Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

walczyć o małżeństwo, czy nie?

Rozpoczęte przez ~Loo, 02 lis 2012
  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 26 września 2013 - 11:16
    @alutka - bądź kim chcesz być,twój wybór ,twoja wola i ciesz się życiem

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 26 września 2013 - 12:05
    @Yrkoon - TAK ,WIEM :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Tobia
    ~Tobia
    Napisane 26 września 2013 - 12:24
    Do Yrkoon. Żal mi, ze swoją Kwiatuszke zostawiłes.. z rozbudzona nadzieja. Kobieta, która czuje i widzi zachwyt w oczach swego wybranka, kwitnie .. My kobiety czujemy sie kobiece przy takich mężczyznach .. odwzajemnienie działa na zasadzie lustrzanych neuronow, zarazamy sie emocjami osób, z którymi przebywamy., Kwiatuszka ma kojacy wpływ na Ciebie, w macho odkryła głębię wrażliwości.. Czy to nie siła delikatnej kobiety? Ludzie na siebie oddzialywuja..w tym kontekście , nie ma co ratować ( powracajac do tematu głównego)w związku rozbitym przez zdradę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 26 września 2013 - 12:36
    Yrkoonn nie krytykuję Cię ,odkrywam tylko pewne sprzeczności w Twoich wypowiedziach.Posługujesz się cytatami wielkich"tamtego świata" nie tego.Ale oni sami głosili tezy pełne sprzeczności.Co więcej cały nasz świat jest pełen sprzeczności.Jak mawiał klasyk:"sa rzeczy na tym swiecie które się fizjonomom nie sniły"
    A czy Ty tak poprostu nie mógłbyś zakochac się we mnie?
    Nie...............ponieważ :po primo- nie mam wielkiego cyca , secundo -nie lubię wyuzdanego seksu, tertio- nie mieszczę się w Twoim przedziale wiekowym, o doruwnaniu Ci intetektualnie nie wspomnę .I gdzie tu miejsce na bezwarunkowość.
    Niestety jakiś" diabeł" wszczepił nam gen poznania dobrego i złego.
    I rozpoczął się proces poznawczy.Chcemy tego co dla nas dobre a nie złe.
    Może kiedyś dojdziemy do tego ,że zacznie nam zależeć na dobru naszego gatunku a nie własnym lub wrócimy do początków.
    Amen?


    to dobrze że karzdy z nas ma inne zdanie na ten temat bo :"Gdy tysiące ludzi mówi to samo ,to jest albo vox dei ,albo wielkie głupstwo".

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~zeb
    ~zeb
    Napisane 26 września 2013 - 13:27
    Nie wiem czy trwanie w toksycznym związku dla dobra dziecka to dobre rozwiązanie. Domyślam się, że nie raz było świadkiem jakieś awantury. Ja mam trochę podobną sytuację. Mam dwie córki , żonę w roszczeniowym charakterem robiąca wiecznie awantury z byle powodu. Dodatkowo kokietuję mnie moja była dziewczyna z którą byłem kiedyś kilka lat w związku, jej małżeństwo też się nie układa. Dała mi do myślenia, że jakbym tylko się zdecydował to moglibyśmy spróbować na nowo. Była to miłośc mojego życia ale z pewnych powodów nasze drogi sie rozeszły. Jak ja mam się zachować ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~mike33
    ~mike33
    Napisane 26 września 2013 - 13:33
    ~zeb napisał:
    Nie wiem czy trwanie w toksycznym związku dla dobra dziecka to dobre rozwiązanie. Domyślam się, że nie raz było świadkiem jakieś awantury. Ja mam trochę podobną sytuację. Mam dwie córki , żonę w roszczeniowym charakterem robiąca wiecznie awantury z byle powodu. Dodatkowo kokietuję mnie moja była dziewczyna z którą byłem kiedyś kilka lat w związku, jej małżeństwo też się nie układa. Dała mi do myślenia, że jakbym tylko się zdecydował to moglibyśmy spróbować na nowo. Była to miłośc mojego życia ale z pewnych powodów nasze drogi sie rozeszły. Jak ja mam się zachować ?

    Świeża, męska krew na forum. Nie chcę trywializować, ale witaj wśród tych, co okrakiem...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 26 września 2013 - 13:54
    @Tobia - pięknie to ujęłaś o tym odwzajemnianiu i zarażaniu się emocjami. My chcemy czuć się kobiece ,ale mężczyźni też chcą się czuć męscy przy nas. No i jak dochodzi do tego ,że jednak z czasem staje się inaczej . Pisałam już o tym ,bo uzależniamy swoje poczucie szczęscia ,kobiecości ,męskości od partnera. Nie obarczajmy się aż tak wielkim ciężarem.Każdy z nas niesie swój własny i tak już wystarczająco cięzki. Facet też może mieć gorsze dni ,tak samo jak kobieta i wtedy niestety nie jesteśmy w stanie patrzeć na siebie ,jak dawniej ,z pełnym uwielbieniem. Zarażamy się emocjami każdego rodzaju ! Tymi radosnymi i tymi smutnymi . Które zwyciężą ? Oczywiście te ,które będziecie 'karmić'.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 26 września 2013 - 14:02
    Na początku związku obie strony patrzą na siebie z podziwem ,uwielbieniem,prawda? Widzimy w sobie wspaniałe ,cudowne osoby . Dlaczego nie mamy tak patrzeć na siebie cały czas? Zanim dojdzie do zdrady?
    No właśnie - żony z roszczeniowym charakterem ,ba !!! Przecież to najlepiej umie każda kobieta !!! Prawda ? Jak facet przy takiej ma się czuć szczęśliwy i kochany ? Cokolwiek zrobi jest źle ,czyż nie ? Nic nowego . Ot samo życie . Dlatego pisałam o zmianie wewnętrznego nastawienie i myślenia .Żeby nigdy nie przestawać widzieć w partnerze tego wspaniałego ,kim był na początku,niezależnie od spotykających nas okoliczności. Czyli dalej to samo : nie uzależniajmy poczucia swego szczęścia ,kobiecości ,męskości od drugiej osoby

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Czeladnik
    ~Czeladnik
    Napisane 26 września 2013 - 14:15
    ~zeb napisał:
    Nie wiem czy trwanie w toksycznym związku dla dobra dziecka to dobre rozwiązanie. Domyślam się, że nie raz było świadkiem jakieś awantury. Ja mam trochę podobną sytuację. Mam dwie córki , żonę w roszczeniowym charakterem robiąca wiecznie awantury z byle powodu. Dodatkowo kokietuję mnie moja była dziewczyna z którą byłem kiedyś kilka lat w związku, jej małżeństwo też się nie układa. Dała mi do myślenia, że jakbym tylko się zdecydował to moglibyśmy spróbować na nowo. Była to miłośc mojego życia ale z pewnych powodów nasze drogi sie rozeszły. Jak ja mam się zachować ?


    No to masz komfortową sytuację, biorąc pod uwagę toksyczny związek w jakim trwasz. Jeszcze nie zdradziłeś, więc możesz z żoną porozmawiać o Waszym związku (oczywiście nie wspominając o "dawnej miłości"). Podjąć próbę naprawy relacji między Wami. Potem, jeśli nie dacie rady być dalej ze sobą, rozejdziecie się i wtedy z "czystą kartą" można budować swoje życie z "inną".


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 26 września 2013 - 14:15
    Ja na prawdę podziwiam mężczyzn ,że wszystko to tak długo wytrzymują.
    I śmiem twierdzić ,że początek wszelkich nieszczęść nalezy upatrywać w kobietach. Smutne to ,bo sama jestem kobietą.
    Dzieje się tak ,bo pierwotnym pierwiastkiem ,jest pierwiastek żeński : pierwsza kobieta to matka..........kobieta najczęściej roszczeniowa..........wymagająca wierności ,miłości bezwarunkowej ,bezgranicznej ,szacunku ,zaufania,ale sama ..............hmmm........czy faktycznie tak kocha ,ufa ,szanuje ? Szanujmy swój własny wybór ,kochajmy to co tworzymy , Kobiety ...............

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 26 września 2013 - 14:19
    Dlaczego na początku tego forum było tak dużo panów ? co się stało,że nagle większość 'wyginęła' ? No bo .............kobiety doszły do głosu i ............stłamsiły ,osaczyły........itp. tych miłych panów.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 września 2013 - 14:28
    A ja wcale nie podziwiam facetów, którzy tak długo to wytrzymują...i zgodzę się z Tobą co do jednego, że żony bywają straszne....ja sama, nie # ożeniłabym się# z żadną, którą znam, a nawet gdym kiedyś popełniła ten błąd, uciekałabym gdzie pieprz rośnie.... jak pozwalacie sobą pomiatać, to na własne życzenie......ale to jest też wybór....jesteś mężczyzną? to ustal jakieś granice....a jak grochem o ścianę, to trzaśnij drzwiami i wyjdź.....może się zołza opamięta.....ale nie miej romansu, bo to zwykłe świństwo.....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 września 2013 - 14:34
    ~zeb napisał:
    Nie wiem czy trwanie w toksycznym związku dla dobra dziecka to dobre rozwiązanie. Domyślam się, że nie raz było świadkiem jakieś awantury. Ja mam trochę podobną sytuację. Mam dwie córki , żonę w roszczeniowym charakterem robiąca wiecznie awantury z byle powodu. Dodatkowo kokietuję mnie moja była dziewczyna z którą byłem kiedyś kilka lat w związku, jej małżeństwo też się nie układa. Dała mi do myślenia, że jakbym tylko się zdecydował to moglibyśmy spróbować na nowo. Była to miłośc mojego życia ale z pewnych powodów nasze drogi sie rozeszły. Jak ja mam się zachować ?


    No nie mogłeś lepiej trafić....ale śmiem wątpić czy po przeczytaniu wszystkiego, będziesz wiedział jak się zachować !!! :):):)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 26 września 2013 - 14:42
    a ja z innej beczki: "Konia nie bij,sługi nie lżyj , ŻONY NIE DRAŻNIJ,chceszli mieć z nich statek."

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 26 września 2013 - 14:49
    Apel do wszystkich kobiet - POZWÓLCIE SIĘ KOCHAĆ PRZEZ SWOICH FACETÓW ,TAK JAK ONI UMIEJĄ. NIE MÓWCIE IM CO I JAK MAJĄ ROBIĆ W DOMU (nie chodzi mi np.o sex ,bo tu raczej wskazane jest dać kilka wskazówek,żeby obu było dobrze). Też uważam,że zdrada to świństwo,ale o czym to świadczy? O tym ,że facet sam siebie nie szanuje,proste. Ale to jego sprawa i nie mnie to oceniać, kim w tym momencie jest ten facet. Jest tym kim chce być,tak jak jego żona chce być tym kim jest ,a więc ...kobietą roszczeniową ,pretensjonalną........też się w tym momencie nie szanuje. Swój swego przyciąga :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 26 września 2013 - 14:58
    ~kaczka napisał:
    Apel do wszystkich kobiet - POZWÓLCIE SIĘ KOCHAĆ PRZEZ SWOICH FACETÓW ,TAK JAK ONI UMIEJĄ. NIE MÓWCIE IM CO I JAK MAJĄ ROBIĆ W DOMU (nie chodzi mi np.o sex ,bo tu raczej wskazane jest dać kilka wskazówek,żeby obu było dobrze). Też uważam,że zdrada to świństwo,ale o czym to świadczy? O tym ,że facet sam siebie nie szanuje,proste. Ale to jego sprawa i nie mnie to oceniać, kim w tym momencie jest ten facet. Jest tym kim chce być,tak jak jego żona chce być tym kim jest ,a więc ...kobietą roszczeniową ,pretensjonalną........też się w tym momencie nie szanuje. Swój swego przyciąga :-)

    Jest pani już zmęczona tworzeniem ,myślę że pora na sen...........

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 26 września 2013 - 15:09
    Zaczynam dochodzić do wniosku czytając niektóre wypowiedzi a już nawet apele, że moja żona jest chyba aniołem . I im więcej czytam to coraz bardziej zapominam dlaczego tutaj trafiłem . Tylko że nie jest to efektem zmiany mojego podejścia do życia tylko trwałych zmian w mózgu spowodowanych próbą zrozumienia pewnych osób .
    Chyba na jakiś czas zrobię sobie przerwę w czytaniu bo czuję się jakoś zmęczony .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 26 września 2013 - 15:14
    Kobiety nawet nie widzą jak ranią swoich panów . Ranią ich na okrągło ,prawie na każdym miejscu swoim zrzędzeniem ,narzekaniem i wiecznym niezadowoleniem. Napisałam kiedyś ,żeby szanować swój wybór,prawda. No więc ,jak taka kobieta szanuje ten swój wybór będąc ciągle w pozycji roszczeniowej ,narzekając i marudząc ? Jak? To już faktycznie lepiej postępować ,jak alutka - raz a dobrze - cięcie ,przynajmniej szanuje swój wybór. No ale ,jeżeli ludzie się kochają i nadal chcą być razem...cóż niech nauczą się na prawdę kochać,szanować,ufać ...........itp.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 26 września 2013 - 15:15
    ~facet napisał:
    Zaczynam dochodzić do wniosku czytając niektóre wypowiedzi a już nawet apele, że moja żona jest chyba aniołem . I im więcej czytam to coraz bardziej zapominam dlaczego tutaj trafiłem . Tylko że nie jest to efektem zmiany mojego podejścia do życia tylko trwałych zmian w mózgu spowodowanych próbą zrozumienia pewnych osób .
    Chyba na jakiś czas zrobię sobie przerwę w czytaniu bo czuję się jakoś zmęczony .

    Nawet nie wiesz, jak mnie zemdliło od tego wszystkiego.....a o czym jest ta rozmowa, to już dawno nie wie nikt... daj znać jak będziesz po rozmowie...pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 26 września 2013 - 15:16
    ~facet napisał:
    Zaczynam dochodzić do wniosku czytając niektóre wypowiedzi a już nawet apele, że moja żona jest chyba aniołem . I im więcej czytam to coraz bardziej zapominam dlaczego tutaj trafiłem . Tylko że nie jest to efektem zmiany mojego podejścia do życia tylko trwałych zmian w mózgu spowodowanych próbą zrozumienia pewnych osób .
    Chyba na jakiś czas zrobię sobie przerwę w czytaniu bo czuję się jakoś zmęczony .

    Chyba się z Tobą zgodzę,kaczka dziwaczka skutecznie wypleniła wszystkich z placu boju.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty