Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~rozczochrana
    ~rozczochrana
    Napisane 10 kwietnia 2014 - 23:46
    ~Dori napisał:
    ~rozczochrana napisał:
    Nie, no kochanka Ty sie tak podkładasz, ze nie sposób nie skomentować :) Pani dziennikarka a "codziennie" napisała osobno.

    Odnoszę wrażenie, że nasza " bohaterka" ( czytaj kochanka) pisze na tym forum sama ze sobą.

    No raczej :) Widząc, że nikt jej nie popiera, zrobiła sobie sama wsparcie.
    Pomijając wszystko, trochę jej szkoda, bo wkręca się na forum w ckliwe historyjki, cos chce udowodnić, kogoś przekonać (mozliwe, że nawet samą siebie) a życie jest życiem i niestety od samego wmawiania sobie, zycie nie zmieni się na lepsze a i ten wymarzony nadal będzie nieosiągalny.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 11 kwietnia 2014 - 03:33
    ~bela33 napisał:
    l
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:

    Powiedzieć prawde czy to co chce usłyszeć?


    oczywiście, ze prawdę



    To super . Ja sobie tego nie wyobrażam ale ona nalega na to spotkanie. Wolała bym zamknąć ten rozdział życia.


    Sama jestem ciekawa czego ona może chcieć, ja rozmawiałam z zona mojego byłego kochanka to ona go tylko przedstawiała w złym świetle, jaki to on jest psychopatycznym draniem, może chciała mi go w ten sposób wybić z głowy/ nie wiem, ale to ona mu powiedziała, ze chce od niego odejść, ale do dziś są małżeństwem jednak tylko na papierze...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 11 kwietnia 2014 - 20:32
    ~rozczochrana napisał:
    ~bela33 napisał:
    l
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:

    Powiedzieć prawde czy to co chce usłyszeć?


    oczywiście, ze prawdę



    To super . Ja sobie tego nie wyobrażam ale ona nalega na to spotkanie. Wolała bym zamknąć ten rozdział życia.

    Dowiedz się od byłego kochanka co ona wie i wtedy decyduj co powiesz. Jeżeli nie chcesz mówić prawdy, oczywiście. Jednak uważam, że najlepiej byłoby się nie spotykać wcale, nikomu to chyba niczego dobrego nie przyniesie. Po co ta kobieta chce się spotykac z Tobą, powinna to wyjasnić ze swoim mężem, bo to on ją zawiódł.


    Wiem tylko ze znalazła smsy które mi pisał po rozstaniu i chce wiedzieć co między nami było bo on zaprzecza że miał romans.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 11 kwietnia 2014 - 20:33
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    l
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:

    Powiedzieć prawde czy to co chce usłyszeć?


    oczywiście, ze prawdę



    To super . Ja sobie tego nie wyobrażam ale ona nalega na to spotkanie. Wolała bym zamknąć ten rozdział życia.




    Sama jestem ciekawa czego ona może chcieć, ja rozmawiałam z zona mojego byłego kochanka to ona go tylko przedstawiała w złym świetle, jaki to on jest psychopatycznym draniem, może chciała mi go w ten sposób wybić z głowy/ nie wiem, ale to ona mu powiedziała, ze chce od niego odejść, ale do dziś są małżeństwem jednak tylko na papierze...



    Jeżeli są małżeństwem tylko na papierze to czy jest szansa że znowu będziecie razem?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 11 kwietnia 2014 - 20:39
    ~bela33 napisał:
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    l
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:

    Powiedzieć prawde czy to co chce usłyszeć?


    oczywiście, ze prawdę



    To super . Ja sobie tego nie wyobrażam ale ona nalega na to spotkanie. Wolała bym zamknąć ten rozdział życia.




    Sama jestem ciekawa czego ona może chcieć, ja rozmawiałam z zona mojego byłego kochanka to ona go tylko przedstawiała w złym świetle, jaki to on jest psychopatycznym draniem, może chciała mi go w ten sposób wybić z głowy/ nie wiem, ale to ona mu powiedziała, ze chce od niego odejść, ale do dziś są małżeństwem jednak tylko na papierze...



    Jeżeli są małżeństwem tylko na papierze to czy jest szansa że znowu będziecie razem?

    nie, bo nie będę przecież czekać do śmierci, powiedziałam mu to to się na mnie obraził....


    a jutro mam pierwsze spotkanie z pewnym rozwodnikiem....jestem bardzo ciekawa jak to wypadnie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 11 kwietnia 2014 - 23:45
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    l
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:

    Powiedzieć prawde czy to co chce usłyszeć?


    oczywiście, ze prawdę



    To super . Ja sobie tego nie wyobrażam ale ona nalega na to spotkanie. Wolała bym zamknąć ten rozdział życia.




    Sama jestem ciekawa czego ona może chcieć, ja rozmawiałam z zona mojego byłego kochanka to ona go tylko przedstawiała w złym świetle, jaki to on jest psychopatycznym draniem, może chciała mi go w ten sposób wybić z głowy/ nie wiem, ale to ona mu powiedziała, ze chce od niego odejść, ale do dziś są małżeństwem jednak tylko na papierze...



    Jeżeli są małżeństwem tylko na papierze to czy jest szansa że znowu będziecie razem?

    nie, bo nie będę przecież czekać do śmierci, powiedziałam mu to to się na mnie obraził....


    a jutro mam pierwsze spotkanie z pewnym rozwodnikiem....jestem bardzo ciekawa jak to wypadnie...



    To powodzenia... ja dzis pierwszy raz rozmawiałam przez telefon z niedawno poznanym panem przez internet... ale jeszcze nie rozwiedzionym... i znowu wpadka... ale pech ale zapewnia ze żona ma kogoś jak chce moge ją zapytać .... tylko mieszkaja w jednym domu. Mam nadzieje ze to nie ściemniacz. Dobranoc.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~borneo
    ~borneo
    Napisane 12 kwietnia 2014 - 07:44
    ~Ja napisał:
    ~kochanka napisał:
    ~Ewa napisał:
    Jest jeszcze coś takiego, jak moralność, lojalność ...
    Jeśli teraz tego nie przestrzegasz, nie licz na to, że w przyszłości los nie odpłaci Tobie pięknym za nadobne.




    Ponad połowa mężów zdradza... i gdzie tu moralność. Kobiety wchodza w związek z żonatym tylko z miłości oni bo są nieszczęśliwi w małżeństwie. Czy to ich wina? Każdy chce być szczęśliwy.

    Poczytaj forum i zobacz oczami faceta status kochanki
    facetpo40.pl/forum/kochanka-chce-zebym-sie-dla-niej-rozwiodl,romans-i-zdrada

    Hej miłe panie , a nie prościej porozmawiać z facetem jak widzi podobne sytuacje ?
    Mam 40 lat mój związek jest w rozsypce i chętnie rzucę trochę światła na wątpliwości.
    Pozdrawiam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kochanka
    ~kochanka
    Napisane 12 kwietnia 2014 - 15:50
    ~borneo napisał:
    ~Ja napisał:
    ~kochanka napisał:
    ~Ewa napisał:
    Jest jeszcze coś takiego, jak moralność, lojalność ...
    Jeśli teraz tego nie przestrzegasz, nie licz na to, że w przyszłości los nie odpłaci Tobie pięknym za nadobne.




    Ponad połowa mężów zdradza... i gdzie tu moralność. Kobiety wchodza w związek z żonatym tylko z miłości oni bo są nieszczęśliwi w małżeństwie. Czy to ich wina? Każdy chce być szczęśliwy.

    Poczytaj forum i zobacz oczami faceta status kochanki
    facetpo40.pl/forum/kochanka-chce-zebym-sie-dla-niej-rozwiodl,romans-i-zdrada

    Hej miłe panie , a nie prościej porozmawiać z facetem jak widzi podobne sytuacje ?
    Mam 40 lat mój związek jest w rozsypce i chętnie rzucę trochę światła na wątpliwości.
    Pozdrawiam.


    No to czekamy... przeczytałeś forum.. wypowiedz się jak to wygląda ze strony mężczyzny kiedy sypie mu się związek a pojawia się nowa kobieta?

    Ja mogę tylko dodać że to nie ja a on coraz częściej mówi o tym ze chce odejść od żony że juz nic nie czuje i musi udawać. J zaczynam się do tego przygotowywać bo nie chciała rozbić niczyjej rodziny ale jak kończy się miłość to i czasem związek... bo miłość i zaufanie to chyba fundament... a jak jest zdrada to gdzie tu mówić o zaufaniu. Czyli brakuje dwóch podstawowych elementów fundamentu.
    To na czym ma się opierać ten związek?
    Nie chciałam żeby ktoś ucierpiał a zwłaszcza dziecko ale jek patrzę na mojego synka który cierpiał po odejściu ojca ale dzięki temu żre żyjemy w przyjaźni i ma dobry kontakt z moim nowym to wesołe i szczęśliwe dziecko nie wymagające opieki psychologa i dobrze się uczy ,,, więc i tamto może się pogodzić z sytuacją.
    Wylewacie na mnie pomyja a tematem forum jest pytanie kogo kocha...? Wiec piszę jak to wygląda od strony kochanki... i nie jestem tu pierwsza dla której mąż rzuca rodzinę. Od dwóch jak dobrze czytam mąż odszedł do innej dla Wiki też porzucił żonę i mój tez chce odejść od żony.Warte zastanowienia. Też uważam że jak maż zdradza i wchodzi w związek uczuciowy z inna to nie ma mowy o miłości do żony...nie da się kochać dwóch a jak by ją kochał to by jej tego nie zrobił. A zostaje tylko z poczucia obowiązku. Znikam i czekam na wypowiedź faceta...
    Aha /dziennikarz nie musi pisać bezbłędnie. W redakcji błędy i literówki poprawia komputer. Liczy się treść artykułu a nie pisownia...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 12 kwietnia 2014 - 22:03
    No i ma kochanka wodę na młyn. Taka szlachetna kochająca przyjaciółka ... że też teki mąż był głupi i zostawił taki skarb.
    Widzisz kochanko , możesz w końcu się wykazań na forum - rad udzielić ... użyj dziennikarskiego kunsztu. Tak oczywiście, dziennikarz nic nie musi ... nic, oprócz dobrego bajeru. Tacy dziennikarze jak Ty piszą do faktu i innych szmatławców, gdzie więcej plot niż prawdy. Coś w tym jest, To co piszesz jest własnie jak ze szmatławca. Ale cóż, jak mawiają, jaki pan taki kram. .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kochanka
    ~kochanka
    Napisane 12 kwietnia 2014 - 23:32
    c
    ~Dori napisał:
    No i ma kochanka wodę na młyn. Taka szlachetna kochająca przyjaciółka ... że też teki mąż był głupi i zostawił taki skarb.
    Widzisz kochanko , możesz w końcu się wykazań na forum - rad udzielić ... użyj dziennikarskiego kunsztu. Tak oczywiście, dziennikarz nic nie musi ... nic, oprócz dobrego bajeru. Tacy dziennikarze jak Ty piszą do faktu i innych szmatławców, gdzie więcej plot niż prawdy. Coś w tym jest, To co piszesz jest własnie jak ze szmatławca. sAle cóż, jak mawiają, jaki pan taki kram. .




    Skończyłam studia dziennikarskie... nie pracuje jednak w zawodzie .. bo studiuje psychologię.To że sypiam z żonatym nie znaczy że się nie rozwijam...Sarkazm...jakbyś nie skojarzyła.Kocham i jestem kochana i mam gdzieś czyjąś zazdrość ludzi którzy w życiu nie znaleźli miłości.a KAŻDY CHCE KOCHAĆ... jak śpiewała Maryla. Dobranoc

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rozczochrana
    ~rozczochrana
    Napisane 12 kwietnia 2014 - 23:32
    Kochanko nikt tu pomyj nie wylewa, tylko tez stara się odpowiedzieć na pytanie kogo kocha. Tak jak napisał Facet, zakochany mężczyzna góry przenosi, więc taki odejdzie od zony, bo kocha kochankę ale w momencie gdy jej nie kocha, nie zrobi nic, nie opusci żony i rodziny. Jeżeli Twój kochanek naprawdę Ciebie kocha, to najprawdopodobniej odejdzie od zony, i będziecie żyli dlugo i szczęśliwie.
    Ale nie wszystkie kochanki pojawiają się, bo mężczyzna się zakochuje. Sytuacje są bardzo różne i nie wszystko jest takie proste jakby mogło się wydawać. Są kryzysy w małżeństwach, nuda, rutyna, facet szuka wrażeń, zresztą kobiety też, ile jest takich żon, które zdradzają mężów, bo czuja się zaniedbywane przez nich?.Całe mnóstwo. I te kobiety również nie zamierzają odchodzić od mężów, szukaja rozrywki, szalonego seksu, uwielbienia, a są takie, które odchodzą i tworzą nowe związki. Myslę, że kazdy przypadek jest inny i takie ogólne rozpatrywanie czy kocha czy nie, nie ma sensu. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, wśród znajomych i zobaczysz, jak rózne są sytuacje. Znam zony, ktore odeszly od mężów, znam zony, ktore bawią się w romanse i jednorazowe randki, znam zony, które byly przekonane, że mąż ich nigdy nie opuści a jednak odszedł, znam kochanki przekonane o miłości kochanka a niestety porzucone przez niego. Sama, więc widzisz, zycie pisze różne scenariusze i nigdy tak do końca nie wiemy jak to się skończy. To co nam się wydaje białe lub czarne może okazać się szarym.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kochanka
    ~kochanka
    Napisane 12 kwietnia 2014 - 23:48
    ~rozczochrana napisał:
    Kochanko nikt tu pomyj nie wylewa, tylko tez stara się odpowiedzieć na pytanie kogo kocha. Tak jak napisał Facet, zakochany mężczyzna góry przenosi, więc taki odejdzie od zony, bo kocha kochankę ale w momencie gdy jej nie kocha, nie zrobi nic, nie opusci żony i rodziny. Jeżeli Twój kochanek naprawdę Ciebie kocha, to najprawdopodobniej odejdzie od zony, i będziecie żyli dlugo i szczęśliwie.
    Ale nie wszystkie kochanki pojawiają się, bo mężczyzna się zakochuje. Sytuacje są bardzo różne i nie wszystko jest takie proste jakby mogło się wydawać. Są kryzysy w małżeństwach, nuda, rutyna, facet szuka wrażeń, zresztą kobiety też, ile jest takich żon, które zdradzają mężów, bo czuja się zaniedbywane przez nich?.Całe mnóstwo. I te kobiety również nie zamierzają odchodzić od mężów, szukaja rozrywki, szalonego seksu, uwielbienia, a są takie, które odchodzą i tworzą nowe związki. Myslę, że kazdy przypadek jest inny i takie ogólne rozpatrywanie czy kocha czy nie, nie ma sensu. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, wśród znajomych i zobaczysz, jak rózne są sytuacje. Znam zony, ktore odeszly od mężów, znam zony, ktore bawią się w romanse i jednorazowe randki, znam zony, które byly przekonane, że mąż ich nigdy nie opuści a jednak odszedł, znam kochanki przekonane o miłości kochanka a niestety porzucone przez niego. Sama, więc widzisz, zycie pisze różne scenariusze i nigdy tak do końca nie wiemy jak to się skończy. To co nam się wydaje białe lub czarne może okazać się szarym.




    Czyli całe to forum nie ma sensu... ale fakt ktoś zadał pytani ile ile osób tyle wersji odpowiedzi, znikam powiedziałam co miałam na wątrobie ale bardzo mnie jednak interesuje zdanie mężczyzny czyli ~borneo
    a w kwestii czy zakochany mężczyzna góry przeniesie czy odejdzie od żony to też polecam forum ..dialog miedzy mężczyzna i kobieta gdzie dzisiaj przeczytałam jak rok po odejściu kochanki zakochany facet nie może dojść do siebie mimo że to on wybrał żonę.. to tak na dobranoc,,

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rozczochrana
    ~rozczochrana
    Napisane 13 kwietnia 2014 - 00:11
    Też czytałam tamten temat. Zauważyłaś jak on się o niej wyraża? Prosta dziewucha, proletariacki badziew itp, myślisz, że zostawiłby dla niej zonę? Nie, pobawiłby się jeszcze kilka lat, zafascynowany jej młodością i koniec. Teraz nie może dojść do siebie, bo ona odeszła, za szybko, nie zdążył się jeszcze nasycić i stąd jego rozżalenie. Też warto zastanowić się, dlaczego znalazł kochankę, czy bawiłby się w kochankowanie gdyby jego żona była inna?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 13 kwietnia 2014 - 14:16
    ~rozczochrana napisał:
    Też czytałam tamten temat. Zauważyłaś jak on się o niej wyraża? Prosta dziewucha, proletariacki badziew itp, myślisz, że zostawiłby dla niej zonę? Nie, pobawiłby się jeszcze kilka lat, zafascynowany jej młodością i koniec. Teraz nie może dojść do siebie, bo ona odeszła, za szybko, nie zdążył się jeszcze nasycić i stąd jego rozżalenie. Też warto zastanowić się, dlaczego znalazł kochankę, czy bawiłby się w kochankowanie gdyby jego żona była inna?



    Też sobie poczytałam .. i może on po prostu stwierdza fakt że taka była co nie zmienia faktu że sie w niej zakochał i mimo to z tej miłości nadal cierpi tęskni i ma nadzieje ze stawiając ją w złym świetle szybciej mu przejdzie.Nic bardziej mylnego bo w jego umyśle zaszły zmiany chemiczne zwane miłością... a to może potrwać latami i sam twierdzi że został z żoną ale żyje w tamtym świecie ... zwanym szczęściem z kochanką i nie może się otrząsnąć i jak sam mówi... jestem z żoną i co z tego...?
    I znowu precedens... kochał tamtą ale został z żoną... i tu chyba jest jasna odpowiedz że nie z miłości ale z poczucia ojcowskiej odpowiedzialności...
    Zadała bym pytanie czy taki związek to jeszcze małżeństwo?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 13 kwietnia 2014 - 19:05
    ~DO napisał:
    ~rozczochrana napisał:
    Też czytałam tamten temat. Zauważyłaś jak on się o niej wyraża? Prosta dziewucha, proletariacki badziew itp, myślisz, że zostawiłby dla niej zonę? Nie, pobawiłby się jeszcze kilka lat, zafascynowany jej młodością i koniec. Teraz nie może dojść do siebie, bo ona odeszła, za szybko, nie zdążył się jeszcze nasycić i stąd jego rozżalenie. Też warto zastanowić się, dlaczego znalazł kochankę, czy bawiłby się w kochankowanie gdyby jego żona była inna?



    Też sobie poczytałam .. i może on po prostu stwierdza fakt że taka była co nie zmienia faktu że sie w niej zakochał i mimo to z tej miłości nadal cierpi tęskni i ma nadzieje ze stawiając ją w złym świetle szybciej mu przejdzie.Nic bardziej mylnego bo w jego umyśle zaszły zmiany chemiczne zwane miłością... a to może potrwać latami i sam twierdzi że został z żoną ale żyje w tamtym świecie ... zwanym szczęściem z kochanką i nie może się otrząsnąć i jak sam mówi... jestem z żoną i co z tego...?
    I znowu precedens... kochał tamtą ale został z żoną... i tu chyba jest jasna odpowiedz że nie z miłości ale z poczucia ojcowskiej odpowiedzialności...
    Zadała bym pytanie czy taki związek to jeszcze małżeństwo?

    Wg mnie żaden to precedens. Jak wiadomo - dom, to dom, to port, do którego się wraca, a kochanka to tylko przystań, na krócej - lub dłużej. Ale na zawsze pozostanie TYLKO przystanią

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 13 kwietnia 2014 - 19:07
    ~rozczochrana napisał:
    Też czytałam tamten temat. Zauważyłaś jak on się o niej wyraża? Prosta dziewucha, proletariacki badziew itp, myślisz, że zostawiłby dla niej zonę? Nie, pobawiłby się jeszcze kilka lat, zafascynowany jej młodością i koniec. Teraz nie może dojść do siebie, bo ona odeszła, za szybko, nie zdążył się jeszcze nasycić i stąd jego rozżalenie. Też warto zastanowić się, dlaczego znalazł kochankę, czy bawiłby się w kochankowanie gdyby jego żona była inna?

    Może z nudów ?? Czasem panowie tak mają.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 13 kwietnia 2014 - 19:11
    ~kochanka napisał:
    ~rozczochrana napisał:
    Kochanko nikt tu pomyj nie wylewa, tylko tez stara się odpowiedzieć na pytanie kogo kocha. Tak jak napisał Facet, zakochany mężczyzna góry przenosi, więc taki odejdzie od zony, bo kocha kochankę ale w momencie gdy jej nie kocha, nie zrobi nic, nie opusci żony i rodziny. Jeżeli Twój kochanek naprawdę Ciebie kocha, to najprawdopodobniej odejdzie od zony, i będziecie żyli dlugo i szczęśliwie.
    Ale nie wszystkie kochanki pojawiają się, bo mężczyzna się zakochuje. Sytuacje są bardzo różne i nie wszystko jest takie proste jakby mogło się wydawać. Są kryzysy w małżeństwach, nuda, rutyna, facet szuka wrażeń, zresztą kobiety też, ile jest takich żon, które zdradzają mężów, bo czuja się zaniedbywane przez nich?.Całe mnóstwo. I te kobiety również nie zamierzają odchodzić od mężów, szukaja rozrywki, szalonego seksu, uwielbienia, a są takie, które odchodzą i tworzą nowe związki. Myslę, że kazdy przypadek jest inny i takie ogólne rozpatrywanie czy kocha czy nie, nie ma sensu. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie, wśród znajomych i zobaczysz, jak rózne są sytuacje. Znam zony, ktore odeszly od mężów, znam zony, ktore bawią się w romanse i jednorazowe randki, znam zony, które byly przekonane, że mąż ich nigdy nie opuści a jednak odszedł, znam kochanki przekonane o miłości kochanka a niestety porzucone przez niego. Sama, więc widzisz, zycie pisze różne scenariusze i nigdy tak do końca nie wiemy jak to się skończy. To co nam się wydaje białe lub czarne może okazać się szarym.




    Czyli całe to forum nie ma sensu... ale fakt ktoś zadał pytani ile ile osób tyle wersji odpowiedzi, znikam powiedziałam co miałam na wątrobie ale bardzo mnie jednak interesuje zdanie mężczyzny czyli ~borneo
    a w kwestii czy zakochany mężczyzna góry przeniesie czy odejdzie od żony to też polecam forum ..dialog miedzy mężczyzna i kobieta gdzie dzisiaj przeczytałam jak rok po odejściu kochanki zakochany facet nie może dojść do siebie mimo że to on wybrał żonę.. to tak na dobranoc,,

    Oczywiście tłumacz sobie jak chcesz...ale .. borneo odstawił kochankę, bo zagrażała rodzinie. Brakuje mi jej, być może jej ciała, bo jakoś rozwodu dla niej nie chciał brać ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 13 kwietnia 2014 - 19:28
    Kochanko ...
    Tak właśnie pisze "zakochany" wg Ciebie mężczyzna o swojej kochance ...
    Zaiste- słowa pełen romantyzmu. Jak widzisz poznał ją w chwili, gdy w domu miał kryzys ... To nie zakochany mężczyzna - to facet myślący fiutem...
    "To prawda, dwadzieścia lat trzymałem życie za pysk, realizowałem sie ie, marzenia, poznałem świat a tu nagle przychodzi 24-latka z proletariatu i ja się w tym gówniarstwie topię. Pojawiła się w apogeum mojego konfliktu w małżeństwie. Teraz czuję się tak, jak opisałeś, mając natrętne myśli o kobiecie, która po 2 randkach i 3 drinkach robiła mi to samo, co teraz tamtemu, nie znając mnie przecież wcale!

    One wszystkie są takie same, te z prostych, rozbitych rodzin, gdzie się chlało i wychowywano je bez ojca i w biedzie, jak ostrzegał mnie przyjaciel, który miał wieloletnie doświadczenie w obcowaniu z małolatami tejże proweniencji - wtopisz a ona na końcu pójdzie do twojej żony, zniszczy ci życie. Nie posłuchałem. Rozp... się o skały słuchając głosu syreny.
    Wiesz, co jest szczytem paradoksu? Ona kończyła właśnie studia. Pomagałem jej trochę i byłem świadkiem naocznym absolutnego upadku humanistyki w szkolnictwie wyższym. Dwie dekady temu te dziewczyny z podobnym esprit kończyły zawodówki i wychodziły za mąż za robotników. Dziś, epatując chamstwem, bezczelnością i pustką intelektualną każą się tytułować pani mgr.
    Czytałeś me posty, jak się ujawniła?
    Mea culpa, mea maxima. Atawistyczny pociąg do młodej i łatwej cipy."

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 13 kwietnia 2014 - 21:00
    Tak właśnie Dori kochał Delta swoją kochankę,większość facetów tak ma że jak wyczują łatwą i chętną to nie przepuszczą,no bo przecież nie może się taki ogier okazać mięczakiem i przed obcą to się musi wykazać , ale jak po nim przychodzi następny,lub równocześnie inny to kochanie staje się szmatą,żdzirą ,suką kurwiszonem ,choć było nim od początku.No ale jak się widzi tylko rozłożone nogi to nie należy się dziwić,że potem pozostaje niesmak i wraca się do tej starej zaniedbanej brzydkiej niekochanej żony.I jeszcze oczekuje że wybaczy przytuli do piersi i pogłaszcze po główce biednego zawiedzionego misia.Ot cała filozofia miłości do kochanki.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jaro
    ~Jaro
    Napisane 13 kwietnia 2014 - 21:07
    Tak nie pisze zakochany facet tylko odrzucony, a to różnica.
    Chce o Niej zapomnieć a zatem sam sobie musi Ja obrzydzić.
    Ja, nigdy bym się tak nie wyraził o mojej kochance.
    Osoba, z którą jestem związany, pomimo rodziny rzecz jasna, jest i zawsze będzie dla mnie uosobieniem piękna i wrażliwości.
    I wyrozumiałości. Jestem wdzięczny losowi, że godzi się na taki układ.
    I tak jak pisze któraś z pań jest dla mnie przystanią. Przystanią a nie boją, która podpłynęła do mojego domu. To ja do Niej przybiłem i ja do niej wracam.
    To nasz wspólna decyzja z różnych względów.
    Jedyne co przemawia na moją korzyść jest fakt, że nie kłamię gdzie wychodzę, bo nie pada nigdy takie pytanie. Mówię natomiast kiedy wrócę, bo mamy wspólne obowiązki.
    Nie sądzę żeby jeszcze jakiś facet tak się obnażył na tym forum jak Delta, ale piszcie panie, piszcie...nawet nie wiecie jak wielu z nas pomogłyście w zrozumieniu czym tak naprawdę kierujecie się w życiu. I nie jest to tylko miłość zaiste.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook