Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 06 kwietnia 2014 - 08:42
    ~kochanka napisał:
    HAHA
    To ja chciałam odejść bo nie chciałam żeby jego żona i dzieci cierpiały... tak szalał że chciał wszystko zostawić powiedzieć zonie o nas rozwieść się tak... z dnia na dzien
    i nie odeszłam zostałam ...właśnie dlatego żeby oni nie cierpieli i chciałam żeby został z rodziną. Dlatego daję mu miłość a on spełnia swoje zobowiązania...
    i znam podobne przypadki...ironia losu... kiedy żony zawdzięczają kochanką że ich mężowie z nimi zostają... Wiki też pisała że 10 lat temu ten On też chciał porzucić dla niej rodzinę a ona powiedziała nie... zastanówcie się czasem żony dlaczego Oni nie odchodzą... pewnie odchodzą kiedy kochanka poprosi a zostają kiedy ona nie zgadza się żeby porzucił rodzinę.... to wy się oszukujecie.Nawet po latach kiedy wychowają dzieci potrafią odejść do tej MIŁOŚCI... macie przykład na tym forum...

    Ty chyba sama nie wierzysz w to co piszesz.. Opisujesz tu jakieś łzawe historie, i gówno zawinięte w kolorowy papierek nadal jest gównem. kobieta - dające du-py cudzemu mężowi to zwykła qrwa . A facet żyjacy na dwa fronty to qrwiarz. Nie dorabiaj sobie ideologi.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 2
    ~żona 2
    Napisane 06 kwietnia 2014 - 19:30
    A ja się cały czas zastanawiam bo mam wrażenie ze mąż nie zakończył kontaktów z tamtą panią, jak coś na nią powiem to jej broni codziennie jest o nią kłótnią, i ja już nie wiem co robić. Odcięłam go od pieniędzy bo przy każdej okazji pije. W bilingach nic ale nie wiem czy nie ma drugiej karty sim?Ostatnio śledziłam go jak wybył do sklepu , wrócił niedługo ale jej samochód też stał pod sklepem wiec podejrzewam że sie z nią umówił ale zaprzeczył ze to przypadek. nie wiem co robić dalej. Poradźcie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 06 kwietnia 2014 - 20:23
    ~żona napisał:
    ........... nie wiem co robić dalej. Poradźcie.

    kazać się wyprowadzać do niej
    od razu mu piórka opadną

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 2
    ~żona 2
    Napisane 06 kwietnia 2014 - 21:52
    ~haoox napisał:
    ~żona napisał:
    ........... nie wiem co robić dalej. Poradźcie.

    kazać się wyprowadzać do niej
    od razu mu piórka opadną



    Gorzej bedzie jak zrobi to samo co twój mąż i odejdzie. Kochanka chyba ma racje oni coraz częściej do nich odchodzą chyba znudzili sie i pociąga ich nowe albo miłość sie po 24 latach wypaliła i znajdują nową. Boje się.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Do kochanki
    ~Do kochanki
    Napisane 07 kwietnia 2014 - 07:19
    ~Dori napisał:
    ~kochanka napisał:
    HAHA
    To ja chciałam odejść bo nie chciałam żeby jego żona i dzieci cierpiały... tak szalał że chciał wszystko zostawić powiedzieć zonie o nas rozwieść się tak... z dnia na dzien
    i nie odeszłam zostałam ...właśnie dlatego żeby oni nie cierpieli i chciałam żeby został z rodziną. Dlatego daję mu miłość a on spełnia swoje zobowiązania...
    i znam podobne przypadki...ironia losu... kiedy żony zawdzięczają kochanką że ich mężowie z nimi zostają... Wiki też pisała że 10 lat temu ten On też chciał porzucić dla niej rodzinę a ona powiedziała nie... zastanówcie się czasem żony dlaczego Oni nie odchodzą... pewnie odchodzą kiedy kochanka poprosi a zostają kiedy ona nie zgadza się żeby porzucił rodzinę.... to wy się oszukujecie.Nawet po latach kiedy wychowają dzieci potrafią odejść do tej MIŁOŚCI... macie przykład na tym forum...

    Ty chyba sama nie wierzysz w to co piszesz.. Opisujesz tu jakieś łzawe historie, i gówno zawinięte w kolorowy papierek nadal jest gównem. kobieta - dające du-py cudzemu mężowi to zwykła qrwa . A facet żyjacy na dwa fronty to qrwiarz. Nie dorabiaj sobie ideologi.

    Popieram w całej rozciągłości. Jakie szukało - takie zdybało. Qrwa i Qrwiarz to chyba jedyne właściwe określenie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Do kochanki
    ~Do kochanki
    Napisane 07 kwietnia 2014 - 07:19
    ~Dori napisał:
    ~kochanka napisał:
    HAHA
    To ja chciałam odejść bo nie chciałam żeby jego żona i dzieci cierpiały... tak szalał że chciał wszystko zostawić powiedzieć zonie o nas rozwieść się tak... z dnia na dzien
    i nie odeszłam zostałam ...właśnie dlatego żeby oni nie cierpieli i chciałam żeby został z rodziną. Dlatego daję mu miłość a on spełnia swoje zobowiązania...
    i znam podobne przypadki...ironia losu... kiedy żony zawdzięczają kochanką że ich mężowie z nimi zostają... Wiki też pisała że 10 lat temu ten On też chciał porzucić dla niej rodzinę a ona powiedziała nie... zastanówcie się czasem żony dlaczego Oni nie odchodzą... pewnie odchodzą kiedy kochanka poprosi a zostają kiedy ona nie zgadza się żeby porzucił rodzinę.... to wy się oszukujecie.Nawet po latach kiedy wychowają dzieci potrafią odejść do tej MIŁOŚCI... macie przykład na tym forum...

    Ty chyba sama nie wierzysz w to co piszesz.. Opisujesz tu jakieś łzawe historie, i gówno zawinięte w kolorowy papierek nadal jest gównem. kobieta - dające du-py cudzemu mężowi to zwykła qrwa . A facet żyjacy na dwa fronty to qrwiarz. Nie dorabiaj sobie ideologi.

    Popieram w całej rozciągłości. Jakie szukało - takie zdybało. Qrwa i Qrwiarz to chyba jedyne właściwe określenie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Do kochanki
    ~Do kochanki
    Napisane 07 kwietnia 2014 - 07:19
    ~Dori napisał:
    ~kochanka napisał:
    HAHA
    To ja chciałam odejść bo nie chciałam żeby jego żona i dzieci cierpiały... tak szalał że chciał wszystko zostawić powiedzieć zonie o nas rozwieść się tak... z dnia na dzien
    i nie odeszłam zostałam ...właśnie dlatego żeby oni nie cierpieli i chciałam żeby został z rodziną. Dlatego daję mu miłość a on spełnia swoje zobowiązania...
    i znam podobne przypadki...ironia losu... kiedy żony zawdzięczają kochanką że ich mężowie z nimi zostają... Wiki też pisała że 10 lat temu ten On też chciał porzucić dla niej rodzinę a ona powiedziała nie... zastanówcie się czasem żony dlaczego Oni nie odchodzą... pewnie odchodzą kiedy kochanka poprosi a zostają kiedy ona nie zgadza się żeby porzucił rodzinę.... to wy się oszukujecie.Nawet po latach kiedy wychowają dzieci potrafią odejść do tej MIŁOŚCI... macie przykład na tym forum...

    Ty chyba sama nie wierzysz w to co piszesz.. Opisujesz tu jakieś łzawe historie, i gówno zawinięte w kolorowy papierek nadal jest gównem. kobieta - dające du-py cudzemu mężowi to zwykła qrwa . A facet żyjacy na dwa fronty to qrwiarz. Nie dorabiaj sobie ideologi.

    Popieram w całej rozciągłości. Jakie szukało - takie zdybało. Qrwa i Qrwiarz to chyba jedyne właściwe określenie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ona
    ~ona
    Napisane 07 kwietnia 2014 - 08:56
    hej dziewczyny , mnie to dopadło jakieś 2 miesiące temu. Jestem mężatką on żonaty , pokazałam mu że mi zależy , i chyba zaczyna mnie olewać , a jak pstryknie palcem to ja lecę . Nie mogę się powstrzymać żeby pierwsza nie napisać , zadzwonić za grosz godności , z jednej strony chcę wyjść z tego z drugiej nie potrafię . To wszystko jest jakieś pojebane...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Adam
    ~Adam
    Napisane 07 kwietnia 2014 - 19:36
    ~ona napisał:
    hej dziewczyny , mnie to dopadło jakieś 2 miesiące temu. Jestem mężatką on żonaty , pokazałam mu że mi zależy , i chyba zaczyna mnie olewać , a jak pstryknie palcem to ja lecę . Nie mogę się powstrzymać żeby pierwsza nie napisać , zadzwonić za grosz godności , z jednej strony chcę wyjść z tego z drugiej nie potrafię . To wszystko jest jakieś pojebane...

    Kochanki są od dawania d**y i siedzenia cicho. Więc znaj swoje miejsce. Chciałaś tego miodu. to masz. Dzwonię a Ty nogi szeroko rozwarte. A jak sie nie podoba, na twoje miejsce jest tysiace takich naiwniaczek jak Ty :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 07 kwietnia 2014 - 19:56
    ~Adam napisał:
    ~ona napisał:
    hej dziewczyny , mnie to dopadło jakieś 2 miesiące temu. Jestem mężatką on żonaty , pokazałam mu że mi zależy , i chyba zaczyna mnie olewać , a jak pstryknie palcem to ja lecę . Nie mogę się powstrzymać żeby pierwsza nie napisać , zadzwonić za grosz godności , z jednej strony chcę wyjść z tego z drugiej nie potrafię . To wszystko jest jakieś pojebane...

    Kochanki są od dawania d**y i siedzenia cicho. Więc znaj swoje miejsce. Chciałaś tego miodu. to masz. Dzwonię a Ty nogi szeroko rozwarte. A jak sie nie podoba, na twoje miejsce jest tysiace takich naiwniaczek jak Ty :)




    ŁAŁ! SZOK.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 07 kwietnia 2014 - 20:00
    ~ona napisał:
    hej dziewczyny , mnie to dopadło jakieś 2 miesiące temu. Jestem mężatką on żonaty , pokazałam mu że mi zależy , i chyba zaczyna mnie olewać , a jak pstryknie palcem to ja lecę . Nie mogę się powstrzymać żeby pierwsza nie napisać , zadzwonić za grosz godności , z jednej strony chcę wyjść z tego z drugiej nie potrafię . To wszystko jest jakieś pojebane...



    Współczuje bo na tym forum to Cię tu nieżle obsmarują. Ludzie niestety zapominają że żadna kobieta nie marzy o tym żeby być kochanką żonatego faceta,,. niekiedy z tym walczą ale jeśli chodzi o uczucia to tutaj nie jesteśmy kowalami swojego losu i czasem serce wybiera za nas a nie każda ma tyle siły by cierpieć skoro w objęciach ukochanego zapomina o bólu ... to trochę jak związek na odległość ,dlatego to wytrzymują więc może nie wieszajcie tak na nich kotów bo nie zawsze jest to łatwe dla nich... i nie zawsze tak wybierają wiec nie jest to sytuacja na ich żądanie... po prostu takie życie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kochanka
    ~kochanka
    Napisane 07 kwietnia 2014 - 21:46
    ~DO napisał:
    ~ona napisał:
    hej dziewczyny , mnie to dopadło jakieś 2 miesiące temu. Jestem mężatką on żonaty , pokazałam mu że mi zależy , i chyba zaczyna mnie olewać , a jak pstryknie palcem to ja lecę . Nie mogę się powstrzymać żeby pierwsza nie napisać , zadzwonić za grosz godności , z jednej strony chcę wyjść z tego z drugiej nie potrafię . To wszystko jest jakieś pojebane...



    Współczuje bo na tym forum to Cię tu nieżle obsmarują. Ludzie niestety zapominają że żadna kobieta nie marzy o tym żeby być kochanką żonatego faceta,,. niekiedy z tym walczą ale jeśli chodzi o uczucia to tutaj nie jesteśmy kowalami swojego losu i czasem serce wybiera za nas a nie każda ma tyle siły by cierpieć skoro w objęciach ukochanego zapomina o bólu ... to trochę jak związek na odległość ,dlatego to wytrzymują więc może nie wieszajcie tak na nich kotów bo nie zawsze jest to łatwe dla nich... i nie zawsze tak wybierają wiec nie jest to sytuacja na ich żądanie... po prostu takie życie.



    Niestety taka jest prawda...serce za nas wybiera i nie wazne co mówią inni. To nasze życie nie innych. Syty nigdy nie zrozumie głodnego.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 07 kwietnia 2014 - 23:22
    ~DO napisał:
    ~ona napisał:
    hej dziewczyny , mnie to dopadło jakieś 2 miesiące temu. Jestem mężatką on żonaty , pokazałam mu że mi zależy , i chyba zaczyna mnie olewać , a jak pstryknie palcem to ja lecę . Nie mogę się powstrzymać żeby pierwsza nie napisać , zadzwonić za grosz godności , z jednej strony chcę wyjść z tego z drugiej nie potrafię . To wszystko jest jakieś pojebane...



    Współczuje bo na tym forum to Cię tu nieżle obsmarują. Ludzie niestety zapominają że żadna kobieta nie marzy o tym żeby być kochanką żonatego faceta,,. niekiedy z tym walczą ale jeśli chodzi o uczucia to tutaj nie jesteśmy kowalami swojego losu i czasem serce wybiera za nas a nie każda ma tyle siły by cierpieć skoro w objęciach ukochanego zapomina o bólu ... to trochę jak związek na odległość ,dlatego to wytrzymują więc może nie wieszajcie tak na nich kotów bo nie zawsze jest to łatwe dla nich... i nie zawsze tak wybierają wiec nie jest to sytuacja na ich żądanie... po prostu takie życie.

    I tak samo byś pisała/mówiła gdyby to dotyczyło Twojego męża - prawda?? Co tam, ze zdradza z obcą kobietą , przecież serce nie sługa ??!!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kochanka
    ~kochanka
    Napisane 08 kwietnia 2014 - 00:29
    ~Dori napisał:
    ~DO napisał:
    ~ona napisał:
    hej dziewczyny , mnie to dopadło jakieś 2 miesiące temu. Jestem mężatką on żonaty , pokazałam mu że mi zależy , i chyba zaczyna mnie olewać , a jak pstryknie palcem to ja lecę . Nie mogę się powstrzymać żeby pierwsza nie napisać , zadzwonić za grosz godności , z jednej strony chcę wyjść z tego z drugiej nie potrafię . To wszystko jest jakieś pojebane...



    Współczuje bo na tym forum to Cię tu nieżle obsmarują. Ludzie niestety zapominają że żadna kobieta nie marzy o tym żeby być kochanką żonatego faceta,,. niekiedy z tym walczą ale jeśli chodzi o uczucia to tutaj nie jesteśmy kowalami swojego losu i czasem serce wybiera za nas a nie każda ma tyle siły by cierpieć skoro w objęciach ukochanego zapomina o bólu ... to trochę jak związek na odległość ,dlatego to wytrzymują więc może nie wieszajcie tak na nich kotów bo nie zawsze jest to łatwe dla nich... i nie zawsze tak wybierają wiec nie jest to sytuacja na ich żądanie... po prostu takie życie.

    I tak samo byś pisała/mówiła gdyby to dotyczyło Twojego męża - prawda?? Co tam, ze zdradza z obcą kobietą , przecież serce nie sługa ??!!



    Niestety tak samo mówiłam i pozwoliłam mu odejść bez wyrzutów, Po co żyć z kimś kto mnie już nie kocha ,myśli i śni o innej a ja żona to czułam.
    Bolało cierpiałam ale nikogo do miłości nie zmuszę. Powiedział że zostanie bo dziecko bo kredyt... ale wszystko jakoś ustaliliśmy bo małżeństwo to dwoje ludzi którzy coś budują i wspierają się miłością..., a zobowiązanie to mogą łączyć ludzi w pracy...dlatego wiem jak to wygląda z obu stron. O żonatego mężczyznę się nie prosiłam ale przez rok nie dał za wygraną.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 08 kwietnia 2014 - 09:16
    ~kochanka napisał:
    ~Dori napisał:
    ~DO napisał:
    ~ona napisał:
    hej dziewczyny , mnie to dopadło jakieś 2 miesiące temu. Jestem mężatką on żonaty , pokazałam mu że mi zależy , i chyba zaczyna mnie olewać , a jak pstryknie palcem to ja lecę . Nie mogę się powstrzymać żeby pierwsza nie napisać , zadzwonić za grosz godności , z jednej strony chcę wyjść z tego z drugiej nie potrafię . To wszystko jest jakieś pojebane...



    Współczuje bo na tym forum to Cię tu nieżle obsmarują. Ludzie niestety zapominają że żadna kobieta nie marzy o tym żeby być kochanką żonatego faceta,,. niekiedy z tym walczą ale jeśli chodzi o uczucia to tutaj nie jesteśmy kowalami swojego losu i czasem serce wybiera za nas a nie każda ma tyle siły by cierpieć skoro w objęciach ukochanego zapomina o bólu ... to trochę jak związek na odległość ,dlatego to wytrzymują więc może nie wieszajcie tak na nich kotów bo nie zawsze jest to łatwe dla nich... i nie zawsze tak wybierają wiec nie jest to sytuacja na ich żądanie... po prostu takie życie.

    I tak samo byś pisała/mówiła gdyby to dotyczyło Twojego męża - prawda?? Co tam, ze zdradza z obcą kobietą , przecież serce nie sługa ??!!



    Niestety tak samo mówiłam i pozwoliłam mu odejść bez wyrzutów, Po co żyć z kimś kto mnie już nie kocha ,myśli i śni o innej a ja żona to czułam.
    Bolało cierpiałam ale nikogo do miłości nie zmuszę. Powiedział że zostanie bo dziecko bo kredyt... ale wszystko jakoś ustaliliśmy bo małżeństwo to dwoje ludzi którzy coś budują i wspierają się miłością..., a zobowiązanie to mogą łączyć ludzi w pracy...dlatego wiem jak to wygląda z obu stron. O żonatego mężczyznę się nie prosiłam ale przez rok nie dał za wygraną.

    Twoja historia nie trzyma się kupy :P
    Po prostu wymyślasz sobie scenariusz. Gdybyś wiedziała jak boli zdrada - sama byś w to nie weszła. Nie prosiłaś się o żonatego . Hehehhe bardzo, ale to bardzo dobre. Pistolet ci do głowy przyłożył ?? Jesteś z nim z własnej woli, wbrew wszelkim zasadom moralnym, etycznym. Nie prosiłaś ?? to zostaw, po co ciągniesz? Nie mów że w imię MIŁOŚCI . Oboje nie wiecie co to Miłość. Tak jest po prostu najwygodniej.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 08 kwietnia 2014 - 09:24
    iLONO M-J zakończ już tą popieprzoną polemikę sama ze sobą. twojego Areczka - jest tak samo obłudny, jak ty, dlatego go rzuciłam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 08 kwietnia 2014 - 09:25
    ~gość napisał:
    iLONO M-J zakończ już tą popieprzoną polemikę sama ze sobą. twojego Areczka - jest tak samo obłudny, jak ty, dlatego go rzuciłam


    iLONO M-J zakończ już tą popieprzoną polemikę sama ze sobą. NIE CHCĘ twojego(?!) Areczka - jest tak samo obłudny, jak ty, dlatego go rzuciłam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kochanka
    ~kochanka
    Napisane 08 kwietnia 2014 - 17:01
    ~Dori napisał:
    ~kochanka napisał:
    ~Dori napisał:
    ~DO napisał:
    ~ona napisał:
    hej dziewczyny , mnie to dopadło jakieś 2 miesiące temu. Jestem mężatką on żonaty , pokazałam mu że mi zależy , i chyba zaczyna mnie olewać , a jak pstryknie palcem to ja lecę . Nie mogę się powstrzymać żeby pierwsza nie napisać , zadzwonić za grosz godności , z jednej strony chcę wyjść z tego z drugiej nie potrafię . To wszystko jest jakieś pojebane...



    Współczuje bo na tym forum to Cię tu nieżle obsmarują. Ludzie niestety zapominają że żadna kobieta nie marzy o tym żeby być kochanką żonatego faceta,,. niekiedy z tym walczą ale jeśli chodzi o uczucia to tutaj nie jesteśmy kowalami swojego losu i czasem serce wybiera za nas a nie każda ma tyle siły by cierpieć skoro w objęciach ukochanego zapomina o bólu ... to trochę jak związek na odległość ,dlatego to wytrzymują więc może nie wieszajcie tak na nich kotów bo nie zawsze jest to łatwe dla nich... i nie zawsze tak wybierają wiec nie jest to sytuacja na ich żądanie... po prostu takie życie.

    I tak samo byś pisała/mówiła gdyby to dotyczyło Twojego męża - prawda?? Co tam, ze zdradza z obcą kobietą , przecież serce nie sługa ??!!



    Niestety tak samo mówiłam i pozwoliłam mu odejść bez wyrzutów, Po co żyć z kimś kto mnie już nie kocha ,myśli i śni o innej a ja żona to czułam.
    Bolało cierpiałam ale nikogo do miłości nie zmuszę. Powiedział że zostanie bo dziecko bo kredyt... ale wszystko jakoś ustaliliśmy bo małżeństwo to dwoje ludzi którzy coś budują i wspierają się miłością..., a zobowiązanie to mogą łączyć ludzi w pracy...dlatego wiem jak to wygląda z obu stron. O żonatego mężczyznę się nie prosiłam ale przez rok nie dał za wygraną.

    Twoja historia nie trzyma się kupy :P
    Po prostu wymyślasz sobie scenariusz. Gdybyś wiedziała jak boli zdrada - sama byś w to nie weszła. Nie prosiłaś się o żonatego . Hehehhe bardzo, ale to bardzo dobre. Pistolet ci do głowy przyłożył ?? Jesteś z nim z własnej woli, wbrew wszelkim zasadom moralnym, etycznym. Nie prosiłaś ?? to zostaw, po co ciągniesz? Nie mów że w imię MIŁOŚCI . Oboje nie wiecie co to Miłość. Tak jest po prostu najwygodniej.

    DORI mało znasz życię. Nie wiesz jak to jest spedzić 2 lata obok człowieka ...męża który mysli o innej dzwoni do niej pisze a tobie mówi kocham... to bolało bardziej niż jego odejście
    teraz jest z nią szczęsliwy już 3 lata i mają dziecko... po co ciągnąć związek bez miłości ... niewolić go i unieszczęśliwiać...? Teraz jesteśmy przyjaciółmi i miło patrzec jak jest szczęśliwy... choć z inna a ja z innym... i jak go zostawie to zmieni się w cień człowieka jakim był mój mąż 2 lata w imie zobowiązań..miłość ma uszczęśliwiac czasem w drugim związku a nie niewolić.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 08 kwietnia 2014 - 21:54
    do "kochanki"
    Masz wenę. Zacznij pisać książki. Zarobisz na tym ...
    Ex mąż - przyjaciel... TY Matka Teresa. No no ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kochanka
    ~kochanka
    Napisane 08 kwietnia 2014 - 22:11
    ~Dori napisał:
    do "kochanki"
    Masz wenę. Zacznij pisać książki. Zarobisz na tym ...
    Ex mąż - przyjaciel... TY Matka Teresa. No no ...



    Takie to dziwne że ludzie którzy troche ze sobą przeżyli rozumieli się i mają dziecko po rozwodzie się przyjaźnią..? Dla mnie nie.Szanujemy sie i to was zgorzkniałe nieszczęśliwe żony dziwi? To może jednak przyjrzycie się swoim małżeństwom i życiom?Dziwne ze kobieta związana z żonatym facetem potrafi byc człowiekiem?Może i lepszym od was?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook