Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~~~~~~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART
    ~~~~~~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART
    Napisane 27 marca 2014 - 23:07
    ~Ewa napisał:
    ~~~~~~DO napisał:
    ~Ewa napisał:
    ~~~~~DO napisał:
    Każdy ma swoje zdanie ... zwłaszcza ci co życia nie znają
    Ok dużo jest w życiu zła i zdrad i sami jesteśmy temu winni...my ludzie.
    Ale niestety życie nie jest czarno białe... pełno w nim szarości...ciemnej bieli... i tego nie zmienimy bo rządzą nami emocje i uczucia...nie rozum niestety
    I tak jest od tysięcy lat...zawsze były zdrady nałożnice... i tak zostanie.


    Tak, być może masz rację, ale kręgosłup moralny to podstawa. Piszesz, że rządzą emocje... nad emocjami można zapanować. Bo emocje to tylko emocje, jak opadną niesmak pozostaje. Widać, że nie znasz jeszcze smaku zdrady od strony zdradzonej . I obyś nigdy nie poznała



    OCH znam znam ale to było lata temu i choć wiemy że emocje opadają to i tak znowu sie nimi kierujemy... faceci szczególnie... zdradza wpadną ...odczekają i znowu zdradzą...

    moja matka to znała moja babka.. nas uczyli wybaczać bo najważniejsza rodzina i dobrze bo zasady muszą być. Ale czy to było dobre dla rodziny... zdradzonej żony... gdybym żyła w waszym pokoleniu to pogoniłabym niewiernego...Bo dlaczego w małżeństwie facet może wszystko a żona ma to znosic i cierpieć... oboje pobierali się po to by być RAZEM szczęśliwi...


    :) w naszym pokoleniu ??
    Jestem po 50-tce, pogoniłam mężczyznę, którego kocham. Półtora raku temu okazało się, że mnie zdradza. Serce mi pękło. Nie potrafiłam z nim być, bo mnie perfidnie okłamywał. Teraz - wybaczyłam mu to, pogodziłam się z tym, że zakochał się. To były emocje, i u niego i u mnie. Wyrzuciłam go z domu nie mściłam się, nie zabrałam mu pieniędzy, konta ... niczego. Zabrała mu siebie. Tylko i aż tyle.
    Teraz - kocham go nadal, lecz teraz inaczej. Nie mieszkamy razem. jesteśmy na stopie koleżeńskiej. Do domu nie ma po co wracać. Nie potrafię żyć z człowiekiem, który jest tchórzem, nie potrafił przyznać się do tego, że chce odejść, bo nie chciał. Chciał być i ze mną i z tą drugą ... Teraz jestem sama, nie liczę, że spotkam kogoś. Wolę jednak żyć tak, niż w kimś, kto mnie tak zranił.



    GRATULUJE... ja nie miała tyle sił... może gdyby zrobił to teraz a nie tyle lat temu też bym tak postąpiła, Wiem BOLI ale tak trzeba .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 28 marca 2014 - 21:40
    Wiki, baju, baju, baju nocą, baju, baju w dzień :)
    Możesz zacząć pisać bajki dla małych dziewczynek . To co piszesz to się kupy nie trzyma. Przed złożeniem pozwu o rozwód do sądu, trzeba zapłacić 600,00 zł Przez trzy tygodnie poznałaś faceta, nieźle. Powodzenia. Czasem myślę, że gdyby naiwność była opłacana, to co niektóre kobiety byłyby milionerkami, male co mi tam., Wiki powodzenia w walce o swoje iluzje. Tylko uważaj, bo to kosztuje.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 28 marca 2014 - 22:15
    ~Dori napisał:
    Wiki, baju, baju, baju nocą, baju, baju w dzień :)
    Możesz zacząć pisać bajki dla małych dziewczynek . To co piszesz to się kupy nie trzyma. Przed złożeniem pozwu o rozwód do sądu, trzeba zapłacić 600,00 zł Przez trzy tygodnie poznałaś faceta, nieźle. Powodzenia. Czasem myślę, że gdyby naiwność była opłacana, to co niektóre kobiety byłyby milionerkami, male co mi tam., Wiki powodzenia w walce o swoje iluzje. Tylko uważaj, bo to kosztuje.


    Mój rozwód nie kosztował nic...zostaliśmy zwolnieni z opłat takie rzeczy tez się zdarzają wystarczy napisać tak w pozwie ostatecznie sędzie na zakończenie zapytał męża czy stać go na pokrycie części kosztów...ale to na zakończenie drugiej rozprawy,. On nie wnosi sprawy o rozwód tylko facet bedzie go na rozwodzie reprezentował. Wniosek złoży żona z jego winy...
    Wieczorem zadzwonił że jutro
    wyprowadza sie do kolegi żona pojechała do banku jak jej powiedział o rozmowie z prawnikiem... rzuciła pare tysiaków i powiedziała spierd...i idzie. Kupił nowy nr na kartę i nareszcie może dzwonić. Ja za niego trzymam . To już 4 próba odejścia w ciągu 3 lat ale wygląda mna to że się zdecydował. Nie on pierwszy nie ostatni.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 28 marca 2014 - 22:17
    ~Dori napisał:
    Wiki, baju, baju, baju nocą, baju, baju w dzień :)
    Możesz zacząć pisać bajki dla małych dziewczynek . To co piszesz to się kupy nie trzyma. Przed złożeniem pozwu o rozwód do sądu, trzeba zapłacić 600,00 zł Przez trzy tygodnie poznałaś faceta, nieźle. Powodzenia. Czasem myślę, że gdyby naiwność była opłacana, to co niektóre kobiety byłyby milionerkami, male co mi tam., Wiki powodzenia w walce o swoje iluzje. Tylko uważaj, bo to kosztuje.

    Czytaj uważnie co pisze bo napisałam że i po latach nie poznajemy ludzi... a cała ta historia od naszego spotkania to ponad 10 mc nie 3 tyg.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 28 marca 2014 - 22:49
    Wiki ja tak męża kochałam przez 26 lat, lykalam każde jego kłamstwa bez zastanowienia ale w końcu klapki opadły dzięki tej kobiecie. Ona mi uświadomiła jak faceci potrafią lawirowac. Mąż mówi że mnie kocha nad życie, zapytałam go czy też mnie kochał jak do niej chodził jak się z nią spotykał. Chcesz wiedzieć co mi powiedział. Ze tak, wiesz nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać .Usłyszałam też że to była pomyłka.a jak się okazało że ona w tym czasie spotykala się z jeszcze jednym bo nie była pewna czy on ode mnie odejdzie to usiadł na fotelu i po chwili milczenia powiedział że mu teraz wstyd że dał się złapać na smsy jak szczeniak.Ale najpierw musiał sprawdzić czy to prawda, a kiedy się przekonał że rzeczywiście spotykala się z dwoma to powiedział że w takim razie to zwykły kurwiszon był
    A wcześniej jak mu o tym powiedziałam to się awanturowal że to niemożliwe , że ja zmyslam.Musial sam to sprawdzić no i co? I znów zaczął mnie kochać nad życie? Myślisz że wierzę? Nie Wiki , Zyje z człowiekiem prawie 30 lat i okazuje się że to jest ktoś dla mnie obcy.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 28 marca 2014 - 23:01
    ~aga40 napisał:
    Wiki ja tak męża kochałam przez 26 lat, lykalam każde jego kłamstwa bez zastanowienia ale w końcu klapki opadły dzięki tej kobiecie. Ona mi uświadomiła jak faceci potrafią lawirowac. Mąż mówi że mnie kocha nad życie, zapytałam go czy też mnie kochał jak do niej chodził jak się z nią spotykał. Chcesz wiedzieć co mi powiedział. Ze tak, wiesz nie wiedziałam czy mam się śmiać czy płakać .Usłyszałam też że to była pomyłka.a jak się okazało że ona w tym czasie spotykala się z jeszcze jednym bo nie była pewna czy on ode mnie odejdzie to usiadł na fotelu i po chwili milczenia powiedział że mu teraz wstyd że dał się złapać na smsy jak szczeniak.Ale najpierw musiał sprawdzić czy to prawda, a kiedy się przekonał że rzeczywiście spotykala się z dwoma to powiedział że w takim razie to zwykły kurwiszon był
    A wcześniej jak mu o tym powiedziałam to się awanturowal że to niemożliwe , że ja zmyslam.Musial sam to sprawdzić no i co? I znów zaczął mnie kochać nad życie? Myślisz że wierzę? Nie Wiki , Zyje z człowiekiem prawie 30 lat i okazuje się że to jest ktoś dla mnie obcy.


    Dlatego napisałam że nie i po latach nie poznajemy ludzi tak naprawdę...
    Po całym tym forum zastanawiam sie teraz... mój mąż zdradził mnie kilka lat po ślubie... potem nie dawał powodów do braku zaufania... bo kochał latami te jedną a ona go nie chciała... dlatego mu zaufałam... pracował za granica i w polsce stale na wyjazdach... ja ufałam nigdy nie zaglądałam do telefonu... bilingu bo dla mnie związek bez zaufania nie istnieje... i teraz myślę ze skoro tak wiele kobiet zostało oszukanych to czy on mnie też nie oszukiwał...,?Nie było innych kobiet a ja naiwna nic nie podejrzewałam? WOLĘ O TYM NIE MYŚLEĆ... wole myśleć o przyszłości... po 40 min rozmowy telefonicznej i kilku SMS-ach na dobranoc...może nie będzie taka zła... ale to sie okaże... tylko zawsze wierzyłam w miłość a przez to forum nie ufam mężczyzną...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 29 marca 2014 - 15:03
    Ja się przyglądam tym rozmowom. Gratuluję Wiki że sie jej udaje i coś się dziej facet okazał się facetem.
    ja mam inny problem. Poznałam kogoś... rozwodnik wszystko super udało mu się mnie rozkochać sam też udowadniał że kocha ale przypadkowo dowiedziałam się ze jednak nie jest rozwiedziony. Co więcej ma udane małżeństwo. Nie chciałam go znać kilka tygodni nie reagowałam na telefony i setki smsów ale co zrobić jak serce pragnie a on nadal pisze że kocha i tęskni i chce się spotkać? A wiadomo zakochana i też chcę...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 29 marca 2014 - 15:08
    ~bela33 napisał:
    Ja się przyglądam tym rozmowom. Gratuluję Wiki że sie jej udaje i coś się dziej facet okazał się facetem.
    ja mam inny problem. Poznałam kogoś... rozwodnik wszystko super udało mu się mnie rozkochać sam też udowadniał że kocha ale przypadkowo dowiedziałam się ze jednak nie jest rozwiedziony. Co więcej ma udane małżeństwo. Nie chciałam go znać kilka tygodni nie reagowałam na telefony i setki smsów ale co zrobić jak serce pragnie a on nadal pisze że kocha i tęskni i chce się spotkać? A wiadomo zakochana i też chcę...

    ultimatum tylko, niech sie zdecyduje kim jesteś dla niego, nie ma na faceta innego bata, musimy sie szanować, bo kto nas bedzie szanował, jak nie my same



    Wiki, a ile ten Twoj facet ma lat?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 29 marca 2014 - 18:03
    Tylka tak tu czytam że oni wszyscy tacy że szkoda gadać
    Każdy chciałby mieć i żonę i kochankę. Nie wierzę że robią to z nudów poprostu po latach chyba miłość się wypala i szukają nowej. To dla mnie coś nowego mężczyzna i kochanka. Zawsze w związku byłam ja i on a nie jakaś jeszcze żona. Ale przez niego cierpię a wiem że tylko on może spowodować że przestanę.
    Ale jak mógł mnie tak kilka miesięcy okłamywać?
    A żonę nadal okłamuje? Co z tymi facetami?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART
    ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART
    Napisane 29 marca 2014 - 18:32
    Niestety wychodzi na to że faceci już tacy są ale miejmy nadzieje że nie wszyscy. A jeśli chodzi o to co robić to zgadzam sie z haoox
    Tylko ultimatum i uczciwie postawić sprawe. Bo chyba nie chcesz zostać kolejną kochanką?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 29 marca 2014 - 19:37
    no i stało się. Dzisaj On zalokował się u kolegi żona oczywiście przed chwilą była niby z rzeczami ale zrobiła awanturę nawet koledze ze go do siebie wpuścił...potem popłakała ale tym razem nie wzięła go na litość.No to zagroziła że długo rozwodu mu nie da a kasa na długo nie wystarczy. Ale On już sobie zorganizował pracę.. to sie nie martwi
    A jutro zabiera mnie i mojego synka na wycieczkę do Krakowa bo chce pojechać tam do starszej córki osobiście jej wszystko powiedzieć a mnie się przyda wypad za miasto.
    I mam nadzieje że już się nie rozmyśli ale kto to wie?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 29 marca 2014 - 19:59
    Wiki
    Sama nie jesteś go pewna jak piszesz. Ale pewne jest, że na nieszczęściu kogoś nic dobrego nie zbudujesz

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ŻOna
    ~ŻOna
    Napisane 29 marca 2014 - 22:14
    jak w temacie: kogo kocha kochankę czy żonę
    Oczywiście żony nie kocha, nie śpi z nią, nie bzyka jej, źle mu z nią i dlatego bidulek z nią mieszką i sypia w jednym łóżku i przutula sie do niej na dobranoc. Właśnie dlatego że jej nie kocha - jasne jak slońce ?? !!
    WY kochanki jesteście TYLKO pojemnikiem na spermę - przepraszam za kolokwializm - ale jakie pytanie, taka odpowiedź :P

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 29 marca 2014 - 22:33
    ~ŻOna napisał:
    jak w temacie: kogo kocha kochankę czy żonę
    Oczywiście żony nie kocha, nie śpi z nią, nie bzyka jej, źle mu z nią i dlatego bidulek z nią mieszką i sypia w jednym łóżku i przutula sie do niej na dobranoc. Właśnie dlatego że jej nie kocha - jasne jak slońce ?? !!
    WY kochanki jesteście TYLKO pojemnikiem na spermę - przepraszam za kolokwializm - ale jakie pytanie, taka odpowiedź :P


    Wybacz ale wydaje mi się że jak mąż kocha naprawdę żonę to by jej nie zdradzał bo chyba nie ma większej krzywdy dla żony niż zdrada męża.
    A jak się kocha to sie nie krzywdzi..nie mam racji?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~bela33
    ~bela33
    Napisane 29 marca 2014 - 22:43
    Nie potrafię tego zrozumieć/
    może ktoś mi to wyośli. Faceci to dranie zdradzają swoje żony ,narzeczone,mój narzeczony cos jak w stylu gościa Wiki pisał do laski kasował smsy ona pisała.. jeden przeczytałam że tęskni,,postawiłam mu warunek że czuję się zagrożona i jak nie przestanie z nią pisać a jak musi to niech nie kasuje, bo nie jestem zazdrośnicą i nie zabraniam mu mieć znajomych ale jak kasuje to ma coś do ukrycia ,i jak nie przestanie to zerwę zaręczyny i już za 2 dni dostał sms coś odpisał
    poprosiłam pokarz a tu smsy już wykasowane. I zerwałam zaręczyny cierpiałam bardzo ale jak mi to robi przed ślubem to co będzie po?
    A tu czytam że żony mają taką sytuacje robią o to awantury a pan powie kocham tylko ciebie, i wybaczają i trwają przy nim mimo iż sytuacja się powtarza?
    Nie rozumiem facetów ale żon jeszcze bardziej. Lubicie być oszukiwane? Jak sprawdzasz biling i widzisz że znowu do niej pisał a smsa nie ma w telefonie to co jej tam napisał o czym ty lepiej żebyś nie wiedziała? Ze kocha tęskni albo wyznacza gdzie i kiedy.. dlatego tych żon nie rozumiem.
    Wytłumaczy mi to ktoś?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART
    ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART
    Napisane 29 marca 2014 - 22:56
    ~Dori napisał:
    Wiki
    Sama nie jesteś go pewna jak piszesz. Ale pewne jest, że na nieszczęściu kogoś nic dobrego nie zbudujesz


    Nie prawda na tym świecie kary się nie ponosi. Psychologowie twierdza ze drugie małżeństwo jest bardziej udane niż pierwsze bo unika się starych błędów. I się zgadzam bo kilka takich znam. A jeśli mowa o czyimś nieszczęściu to jak się facet zakoca w innej to nieszczęściem jest tkwienie u boku męża który kłamie kocham a myśli i pragnie innej.To tyle

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART.
    ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART.
    Napisane 29 marca 2014 - 22:58
    ~bela33 napisał:
    Nie potrafię tego zrozumieć/
    może ktoś mi to wyośli. Faceci to dranie zdradzają swoje żony ,narzeczone,mój narzeczony cos jak w stylu gościa Wiki pisał do laski kasował smsy ona pisała.. jeden przeczytałam że tęskni,,postawiłam mu warunek że czuję się zagrożona i jak nie przestanie z nią pisać a jak musi to niech nie kasuje, bo nie jestem zazdrośnicą i nie zabraniam mu mieć znajomych ale jak kasuje to ma coś do ukrycia ,i jak nie przestanie to zerwę zaręczyny i już za 2 dni dostał sms coś odpisał
    poprosiłam pokarz a tu smsy już wykasowane. I zerwałam zaręczyny cierpiałam bardzo ale jak mi to robi przed ślubem to co będzie po?
    A tu czytam że żony mają taką sytuacje robią o to awantury a pan powie kocham tylko ciebie, i wybaczają i trwają przy nim mimo iż sytuacja się powtarza?
    Nie rozumiem facetów ale żon jeszcze bardziej. Lubicie być oszukiwane? Jak sprawdzasz biling i widzisz że znowu do niej pisał a smsa nie ma w telefonie to co jej tam napisał o czym ty lepiej żebyś nie wiedziała? Ze kocha tęskni albo wyznacza gdzie i kiedy.. dlatego tych żon nie rozumiem.
    Wytłumaczy mi to ktoś?



    Ja też tego nie rozumiem ale my żony chyba naprawdę wolimy być okłamywane

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 30 marca 2014 - 09:39
    .....Do 3 razy..za dużo się psychologów naczytalas.Chyba tych z sympatia.pl co promują szukania nowych partnerów jak obecny nie spełnia oczekiwań.
    A co do żon to one tak samo ulegają magii słów jak wy kochanki. Wierzycie że z żoną wcale nie śpi że jej wcale nie kocha, a żony wierzą że są najważniejsze bo oni w końcu i tak do nich wracają po pierwszej czy piatej kochance.No cóż ale sae na to pozwalamy.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rozczochrana
    ~rozczochrana
    Napisane 30 marca 2014 - 10:02
    ~DO napisał:
    ~Dori napisał:
    Wiki
    Sama nie jesteś go pewna jak piszesz. Ale pewne jest, że na nieszczęściu kogoś nic dobrego nie zbudujesz


    Nie prawda na tym świecie kary się nie ponosi. Psychologowie twierdza ze drugie małżeństwo jest bardziej udane niż pierwsze bo unika się starych błędów. I się zgadzam bo kilka takich znam. A jeśli mowa o czyimś nieszczęściu to jak się facet zakoca w innej to nieszczęściem jest tkwienie u boku męża który kłamie kocham a myśli i pragnie innej.To tyle

    Jeżeli mysli i pragnie innej to nie mowi zonie kocham i z nią nie siedzi, tylko robi wszystko, zeby być z ukochaną, proste. Może zauroczył się, może ją lubi, jest fajna zabawa i tyle. Ale na pewno nie kocha. Jak pokazuje zycie jezeli mężczyzna spotyka prawdziwą miłość to stara się zrobić wszystko, żeby być z ukochaną. Przykład - ukochany Wiki, podjął decyzję, chce być z Wiki i poczynił już pierwsze kroki.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 30 marca 2014 - 10:23
    ~ŻOna napisał:
    jak w temacie: kogo kocha kochankę czy żonę
    Oczywiście żony nie kocha, nie śpi z nią, nie bzyka jej, źle mu z nią i dlatego bidulek z nią mieszką i sypia w jednym łóżku i przutula sie do niej na dobranoc. Właśnie dlatego że jej nie kocha - jasne jak slońce ?? !!
    WY kochanki jesteście TYLKO pojemnikiem na spermę - przepraszam za kolokwializm - ale jakie pytanie, taka odpowiedź :P

    a skąd pewnośc ze sypia razem z zoną w jednym łóżku, ze ją przytula na dobranoc? a moze mieszka bo to jego dom/mieszkania a ona powinna sie wynieśc ale jej nie wywali, bo ma do niej szacunek bo urodzila mu piękne dzieci?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook