Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~miss_fantasy
    ~miss_fantasy
    Napisane 26 stycznia 2020 - 22:16
    ~Zmęczony napisał:
    ~miss_fantasy napisał:


    No... Tak myślałam...
    Wyjątkowy i niepowtarzalny... :) chciałabym Cię kiedyś spotkać


    Schlebiasz mi Fantazjo i łechtasz moje męskie ego. Ale wierz mi, że nie chciałabyś. Jestem jak zmutowany Midas, który zamiast ozłacać niszczy wszystko na swojej drodze zostawiając tylko ból i cierpienie. Nie robię tego z przyjemności czy z wyrachowania. To dzieje się samo jako wynik podejmowanych decyzji. Pewnie skończę tak samo...


    To czemu tak robisz? To może inaczej powiem... Chcialabym zobaczyć Cię "w akcji"

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 26 stycznia 2020 - 22:34
    ~miss_fantasy napisał:

    To czemu tak robisz? To może inaczej powiem... Chcialabym zobaczyć Cię "w akcji"


    Dobre pytanie... to nie są tematy na forum.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~miss_fantasy
    ~miss_fantasy
    Napisane 26 stycznia 2020 - 22:36
    ~Zmęczony napisał:
    ~miss_fantasy napisał:

    To czemu tak robisz? To może inaczej powiem... Chcialabym zobaczyć Cię "w akcji"


    Dobre pytanie... to nie są tematy na forum.


    A co Tobie daje to forum?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 26 stycznia 2020 - 22:52
    ~miss_fantasy napisał:

    A co Tobie daje to forum?


    Dobre pytanie...

    Na pewno pozwala mi spojrzeć z innej perspektywy na moje życie. Zrozumieć rzeczy, których nie dostrzegałem. I poznać ludzi z podobnymi problemami i doświadczeniami.

    Nie chcesz wiedzieć za dużo? I to jeszcze pytając publicznie? :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~miss_fantasy
    ~miss_fantasy
    Napisane 26 stycznia 2020 - 22:59
    ~Zmęczony napisał:
    ~miss_fantasy napisał:

    A co Tobie daje to forum?


    Dobre pytanie...

    Na pewno pozwala mi spojrzeć z innej perspektywy na moje życie. Zrozumieć rzeczy, których nie dostrzegałem. I poznać ludzi z podobnymi problemami i doświadczeniami.

    Nie chcesz wiedzieć za dużo? I to jeszcze pytając publicznie? :)



    To jak mam pytać...
    Zaciekawileś mnie i już.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 27 stycznia 2020 - 11:55
    W nawiazaniu do twojego wpisu w watku @Jagna, mam wrazenie, ze gdy cie nie bylo przemyslales co nieco, podjales pewne decyzje, na razie tylko w glowie. Przestales sie bac samotnosci, tak ci sie wydaje. Zycie pokaze.
    Oceniasz wiec, ze inni sie boja na pewno bo ty juz nie :)
    Smotnosci boi sie kazdy, normalny czlowiek ma obawy nawet przy zmianie pracy a, co dopiero zmiany o 180 st. dotychczasowego wieloletniego zycia z kobieta, dziecmi itp.
    Kwestia jest nie czy sie boi tylko jak bardzo. Jedni tak bardzo, ze sa wstanie wybaczyc zdrady, niektorzy nawet wielokrotne. Inni mniej ale obawy ma kazdy kto ma dzieci, wieloletni zwiazek i polowe zycia juz za soba.
    Z tymi oknami i odkurzaczem to juz calkiem poleciales. Nie kazda kobieta wymaga tego od faceta, niektore wymagaja innych rzeczy,co nie znaczy, ze mniej. Pomachac szmata jest proste jak odchudzanie, niektorym to wystarczy zeby czuc, ze daja do zwiazku wystarczajaco duzo.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 27 stycznia 2020 - 12:18
    powyzszy wpis adresowany do @zmeczony zyciem

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 27 stycznia 2020 - 12:57
    ~raz napisał:
    W nawiazaniu do twojego wpisu w watku @Jagna, mam wrazenie, ze gdy cie nie bylo przemyslales co nieco, podjales pewne decyzje, na razie tylko w glowie. Przestales sie bac samotnosci, tak ci sie wydaje. Zycie pokaze.
    Oceniasz wiec, ze inni sie boja na pewno bo ty juz nie :)
    Smotnosci boi sie kazdy, normalny czlowiek ma obawy nawet przy zmianie pracy a, co dopiero zmiany o 180 st. dotychczasowego wieloletniego zycia z kobieta, dziecmi itp.
    Kwestia jest nie czy sie boi tylko jak bardzo. Jedni tak bardzo, ze sa wstanie wybaczyc zdrady, niektorzy nawet wielokrotne. Inni mniej ale obawy ma kazdy kto ma dzieci, wieloletni zwiazek i polowe zycia juz za soba.
    Z tymi oknami i odkurzaczem to juz calkiem poleciales. Nie kazda kobieta wymaga tego od faceta, niektore wymagaja innych rzeczy,co nie znaczy, ze mniej. Pomachac szmata jest proste jak odchudzanie, niektorym to wystarczy zeby czuc, ze daja do zwiazku wystarczajaco duzo.


    Wyciągam wnioski na na Twój temat po Twoich wpisach, a nie moich przeżyciach i odczuciach. Może nietrafnie, a może trafnie tylko ty tego nie widzisz...

    Jagna też nie wymagała od swojego męża, ja od żony, Twoja żona od Ciebie. Jest tu jakaś prawidłowość. :)

    Może to inna sytuacja, a może kończy Ci się czas, stąd wycieczka z szanowną małżonką do spa i w ogóle Twoja wizyta na tym forum. :)

    I nie boję się niczego. A na pewno nie samotności czy zmiany pracy. Poradzę sobie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 27 stycznia 2020 - 12:58
    ~miss_fantasy napisał:

    To jak mam pytać...
    Zaciekawileś mnie i już.


    Na privie bez świadków.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~miss_fantasy
    ~miss_fantasy
    Napisane 27 stycznia 2020 - 18:04
    ~Zmęczony napisał:
    ~miss_fantasy napisał:

    To jak mam pytać...
    Zaciekawileś mnie i już.


    Na privie bez świadków.


    Daj proszę email jeśli to nie za wiele aby tu go napisać

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Xxx
    ~Xxx
    Napisane 27 stycznia 2020 - 19:04
    ~miss_fantasy napisał:
    ~Zmęczony napisał:
    ~miss_fantasy napisał:

    To jak mam pytać...
    Zaciekawileś mnie i już.


    Na privie bez świadków.


    Daj proszę email jeśli to nie za wiele aby tu go napisać


    Kobieto nie pogrążają się...Jeszcze trochę i wejdziesz zmęczonemu na kuta..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~miss_fantasy
    ~miss_fantasy
    Napisane 27 stycznia 2020 - 19:08
    ~Xxx napisał:
    ~miss_fantasy napisał:
    ~Zmęczony napisał:
    ~miss_fantasy napisał:

    To jak mam pytać...
    Zaciekawileś mnie i już.


    Na privie bez świadków.


    Daj proszę email jeśli to nie za wiele aby tu go napisać


    Kobieto nie pogrążają się...Jeszcze trochę i wejdziesz zmęczonemu na kuta..


    Noż kurwa, wiedziałam, że sie ktoś taki wpierdoli.... Miłego wieczoru i dla Ciebie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Xxx
    ~Xxx
    Napisane 27 stycznia 2020 - 19:35
    Dobrze, że jesteś tego świadoma,bo źle czynisz.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~miss_fantasy
    ~miss_fantasy
    Napisane 27 stycznia 2020 - 19:41
    ~Xxx napisał:
    Dobrze, że jesteś tego świadoma,bo źle czynisz.


    Czynię, tak jak uważam. Ani dobrze, ani źle :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Xxx
    ~Xxx
    Napisane 27 stycznia 2020 - 19:54
    To chyba nie przeżyłaś jeszcze poniżenia ze strony mężczyzn. Wiesz jak to działa My kobiety owijamy sobie mężczyzn wokół palca,brzydko mówiąc manipulując.... mówiąc im to czego nie mówi im żona,robimy to czego również nie mają od żony i tak łapiemy ich w swoje sidła. Mężczyzna się dowartosciowuje,nie przeczę że my kobiety też,ale co się dzieje później...Jeśli miałaś w życiu choć jeden romans,który skończył się mówiąc ogólnie pozytywnie dla obu stron to możesz tylko się cieszyć.
    Ja byłam kiedyś kawał suki,każdy facet który był zajęty był mój. Dzisiaj wiem, że źle robiłam....bardzo źle. A to forum jest po to,żeby po części wspierać się i wymieniać doswiadczeniami i samemu zmieniać swoje złe zachowania. A Ty moja droga pokazujesz,jak łatwo można pocieszyć mężczyznę,który ma kryzys w małżeństwie.
    Jak suka nie da to pies nie weźmie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~miss_fantasy
    ~miss_fantasy
    Napisane 27 stycznia 2020 - 20:21
    ~Xxx napisał:
    To chyba nie przeżyłaś jeszcze poniżenia ze strony mężczyzn. Wiesz jak to działa My kobiety owijamy sobie mężczyzn wokół palca,brzydko mówiąc manipulując.... mówiąc im to czego nie mówi im żona,robimy to czego również nie mają od żony i tak łapiemy ich w swoje sidła. Mężczyzna się dowartosciowuje,nie przeczę że my kobiety też,ale co się dzieje później...Jeśli miałaś w życiu choć jeden romans,który skończył się mówiąc ogólnie pozytywnie dla obu stron to możesz tylko się cieszyć.
    Ja byłam kiedyś kawał suki,każdy facet który był zajęty był mój. Dzisiaj wiem, że źle robiłam....bardzo źle. A to forum jest po to,żeby po części wspierać się i wymieniać doswiadczeniami i samemu zmieniać swoje złe zachowania. A Ty moja droga pokazujesz,jak łatwo można pocieszyć mężczyznę,który ma kryzys w małżeństwie.
    Jak suka nie da to pies nie weźmie...


    Napisałaś trochę wiecej, to i też coś więcej napiszę. Patrzysz z wlasnego punktu widzenia i poprzez pryzmat Twoich doświadczeń. To dobrze, że sobie uswiadomilas swoje zachowania. Pewnie też już wiesz, że takie zdobywanie zajętych to była próba potwierdzenia sobie wlasnej wartosci, której pewnie Ci bylo brak, a i już wiesz, że to byla ślepa uliczka.

    Ja mam inne, swoje doświadczenia, ktore są różne od Twoich. Jestem też na innym, niż może się tu co niektórym wydawać (sądząc po ich komentarzach choćby co do mojego nicka), etapie świadomości samej siebie.

    I jeszcze jedno, takie numery, które opisałaś, nie przejdą ze @Zmęczonym :) i właśnie do takiej osoby - uznałam, że mogę tak się zwrócić i napisać. Już nie będę wyjaśniać, co mi w głowie siedzi, bo wiem to tylko ja (nawet @Zmęczony tego nie wie, chociaż może czegoś się domyśla ;) i nie mam zamiaru nikogo pocieszać ani tym bardziej odciagać od małżeństwa.

    Pozdrawiam Cię i życzę wszystkiego dobrego dla Ciebie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 27 stycznia 2020 - 23:26
    ~Zmęczony napisał:

    Wyciągam wnioski na na Twój temat po Twoich wpisach, a nie moich przeżyciach i odczuciach. Może nietrafnie, a może trafnie tylko ty tego nie widzisz...

    Jagna też nie wymagała od swojego męża, ja od żony, Twoja żona od Ciebie. Jest tu jakaś prawidłowość. :)

    Może to inna sytuacja, a może kończy Ci się czas, stąd wycieczka z szanowną małżonką do spa i w ogóle Twoja wizyta na tym forum. :)

    I nie boję się niczego. A na pewno nie samotności czy zmiany pracy. Poradzę sobie...


    Tak, tak, niczego sie nie boje bo mam w dupie naboje :))

    Moja wymaga, tak jak pisalem duzo wiecej niz machanie szmata i jazdy na odkurzaczu. Takze prawidlowosci brak. Swoja drogą czemu sie ludziom tak zaleglo w lepetynach, ze jak nie sprzatasz w domu to nie jest to zwiazek na rownych prawach. To jest kurwa, chore. Ciagly mainstreamowy przekaz w tej kwestii pierze ludziom mozgi nawet podswiadomie. Facet ma zapierdalac w domu w obu rolach i obowiazkowo byc przy porodzie, babrac sie w gownach dzieci, prasowac, wieszac pranie (jprdle) i depilowac sobie dupe. Pojebane to wg mnie. Skutek jest tego taki, ze w domu sa dwie baby, obie na siebie wkurwione.

    Czas konczy sie kazdemu, moze i moj sie konczy. Tylko zegar jest zatrzymywany przez rozne okolicznosci.

    Spa - to nie pierwszy raz, bywa co jakis czas. I nie jest to zadna nagroda czy 'przekupstwo', widze kiedy ona potrzebuje 'sie zresetowac' wiec to zapewniam.
    Forum - jak kazdy tu, lubie sie pomadrowac :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Misia
    ~Misia
    Napisane 28 stycznia 2020 - 10:57
    ~raz napisał:
    ~Misia napisał:

    Żona jest winna, że mąż ją zdradza?
    Mąż jest winny, że go żona zdradza?

    Tak, dokładnie tak!!!
    Jakby małżeńśtwo jest kochające się, występuje tam partnerstwo, szacunek, rozmowa, gdzie ludzie umieją kochać siebie i szanować samego siebie, są razem, bo chcą , a nie muszą, są razem w problemie ( jeżeli się taki pojawia) , gdzie ich życie to nie kompromis ( tylko pratnerstwo, gdy mają swoje światy , pasje zainteresowania , a dodatkowo tworzą własny świat, to nie ma zdrady.
    Jeżeli mężczyzna/kobieta mają zaspokojone wszystkie potrzeby nie uciekają w ramiona innych osób.
    Nie musi się nikt ze mną zgadzać.
    Większość i tak uważa , że związek to kompromis:
    pójdę z Tobą na mecz ( mimo, iż jest to dla mnie piekło), a Ty będziesz leżał ze mną na leżaku ( mimo, iż dla Ciebie to trauma).

    A według mnie powinno być tak, pójdę z Tobą na mecz, bo sprawia mi przyjemność Twoja radość i robię to dla Siebie, nie dla Ciebie, bo mi wtedy jest dobrze.
    Tak samo jak z seksem, jak Tobie jest dobrze, to dla mnie jest to większa satysfakcja niż własny orgazm. Jak oboje ludzi tak do tego podchodzą to sex jest wystrzałowy.


    goowno prawda, zlodziej zawsze bedzie zlodziejem, nie wazne czy ukradl ferarii milonerowi zeby je sprzedac i zarobic czy chleb piekarzowi bo byl glodny. Nadal jest zlodziejem bo UKRADL.
    pobudki sa nieistotne - nie tlumacza faktu KRADZIEZY.


    Polecam czytać ze zrozumieniem, jeżeli dalej nie rozumiesz to jesteśmy inna liga.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Misia
    ~Misia
    Napisane 28 stycznia 2020 - 11:00
    ~Robert1971 napisał:
    ~Misia napisał:

    Większość i tak uważa , że związek to kompromis:
    pójdę z Tobą na mecz ( mimo, iż jest to dla mnie piekło), a Ty będziesz leżał ze mną na leżaku ( mimo, iż dla Ciebie to trauma).
    A według mnie powinno być tak, pójdę z Tobą na mecz, bo sprawia mi przyjemność Twoja radość i robię to dla Siebie, nie dla Ciebie, bo mi wtedy jest dobrze.

    Nie wiem czy to zauważasz, ale tworzysz świat w którym normalny człowiek by nie wytrzymał.

    Dwoje ludzi to dwoje ludzi - dwa światy, które na siebie zachodzą w pewnym obszarze, gdy tworzą związek.
    Takie siedzenie jej z nim na meczu, czy leżenie jego z nią na leżaku, tylko dlatego, że chce się szczęścia drugiej strony jest...
    Absurdem :-).

    Bez urazy, ale to dobre dla nastolatków i kompletnie nierealne w rzeczywistym, realnym życiu.

    Może jeszcze on weźmie ją ze sobą na piwko z kumplami, a ona weźmie go do kosmetyczki, żeby się patrzył jak pani smaruje jej ryjek jakimś gówienkiem...
    No nie przesadzaj.

    Po latach wspólnego życia robi się pewne rzeczy wspólnie, ale bycie papużkami-nierozłączkami to już bardziej dla hardcorowców jest - normalnie w przyrodzie nie występuje, bo można się udusić.

    W dojrzałym związku potrzebna jest przestrzeń dla każdego z osobna i zaufanie - tyle.


    Nie piszę nic o byciu papużkami. Wręcz przeciwnie. Nie masz na coś ochoty, nie rób tego. Nie zmuszaj się do chodzenia na mecze, jeżeli to męka itd.
    Każdy musi mieć swoje pasje, zainteresowania i rozwijać się, dbać o związek i rozmawiać. Jeżeli tego nie ma, to niestety każdy ucieknie.
    No i sek jest ważny, a nawet bardzo ważny, jeżeli tego nie ma .... to jak mówić o związku , miłości, czy choć czułuści?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 28 stycznia 2020 - 11:54
    ~Misia napisał:

    Polecam czytać ze zrozumieniem, jeżeli dalej nie rozumiesz to jesteśmy inna liga.


    Uwielbiam te teksty relatywizujace dawanie doopki innemu bedac zona. Jak sie ktos z tymi bredniami nie zgadza to pewnie glupi, nizsza liga itp. potem pierdoli taka cos o zrozumieniu i zaspakajaniu potrzeb, chyba kurwa tylko swoich. No bo przeciez skakanie po innym kutasie jest usprawiedliwione bo maz nie okazal tyle ciepla ile oczekiwala a nowy kutas byl taki cieplutki. Na koniec wychodzi, ze to maz jej wsadzil czyjegos kutasa miedzy nogi. Na stos z nim, jak mogl ja zgwalcic czyims kutasem jak ona go tak kochala :))

    Kobieto 'wyzsza liga' na twoje brednie odpowiem jedno - jest cos takiego jak rozwod, mozna skorzystac jak komus z mezem/ zona nie odpowiada zycie.
    Proste jak skakanie po innym kutasie, nie sadzisz ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook