Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 21:33
    ~Żona napisał:
    ~bela33 napisał:
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    W takim razie zastanawiam się czy nie poinformować żony o tym co wyczynia jej maż. Nie z zemsty ale wydaje mi się że powinna wiedzieć prawdę. Ja bym chciała wiedzieć bo nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć tak okłamywana przez najbliższą osobe
    zwłaszcza jakbym coś czuła i widziała zmiane w jego zachowaniu wobec mnie
    wolałabym najgorszą prawdę niż niepewność
    Ale nie wiem czy to dobry pomysł??

    a jak wyobrazasz sobie przeprowadzie takiej rozmowy?


    Nie mam pojęcia. Napisać albo po prostu umówić się na rozmowę a może we troje?
    Ale ja nie chcę dowalać tej kobiecie. Nie chcę żeby cierpiała
    Ale tak to żyje oszukiwana a ja też nie wiem czy byłam pierwsza,jedyna czy nie będą nastepne? I ma tak życ oszukiwana?

    Ogarnij siie kobieto !! daj żonie spokój, niechesz zeby cierpiala to sie wynieś z jej zycia a nie na rozmowe sie umawiaj




    Ok dlatego pytałam. Bo jako żona nie chciałabym być okłamywana przez najbliższą osobę
    ale widze że żony wolą żyć w niewiedzy a potam się dziwicie że mężowie zdradzają skoro nie ponoszą żadnych konsekwencji.
    Bez obrazy żony ale same się o te zdrady prosicie. Facet robi co chce a wy nic super.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 30 marca 2014 - 21:41
    ~bela33 napisał:
    W takim razie zastanawiam się czy nie poinformować żony o tym co wyczynia jej maż. Nie z zemsty ale wydaje mi się że powinna wiedzieć prawdę. Ja bym chciała wiedzieć bo nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć tak okłamywana przez najbliższą osobe
    zwłaszcza jakbym coś czuła i widziała zmiane w jego zachowaniu wobec mnie
    wolałabym najgorszą prawdę niż niepewność
    Ale nie wiem czy to dobry pomysł??

    Nie musisz nic pisać, jak ją spotkasz to skasuj ją wzrokiem żeby cię zauważyła apotem spójrz w oczy i pomyśl sobie w tym czasie "i tak jestem lepsza od ciebie bo on do mnie przychodzi.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 21:41
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    ~Żona napisał:
    Kochanki - to najgorsza kategoria kobiet,to zwykle złodziejki. A złodziejki należny zamykać do więzień !!



    Nie wszystkie. Ja dowiedziałm się że nadal ma żonę po jakiś 5 mc kiedy już kochałam na zabój.
    jestem na niego wściekła nadal nie odpowiadam na jego telefony ale tęsknię i cierpię bardzo. I GDZIE TU MOJA WINA?

    ile to trwa czasu te milczenie Twoje? rozmiawialiscie po tym? jakoś się określił co dalej? czego on chce od zycia?




    Nie rozmawiałam dzisiaj pokłóciłam się z nim smsem bo w końcu odpisałam.
    i chyba nie chcę go znać
    Uważam że nie jest wart miłości skoro nie umie dochować wierności. Niech spada.
    Nie chcę być z kimś kto może zdradzi i mnie kiedyś... na pewno zdradzi.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 30 marca 2014 - 21:48
    Gwarantuje Ci że kobitka od razu się kapnie że coś nie tak .Ja tak miałam, podeszla do samochodu i tak na mnie spojrzała że od razu wiedziałam że coś ich łączy. , ,po prostu chciała i zasiala niepewność a dalej już poszło jak z platka.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Arthur
    ~Arthur
    Napisane 30 marca 2014 - 21:59
    Jesteście drogie Panie prawdziwymi potworami. Solidarność jajników? Postmodernistyczne bzdury. Wierzcie mi, w świecie mężczyzn to jakaś abstrakcja. Dla was tracimy głowy. I po co, dla mokrej i chętnej pochwy, fuck...

    Dziwicie sie, że was w średniowieczu palono na stosach....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 30 marca 2014 - 22:01
    ~Arthur napisał:
    Jesteście drogie Panie prawdziwymi potworami. Solidarność jajników? Postmodernistyczne bzdury. Wierzcie mi, w świecie mężczyzn to jakaś abstrakcja. Dla was tracimy głowy. I po co, dla mokrej i chętnej pochwy, fuck...

    Dziwicie sie, że was w średniowieczu palono na stosach....

    a Panu o co chodzi?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żona
    ~Żona
    Napisane 30 marca 2014 - 22:14
    ~bela33 napisał:
    ~Żona napisał:
    ~bela33 napisał:
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    W takim razie zastanawiam się czy nie poinformować żony o tym co wyczynia jej maż. Nie z zemsty ale wydaje mi się że powinna wiedzieć prawdę. Ja bym chciała wiedzieć bo nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć tak okłamywana przez najbliższą osobe
    zwłaszcza jakbym coś czuła i widziała zmiane w jego zachowaniu wobec mnie
    wolałabym najgorszą prawdę niż niepewność
    Ale nie wiem czy to dobry pomysł??

    a jak wyobrazasz sobie przeprowadzie takiej rozmowy?


    Nie mam pojęcia. Napisać albo po prostu umówić się na rozmowę a może we troje?
    Ale ja nie chcę dowalać tej kobiecie. Nie chcę żeby cierpiała
    Ale tak to żyje oszukiwana a ja też nie wiem czy byłam pierwsza,jedyna czy nie będą nastepne? I ma tak życ oszukiwana?

    Ogarnij siie kobieto !! daj żonie spokój, niechesz zeby cierpiala to sie wynieś z jej zycia a nie na rozmowe sie umawiaj




    Ok dlatego pytałam. Bo jako żona nie chciałabym być okłamywana przez najbliższą osobę
    ale widze że żony wolą żyć w niewiedzy a potam się dziwicie że mężowie zdradzają skoro nie ponoszą żadnych konsekwencji.
    Bez obrazy żony ale same się o te zdrady prosicie. Facet robi co chce a wy nic super.

    Swoje rady zachowaj sobie na potem, jak to ciebie bedzie mąż zdrazał.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Arthur
    ~Arthur
    Napisane 30 marca 2014 - 22:19
    Mam to wyjaśniać jak pięcioletniemu dziecku czy to tylko kpiny? Zwalczacie się jak ostatnie i to o kogo, o mężczyznę jak lwica o kawał mięsa z hienami. Samice, które zasługują tylko na brutalne przelecenie i porzucenie. I wy tu bajdurzycie o miłości!

    Żaden mężczyzna nie poniżyłby się do czegoś takiego w stosunku do innego gdyby chodziło o kobietę. Jesteście grubo po 40-stce, wstydźcie się!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 23:03
    ~aga40 napisał:
    Gwarantuje Ci że kobitka od razu się kapnie że coś nie tak .Ja tak miałam, podeszla do samochodu i tak na mnie spojrzała że od razu wiedziałam że coś ich łączy. , ,po prostu chciała i zasiala niepewność a dalej już poszło jak z platka.


    pierwsze myślałam że to sarkazm ...pomyśl i tak jestem lepsza od ciebie bo on do mnie przychodzi...
    ale teraz rozumiem o co ci chodziło. Nie potrafie zrozumieć dlaczego wiedząc to żona to znosi.? Przecież to poniżenie i ból i nie lepiej to żródło bólu wykopać z życia?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 23:05
    ~Żona napisał:
    ~bela33 napisał:
    ~Żona napisał:
    ~bela33 napisał:
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    W takim razie zastanawiam się czy nie poinformować żony o tym co wyczynia jej maż. Nie z zemsty ale wydaje mi się że powinna wiedzieć prawdę. Ja bym chciała wiedzieć bo nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć tak okłamywana przez najbliższą osobe
    zwłaszcza jakbym coś czuła i widziała zmiane w jego zachowaniu wobec mnie
    wolałabym najgorszą prawdę niż niepewność
    Ale nie wiem czy to dobry pomysł??

    a jak wyobrazasz sobie przeprowadzie takiej rozmowy?


    Nie mam pojęcia. Napisać albo po prostu umówić się na rozmowę a może we troje?
    Ale ja nie chcę dowalać tej kobiecie. Nie chcę żeby cierpiała
    Ale tak to żyje oszukiwana a ja też nie wiem czy byłam pierwsza,jedyna czy nie będą nastepne? I ma tak życ oszukiwana?

    Ogarnij siie kobieto !! daj żonie spokój, niechesz zeby cierpiala to sie wynieś z jej zycia a nie na rozmowe sie umawiaj




    Ok dlatego pytałam. Bo jako żona nie chciałabym być okłamywana przez najbliższą osobę
    ale widze że żony wolą żyć w niewiedzy a potam się dziwicie że mężowie zdradzają skoro nie ponoszą żadnych konsekwencji.
    Bez obrazy żony ale same się o te zdrady prosicie. Facet robi co chce a wy nic super.

    Swoje rady zachowaj sobie na potem, jak to ciebie bedzie mąż zdrazał.


    Na pewno mu nie wybacze i wykopię z życia...nie będę żyła w poniżeniu,

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 30 marca 2014 - 23:09
    ~Arthur napisał:
    Mam to wyjaśniać jak pięcioletniemu dziecku czy to tylko kpiny? Zwalczacie się jak ostatnie i to o kogo, o mężczyznę jak lwica o kawał mięsa z hienami. Samice, które zasługują tylko na brutalne przelecenie i porzucenie. I wy tu bajdurzycie o miłości!

    Żaden mężczyzna nie poniżyłby się do czegoś takiego w stosunku do innego gdyby chodziło o kobietę. Jesteście grubo po 40-stce, wstydźcie się!

    J a sie ciesze że nareszcie facet zabrał głos. Pewnie żaden mężczyzna nie poniżyłby się do czegoś takiego w stosunku do innego.... zaraz by mu morde obił..bez gadania... sory za określenie
    Powiedz facet czy kochałeś kiedyś jakieś czy to tylko przedmioty do przelecenia?
    A może jakaś dała ci popalić i teraz wszystkie baby to cipy?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 30 marca 2014 - 23:22
    ~bela33 napisał:
    ~Arthur napisał:
    Mam to wyjaśniać jak pięcioletniemu dziecku czy to tylko kpiny? Zwalczacie się jak ostatnie i to o kogo, o mężczyznę jak lwica o kawał mięsa z hienami. Samice, które zasługują tylko na brutalne przelecenie i porzucenie. I wy tu bajdurzycie o miłości!

    Żaden mężczyzna nie poniżyłby się do czegoś takiego w stosunku do innego gdyby chodziło o kobietę. Jesteście grubo po 40-stce, wstydźcie się!

    J a sie ciesze że nareszcie facet zabrał głos. Pewnie żaden mężczyzna nie poniżyłby się do czegoś takiego w stosunku do innego.... zaraz by mu morde obił..bez gadania... sory za określenie
    Powiedz facet czy kochałeś kiedyś jakieś czy to tylko przedmioty do przelecenia?
    A może jakaś dała ci popalić i teraz wszystkie baby to cipy?







    Zupełnie się zgadzam z tobą. E Arturo napisz coś więcej dlaczego nas tak nie lubisz?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Arthur
    ~Arthur
    Napisane 30 marca 2014 - 23:25
    Drogie Panie, jak czytam Wasze wypociny, dochodzę do wniosku, że wiekszość Was to smutne, rozgoryczone i w naszym społeczństwie, nastawionym na młodość starzejące się zrozpaczone kobiety. Gotowe na wszystko, nawet na ochłapy uczucia, bliskości, czułości - miłości. Wśród Was są boginie, dla których mężczyźni zrobią absolutnie wszystko (i nie chodzi tu li tylko o walory zewnętrzne) lecz owe nie udzielają się na takich jak to forach internetowych.

    Więcej pokory, drogie Panie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    ~DO 3 RAZY SZTUKA..
    Napisane 30 marca 2014 - 23:29
    ~bela33 napisał:
    ~Żona napisał:
    ~bela33 napisał:
    ~Żona napisał:
    ~bela33 napisał:
    ~haoox napisał:
    ~bela33 napisał:
    W takim razie zastanawiam się czy nie poinformować żony o tym co wyczynia jej maż. Nie z zemsty ale wydaje mi się że powinna wiedzieć prawdę. Ja bym chciała wiedzieć bo nie wyobrażam sobie jak bym mogła żyć tak okłamywana przez najbliższą osobe
    zwłaszcza jakbym coś czuła i widziała zmiane w jego zachowaniu wobec mnie
    wolałabym najgorszą prawdę niż niepewność
    Ale nie wiem czy to dobry pomysł??

    a jak wyobrazasz sobie przeprowadzie takiej rozmowy?


    Nie mam pojęcia. Napisać albo po prostu umówić się na rozmowę a może we troje?
    Ale ja nie chcę dowalać tej kobiecie. Nie chcę żeby cierpiała
    Ale tak to żyje oszukiwana a ja też nie wiem czy byłam pierwsza,jedyna czy nie będą nastepne? I ma tak życ oszukiwana?

    Ogarnij siie kobieto !! daj żonie spokój, niechesz zeby cierpiala to sie wynieś z jej zycia a nie na rozmowe sie umawiaj




    Ok dlatego pytałam. Bo jako żona nie chciałabym być okłamywana przez najbliższą osobę
    ale widze że żony wolą żyć w niewiedzy a potam się dziwicie że mężowie zdradzają skoro nie ponoszą żadnych konsekwencji.
    Bez obrazy żony ale same się o te zdrady prosicie. Facet robi co chce a wy nic super.

    Swoje rady zachowaj sobie na potem, jak to ciebie bedzie mąż zdrazał.


    Na pewno mu nie wybacze i wykopię z życia...nie będę żyła w poniżeniu,












    Tutaj tez sie zgadzam ale nie wyobrażam sobie takiej rozmowy
    Dzień dobry chciałam pani powiedzieć że pani mąż mnie pos... albo chciałam poinformować że jestem kochanka pani męża a pani nie wie ze ją zdradza..?

    Jak inteligentna to sie pewnie kapnie po jego zachowaniu
    jask nie to jak on zaprzeczy to mu uwierzy... no chyba ze masz dowody smsy... ale po co to? Sama widzisz ze żony wola żyć w nieświadomości... Chyba powinno sie napisać nowy wątek, POWIEDZIEĆ ŻONIE ŻE MĄŻ MA KOCHANKĘ..? ale pewnie zakończył by sie na dwóch wpisach NIE NIE
    bo reszat też by tak uważała.
    żony są naiwne to niech żyją w poniżeniu.
    Jak na nie plują to niech sobie wmawiają ze pada deszcz... i tyle

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Arthur
    ~Arthur
    Napisane 30 marca 2014 - 23:50
    Szanowne Forumowiczki, wbijcie sobie jedno do głowy, przestrzegajcie tego a nie będziecie cierpieć: wasi mężczyźni to proste fizjologicznie stworzenia (nie mylić z prostactwem umysłowym, bo takich też dużo ale mniemam, iż nie są Waszymi mężami) - dajcie im seks, dużo seksu i tak ceniony święty spokój a będziecie noszone na rękach i przede wszystkim, nie będziecie zdradzane a brak powyższych jest w 99% przyczyną szukania odskoczni gdzie indziej - tego, co Wy nazywacie "zdradą".

    Uważałyście w podstawówce na fizyce? "Nie ma skutku bez przyczyny". Oczywiście dotyczy to obu stron ale mówimy i piszemy tu o mężczyznach.

    Jesteście same sobie winne w większości przypadków.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 31 marca 2014 - 00:02
    ~Arthur napisał:
    Szanowne Forumowiczki, wbijcie sobie jedno do głowy, przestrzegajcie tego a nie będziecie cierpieć: wasi mężczyźni to proste fizjologicznie stworzenia (nie mylić z prostactwem umysłowym, bo takich też dużo ale mniemam, iż nie są Waszymi mężami) - dajcie im seks, dużo seksu i tak ceniony święty spokój a będziecie noszone na rękach i przede wszystkim, nie będziecie zdradzane a brak powyższych jest w 99% przyczyną szukania odskoczni gdzie indziej - tego, co Wy nazywacie "zdradą".

    Uważałyście w podstawówce na fizyce? "Nie ma skutku bez przyczyny". Oczywiście dotyczy to obu stron ale mówimy i piszemy tu o mężczyznach.

    Jesteście same sobie winne w większości przypadków.



    Będę brutalna ale mimo iż jestem kobietą to zgadzam się z tym że żony same są sobie winne...
    Sory żony ale nie dajecie facetom spokoju i nic nie robicie jak skaczą w bok... same pozwalacie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gunia
    ~Gunia
    Napisane 31 marca 2014 - 08:13
    ~Arthur napisał:
    Szanowne Forumowiczki, wbijcie sobie jedno do głowy, przestrzegajcie tego a nie będziecie cierpieć: wasi mężczyźni to proste fizjologicznie stworzenia (nie mylić z prostactwem umysłowym, bo takich też dużo ale mniemam, iż nie są Waszymi mężami) - dajcie im seks, dużo seksu i tak ceniony święty spokój a będziecie noszone na rękach i przede wszystkim, nie będziecie zdradzane a brak powyższych jest w 99% przyczyną szukania odskoczni gdzie indziej - tego, co Wy nazywacie "zdradą".

    Uważałyście w podstawówce na fizyce? "Nie ma skutku bez przyczyny". Oczywiście dotyczy to obu stron ale mówimy i piszemy tu o mężczyznach.

    Jesteście same sobie winne w większości przypadków.


    Zgadzam się z Tobą, Arthurze, w całej rozciągłości. Ponadto ...
    Miłość - to wolność, nie zmusicie nikogo do miłości. NIKOGO, ani siebie, ani mężczyzny. Zawierając znajomość z mężczyzną, nie zastanawiasz się nad tym, czy jest w związku, nie pytasz o to, czego szuka, bo jest fajnie... angażujesz emocje i jest już dość późno na myślenie. Wskakujesz do łóżka ... robisz z siebie kobietę gotową na wszystko, a później stawiasz wymagania. Troszkę odwrócona kolejność. Zastanów się czego szukasz. Poznajesz, pytaj ... pytaj o wszystko, zanim pójdziesz do łóżka, unikniesz rozczarowań. Rozmawiaj z mężczyzną , nie sprzedawaj się - tylko dawaj siebie, to różnica.
    To prawda, mężczyzna potrzebuje DUŻO seksu i DUŻO ciepła. Jeśli ma w domu coś, co jest NAJlepsze nie zadowoli się dobrym poza domem. Jasne jak słońce na niebie.
    Pozdrawiam zdradzana żona. Teraz to wiem i zrobię wszystko, by w domu miał NAJlepsze. I nie piszcie o PONIŻONYCH żonach. Każdy jest traktowany tak, jak sobie na to pozwoli. Jest akcja - jest reakcja. Od nas zależy jaka.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gunia
    ~Gunia
    Napisane 31 marca 2014 - 08:20
    ~bela33 napisał:
    ~Arthur napisał:
    Szanowne Forumowiczki, wbijcie sobie jedno do głowy, przestrzegajcie tego a nie będziecie cierpieć: wasi mężczyźni to proste fizjologicznie stworzenia (nie mylić z prostactwem umysłowym, bo takich też dużo świętyale mniemam, iż nie są Waszymi mężami) - dajcie im seks, dużo seksu i tak ceniony spokój a będziecie noszone na rękach i przede wszystkim, nie będziecie zdradzane a brak powyższych jest w 99% przyczyną szukania odskoczni gdzie indziej - tego, co Wy nazywacie "zdradą".

    Uważałyście w podstawówce na fizyce? "Nie ma skutku bez przyczyny". Oczywiście dotyczy to obu stron ale mówimy i piszemy tu o mężczyznach.

    Jesteście same sobie winne w większości przypadków.



    Będę brutalna ale mimo iż jestem kobietą to zgadzam się z tym że żony same są sobie winne...
    Sory żony ale nie dajecie facetom spokoju i nic nie robicie jak skaczą w bok... same pozwalacie...


    Sorry bela33
    Nie wchodź w cudze buty i nie wypowiadaj się - kto za co jest winny, plujesz jadem na żony , bo sama nią nie jesteś

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 31 marca 2014 - 09:47
    Jak tak teraz czytam to kurcze chyba facet ma rację z tym seksem, ze zony mało dają mężom, a potem jest płacz żon i kochanek.
    Ja spojrzę tylko na to co było u mnie i rzeczywiście, seksu u mnie bylo jak na lekarstwo, 2-3 razy w mies. no znikomo, ale szczerze to byl tylko seks sam seks, bez czułości, pocałunków, przytulania, gry wstępnej, czułych slow: jak mo dobrze, cudownie, no jaka kobieta/żona chciałaby tylko być tylko bzyknięta?
    więc nie dążyłam do częstszych zbliżeń, bo zwyczajnie nie chciało mi się robić jemu loda...
    no a kochanka to i przed pracą i po pracy go zadowalała....no to sama sobie piwa nawarzyłam wychodzi na to....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Edi
    ~Edi
    Napisane 31 marca 2014 - 17:34
    Złota zasada Panie i Panowie :nie rób drugiemu, co tobie niemiłe.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook