Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 28 stycznia 2020 - 23:33
    ~miss_fantasy napisał:

    Daj proszę email jeśli to nie za wiele aby tu go napisać


    zmeczony.zyciem(at)op.pl

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zmęczony życiem
    ~Zmęczony życiem
    Napisane 29 stycznia 2020 - 08:48
    ~raz napisał:
    Swoja drogą czemu sie ludziom tak zaleglo w lepetynach, ze jak nie sprzatasz w domu to nie jest to zwiazek na rownych prawach. To jest kurwa, chore. Ciagly mainstreamowy przekaz w tej kwestii pierze ludziom mozgi nawet podswiadomie. Facet ma zapierdalac w domu w obu rolach i obowiazkowo byc przy porodzie, babrac sie w gownach dzieci, prasowac, wieszac pranie (jprdle) i depilowac sobie dupe. Pojebane to wg mnie. Skutek jest tego taki, ze w domu sa dwie baby, obie na siebie wkurwione.


    Jeszcze powiedz, że jajek nie golisz. :)

    Fajnie się Ciebie czyta na tym zniewieściałym forum. ;)

    3m się.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 29 stycznia 2020 - 09:35
    ~Zmęczony napisał:

    3m się.


    Z trego co widze, to ty sie zawijasz stad, szkoda.
    Powodzenia wiec.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kate
    ~Kate
    Napisane 29 stycznia 2020 - 19:03
    ~Zmęczony napisał:
    ~raz napisał:
    Swoja drogą czemu sie ludziom tak zaleglo w lepetynach, ze jak nie sprzatasz w domu to nie jest to zwiazek na rownych prawach. To jest kurwa, chore. Ciagly mainstreamowy przekaz w tej kwestii pierze ludziom mozgi nawet podswiadomie. Facet ma zapierdalac w domu w obu rolach i obowiazkowo byc przy porodzie, babrac sie w gownach dzieci, prasowac, wieszac pranie (jprdle) i depilowac sobie dupe. Pojebane to wg mnie. Skutek jest tego taki, ze w domu sa dwie baby, obie na siebie wkurwione.


    Jeszcze powiedz, że jajek nie golisz. :)

    Fajnie się Ciebie czyta na tym zniewieściałym forum. ;)

    3m się.



    Haha. Myślę, że z tego co wymieniłeś, to możesz podarować sobie tą depilację. xd
    A na poważnie, to dzieci są wspólne.
    A ciuchy każdy ma swoje i może się sam zająć ich praniem i prasowaniem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 29 stycznia 2020 - 23:20
    ~Kate napisał:

    Haha. Myślę, że z tego co wymieniłeś, to możesz podarować sobie tą depilację. xd
    A na poważnie, to dzieci są wspólne.
    A ciuchy każdy ma swoje i może się sam zająć ich praniem i prasowaniem.


    Milo mi ze spowodowalem usmiech na twej buzce. Usmiech kobiety zawsze mnie cieszy.

    Wracajac do tematu, wspolne powiadzasz sa dzieci ? Dobre:) zapomnialas dodac, ze tylko do rozwodu, potem to juz sie robia jakos mniej wspolne jezeli chodzi o przebywanie a bardziej wspolne a, nawet na wylacznosc faceta jezeli chodzi o placenie.

    Ciuchy powiadasz kazdy ma swoje ? Tak jest, dopoki sie nie spierdoli pasek w torebce albo sprzaczka w innym chujostwie, wetdy to kocur ma zadanie do wykonania. Oczywiscie o cerowaniu skarpetek kotka nie chce nawet slyszec.

    Zapomnialas o innych wspolnych rzeczach, takich nawet podstawowych jak mieszkanie / dom. Takie rzeczy to sa w wspolne w chuj przy podziale majatku ale wogole nie wspolne jak trzeba zrobic remoncik, naprawic szafe, pralke czy nawet chocby odmalowac. Wtedy przestaja byc wspolne, oczywiscie tylko na czas tych czynnosci, potem znow sa wspolne w chuj. O np. odsnieżaniu podjazdu, poskladaniu nowych mebli, zrzuceniu 3 ton wegla do piwnicy, obslugi pieca czy wykonywaniu biezacych drobnych napraw w jakze wspolnym domu nawet nie wspominam.

    I kurwa najlepsze, samochody. Wspolny albo kazdy ma swoj. Swoj do jezdzenia, do naprawiania, wizyt u mechnika to juz nie jest wspolny albo twoj, wtedy wszystkie sa kocura.

    Jakby tak podsumowac to wspolne obowiazki to sa tylko te zwiazane z obowiazkami (tradycyjnie) kobiecymi a te jakby (tradycyjnie) meskie jakos dziwnym trafem wspolnymy sie nigdy nie staja. O co tu kurwa kaman ?

    I uprzedzajac riposty, ze takie rzeczy to sie teraz zleca firmom a nie robi samemu, powiem tak: sa takie firmy jak nianka, taksowkarz, pralnie, restauracje itp.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 30 stycznia 2020 - 16:57
    Ja w zasadzie, rozumiem Twoją wizję związku,
    i wcale nie uważam ją za złą, przeciwnie,
    jest świetna,
    tylko pod jednym warunkiem, że obie strony tak postrzegają i swoje szczęście i swoje role i swój związek..
    gdy tak jest, to super!
    moja babcia była bardzo szczęśliwa,
    moja matka, już mniej,
    a ja, już zupełnie..

    wystarczy się dogadać, we dwoje,
    czym innym jest układ: bibliotekarka&górnik, a czym innym listonosz&prezes Banku..
    to wszystko zależy, od tego co kto robi..i ile ma czasu na życie po pracy,
    bo gdy kobieta jest lekarzem, na 2 etatach, a facet pracuje w kiosku, to nie należy im narzucać jak mają żyć, ani kto tam wstawia pranie..

    nieważne jaka płeć, na ogół reszta dostosowuje się do lepiej zarabiającego,
    a gdy oboje pracują razem, ale na innym piętrze, robią to samo, zarabiają tyle samo, oboje chcieli mieć dziecko, dom, samochody i takie tam..
    to oboje, po równo, robią wszystko to, co trzeba zrobić..

    jakoś nie wyobrażam sobie, by mój partner, ojciec dziecka, powiedział mi, że to ja mam przewijać tylko, bo sąsiad jak przewijał, to mu się to czkawką odbiło, żona go wykopała z domu, zabrała wszystko, i zostawiła w gaciach..
    co mnie inni obchodzą?

    ps. zadzwoniłam do syna, i pytam co on sądzi na temat tradycyjnego podziału ról? roześmiał się tylko i powiedział:
    -mamo, o czym Ty mówisz? jakie role? my mamy tylko dwie role:
    1. wszystko robimy oboje, co trzeba zrobić, kiedy i kto może,
    2, a jak zrobione, to rzucamy wszystko i zwiedzamy świat!

    i dla mnie samej, to jest właśnie partnerstwo.
    hej

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~x man
    ~x man
    Napisane 30 stycznia 2020 - 17:56
    prawdziwe partnerstwo to jak każdy robi swoje. Czyli jak gary, pranie i sprzątanie to wiadomo kto....i tyle

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 31 stycznia 2020 - 00:19
    ~alutka napisał:
    Ja w zasadzie, rozumiem Twoją wizję związku,
    i wcale nie uważam ją za złą, przeciwnie,
    jest świetna,
    tylko pod jednym warunkiem, że obie strony tak postrzegają i swoje szczęście i swoje role i swój związek..
    gdy tak jest, to super!
    moja babcia była bardzo szczęśliwa,
    moja matka, już mniej,
    a ja, już zupełnie..

    wystarczy się dogadać, we dwoje,
    czym innym jest układ: bibliotekarka&górnik, a czym innym listonosz&prezes Banku..
    to wszystko zależy, od tego co kto robi..i ile ma czasu na życie po pracy,
    bo gdy kobieta jest lekarzem, na 2 etatach, a facet pracuje w kiosku, to nie należy im narzucać jak mają żyć, ani kto tam wstawia pranie..

    nieważne jaka płeć, na ogół reszta dostosowuje się do lepiej zarabiającego,
    a gdy oboje pracują razem, ale na innym piętrze, robią to samo, zarabiają tyle samo, oboje chcieli mieć dziecko, dom, samochody i takie tam..
    to oboje, po równo, robią wszystko to, co trzeba zrobić..

    jakoś nie wyobrażam sobie, by mój partner, ojciec dziecka, powiedział mi, że to ja mam przewijać tylko, bo sąsiad jak przewijał, to mu się to czkawką odbiło, żona go wykopała z domu, zabrała wszystko, i zostawiła w gaciach..
    co mnie inni obchodzą?

    ps. zadzwoniłam do syna, i pytam co on sądzi na temat tradycyjnego podziału ról? roześmiał się tylko i powiedział:
    -mamo, o czym Ty mówisz? jakie role? my mamy tylko dwie role:
    1. wszystko robimy oboje, co trzeba zrobić, kiedy i kto może,
    2, a jak zrobione, to rzucamy wszystko i zwiedzamy świat!

    i dla mnie samej, to jest właśnie partnerstwo.
    hej


    Widzisz Alutka, z pozoru czytajac twoj wpis wszystko sie niby zgadza, tylko z pozoru bo:
    W przytlaczajacej ilosci przypadkow kobiety 'biora' sobie za meza faceta o wyzszym (lub conajmniej rownym) statusie niz one same posiadaja, czy to finansowym czy intelektualnym. Rozejrzyj sie wokol siebie i policz pary typu profesor&sprzataczka vs lekarka&wozny. Z drugiej sorty nie znajdziesz ani jednej a, jezeli juz sie zdarzaja to krotko trwaja albo to tylko relacja typu zajebiste dupczenie.
    Dzieje sie tak dlatego bo kobiety zakochuja sie 'mozgiem' (konieczne jest zafascynowanie facetem) a faceci oczami (konieczne jest aby ich pociagala seksualnie). Natura.

    W kwesti 'to oboje, po równo, robią wszystko to, co trzeba zrobić' tez tylko z pozoru moze zadzialac bo tzw. domowe prace kobiece facet wykona bez problemu ( oczywiscie nie taka dobrze jak ona) a wiekszosci domowych prac meskich kobieta wykonac nie jest w stanie. Co oczywiscie nie swiadczy ze kobiety sa gorsze od facetow. Nie jest przypadkiem bynajmniej, ze 95% pielegniarzy to kobiety a 95% elektryczek to faceci :)

    Sila rzeczy to 'partnerstwo' nigdy sie 'nie spina' po rowno i co kto moze. Albo po rowno albo co kto moze. Widzisz roznice ?

    Wlasnie taki model jak ty sprzedaje nam obecny nurt, na pozor logiczny, jak siegnac glebiej ani troche nie.

    Natura gardzi okresleniem 'po rowno' i kara okrutnie gatunki ktore nie zgadaja sie z jej prawidlami. Kara jest unicestwienie co juz sie dzieje z bialym czlowiekiem, tylko z bialym. Z drugiej strony natura to ewolucja, moze z czasem bedziemy sie mogli zastapic rolami pod warunkiem, ze kobiety rowniez beda ewoulowaly w tym samym kierunku do ktorego zmusza sie obecnie facetow :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 31 stycznia 2020 - 05:59
    Nie mogę zgodzić się z Tobą, że to kobiety "biorą" sobie facetów za mężów, mogą chcieć ich mieć za mężów, a to różnica,
    to, że sprzątaczka chce wyjść dobrze za mąż, najlepiej za prezesa, to chyba nie jest naganne ani niezrozumiałe.

    Pytanie: dlaczego Prezes się żeni?

    zgadzam się, że taki układ przeważa, co nie oznacza, że tą mniejszość należy pomijać w wypowiedziach,
    ja, nigdy wcześniej nie widziałam takiej ilości mężczyzn, będących na utrzymaniu kobiet jak obecnie, zero ambicji, zero dokształcania się.. natomiast wiele kobiet, które "złapały" jak to sugerujesz męża z innej półki, nawet mając 2 małych dzieci uczy się i rozwija..

    pytanie: z czego żyją?
    czy uważasz, że w małżeństwie, na wszystko trzeba zapracować? rozliczać się, co do centa? gdy ludzie "wpadają", on kończy studia a ona w pieluchach, potem idzie do pracy, blisko domu, żeby zdążyć obiad ugotować, bo dziecko wraca ze szkoły.. nie robi kariery, bo mąż robi.. to wszystko jest połączonym naczyniem, skoro tak się umówili, to nie po to, by po latach ona usłyszała, że jest darmozjadem.

    Skoro twierdzisz, że natura oznacza "nie po równo", to dlaczego tak się pieklisz, że kobiety wykorzystują swoją pozycję? czy to nie sama natura? i dlaczego zaraz, że zmuszają? :D

    pozdrawiam

    znam dużą liczbę ludzi, którzy żyją już sami, w różnym wieku, a zatem muszą wszystko robić sami, nie podchodzą do tego, że robią coś za kogoś, gdy pojawia się druga osoba, która też mieszkała wcześniej sama, w sposób naturalny kontynuują wcześniejszy tryb życia, dalej robią, to co robili..

    w podziale ról, o którym piszesz, jest dla mnie pewna nieścisłość,
    co dzieje się, gdy jeden z partnerów jest chory czy wyjeżdża na jakiś czas?
    Ona czeka na Ciebie, żeby w piecu napalić?
    chodzi piechotą, bo samochód się zepsuł?
    a on zużywa do ostatniego czystego naczynia?

    pokolenie obecnych 30 parolatków, ma dwie lewe ręce, te słynne remonty, które wykonują mężczyźni, śmiało możesz wsadzić między bajki, tak samo zresztą jak wypieki kobiet w tym wieku :)
    obecnie usługi się kupuje, a więc również skręcanie mebli z IKEA itp.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 01 lutego 2020 - 00:11
    ~alutka napisał:
    Nie mogę zgodzić się z Tobą, że to kobiety "biorą" sobie facetów za mężów, mogą chcieć ich mieć za mężów, a to różnica,
    to, że sprzątaczka chce wyjść dobrze za mąż, najlepiej za prezesa, to chyba nie jest naganne ani niezrozumiałe.
    Pytanie: dlaczego Prezes się żeni?


    Dlatego napisalem slowo BIORA w cudzyslowie
    Wiec wg ciebie niezrozumiale jest, ze prezes sobie 'bierze' sprzataczke ? Dlaczego pytasz. Przeciez napisalem, bo dla faceta najwazniejesze jest zeby kobieta go pociagala seksualnie.

    ~alutka napisał:

    zgadzam się, że taki układ przeważa, co nie oznacza, że tą mniejszość należy pomijać w wypowiedziach,
    ja, nigdy wcześniej nie widziałam takiej ilości mężczyzn, będących na utrzymaniu kobiet jak obecnie, zero ambicji, zero dokształcania się.. natomiast wiele kobiet, które "złapały" jak to sugerujesz męża z innej półki, nawet mając 2 małych dzieci uczy się i rozwija..


    mniejszosc zawsze jest (a wlasciwie byla) pomijalna w wyznaczaniu standardow w danej spolecznosci, dopiero od pewnego czasu wmawia sie ludziom, ze to mniejszosc ma dyktowac warunki wiekszosci. I pytanie brzmi dlaczego ta mniejszosc facetow obibokow staje sie coraz wieksza. Dlatego, ze MOGA. W normalnym ukladzie taki gosc nie mialby szans na kobiete, obecnie bez problemu, kwestia dopasowania odpowiednich rurek :). To jest rykoszet ktorym feministki bolesnie dostana prosto w swoje zapuszczone pizdusie ;)

    ~alutka napisał:

    pytanie: z czego żyją?
    czy uważasz, że w małżeństwie, na wszystko trzeba zapracować? rozliczać się, co do centa? gdy ludzie "wpadają", on kończy studia a ona w pieluchach, potem idzie do pracy, blisko domu, żeby zdążyć obiad ugotować, bo dziecko wraca ze szkoły.. nie robi kariery, bo mąż robi.. to wszystko jest połączonym naczyniem, skoro tak się umówili, to nie po to, by po latach ona usłyszała, że jest darmozjadem.


    Ty, widze, ze jednak jestes tradycjonalistka :)
    Dlaczego ma uslyszec, ze jest darmozjadem skoro spelnia swoja role i jeszcze do tego zarabia ? nie rozumiem.

    ~alutka napisał:

    Skoro twierdzisz, że natura oznacza "nie po równo", to dlaczego tak się pieklisz, że kobiety wykorzystują swoją pozycję? czy to nie sama natura? i dlaczego zaraz, że zmuszają? :D


    Ja sie nie piekle, stwierdzam fakt :)
    To nie natura to indoktrynacja. Presja i strach - zmuszanie.

    ~alutka napisał:

    znam dużą liczbę ludzi, którzy żyją już sami, w różnym wieku, a zatem muszą wszystko robić sami, nie podchodzą do tego, że robią coś za kogoś, gdy pojawia się druga osoba, która też mieszkała wcześniej sama, w sposób naturalny kontynuują wcześniejszy tryb życia, dalej robią, to co robili..


    mowisz o masturbacji ? dalej to robia, dziwni znajomi :)

    ~alutka napisał:

    w podziale ról, o którym piszesz, jest dla mnie pewna nieścisłość, co dzieje się, gdy jeden z partnerów jest chory czy wyjeżdża na jakiś czas?
    Ona czeka na Ciebie, żeby w piecu napalić?
    chodzi piechotą, bo samochód się zepsuł?
    a on zużywa do ostatniego czystego naczynia?


    Jaka niescislosc ? Mowimy o normie czy o sytuacjach wyjatkowych, okresowych ? Jak to drugie to fakt, jakby zona wyjechala na dluzej to bym se trzepnal sam kilka razy :) To wg ciebie znaczy ze nie potrzebuje zony zeby miec sex ?
    Wiadomo, ze w sytuacjach wyjatkowych trzeba sobie jakos inaczej radzic (brat, siostra, znajomy, tata, mama pomoze, podwiezie, w piecu napali itp) Ale czy my o tym napewno mowimy teraz ?

    ~alutka napisał:

    pokolenie obecnych 30 parolatków, ma dwie lewe ręce, te słynne remonty, które wykonują mężczyźni, śmiało możesz wsadzić między bajki, tak samo zresztą jak wypieki kobiet w tym wieku :)
    obecnie usługi się kupuje, a więc również skręcanie mebli z IKEA itp.


    tez juz pisalem o tym. dlaczego skrecanie mebli mozna kupic a sprzataniem trzeba sie dzielic ?

    PS
    Badz tak mila Alutko i zanim odpowiesz na czyjs wpis wpierw go przeczytaj :) po co sie powtarzac ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~alutka
    ~alutka
    Napisane 01 lutego 2020 - 16:13
    No nic nie odpowiem.

    Nie, żebym strzeliła focha.:)

    Ja po prostu, nic a nic, nie wiem o życiu ludzi niepełnosprawnych.

    hej

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~raz
    ~raz
    Napisane 02 lutego 2020 - 01:52
    ~alutka napisał:
    No nic nie odpowiem.

    Nie, żebym strzeliła focha.:)

    Ja po prostu, nic a nic, nie wiem o życiu ludzi niepełnosprawnych.

    hej


    Racja, to widac w twoich wpisach, tak naprawde to zdaje sie, ty nic nie wiesz o zyciu nie tyle jak to nazwalas niepelnosprawnych (sic!), co innych ludzi, inaczej zyjacych niz ty.
    Twoj (wygodny) swiat przekladasz na ogol. Coz, mozna i tak zyc, pelnosprawnie (wg ciebie).
    Usiadz wygodnie w fotelu, nacisnij guziczek z napisem ogrzewanie, wlacz TV i ogladaj ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
poprzednia Strona 254 z 254

Gorące tematy

facebook