Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~gość
    ~gość
    Napisane 18 czerwca 2015 - 10:53
    ~Delta-Echo-Sierra napisał:
    Uderz w stół a nożyce się odezwą..

    Napisałem do @asdfgh a tu dalej interpretacje i insynuacje.
    Aga40, Jak tam truskawki?


    Poza tym - jak już tu zaglądam na to kobiece forum - drogie Panie, ograniczcie się do merytorycznych dyskusji bo same nieświadomie przyznajecie asdfgh rację, że emocje rządzą - i to nie tylko w przypadku "nielegalnego" zakochania się.

    Jedno jest pewne: gdybyśmy my, meżczyźni, wyeliminowali z tego chaosu "zakochanie się" i pozostali przy czystym seksie z kochanką, nie byłoby dla nas tych wszystkich rozrywanych tu problemów.



    Delta przykro mi ale to nie ja, pdczytuję jeszcze ale jak napisałeś "szlachectwo zobowiazuje "trzymam się tego ale też zauważyłam że ktoś zaczął się pod mój styl podszywać
    A truskawki już pomału się kończą a szkoda.
    Aga40 ,t- 34,vel baba jaga,
    Życzę ci wszystkiego dobrego.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 18 czerwca 2015 - 11:12
    ~Sun napisał:
    Tego nie napisałam - za to Ty piszesz "zapomnij"...
    gdybyś tylko wiedziała jak o tym marzę!


    Poszukaj sobie w internecie porady na temat odkochania się i zastosuj się do nich, ale tak na serio. Najważniejsza zasada to zerwać całkowicie kontakt i nie dopuścić, by ci wysyłał nawet SMS-a z życzeniami na urodziny.

    Odkochanie się trwa od kilku miesięcy do 2 lat. Jak źle pójdzie to niestety do kilku lat.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 18 czerwca 2015 - 15:58
    Delta
    twój rozsądek jest twoją pułapką

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mariusz
    ~Mariusz
    Napisane 18 czerwca 2015 - 17:15
    ~Olena napisał:
    Centro
    po prostu dla kobiet bycie z dwoma facetami jest emocjonalnie i psychicznie koszmarne
    my pragniemy tylko faceta, którego kochamy i chcemy żyć w zgodzie z uczuciami
    sex z innym, to wtedy jak prostytucja
    dlatego cała racjonalna reszta, to tylko sprawy do załatwienia
    no i myślimy, że mężczyźni czują to samo
    tymczasem myślicie odwrotnie
    dla was liczy się ta reszta

    A Ty, sypiasz ze swoim facetem?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 18 czerwca 2015 - 18:22
    Mariusz
    czytaj między wierszami

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 18 czerwca 2015 - 19:20
    Nie mieliśmy kontaktu kilka lat. Nic to nie dało. Wróciło ze zdwojoną siłą. Teraz walczę ze sobą codziennie by nie napisać / zadzwonić. Dziś jakieś szatanskie myśli doszły. Zwariować można

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 18 czerwca 2015 - 20:31
    Sun, skoro twoim zadaniem jest zapomnieć, bo się męczysz, to trzeba usunąć jego numer telefonu, zablokować jego numer, żeby nie mógł dzwonić lub pisać, a nawet zmienić się swój numer telefonu - to jest podstawa. To samo z mailami, facebookami i innymi komunikatorami. Pofatygowałaś się chociaż, by poczytać nt. co zrobić by zakończyć zły związek? Nie, ty wolisz tu siedzieć i rozczulać się nad sobą. Widocznie tak lubisz, bo są takie cierpiętnice, co uwielbiają "cierpieć" i jeszcze innych angażować w swoje "cierpienia za miliony".

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 18 czerwca 2015 - 20:47
    Od wielu miesięcy nie mamy kontaktu. Żadnego. Pofatygowalam się zrobić o wiele więcej niż to co wymienilas. I nie,nie jestem cierpietnicą ale tak jak wiele innych osób potrzebuję o tym co mnie boli rozmawiać pisać. Jeżeli tak bardzo Cię to drażni to nie czytaj. Naprawdę nie wymagam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 18 czerwca 2015 - 21:29
    To po co z nim znowu zaczynałaś jak już raz cię nie chciał? Lubisz takie klimaty i tyle.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 18 czerwca 2015 - 21:49
    Wtedy ja odeszłam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 18 czerwca 2015 - 22:12
    ~Sun napisał:
    nie ja decydowałam-zdecydował jego rozkrok i niezdecydowanie


    Czyli on cię nie chciał.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 19 czerwca 2015 - 07:17
    teraz tak...nie bardzo jednak rozumiem w czym mi ma pomóc ta wyliczanka. Wtedy ja się poddałam teraz on. Bo to nie sa łatwe i proste decyzje. A że boli i pamiętam i zapomnieć się nie da to już inna para kaloszy.
    Analizuj, rozbieraj na czynniki pierwsze, możesz nawet użyć mikroskopu - nic ci to nie da- bo dopóki nie przeżyjesz tego sama nie masz pojęcia o jakich uczuciach i emocjach piszesz. Teoria teorią ale bez praktyki to tylko tło.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 19 czerwca 2015 - 08:00
    ~Sun napisał:
    Nie mieliśmy kontaktu kilka lat. Nic to nie dało. Wróciło ze zdwojoną siłą. Teraz walczę ze sobą codziennie by nie napisać / zadzwonić. Dziś jakieś szatanskie myśli doszły. Zwariować można


    Sun-ile lat minęło?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 19 czerwca 2015 - 09:20
    Sun, nie robiłam żadnej wyliczanki. Każdy kto się zakochał rozumie czym jest zakochanie i jak się to odczuwa. Ale nie każdy będzie brnął w chore związki tylko je zakończy, a nawet w ogóle nie zacznie.

    Ogólnie jest tak, że część kobiet lub chore związki, bo wiążą się z nimi silne emocje. Dlatego mając do wyboru słodkiego drania (np. żonatego) i miłego faceta część wybierze słodkiego drania, bo miły facet nie zapewni silnych emocji. Z tego co czytałam zostawiłaś miłego faceta dla żonatego gostka i to jest KWINTESENCJA TEGO CO PISZĘ. Tylko silne emocje się liczą, a reszta nie ma znaczenia. Potem się okazuje, że ze słodkim draniem nie można żyć, więc płaczecie tutaj, że nie wyszło. Do następnego razu.

    Sama tak wybrałaś, bo tak lubisz (zresztą każda z was to lubi). Niby zakończyłaś swój romans, ale aż piszczysz, byle tylko on się do ciebie znowu odezwał. Brak ci tych emocji. I w tym cały twój problem, a nie w żadnej miłości. Miłość nie na tym polega.

    ~Sol napisał:
    i w sumie nie wiem co o tym myśleć, czy żałować tych kochanek czy wręcz przeciwnie


    Nie ma co współczuć. One nie mają litości dla nikogo. Przed takimi trzeba się bronić.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 19 czerwca 2015 - 10:41
    asdfgh
    nieprawda
    ta teoria ma się nijak do ostatnio tu piszących...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 19 czerwca 2015 - 10:53
    "Z tego co czytałam zostawiłaś miłego faceta dla żonatego gostka i to jest KWINTESENCJA TEGO CO PISZĘ"
    Kwintesencja jest taka, że mylisz fakty i osoby. Rzucasz oskarżenia nie znając sytuacji. Piszesz, że od toksycznych ludzi należy się odciąć - zatem ja kończę tą dyskusję bo na obrzucanie błotem nie tutaj miejsce. Wszystko mogę powiedzieć o moim ex ale nie to, że był/jest "miłym facetem"

    Pogubiona - pojawił się w moim życiu 10lat temu.
    Mój związek z ojcem moich dzieci to dość toksyczna relacja. W momencie jednego z kryzysów (rąk mi nie wystarczy by policzyć ile ich było i żałuję jedynie, że wcześniej nie znalazłam w sobie na tyle odwagi by wiać) pojawił się on. Niestety w efekcie różnych zawirowań ja nie dałam rady tego kontynuować. Rozstaliśmy się. Odezwał się do mnie kilka lat temu ale nie podjęłam kontaktu. I odezwał się kilka (za chwilę naście) miesięcy temu i niestety dałam się przekonać. Reszta jest łatwa do przewidzenia. Ja już byłam po rozstaniu zatem głód drugiej osoby wielki. Ale u nas nie było mowy by to kontynuować w relacji kochanek-kochanka. Gdy po kilku tygodniach wyczułam że on się wycofuje ucięłam to.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 19 czerwca 2015 - 11:19
    Gdy dotarło do mnie, że uczucie do niego nie wygasło i jest jeszcze silniejsze po ponownym kontakcie zakończyłam swój poprzedni związek. Zrobiłam to przede wszystkim po to by nie oszukiwać człowieka, z którym do tej pory żyłam. Nie było między nami bardzo źle.

    Tutaj pisałaś o miłym facecie, którego porzuciłaś dla silnych emocji.

    Olena
    Ja widzimisię kochanek widzę tak: nie mam zabawki i jest mi źle. Nie stać mnie na razie na kupno to ją komuś ukradnę i wytłumaczę się tym, że było mi źle i zabawki bardzo pragnęłam. Takie emocje mną ogarnęły, że MUSIAŁAM ukraść.

    A że ktoś inny stracił zabawkę i czuje się źle nie ma dla kochanek kompletnie żadnego znaczenia. Ważne, że one na ten moment mają dobrze. Zamiast sobie zarobić na tę zabawkę, poczekać, zdobyć ją uczciwie to kradną cudze.

    Potem sprawa się rypnie to jest wielki płacz, no bo takiej kochance zabawka się przecież "należała". Takie emocje ją ogarnęły, że wszystko ma być usprawiedliwione, bo ona MUSIAŁA I NIE MIAŁA WYJŚCIA.

    Nie ma tak. Po to macie rozum, by panował nad ciałem i emocjami. Nie ma nic złego w szukaniu miłości, ale niech to będzie miłość z wolnym człowiekiem, a nie z kimś kto już jest w związku.

    Robisz coś źle to obyś poniosła słuszną karę, bo jak cię nie ukarzą, to będziesz robić jeszcze gorzej. Taka życiowa matematyka.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sun
    ~Sun
    Napisane 19 czerwca 2015 - 11:28
    tak asdfgh (ostatnia moja odpowiedź na Twoje posty-promis) nie było między nami bardzo źle: nie bił- choć kiedys uderzył, nie był alkoholikiem i to tyle co miałam na myśli pisząc "bardzo źle" EOT

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 19 czerwca 2015 - 11:30
    I jeszcze co do poszukiwań silnych emocji. Są całe książki na ten temat.

    Bardzo wiele kobiet wybiera słodkiego drania, z którym jej na bank nie wyjdzie, bo on nie jest z tych, co chcą rodziny i stabilizacji. Potem musi go zostawić, bo z nim nie da się żyć, albo on ją zostawia.

    Potem jeśli zrozumie swój błąd to szuka miłego miśka, który utrzyma ją i dziecko, które się pod drodze urodziło. Jeśli nie zrozumie swojego błędu to do końca życia będzie się bujać z kolejnymi słodkimi draniami.

    Jeśli jednak kobieta znajdzie sobie najpierw miłego miśka, to będzie go zdradzać ze słodkimi draniami.

    I gdzie tu w tym wszystkim miłość? Przecież to chora patologia.

    Dosłownie wszędzie na ten temat piszą. Nawet na portalach typu Demotywatory albo Wiocha są prześmiewcze obrazki na ten temat.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~asdfgh
    ~asdfgh
    Napisane 19 czerwca 2015 - 11:36
    Sun, tak napisałaś, więc tak zrozumiałam. Ale to i tak cię nie usprawiedliwia. Cudzy mąż jest cudzy i źle robisz, bujając się z cudzym mężem, zamiast sobie znaleźć normalnego faceta. A zresztą, on ciebie i tak nie chce, a ty jesteś jedna z tych co nie zrozumiały swojego błędu z mojego postu powyżej. Z deszczu pod rynnę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook