Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~rozczochrana
    ~rozczochrana
    Napisane 30 marca 2014 - 10:37
    ~haoox napisał:
    ~ŻOna napisał:
    jak w temacie: kogo kocha kochankę czy żonę
    Oczywiście żony nie kocha, nie śpi z nią, nie bzyka jej, źle mu z nią i dlatego bidulek z nią mieszką i sypia w jednym łóżku i przutula sie do niej na dobranoc. Właśnie dlatego że jej nie kocha - jasne jak slońce ?? !!
    WY kochanki jesteście TYLKO pojemnikiem na spermę - przepraszam za kolokwializm - ale jakie pytanie, taka odpowiedź :P

    a skąd pewnośc ze sypia razem z zoną w jednym łóżku, ze ją przytula na dobranoc? a moze mieszka bo to jego dom/mieszkania a ona powinna sie wynieśc ale jej nie wywali, bo ma do niej szacunek bo urodzila mu piękne dzieci?

    Bo w większości przypadków sypiają i przytulają zony, ale oczywiście zdarzają się wyjatki.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 30 marca 2014 - 10:56
    ~rozczochrana napisał:
    ~haoox napisał:
    ~ŻOna napisał:
    jak w temacie: kogo kocha kochankę czy żonę
    Oczywiście żony nie kocha, nie śpi z nią, nie bzyka jej, źle mu z nią i dlatego bidulek z nią mieszką i sypia w jednym łóżku i przutula sie do niej na dobranoc. Właśnie dlatego że jej nie kocha - jasne jak slońce ?? !!
    WY kochanki jesteście TYLKO pojemnikiem na spermę - przepraszam za kolokwializm - ale jakie pytanie, taka odpowiedź :P

    a skąd pewnośc ze sypia razem z zoną w jednym łóżku, ze ją przytula na dobranoc? a moze mieszka bo to jego dom/mieszkania a ona powinna sie wynieśc ale jej nie wywali, bo ma do niej szacunek bo urodzila mu piękne dzieci?

    Bo w większości przypadków sypiają i przytulają zony, ale oczywiście zdarzają się wyjatki.

    sama byłam zoną i to ja wiedząc ze ma romans nie chcialam nawet na niego patrzeć a o dotykaniu nie mówiąc, wstręt i obrzydzenia czułam..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 30 marca 2014 - 11:13
    ~haoox napisał:
    ~ŻOna napisał:
    jak w temacie: kogo kocha kochankę czy żonę
    Oczywiście żony nie kocha, nie śpi z nią, nie bzyka jej, źle mu z nią i dlatego bidulek z nią mieszką i sypia w jednym łóżku i przutula sie do niej na dobranoc. Właśnie dlatego że jej nie kocha - jasne jak slońce ?? !!
    WY kochanki jesteście TYLKO pojemnikiem na spermę - przepraszam za kolokwializm - ale jakie pytanie, taka odpowiedź :P

    a skąd pewnośc ze sypia razem z zoną w jednym łóżku, ze ją przytula na dobranoc? a moze mieszka bo to jego dom/mieszkania a ona powinna sie wynieśc ale jej nie wywali, bo ma do niej szacunek bo urodzila mu piękne dzieci?

    Jeśli jest małzeństwo to nie ma jego lub jej dom/mieszkanie to jest ich wspolny dom.Dowidzenia to ja mogę powiedziec znajomemu którego zaprosiłam na kolację a on został do śniadania a nie w przypadku maałżeństwa.
    Pewnie, niech zrobi to co ten facio z jastrzębiej góry, nie bedzie musial jej wywalać ani ich pięknych dzieci.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART
    ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART
    Napisane 30 marca 2014 - 14:12
    ~haoox napisał:
    ~ŻOna napisał:
    jak w temacie: kogo kocha kochankę czy żonę
    Oczywiście żony nie kocha, nie śpi z nią, nie bzyka jej, źle mu z nią i dlatego bidulek z nią mieszką i sypia w jednym łóżku i przutula sie do niej na dobranoc. Właśnie dlatego że jej nie kocha - jasne jak slońce ?? !!
    WY kochanki jesteście TYLKO pojemnikiem na spermę - przepraszam za kolokwializm - ale jakie pytanie, taka odpowiedź :P

    a skąd pewnośc ze sypia razem z zoną w jednym łóżku, ze ją przytula na dobranoc? a moze mieszka bo to jego dom/mieszkania a ona powinna sie wynieśc ale jej nie wywali, bo ma do niej szacunek bo urodzila mu piękne dzieci?



    Lub dom wspólny a on dupa boi się tego całego zamieszania z rozwodem z podziałem majątku
    albo jak wielu gości pisze na forach,,, wierzę że przwde bo po to tu piszemy anonimowo.,że z żoną to seks dla sportu beznamiętny
    i żeby zaspokoić swoje potrzeby i żeby nic nie pogdejrzewała.Z przyzwyczajenia... i z kilkudziesięciu innych powodów a niekoniecznie z miłości.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART
    ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART
    Napisane 30 marca 2014 - 14:15
    ~aga40 napisał:
    ~haoox napisał:
    ~ŻOna napisał:
    jak w temacie: kogo kocha kochankę czy żonę
    Oczywiście żony nie kocha, nie śpi z nią, nie bzyka jej, źle mu z nią i dlatego bidulek z nią mieszką i sypia w jednym łóżku i przutula sie do niej na dobranoc. Właśnie dlatego że jej nie kocha - jasne jak slońce ?? !!
    WY kochanki jesteście TYLKO pojemnikiem na spermę - przepraszam za kolokwializm - ale jakie pytanie, taka odpowiedź :P

    a skąd pewnośc ze sypia razem z zoną w jednym łóżku, ze ją przytula na dobranoc? a moze mieszka bo to jego dom/mieszkania a ona powinna sie wynieśc ale jej nie wywali, bo ma do niej szacunek bo urodzila mu piękne dzieci?

    Jeśli jest małzeństwo to nie ma jego lub jej dom/mieszkanie to jest ich wspolny dom.Dowidzenia to ja mogę powiedziec znajomemu którego zaprosiłam na kolację a on został do śniadania a nie w przypadku maałżeństwa.
    Pewnie, niech zrobi to co ten facio z jastrzębiej góry, nie bedzie musial jej wywalać ani ich pięknych dzieci.



    Mówisz o tych co spalił rodzinę? Ale dom też sie spalił.... więc nie do końca tak wyszło...taki czarny żart

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 30 marca 2014 - 14:35
    ~DO napisał:
    ~aga40 napisał:
    ~haoox napisał:
    ~ŻOna napisał:
    jak w temacie: kogo kocha kochankę czy żonę
    Oczywiście żony nie kocha, nie śpi z nią, nie bzyka jej, źle mu z nią i dlatego bidulek z nią mieszką i sypia w jednym łóżku i przutula sie do niej na dobranoc. Właśnie dlatego że jej nie kocha - jasne jak slońce ?? !!
    WY kochanki jesteście TYLKO pojemnikiem na spermę - przepraszam za kolokwializm - ale jakie pytanie, taka odpowiedź :P

    a skąd pewnośc ze sypia razem z zoną w jednym łóżku, ze ją przytula na dobranoc? a moze mieszka bo to jego dom/mieszkania a ona powinna sie wynieśc ale jej nie wywali, bo ma do niej szacunek bo urodzila mu piękne dzieci?

    Jeśli jest małzeństwo to nie ma jego lub jej dom/mieszkanie to jest ich wspolny dom.Dowidzenia to ja mogę powiedziec znajomemu którego zaprosiłam na kolację a on został do śniadania a nie w przypadku maałżeństwa.
    Pewnie, niech zrobi to co ten facio z jastrzębiej góry, nie bedzie musial jej wywalać ani ich pięknych dzieci.



    Mówisz o tych co spalił rodzinę? Ale dom też sie spalił.... więc nie do końca tak wyszło...taki czarny żart

    Dom akurat sie nie spalił a facet juz go zdazył wyremontowac po pozarze,tylko ubezpieczyciel wstrzymał sie z wypłata ubezpieczenia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 14:50
    Ja sie już gubię w tych relacjach mąż żona kochanka
    Kochanki czekaja na żonatego
    żona wierzy że kocha ja mimo iż przyłapuje go na telefonach i smsach potem usuwanych do innej
    on mówi że to nic nie znaczy żona ślepo wierzy
    On kontynuuje romans tylko dyskretnie
    żona czuje i podejrzewa ale mu wierzy
    Czy my kobiety jesteśmy takie naiwne czy po prostu głupie a oni tacy cwani czy poprostu nam tak wygodnie... pozwalamy mu żeby nie burzyć swojego życia swoich przyzwyczajeń
    ale obawiam sie że o miłości raczej nie ma co mówić w takich związkach
    po prostu słowo KOCHAM straciło na wartości.Jest tylko środkiem do uzyskania celu?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 14:53



    Dostałam smsa od męża:
    ... ja na początku myślałem że to wszystko będzie proste że odejdę nikt nie ucierpi że tego chcecie. Wkręciłem się w to wszystko bardzo. Zaślepiony byłem.(...) wiesz to moja wina to ja stwierdziłem że mnie to życie nudzi to ja po tym szkoleniu podjąłem decyzje że się spotykamy dalej. Bo ona nie chciała. Od razu powiedziała że się we mnie zakochała i jeżeli to ma być zabawa z mojej strony to lepiej żebyśmy się nie widywali ja jej powiedziałem że to nie zabawa że zakochałem się też. Chce żebyś to wiedziała. Że ode mnie dostawała informacje że miedzy nami nic nie ma ze obydwoje się nienawidzimy i uwierzyła mi. To ja jestem winny całemu temu gównu ani ty ani ona. Obydwoma wami manipulowałem kombinowałem aby działać na 2 fronty. Tak jak napisałaś z jednej strony ciepła żonka a z drugiej ciepłą kochanka......

    Tu jest pięknie napisane jaką mają mentalność faceci.
    Nie wiem czy widzisz że on cały czas broni kochanki (poznali się na szkoleniu on szkolił ona się szkoliła w nocy gadali rano okazało się że nie ma gdzie spać wiec go zaprosiła do siebie, "skonsumowali" miłe rozmowy nocne, potem zaczął udawać że jedzie w delegacje i jeździł do niej. W sumie zanim się dowiedziałam o romansie był u niej 4 razy (4 weekendy) + codzienne nocne rozmowy).
    Co chcę tym pokazać:
    faceci długo "dojrzewają" do decyzji, do wszystkiego,
    motyw ich działania to często "nuda"
    atakowałam cię WIki ale chwilami jestem przerażona twoim zachowaniem, ciągle go chronisz, ciągle go bronisz, a ja zupełnie nie widzę żeby on to samo robił w twoim kierunku.
    Jedyny + że nei konsumujecie związku.
    Rzeczywiście daj mu czas, ale.
    Przeczytaj ten wątek jeszcze raz, ale odpowiedzi innych.
    Ty zaślepiona jesteś.
    Rozumiem ciebie też chce kochać.
    Ale
    słuchaj
    NIE CHRONISZ SIEBIE, wkręcasz się coraz bardziej
    dajesz sobą manipulować (ta dzwoniąca niby przypadkiem żona która wie ze to ty jesteś powodem ich rozstania - na milion procent wie bo kobiety to czują)
    naprawdę są możliwości, podały ci je dziewczyny tutaj,
    wiesz
    uważam
    ze powinnaś POZWOLIĆ FACETOWI DOROSNĄĆ,
    nie dawaj mu rozwiązań, (ja mężowi dawałem rozwiązania przez 8 miesięcy aż doprowadził do tego ze teraz patrzeć na niego nie mogę)
    kobieto
    kto tu ma spódnice, ty czy on
    daj mu BYĆ MĘŻCZYZNĄ.
    ty BĄDŹ KRÓLEWNĄ
    daj się zdobyć
    czekałaś wiernie
    dawałaś szansę mężowi
    DAJ SIE ZDOBYĆ, wtedy pokaże co dla niego znaczysz
    spójrz mu w twarz i powiedz ...będziesz wolny, załatwisz swoje sprawy z żoną z majątkiem to wróć pogadamy...
    ja to powiedziałam mężowi, sama marzę, tęsknie,
    ale się uparłam,
    nie mogę ja sama walczyć, nie możesz ty sama walczyć.
    do cholery kobietami jesteśmy, to nas się zdobywa, to o nas się walczy.
    Dlaczego z uporem wkładamy spodnie i ubieramy zbroje.







    Tutaj chociaż gościu miał odwage przyznać się że to wszystko jego wina że się zakochał pogubił
    oszukiwał obie nie wiedział która wybrać ale z czasem sie przyznał
    i kogo tak naprawdę kochał
    żonę czy kochankę?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 30 marca 2014 - 19:49
    ~bela33 napisał:



    Dostałam smsa od męża:
    ... ja na początku myślałem że to wszystko będzie proste że odejdę nikt nie ucierpi że tego chcecie. Wkręciłem się w to wszystko bardzo. Zaślepiony byłem.(...) wiesz to moja wina to ja stwierdziłem że mnie to życie nudzi to ja po tym szkoleniu podjąłem decyzje że się spotykamy dalej. Bo ona nie chciała. Od razu powiedziała że się we mnie zakochała i jeżeli to ma być zabawa z mojej strony to lepiej żebyśmy się nie widywali ja jej powiedziałem że to nie zabawa że zakochałem się też. Chce żebyś to wiedziała. Że ode mnie dostawała informacje że miedzy nami nic nie ma ze obydwoje się nienawidzimy i uwierzyła mi. To ja jestem winny całemu temu gównu ani ty ani ona. Obydwoma wami manipulowałem kombinowałem aby działać na 2 fronty. Tak jak napisałaś z jednej strony ciepła żonka a z drugiej ciepłą kochanka......

    Tu jest pięknie napisane jaką mają mentalność faceci.
    Nie wiem czy widzisz że on cały czas broni kochanki (poznali się na szkoleniu on szkolił ona się szkoliła w nocy gadali rano okazało się że nie ma gdzie spać wiec go zaprosiła do siebie, "skonsumowali" miłe rozmowy nocne, potem zaczął udawać że jedzie w delegacje i jeździł do niej. W sumie zanim się dowiedziałam o romansie był u niej 4 razy (4 weekendy) + codzienne nocne rozmowy).
    Co chcę tym pokazać:
    faceci długo "dojrzewają" do decyzji, do wszystkiego,
    motyw ich działania to często "nuda"
    atakowałam cię WIki ale chwilami jestem przerażona twoim zachowaniem, ciągle go chronisz, ciągle go bronisz, a ja zupełnie nie widzę żeby on to samo robił w twoim kierunku.
    Jedyny + że nei konsumujecie związku.
    Rzeczywiście daj mu czas, ale.
    Przeczytaj ten wątek jeszcze raz, ale odpowiedzi innych.
    Ty zaślepiona jesteś.
    Rozumiem ciebie też chce kochać.
    Ale
    słuchaj
    NIE CHRONISZ SIEBIE, wkręcasz się coraz bardziej
    dajesz sobą manipulować (ta dzwoniąca niby przypadkiem żona która wie ze to ty jesteś powodem ich rozstania - na milion procent wie bo kobiety to czują)
    naprawdę są możliwości, podały ci je dziewczyny tutaj,
    wiesz
    uważam
    ze powinnaś POZWOLIĆ FACETOWI DOROSNĄĆ,
    nie dawaj mu rozwiązań, (ja mężowi dawałem rozwiązania przez 8 miesięcy aż doprowadził do tego ze teraz patrzeć na niego nie mogę)
    kobieto
    kto tu ma spódnice, ty czy on
    daj mu BYĆ MĘŻCZYZNĄ.
    ty BĄDŹ KRÓLEWNĄ
    daj się zdobyć
    czekałaś wiernie
    dawałaś szansę mężowi
    DAJ SIE ZDOBYĆ, wtedy pokaże co dla niego znaczysz
    spójrz mu w twarz i powiedz ...będziesz wolny, załatwisz swoje sprawy z żoną z majątkiem to wróć pogadamy...
    ja to powiedziałam mężowi, sama marzę, tęsknie,
    ale się uparłam,
    nie mogę ja sama walczyć, nie możesz ty sama walczyć.
    do cholery kobietami jesteśmy, to nas się zdobywa, to o nas się walczy.
    Dlaczego z uporem wkładamy spodnie i ubieramy zbroje.







    Tutaj chociaż gościu miał odwage przyznać się że to wszystko jego wina że się zakochał pogubił
    oszukiwał obie nie wiedział która wybrać ale z czasem sie przyznał
    i kogo tak naprawdę kochał
    żonę czy kochankę?













    zonie wierność nie kochanka.




    Chyba masz rację. W końcu facet zrozumiał czego chce ,przyznał się ze ponosi odpowiedzialność za wszystko że okłamywał
    fakt to tylko męszczyżni ponoszą odpowiedzialność żi e kochanki bi one tylko kierują sie uczuciem a to on ich okłamuje że żony nie kocha że z żoną nie śpi...itd
    to on ślubował zonie wierność nie kochanka.
    I dobrze jak w końcu podejmują jakąś decyzję.
    Naprawdę uważam ze większym cierpieniem dla żony jest życie w niewiedzy i okłamywaniu że mąż ją kocha a jednak myśli o innej
    bo kłamać może słowami a na pewno nie traktuje jej jak najważniejszej kobiety swojego życia.
    a żona chyba to widzi i cierpi ale udaje że wszystko jest ok

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 19:54
    W takim razie zastanawiam się czy nie poinformować żony o tym co wyczynia jej maż. Nie z zemsty ale wydaje mi się że powinna wiedzieć prawdę. Ja bym chciała wiedzieć bo nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć tak okłamywana przez najbliższą osobe
    zwłaszcza jakbym coś czuła i widziała zmiane w jego zachowaniu wobec mnie
    wolałabym najgorszą prawdę niż niepewność
    Ale nie wiem czy to dobry pomysł??

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 30 marca 2014 - 19:56
    Dobry !!!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 30 marca 2014 - 19:58
    ~bela33 napisał:
    W takim razie zastanawiam się czy nie poinformować żony o tym co wyczynia jej maż. Nie z zemsty ale wydaje mi się że powinna wiedzieć prawdę. Ja bym chciała wiedzieć bo nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć tak okłamywana przez najbliższą osobe
    zwłaszcza jakbym coś czuła i widziała zmiane w jego zachowaniu wobec mnie
    wolałabym najgorszą prawdę niż niepewność
    Ale nie wiem czy to dobry pomysł??

    a jak wyobrazasz sobie przeprowadzie takiej rozmowy?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 30 marca 2014 - 19:58
    Kochanki - to najgorsza kategoria kobiet,to zwykle złodziejki. A złodziejki należny zamykać do więzień !!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 20:08
    ~Żona napisał:
    Kochanki - to najgorsza kategoria kobiet,to zwykle złodziejki. A złodziejki należny zamykać do więzień !!



    Nie wszystkie. Ja dowiedziałm się że nadal ma żonę po jakiś 5 mc kiedy już kochałam na zabój.
    jestem na niego wściekła nadal nie odpowiadam na jego telefony ale tęsknię i cierpię bardzo. I GDZIE TU MOJA WINA?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 20:10
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    W takim razie zastanawiam się czy nie poinformować żony o tym co wyczynia jej maż. Nie z zemsty ale wydaje mi się że powinna wiedzieć prawdę. Ja bym chciała wiedzieć bo nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć tak okłamywana przez najbliższą osobe
    zwłaszcza jakbym coś czuła i widziała zmiane w jego zachowaniu wobec mnie
    wolałabym najgorszą prawdę niż niepewność
    Ale nie wiem czy to dobry pomysł??

    a jak wyobrazasz sobie przeprowadzie takiej rozmowy?




    Nie mam pojęcia. Napisać albo po prostu umówić się na rozmowę a może we troje?
    Ale ja nie chcę dowalać tej kobiecie. Nie chcę żeby cierpiała
    Ale tak to żyje oszukiwana a ja też nie wiem czy byłam pierwsza,jedyna czy nie będą nastepne? I ma tak życ oszukiwana?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 20:11
    ~Żona napisał:
    Dobry !!!




    A możesz uzasadnić dlaczego dobry?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 30 marca 2014 - 20:19
    ~bela33 napisał:
    ~Żona napisał:
    Kochanki - to najgorsza kategoria kobiet,to zwykle złodziejki. A złodziejki należny zamykać do więzień !!



    Nie wszystkie. Ja dowiedziałm się że nadal ma żonę po jakiś 5 mc kiedy już kochałam na zabój.
    jestem na niego wściekła nadal nie odpowiadam na jego telefony ale tęsknię i cierpię bardzo. I GDZIE TU MOJA WINA?


    To po jaką cholere chcesz rozmawiać z jego ŻONĄ !!!!
    Chcesz żeby cierpiala - bo ty cierpisz ??
    Nie twój interes, ze jej mąż to męska qwa.
    Daj jej spokój

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 30 marca 2014 - 20:20
    ~bela33 napisał:
    ~Żona napisał:
    Kochanki - to najgorsza kategoria kobiet,to zwykle złodziejki. A złodziejki należny zamykać do więzień !!



    Nie wszystkie. Ja dowiedziałm się że nadal ma żonę po jakiś 5 mc kiedy już kochałam na zabój.
    jestem na niego wściekła nadal nie odpowiadam na jego telefony ale tęsknię i cierpię bardzo. I GDZIE TU MOJA WINA?

    ile to trwa czasu te milczenie Twoje? rozmiawialiscie po tym? jakoś się określił co dalej? czego on chce od zycia?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 30 marca 2014 - 20:20
    ~bela33 napisał:
    ~Żona napisał:
    Dobry !!!




    A możesz uzasadnić dlaczego dobry?

    bellla żart oczywiście CZARNY HUMOR !!
    Jak mozna wpaśc na taki pomyśl ??

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 30 marca 2014 - 20:23
    ~bela33 napisał:
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    W takim razie zastanawiam się czy nie poinformować żony o tym co wyczynia jej maż. Nie z zemsty ale wydaje mi się że powinna wiedzieć prawdę. Ja bym chciała wiedzieć bo nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć tak okłamywana przez najbliższą osobe
    zwłaszcza jakbym coś czuła i widziała zmiane w jego zachowaniu wobec mnie
    wolałabym najgorszą prawdę niż niepewność
    Ale nie wiem czy to dobry pomysł??

    a jak wyobrazasz sobie przeprowadzie takiej rozmowy?


    Nie mam pojęcia. Napisać albo po prostu umówić się na rozmowę a może we troje?
    Ale ja nie chcę dowalać tej kobiecie. Nie chcę żeby cierpiała
    Ale tak to żyje oszukiwana a ja też nie wiem czy byłam pierwsza,jedyna czy nie będą nastepne? I ma tak życ oszukiwana?

    Ogarnij sie kobieto !! daj żonie spokój, niechesz zeby cierpiala to sie wynieś z jej zycia a nie na rozmowe sie umawiaj

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook