Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~~bela33
    ~~bela33
    Napisane 31 marca 2014 - 19:01
    ~Gunia napisał:
    ~bela33 napisał:
    ~Arthur napisał:
    Szanowne Forumowiczki, wbijcie sobie jedno do głowy, przestrzegajcie tego a nie będziecie cierpieć: wasi mężczyźni to proste fizjologicznie stworzenia (nie mylić z prostactwem umysłowym, bo takich też dużo świętyale mniemam, iż nie są Waszymi mężami) - dajcie im seks, dużo seksu i tak ceniony spokój a będziecie noszone na rękach i przede wszystkim, nie będziecie zdradzane a brak powyższych jest w 99% przyczyną szukania odskoczni gdzie indziej - tego, co Wy nazywacie "zdradą".

    Uważałyście w podstawówce na fizyce? "Nie ma skutku bez przyczyny". Oczywiście dotyczy to obu stron ale mówimy i piszemy tu o mężczyznach.

    Jesteście same sobie winne w większości przypadków.



    Będę brutalna ale mimo iż jestem kobietą to zgadzam się z tym że żony same są sobie winne...
    Sory żony ale nie dajecie facetom spokoju i nic nie robicie jak skaczą w bok... same pozwalacie...


    Sorry bela33
    Nie wchodź w cudze buty i nie wypowiadaj się - kto za co jest winny, plujesz jadem na żony , bo sama nią nie jesteś



    Sama napisałaś to samo tylko użyłaś innych słów

    Jak nie mają w domu dużo seksu i dużo ciepła to szukają gdzie indziej...czyli jak mu to żona da to nie będzie szukał...czyli żona winna...
    Tylko wytłumacz mi to ze 2 lata jestem z chłopakiem,zaręczamy się sexu ,przytulanie ciepła wyznań codziennie mnogo sex 3 x na dobę jak to młodzi zakochani.,.. a mimo to spotyka sie i po kryjomu smsuje z inna?Dla mnie to po prostu nie kochał ...i choćbym dała 2 razy tyle to i tak miałby mało.
    Chociaż jak odeszłam tygodniami przepraszał płakał walczył

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gunia
    ~Gunia
    Napisane 31 marca 2014 - 20:30
    napisał:

    Sorry bela33
    Nie wchodź w cudze buty i nie wypowiadaj się - kto za co jest winny, plujesz jadem na żony , bo sama nią nie jesteś



    Sama napisałaś to samo tylko użyłaś innych słów

    Jak nie mają w domu dużo seksu i dużo ciepła to szukają gdzie indziej...czyli jak mu to żona da to nie będzie szukał...czyli żona winna...
    Tylko wytłumacz mi to ze 2 lata jestem z chłopakiem,zaręczamy się sexu ,przytulanie ciepła wyznań codziennie mnogo sex 3 x na dobę jak to młodzi zakochani.,.. a mimo to spotyka sie i po kryjomu smsuje z inna?Dla mnie to po prostu nie kochał ...i choćbym dała 2 razy tyle to i tak miałby mało.
    Chociaż jak odeszłam tygodniami przepraszał płakał walczył

    bela33
    Bela - niczego nie zamierzam Tobie tłumaczyć, zapytaj sama siebie.
    Mnie nie obchodzą Twoje problemy, ale nie wypowiadaj sie na temat - żony są sobie winne - tak długo, dopóki nie sama nie będziesz żoną
    Tyle w ten\macie

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 31 marca 2014 - 22:08
    ~Gunia napisał:
    napisał:

    Sorry bela33
    Nie wchodź w cudze buty i nie wypowiadaj się - kto za co jest winny, plujesz jadem na żony , bo sama nią nie jesteś



    Sama napisałaś to samo tylko użyłaś innych słów

    Jak nie mają w domu dużo seksu i dużo ciepła to szukają gdzie indziej...czyli jak mu to żona da to nie będzie szukał...czyli żona winna...
    Tylko wytłumacz mi to ze 2 lata jestem z chłopakiem,zaręczamy się sexu ,przytulanie ciepła wyznań codziennie mnogo sex 3 x na dobę jak to młodzi zakochani.,.. a mimo to spotyka sie i po kryjomu smsuje z inna?Dla mnie to po prostu nie kochał ...i choćbym dała 2 razy tyle to i tak miałby mało.
    Chociaż jak odeszłam tygodniami przepraszał płakał walczył

    bela33
    Bela - niczego nie zamierzam Tobie tłumaczyć, zapytaj sama siebie.
    Mnie nie obchodzą Twoje problemy, ale nie wypowiadaj sie na temat - żony są sobie winne - tak długo, dopóki nie sama nie będziesz żoną
    Tyle w ten\macie



    A ja jestem żoną i nie rozumiem co tak naskakujesz na bele skoro obie mówicie to samo tylko innym językiem
    Dziewczyna chce wiedzieć dlaczego tak jest i może jakich błędów uniknąć żeby małżeństwo było udane.. a może czy w ogóle warto wchodzi c w związek małżeński skoro oni tylko zdradzają, i to jest jeszcze nasza wina..??

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 31 marca 2014 - 22:11
    ~bela33 napisał:
    ~Arthur napisał:
    Szanowne Forumowiczki, wbijcie sobie jedno do głowy, przestrzegajcie tego a nie będziecie cierpieć: wasi mężczyźni to proste fizjologicznie stworzenia (nie mylić z prostactwem umysłowym, bo takich też dużo ale mniemam, iż nie są Waszymi mężami) - dajcie im seks, dużo seksu i tak ceniony święty spokój a będziecie noszone na rękach i przede wszystkim, nie będziecie zdradzane a brak powyższych jest w 99% przyczyną szukania odskoczni gdzie indziej - tego, co Wy nazywacie "zdradą".

    Uważałyście w podstawówce na fizyce? "Nie ma skutku bez przyczyny". Oczywiście dotyczy to obu stron ale mówimy i piszemy tu o mężczyznach.

    Jesteście same sobie winne w większości przypadków.



    Będę brutalna ale mimo iż jestem kobietą to zgadzam się z tym że żony same są sobie winne...
    Sory żony ale nie dajecie facetom spokoju i nic nie robicie jak skaczą w bok... same pozwalacie...




    Arturo... to nie lepiej porozmawiać z żoną o swoich oczekiwaniach a nie zdradzać?
    I czy skoro napisałeś to w cudzysłowiu to nie uważasz tego za zdradę?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~zaradny
    ~zaradny
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 02:25
    Chcesz sprawdzić, czy Twój partner/partnerka ma przed Tobą jakieś tajemnice?
    Wejdź tutaj: tele-szpieg.pl/a73c3 i w kilka minut ściągnij wszystkie smsy z podanego telefonu!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 10:27
    ~zaradny napisał:
    Chcesz sprawdzić, czy Twój partner/partnerka ma przed Tobą jakieś tajemnice?
    Wejdź tutaj: tele-szpieg.pl/a73c3 i w kilka minut ściągnij wszystkie smsy z podanego telefonu!

    Prima Aprilis ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 18:51
    ~haoox napisał:
    ~zaradny napisał:
    Chcesz sprawdzić, czy Twój partner/partnerka ma przed Tobą jakieś tajemnice?
    Wejdź tutaj: tele-szpieg.pl/a73c3 i w kilka minut ściągnij wszystkie smsy z podanego telefonu!

    Prima Aprilis ;)



    Niestety istnieje u operatora taka możliwość... tylko kosztuje..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 01 kwietnia 2014 - 19:55
    Cos się cicho zrobiło na forum w prima aprilis
    Zdrad nie ma dla jaj czy co?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rozczochrana
    ~rozczochrana
    Napisane 02 kwietnia 2014 - 11:50
    Żony zyją w poniżeniu???? O czym Wy mówicie. Jeżeli ktoś tu się poniza to jest to mężczyzna, ktory nie umie podjąć decyzji, który zwodzi dwie kobiety, bo mu źle w małżeństwie. A dlaczego mu źle? Na to pytanie odpowiedział Arthur. Dlaczego zony wybaczają? Na to tez odpowiedział Arthur. A efekt jest taki, ze na lodzie zostaje kochanka, która oczekiwała nie wiadomo czego.
    Zupelnie inaczej sytuacja wygląda gdy facet określi się i robi coś w tym kierunku, tak jak u Wiki. Wtedy mozna trochę poczekać. Tak na marginesie, ta jego zona jest straszna
    Wiki co u Ciebie? Jak rozwija się sytuacja?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 2
    ~żona 2
    Napisane 02 kwietnia 2014 - 19:05
    A ja się przyglądam i czytam te wszystkie wpisy i chce Was zapytać jako doświadczone w tych sprawach kobiety.
    Mąż kiedyś poznał panią zakochał sie ...sam mi powiedział i znalazłam jego list do niej z wyznaniem miłości i płakał bo go nie chciała . Była mężatką miała dzieci... No i został ze mną i dziećmi.. ale żaczął nadużywać alkoholu, chyba topił smutki, zdradził też z inna.. ale to ponoć nie było nic poważnego. Były wzloty i upadki ,kryzysy jak to w małżeństwie, Dzieci dorosły jeszcze najmłodszy syn za roz skończy 18 i pojawiły się problemy powazne z alkoholem. Potem mąż nawiązał kontakt z owa panią bo już owdowiała... konflikt narósł nawet pomieszkiwał u niej bo ponoć miała wolny pokój mi mówił jaka jestem zła jak mu ze mną żle ale wrócił bo mnie bardzo kocha... a z nią nic go ponoć nie łączyło... ale pisał ciągle z nią część smsów usuwał. Zrobiłam awanturę i przestał. Wiem bo kontroluje rozmowy...smsy
    Wierzyłam że wrócił bo mnie kocha ale przechwyciłam ich smsy że bardzo tęsknią.. i nie wiem co myśleć? Teraz jeszcze czytajac te wasze wypociny o zdradach włos mi na głowie staje. ja udaje że nic sie nie stał ale zastanawiam się i proszę odpowiedzcie mi proszę czy jeśli to mu teraz ujdzie na sucho bo wszystkiemu zaprzecza to czy jest możliwość ze zdradzi mnie znowu? Albo odejdzie do tej pani?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 02 kwietnia 2014 - 19:28
    Żona2. kto raz zdradził, będzie zdradzał już zawsze . Nie odejdzie. Ciebie zna, wie jak reagujesz, wie, ze na Tobie może polegać. To bezcenne. A kochanka, no cóż, one mają zawsze nogi na za piętnaście trzecia ( czytaj: szeroko rozwarte)
    Czy żony żyją w poniżeniu ? Jeśli sobie na to pozwolą- to tak. Jeśli ustalą z mężem granice - to nie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 2
    ~żona 2
    Napisane 02 kwietnia 2014 - 20:03
    ~Żona napisał:
    Żona2. kto raz zdradził, będzie zdradzał już zawsze . Nie odejdzie. Ciebie zna, wie jak reagujesz, wie, ze na Tobie może polegać. To bezcenne. A kochanka, no cóż, one mają zawsze nogi na za piętnaście trzecia ( czytaj: szeroko rozwarte)
    Czy żony żyją w poniżeniu ? Jeśli sobie na to pozwolą- to tak. Jeśli ustalą z mężem granice - to nie.



    Ustaliłam granice zabroniłam do nie j pisac a on twierdzi że to tylko znajoma że mu pomogła ale nie wiem co pomogła?
    Dała mu czy co?
    martwią mnie te kasowane smsy. Teraz go kontroluję ale nie moge tak zawsze i jest możliwość że się znowu z nią spotka jak go strace z oczu?
    Rozmawiałam z nią ona też zaprzecza/ Dlaczego by zaprzeczała gdyby mieli romans? nie wiem komu wierzyć?


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 02 kwietnia 2014 - 20:09
    Jest takie powiedzenie: mężczyzna lubi być tam, gdzie chce a nie tam, gdzie musi .
    Każdy z na s potrzebuje wolności. Kontrolowanie niczego nie da. daj mu troche wolności, a sama zobaczysz, że się zmieni, skoro coś wyjaśnia, zaufaj, choc troszkę, to trudne, ale daj mu szanse.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 2
    ~żona 2
    Napisane 02 kwietnia 2014 - 22:51
    Ale jak mam mu zaufać skoro sama żono napisałaś że jeśli zdradził raz to będzie zdradzał
    ja wiem że mnie z nią zdradził i wcześniej też zdradził z inna powiedział że nie traktował tego poważnie ale co miał powiedzieć?
    Bardzo sie boje ze znowu sie z nią spotka.
    Napisałaś ze męszczyzni sa tam gdzie chcą TAM nie z kim...mamy komfortowe warunki pięniadze na alkohol co nie jest mu obojętne i chyba jest mu wygodnie a ta pani od śmierci męża mieszka z trudnych warunkach i ledwo wiąże koniec z końcem.
    Wiec czy nie wrócił z wygody?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 02 kwietnia 2014 - 23:15
    ~żona napisał:
    Ale jak mam mu zaufać skoro sama żono napisałaś że jeśli zdradził raz to będzie zdradzał
    ja wiem że mnie z nią zdradził i wcześniej też zdradził z inna powiedział że nie traktował tego poważnie ale co miał powiedzieć?
    Bardzo sie boje ze znowu sie z nią spotka.
    Napisałaś ze męszczyzni sa tam gdzie chcą TAM nie z kim...mamy komfortowe warunki pięniadze na alkohol co nie jest mu obojętne i chyba jest mu wygodnie a ta pani od śmierci męża mieszka z trudnych warunkach i ledwo wiąże koniec z końcem.
    Wiec czy nie wrócił z wygody?


    Moja nazwa zaczeła się przypadkowo bo ktos napisał że mąż 3 razy odchodził 2 razy wracał .. nie wiemy czy znów odejdzie czy miał z nia romans czy kłamie czy tylko u niej pomieszkiwał.. pewno czas da odpowiedz. Ja bym była czujna.Moze wrócił bo jeszcze nie był gotowy odejść może kocha cie naprawde w co ja nie wierze Nie wierze ze ktoś może kochac żone iją zdradzać. Nie robi się tego ukochanej...najważniejszej osobie w życiu.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 02 kwietnia 2014 - 23:35
    Żono2.
    Tak napisałam. Ale TY sama powinnaś odpowiedzieć sobie na pytanie: czego TY chcesz, czy tego by odszedł, czy pozostał. Nigdy nie będzie tak, jak było. Ale może być jeszcze całkiem dobrze. Zależy czego TY chcesz. Jeśli tego, by pozostał i zdecydujesz się wybaczyć, co nie jest łatwe... jeśli wybaczysz, to nie powinnaś do tego wracać, tylko okazać zaufanie. Ja korzystałam z pora psychologa 4x w miesiącu, przez pół roku i później 2x . To wymaga wiele pracy nad sobą. Mam wrażenie , że mojemu mężowi znów ( po roku) zaczęło zależeć na mnie. Okazuje to, mówi mi gdzie idzie - choć go o to nie pytam, dzwoni do mnie. Rozmawia ze mną. Ale ja sama się zmieniłam. Też się staram i staram się być miła, uprzejma i baaardzo cierpliwa. Nie było to łatwe, ale się oplaciło. Teraz mam choć tego samego - to całkiem innego męża. Je też jestem inna. Bardzo dbam o siebie, zmieniłam wszystko, figurę, kolor włosów, fryzurę. Teraz jestem co najmniej o 10 lat młodsza. Koledzy męża mnie komplementują a on jest wtedy taki dumny ze mnie. To takie miłe, zastanów się nad tym. Być może Tobie też terapia pomoże

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~żona 2
    ~żona 2
    Napisane 03 kwietnia 2014 - 16:27
    ~Żona napisał:
    Żono2.
    Tak napisałam. Ale TY sama powinnaś odpowiedzieć sobie na pytanie: czego TY chcesz, czy tego by odszedł, czy pozostał. Nigdy nie będzie tak, jak było. Ale może być jeszcze całkiem dobrze. Zależy czego TY chcesz. Jeśli tego, by pozostał i zdecydujesz się wybaczyć, co nie jest łatwe... jeśli wybaczysz, to nie powinnaś do tego wracać, tylko okazać zaufanie. Ja korzystałam z pora psychologa 4x w miesiącu, przez pół roku i później 2x . To wymaga wiele pracy nad sobą. Mam wrażenie , że mojemu mężowi znów ( po roku) zaczęło zależeć na mnie. Okazuje to, mówi mi gdzie idzie - choć go o to nie pytam, dzwoni do mnie. Rozmawia ze mną. Ale ja sama się zmieniłam. Też się staram i staram się być miła, uprzejma i baaardzo cierpliwa. Nie było to łatwe, ale się oplaciło. Teraz mam choć tego samego - to całkiem innego męża. Je też jestem inna. Bardzo dbam o siebie, zmieniłam wszystko, figurę, kolor włosów, fryzurę. Teraz jestem co najmniej o 10 lat młodsza. Koledzy męża mnie komplementują a on jest wtedy taki dumny ze mnie. To takie miłe, zastanów się nad tym. Być może Tobie też terapia pomoże


    Pewnie ze chcę żeby został ale czuje sie upokorzona bo wiem że coś między nimi było. Już dwie osoby tutaj napisały że mąż 3 razy się wyprowadzał i 2 razy wracał... i ja sie boję ze on bedzie się z nią spotykał bo jak ją nadal kocha to znowu może do niej odejść. Mają kontakt i te wiele wykasowanych smsów widziałam w bilingach... co mógł do niej pisać czego bym nie mogła poczytać. Kazałm mu jej napisać że mnie kocha bo tak mówi i napisał ale dodał że będziemy sie starać ratowac małżeństwo ale nie wie czy to pomoże... a potem były kolejne smsy wykasowane może jej wytłumaczył że to ja mu to kazałam pisac?
    Dopiero po kilku awanturach i smsie do niej ze sobie nie życzę zeby do niego pisała
    to przestali. Pani się odgryzła ze chyba nie zabraniam mężowi rozmawiać z znajomymi kobietami, ze jestem zwykłą zazdrośnicą...Ale nadal bardzo się boję. Ja się bede starać a on i tak odejdzie?A jak nie to znowu mnie z kimś zdradzi?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 03 kwietnia 2014 - 17:24
    Nie zastanawiaj się co kto pisał, każdy przypadek jest inny. Poproś go, żeby zakończył relację. Ni e interesuj się tamtą kobietą. Nie węsz, nie szperaj. Poproś męża, porozmawiaj, powiedz mu, że rani Ciebie, zapytaj : co mu nie pasuje, co powinniście zmienić. Jak pisał Arthur : jest akcja - jest reakcja. Nie czuj się upokorzona, potraktuj to jak sytuację, która była ii się zakończyła. Pamiętaj, to zależy od Ciebie, od tego jak będziesz go traktować, musi wiedzieć że Tobie na nim zależy... powiedz mu to i okaz mu to, mężczyźni są prości ... zakochał/ nie zakochał ... na za dużo do stracenia. nie zastanawiaj się zdradzi/ nie zdradzi . Żyj dniem dzisiejszym ... powiedz sama sobie, co dla Ciebie jest najważniejsze i walcz, a na efekty nie będziesz długo czekała. daj mu trochę czasu i uzbrój sie w cierpliwość.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 03 kwietnia 2014 - 17:34
    Najgorsza rada to żyć dniem dzisiejszym albo chwilą.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 03 kwietnia 2014 - 17:40
    Życie przeszłością nie ma sensu, przeszłości nie zmienisz, przyszłość natomiast zależy od tego, co zrobisz dziś Moja jedyna rada, to praca nad sobą, nad związkiem i wizyta Kobiety u psychologa, to podstawa po zdradzie. Więcej rad nie mam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook