Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Moja żona nie chce seksu

Rozpoczęte przez ~Marek, 14 mar 2016
  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 06 marca 2018 - 11:27
    ~Najgłupsze napisał:

    No i dzieci... załóżmy Xman że masz dzieci? Chcesz, żeby poszły w ślady rozwiedzionych rodziców? Nie układa się, to walić to... - powiedz dzieciom, że mamusia się zepsuła... zwal na nią... Ty jesteś super - ona winna... - Tyś ideał :D - powiedz, że mamusiu cycuszki nieco zwiędły... że pupcia już nie taka, że mamusia robi awantury "o nic" ... i że tatuś woli dać drapaka do innej, nowej chętnej, bo dobre dymanko to dla tatusia wartość nadrzędna... więc sorry kochane dzieciaczki - tatuś umywa ręce... tatuś się pomylił - tatuś daje nogę... tatuś narobił tyle gówna, że już się w nim topi, wiec daje nogę z tego szamba, w którym niestety mamusia z Wami dziateczki kochane musi trochę popływać.


    Wiesz... a ja tak sobie to czytam i zastanawiam się, czy nie jesteś czasem feministką, bo to by wiele tłumaczyło.
    Wyobraź sobie, że tak tatuś narobił gówna, jak i mamusia. A teraz chcący to uprzątnąć i nie pływać w nim, potrzebna jest dobra wola i rzeczywista chęć do działania z OBU stron. Tak dla tatusia dymanko jest ważne, jak dla mamuśki jakieś bliżej nieokreślone 'coś', będące powodem tych awantur 'o nic'. Zapewniam Cię, że nie sama pupcia, czy cycuszki są powodem, że facet się rozgląda za inną. To raczej brak docenienia ze strony partnerki, brak ciepła w domu, empatii i zwykłego zrozumienia. Pewnie, że po stronie tatusia też często leży przyczyna dlaczego tak się w głowie mamuśki stało, ale gdy on wykazuje chęć i się zaczyna przykładać, żeby poprawić nadszarpnięte relacje, ona powinna też ze swej strony coś zrobić, czy dać, a nie tylko brać i jeszcze szydzić z tatuśka z psiapsiółkami. Zrozum to raz na zawsze: facet w związku potrzebuje być doceniony, a jego wysiłki zauważone. O tym kobieta, której zależy na facecie, MUSI trąbić, bo jak nie..., to on sobie poradzi bez niej - ona tak naprawdę, gdy nie spełnia się jako kochająca żona, jest dla niego jedynie ciężarem, bo facet co do życia jest o wiele mniej wymagający i na wiele rzeczy może z powodzeniem przymknąć oko. Sam sobie świetnie poradzi. Ona... kiedy chce czerpać przyjemność i korzyści z bycia w związku z facetem, musi wnieść to, co go przy niej zatrzyma i nie chodzi wcale o super dymanie - jak to sarkastycznie określasz. Dymanie jest dopełnieniem dobrej atmosfery - tak tak... dla faceta też ;-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 06 marca 2018 - 11:53
    ~Robert1971 napisał:
    ~Najgłupsze napisał:

    ... a ja tak sobie to czytam i zastanawiam się, czy nie jesteś czasem feministką, bo to by wiele tłumaczyło.


    Widać, że nie czytasz od początku - bo być wiedział, że ja jestem "ON" ;) - więc raczej ciężko mi być feministką, ale ok.

    Robert1971 - ok no to pochwal się, jak sobie świetnie poradziłeś - dzieci zostały z mamusią, Ty pewnie płacisz alimenty, a mamuśkę dyma pewnie jakiś samiec alfa. Wybacz że tak brutalnie, ale tak to zwykle wygląda w polskich realiach.

    Ale żeby nie było, że ja znów taka feministka :).

    Oczywiście, że gówno zwykle robione jest przez obie strony. I smutne jest to, że później przebudza się jedna strona, jak druga ma już wszystko głęboko gdzieś... i zaangażowała się w nowego partnera / nową partnerkę.

    Więc nie jest tak, że ja jestem cięty na facetów - nie - szczerze? to bardziej jestem cięty na babeczki... bo one jak się okazują, częściej myślą macicą niż można by przypuszczać.

    I smutne jest to, że wpuszczają do własnego gniazda obcego samca, zamiast próbować się samej zmienić... i naprawić relację... fundują dzieciom "nowego" tatusia, którego to dzieci szczerze nienawidzą... no ale cóż - to jest ICH droga do ICH SZCZĘŚCIA... tja... ;) :D

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 06 marca 2018 - 12:21
    ~Najgłupsze napisał:
    no to pochwal się, jak sobie świetnie poradziłeś - dzieci zostały z mamusią, Ty pewnie płacisz alimenty, a mamuśkę dyma pewnie ...

    A no wygląda i wcale tak nie musiało być, bo chciałem, żeby było zupełnie inaczej, ale... ona zaczęła robić dziadostwo po rozwodzie i tym sposobem została z dzieciakami sama... No nie będę się tu powtarzał, bo dość dokładnie się porozpisywałem w innym wątku :-).
    I gdybyś z kolei Ty - kolego - poczytał od tzw. początku, to też byś wiedział, że mamuśki nie dyma żaden samiec alfa... ona uznała, że jest lesbijką po ok 18 latach małżeństwa.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 06 marca 2018 - 12:41
    ~Robert1971 napisał:
    - że jest lesbijką po ok 18 latach małżeństwa.


    A to w sumie chyba lepiej... ja bym chyba był mniej zazdrosny o lesbijkę, niż o samca alfa ;) ...

    No a jak u Ciebie? Masz nową partnerkę? "Nowe" dzieci? czy dałeś sobie spokój z tym wszystkim i cieszysz się odzyskaną wolnością? :D ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 06 marca 2018 - 12:49
    :-)...
    Nie, nie cieszę się wolnością, a raczej cieszę się, że udało mi się jakoś w miarę miękko wylądować po tym wszystkim.
    Partnerkę mam, bo jakoś głupio by mi się mieszkało samemu - mam taki okres w życiu za sobą kiedy mieszkałem sam i... nie wspominam tego najlepiej. Chyba nie jestem stworzony do samotności :-)... Zawsze to raźniej kiedy masz do kogo gębę otworzyć w domu. Jakoś sobie radzę. Dzieciaki u starej, ale i z nimi się cały czas kontaktuję i bywam. Ot proza życia. Świat raz się wali, raz odbudowuje i jakoś to leci ;-).

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 06 marca 2018 - 13:00
    ~Robert1971 napisał:
    . Ot proza życia. Świat raz się wali, raz odbudowuje i jakoś to leci ;-).


    Fajnie i tak, że próbowałeś - że walczyłeś, że próbowałeś się zmieniać. To ważne.

    I super że masz kontakt z dzieciakami - one potrzebują taty :).

    A eks- żona jest z tą swoją partnerką? Czy raczej sama? Bo jak z partnerką, to "szczytem odegrania się" byłoby uwiedzenie jej partnerki :P ;)))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 06 marca 2018 - 13:00
    ~Robert1971 napisał:
    . Ot proza życia. Świat raz się wali, raz odbudowuje i jakoś to leci ;-).


    Fajnie i tak, że próbowałeś - że walczyłeś, że próbowałeś się zmieniać. To ważne.

    I super że masz kontakt z dzieciakami - one potrzebują taty :).

    A eks- żona jest z tą swoją partnerką? Czy raczej sama? Bo jak z partnerką, to "szczytem odegrania się" byłoby uwiedzenie jej partnerki :P ;)))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 06 marca 2018 - 13:20
    Sama...
    Lesbijki nie uwiedziesz. Ona czuje wstręt do kontaktów z facetam. Wiesz co mi kiedyś moja stara powiedziała...?
    Że seks ze mną to tak, jakby uprawiała go z przedstawicielem innego gatunku... no poczułem się jak pies. Ona wyszła za mąż, bo tak nakazywały kanony i otoczenie, dzieci urodziła, trochę odchowała, a raczej razem je odchowaliśmy. Teraz to już nastolatki. Około czterdziestki doszła do wniosku, że nie da rady dłużej ze mną żyć i... musieliśmy się rozstać. Nie będę się teraz powtarzał - jak chcesz, to sobie poczytaj co było pod nickiem Robert1971 i chyba rob1971. Dość dokładnie tam się opisałem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 06 marca 2018 - 13:43
    No to nieźle wtopiłeś... kurcze. Czyli co? Skoro lesba, to byłeś jej pierwszym? No to chociaż o tyle fajnie...

    Nie no, to moja to normalna... lubi to robić z facetami ;) - ale mąż ten sam ciągle... to wiesz... ile można - nawet najlepsza zupa może się przejeść :P... w sumie tak z punktu widzenia natury, to akurat zrozumiałe... że mamy dymać się z jak największą liczbą partnerów i jak najszczerzej przekazywać swój materiał genetyczny...

    Tylko czy naprawdę tak mało osób jest w stanie opanować swoje pierwotne instynkty?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Aniołek
    ~Aniołek
    Napisane 06 marca 2018 - 14:31
    Zostałam wywołana do tablicy przez Najgłupsze :-)
    Uwaga pokazuję Twoją głupotę cyt.:

    1. "Trudno się pochylić nad własnymi słabościami, co? Xman - trudno przed sobą przyznać, że jest się tak nijakim, takim ciamandą... że własna żona już Tobą wymiotuje... że ma Cie dosyć... nie? Pewnie, lepiej wziąć inną... w końcu minie trochę czasu zanim ta "nowa" się zorientuje jaki jesteś naprawdę :D :P :D ..."


    2. "No i dzieci... załóżmy Xman że masz dzieci? Chcesz, żeby poszły w ślady rozwiedzionych rodziców? Nie układa się, to walić to... "

    Chciałam Cię zapytać Najgłupsze kto dał Tobie prawo do osądzania kogokolwiek w taki sposób? To beznadziejnie głupie. Nie uważasz, że każdy człowiek to inna historia? Naprawdę nie rozumiesz czy tylko udajesz że nie rozumiesz na potrzeby tej wymiany zdań, że czasami odchodząc od kogoś stajesz w PRAWDZIE i SZCZEROŚCI. Naprawdę uważasz, że osoby, które zdecydowały się na zakończenie jednego związku i zawarcie nowego są przez sam fakt "niedotrzymania przysięgi" beznadziejne? gorsze? Po co to piętnowanie? w jakim celu to robisz? Czy może samemu czegoś Ci brakuje? Czegoś żałujesz? Bardzo łatwo jest udzielać wskazówek i pisać bzdety nie we własnej sprawie.
    Głupotą jest sprowadzanie tych wszystkich ludzi do wspólnego mianownika... to właśnie starasz się robić i to absolutnie mi się nie podoba, bo nie masz prawa obrażać innych ludzi i dzielić ich na lepszych i gorszych.
    Najgorsze jest to, że Ty tego nie rozumiesz.
    I jeszcze do Roberta:
    ABSOLUTNIE NIE MUSISZ NIKOMU TŁUMACZYĆ DLACZEGO STAŁO SIĘ TAK JAK SIĘ STAŁO. TO TWOJE ŻYCIE, ZA KTÓRE ODPOWIADASZ. PODZIWIAM CIĘ ZA ODWAGĘ I SZCZEROŚĆ PRZED SAMYM SOBĄ.

    Seks, A WŁAŚCIWIE BLISKOŚĆ FIZYCZNA jest bardzo ważnym elementem spająjącym każdy związek. Nie ma się czego wstydzić, że chcemy się kochać fizycznie. Nie o samo "dupczenie" jednak chodzi Panowie, bo o to dziś w dobie internetu jest przecież najprościej I WASZYM ŻONOM/PARTNERKOM NIE O DUPCZENIE CHODZI. Chodzi o to by czerpać radość z bliskości, pragnienia, przynależności, spełnienia. Chodzi o to by się trochę bardziej postarać, by się nie gniewać na siebie tak dla zasady czasem...By mówić sobie nawzajem o swoich potrzebach... by nie robić tego z niechęcią, wreszcie, BY WSŁUCHIWAĆ SIĘ W SIEBIE NAWZAJEM.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Real woman
    ~Real woman
    Napisane 06 marca 2018 - 21:19
    Drogi Najgłupsze właściwie nie powinnam odpisywać na prowokujące treści osobie, która wie lepiej co ktoś rozumie przez stwierdzenie: Życie mija czy czas ucieka...
    Nie rozumiesz Najgłupsze podstawowej prawdy: Każdy człowiek jest inny i czego innego potrzebuje do szczęścia. Dlatego głupotą człowieka jest wzorowanie się na innych, gdyż może się okazać, że w ten sposób przeżyje on nie swoje życie. Tylko to miałam na myśli twierdząc że życie mija a co Tobie nie mija? Sztuką jest wiedzieć kim się jest i podejmować takie decyzje które są zgodne z tym co w naszym ŚRODKU. Nie jest moim celem gonitwa za wiatrem w postaci kolejnych kochanków/ samców alfa czy beta pomimo faktu, że kolejka najcześciej żonatych i zdołowanych przez życie/zonę/matkę/etc. stoi... Oj Najgłupsze jakże mało wiesz o życiu... :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Real woman
    ~Real woman
    Napisane 06 marca 2018 - 21:21
    Serdeczne pozdrowienia dla Aniołka, Roberta i Kowala

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 06 marca 2018 - 21:53
    Oho... odezwały się panie... znaczy zabolało :) znaczy że coś z prawdy w tym było... :D

    Drogie Panie - ja te posty piszę głównie dla siebie :) Zamiast Xman - trzeba wstawić "Najgłupsze" ... to siebie oceniam i siebie motywuję.

    Ja po prostu lubię dotrzymywać słowa - a że czasem trudno, wiec sam siebie czasem muszę zmotywować czy upomnieć czy skarcić.

    Nie rozumiem co ma odchodzenie od kogoś ze stawaniem w prawdzie i szczerości. Jakaż to niby prawda i szczerość? Fakty są takie, że szczerze komuś coś przysięgałaś. W czym niby stajesz? Stajesz (w sumie to stoisz) w gównie po uszy... i chcesz z niego uciec, wydostać się za wszelką cenę i masz jeszcze czelność tę ucieczkę nazywać "stawaniem w prawdzie i szczerości".

    I właśnie piszę, we własnej sprawie - bo stoję w gównie po uszy, ale z niego nie uciekam... może od razu gówna w wino nie przemienię... ale chociaż spróbuję.

    I jasne, że mi bardzo wiele brakuje... inaczej nie byłbym tu gdzie jestem. I jeśli obrażam kogokolwiek, to sam siebie i mam do tego święte prawo :)

    Ale miło, że tak się ujęłaś za Robertem... taka trochę mamuśka... matka teresa ... ;) - a chłop sobie świetnie poradził :) więc naprawdę zbędna mu Twoja troska ;)

    Mówisz... że seks (bliskość fizyczna) jest tak bardzo ważna - spanie i jedzenie również jest ważne - ot instynkty.

    Z jednym się zgodzę w 100% co piszesz.
    "Chodzi o to by się trochę bardziej postarać" - otóż to - o tym właśnie staram się pisać - głównie do siebie.

    Real woman - a co Ciebie boli? Bo miotasz się straszliwie - czemu sobie nie potrafisz wybaczyć / zaufać?

    Skoro próbujesz się dowartościować kolejką, która do Ciebie stoi... to znaczy że strasznie niskie owo poczucie własnej wartości... - dodatkowo wspominasz, że mało wiem o życiu -... kolejna próba "ja lepsza, Ty gorszy... " ;) :D ...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Aniołek
    ~Aniołek
    Napisane 06 marca 2018 - 23:27
    Najgłupsze powiedz mi proszę po co Tobie to całe samobiczowanie? Uważasz, że to najmądrzejsze co możesz zrobić?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 07 marca 2018 - 07:14
    ~Aniołek napisał:
    Najgłupsze powiedz mi proszę po co Tobie to całe samobiczowanie? Uważasz, że to najmądrzejsze co możesz zrobić?


    Ale ja wcale nie uważam tego za "samobiczowanie".

    Ot - zauważam własne słabości i tyle. Bez tego ciężko o jakąś pracę nad sobą, o jakiś rozwój.

    Jasne, można "spocząć na laurach" i upatrywać problemów "na zewnątrz"... ja staram się stać lepszą wersją siebie i tyle.

    Własnym egoizmem i zaniedbaniem przyczyniłem się do dość niefajnych rzeczy... żeby to "poetycko" nazwać... nasrałem co najmniej 50% gówna w którym stoję ;) ... więc czas to posprzątać :) - albo przynajmniej zacząć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Izka
    ~Izka
    Napisane 07 marca 2018 - 07:32
    To dobrze wróży dla twojego przyszłego związku, dla obecnego niestety już nie. Zwyczajnie nie wszystko i nie zawsze da się naprawić, nie każdy może żyć z każdym. Jeśli ktoś poszedł już w inną stronę, emocjonalnie lub fizycznie, to najrozsądniej jest przyjąć ten fakt do wiadomości i poukładać sprawy od nowa.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Najgłupsze
    ~Najgłupsze
    Napisane 07 marca 2018 - 07:46
    ~Izka napisał:
    To dobrze wróży dla twojego przyszłego związku, dla obecnego niestety już nie.


    Nie wiem Izka. Moja żona już poszła sobie... na chwilę, ale wróciła - i chce naprawiać - moje ego najchętniej uniosłoby się dumą, odwróciło na pięcie, wystawiło walizki i pokazało - "tam są drzwi".

    Więc sam siebie staram się przekonać, że może jednak warto. Głównie dla siebie - dla dotrzymania swoich zobowiązań - dla dotrzymania własnego słowa.

    Czy się uda? Nie wiem, ale trochę w tym gównie popracuje.

    To praca głównie dla mnie i dla moich dzieci. Żeby pokazać, że jak się nasra, to warto posprzątać po sobie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 07 marca 2018 - 08:22
    ~Najgłupsze napisał:
    Żeby pokazać, że jak się nasra, to warto posprzątać po sobie...


    Ja tam myślę, że sprzątanie po sobie, to nie tylko dla pokazania służy ;-)... Najgorsze, co można zrobić, to nasrać i czekać aż ktoś to sprzątnie za nas...

    A tak na poważnie, wydaje mi się, że skoro ona wróciła i chce naprawiać, to warto. Z nową też byś musiał pewne szlaki poprzecierać i od nowa budować, łatwiej i prościej budować z tego co jeszcze zostało, niż wszystko od zera. Istnieje też szansa, że zwyczajnie się dziewczę sparzyło i zmądrzało, może lepiej doceni to, co ma i przestanie szukać na lewo i prawo, bo to zawsze można niepomiernie wtopić. ;-) Może się właśnie o tym przekonała na własnej skórze - w sensie dosłownym...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Aniołek
    ~Aniołek
    Napisane 07 marca 2018 - 08:24
    Jeśli jest wola obu stron to oczywiście, że najlepsze co możesz zrobić to spróbować odbudować to co było. Czasami jednak trzeba przyjąć do wiadomości, że druga strona ma inny pomysł na dalsze życie i wówczas dobrze jest stanąć w prawdzie i szczerości przed samym sobą. Tak jak wcześniej napisałam Najgłupsze każdy człowiek to inna historia.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Uwaga
    ~Uwaga
    Napisane 07 marca 2018 - 10:14
    Najgłupsze a może to właśnie Ty najbardziej się miotasz, walczysz sam ze sobą, bijesz się z myślami? Może jedyne co Tobie zostało to Twoja przysięga? Może "Real woman" to szczęśliwa żona matka i kochanka, która nie może się nadziwić otaczającemu ją światu? Skąd wiesz, że tak nie jest?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook