Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~meegi
    ~meegi
    Napisane 22 czerwca 2015 - 18:10
    ~asdfgh napisał:
    ~meegi napisał:
    ~asdfgh napisał:
    W skrócie:

    1. Romans boli żonę (jest oszukiwana).

    2. Romans boli kochankę (albo jest oszukiwana, że już niedługo cudzy mąż się rozwiedzie albo postawiona w sytuacji, że jest rozkochana, ale nie może być i żyć z obiektem swojego uczucia - musi się zadowolić ochłapami).

    3. Romans cieszy zdradzającego męża.

    W takim układzie zdradzający mąż jest w stanie zadowolić tylko siebie. Więc kogo kocha, gdy zadowala tylko siebie?



    .... wieszam to nad lozkiem w kuchni w kiblu i gdzie sie tylko da:-P Dziekowac;-)



    :-)


    Wieszam bo dzis wlasnie podziekowalam lubemu za te ochlapy:-S

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Jaro
    ~Jaro
    Napisane 22 czerwca 2015 - 19:27
    Do @KOBIETY

    Dziękuję..
    Ja, nie żałuję ani jednego dnia spędzonego w domu, też miałem dobre życie..
    Ale, kochałem kogoś innego..

    Pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~MŻK
    ~MŻK
    Napisane 22 czerwca 2015 - 19:47
    Panowie -
    naprawdę uważacie, że mając żonę, kochankę i dając taki przykład dzieciom nikogo nie krzywdzicie ?

    zasłaniacie się dziećmi a na pytanie ile godzin zajmujecie się nimi codziennie nikt nie odpowiedział ? - pracując, dbając o żony i kochanki ? - nagle taka troska o rodzinę i dziecko ? - i kto niby ma wam w to uwierzyć ? - no może kochanki ale tylko te z kategorii beznadziejnych

    Kasia -
    skąd ty wzięłaś te 90% - ile ty masz lat ? - jakiś rocznik wojenny czy co ? - bo nie rozumiem ?

    Dziecko jest jeszcze powodem do ślubu ? - ludzie, jakaś epoka kamienia łupanego ? - współcześni ludzie nie wiedzą co zrobić, żeby nie było dziecka ? - a może panów - ojców przy tym nie było ? - czy jak ?

    I skąd teoria, że większość zdradzanych kobiet nie chce wiedzieć o zdradzie ? - skoro z tego właśnie forum wynika, że jednak chcą wiedzieć i nie chcą żyć w kłamstwie.

    Czy większość z was mieszka w zabitych wiochach ? - świat poszedł tak do przodu a tu jakieś teorie średniowieczne !

    A dla panów rada - zastanówcie się, czy sami chcielibyście żyć w takich układach - żona ma 15 lat kochanka a wy dumni z jej wierności żyjecie w błogim szczęściu - po ujawnieniu zdrady wy zostajecie sami a żona wyprowadza się do kochanka - już widzę jacy bylibyście szczęśliwi.

    No i jeszcze jedno - czy naprawdę trzeba zostać kur...ą, żeby się dowiedzieć, że nie chce się nią być ? - czy naprawdę trzeba zostać kloszardem, żeby się dowiedzieć o sobie, że nie chce się nim być ? , ............................

    kocham = nie zdradzam
    nie kocham = odchodzę
    proste jak drut - a to ponoć panowie są od prostych rozwiązań, ponoć ścisłowcy ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 22 czerwca 2015 - 20:25
    Odsyłam Państwa do artykułu (na tym własnie portalu) pt : Jak strach kieruje twoim życiem.
    Kilka cytatów :
    Jak to zatem jest u nas, mężczyzn, z uczuciami i emocjami?

    Nie jest to oczywiście żelazną regułą, jednak w ogromnej większości wypadków staramy się zaprzeczać, że to emocje mają decydujący wpływ na nasze decyzje. W ogromnej mierze dlatego, że najpowszechniej występującą w ludzkim świecie, a jednocześnie najgłębiej skrywaną i najchętniej kamuflowaną przez nas samych emocją jest strach. W świecie mężczyzn tę chęć ukrycia lęku (podchodząc purystycznie do kwestii znaczeniowych, można zróżnicować pojęcia lęku, strachu i obawy; dla uproszczenia, w tekście używam je wymiennie) trzeba jeszcze podnieść co najmniej do kwadratu. Często nie zdajemy sobie nawet sprawy lub nie chcemy się do tego przyznać – wszak to nic przyjemnego wiedzieć, iż decyzje o tym, że czegoś w życiu nie robię, są przejawiającą się w przeróżnych formach ucieczką wynikającą właśnie z nieuświadomionej obawy. Reakcja na strach może być też skrajnie odmienna, zgodnie z podstawową zasadą zachowania w obliczu zagrożenia - walcz lub uciekaj. Zatem w wyniku odczuwanego na głębokim poziomie strachu, potrafimy „atakować” - działać szczególnie aktywnie, pracować ponad swoje siły, brać na siebie zbyt dużą odpowiedzialność, nadmiernie ryzykować, zachowywać się agresywnie (w przeróżnych formach) tylko po to, aby ukryć fakt, że czegoś się boimy. Tak naprawdę strach decyduje o bardzo wielu naszych zachowaniach i tym samym – pozwolę sobie tu na filozoficzną dygresję – jest głównym sprawcą zła dziejącego się na świecie. Jak to działa w praktyce ?

    cd - do poczytania - tekst jest naprawdę dobry.

    Polecam kilka książek :
    Mężczyzna też człowiek
    Dlaczego mężczyźni kłamią a kobiety płaczą
    Oraz HIT - który mi osobiście otworzył oczy na męski świat :
    Dzikie serce, tęsknoty męskiej duszy ...

    Jak dla mnie - te książki to elementarz dla kobiet, jeżeli chcą zajrzeć w męski świat.

    Jeśli kiedykolwiek spotkam mężczyznę, którego pokocham, popełnię o wiele mnie błędów, lu nie popełnię tych samych ;)


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~MŻK
    ~MŻK
    Napisane 22 czerwca 2015 - 20:33
    szkoda tylko, że panowie takich książek nie czytają - dlatego tak mało pozycji o kobietach bo odbiorców brak - panowie kierują się swoją filozofią a my albo się dostosujemy albo musimy odejść

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 22 czerwca 2015 - 20:59
    ~MŻK napisał:
    szkoda tylko, że panowie takich książek nie czytają - dlatego tak mało pozycji o kobietach bo odbiorców brak - panowie kierują się swoją filozofią a my albo się dostosujemy albo musimy odejść


    No cóż, każdy z nas kowalem swojego szczęścia ;-)
    Z jednego mogę być dumna, rozstałam się z mężczyzną, którego kochałam ponad własne życie, ale nie stałam się zgorzkniałą " babą". Włożyłam w to MNÓSTWO pracy.
    Oboje zachowaliśmy twarz, nie praliśmy brudów, nie skakaliśmy sobie go gardeł. Faktem jest, że to ja wystąpiłam o rozwód i dosłownie wywiozłam męża z domu. Któreś a nas musiało to zrobić, ja miałam więcej odwagi i mniej do stracenia. Straciłam " tylko" męża, zachowałam miejsce, które kocham, a które stracę, bo sprzedamy dom. Zachowałam kontakt z dziećmi, choć nie nastawiałam ich przeciwko mężowi. Bardzo szybko otrząsnęłam się z roli " biednej pokrzywdzonej ". Po prostu stwierdzam,że miałam 30 lat bardzo dobrego życia - to naprawdę dużo. Mąż miał go TYLKO 15 LAT. Naprawdę można popatrzeć na własne życie z dwóch stron i poszukać dobrych stron. Co da mi rozpamiętywanie ?? Nic. A tak mąż widzi mnie w mieście i widzi kobietę pełną życia, a nie przygniecioną własną żółcią zgarbioną " babę". W końcu stanęłam na nogi ;-)
    Myślałam, że będzie gorzej :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 23 czerwca 2015 - 13:42
    ~Kobieta napisał:

    Faktem jest, że to ja wystąpiłam o rozwód i dosłownie wywiozłam męża z domu. Któreś a nas musiało to zrobić, ja miałam więcej odwagi i mniej do stracenia.


    I tak powinna zachować się każda zdradzona kobieta.

    To potwierdza fakt, że facet to słabeusz (w większości)i czeka tylko na decyzję żony.Teraz sobie przypominam słowa mojego/niemojego: "zdecydowała już" - ona, nie on. To ona zdecydowała że dziś nie jesteśmy razem, bo ona postanowiła "ratować"- jakie to bezsensu.

    A on? "mierz siły na zamiary" - tyle z siebie wydukał, potem dodał" zadzwonię".

    A ja? nie dam się już kolejny raz skrzywdzic temu facetowi.Właściwie to żadnemu. Faceci to gnoje, Zostanę lesbą:D

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~wera
    ~wera
    Napisane 23 czerwca 2015 - 14:50
    ~Pogubiona napisał:
    ~Kobieta napisał:

    Faktem jest, że to ja wystąpiłam o rozwód i dosłownie wywiozłam męża z domu. Któreś a nas musiało to zrobić, ja miałam więcej odwagi i mniej do stracenia.


    I tak powinna zachować się każda zdradzona kobieta.

    To potwierdza fakt, że facet to słabeusz (w większości)i czeka tylko na decyzję żony.Teraz sobie przypominam słowa mojego/niemojego: "zdecydowała już" - ona, nie on. To ona zdecydowała że dziś nie jesteśmy razem, bo ona postanowiła "ratować"- jakie to bezsensu.

    A on? "mierz siły na zamiary" - tyle z siebie wydukał, potem dodał" zadzwonię".

    A ja? nie dam się już kolejny raz skrzywdzic temu facetowi.Właściwie to żadnemu. Faceci to gnoje, Zostanę lesbą:D

    Pogubiona, kochanka tez powinna pogonić, jeżeli przez długi czas nic się nie zmienia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 23 czerwca 2015 - 15:22
    ~wera napisał:


    Pogubiona, kochanka tez powinna pogonić, jeżeli przez długi czas nic się nie zmienia.


    Po fakcie to wszyscy to wiedzą:) ale....człowiek uczy się całe życie i tych samych błedów nigdy nie popełnia.


    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 23 czerwca 2015 - 16:40
    ~Pogubiona napisał:
    ~Kobieta napisał:

    Faktem jest, że to ja wystąpiłam o rozwód i dosłownie wywiozłam męża z domu. Któreś a nas musiało to zrobić, ja miałam więcej odwagi i mniej do stracenia.


    I tak powinna zachować się każda zdradzona kobieta.
    (...)

    A ja? nie dam się już kolejny raz skrzywdzic temu facetowi.Właściwie to żadnemu. Faceci to gnoje, Zostanę lesbą:D


    Pogubiona
    Obiecałam sobie, że nie będę komentować wywodów kochanek. I nie będę, ale ...
    "Faceci to gnoje" - Po co uogólniać ?
    Czy kochanek ( cudzy mąż ) zmuszał Ciebie do czegoś? o bycia z nim np. ? Pistolet do głowy Ci przykładał ? Nie ? Pewnie nie. Robiłaś to z własnej i nieprzymuszonej woli.
    Tak długo, jak długo sama siebie nie będziesz szanować - tak długo nie będą szanować Ciebie mężczyźni.
    Tylko TY masz wpływ na swoje życie i swoje decyzje. I Tylko TY ponosisz za nie odpowiedzialność. Podjęłaś decyzję bycia z cudzym mężem - to teraz zmierz się z konsekwencjami tej decyzji.
    Każde małżeństwo ma prawo do ratowania swojej relacji, jeżeli OBOJE pojęli taką decyzję. Przecież Twój kochanek (czytaj cudzy mąż ) na prośbę swojej żony ma do tego prawo - więc nie widzę powodu, dla którego miałby z tej szansy zrezygnować.
    Nie pomstuj więc. Zastanów się nad tym, że na cudzych łzach nie zbudujesz swojego szczęścia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niedostepna
    ~niedostepna
    Napisane 23 czerwca 2015 - 18:42
    ~Kobieta napisał:

    Pogubiona
    Obiecałam sobie, że nie będę komentować wywodów kochanek. I nie będę, ale ...
    "Faceci to gnoje" - Po co uogólniać ?
    Czy kochanek ( cudzy mąż ) zmuszał Ciebie do czegoś? o bycia z nim np. ? Pistolet do głowy Ci przykładał ? Nie ? Pewnie nie. Robiłaś to z własnej i nieprzymuszonej woli.
    Tak długo, jak długo sama siebie nie będziesz szanować - tak długo nie będą szanować Ciebie mężczyźni.
    Tylko TY masz wpływ na swoje życie i swoje decyzje. I Tylko TY ponosisz za nie odpowiedzialność. Podjęłaś decyzję bycia z cudzym mężem - to teraz zmierz się z konsekwencjami tej decyzji.
    Każde małżeństwo ma prawo do ratowania swojej relacji, jeżeli OBOJE pojęli taką decyzję. Przecież Twój kochanek (czytaj cudzy mąż ) na prośbę swojej żony ma do tego prawo - więc nie widzę powodu, dla którego miałby z tej szansy zrezygnować.
    Nie pomstuj więc. Zastanów się nad tym, że na cudzych łzach nie zbudujesz swojego szczęścia.

    Nie mogę się z Tobą zgodzić jeśli chodzi o to zdanie , "Tak długo, jak długo sama siebie nie będziesz szanować - tak długo nie będą szanować Ciebie mężczyźni". Twój mąż oszukiwał Cię przez 15 lat, zdradzał, i to niewątpliwie był brak szacunku dla Ciebie z Jego strony. Chcesz mi powiedzieć, że Ty się nie szanowałaś, i dlatego on nie uszanował Ciebie??? To tak nie działa.
    Reszta sie zgadza, nikt nas do tego nie zmuszał,żeby zakochiwać się w cudzych mężach. Tylko pamietaj,że My nie byłyśmy w tym same, tylko Ci mężowie też i tak samo są winni, a nawet bardziej, bo to oni oszukiwali swoje żony.
    W moim przypadku tak właśnie było, Jego żona chciała ratować, on sie zgodził, ja uszanowałam, co nie zmienia faktu, że jestem zła, wściekła i rozgoryczona. I równie dobrze tez mogłabyś powiedzieć, że na moich łzach szczęscia nie zbudują, ale ja im życzę tego szczęścia, a nawet wiem, że są na dobrej drodze do tego.

    @Pogubiona witaj w klubie 'chęci zostania L" ja mam tak samo -)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 23 czerwca 2015 - 19:38
    Niedostępna, napisałaś
    " Twój mąż oszukiwał Cię przez 15 lat, zdradzał, i to niewątpliwie był brak szacunku dla Ciebie z Jego strony. Chcesz mi powiedzieć, że Ty się nie szanowałaś, i dlatego on nie uszanował Ciebie??? To tak nie działa."
    Mój mąż mnie zdradzał - ja przez 15 lat nie wiedziałam. Gdy się dowiedziałam, postawiłam ultimatum: Ja lub ona - nie potrafił wybrać, więc zrobiłam to za niego. Miał na to 10 miesięcy i wolną drogę do kochanki.
    Szanowałam naszą rodzinę, męża - ale przede wszystkim siebie.
    Kochanka -wiedziała przez 15 lat, że weszła w relację z żonatym mężczyzną.
    Czy mąż mnie nie szanował ? Ja tego tak nie odbieram.
    Zapewnił mi życie na wysokim poziomie. Mi i naszym dzieciom. Czułam się kochana, mąż dbał o mnie.
    Na dzień dzisiejszy - nie wypowiadam się na jego temat. Staram się go zrozumieć. Wylewanie żółci na niego w niczym mi nie pomoże. Aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że życzę im jak najlepiej - wcale nie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kobietka
    ~kobietka
    Napisane 23 czerwca 2015 - 20:01
    Ratować małżeństwo po zdradzie...
    Kiedyś też tak myślałam.....nawet uważałam że nic nas nigdy nie rozłączy.
    Prawda jest taka, że po zdradzie nic nie jest takie samo. Związek przestaje być czysty,
    Zdrada pomiędzy małżonkami....
    ona jest non stop.
    Cały czas.

    Siedzi sobie i czeka na różne momenty.
    Przerobienie tej kwestii i owszem jest możliwe, ale to bardzo, bardzo trudna sprawa. Tylko nielicznym się udaje.
    Kiedy dorosły facet zdradza żonę przez 15 lat! robi to świadomie, doskonale zdaje sobie z tego sprawę, jest zaangażowany. Jest wyrachowany. Ja wiem, że teraz jest o 15 lat starszy, że życie mu się sypie, że on się sypie i się postarzał...że dzieci się nie odzywają. Jest smutny, bo PONOSI KONSEKWENCJE. Ale przez 15 lat TO ON CHCIAŁ TRWAĆ W TYM UKŁADZIE. To on każdego dnia, tygodnia, miesiąca...każdego roku w pełni świadomie podejmował decyzję ,że tego chce. Kobiety, żony pod wpływem emocji: dzieci, dom, zapominają że ten facet tkwił w takim układzie BO TEGO CHCIAŁ. 15 lat!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~MŻK
    ~MŻK
    Napisane 23 czerwca 2015 - 22:51
    Kochanki pomstują jakie to żony są wredne babska a tak naprawdę kochanki powinny te żony po nogach całować.
    To dzięki żonom kochanki są z kochankami - nie dlatego, że takie piękne, cudowne, wspaniałe i kochane - dlatego, że żony podjęły taką decyzję - nie dlatego, że kochanek z miłości do kochanki odszedł od żony ale dlatego, że żona go wykopała.
    No i gdzie tu znaleźć jakieś jaja ? - chyba tylko u żony.

    I jak czuje się teraz taka kochanka, która po piętnastu latach zamieszkała wreszcie z kochankiem ale nie dlatego, że on właśnie ją wybrał, że on ją tak kochał tylko dlatego, że żona go wywaliła i nie miał się gdzie podziać - jest szczęśliwa ?

    Czy kochanki zastanowiły się kiedyś dlaczego żony tak długo nie odkrywały zdrady ? - bo najczęściej drogie kochanki wasi kochankowie dbają bardziej o żony niż o was, częściej ich zapewniają o miłości, kochają się z nimi, okazują miłość i oddanie a zakochana żona ufa i wierzy.

    Niestety, wasi kochankowie są z wami nie z miłości do was tylko z wygody - po co facet ma płacić za hotel i dzi...ki jak ma to u was za darmo.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Dori
    ~Dori
    Napisane 23 czerwca 2015 - 23:08
    ~MŻK napisał:
    Kochanki pomstują jakie to żony są wredne babska a tak naprawdę kochanki powinny te żony po nogach całować.
    To dzięki żonom kochanki są z kochankami - nie dlatego, że takie piękne, cudowne, wspaniałe i kochane - dlatego, że żony podjęły taką decyzję - nie dlatego, że kochanek z miłości do kochanki odszedł od żony ale dlatego, że żona go wykopała.
    No i gdzie tu znaleźć jakieś jaja ? - chyba tylko u żony.

    I jak czuje się teraz taka kochanka, która po piętnastu latach zamieszkała wreszcie z kochankiem ale nie dlatego, że on właśnie ją wybrał, że on ją tak kochał tylko dlatego, że żona go wywaliła i nie miał się gdzie podziać - jest szczęśliwa ?

    Czy kochanki zastanowiły się kiedyś dlaczego żony tak długo nie odkrywały zdrady ? - bo najczęściej drogie kochanki wasi kochankowie dbają bardziej o żony niż o was, częściej ich zapewniają o miłości, kochają się z nimi, okazują miłość i oddanie a zakochana żona ufa i wierzy.

    Niestety, wasi kochankowie są z wami nie z miłości do was tylko z wygody - po co facet ma płacić za hotel i dzi...ki jak ma to u was za darmo.


    AMEN !!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 23 czerwca 2015 - 23:16
    Kobieta i inne żony

    Czy kochanek ( cudzy mąż ) zmuszał Ciebie do czegoś? o bycia z nim np. ? Pistolet do głowy Ci przykładał ? Nie ? Pewnie nie. Robiłaś to z własnej i nieprzymuszonej woli.
    Tak długo, jak długo sama siebie nie będziesz szanować - tak długo nie będą szanować Ciebie mężczyźni.
    Tylko TY masz wpływ na swoje życie i swoje decyzje. I Tylko TY ponosisz za nie odpowiedzialność. Podjęłaś decyzję bycia z cudzym mężem - to teraz zmierz się z konsekwencjami tej decyzji.

    otóż
    bywa tak, że nikogo nie szukasz
    że nawet nie zwracasz uwagi na tego mężczyznę
    a on krok po kroku zdobywa twoje serce
    okazuje swoje zaintetresowanie
    spojrzeniem
    słowem
    gestem
    i nawet nie wiesz kiedy i już po tobie
    a wtedy trudno już działać racjonalnie
    i myślisz, że on wie czego chce
    że jest dorosłym mężczyzną
    że jak zaczyna, to kończy
    kobiety raczej idą w takiej sytuacji za uczuciem
    więc myślą, że ten zakochany mężczyzna również
    a tu niespodzianka
    cóż nie wszystkie czytają to forum ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 23 czerwca 2015 - 23:26
    MŻK
    szczęśliwy mąż, który ma kochankę, żeby nie chodzić na dz..ki
    cóż
    jak dla mnie karkołomna logika

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~MŻK
    ~MŻK
    Napisane 23 czerwca 2015 - 23:40
    ?!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta
    ~Kobieta
    Napisane 23 czerwca 2015 - 23:45
    Olena
    " otóż
    bywa tak, że nikogo nie szukasz
    że nawet nie zwracasz uwagi na tego mężczyznę
    a on krok po kroku zdobywa twoje serce
    okazuje swoje zaintetresowanie
    spojrzeniem słowem gestem"

    Krok po kroku ... zadajesz się z CUDZYM MĘŻEM ??
    A więc całkiem świadomie
    CUDZY MĄŻ okazuje Ci zainteresowanie ...
    I TY w tym nie widzisz problemu. No cóż, bywa.
    A gdzie zasady, wartości itd/itp ??

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Marcin38
    ~Marcin38
    Napisane 24 czerwca 2015 - 00:28
    ~Kobieta napisał:
    ~Gandalf napisał:


    (...)
    Nie nie słabe, prawdziwe. Jesteście kobietami nie macie pojęcia jak silne jest nasze poczucie odpowiedzialności za rodzinę za dzieci. Myslimy i czujemy inaczej niż wy. Tak testosteron napędzą pozwala walczyć i zdobywać ale nie ułatedą cierpiewia krzywdzenia bliskich. I nie dlatego nie podejmujemy decyzje bo nie przejmujemy sie nią . Własnie dlatego że jest nam w jakiś sposób bliska mimo iz nie kocha sie już jej to nie znaczy ze chce się ją skrzywdzić patrzeć jak wali sie jej świat. A z drugiej strony jest kobieta którą kochamy jestesmy przy niej szczęśliwi, Odchodzimy cierpimy wracamy. Żadna z was nie ma pojęcia jaka to wyniszczająca tortura. Dlatego niektórzy trwali w tym nawet 15 lat żona nie wiedziała nie cierpiała twierdzi ze miała udane małżeństwo kochanka akceptowała a nikt nie pomysli jak czuł się ten gość . Odejdzie żona dzieci będą cierpieć. Zostanie kochanka i on będą cierpieć i on pewnie nigdy nie zazna już szczęścia i spokoju . Zdradzający który kocha kochanke nie kocha żony to kocha jednak swoją rodzinę . Tu nic nie jest proste. Ale tego trzeba doświadczyć żeby móc zrozumieć. Ze strony zdradzonej zony wyglada to inaczej.


    Chciałabym odnieść się do tego.
    Swoją wypowiedź dedykuję Panom z forum : Jarowi i Delcie - jestem im to winna.
    Nie oczekuję przychylnych komentarzy :-)

    Byłam szczęśliwą żoną 30 lat, mąż miał kochankę około 15 lat.
    Nie wiedziałam o tym. Wychowaliśmy dwoje fantastycznych ludzi. Dzieci miały fantastycznego ojca. Od 10 roku życia jeździły z ojcem na narty, na żagle. Przez 30 lat jeździliśmy na wakacje. Mąż dbał o mnie, czułam się kochana. Kochaliśmy się do momentu, gdy się dowiedziałam o kochance, nasz seks był raz lepszy, raz gorszy, bywał też spontaniczny, szalony ...
    Cieszę się, że nie wiedziałam wcześniej. Wcześniej dzieci nie miałyby takiego dzieciństwa. Mąż oszukiwał mnie 15 lat - nie doszedł, ale przez te 15 lat miałam normalny dom i normalną rodzinę.
    Cieszę się, że mąż nie odszedł. On o tym nie wie że tak uważam. Nie wie i nie dowie się.
    Szczerze mi go żal ( tego też nie wie ;-) ) Teraz, gdy syn zerwał z nim kontakt - mąż nie radzi sobie z tym. Ogólnie - mąż nie radzi sobie z emocjami, syn również.
    Moje relacje z mężem są poprawne.
    Nie zabrałam mu kluczy od domu, ale on ich nie używa. Nie przychodzi do domu. Domu, który razem budowaliśmy, teraz musimy go sprzedać, ja go nie utrzymam.
    Mąż nie może znaleźć sobie miejsca na ziemi i rozumiem go, bo w naszym wieku to nie takie proste.
    Ogólnie - życie nie jest proste.
    Nie zrozumie tego ten - kto nie był w takiej sytuacji. W każdej innej sytuacji to tylko teoretyzowanie .
    Osobiście, żal mi męża, siebie i naszych dzieci. Córka jest na studiach doktoranckich, dzięki ojcu, on ja motywował. Syn ma dobra pracę. Może kiedyś syn pogodzi się z ojcem, ale pewnie minie bardzo dużo czasu.
    Pozdrawiam ;-)





    I dlatego dla może zakłamanej normalności jest im ciężko porzucić rodzinę bo jednak przyznajesz że dobrze że nie wiedziałaś bo dzieci miały normalny dom normalne dzieciństwo i to właśnie jest ta odpowiedzialność za rodzinę żonę za ich normalne życie a jego nie było tyle lat normalne ani proste.

    ~niedostepna
    a widzisz moje żona tej odpowiedzialności oczekiwała i kiedy zaszła w ciążę bo wcześniej nie było mowy o małżeństwie, i kiedy się o niej dowiedziała to żebym został choćby z odpowiedzialności.
    A pewnie nie bylibyśmy słabi gdyby nasze żony potrafiły inaczej przyjąć prawdę, gdyby nie istniało ryzyko zemsty na kochance szantażowanie czy jak tu kiedyś padło wpadanie do domu kochanki po swoją własność wraz z teściową , Bo wiele z was traktuje nas jak własność od momentu podpisania aktu małżeństwa.

    ~Dori
    kompletna bzdura.
    Bardziej dbamy o spokój który panuje póki żona nie wie chronimy tez kochanke przed tym co może ja spotkac jak ona się dowie . Uprawianie seksu z żoną kochając inną nie jest już takie samo i madre to odczują nie chwalimy ich robimy tylko sucho swoje.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook