Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Moja żona nie chce seksu

Rozpoczęte przez ~Marek, 14 mar 2016
  • ~Bolo
    ~Bolo
    Napisane 21 marca 2018 - 22:27
    ~Robert1971 napisał:
    A tak swoją drogą... co Cię powstrzymuje, żeby podać ją o rozwód...? Jeżeli tak się sprawy mają jak piszesz, to po co to ciągnąć? Trochę bez sensu.


    Co mnie powstrzymuje? Niepełnoletnia córka, z którą mam fajny kontakt i na którą moja stara ciągle się wydziera. Jak mnie nie będzie w domu to nie wyobrażam sobie co się bedzie działo.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mary
    ~Mary
    Napisane 22 marca 2018 - 05:45
    Może będzie szczęśliwa, że nie musi być z facetem, którym się brzydzi i nie będzie już wylewać swoich frustracji na córkę...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 22 marca 2018 - 08:47
    ~Mary napisał:
    Może będzie szczęśliwa, że nie musi być z facetem, którym się brzydzi i nie będzie już wylewać swoich frustracji na córkę...


    Nie - nie będzie szczęśliwsza - bo problem jest w niej - a nie na zewnątrz. Poza tym, sama sobie takiego męża wybrała/wybierała... więc skoro brzydzi się własnych wyborów, to tym bardziej powinna popracować nad sobą i swoimi decyzjami.

    Skoro w swojej niedojrzałości swoje frustracje wylewa na córkę, to obecność męża, bądź jego brak niczego nie zmieni. Wylewać będzie, a bo to PMS, a co coś jej nie wyszło, a bo sąsiadka zeszczuplała itd itp ;P ;) ... za poza tym, wylewać może jeszcze więcej owej frustracji, bo tak połowę syfu (albo i lepiej) wylewa na obecnie męża... - jak go zabraknie, to wszystko pójdzie na córcie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mary
    ~Mary
    Napisane 22 marca 2018 - 13:13
    Całkowicie się mylisz.
    Nie jest wszystko jedno z kim jest się w związku, niektórzy na siebie dobrze wpływają, a niektórzy bardzo źle. Są nawet badania, które pokazują, że taki nieudany związek wpływa bezpośrednio niekorzystnie na stan zdrowia.
    I dosłownie skraca życie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 22 marca 2018 - 15:41
    ~Mary napisał:
    Nie jest wszystko jedno z kim jest się w związku .


    No sama sobie takiego męża wybrała, więc jeśli do kogoś może mieć pretensje, to sama do siebie :). No to co... na początku dobrze na nią "wpływał" ... ale się popsuł - tak? :) Poza tym, jakby popracowała nad związkiem, a nie tylko oczekiwała od drugiej strony.... to mogłaby być szczęśliwa ... i żyła by dłuuuugo :) w szczęściu i zdrowiu - no ale lepiej ponarzekać, jaki to ten mój mąż jest zły i obrzydliwy - a ja dobra i bez wad ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Aniołek
    ~Aniołek
    Napisane 22 marca 2018 - 16:51
    Najgłupsze jeśli się wydziera na dziecko bo np. sąsiadka zeszczuplała.. to może lepiej nie ratować takiego związku tylko zrobić wszystko, by samemu zadbać o opiekę nad dzieckiem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Diabełek
    ~Diabełek
    Napisane 22 marca 2018 - 21:47
    ~Bolo napisał:
    To prawda na początku każdego syfu jest kłamstwo ale ja jej już powiedziałem ze dłużej tak nie wyrobię i że coś z tym musimy zrobić jesli jej jeszcze zależy. Odpaliła mi dziś ze sie nie bedzie do niczego zmuszać i jak chce to mam iść na dziwki i tyle w temacie :-(((( pójdę ..


    @Bolo: nie żebym próbował doradzać, bo nie można komuś doradzać jak ma życie wieść; A już tym bardziej gdy się tego kogoś i jego sytuacji nie zna. Ale jeśli można, chcę Ci zwrócić na coś uwagę.
    Ochłoń i skup się nie na tym, co wydaje Ci się że słyszysz, a na Tym, co żona mówi i co ukrywa się między wierszami.
    Jak mówisz, brzydzi się Tobą, mówi że masz iść na dziwki? Dlaczego w tej sytuacji nie mówi , że chce rozwodu? Bo może dla niej sytuacja będzie zupełnie inna, gdy pójdziesz na dziwki, a zupełnie inna, gdy wystąpisz o rozwód?

    Ponoć kobiety nie odchodzą ze związków
    same, dopóki nie są na to gotowe i nie poczują się bezpieczne/zabezpieczone.

    Hipotetycznie: Gdy pójdziesz na dziwki, staniesz się dla niej gwarantem utrzymania. Brzydzić się będzie dalej, ale będzie Cię miała w garści. I przestanie Cię do końca szanować i się z Tobą liczyć.. Będzie mogła spokojnie przygotować się do odejścia a potem puścić Cię z torbami. Jak odpowiesz jej na zarzuty, że sama Ci kazała na dziwki iść, to usłyszysz pytanie, czy strzeliłbyś sobie w łeb, gdyby Ci kazała.
    Natomiast rozwód, na Twoich zasadach i gdy Ty tego zechcesz, to inna bajka. Dlatego Ci pomysłu z rozwodem nawet nie podsuwa.

    To jak z grą w szachy: tajemnica nie w próbach odgadnięcia wszelkich możliwych ruchów przeciwnika, ale we wpływaniu na jego posunięcia. Najłatwiejszy do manipulowania jest przeciwnik, który nastawiam się na bicie każdej figury. Zatrzymaj się, ochłoń i przypatrz czy warto brać podsuniętą figurę i czy nie kryje się pod nią koń trojański.. Chwila zastanowienia i skalkulowania faktów nic Cię nie kosztuje, podczas gdy pochopny ruch może skończyć się dla Ciebie matem.

    To tylko hipoteza, sam możesz przemyśleć czy w twoim przypadku możliwa.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mary
    ~Mary
    Napisane 22 marca 2018 - 22:20
    Diabełek : Bingo!
    Że też tak trudno to zrozumieć...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 23 marca 2018 - 07:59
    ~Diabełek napisał:
    ~Bolo napisał:
    Zatrzymaj się, ochłoń i przypatrz czy warto brać podsuniętą figurę i czy nie kryje się pod nią koń trojański.. Chwila zastanowienia i skalkulowania faktów nic Cię nie kosztuje, podczas gdy pochopny ruch może skończyć się dla Ciebie matem.


    Widzisz..., masz w sumie to samo, co ja Tobie napisałem, tylko z trochę innej strony. Zrobisz jak uważasz, ale myślenie głową jest dużo lepszą opcją, żeby dobrze rozegrać temat. ;-)

    życzę powodzenia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Bolo
    ~Bolo
    Napisane 23 marca 2018 - 16:09
    Diabełek wielkie dzięki to bardzo rozsądne co piszesz, ale u mnie dziwna sytuacja, bo żona zapowiedziała mi że dziś nie wróci na noc, niestety to się wszystko chyba samo rozpierd...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Bolo
    ~Bolo
    Napisane 23 marca 2018 - 16:14
    Hmmm załatwić opiekę nad dzieckiem to nie takie proste w tym kraju, sądy przyznają opiekę matkom. Mam dość.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 23 marca 2018 - 19:45
    ~Bolo napisał:
    Hmmm załatwić opiekę nad dzieckiem to nie takie proste w tym kraju, sądy przyznają opiekę matkom. Mam dość.


    A ja myślę, że wcale nie. Córka jest już nastoletnia - jak pisałeś - zatem sąd i ją spyta gdzie chce być, a w każdym razie można łatwo do tego doprowadzić. Poza tym fakt, że Twoja 'obecna/eks' już sobie na noc nie wraca, jest argumentem przeciwko niej. Gdybyś wstrzymał się z tzw swoimi potrzebami :-), to śmiało możesz ten argument wykorzystać na rozprawie rozwodowej jako fakt przemawiający przeciw kobiecie jako opiekunce dziecka. Co za tym idzie możesz wnioskować o przyznanie Tobie opieki i alimenty do Twoich rąk na rzecz małoletniego. Nie zapomnij o podziale majątku - ma być sprawiedliwie, nie żadne tam widzimisię kobity ;-).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 23 marca 2018 - 20:09
    Mało tego..., kiedy ona się k...wi, to możesz spróbować doprowadzić do rozwodu z jej winy, a to daje Ci kolejne możliwości :-). Gdybyś Ty robił to samo, to ona z kolei mogłaby tak pogrywać i gdyby wygrała, masz pojechane, bo nawet o alimenty mogłaby Cię ścigać. Teraz nie warto ulegać emocjom, trzeba działać racjonalnie i mądrze. Kiedy nie da się już odbudować co się rozleciało, to trzeba wymanewrować tak, żeby ponieść jak najmniejsze straty, a w miarę możliwości nawet zyskać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Kuba
    ~Kuba
    Napisane 23 marca 2018 - 22:09
    Ale brednie piszesz plaszcze sie tak juz od 15 lat 22 po slubie kino knajpy wakacje pomagam w domu blyskotki bielizna i cooo po co to raz w roku sie kochamy i to klasycznie bez pieszczot niechce jak cokolwiek robie gotuje sprzatam piore pracuje co ja k.... robot do plaszczenia niechce ok poradze sobie inaczej

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Mary
    ~Mary
    Napisane 23 marca 2018 - 22:51
    Przecież sam w tym tkwisz. To twoja decyzja, że akceptujesz taki stan rzeczy.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 25 marca 2018 - 04:00
    Moja żona ma 25 lat nie chce ze mną uprawiać seksu oraz ma różne opory w łóżku. Jesteśmy po ślubie 3 lata i mamy małe dziecko. Co może być przyczyną braku ochoty na seks z jej strony?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ona
    ~Ona
    Napisane 25 marca 2018 - 08:02
    Przyczyną jest małżeństwo z rozsądku...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Diabełek
    ~Diabełek
    Napisane 25 marca 2018 - 12:24
    Oj, nie jest zawsze tak, że jak nie ma seksu, to winna jest decyzja o małżeństwie dyktowana rozsądkiem. Właściwie to to jest zaprzeczenie rozsądku.

    Powodem decyzji o wyjściu za mąż mogło być też niskie poczucie własnej wartości, strach przed tym co rodzina powie i strach przed spieprzeniem czegoś. Wyparcie tego, co ja chcę na rzecz tego, co wydaje mi się, że oczekują ode mnie inni. Życie nie swojego życia.

    Innym powodem, choć skutek ten sam, mogła być miłość. Dziewczyna wyszła za chłopaka, bo to bardzo kochała. Ale kochała za mało siebie. Z miłości się poświęciła. Życie przez lata w poświęceniu jest olbrzymim ciężarem.

    Więc jeśli żona wyszła za mąż z drugiego wspomnianego powodu - nadmiernej miłości - to jest jeszcze szansa dla związku. Mąż może nauczyć żonę kochać siebie samą i pozwolić jej jeszcze raz dojrzeć do decyzji. Ale do tego potrzebna jest szczerość, otwartość, zaufanie i głęboka miłość. I niewątpliwie pomoc dobrego terapeuty, który będzie potrafił pomóc obojgu się w tej bardzo trudnej drodze odnajdywać.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Diabełek
    ~Diabełek
    Napisane 25 marca 2018 - 12:29
    Przepraszam za błąd litrowy, który wypacza sens:
    "Dziewczyna wyszła za chłopaka bo GO bardzo kochała . Ale kochała za mało siebie."

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ona
    ~Ona
    Napisane 25 marca 2018 - 15:01
    Bardziej pasowałoby:
    Dziewczyna wyszła za chłopaka, bo on JĄ bardzo kochał ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook