Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 19 marca 2014 - 10:09
    ~WIKI napisał:
    ~aga40 napisał:
    Nie ufam.

    Wiec jak wygląda teraz Twoje małżeństwo bez zaufania? Można tak z kimś żyć? Miłość i zaufanie moim zdaniem to podstawa związku.[/quote
    Masz rację, powoli zalatwiam sprawy by odejść, nie chcę czekać aż kolejny raz da się złowić na miłosne smsy jak mi to kiedyś próbował tłumaczyć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 19 marca 2014 - 10:15
    ~aga40 napisał:
    ~WIKI napisał:
    ~aga40 napisał:
    Nie ufam.

    Wiec jak wygląda teraz Twoje małżeństwo bez zaufania? Można tak z kimś żyć? Miłość i zaufanie moim zdaniem to podstawa związku.[/quote
    Masz rację, powoli zalatwiam sprawy by odejść, nie chcę czekać aż kolejny raz da się złowić na miłosne smsy jak mi to kiedyś próbował tłumaczyć.
    [/quo
    To masz rację. Mój mąż zdradził mnie 3 lata po ślubie ale dzieci były małe więc wybaczyłam a że nie dawał mi powodów do podejrzeń zaufałam ale że kochał tamtą żeby uśmierzyć ból pił wpadł w nałóg ja się starałam go wspierać mimo iż serce rwało do innego ale nic z tego nie wyszło bo tylko obrywała. Decyzja o rozwodzie była najlepszą rzeczą jaka zrobiłam. Pocierpiałam i doszłam po roku do siebie... tyle ze zjawił się on a ja nie chcę zeby jego rodzina i żona przez nas cierpiały.Choć wiem jak sie szarpią to ich cyrk. Ja mogę tylko czekać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Wiki
    ~Wiki
    Napisane 19 marca 2014 - 17:33
    ~haoox napisał:
    Ja myślę, że ma szansę, ale będzie to niełatwe dla was obojga....dla chcącego nic trudnego...jeśli będzie zależało wam naprawdę na was, na byciu razem, ze sobą to uda się, na pewno się uda..trzeba walczyć......ja nie miałam już sił walczyć, a jemu jakby mniej zależało na mnie...wzięłam zimny prysznic.....nie udało nam się...a bardzo wierzyłam w to ze drugi związek oparty na sporych doświadczeniach będzie silny i stabilny....strasznie żałuję, ze przegrałam...
    trzymam kciuki, za was walczcie jeśli warto..


    Dziekuje za zrozumienie i otuchę. Szkoda ze Ci sie nie udało... ze mną pewnie też tak będzie bo ja się nie zgodzę na bycie tą drugą...Na razie pisze martwi sie troszczy ale jest tam.... na pewno potrzebuje czasu. Poczekam ale nie do śmierci... powodzenia życzę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 22 marca 2014 - 23:43
    ~Lidia napisał:
    napisał:

    Żona wie że się przyjaźnimy że jestem znajomą z przed lat a sprawa troche leży w finansach... ich pieniądze są na jej osobistym koncie bo w ten sposób ona ma nad nim połną kontrolę a on nie ma do nich dostępu ...tak jej ufał ze sie na to zgodził teraz o każdą złotówkę musi żebrać...wiec zanim coś znajdzie żeby zarobić,,,trzeba czasu. Na moim utrzymaniu nie chce być bo zarabiam średnio i mam dzieci... a gdzie jakiś prawnik na rozwód...jak od niej odszedł to powiedziała że do rozwodu grosza mu nie da i wrócił...Czas pokaże co zrobi.


    Kurde, nazwę po imieniu, idiotka z ciebie Wiki.
    Każdy facet am osobne konto, i tylko maleńki szczególik utrzymuje go w łóżku żony i w portfelu żony.
    Weż się upij, pogadaj z kimś normalnym niech ci oczy otworzy. Głupia c....a z ciebie.
    Mój znajomy zwodził tak kochankę dwa lata aż jej żona wysłała jego wyciągi z konta.



    Tak sie składa ze pracuje z 4 facetami i żaden z nich nie posiada konta... wiec nie każdy z nich je ma . Wypłatę biorą do reki ja jako jedyna mam ja przelewem na konto.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Edi
    ~Edi
    Napisane 23 marca 2014 - 09:26
    WIKI jesteś pewna że chcesz z nim być?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 23 marca 2014 - 12:32
    ~Edi napisał:
    WIKI jesteś pewna że chcesz z nim być?


    Na razie niczego nie jestem pewna..
    Nie chcę rozbijać niczyjego małżeństwa ale sami ostatnio piszą do mnie i dzwonią oboje uświadamiając mi że ich małżeństwo sie sypie...

    Ja wiem tylko ze mimo tylu lat nadal kocham i on też udowodnił mi że kocha... nie słowami ale paroma czynami... w słowa nie wierzę...
    Co będzie dalej czas pokarze.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 24 marca 2014 - 11:24
    Wiki ja nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji żebym się mogła kontaktować z tą kobietą i omawiać sytuację w moim małżeństwie. Dla mnie to jest jakieś chore. Zalatwiam swoje sprawy bez osób postronnych, bo niestety w tym przypadku jesteś jeszcze osobą obcą. Ta kobieta napisała mi że nikt nie jest niczyja własnością. A ja na to odpisalam że jest zwykłą zdzira jeśli próbuje coś ode mnie uzyskac bo ja go za kołnierz nie trzymam i nie do mnie ten tekst. A teraz po tym mam wrażenie że się mnie boi.Dlatego mnie to dziwi że dajesz się wyciągać w jakieś gierki między nimi. Co to w ogóle znaczy że oni oboje do ciebie dzwonią i piszą. Co to za facet co angażuje kobiety by zalatwily sprawę za niego.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~haoox
    ~haoox
    Napisane 24 marca 2014 - 11:45
    ~WIKI napisał:

    Ja wiem tylko ze mimo tylu lat nadal kocham i on też udowodnił mi że kocha... nie słowami ale paroma czynami... w słowa nie wierzę...
    Co będzie dalej czas pokarze.


    Ja załatwiłam to prosto, szybko i skutecznie, ale niestety nie po mojej myśli, jednak obojgu taki kubeł zimnej wody nam się przydał, a mianowicie, powiedziałam, ze jeśli kocha mnie tak bardzo jak mówi i zależy mu na mnie i chce być ze mną, to ruch należy tylko i wyłącznie do niego i to tylko od niego zależy czy nasza miłość przetrwa, bo ja nie mam ochoty być tą drugą i najważniejszą rzeczą jest kwestia jego małżeństwa, a dokładnie papierka, które ich jeszcze łączy.
    Obiecywał, pisał, ze nie mam go opuszczać, mówił, że tęskni i kocha....i tak bajka się skończyła....facet bez jaj, jego kobieta go zdominowała, nie potrafił doprowadzić do rozwodu, a słodkie słowa, które kierował w moją stronę, były tylko słowami.. Generalnie szkoda czasu i pieniędzy na to było...
    Dlatego, zdejmij różowe okulary i żyj swoim życiem, bo faceci są jednak z Marsa..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rozczochrana
    ~rozczochrana
    Napisane 24 marca 2014 - 13:27
    Aga 40 dokladnie tak jak mówisz, ja tez nie wyobrażam sobie takich akcji jak w małżeństwie kochanka Wiki. Dla mnie to dupa nie facet. Wiki pomyśl o tym.

    Haoox, bardzo dobre posunięcie :) krótko: albo rybki, albo akwarium.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 24 marca 2014 - 19:55
    ~aga40 napisał:
    Wiki ja nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji żebym się mogła kontaktować z tą kobietą i omawiać sytuację w moim małżeństwie. Dla mnie to jest jakieś chore. Zalatwiam swoje sprawy bez osób postronnych, bo niestety w tym przypadku jesteś jeszcze osobą obcą. Ta kobieta napisała mi że nikt nie jest niczyja własnością. A ja na to odpisalam że jest zwykłą zdzira jeśli próbuje coś ode mnie uzyskac bo ja go za kołnierz nie trzymam i nie do mnie ten tekst. A teraz po tym mam wrażenie że się mnie boi.Dlatego mnie to dziwi że dajesz się wyciągać w jakieś gierki między nimi. Co to w ogóle znaczy że oni oboje do ciebie dzwonią i piszą. Co to za facet co angażuje kobiety by zalatwily sprawę za niego.




    ona sama zadzwoniła chyba z zazdrości bo zobaczyła bilingi że znowu do mnie pisał mimo iż zrobiła mu awanture kilka dni temu za smsy. Nie wiem czemu to zrobiła jak tylko skarży się na niego... nie rozumiem ich.
    macie rację...facet bez jaj bo zdominowany przez brak własnych pieniędzy... i chyba dlatego musi się słuchać.... nie można odejść zostawić jej firmę i kasę i być na czyimś utrzymaniu.... chyab trzeba czasu żeby to zorganizować bo kiedyś jak tylko udało mu się przejąć pieniądze bo nie poszły oprzelewem to zaraz się wyprowadził ale dał się znowu ubłgać... kiedyś sam musi zdecydować czy chce tak życ czy odejść na dobre...bo w ostatnich 3 latach 3 razy odchodził a tak nie można w nieskończoność...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ewa
    ~Ewa
    Napisane 25 marca 2014 - 11:01
    Kochanka - na zawsze pozostanie kochanką. Jeśli facetowi było by źle w domu, to by to zostawił. A tak ma wszystko, co zachce. Dom, Żonkę w domu, z żonka ma dzieci i wspomnienia... z kochanką na sex. Czego chcieć więcej ??

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 25 marca 2014 - 15:31
    ć...
    ~Ewa napisał:
    Kochanka - na zawsze pozostanie kochanką. Jeśli facetowi było by źle w domu, to by to zostawił. A tak ma wszystko, co zachce. Dom, Żonkę w domu, z żonka ma dzieci i wspomnienia... z kochanką na sex. Czego chcieć więcej ??


    O ile ma sex ... ja nie będę w takim układzie...trzeba sie szanować ... nie będę kochanką. Jak naprawdę chce mnie to albo ja albo ona...proste?
    Ale znam kilka przypadków w których to kochanka została żoną... A żona byłą żoną...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Moon
    ~Moon
    Napisane 25 marca 2014 - 15:55
    Dobra.
    Słuchajcie!!!
    Piątek, mąż zdenerwowany bo kochanka naciska, jakaś awantura u nich gigantyczna, szczegółów nie znam. Miał na weekend dzieci u siebie, dzwonie do niego w piątek wieczorem i słyszę ze się mota mówię oddaj dzieci jedz. Kocha kochankę wiec niech jedzie, dobrze mu życzę. (tylko dlaczego pozwu rozwodowego nie składa - bo mu wygodnie mieć nas dwie)
    Sobota sytuacja zaogniona bo kochanka przysłała mi smsa wysłanego również do niego:

    xxxx, czas to całkiem zakończyć. Ja nie chce już dłużej słuchać Twoich kłamstw i być zmuszona do obrony przed wiecznym obarczaniem mnie winą za nie. Twoje ciągłe kontrolowanie i wmawianie że każdy mężczyzna jakiego znam to mój kochanek. Przestań mierzyć mnie swoją miara. Od tylu miesięcy zapewniasz, że jesteś zdecydowany spędzić ze mną resztę życia. Skoro tak, dlaczego gdy cyklicznie łapie cię na kłamstwie słyszę ze znowu ogarniają cię wątpliwości.
    Nie chce już słuchać, jak bardzo mnie kochasz, bo przestałam w to wierzyć.
    Otworzyłam sobie wreszcie, oczy dotąd zaślepione uczuciem. Dotarło do mnie ile naprawdę dla ciebie znaczę. Zbyt długo trwają realizację twoich deklaracjo. Gdzie są twoje działania. Najwyższy czas to skończyć. Wczorajszy test pokazał wszystko – ty zawsze będziesz kłamał. Nie chce cię widzieć, nie przyjeżdżaj do mnie nie dzwon (...)

    No i dzwonie do męża i mówię, jedź przecież ją kochasz, itd. (wiem chore ale zabawne)
    Wiec on rzuca wszystko i jedzie, dzieci zabieram z powrotem do domu. Rozczarowane ale życie to życie.
    Niedziela rano ja po imprezie na gigant kacu (sic) 10 czy 11 dzwoni do mnie on i prosi o potwierdzenie alibi że w piątek ze mną nie spał. Bo przecież ona uważa że sypiamy razem regularnie, i życie rodzinne kwitnie.
    No cóż wkur....na byłam na maxa i zaczęłam z kochanka rozmawiać. Wylałam wszystkie żale jakie do niej miałam. Ale się uspokoiła i romans trwa dalej.


    A ja, ja jestem nieważna, nie kochana, odrzucana, wykorzystywana jako słuchacz jego problemów i zali z kochanką. Wszystko po 15 latach bycia razem.

    Tak to wygląda od strony żony.

    a dlaczego tak uważa, otóż zaczęła się ze mnie nabijać zakładając sobie na gmailu maila z którego przysyła mi gnioty. No i ostatnio w porozumienie z mężem napisałam daty i miejsca gdzie niby spałam i kiedy z mężem.
    Ups, no ale kto inny by sobie ze mnie takie okrutne żarty robił. Żaden przyjaciel raczej wróg i do tego niepewny.
    Jedna data podczas rozmowy wyszła, wymsknęło jej się. Byliśmy wtedy w restauracji. Ma paragon że płacił. A że mąż-wąż trochę ostatnio ostudził stosunki z kochanką to wpadła w panikę i zaczęła "walczyć"
    No i niestety oczywiście mąż nie zauważył zbieżności faktów ja się obśmiałam.

    Słowem

    Faceci z wygody zostają przy żonach a z przyjemności mają kochanki. Ja w życie wchodzi realizm czyli wspólne konto, kredyt dzieci, wybierają ciepłą znaną żonkę, a kochankę trzymają w obwodzie ile się da. Aż któraś Z kobiet PĘKNIE.

    U nas zdrada trwa od czerwca 2013, kochanka mieszka w Przemyślu my w Warszawie, odchodził ode mnie 3 razy dwa razy wrócił (matematyka prosta).
    Boi się być z nią bo musiał by odejść goły i wesoły zaczynać od zera jak uczniak.
    A że sex przyjemny to jej obiecuje złote góry (przypomniałam jej ze mu wlazła na szkoleniu do łóżka i że to jej ryzyko że związała się z żonatym facetem). Na dyskoteki z nią chodzi, lansuje się bo "śliczna" i młoda

    Jak JA bym miała kochanka żonatego to prosty test, zostawiasz wszystko z dnia na dzień bo przecież jak mnie kochasz to zbudujemy nasz świat razem. Bez dyskusji, bez mazgajstwa, manipulacji. Znam takie pary, że maż zostawił wszystko i zaczynał z kochanka od zera. TO JEST W PORZADKU, UCZCIWE (tyle o ile).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 25 marca 2014 - 17:26
    Moon, czy ciebie kręci takie coś? Ja nie mogę, mąż prosi żebyś potwierdziła że z nim nie sypiasz? Czy ty go kochasz jeszcze czy tylko to zabawa z twojej strony? Nie mieszkacie razem , wnioskuje po tym wpisie wiec po co ci to potrzebne , dla zemsty? Podobno najlepszą zemsta jest oddać go kochance, i jeszcze być szczesliwa.I nie interesować się tym, bo tak to on jest w siódmym niebie, dwie kobiety o niego walczą, to jest dopiero podbudowane ego .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~.DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART...
    ~.DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART...
    Napisane 25 marca 2014 - 18:21
    ~Moon napisał:
    Dobra.
    Słuchajcie!!!
    Piątek, mąż zdenerwowany bo kochanka naciska, jakaś awantura u nich gigantyczna, szczegółów nie znam. Miał na weekend dzieci u siebie, dzwonie do niego w piątek wieczorem i słyszę ze się mota mówię oddaj dzieci jedz. Kocha kochankę wiec niech jedzie, dobrze mu życzę. (tylko dlaczego pozwu rozwodowego nie składa - bo mu wygodnie mieć nas dwie)
    Sobota sytuacja zaogniona bo kochanka przysłała mi smsa wysłanego również do niego:

    xxxx, czas to całkiem zakończyć. Ja nie chce już dłużej słuchać Twoich kłamstw i być zmuszona do obrony przed wiecznym obarczaniem mnie winą za nie. Twoje ciągłe kontrolowanie i wmawianie że każdy mężczyzna jakiego znam to mój kochanek. Przestań mierzyć mnie swoją miara. Od tylu miesięcy zapewniasz, że jesteś zdecydowany spędzić ze mną resztę życia. Skoro tak, dlaczego gdy cyklicznie łapie cię na kłamstwie słyszę ze znowu ogarniają cię wątpliwości.
    Nie chce już słuchać, jak bardzo mnie kochasz, bo przestałam w to wierzyć.
    Otworzyłam sobie wreszcie, oczy dotąd zaślepione uczuciem. Dotarło do mnie ile naprawdę dla ciebie znaczę. Zbyt długo trwają realizację twoich deklaracjo. Gdzie są twoje działania. Najwyższy czas to skończyć. Wczorajszy test pokazał wszystko – ty zawsze będziesz kłamał. Nie chce cię widzieć, nie przyjeżdżaj do mnie nie dzwon (...)
    No i dzwonie do męża i mówię, jedź przecież ją kochasz, itd. (wiem chore ale zabawne)
    Wiec on rzuca wszystko i jedzie, dzieci zabieram z powrotem do domu. Rozczarowane ale życie to życie.
    Niedziela rano ja po imprezie na gigant kacu (sic) 10 czy 11 dzwoni do mnie on i prosi o potwierdzenie alibi że w piątek ze mną nie spał. Bo przecież ona uważa że sypiamy razem regularnie, i życie rodzinne kwitnie.
    No cóż wkur....na byłam na maxa i zaczęłam z kochanka rozmawiać. Wylałam wszystkie żale jakie do niej miałam. Ale się uspokoiła i romans trwa dalej.


    A ja, ja jestem nieważna, nie kochana, odrzucana, wykorzystywana jako słuchacz jego problemów i zali z kochanką. Wszystko po 15 latach bycia razem.

    Tak to wygląda od strony żony.

    a dlaczego tak uważa, otóż zaczęła się ze mnie nabijać zakładając sobie na gmailu maila z którego przysyła mi gnioty. No i ostatnio w porozumienie z mężem napisałam daty i miejsca gdzie niby spałam i kiedy z mężem.
    Ups, no ale kto inny by sobie ze mnie takie okrutne żarty robił. Żaden przyjaciel raczej wróg i do tego niepewny.
    Jedna data podczas rozmowy wyszła, wymsknęło jej się. Byliśmy wtedy w restauracji. Ma paragon że płacił. A że mąż-wąż trochę ostatnio ostudził stosunki z kochanką to wpadła w panikę i zaczęła "walczyć"
    No i niestety oczywiście mąż nie zauważył zbieżności faktów ja się obśmiałam.

    Słowem

    Faceci z wygody zostają przy żonach a z przyjemności mają kochanki. Ja w życie wchodzi realizm czyli wspólne konto, kredyt dzieci, wybierają ciepłą znaną żonkę, a kochankę trzymają w obwodzie ile się da. Aż któraś Z kobiet PĘKNIE.

    U nas zdrada trwa od czerwca 2013, kochanka mieszka w Przemyślu my w Warszawie, odchodził ode mnie 3 razy dwa razy wrócił (matematyka prosta).
    Boi się być z nią bo musiał by odejść goły i wesoły zaczynać od zera jak uczniak.
    A że sex przyjemny to jej obiecuje złote góry (przypomniałam jej ze mu wlazła na szkoleniu do łóżka i że to jej ryzyko że związała się z żonatym facetem). Na dyskoteki z nią chodzi, lansuje się bo "śliczna" i młoda

    Jak JA bym miała kochanka żonatego to prosty test, zostawiasz wszystko z dnia na dzień bo przecież jak mnie kochasz to zbudujemy nasz świat razem. Bez dyskusji, bez mazgajstwa, manipulacji. Znam takie pary, że maż zostawił wszystko i zaczynał z kochanka od zera. TO JEST W PORZADKU, UCZCIWE (tyle o ile).



    Ja to sie juz w ogóle pogubiłam w Waszych relacjach..... i w stosunku żon do kochanek.....ROZUMIEM TYLKO ...DO 3 RAZY SZTUKA... żart oczywiście...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ewa
    ~Ewa
    Napisane 25 marca 2014 - 18:36
    ~WIKI napisał:
    ć...
    ~Ewa napisał:
    Kochanka - na zawsze pozostanie kochanką. Jeśli facetowi było by źle w domu, to by to zostawił. A tak ma wszystko, co zachce. Dom, Żonkę w domu, z żonka ma dzieci i wspomnienia... z kochanką na sex. Czego chcieć więcej ??


    O ile ma sex ... ja nie będę w takim układzie...trzeba sie szanować ... nie będę kochanką. Jak naprawdę chce mnie to albo ja albo ona...proste?
    Ale znam kilka przypadków w których to kochanka została żoną... A żona byłą żoną...


    Wiki, nie prześledziłam wszystkich Twoich wpisów, ale pozwól, że dodam coś od siebie, być może to już było. Ale 
    Mężczyzna, który kocha- zapewnia swojej ukochanej kobiecie poczucie bezpieczeństwa, niezachwiane poczucie własnej wartości. Dba o jej dobro. A w tym , co piszesz, tego nie widać. Czy nie stać Ciebie ba to, by być jedyną kobietą – dla jedynego mężczyzny ?
    Piszesz, że go kochasz, napisz za co go kochasz, co w nim jest takiego? Bo że on Ciebie nie kocha, to widać, bo nie dba o Twój spokój, o Twoje bezpieczeństwo, naraża na telefony od żony, nie jest lojalny ani wobec Ciebie, ani wobec żony. Czy z takim człowiekiem chcesz być? Piszesz, że jest zależny finansowo … hehehehe, żaden prawdziwy mężczyzna nie pozwoli zniewolić się finansowo. Kobieta również. Piszesz, że znasz przypadki ... ja też znam przypadki, gdzie kobiety czekają na rozwód swoich ukochanych po kilkanaście lat, życie im tak mija... powiem tylko tyle- nie warto !!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ewa
    ~Ewa
    Napisane 25 marca 2014 - 18:39
    Moon - to co piszesz, dla mnie to chory układ, bardzo, bardzo chory układ. jak dzieci w piaskownicy.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART...
    ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART...
    Napisane 25 marca 2014 - 18:54
    ~Ewa napisał:
    ~WIKI napisał:
    ć...
    ~Ewa napisał:
    Kochanka - na zawsze pozostanie kochanką. Jeśli facetowi było by źle w domu, to by to zostawił. A tak ma wszystko, co zachce. Dom, Żonkę w domu, z żonka ma dzieci i wspomnienia... z kochanką na sex. Czego chcieć więcej ??


    O ile ma sex ... ja nie będę w takim układzie...trzeba sie szanować ... nie będę kochanką. Jak naprawdę chce mnie to albo ja albo ona...proste?
    Ale znam kilka przypadków w których to kochanka została żoną... A żona byłą żoną...


    Wiki, nie prześledziłam wszystkich Twoich wpisów, ale pozwól, że dodam coś od siebie, być może to już było. Ale 
    Mężczyzna, który kocha- zapewnia swojej ukochanej kobiecie poczucie bezpieczeństwa, niezachwiane poczucie własnej wartości. Dba o jej dobro. A w tym , co piszesz, tego nie widać. Czy nie stać Ciebie ba to, by być jedyną kobietą – dla jedynego mężczyzny ?


    Piszesz, że go kochasz, napisz za co go kochasz, co w nim jest takiego? Bo że on Ciebie nie kocha, to widać, bo nie dba o Twój spokój, o Twoje bezpieczeństwo, naraża na telefony od żony, nie jest lojalny ani wobec Ciebie, ani wobec żony. Czy z takim człowiekiem chcesz być? Piszesz, że jest zależny finansowo … hehehehe, żaden prawdziwy mężczyzna nie pozwolię zniewolić się finansowo. Kobieta również. Piszesz, że znasz przypadki ... ja też znam przypadki, gdzie kobiety czekają na rozwód swoich ukochanych po kilkanaście lat, życie im tak mija... pos
    śli chodzi czy facet odejdzie do kochanki czy nie to indywidualne bo jak nie wiem tylko tyle- nie warto !!


    Kobiety od kiedy kocha sie za coś? Kocha sie mimo wad a ona pisze że to trwa 10 lat mimo iz sie nie widzieli... to piękne a ma racje poczekac... i dała ultimatum ja albo ona to chyba uczciwe... a jeśli tak jest że dal sie zniewolic żonie nie on jeden uwierzcie.. a wyobrażcie sobie jak czuje się facet który musi być na utrzymaniu nowej kobiety zanom znajdzie prace zanim podziela majątek co jak żona zechce może potrwać i latami... a jeśli chodzi o to że mąż nie odejdzie do kochanki to polecam fora...ZOSTAWIŁ DLA MNIE ŻONĘ... ODESZŁEM DO INNEJ...ITP/JEDNAK ODCHODZĄ
    a pozostawienie kilkunastu , kilkudziesięciu lat tak z dnia na dzień to wg mnie bardzo nieodpowiedzialne.,bo miłość może okazać sie zauroczeniem. Dlatego najczęściej faceci do tej decyzji dojrzewają 2/3 lata odsyłam na fora typu KOCHAM MOJĄ KOCHANKĘ... Prawdziwa miłość nie zniknie po 2/3 latach jak nie znikneła 10 lat... KAMILA ILE CZEKAŁA NA KSIĘCIA KAROLA? poczekaj kobieto.. jasno stawiaj sprawę bo jak napisałaś na ppoczątku CO WY WIECIE O MIŁOŚĆI? ci co nie musza czekac mają ją od razu to chyba nic nie wiedzą!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Moon
    ~Moon
    Napisane 25 marca 2014 - 19:02

    Wiki, nie prześledziłam wszystkich Twoich wpisów, ale pozwól, że dodam coś od siebie, być może to już było. Ale 
    Mężczyzna, który kocha- zapewnia swojej ukochanej kobiecie poczucie bezpieczeństwa, niezachwiane poczucie własnej wartości. Dba o jej dobro. A w tym , co piszesz, tego nie widać. Czy nie stać Ciebie ba to, by być jedyną kobietą – dla jedynego mężczyzny ?
    Piszesz, że go kochasz, napisz za co go kochasz, co w nim jest takiego? Bo że on Ciebie nie kocha, to widać, bo nie dba o Twój spokój, o Twoje bezpieczeństwo, naraża na telefony od żony, nie jest lojalny ani wobec Ciebie, ani wobec żony. Czy z takim człowiekiem chcesz być?

    Dobre pytanie padło, czy mnie to kreci.
    Nie nie kreci mnie. Siedzę i plącze że woli kochankę. Stawia mnie pod ścianą, rzuca na mnie to całe gówno. A ja się daje żebrze o resztkę miłości której nie ma.
    Stop.
    Chciałam napisać za co go kocham i zabrakło mi posłów.
    Kartka jest pusta.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART...
    ~DO 3 RAZY SZTUKA...ŻART...
    Napisane 25 marca 2014 - 19:08

    Piszesz, że go kochasz, napisz za co go kochasz, co w nim jest takiego? Bo że on Ciebie nie kocha, to widać, bo nie dba o Twój spokój, o Twoje bezpieczeństwo, naraża na telefony od żony, nie jest lojalny ani wobec Ciebie, ani wobec żony. Czy z takim człowiekiem chcesz być? Piszeslz, że jest zależny finansowo … hehehehe, żaden prawdziwy mężczyzna nie pozwoli zniewolić się finansowo. Kobieta również. Piszesz, że zne asz przypadki ... ja też znam przypadki, gdzie kobiety czekają na rozwód swoich ukochanych po kilkanaście lat, życie im tak mija... powiem tylko tyle- nie warto !!
    A może dba ojej spokój właśnie do niej pisząc...faceci piszą po to żeby zapewnioc kobietę że myślą o niej inaczej by im się nie chciało .Nie szanuje żony bo szanuje WIKI I jest ważniejsze dla niego żeby ona o tym wiedziała a nie to co czuje czy myśli żona? Nie uważacie? Dla mnie jest to całkowity brak szacunku do żony. A ona? JA bym na to nie pozwoliła... tak się dzielić z inną? Bo skoro do niej pisze a ja jako żona o tym wiem bo sprawdzę w bilingu.. a on to ma w d...co poczuję to chyba mu zależy bo inaczej by tak nie postępował. Ja bym dał część kasy i jak chcesz to spadaj reszta po rozwodzie, w końcu nasza firma to i pieniądze są wspólne a tak to zrobiła sobie niewolnika...bardzo czesto tak postepują męszczyżni ale żony też to potrafią/I wtedy mielibyśmy jasność bi miał by PRAWO WYBORU Czy to świadczy dobrze o tej żonie? Trzyma faceta na siłę za kołnierz jak jedna z was napisała jak wiele żon!? CZY KTOŚ UWAŻA ŻE TAKIE MAŁŻEŃSTWO BĘDZIE SZCZĘŚLIWE?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook