Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

kogo kocha kochanke czy żone

Rozpoczęte przez ~nika, 01 sty 2014
  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 17 marca 2014 - 18:48
    Witam ,,nie wiedziałam że mój wpis tak zainteresuje...
    Ja wciąż się zastanawiam co myśleć bo dla mnie taki związek nie ma przyszłości
    ale on nadal dzwoni jak tylko może ,wyznaje miłość było przypadkowe spotkanie i gesty pełne czułości ..i wciąż myślę że przecież nie da się ratować swojego małżeństwa skoro tak traktuje inna...Chcę dodać że on już odchodził od żony nawet kiedy nie było mnie w jego życiu ... nie dając nawet znaku życia... ale jak mówi zawsze wracał żeby jeszcze dać im szansę a potem żałował. Fajnie jakby wypowiedział się mężczyzna...Ja już spasowałam dla mnie to skończone skoro jest taki niezdecydowany ale cierpię jak wtedy ... bo w końcu te uczucia przetrwały tyle lat...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 17 marca 2014 - 18:54
    ~Edi napisał:
    Nie wiem już czy to my kobietki jesteśmy takie naiwne? Czy tak bardzo chcemy kochać i być kochane nie licząc się z kosztami emocjonalnymi? Mam wrażenie że mężczyźni są bardziej wygodni. Milion razy przemyśla co mają do stracenia odchodząc od żony, rodziny. Wolą być wiecznymi cierpiętnikami niż raz podjąć decyzję. Nie chcę uogólniać oczywiście. Wierzmy w miłość...

    Ale przyznasz że jednak czasem odchodzą... podobno w zeszłym roku rozwiodło się ponad 17000 par ze stażem małżeńskim ponad 20 lat... to ci którzy mimo błędu zdecydowali sie na pozostanie razem dla dzieci... a kiedy te dorosły powiedzieli sobie dość.A tendencja rośnie...
    Żyłam w takim małżeństwie i nikt nie był szczęśliwy... dzieci chyba też nie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 17 marca 2014 - 19:20
    Pytając czy ten związek ma szanse zastanawiałam sie czy to jego małżeństwo ma szansę skoro zasypiając myśli o innej?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 17 marca 2014 - 19:22
    ~WIKI napisał:
    A czy ktoś z was wie co to miłość...
    jak się ludzie pobieraj a to nie zawsze z miłości, Nieraz to wpadka nieraz zauroczenie a po jakimś czasie się okazuje ze to nie to... że dzieci kredyt i tak sie męczą a tu nagle dojrzewają i pojawia się miłość życia,,, i zaczynają sie problemy... ja tak miałam 10 lat temu ja rodzina dzieci... on to samo i nie dopuściłam do romansu bo rodzina... powiedziałam stop, starałam sie za dwoje i i tak po 8 latach rozwód bo zwiazek bez miłości choćbym nie wiem jak sie starała nie miał szans... a tu wraca po 10 latach moja miłość i wszystko wybucha jak wtedy... silne uczucie przetrwało w obojgu tyle lat ale on nadal ma żone choć dzieci dorosłe i szarpie sie czy odejść bo dom... firma... majątek... i pewno nie odejdzie ale czy ten związek ma szanse jak tylko to łączy ludzi a zasypiając myślisz o innej... i dzwoni i pisze... i co myślicie?

    Pytając czy ten związek ma szanse zastanawiałam sie czy to jego małżeństwo ma szansę skoro zasypiając myśli o innej?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rozczochrana
    ~rozczochrana
    Napisane 18 marca 2014 - 09:47
    ~WIKI napisał:
    Pytając czy ten związek ma szanse zastanawiałam sie czy to jego małżeństwo ma szansę skoro zasypiając myśli o innej?

    Jesteś pewna, ze zasypiając mysli o innej?
    Moim zdaniem gdyby chciał, odszedłby, majatek mozna podzielić, dzieci dorosłe więc jakos to przezyją, nie widzę przeszkod.
    A Ty widzisz to tak jak chciałabyś, zeby wyglądało.
    Moim zdaniem nie ma tu miłości i tyle.
    Historia sprzed lat, mąż mojej koleżanki miał kochankę, dlugoletnią, trwalo to ok 6-7 lat, kochanka była wolna, zakochana ( on niby tez zakochany, spotykali się codziennie, wspólne wyjazdy, no cud, miod, orzeszki) i bardzo chciała z nim byc, ale on zaslaniał się dziećmi, kredytami, chomikiem, psem...standard. W koncu ta kochanka poszła po rozum do głowy i go zostawiła, najpierw oczywiscie była uprzejma poinformować moja koleżanke o romansie. Co po tym sie działo...ale postanowili ratowac związek i przez jakis czas było dobrze. Do czasu aż mąż koleżanki nie spotkał następnej kochanki. Tym razem zakochał się naprawdę, odszedł od mojej koleżanki, nieważne już były dzieci, kredyty, chomik, pies. Wynajął mieszkanie, rozwiódł się z zoną, wziął slub z nowa dziewczyną i tyle. Jak się naprawdę chce to mozna.
    Ale i tak go nie lubię, bo moja koleżanka bardzo to przezyła. Żal mi jej było bardzo, bo długo nie mogła dojść do siebie,ale myślę i ona chyba juz tez, ze lepiej tak niż mialby ją ciągle zdradzać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 18 marca 2014 - 16:42
    ~rozczochrana napisał:
    ~WIKI napisał:
    Pytając czy ten związek ma szanse zastanawiałam sie czy to jego małżeństwo ma szansę skoro zasypiając myśli o innej?

    Jesteś pewna, ze zasypiając mysli o innej?
    Moim zdaniem gdyby chciał, odszedłby, majatek mozna podzielić, dzieci dorosłe więc jakos to przezyją, nie widzę przeszkod.
    A Ty widzisz to tak jak chciałabyś, zeby wyglądało.
    Moim zdaniem nie ma tu miłości i tyle.
    Historia sprzed lat, mąż mojej koleżanki miał kochankę, dlugoletnią, trwalo to ok 6-7 lat, kochanka była wolna, zakochana ( on niby tez zakochany, spotykali się codziennie, wspólne wyjazdy, no cud, miod, orzeszki) i bardzo chciała z nim byc, ale on zaslaniał się dziećmi, kredytami, chomikiem, psem...standard. W koncu ta kochanka poszła po rozum do głowy i go zostawiła, najpierw oczywiscie była uprzejma poinformować moja koleżanke o romansie. Co po tym sie działo...ale postanowili ratowac związek i przez jakis czas było dobrze. Do czasu aż mąż koleżanki nie spotkał następnej kochanki. Tym razem zakochał się naprawdę, odszedł od mojej koleżanki, nieważne już były dzieci, kredyty, chomik, pies. Wynajął mieszkanie, rozwiódł się z zoną, wziął slub z nowa dziewczyną i tyle. Jak się naprawdę chce to mozna.
    Ale i tak go nie lubię, bo moja koleżanka bardzo to przezyła. Żal mi jej było bardzo, bo długo nie mogła dojść do siebie,ale myślę i ona chyba juz tez, ze lepiej tak niż mialby ją ciągle zdradzać.

    Całkowicie się z tobą zgadzam,jeśli się kocha naprawdę człowiek jest w stanie wiele znieść, wiele wybaczyć i wiele zrobić dla miłości reszta to tylko zwykłe wymówki dla wygody.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WILKI
    ~WILKI
    Napisane 18 marca 2014 - 17:54
    Pewnie i macie racje a nie mam nadziei bo mam trochę lat i znam mężczyzn ale wiem że nie jest tak łatwo zostawić nagle 25 lat życia... przecież dopiero sie odnależliżmy i nie wiemy czy to przetrwa ... każdy się boi i kalkuluje bo przecież on odejdzie od niej a ja mogę powiedzieć że już go nie chcę... kilka miesięcy sie opierałam on też musi mieć pewność. A o kim myśli przed zaśnięciem? Często pisze przed zaśnięciem mimo iż żona sprawdza mu biling robi awantury... on pisze wbrew niej,,,

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 18 marca 2014 - 18:37
    ~WILKI napisał:
    Pewnie i macie racje a nie mam nadziei bo mam trochę lat i znam mężczyzn ale wiem że nie jest tak łatwo zostawić nagle 25 lat życia... przecież dopiero sie odnależliżmy i nie wiemy czy to przetrwa ... każdy się boi i kalkuluje bo przecież on odejdzie od niej a ja mogę powiedzieć że już go nie chcę... kilka miesięcy sie opierałam on też musi mieć pewność. A o kim myśli przed zaśnięciem? Często pisze przed zaśnięciem mimo iż żona sprawdza mu biling robi awantury... on pisze wbrew niej,,,

    Jeśli żona wie ,to sama zadaj sobie pytanie dlaczego od niej nie odejdzie,ja od swojego męża usłyszałam,że mnie kocha a na pytanie to po co się spotykał z inną już nie dostałam odpowiedzi tylko usłyszałam stek win jakie popelnilam w czasie naszego małżenstwa.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rozczochrana
    ~rozczochrana
    Napisane 18 marca 2014 - 19:27
    Oj, WIKI, coś ten Twój koleś kombinuje. Nie ma konta? Musi prosić o kazdą złotówkę? Oj coś mi to brzmi jak dzieci, kredyt, chomik. Może się mylę ale coś mi tu brzydko pachnie. Jeżeli zależy Ci na nim to poczekaj chwilę, bo jak sama mówiłaś to poczatki, ale bądź czujna. Pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 18 marca 2014 - 20:48
    ~rozczochrana napisał:
    Oj, WIKI, coś ten Twój koleś kombinuje. Nie ma konta? Musi prosić o kazdą złotówkę? Oj coś mi to brzmi jak dzieci, kredyt, chomik. Może się mylę ale coś mi tu brzydko pachnie. Jeżeli zależy Ci na nim to poczekaj chwilę, bo jak sama mówiłaś to poczatki, ale bądź czujna. Pozdrawiam

    A że jestem pewna że to nie on kombinuje..bo byłam świadkiem tej rozmowy na temat konta i pieniędzy między nimi. Jak pisałam on już od niej odchodził więc się w ten sposób zabezpieczyła, Konto na nią a tam wszystkie zapłaty przelewami a on nie ma dostępu. Sprytne. Chciał ratować małżeństwo więc sie na to zgodził ale nie myślał że to będzie trwało latami.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lidia
    ~Lidia
    Napisane 18 marca 2014 - 21:22
    ~WIKI napisał:
    A ... silne uczucie przetrwało w obojgu tyle lat ale on nadal ma żone choć dzieci dorosłe i szarpie sie czy odejść bo dom... firma... majątek... i pewno nie odejdzie ale czy ten związek ma szanse jak tylko to łączy ludzi a zasypiając myślisz o innej... i dzwoni i pisze... i co myślicie?


    Kurcze Wika już wtedy 10 lat temu miał zonę i dzieci.
    Wtedy mieszałaś w ich małżeństwie i robisz to teraz.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lidia
    ~Lidia
    Napisane 18 marca 2014 - 21:32
    ~rozczochrana napisał:
    [quote=~WIKI Do czasu aż mąż koleżanki nie spotkał następnej kochanki. Tym razem zakochał się naprawdę, odszedł od mojej koleżanki, nieważne już były dzieci, kredyty, chomik, pies. Wynajął mieszkanie, rozwiódł się z zoną, wziął slub z nowa dziewczyną i tyle. Jak się naprawdę chce to mozna.


    Prawdziwe życie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Lidia
    ~Lidia
    Napisane 18 marca 2014 - 21:35
    napisał:

    Żona wie że się przyjaźnimy że jestem znajomą z przed lat a sprawa troche leży w finansach... ich pieniądze są na jej osobistym koncie bo w ten sposób ona ma nad nim połną kontrolę a on nie ma do nich dostępu ...tak jej ufał ze sie na to zgodził teraz o każdą złotówkę musi żebrać...wiec zanim coś znajdzie żeby zarobić,,,trzeba czasu. Na moim utrzymaniu nie chce być bo zarabiam średnio i mam dzieci... a gdzie jakiś prawnik na rozwód...jak od niej odszedł to powiedziała że do rozwodu grosza mu nie da i wrócił...Czas pokaże co zrobi.


    Kurde, nazwę po imieniu, idiotka z ciebie Wiki.
    Każdy facet am osobne konto, i tylko maleńki szczególik utrzymuje go w łóżku żony i w portfelu żony.
    Weż się upij, pogadaj z kimś normalnym niech ci oczy otworzy. Głupia c....a z ciebie.
    Mój znajomy zwodził tak kochankę dwa lata aż jej żona wysłała jego wyciągi z konta.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 18 marca 2014 - 21:55
    ~Lidia napisał:
    napisał:

    Żona wie że się przyjaźnimy że jestem znajomą z przed lat a sprawa troche leży w finansach... ich pieniądze są na jej osobistym koncie bo w ten sposób ona ma nad nim połną kontrolę a on nie ma do nich dostępu ...tak jej ufał ze sie na to zgodził teraz o każdą złotówkę musi żebrać...wiec zanim coś znajdzie żeby zarobić,,,trzeba czasu. Na moim utrzymaniu nie chce być bo zarabiam średnio i mam dzieci... a gdzie jakiś prawnik na rozwód...jak od niej odszedł to powiedziała że do rozwodu grosza mu nie da i wrócił...Czas pokaże co zrobi.


    Kurde, nazwę po imieniu, idiotka z ciebie Wiki.
    Każdy facet am osobne konto, i tylko maleńki szczególik utrzymuje go w łóżku żony i w portfelu żony.
    Weż się upij, pogadaj z kime
    ę ś normalnym niech ci oczy otworzy. Głupia c....a z ciebie.
    Mój znajomy zwodził tak kochankę dwa lata aż jej żona wysłała jego wyciągi z konta.

    Ja już pisałam byłam świadkiem jej słów....cytuje... wiesz ze konto jest na mnie ...ja mam nasze pieniądze nie ty a do rozwodu złotówki ci nie dam... a to moze potrwać,,, już ja sie postaram.
    i ja nie mieszałm w ich życiu to on za mną gonił wiec odeszłam z pracy i powiedziałam NIE. Tylko się zakochałam kilka lat cierpiałam skończyłam z depresją ale nie zrobiłam nic żeby im zaszkodzić. Nawet jednego telefonu. Miałam swoja rodzinę i to było ważniejsze i jego dzieci były ważniejsze dla mnie niż moje cierpienie wiec nie osadzaj jak nie wiesz.
    Teraz tez sie trzymam z daleka . Tylko wiem że uczucia wróciły bo on tego tez nie ukrywa. A co będzie dalej to życie pokaże

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~rozczochrana
    ~rozczochrana
    Napisane 18 marca 2014 - 22:53
    Wiki dziwne to wszystko, facet jakiś nierozgarnięty, odchodzi od żony, potem wraca, wszystko jej oddaje, poddaje się kontroli, wszystko po to, żeby z nią być i nagle mu się zmienia, chce znowu odejść i nie może, bo się wpakował z tym kontem i firmą. Ta zona też jakaś dziwna, co ona chce osiągnąć tymi szantażami??? Skomplikowane to wszystko i takie mało prawdopodobne, ale życie faktycznie potrafi zaskakiwać :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 18 marca 2014 - 23:17
    ~rozczochrana napisał:
    Wiki dziwne to wszystko, facet jakiś nierozgarnięty, odchodzi od żony, potem wraca, wszystko jej oddaje, poddaje się kontroli, wszystko po to, żeby z nią być i nagle mu się zmienia, chce znowu odejść i nie może, bo się wpakował z tym kontem i firmą. Ta zona też jakaś dziwna, co ona chce osiągnąć tymi szantażami??? Skomplikowane to wszystko i takie mało prawdopodobne, ale życie faktycznie potrafi zaskakiwać :)


    Masz rację to dziwne... ale prawdziwe... sama mi powiedział że ma go dość chce się rozwieść jego spłacić a jak odszedł to zmieniła zdanie wzieła go na litość... stwierdził ze jeszce spróbuje ale jak spróbuje skoro do mnie pisze i dzwoni a ona o tym wie i jak sie czuje,?,, Ja myślę ze ona zniesie wszystko żeby nie musieć zmieniać swojego standardu życia bo jak go spłaci to jej trochę kasy ubędzie a dała dowód że tylko ona się liczy ale tu nie napisze bo jakby to przeczytała to by sie zorientowała...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 18 marca 2014 - 23:20
    Wiki dawno temu pewien mężczyzna też twierdził że mnie kocha. Ja niestety nie byłam tym zainteresowana i powiedziałam mu że przecież ma żonę , a on na to że ja to bym się zaraz chciała rozwodzic.Nie chciałem się ani rozwodzic ani z nim spotykać. Ale gościu był zawziety .W końcu kiedyś zeszła rozmowa na temat zdrady i usłyszałam od niego że on mnie nigdy nie zdradzi Oslupialam z wrażenia i mówię że przecież sypia z żoną a on na to , , że z żoną to nie zdrada.Od tamtej pory nie jestem w stanie zrozumieć zachowania mężczyzn. Swojego męża też nie. Kocha mnie a spotykał się z inną.Tak mu było źle i został z tą złą kobietą? Nie rozumiem tego do dziś. I nie wiem czy chcę sobie jeszcze tym głowę zaprzatac.Przestal to byc mój problem bo za dużo mnie to zdrowia kosztowało

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 18 marca 2014 - 23:47
    ~aga40 napisał:
    Wiki dawno temu pewien mężczyzna też twierdził że mnie kocha. Ja niestety nie byłam tym zainteresowana i powiedziałam mu że przecież ma żonę , a on na to że ja to bym się zaraz chciała rozwodzic.Nie chciałem się ani rozwodzic ani z nim spotykać. Ale gościu był zawziety .W końcu kiedyś zeszła rozmowa na temat zdrady i usłyszałam od niego że on mnie nigdy nie zdradzi Oslupialam z wrażenia i mówię że przecież sypia z żoną a on na to , , że z żoną to nie zdrada.Od tamtej pory nie jestem w stanie zrozumieć zachowania mężczyzn. Swojego męża też nie. Kocha mnie a spotykał się z inną.Tak mu było źle i został z tą złą kobietą? Nie rozumiem tego do dziś. I nie wiem czy chcę sobie jeszcze tym głowę zaprzatac.Przestal to byc mój problem bo za dużo mnie to zdrowia kosztowało

    Kobiety są z wenus a faceci... my faktycznie nie jesteśmy w stanie ich zrozumieć...
    bedzie co ma być ja już spasowałam... wróci to ok zostanie z żoną to widocznie tak ma być przeżyję mam swoje życie,,, antydepresanty...DAM RADĘ. Nie rozumiem czy potrafisz ufać swojemu mężowi jak spotykał sie z inną?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~aga40
    ~aga40
    Napisane 18 marca 2014 - 23:53
    Nie ufam.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~WIKI
    ~WIKI
    Napisane 19 marca 2014 - 09:45
    ~aga40 napisał:
    Nie ufam.

    Wiec jak wygląda teraz Twoje małżeństwo bez zaufania? Można tak z kimś żyć? Miłość i zaufanie moim zdaniem to podstawa związku.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook