Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~centro
    ~centro
    Napisane 17 czerwca 2015 - 17:08
    Olena. Co miałaś na myśli pisząc, ze za 10 lat będę w sytuacji Delty?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 17 czerwca 2015 - 17:53
    1. Sun - na forum trafiłam tak: zajrzałam na konto facebookowe jednemu facetowi, którego nie lubię (ale to nieistotne:-)) i on udostępnił jakąś złotą myśl z tego portalu. Nie słyszałam wcześniej o takim to zajrzałam z ciekawości. Na pierwszym planie pojawił się temat tego wątku na forum, więc zajrzałam z ciekawości co też tu ludzie piszą. Ponieważ przeczytałam tutaj, że rzekoma miłość z kochanką jest lepsza, ważniejsza i bardziej się liczy niż dawniejsza miłość do żony i że ta rzekoma miłość z kochanką to już na zawsze i nie da się o niej zapomnieć postanowiłam napisać, że i jedno i drugie to guzik prawda.

    Moje wypowiedzi są od 72 strony - rozebrałam romans pozamałżeński na czynniki pierwsze. W skrócie: romans pozamałżeński opiera się na silnych emocjach, które z miłością nie mają nic wspólnego, większość facetów i tak nie zostawi żony, jeśli nawet zostawi i zwiąże się z kochanką to nowy związek i tak raczej nie wypali dlatego, bo jego podstawą są tylko głównie silne emocje, a to za mało. Poza tym pisałam o tym, że zakochanie i romans wygasną jeśli nie będzie kontaktu, bo co niektórzy twierdzili, że to wyrok na całe życie. :-) Wyobraź sobie, że zakochałaś się w cudzym mężu jak masz 20 lat, a potem 50-60 lat skazana na kochanie kogoś kogo od np. 40 lat nie widziałaś. :-) Przyznasz, że to bzdura. :-)

    2. Olena, lubię i kocham mojego faceta oraz wzbudza we mnie namiętność.

    3.
    napisał:
    nie znasz mojej historii
    - MKU wszystko co jest złe to jest złe i nieważne jak dokładnie było. To, czy ktoś ukradnie 100 zł czy 100 tys. nie ma znaczenia, bo i tak zostaje złodziejem. Zło trzeba tępić, bo się rozprzestrzeni.

    To, co faceci tutaj piszą, a zwłaszcza centro, tylko potwierdza moją wiedzę na temat romansów pozamałżeńskich. On niby się zakochał, ale może odejdzie od żony, a może nie, a ty kochanko, niczym kundel, czekaj na łaskę swego pana.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 17 czerwca 2015 - 18:26
    Asdfgh - nigdy ale to absolutnie nigdy nie zrozumiesz gdy nie zaznasz.
    Podpisalabym się ręką i nogą pod tym co piszesz jakieś 10lat temu. Też stałam twardo za taką postawą i co? I gówno (przepraszam). To się nie dzieje "bo ja tak chciałam " ...to się po prostu dzieje. Nie będę się tłumaczyć bo ja od razu postawiłam granice jasno ale kocham męża innej kobiety i nic na to nie poradzę. Poza tym, że ucieklam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sol
    ~sol
    Napisane 17 czerwca 2015 - 18:44
    ~mku napisał:
    ~Sun napisał:
    asdfgh - jak trafiłaś na to forum?

    nieładnie odpowiadać za kogoś,mam nadzieję,że asdfgh się nie pogniewa :)
    ale chyba wszystkie jesteśmy tu z podobnych "przeżyć/doświadczeń,
    chęci poznania opinii innych osób,próby zrozumienia i takie tam podobne :)


    Widzisz i tu masz odpowiedź, nigdy nie zakładaj niczego z góry :) Ja nie mam ani takich przeżyć ani doświadczeń i nie próbuję niczego zrozumieć, a na to forum trafiłam tak jak Asdfgh, zupełnie przez przypadek, bodajże na głównej stronie wirtualnej był artykuł z tego portalu, a ten wątek jakoś szczególnie się tutaj "narzuca" do poczytania ;) No i tak z ciekawości sobie poczytuję i tutaj zaglądam i w sumie nie wiem co o tym myśleć, czy żałować tych kochanek czy wręcz przeciwnie :) Pewnie dużo zależy od sytuacji, niektóre zostały oszukane, ale niektóre, te wyrachowane, wiedzące na co się piszą i bez skrupułów wchodzące w cudze życie, maja najzwyczajniej w świecie to na co zasługują. Jak to się mówi karma wraca.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 17 czerwca 2015 - 18:55
    napisał:
    ...to się po prostu dzieje.


    To jest tak jak w słowach piosenki: każdemu wolno kochać. Wolno ci kochać kogo chcesz. Ale to wcale nie znaczy, że wolno ci rozwalać wszystko dookoła, bo się zakochałaś. Tu jest ta drobna różnica. Jak już się stało, to trzeba podjąć trud, zerwać kontakt i zapomnieć. Jak zerwałaś to bardzo dobrze.

    A najlepiej wszelkie zakochania w niewłaściwych osobach zduszać w zarodku, żeby potem nie cierpieć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 17 czerwca 2015 - 19:03
    "I zapomnieć " ...to właśnie świadczy o tym jak bardzo nie rozumiesz...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 17 czerwca 2015 - 19:04
    sol
    najprawdopodobniej możesz żałować wszystkich tak samo
    wszyscy są zapewne nieszczęśliwi skoro dochodzi do takiej sytuacji

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 17 czerwca 2015 - 20:03
    ~sol napisał:
    ~mku napisał:
    ~Sun napisał:
    asdfgh - jak trafiłaś na to forum?

    nieładnie odpowiadać za kogoś,mam nadzieję,że asdfgh się nie pogniewa :)
    ale chyba wszystkie jesteśmy tu z podobnych "przeżyć/doświadczeń,
    chęci poznania opinii innych osób,próby zrozumienia i takie tam podobne :)


    Widzisz i tu masz odpowiedź, nigdy nie zakładaj niczego z góry :) Ja nie mam ani takich przeżyć ani doświadczeń i nie próbuję niczego zrozumieć, a na to forum trafiłam tak jak Asdfgh, zupełnie przez przypadek, bodajże na głównej stronie wirtualnej był artykuł z tego portalu, a ten wątek jakoś szczególnie się tutaj "narzuca" do poczytania ;) No i tak z ciekawości sobie poczytuję i tutaj zaglądam i w sumie nie wiem co o tym myśleć, czy żałować tych kochanek czy wręcz przeciwnie :) Pewnie dużo zależy od sytuacji, niektóre zostały oszukane, ale niektóre, te wyrachowane, wiedzące na co się piszą i bez skrupułów wchodzące w cudze życie, maja najzwyczajniej w świecie to na co zasługują. Jak to się mówi karma wraca.


    To ciekawe co piszesz, bo jak sobie to odwrócisz, to wychodzi na to,że zdradzane żony też zasługują na to, żeby ich mężowie je zdradzali?????
    Z jednym sie z Toba zgodzę karma zawsze wraca i nie ulega wątpliwości,że każdy zostanie nagrodzony adekwatnie do czynów. Na szczęście mnie, nie Wy bedziecie osądzać. Jak mawia mój Kolega "M1 już mam w piekiełku, teraz pracuje na salon" :-),

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 18 czerwca 2015 - 08:14
    ~Sun napisał:
    "I zapomnieć " ...to właśnie świadczy o tym jak bardzo nie rozumiesz...

    Bo tylko ty jedna na tym świecie nieszczęśliwie się zakochałaś i nikt, ale to nikt, tego nie zrozumie. :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 18 czerwca 2015 - 08:47
    Tego nie napisałam - za to Ty piszesz "zapomnij"...
    gdybyś tylko wiedziała jak o tym marzę!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gosc
    ~gosc
    Napisane 18 czerwca 2015 - 08:55
    nieszczesliw amilosc to najgorsza rzecz jaka moze czlowieka spotkac

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 18 czerwca 2015 - 09:05
    @asdfgh - to są tzw. myśli natrętne. Przychodzą i odchodzą. Taka sinusoida. Można pozbyć się wszystkiego, co o tej osobie przypomina ale myśli nie da rady wyłączyć. Szczególnie gdy się jest o tej nieszczęsnej osobie przypominanym.

    Z jednym muszę się zgodzić - jeśli sama tego nie przeżyłaś, możesz sobie ten stan rzeczy tylko wyobrażać, na tyle, na ile owa wyobraźnia to dopuszcza. Tak jak ja np. wyobrażam sobie uzależnienie od nikotyny albo narkotyków. I chłodna analiza techniczna ma tu swoje granice.

    Niemniej jest to męczące i człowiek chciałby się tego pozbyć. Jak najszybciej.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 18 czerwca 2015 - 09:25
    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    @asdfgh - to są tzw. myśli natrętne. Przychodzą i odchodzą. Taka sinusoida. Można pozbyć się wszystkiego, co o tej osobie przypomina ale myśli nie da rady wyłączyć. Szczególnie gdy się jest o tej nieszczęsnej osobie przypominanym.

    Z jednym muszę się zgodzić - jeśli sama tego nie przeżyłaś, możesz sobie ten stan rzeczy tylko wyobrażać, na tyle, na ile owa wyobraźnia to dopuszcza. Tak jak ja np. wyobrażam sobie uzależnienie od nikotyny albo narkotyków. I chłodna analiza techniczna ma tu swoje granice.

    Niemniej jest to męczące i człowiek chciałby się tego pozbyć. Jak najszybciej.


    Delta, miałeś być chłop z jajami a ty znowu jęczysz

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gosc
    ~Gosc
    Napisane 18 czerwca 2015 - 09:27
    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    @asdfgh - to są tzw. myśli natrętne. Przychodzą i odchodzą. Taka sinusoida. Można pozbyć się wszystkiego, co o tej osobie przypomina ale myśli nie da rady wyłączyć. Szczególnie gdy się jest o tej nieszczęsnej osobie przypominanym.

    Z jednym muszę się zgodzić - jeśli sama tego nie przeżyłaś, możesz sobie ten stan rzeczy tylko wyobrażać, na tyle, na ile owa wyobraźnia to dopuszcza. Tak jak ja np. wyobrażam sobie uzależnienie od nikotyny albo narkotyków. I chłodna analiza techniczna ma tu swoje granice.

    Niemniej jest to męczące i człowiek chciałby się tego pozbyć. Jak najszybciej.



    Udzielasz się na tym forum Delta a to świadczy o tym ze nie masz ochoty zapomnieć

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 18 czerwca 2015 - 09:39
    I co? Myślisz, że jak przestanie tu zaglądać to zapomni???
    ech:))))))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gosc
    ~Gosc
    Napisane 18 czerwca 2015 - 09:51
    ~Sun napisał:
    I co? Myślisz, że jak przestanie tu zaglądać to zapomni???
    ech:))))))


    Porzuconemu jest trudniej zapomnieć a rozgrzebywanie tych spraw tylko przedłuża czas by chcieć /moc zapomnieć

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gosc
    ~Gosc
    Napisane 18 czerwca 2015 - 09:56
    Delta nie jest porzuconym. Za to wchodzac tutaj chce chyba za wszelka cene wmowic sobie i nam ze on kocha kochanke i bylby z nia gdyby ta nie zemscila sie na nim i nie powiedziala zonie jaki to jej mezus jest wspanialy.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gosc
    ~Gosc
    Napisane 18 czerwca 2015 - 10:26
    Nie jest porzuconym ?a kim jest?
    Jemu taka znajomość odpowiadała a jej znudziło się juz robienie lodów chciała czegoś więcej .
    Może gdyby umiał robić minetke to romansik trwałaby nadal.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Delta-Echo-Sierra
    ~Delta-Echo-Sierra
    Napisane 18 czerwca 2015 - 10:28
    Uderz w stół a nożyce się odezwą..

    Napisałem do @asdfgh a tu dalej interpretacje i insynuacje.
    Aga40, Jak tam truskawki?


    Poza tym - jak już tu zaglądam na to kobiece forum - drogie Panie, ograniczcie się do merytorycznych dyskusji bo same nieświadomie przyznajecie asdfgh rację, że emocje rządzą - i to nie tylko w przypadku "nielegalnego" zakochania się.

    Jedno jest pewne: gdybyśmy my, meżczyźni, wyeliminowali z tego chaosu "zakochanie się" i pozostali przy czystym seksie z kochanką, nie byłoby dla nas tych wszystkich rozrywanych tu problemów.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 18 czerwca 2015 - 10:30
    Delta, pisałam ci już kiedyś (i widzę, że "gość" pisze ci to samo), że po takim czasie nie powinieneś już tu przychodzić, bo tylko rozdrapujesz stare rany. To forum utrzymuje cię pośrednio w jakiejś bliskości z nią, bo tutaj możesz sobie o niej pogadać. Trzeba w końcu odciąć pępowinę. :-) Sinusoida z czasem będzie się wygładzała aż zniknie.

    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    Z jednym muszę się zgodzić - jeśli sama tego nie przeżyłaś, możesz sobie ten stan rzeczy tylko wyobrażać


    Ale ja nie twierdziłam, że odkochanie jest łatwe i przyjemne tylko pocieszam was, że jest możliwe.

    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    I chłodna analiza techniczna ma tu swoje granice.


    Gdybyś poszedł do psychologa ze swoim problemem to on też nie płakałby z tobą, bo nie o to chodzi. Chodzi o to, byś zapomniał, a nie o to bym dokładnie wiedziała co przeżywasz. Jestem w stanie to sobie wyobrazić, ale to nie ma znaczenia.

    To jest jak np. ktoś tonie. Druga osoba na brzegu zamiast ratować, stoi, płacze i mówi, że dokładnie rozumie tego tonącego, bo kiedyś sama się topiła. No i co tonącemu z tego, że ktoś go rozumie, jak się utopi? Co prawda ktoś go rozumiał, ale nikt mu nie pomógł.

    Sun napisał:
    I co? Myślisz, że jak przestanie tu zaglądać to zapomni???


    Szybciej zapomni.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook