Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~centro
    ~centro
    Napisane 19 marca 2015 - 15:58
    Czyli nic nie wie jeszcze ta myślałem. Od flirtu do porzucenia rodziny, podkreślam rodziny jeszcze bardzo daleka droga. Możliwe, że mysli że romans z mężatką będzie bezpieczniejszy bo oboje nie będziecie chcieli zaczynac wszystko odp początku. Wielu facetów ma takie przekonanie, ale czy jest w tym przypadku to nie wiem

    Pogubiona, ale dlaczego to jest aż tak bolesne doświadczenie? To jest jakaś różnica czy zostawił ją wolny czy żonaty facet? Ona też zawsze mówiła, ze to ja ją zostawiłem, ale to nie do końca tak było, bo sama postawiła sprawę w ten sposób, że nie będzie ze mną jeśli nie odejdę. Pytam, bo nie rozumiem tego skąd w tym przypadku bół ma byc większy?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 19 marca 2015 - 16:00
    Centro
    jesteśmy dorośli, dla mnie podrywanie żony innego to nie zabawa
    potrafię odróżnić, kiedy ktoś jest we mnie zakochany, potrafię ocenić jego relacje z żoną

    ale nie potrafię zrozumieć czy to do czegoś prowadzi, czy tylko tak mnie będzie obskakiwał, aż mu wreszcie przejdzie
    i dlatego zastanawiam się czy to teraz uciąć

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 19 marca 2015 - 16:04
    ~Jaro napisał:
    Wszystko to, przeszedłem.
    Cokolwiek myślicie o nas, pozwólcie nam odejść z domu.

    Do żon, które napiszą, ależ my wam pozwalamy odejść:
    Wy nam musicie pomóc to zrobić, dla wszystkich...również dla Was samych.

    Facet zakochany w kochance, nic Tobie już nie da, pomóż mu, a on, pomoże później Tobie.



    Jaro ale to najszczersza prawda. Boicie się i chociaz kochacie kochanki to czekacie jak zona podejmie decyzje o rozwodzie. Myślę, że nie chcecie siebie obarczać winą, nie chciecie mieć wyrzutów że ja zostawiliście, nie wiem. Ja uważam że małżeństwo nie jest skazaniem siebie na bycie razem do smierci i każdy ma prawo odejść. Ja patrząc na zone mojego byłego zastanawiam się jak to mozliwe że ona sie tak szybko podniosła,zabroniła mu kkontaktować ie ze mną, spotykać, kazała zmienić pracę, numer telefonu, pilnuje go jak psa, ale po co?ma satysfakcję z tego?Tylko z czego?że go ma?ze mi go odebrała?bo ja nie kumam troche zon.
    A z drugiej strony.........ona wie że to trwało krótko, nic więcej nie wie.Może dlatego jej łatwiej przejśc do porządku dziennego. Nie wiem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~centro
    ~centro
    Napisane 19 marca 2015 - 16:11
    To od razu mogę powiedzieć, i tego chyba się dowiedziałaś stąd, że podrywanie żony innego nie musi oznaczać, że chce się odejść od swojej żony, nawet jak kocha się tę żonę innego, a nie swoją.

    Tylko weź jedno pod uwagę, o czym piszę ci cały dzień. Nie uogólniaj na podstawie tego co tu przeczytałaś. Nie przypinaj naszych postaw do twojego ukochanego. To może być podobna postawa, podobne myślenie, ale przecież nie musi. To niby oczywiste, ale odnoszę wrażenie, ze czytając forum internetowe i posty obcych ludzi chcesz poznać myśli tego człowieka.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 19 marca 2015 - 16:15
    myślę, że dokładnie wie, że romans w naszym wypadu jest niemożliwy
    dlatego nie rozumiem w jakim celu to robi

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 19 marca 2015 - 16:15

    Pogubiona, ale dlaczego to jest aż tak bolesne doświadczenie? To jest jakaś różnica czy zostawił ją wolny czy żonaty facet? Ona też zawsze mówiła, ze to ja ją zostawiłem, ale to nie do końca tak było, bo sama postawiła sprawę w ten sposób, że nie będzie ze mną jeśli nie odejdę. Pytam, bo nie rozumiem tego skąd w tym przypadku bół ma byc większy?

    Centro...dla mnie to ogromna róznica czy wolny czy zonaty porzuca.
    Ogromna róznica, nie chce wypisywać swoich uczuc na forum. Tak bol jest większy. Gdybym ......miała wolnego faceta byłoby ok. Nie udało się i zycze szczęścia.A tak?Sam wiesz co łączy kochanków, jak to sie odbywa, ta bliskość, ta więź itd. Nie łączy Was to z żoną i juz ngdy nie połączy , a to co macie z zoną(ten Wasz majatek, dom, dzieci itd) możecie miec również z kochanką.Tylko miłości kochanki- jesli ja opuścisz nie będziesz juz miał takiej samej póki nie odejdziesz od zony(ja tez to wiem dlatego oczekuje rozwodu).
    Wiesz... naprawde jesteście tacy sami, bo ona mówi ze Ty ja zostawiłes a Ty że ona kazala Tobie wybierac i odeszla.

    Mój byly tez...zmanipulował mnie na koniec tak, że wmówił mi iż to ja powiedziałam że nie bedziemy razem poki bedzie z nią. Ok powiedzialam tak w końcu(a właściwie powtórzyłam jego słowa bo on wczesniej wpadł na ten genialny sposó), i co?Odwrocił to przeciwko mnie. Tak jak ty przeciwko swojej kochance teraz.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~centro
    ~centro
    Napisane 19 marca 2015 - 16:16
    Nie zapytałaś go o to wprost?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 19 marca 2015 - 16:19
    Centro
    no nie mogę go przecież spytać, o co ci chodzi, może chciałbyś rzucić dla mnie żonę ;)
    masz rację dam już sobie spokój
    pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 19 marca 2015 - 16:20
    Centro jednym zdaniem : postaw się w jej sytuacji.Wyobraź sobie to
    .Albo odwróć sytuację: ona porzuca Cię jak zwykły przedmiot,wykorzystany przedmiot - dla innego. Jak się czujesz?Jak szmata?to dobrze się czujesz i łatwo się nie podniesiesz:)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~centro
    ~centro
    Napisane 19 marca 2015 - 16:26

    Czyli ten ból większy wynika w pewnym sensie i w skrócie z tego, ze żonaty facet jest z inną kobietą?

    Ja nigdy takiego argumentu nie użyłem, ze to ona nie chciała być ze mną. Co nie zmienia faktu, ze technicznie tak to właśnie się odbyło, bo nie ja wprost zdecydowałem o zakończeniu.Ale rozumiem doskonale, ze pośrednio tak i rozstanie jest konsekwencją mojej decyzji, tak samo jak rozumiem, ze miała dość takiego układu. .

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~centro
    ~centro
    Napisane 19 marca 2015 - 16:31
    Olena, możesz zapytać go bez końcóki o rzucaniu zony. Chociaż w sumie czemu nie ;)

    Pogubiona - to jest dokładnie to co ja słyszałem. Ale to jest ta sama sytuacja gdyby to wony facet zostawił kobietę dla innej, nie mówiąc o ty, ze tak samo poczuła by się żona zostawiona dla kochanki. Tylko, że w takim przypadku to nie jest przecież prosty wybór między dwiema kobietami. Nie wybieram żony dla niej samej i gdybyśmy nie mieli dziecka to pewnie bym odszedł

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 19 marca 2015 - 17:05
    ~centro napisał:

    Czyli ten ból większy wynika w pewnym sensie i w skrócie z tego, ze żonaty facet jest z inną kobietą?

    Nie nie z tego że jest z inna kobietą, bo jakby nie było wchodząc w romans kobieta wie że facet jest z inną. Chodzi o to, (w moim przypadku) że dałam z siebie wszystko, dałam wszystko co miałam i nie było mi tego ani szkoda ani żal, kocham więc dałam tak?Kocham więc jestem, kocham więc chce być z nim. Kocha mnie?niech w końcu to okaże w iny sposób niż bycie ze mną na boku, tym bardziej że ona juz wie...i to boli najbardziej ten żal że to jedna i jedyna okazja była, takie teraz i tu, teraz albo nigdy, rozumiesz? Takie "dałam wszystko co miałam , byłam w czymś lepsza od niej a in tak z nia został" W moim przypadku czuje sie gorsza, czuję sie okropnie.Po takiej porażce bardzo ciężko sie podnieść.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~centro
    ~centro
    Napisane 19 marca 2015 - 17:11
    Ok, rozumiem. Tylko paradoksem jest to, że kobiety czują się gorsze, choć uważamy, ze są lepsze od żon. Tylko, że zony to nie wszystko, jeszcze raz to powtórzę.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 19 marca 2015 - 17:12
    Jaro
    to ciekawe - zanim się w kimś zakochasz poznaj jego żonę i zastanów się czy wyrzuci go z domu
    Szkoda, że o tym nie wiedziałam
    Jestem bez szans ;)
    Myślałam, że faceci potrafią o sobie decydować

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Olena
    ~Olena
    Napisane 19 marca 2015 - 17:23
    Centro
    wiesz, przemyślę to ;)
    to byłoby dobre zakończenie tej zabawy

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~MŻK
    ~MŻK
    Napisane 19 marca 2015 - 17:47
    A dla mnie paradoksem jest to, że panowie, którzy mają kochanki mają się za tych lepszych, z ogromnymi jajami - a jest dokładnie odwrotnie - och jak mi żal - naprawdę - no cóż - takim panom strach doopska ściska - żal, żal i jeszcze raz żal

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 19 marca 2015 - 18:04
    [quote=~centro
    Pogubiona - to jest dokładnie to co ja słyszałem. Ale to jest ta sama sytuacja gdyby to wony facet zostawił kobietę dla innej, nie mówiąc o ty, ze tak samo poczuła by się żona zostawiona dla kochanki. Tylko, że w takim przypadku to nie jest przecież prosty wybór między dwiema kobietami. Nie wybieram żony dla niej samej i gdybyśmy nie mieli dziecka to pewnie bym odszedł

    Nie Centro, to nie to samo uczucie jakby rzucał cie wolny facet. Nigdy sie z tym nie zgodzę. To Wasze porzucanie jest gorsze. Może by się czuła, ale może w końcu poczułaby ulgę że odszedł, że nie musi udawac szczęścia z nim. Może by tez poczuła sie źle, może gorzej(nie mówię że nie) ale ma rodzinę.

    Któraś z żon tutaj to napisała. Colokwiek sie nie stanie ona ma rodiznę, ma dzieci i dla nich ma siły zaczynac od nowa. A taka kobieta jak ja np.?Sama sobie winna zresztą w dużej mierze a może i nie, czuję się jak wywłoka i juz dziś wiem, że czy on wróci czy nie, ja już poza nim z nikim nie bedę.Widzisz różnice?Więc nie mowcie że kochanki tracą mniej.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kobieta w spodnicy
    ~Kobieta w spodnicy
    Napisane 19 marca 2015 - 18:23
    ~Olena napisał:
    i uważam inaczej
    dziecko ucieka od problemów, a dorosły stawia im czoło
    ty i inni na tym forum uciekacie


    Olenko zarzucasz mężczyznom dziecinne zachowanie a Ty co robisz ? Dlaczego nie zostawisz swojego męża skoro jesteś z nim nieszczęśliwa , a jesteś bo szczęśliwa kobieta nie zawracałaby sobie głowy flirtami z obcym mężczyzna dla , którego zostawiłaby rodzine .Nie uważasz , ze Twój maz marnuje przy Tobie czas i mógłby znaleźć sobie kobietę , która będzie go kochać?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Pogubiona
    ~Pogubiona
    Napisane 19 marca 2015 - 18:24
    Przepraszam, strasznie chaotycznie to napisałam. Nie wiem nawet czy jest do zrozumiałe:) Wybaczcie

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~MŻK
    ~MŻK
    Napisane 19 marca 2015 - 18:39
    Ile tracą kochanki ? - czy to jet policzalne ? - na pewno mają tę przewagę, że celowo i świadomie wchodzą w taki układ a przecież wystarczyłoby powiedzieć ok, chcesz ze mną być zakończ jeden etap życia rozpoczniemy następny razem - i nikt nie cierpi, wszystko jasne i klarowne.

    Żony natomiast żyją w nieświadomości i o problemach w swoim związku dowiadują się najczęściej od osób trzecich - czy to jest fajniejsze ?

    Pogubiona -
    nie rozumiem dlaczego tak jedziesz po żonie twojego kochanka - przecież sama chcesz być jego żoną - co ona ci zrobiła ? - jest tak samo pokrzywdzona jak ty albo i bardziej - to twój Misio zrobił z ciebie szmatę i to do niego pretensje - trudno się pogodzić z tym, że tobie kłamał więcej i perfidniej niż żonie ? - czujesz się zdradzona i oszukana ? - a jak myślisz ? - jak czuje się jego żona ? - najprawdopodobniej poświęciła mu więcej życia niż ty - pewno jej powiedział, że to ty go molestowałaś a on biedny musiał ulec - oj biedny

    i czego zazdrościsz żonie ? - chciałabyś tak żyć jak ona ? - powinnaś się cieszyć, że to ty nie zostałaś jego żoną - mogłabyś skończyć gorzej - pomyśl logicznie - każdy mądry facet - a on musi być mądry skoro cię tak skołował - wie, że nowa żona za chwilę będzie starą żoną - po co mu to ? - co mu z tego przyjdzie ? - co najwyżej więcej kasy na alimenty bo każda następna kobieta chce mieć dziecko - on już to wszystko ma i żonę i dzieci on potrzebował tylko kochanki żeby się dowartościować - osiągnął to i wrócił do kapciuszków i wieczornych wiadomości -
    jeżeli jest dużo starszy od ciebie, to dosłownie

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook