Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

walczyć o małżeństwo, czy nie?

Rozpoczęte przez ~Loo, 02 lis 2012
  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 24 września 2013 - 12:39
    - #może kiedyś wyjdę na przeciw mojemu mężowi ,jak będzie wracał ,stanę na drodze ,zatrzymam go i razem zabawimy się w samochodzie.#
    -# Ale uprzedź Go wcześniej, bo może nie będzie jechał SAM !!! #

    I ja naprawdę chciałabym to zobaczyć....i ciekawe co zrobiłby Twój kochający mąż??? a) pojechałby dalej ze swoją kochanką a Ciebie zostawił na drodze,
    b) wyrzuciłby kochankę z samochodu i wrócił z Tobą,
    c) wrócilibyście w trójkę..(nie wnikam już, czy wcześniej zabawilibyście się razem w samochodzie)...

    I jeżeli jednak c), to mam pytanie do Ciebie, czy mogłaby przejechać do waszego domu i spędzić noc z Twoim mężem, gdyby miał na to ochotę oczywiście....a jeżeli NIE, to dlaczego? czyżbyś ustaliła z mężem, nie obchodzi Cię co robi po za , ale DOM to świętość??? a to by znaczyło, że jednak masz pewne zasady....i nie akceptujesz Go jednak w pełni.....

    Kochacie się, a Ty godzisz się na zdrady.... i jest ok, jeśli taka jest UMOWA między Wami.....ale w żaden sposób nie możesz tego przenosić ani nakłaniać do tego innych, którzy żyją i chcą żyć wg innych zasad....
    I nie odpisuj proszę #ależ ja nikogo do niczego nie nakłaniam......# tylko krótko odpowiedz na pytanie a) b) czy c)....zauważyłam, że nigdy nie odpowiadasz na proste pytania wprost....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 24 września 2013 - 12:53
    Pytanie drugie.....gdzie jest Twoja granica????

    Idziesz do piwnicy a tam Twój mąż wymienia płyny z sąsiadką...Nic??
    Idziesz do kuchni zrobić kawę, wracasz, Twój mąż wymienia płyny z Twoja koleżanką...nadal NIC...
    nadal się kochacie, rozumiem....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~mike33
    ~mike33
    Napisane 24 września 2013 - 13:12
    ~alutka napisał:
    Pytanie drugie.....gdzie jest Twoja granica????

    Idziesz do piwnicy a tam Twój mąż wymienia płyny z sąsiadką...Nic??
    Idziesz do kuchni zrobić kawę, wracasz, Twój mąż wymienia płyny z Twoja koleżanką...nadal NIC...
    nadal się kochacie, rozumiem....

    Hardcorowo się tutaj robi... swoich trzech groszy na razie nie wrzucam, bo się boję :) A poważniej, to nic budującego nie mam do dodania do tej dyskusji, więc, póki co, pozostanę jej biernym obserwatorem. Pozdrowienia dla wszystkich zaangażowanych w tym wątku. Jakby to wszystko zebrać (a dyskusja rozwinęła się nad wyraz owocnie), to niezły poradnik by wyszedł :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 24 września 2013 - 13:26
    No, wreszcie drugi facet się odezwał !!!! jak tak @mike? a Ty z kim obecnie wymieniasz płyny, że się tak wyrażę ??? :):)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~mike33
    ~mike33
    Napisane 24 września 2013 - 13:30
    ~alutka napisał:
    No, wreszcie drugi facet się odezwał !!!! jak tak @mike? a Ty z kim obecnie wymieniasz płyny, że się tak wyrażę ??? :):)

    Poproszę o inny zestaw pytań :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 24 września 2013 - 13:33
    ~mike33 napisał:
    ~alutka napisał:
    No, wreszcie drugi facet się odezwał !!!! jak tak @mike? a Ty z kim obecnie wymieniasz płyny, że się tak wyrażę ??? :):)

    Poproszę o inny zestaw pytań :)


    czyli, pewnie CELIBAT !!!........... no, komu jak komu, ale Tobie to by się przydał :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 24 września 2013 - 13:59
    Właśnie chciałem zauważyć że dyskusja się zaostrza i nie wiem czy w dobrym kierunku . Jakieś złe emocje wyczuwam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 24 września 2013 - 14:14
    Te złe emocje, to pewnie moje....postaram się je stłumić i na jakiś czas zamienić się w radosna PAPROTKĘ, która chce od życia tylko tego by ja podlać.... bo dzisiaj faktycznie czuję się jak drapieżna ROSICZKA, która chce zjeść jakąś muchę :)

    I tak jak mówiłam, faceci SKORPIONY, zawsze sprowadzają mnie na ziemię !! :) jesteś moim hamulcem @facet....:) dzięki

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 24 września 2013 - 14:18
    Matko !!!!!! Nie pierwszą osobą jesteś która mi to mówi i nie wiem czy dobrze że tak jest . Mam nadzieję że tylko w takich sytuacjach .
    Mnie w pewnym momencie też trochę ciskało przy czytaniu niektórych rzeczy ale chyba poddając się nastawieniu kaczki zmieniłem swoje nastawienie . I zacząłem czytać z delikatnym uśmiechem .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 24 września 2013 - 14:19
    A z tą paprotką to nie przesadzaj . Dobrze ????

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 24 września 2013 - 14:49
    Przypomniał mi się film MATRIX, tam też niektórym serwowali filozofię szczęścia....a jednak znaleźli się tacy, którzy nie dość, że chcieli poznać prawdę i życie takim jakim jest naprawdę, to jeszcze byli gotowi za to umierać.....

    - a prawda, niestety, zawsze jest bolesna....
    Ale jeśli są tacy, co wolą nic nie widzieć i nic nie wiedzieć, żeby być szczęśliwym, to nie należy im tego odbierać...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ohydka
    ~ohydka
    Napisane 24 września 2013 - 16:11
    ~kaczka napisał:
    @ohydka - nigdy nikogo nie naśladuj ,bądź sobą !!!

    dziękuję niewymownie za :
    zakaz "nigdy nikogo..."
    wskazanie drogi "nie naśladuj"
    na marginesie w Twoich wypowiedziach /a to jest tylko jedno zdanie/ tyle wyparć, zaprzeczeń i negatywnych programów - dysonuje to z filozofią jaką propagujesz, jesteś niespójna w przekazie,
    Twoje doradztwo, czy zezwolenie "bądź sobą" - /kiedy ponoć nikomu niczego nie narzucasz/
    a z wykrzyknikami to już brzmi jak rozkaz "bądź sobą!!!" - a samo stwierdzenie weź sobie do serca, żyj i bądź sobą - wszyscy inni są już zajęci,
    I jeszcze jedno - skoro już wiem że przeczytałaś mój wpis - bardzo miło i kulturalnie byłoby odpowiedzieć na jedno chociaż pytanie, tyle ich padło?, zadałam je bo mnie to zainteresowało a nie żeby otrzymywać porady/wskazówki/nakazy/rozkazy...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Yrkoon
    ~Yrkoon
    Napisane 24 września 2013 - 16:30
    Nikt tak nie znienawidzi kobiety jak ina kobieta, Nawet mizogini formatu ojców kościoła (albo mojego :P )nie inspirowali łowów na czarownice. Najczęściej, o dziwo, inkwizytorów wzywały sąsiadki czarownicy. Powód oficjalny: czary. Nieoficjalny: za ładna.za brzydka / nie pokłoniła się starej torbie / nie chce wyjść za mąż / mąż takiej a takiej się za nią oglądał / bo nie lubiana. Kaczka ma swoją wizję świata, znalazła homeostazę, czuje się z tym dobrze to i co w tym złego? Pamiętam, jak ja sam przyjąłem inną religię i zaadoptowałem inną niż chrześcijańska moralność iluż to mnie karciło, nawracało, kusiło by zostać baranem w owczarni KK... Tu widzę ten sam proces. Banda kobiet, które sypiają z nożem pod poduszką (na wypadek jakby partner przez sen wyszeptał imię innej kobiety) wznosi stos dla tej, która tak nie czyni. Studium wsiowych/małomiasteczkowych pogromów wypisz. wymaluj. Czegóż tak nie tolerujecie: jej serca spokoju, odrzucenia wsiowej moralności, bezwzględnej obrony swego stanowiska? ############
    @ Kaczuszko <= Twa pryncypialność i spokój zasługuje na najgłębszy szacunek, którego wyrazy niniejszym Ci składam. Powiedz mi jednak (że sobie pozwolę na niedyskretne zapytanie) czy sypiasz z innymi mężczyznami, gdy męża nie ma w domu? (być może pisałaś o tem, ale że z reguły pracuję, pisze i gram na raz mogłem przeoczyć...)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 24 września 2013 - 16:51
    @Yrkoon...czy Ty mi również, między innymi zarzucasz chrześcijańską, wsiową moralność? a może dulszczyznę?
    Jestem jedyną kobietą, która znalazła zrozumienie u @Grenadiera, który żyje jednocześnie z żona i kochanką.....znajdź tu gdziekolwiek wypowiedź, że potępia się model związku, innego niż nasz własny......nie znajdziesz ! to nie nagonka na inne spojrzenie na świat, tylko próba zrozumienia........Jeżeli ktoś, wyjeżdża ze swoimi racjami, powinien chociaż umieć je obronić......wszystkie tu oburzone jak to nazywasz, są tylko i wyłącznie zwolenniczkami szczerości.....nie chcą żeby ktoś je oszukiwał....to wszystko......
    pytałam się innych kobiet, co czują kładąc się do łóżka z mężem, który ma romans, pytam też @miłość....i dostałam odpowiedź. czystą przyjemność......
    mówiłam to nie raz, wszystko jest dozwolone, jeśli dwie osoby na to się umówią...
    jeśli nie, a ktoś zdradza, druga strona czuje się zdradzona......to chyba proste....
    Ja naprawdę nie rozumiem, co mi zarzucasz?.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ohydka
    ~ohydka
    Napisane 24 września 2013 - 17:01
    ~facet napisał:
    Właśnie chciałem zauważyć że dyskusja się zaostrza i nie wiem czy w dobrym kierunku . Jakieś złe emocje wyczuwam

    ~alutka napisał:
    Te złe emocje, to pewnie moje....postaram się je stłumić i na jakiś czas zamienić się w radosna PAPROTKĘ, która chce od życia tylko tego by ja podlać.... bo dzisiaj faktycznie czuję się jak drapieżna ROSICZKA, która chce zjeść jakąś muchę :) ...


    Myślę że facet pisał o swoich emocjach, które wyczuwa, alutka napisała o swoich emocjach - które też wyraźnie czuje, a ja mam swoje i też nie są pozytywne po czytaniu tak skonstruowanych wypowiedzi.
    Kaczka prezentujesz tu odmienne zdanie i u mnie nie ono budzi emocji, emocje budzi nieprawdziwość... sama ideologia i założenia są jak najbardziej OK. Miłość bezwarunkowa - SUPER.
    Teraz pozwolę sobie napisać jak ja odbieram ten przekaz : kaczka/miłość starasz się dążyć do stanu miłości bezwarunkowej do partnera - wbrew sobie. I tak organicznie, werbalnie i emocjonalnie - wbrew temu co mówisz, zgłaszasz sama sobie sprzeciw. To że opowiesz o tym głośniej nie znaczy że będziesz bardziej wiarygodna - krzyk będzie odbierany jak akt desperacji. Im więcej chcesz przytoczyć szczegółów dotyczących konkretnych sytuacji na poparcie jak to Ci z tym dobrze - tym więcej dostrzegam niespójnych sygnałów i zaprzeczeń samej siebie - dlatego niektórzy forumowicze mówią ze rezygnujesz z siebie lub zniszczyłaś siebie.
    Chcesz mocno wierzyć że działasz słusznie i OK tylko proszę nie traktuj siebie jak misjonarza, bo to zaczyna być komiczne kiedy przekonujesz pozostałych do czegoś w co wierzysz bo uznałaś to za najlepsze rozwiązanie w sytuacji jaka Cię spotkała/dotknęła "takie mniejsze zło" - a nie wypływa to z samej Ciebie. - tyle mojego, bardzo subiektywnie i osobiście, ale przecież inaczej nie ma sensu no bo skąd niby mogę wiedzieć jak to widzą inni. Emocje są - przyczyn nie znam.
    Na zakończenie: bardzo cenię odmienne punkty widzenia - zmieniają optykę i perspektywę. W tym jednak przypadku czuję się jakbym odbiła wszystko w krzywym zwierciadle - niby zarys się zgadza ale gołym okiem dostrzegam przekłamanie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 24 września 2013 - 17:01
    i dodam tylko ,że to sama @miłość wszystkich wprowadziła w błąd....dozowała informacjami od końca.....jest nielogiczna, niespójna i chaotyczna.....gdyby jej pierwszy post brzmiał : #jesteśmy małżeństwem otwartym, mąż ma romanse, ale to nie wpływa na nasze relacje# to nikt by się do niczego nie przyczepił......swoja filozofię próbuje wcisnąć w związki, które nie dają sobie na to przyzwolenia.....stąd może tyle nieporozumienia w tym wszystkim...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ohydka
    ~ohydka
    Napisane 24 września 2013 - 17:13
    ~Yrkoon napisał:
    ... Pamiętam, jak ja sam przyjąłem inną religię i zaadoptowałem inną niż chrześcijańska moralność iluż to mnie karciło, nawracało, kusiło by zostać baranem w owczarni KK... Tu widzę ten sam proces.

    Człowieku nie osądzaj po swoich doświadczeniach całego świata, czymże Ty się różnisz wobec tego od osób które potępiasz w swoim poście??? Daj spokój, nie wiesz jakie historie niosą ludzie których wrzucasz do jednego wora, ile każdy z nas przeszedł zmian i zwrotów akcji i na ile był wystawiony.
    Zmieniłeś religię - ŚWIETNIE - ciesz się, że znalazłeś coś co Cię zadowoliło w materii ducha i wypełniło tę wartość -/ BTW to nie jest forum na ten temat/
    Masz swoje zdanie??? - Pozwól innym na to samo, potępiasz podwójną moralność samemu ją uskuteczniając...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Tobia
    ~Tobia
    Napisane 24 września 2013 - 18:06
    Alutka, fajnie pisalas a teraz jestes jak ryba w sieci, wyplacz sie i plyn dalej. Ty mowisz ...logicznie, myslisz racjonalnie, jestes ulozona i ...kontrolujaca... Podobnie mysle jak Ty o zyciu w kwesti ratowania, odpuszczania...i tego co pisalas ( ale nie na temat Kaczki.) Dzika Kaczka to dzikuska, wspaniala baba, mowi abstrakcyjnie, mysli tworczo, jest chaotyczna ale wierna sobie i nie zaborcza. Alutko odpusc Kaczce, bo Ty jej nie zrozumiesz. Ty masz racje swoja. Jestescie z roznych bajek! A tak w ogole to fajnie, ze tu Was mamy i Wasze doswiadczenia i spostrzeznia.. no i emocje.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Tobia
    ~Tobia
    Napisane 24 września 2013 - 18:23
    Ohydko, Yrkoon nie potepia ,tylko apeluje o tolerancje, bo rzeczywiscie my kobiety dla Kaczki mile nie jestesmy. Pytania do Kaczki sa obrazliwe, pelne drwiny i dlatego pozostaja bez odpowiedzi. Kaczka nie jest naiwna. A mysle, ze jej glos w dyskusji jest cenny.Dla mnie Kaczka jest wrecz niesamowita.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 24 września 2013 - 18:28
    Postaram się odpowiedzieć na pytania,które zadała mi alutka ,ale nie mam dzisiaj więcej czasu.Przepraszam ,jeżeli nie odpowiadam momentalnie ,a to tylko dlatego ,że za dużo tego jest czasami ,coś ominę ,co dla mnie jest w danym momencie mało istotne

    Co do niby braku spójności moich wypowiedzi ,to dlatego ,że na bieżąco wciąż nasuwają mi się coraz to nowe obserwacje i wnioski wynikające z Waszych wypowiedzi.Sami mnie na to wszystko naprowadzacie :-)
    @ohydka - jedynie w tej chwili Tobie podziękuję ,że zwróciłaś mi uwagę na temat tego ,że coś Ci nakazałam. Masz rację ,a ja niestety nie jestem idealna,ja wciąż cały czas się uczę mimo ,że deklaruję pewne 'zasady' Zawsze twierdziłam,że każdy z nas jest świetnym teoretykiem i w teorii to jesteśmy zajebiści ,ale gorzej to samemu zastosować w praktyce. A ja - powtarzam ,cały czas uczę się . Najwyraźniej jeszcze nie dotarłam na szczyt mojej góry ,ale tak czasami bywa ,że musimy mimo wszystko czasami się cofnąć i coś w sobie samych na nowo zrewidować. Co powoduje dalszy rozwój :-) Dziękuję za zwrócenie mi uwagi.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook