Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

walczyć o małżeństwo, czy nie?

Rozpoczęte przez ~Loo, 02 lis 2012
  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 23 września 2013 - 17:58
    No i tym się różnimy.......bo dla mnie sypianie z kimś kto co pięć minut biega z inną babą na golasa wymachując trąbą, nie byłoby przyjemnością......ale tematu preferencji seksualnych nie poruszam, co i jak kto lubi..... i nie o tym tu rozmawiamy.....skoro mimo wszystko jesteś szczęśliwa, to ja nie mam już nic do dodania...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 23 września 2013 - 18:16
    I nie wyobrażam też sobie, żebym miała zrozumienie dla mojego faceta, który jechał tak długo do mnie.... a że mu się dłużyło, wlazł po drodze do agencji towarzyskiej.... a ja miałabym, mu współczuć, jaki to był nieszczęśliwy i wynagrodzic jeszcze wyrzuty sumienia..... i że sama przyczyniłam się do tego....no , bo w sumie mogłam wyjechać mu na przeciw i stać przy drodze.....:):):) pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 23 września 2013 - 18:23
    @alutka - i bardzo dobrze ,że się różnimy.W tym cały urok. Ja z kolei was podziwiam ,że przejmujecie się tymi róznymi sytuacjami,jakie was spotykają. Nie wyobrażam już sobie takiego życia,bo kiedyś w sumie podobna byłam do was.

    A tak z innej beczki ,jesteś dobrym obserwatorem Alutka ,interesujesz się trochę horoskopami ,prawda? Jaki znak zodiaku byś mi przypisała ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 23 września 2013 - 18:31
    właściwie to może powinienem być kobietą skoro sam tu swojego rodzaju zostałem .
    Jeżeli pretensjami można rozmowy o tym że w naszym związku zaczęło się coś psuć i jednak mam jakąś wizję naszego dalszego życia to rzeczywiście je mam .
    Ja w sumie to nie wiem czy powinienem się tutaj odzywać . Oprócz tego że jestem tutaj pojedynczy to chyba mój problem jest zupełnie innego rodzaju niż wszystkich tutaj . Chyba jednak zamienię się po prostu w słuch .
    Ale muszę o coś zapytać . Czy wszystkie problemy małżeńskie są związane ze zdradą ???? Bo zaczynam się poważnie zastanawiać w czym tak naprawdę tkwi mój małżeński problem
    Pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 23 września 2013 - 18:42
    niezależnie od tego ile napisałaś, o sobie, nie napisałaś NIC....żadnych cech charakteru, na własne życzenie, pozbawiłaś się odczuwania czegokolwiek... odrzuciłaś cierpienie, którego musiałaś dużo doświadczyć, ale jednocześnie nie udało Ci się zachować żadnych innych emocji......Twoje szczęście, to dla mnie jakiś letarg, forma wyparcia.....jesteś ponad wszystkim, co się dzieje wokół Ciebie.....

    Na dzień dzisiejszy, na 12 znaków zodiaku.....przypisałabym Ci znak 13-ty HYBRYDA...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 23 września 2013 - 18:42
    gdyby wlazł do agencji towarzyskiej ,to nawet byś o tym nie wiedziała i co? Z uśmiechem byś go przywitała i oczywiście jeszcze wskoczyła mu do łózka. Jaka to różnica ? A jaką masz pewność ,że twój facet ciebie nie zdradza ,jak wyjeżdża na te dwa tygodnie?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 23 września 2013 - 18:44
    @facet...u mnie nie było fizycznej zdrady.... nigdzie się stąd nie ruszaj !!!!!! :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 23 września 2013 - 18:50
    żadnej pewności nie mam....i na tym polega właśnie zaufanie.....gdy ktoś go nadużyje....nie szczerzę zębów tylko podejmuję decyzje....to nie wina kogoś, że jest się oszukiwanym, ale gdy to wyjdzie ja jaw....zaufania już nie ma.....i jeżeli ktoś nie potrzebuje go w związku to jego sprawa.....ja ufam...i mi też można zaufać.... jestem z kimś dopóki ufamy sobie nawzajem.....potem dla mnie to nie ma sensu...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 23 września 2013 - 19:08
    dokładnie ,zgadzam się z tobą co do tego zaufania. Ale pamiętaj twój facet też Ci ufa ,co nie znaczy ,że np. nie zrobi małego skoku w bok. On Ci ufa ,że mimo takiego incydentu nic się nie zmieni między wami.Że nadal będziesz go kochała i mu ufała. ALe niestety dzieje się najczęściej inaczej. Nagle przestajesz mu ufać i prawdopodobnie kochać. Cóż za pech dla wszystkich - on rozczarowany i ty rozczarowana. I w tym momencie już faktycznie nikt nikomu nie ufa. Zgadzam się z tobą ,że w takim przypadku nie ma sensu dalej trwać razem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 23 września 2013 - 19:20
    no musiałem !!!!!
    Jeżeli z góry ufa że pomimo " incydentu " jak to nazwałaś nic się nie zmieni to znaczy że liczy się z tym że coś takiego zrobi i że później mu się po prostu upiecze .
    A później co ? Wybaczenie po drugim, trzecim, piątym, n-tym razie ??????
    To później to chyba nie jest pech tylko naturalna dla większości osób kolej rzeczy .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 23 września 2013 - 19:30
    Facet, który by myślał, że zdradzając mnie, to mały incydent, nie byłby moim facetem.... nie wskakuję do łóżka kogoś, kogo nie znam.....o pewnych sprawach rozmawia się przed, i każdy mówi jaka ma filozofię życiową, gdy kłamie by mnie zdobyć, to już inna sprawa, ja na to nie mam wpływu....ale on sam wie, że gdyby wydało się, że mnie oszukiwał, nie będzie wstanie mnie zatrzymać....straci mnie po prostu.... widocznie jak do tej pory wszystkim zależało, bo nic mi nie wiadomo o takim fakcie....
    A jak się skończy mój obecny związek, tego nie wiem....ale na dzień dzisiejszy jest taki, jaki chciałam żeby był........a ja sama jestem w związku taka, ze facet naprawdę nie ma czego szukać po za nim, a gdy poszuka i mu tam będzie lepiej, to skończy się związek między nami....mnie po prostu nie interesują gry zespołowe....tym bardziej, ze nie boje się być sama....
    a wracając do @faceta, to nieważne czy zdrada była czy jej nie było w przypadku OBCEGO w domu.....Twoje małżeństwo jeszcze istnieje, ale Wasz związek już nie..... nie czekaj dłużej....zrób coś z tym....jak napisała @zdecydowana, trzeba coć zakończyć, żeby coś zacząć...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 23 września 2013 - 19:37
    Zdecydowałem już co dalej . Czekam teraz . Nie mogę przecież takiej sprawy załatwić przez telefon

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 23 września 2013 - 19:41
    Nie napisałam,że on z góry jej ufa ,że mimo incydentu nic się nie zmieni . Napisałam ,że on jej też ufa . Incydentów nikt sobie nie planuje z góry i nikt nie wychodzi z założenia ,że może bezkarnie sobie zdradzać. Incydenty czasami się jednak zdarzają ,różne ludzie miewają chwile słabości . I on jej ufa ,że to nie będzie miało wpływu na ich dalszy związek. Tylko faktycznie ,trzeba się zastanowić ,czy jej ufa? Bo gdyby jej ufał ,to by się przyznał ,prawda? Ale dzieje się inaczej ,bo on się boi ,bo wie ,że .........ona mu już przestanie ufać.Zaufanie faktycznie muszą mieć obie strony i poczucie bezpieczeństwa.Ale coś mi się wydaje ,że jednak nikt nikomu tak do końca nie ufa. Jak to jest z tym zaufaniem? Dlaczego panowie boją się przyznać swojej kobiecie ,że ...no .........zdarzyło się. Bo z góry wiedzą ,że rozpęta się wojna

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 23 września 2013 - 19:42
    ale smsa #co porabia, moje cudne kochanie# to mógłbyś wysłać prze tel !!!!!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 23 września 2013 - 19:47
    @Alutka .... To było do mnie ??????????????????????????

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 23 września 2013 - 19:52
    Taki żart rozumiem . Nie powiem . Zabawny

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 23 września 2013 - 19:56
    Powiem to jeszcze raz, krótko i dobitnie.... niech mój facet, który mnie oszukuje, i jak to ktoś napisał, potknął się na skórce banana i wpadł do czyjegoś łóżka #modli się, żeby to się nie wydało#......po romansie, ja nie wiem o czym mielibyśmy jeszcze rozmawiać? jeśli woli kogoś innego, to niech mi dupy nie zawraca.... gdyby kłamał, bo nie chciałby mnie stracić i ciągnął romans....@mike, nie bierz tego do siebie.... to HURAGAN KATHERINA byłby małym podmuchem, z jakim zniknąłby z mojego życia...

    Umowa to umowa, dwoje ludzi coś sobie obiecuje, gdy jednej stronie nie udało się jej dotrzymać, CZŁOWIEKU, rozwiąż ją....nie rób idioty ze swojego partnera....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 23 września 2013 - 19:57
    @facet....żart, żart.... złośliwy nawet bym powiedziała !!!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~facet
    ~facet
    Napisane 23 września 2013 - 20:04
    @Alutka...... Az mnie przed monitorem ciarki przeszły :):)
    A tak poważnie . Może bez huraganu z mojej strony ale jestem dokładnie tego samego zdania .
    A złośliwość niestety jest moją drugą naturą :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kaczka dziwaczka
    ~kaczka dziwaczka
    Napisane 23 września 2013 - 20:08
    wow !!! Gratulacje Alutka ,że WSZYSTKIM TWOIM FACETOM NA TOBIE ZALEŻAŁO !!!!

    Masz zajebiste podejście do życia.Podoba mi się. Zmieniajmy swoich partnerów i wciąż na nowo szukajmy nowych ,bo przecież .....ach te emocje..............uniesienia.............. A jak mi się facet nie podoba ,to do widzenia,bo nie wiem..........znudził mi się..........przestał podniecać? Nie spełnia moich oczekiwań ? No kurcze ,gdzieś to szczęście musi być ? A może na tej latarni !!!!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook