Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Moja żona nie chce seksu

Rozpoczęte przez ~Marek, 14 mar 2016
  • ~Diabełek
    ~Diabełek
    Napisane 30 marca 2018 - 02:06
    ~Koteczek napisał:
    Dlaczego Ona ma cokolwiek uzasadniać?

    Choćby dlatego, że stwierdza ze stanowczością: "małżeństwo z rozsądku ", "zapewne nigdy jej nie pociągałeś" nie znając ani gościa, ani jego żony, nie znając nawet jednej minuty z ich życia.
    Myślę, że to wymaga uzasadnienia.
    Bez tego można jedynie powiedzieć, że ktoś coś może sobie wyobrażać. Lub nie wyobrażać, jak choćby tego, że kobieta może korzystać z płatnego seksu. Ale to, czy sobie coś wyobrażamy, czy też nie, nie mówi niczego o rzeczywistości, a jedynie o naszych wyobrażeniach.

    @Aniołku: nie koniecznie "warto dodać ". Zdania różnych ludzi pokazują to, co doskonale wiesz: ludzie są różni. Z wypowiedzi wynika tylko tyle, ze są kobiety, którym do ochoty na sex potrzeba poczucia bycia atrakcyjną, spełnioną, wypoczętą. Oraz że jest też model, który potrzebuje poczucia bycia kochanym i kochania. Z wypowiedzi w innym wątku wynika, że dla innych znowu kobiet facet ma być jak szwajcarski zegarek: niezawodny i budzący zazdrość ma świadczyć o prestiżu swojej Pani. I tak, jak różne są modele kobiet, tak i różne są modele facetów. Fajnie dla obojga jest, gdyby do siebie pasują. Gdy nie pasują, jest czasem trudno, czasem zabawnie, czasem smutno, czasem tragicznie. Ale to, czy pasują czy nie, to nie ostatecznie kwestia autorytarnej oceny z zewnątrz, lecz indywidualnej rzeczywistości tego związku tych obojga.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~gość
    ~gość
    Napisane 30 marca 2018 - 08:13
    Przeczytałem wasze wypowiedzi wyczerpujące. Jednak żadna rozmowa tu już nie pomogła.. może wpływ ma dziecko?
    Często też zdarzało się że mnie szantażowała jak coś tam nie posłucham to nie ma seksu.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 30 marca 2018 - 09:06
    ~gość napisał:
    szantażowała jak coś tam nie posłucham to nie ma seksu.

    My-faceci, chyba się nigdy nie zrozumiemy - tak naprawdę - z kobietami :-). One mają swoje podejście do wielu spraw i zupełnie inaczej postrzegają takie rzeczy jak choćby seks. Myślę, że z wiekiem i facet jest mniej napalony na te sprawy i ona - jak to gdzieś już napisano - kwoczeje :-). Przestaje być kochanką, a staje się wyrachowanym tyranem, gdzie kalkuluje sobie wszystko dość precyzyjnie za które sznurki pociągnąć, żeby się ustawić jak najlepiej.
    Najgorzej dać jej za bardzo do zrozumienia, że dla nas to sprawa mega ważna - wtedy ma nas w tzw garści :-). To ma być przyjemność dla obojga i oboje mają do tego dążyć i tego chcieć, w przeciwnym razie będzie dawca i biorca, a to z kolei rodzi dalszy handel... Zdrowe toto już wtedy nie jest.
    No... ale ideałów nie ma i tak my - faceci - mamy swoje wady, jak i one je mają. Trudno zatem o konsensus, kiedy małżeństwo przestaje być budowane na solidnych podstawach, a zaczyna się handlowanie - Ty mnie to, a ja Tobie tamto.
    Jasne, że sprawiedliwa i uczciwa wymiana świadczeń musi zachodzić, wtedy żadna ze stron nie będzie czuła się pokrzywdzona, czy wykorzystywana. Bez symetrii wszystko się zawali. Jednak same podliczanie kto, co komu i ile on/ona jest jeszcze mi winna w tygodniowym rozrachunku, do niczego dobrego też nie prowadzi, a jak w ciężar tego rachunku wchodzi dodatkowo seks, to katastrofa gotowa. Małżeństwo na wylocie i albo terapia małżeńska, albo rozwód.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~mm
    ~mm
    Napisane 30 marca 2018 - 09:39
    A ja wczoraj dowiedziałem się, że moja żona w tajemnicy i bez uzgodnienia ze mną pożyczyła bratu alkoholikowi pieniądze - na dojazd do pracy i życie na delagacji.
    Wiedziała, że nie ma pożyczać i dawać rodzinie nic, a zrobiła to w tajemnicy bo jak mówi znała moją reakcję i skoro ja pomagam mojej mamie finansowo- to fakt(ale dostaliśmy dom) to ona może bratu pijakowi, który ją wyzywa, któremu zrzekła się swojej części po rodzicach też pomagać. Myślałem, że wyjdę z siebie.

    Dodam, że drugi brat ciągle kombinuje jak coś dla siebie wyciągnąć i uzgodnił z tamtm, że odkupi od neigo część ziemi o wartości około 150 tyś i że będze płacił mu jak będzie mieć. Dał mu może z 10 tyś i cisza a o pieniadze podchody do żony. Zapomniałem dodać, że teraz żona ma na drugim końcu kraju wizytę u lekarza - pożycyzła pieniążki i nie ma na dojazd. Ja jestem mężem i mam o niej pomyśleć! Ona o sobie nie myśłi - tylko o braciach.
    To już chyba koniec.
    A - i ona w tym nic złego nie widzi to ja jestem materialista.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Aniołek
    ~Aniołek
    Napisane 30 marca 2018 - 10:52
    ~Diabełek napisał:

    @Aniołku: nie koniecznie "warto dodać ". Zdania różnych ludzi pokazują to, co doskonale wiesz: ludzie są różni. Z wypowiedzi wynika tylko tyle, ze są kobiety, którym do ochoty na sex potrzeba poczucia bycia atrakcyjną, spełnioną, wypoczętą. Oraz że jest też model, który potrzebuje poczucia bycia kochanym i kochania.

    (...) I tak, jak różne są modele kobiet, tak i różne są modele facetów. Fajnie dla obojga jest, gdyby do siebie pasują. (...)


    Widzisz Diabełku myślę, że mimo wszystko warto dodać...
    Oczywiście, że jesteśmy różni, jednak we wszystkich wypowiedziach przewija się pytanie kocha mnie czy nie kocha... zatem to ważne dla wielu z nas ludzi, byśmy kochając czuli się kochani. Nie mamy po 18 lat, przecież doświadczyliśmy z pewnością wiele zatem zakładam, że potrafimy w większości przypadków odróżnić, że czym innym jest seks bez miłości, a czym innym, gdy kochamy...
    A jeśli ktoś nie doświadczył tego czym jest seks z ukochaną czy ukochanym, nie wie tak naprawdę o czym człowiek, który tego doświadczył mówi.
    I cóż z tego, gdy facet/ kobieta dostanie po upojnej, szalonej nocy 10 punktów za wrażenia techniczno-artystyczne, gdy zabraknie "głębi przekazu"???

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żuber
    ~Żuber
    Napisane 30 marca 2018 - 12:30
    Jaka tam głębia przekazu?
    Ty Aniołek naprawdę jesteś nie z tej bajki i podejrzewam, że nie masz pojęcia jak fajny jest sex sam w sobie, bez zobowiązań, wzniosłych słów.
    To jest zabawa i tyle.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 30 marca 2018 - 13:15
    ~Żuber napisał:
    Jaka tam głębia przekazu?
    (..) To jest zabawa i tyle.

    I tu dochodzimy do męsko-damskiej konfrontacji :-). Kobieta liczy z reguły na coś więcej niż tylko wrażenia... 'techniczno-artystyczne', facet... no cóż :-) widzi to inaczej. Jednak są faceci, którzy nie zadowalają się zwykłym fajerwerkiem i są kobiety, którym wystarczy strona artystyczna :-). Kwestia dopasowania się w tych sprawach.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Diabełek
    ~Diabełek
    Napisane 30 marca 2018 - 14:05
    ~Aniołek napisał:

    Widzisz Diabełku myślę, że mimo wszystko warto dodać...
    Oczywiście, że jesteśmy różni, jednak we wszystkich wypowiedziach przewija się pytanie kocha mnie czy nie kocha... zatem to ważne dla wielu z nas ludzi, byśmy kochając czuli się kochani. Nie mamy po 18 lat, przecież doświadczyliśmy z pewnością wiele zatem zakładam, że potrafimy w większości przypadków odróżnić, że czym innym jest seks bez miłości, a czym innym, gdy kochamy...
    A jeśli ktoś nie doświadczył tego czym jest seks z ukochaną czy ukochanym, nie wie tak naprawdę o czym człowiek, który tego doświadczył mówi.
    I cóż z tego, gdy facet/ kobieta dostanie po upojnej, szalonej nocy 10 punktów za wrażenia techniczno-artystyczne, gdy zabraknie "głębi przekazu"???


    Aniołku, tak. Te pytania się przewijają i powtarzają. Tylko że różni ludzie różne rzeczy pod pojęciem kochania i bycia kochanym rozumieją. Różnie to przeżywają, różnie wyrażają, mają różne oczekiwania. Co czyni rzecz jeszcze bardziej skomplikowaną, to fakt, że wielu nie wie do tego, co jest częścią ich samych, co ich oczekiwaniem i rozumieniem, a co zapożyczonym, wuczonym, podpatrzonym , podsłuchanym stereotypem/pomysłem/pragnieniem.. Wielu ludzi porównuje, ocenia, szuka lepszej wersji, życia, nie zastanawiając się, czy to aby na pewno ich życie. I czy aby na pewno ich rozumienie miłości, takie, które ich naprawdę czyni szczęśliwymi.

    To, że istnieją różne rozumienia miłości nie oznacza, że któreś jest gorsze, a któreś lepsze. Są po prostu inne. Ale my nazbyt często chcem wiedzieć jednak, które lepsze. I skupiamy się nie na istocie rzeczy, nie na nas samych lecz na tym, na którym miejscu stoimy w szeregu. Broń boże, nie na ostatnim! Tyle, że zarówno szereg, jak i miejsce w nim, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością a jest jedynie ludzkim wymysłem, efektem wiecznego porównywania.

    W książce, o której Tobie pisałem, jest między innymi taka historyjka o cukierniku, co niewielkiego był wzrostu lub o dziewczynce malującej ratusz i winobluszcz. Niby wszystko ma człowiek jak na dłoni w swoim życiu i tym, co dookoła, ale trafia mocniej, gdy wszystko zebrane jest w jednej opowieści...

    Wiesz, jest też taka fajna książka: "The World Book of Love" Leo Bormans. Nie wiem, czy pojawiło się wydanie polskie, ale na pewno jest niemieckie: "Liebe". Z tej samej serii jest też "... Book of Hope" i "... Book of Happiness", mające swoje niemieckie przekłady. Naprawdę ciekawa pozycja, pokazująca różne spojrzenia na miłość, nie koniecznie na zasadzie przeciwstawień kobieta/mężczyzna, ale przez spojrzenie na nią z perspektyw różnych kultur czy życiowych sytuacji, również naukowo, psychologicznie, socjologicznie, religijnie. Myślę, że bardzo Ciebie zaciekawi.

    Żuber: Robert ma rację: jedni kładą większy nacisk na to, inni na tamto; granica między nimi nie biegnie na linii kobieta/mężczyzna; wszyscy pochodzą z jednej planety. Bajki też są różne i różne do nich upodobania i choć w dzisiejszych czasach coś się sprzedaje tylko wtedy, gdy roztrąbione jest jako hit, do momentu, gdy nie pojawi się nowy hit do upchnięcia, to istnieją wciąż i dawne baśnie, i niszowe historyjki. Nawet jeśli poustawiane gdzieś po kątach, to uwierz: i w tych kątach potrafią dziać się takie cuda i tak buzować energia, że hit przy tym to grzeczny kicz dla nastolatków z podtekstami na miarę możliwości bajkopisarza :))))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Aniołek
    ~Aniołek
    Napisane 30 marca 2018 - 18:37
    Diabełku, książkę o mężczyźnie i ptaszku zamówiłam i czekam na dostawę. W międzyczasie przeczytałam parę stron w internecie (Leseprobe) i to jest naprawdę bardzo mądra i głęboka opowieść. Bardzo Ci dziękuję, że polecasz mi kolejne ciekawe pozycje. Dzisiaj zamówiłam The World Book of Love... nie czytałam wcześniej, chociaż naprawdę dużo czytam, bardzo dużo :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 31 marca 2018 - 23:07
    Bardzo fajnie że piszecie... :)

    Aniołek , Diabełek... chętnie bym poprosił o listę książek / pozycji - bo widzę, że mam co nadrabiać...

    Tak, chyba najważniejsze, to uświadomić sobie, że ludzie się bardzo od siebie różnią. Nie tylko kobiety od mężczyzn - ale i kobieta od kobiety.

    Wiem, bo jeśli już w okół seksu krąży ten wątek - to miałem jedną taką - (Anię - pozdrawiam ;) ) - która naprawdę mogłaby na okrągło. I wcale nie musiała się czuć bezpiecznie, kochana czy coś ;) ... nie - lubiła seks i tyle :) - pamiętam że jako jedyna z moich partnerek potrafiła mnie "zaatakować" w trakcie snu... :) - swoją drogą - to było super :) ... choć fakt - czasem miałem dość... bo nie było czego / kogo zdobywać... bo ciągle czekała nakręcona ;) ...

    Spokojnych radosnych i zdrowych świąt Wielkanocnych... :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~marco
    ~marco
    Napisane 02 kwietnia 2018 - 23:01
    a czemu ja jako facet mam doceniać, komplementować i co całe życie biegać i skomlić jak pies dookoła mojej żony tylko po to żeby się z nią kochać to jest poniżające i nie wiem czy na tym polega życie mąż -żona

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 03 kwietnia 2018 - 06:25
    ~marco napisał:
    a czemu ja jako facet mam (..) tylko po to żeby się z nią kochać to jest poniżające i nie wiem czy na tym polega życie mąż -żona


    A no właśnie... na pewno nie na tym :-). Dla mnie to powinno być zwyczajne partnerstwo, czyli traktowanie się nawzajem jako dorośli ludzie, którzy tyle samo 'powinni', co i 'mogą'. Słowem... równość praw i obowiązków. Gdy taki układ funkcjonuje, to i z seksem nie będzie problemu, bo każda ze stron będzie świadoma konsekwencji jego unikania. Kiedy jednak masz do czynienia z osobą niedojrzałą i niedorosłą, masz problem nad którym trzeba popracować...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Bolo
    ~Bolo
    Napisane 03 kwietnia 2018 - 08:21
    Trochę się nie odzywałem, ale działo się oj działo! Żona wprowadziła się do swojej matki, a córka nie wie co jest grane. Święta miałem zajeb... nie ma szans na normalne życie, a ona oczywiscie odwraca kota ogonem. Dowiedziałem się, że jestem zboczony niestety. Pieprzyć to.
    Marco ja błagać o sex już nie zamierzam, to uwlaczające!!! Jak sex się pierdoli to cała reszta też to dla mnie jasne jak 2x2!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gerwazy
    ~Gerwazy
    Napisane 03 kwietnia 2018 - 13:47
    Chłopie .... Baba dała ci szlaban na ruchanie.....?????.. To jestes głupszy od najgłupszego Osła ... Ty głupi rogaczu.... Baba ma dac Mężowi zupy i dupy a jak nie to kopa w dupę i niech idzie do bolca ..

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~sparrow
    ~sparrow
    Napisane 03 kwietnia 2018 - 16:44
    ~Robert1971 napisał:
    Kobieta liczy z reguły na coś więcej niż tylko wrażenia... 'techniczno-artystyczne', facet... no cóż :-)

    No tak...to są niestety stereotypy. Mężczyźni myślą, że jak kobieta napisze o "głębi przekazu" to owa głębia oznacza, że oczekuje ona miłości... nic bardziej błędnego. Nie wiem czy autorka słów się ze mną zgodzi, ale głębia dla mnie to coś więcej, co daje obcowanie cielesne z facetem... polega to np. na ciekawiej rozmowie, wymianie myśli, wspólnych żartach i wygłupach, to czasami pytanie a co byś zrobił na moim miejscu....i jeśli facet czerpie z tego radość tak samo jak kobieta to taka relacja może być bardzo ciepłą, miłą i wcale nie chwilową zabawą. Kobieta, która nie jest niedoświadczoną dzierlatką doskonale czyta każdego faceta i nie może się nadziwić jak przewidywalne są smsy, telefony i teksty ze strony faceta, któremu tylko wieczna zabawa w głowie a który udaje pisząc, że tęskni, odejdzie od żony itp. Fajne relacje można budować na różne sposoby a wartościowe kobiety niekoniecznie muszą się w Was zakochiwać, podobnie jak Wy nie musicie zakochiwać się w nich.
    Sądzę,że tak jak napisał Aniołek czym innym jest seks bez miłości a czym innym z kimś, kogo kochamy. I o tym dojrzali ludzie wiedzą, ale skoro nie zdarza nam się spotkać tego naj ...to podobnie jak Wy mężczyźni my kobiety potrafimy kochać się z atrakcyjnym dla nas, od strony fizycznej czy psychicznej mężczyzną...a z czasem często miłość przychodzi i już nie wyobrażamy sobie życia bez siebie...czasami wiemy natomiast, że nic z tego nie będzie poza seksem.
    A Wasze żony nie chcą seksu z Wami, bo najprawdopodobniej traktujecie je przedmiotowo czyli zupa i d....

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 03 kwietnia 2018 - 18:54
    ~sparrow napisał:

    A Wasze żony nie chcą seksu z Wami, bo najprawdopodobniej traktujecie je przedmiotowo czyli zupa i d....


    Jasne... zawsze wina faceta ;)

    Jak pisałem wcześniej - różne kobiety są bardzo różne. Miałem 3 poważne związki (no w miarę poważne :P) ... jedna była napalona na seks non-stop, druga normalnie (równowaga), a w trzecim związku to ja byłem stroną częściej inicjującą seks.

    Ja zgodzę się z tym, że wszyscy lubimy seks... ok - tylko że ten seks dla jednych jest bardzo ważny, dla innych średnio... a dla innych to naprawdę jest to bardzo mało ważne...

    No i jak się spotkają 2 osoby, z których jedna jest nakręcona non-stop... a dla drugiej seks jest mało ważny (naprawdę, są takie osoby) ... no to jest to jakaś tam trudność - do przerobienia i do przeżycia... przy dobrej komunikacji i dobrej woli obu stron...

    Pytanie, czy ów seks powinien być w ogóle największą i najwyższą wartością w życiu - wg. mnie nie - i dla mnie nie jest... ale czytając wiele wpisów przekonuje się, że ludzie zaczynają traktować seks jako fundament... np. małżeństwa... - no to powodzenia - równie dobrze mogłyby te osoby jako fundament potraktować właśnie ową zupę... - czyli np: "dobra zupa receptą na udany związek" ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 03 kwietnia 2018 - 19:00
    ~Gerwazy napisał:
    Chłopie .... Baba dała ci szlaban na ruchanie.....?????.. To jestes głupszy od najgłupszego Osła ... Ty głupi rogaczu.... Baba ma dac Mężowi zupy i dupy a jak nie to kopa w dupę i niech idzie do bolca ..


    Gerwazy - hmmm... no to bardzo niewiele oczekujesz od swojej partnerki... no cóż... widocznie jesteś na takim etapie rozwoju, że cenisz najwyżej wciąż zaspokojenie potrzeb fizjologicznych ;)

    Swoja drogą, jak każda kobieta która była z Tobą, w końcu dostaje kopa i "idzie do bolca" jak to napisałeś... no to kto jak Ty w ogóle jesteś wstanie z takimi wielkimi rogami funkcjonować, skoro wszystkie Twoje eks-kobiety korzystają obecnie z innych "bolców" :P ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Koteczek
    ~Koteczek
    Napisane 03 kwietnia 2018 - 23:28
    Hi hi hi...Podejrzewam, że rogi Gerwazego nie mieszczą się w drzwiach ;);););););););)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Aniołek
    ~Aniołek
    Napisane 04 kwietnia 2018 - 15:46
    ~sparrow napisał:

    (...) jak kobieta napisze o "głębi przekazu" to owa głębia oznacza, że oczekuje ona miłości... nic bardziej błędnego. Nie wiem czy autorka słów się ze mną zgodzi, ale głębia dla mnie to coś więcej, co daje obcowanie cielesne z facetem...


    Sparrow piękny nick :-) kojarzy mi się z takim baaardzo smutnym, ale przepieknym utworkiem Tom Odell "Sparrow" znasz? Jeśli nie to posłuchaj :-)
    Co do treści to myślę, że wyjaśniłam wcześniej co rozumiem przez głębię przekazu między dwojgiem kochających się ludzi.

    Seks jest ważny, ale jak dla mnie przereklamowany, nie zdajemy sobie chyba nawet sprawy jak bardzo przereklamowany. Ciągle słyszymy, że powinniśmy się kochać tyle i tyle i tak długo i tak często i jak nie ma seksu to jest depresja i ble ble ble. Ok, seks jest ważny, ale czy na tyle ważny, że wiele osób podporządkowuje jemu całe swoje życie???
    Gdy ktoś napisze, że dla niego wrażenia techniczno-artystyczne to za mało to natychmiast zostaje odpowiednio oceniony.
    Co ciekawe i Robert i Diabełek - faceci, z którymi miałam przyjemność prowadzić bardzo interesującą wymianę zdań na tym forum, doskonale rozumieją, że nie wszystkich ludzi satysfakcjonują tylko fajerwerki, bo każdy jest inny.

    Sparrow,
    Rozmowa, porozumienie itp. to jak dla mnie oczywista oczywistość ale to nie jest głębia przekazu. Dla mnie to jedność ciał i dusz, gdy On jest Mną a Ja Nim. Wiem tylko, że bez miłości się po prostu nie da.
    Naiwność? Być może. Jeśli tak to w pełni świadoma :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Żuber
    ~Żuber
    Napisane 06 kwietnia 2018 - 08:17
    ~Aniołek napisał:


    Seks jest ważny, ale jak dla mnie przereklamowany

    Dla mnie to jedność ciał i dusz, gdy On jest Mną a Ja Nim. Wiem tylko, że bez miłości się po prostu nie da.
    Naiwność? Być może. Jeśli tak to w pełni świadoma :-)



    Sorry Aniołek jak dla mnie to seks jest spoko i może być fajnie bez miłości. Ok, może faktycznie bombardują nas informacjami zrób tak i tak, weź tabletkę... ale Twoje podejście jest dziecinne Żabcia ;-), sorry...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty