Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Miłość po 40-tce?

Rozpoczęte przez ~Janek, 19 lip 2012
  • ~Janek
    ~Janek
    Napisane 19 lipca 2012 - 11:12
    Czy możliwa jest prawdziwa miłość po 40-tce? Tak, wiem, zaraz powiecie, że można się zakochac w każdym wieku, ale mi się wydaje że to pusty frazes.
    Zakochujemy się tak na prawdę tylko za młodu, kiedy jeszcze oczekiwania względem partneki nie sa tak sprecyzowane, kiedy każda kobieta zachwyca.
    A im czlowiek starszy, tym większe wymagania, tym bardziej realnie patrzy na tę potencjalną partnerkę i myśli: czy będzie zrzędzić, czy jest zaradna, jak się będzie starzeć i czy dobrze gotuje.
    Mam wrażenie, że nasze związki w dojrzałym wieku sa już efektem bardziej wyrachowania niż uczucia...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~46
    ~46
    Napisane 20 lipca 2012 - 09:19
    Zdziwiłbyś się. Można się zakochać i to bez wyrachowania, na zabój, podobnie jak we wczesnej młodości. Mnie to właśnie spotkało. Narastało przez parę lat, żadne "pierwsze wejrzenie". Do tego jest to kobieta, której żałuję, że nie spotkałem 20-parę lat temu. Pasujemy do siebie idealnie, oboje tak uważamy - i mamy trochę za dużo lat, by w tej kwestii się mylić. Nasze uczucie wciąż rośnie. Problem w tym, że oboje jesteśmy w związkach małżeńskich.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kominiarka
    ~kominiarka
    Napisane 21 lipca 2012 - 17:37
    To w sumie smutne, że to taka niespełniona miłość. Ale moze, gdybyście byli wolni, wcale nie ciągnęło by was tak do siebie? Bo może właśnie w obliczy realnej możliwości bycia ze sobą pojawiłyby się znaki zapytania o których mówi Janek?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~46
    ~46
    Napisane 22 lipca 2012 - 21:20
    Gdybyśmy byli wolni? Nie mielibyśmy żadnych wątpliwości ani chwil zawahania, czy być ze sobą. Trochę trudno to wytłumaczyć, gdy po prostu się wie, że lepiej nie da się trafić. Nie szukaliśmy miłości - ona sama przyszła do nas. Widujemy się raz na wiele miesięcy - i to zwykle w towarzystwie naszych połówek. Serca wyrywają się wtedy z piersi, oczy mówią tysiące słów. Ale nie mamy pomysłu na "co dalej". Jednak nie chcemy i nie potrafimy zrezygnować z tego, co już mamy, tylko z powodu okoliczności i przeszkód. One są olbrzymie. Ale to, co nas łączy, jest zbyt mocne i zbyt piękne.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Zyga
    ~Zyga
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 17:58
    Bardzo fajnym rozwiązaniem są wieczorki taneczne dla ludzi w wieku po 40-tce. Nie dośc że można się pobawić przy muzyce z lat 70-tych i 80-tych to jeszcze można spotkac miłe Panie, zaprosić do tańca i zakochać się jak za młodu :-)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~ekspert
    ~ekspert
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 17:59
    ~46 napisał:
    Gdybyśmy byli wolni? Nie mielibyśmy żadnych wątpliwości ani chwil zawahania, czy być ze sobą. Trochę trudno to wytłumaczyć, gdy po prostu się wie, że lepiej nie da się trafić. Nie szukaliśmy miłości - ona sama przyszła do nas. Widujemy się raz na wiele miesięcy - i to zwykle w towarzystwie naszych połówek. Serca wyrywają się wtedy z piersi, oczy mówią tysiące słów. Ale nie mamy pomysłu na "co dalej". Jednak nie chcemy i nie potrafimy zrezygnować z tego, co już mamy, tylko z powodu okoliczności i przeszkód. One są olbrzymie. Ale to, co nas łączy, jest zbyt mocne i zbyt piękne.


    jak nie chcesz/nie potrafisz zrezygnowac z tego, w czym tkwisz, to znaczy, ZE JEDNAK NIE KOCHASZ

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~R.......
    ~R.......
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 18:08
    Oczywiście że jest możliwa taka miłość po 40, wiem bo taką przeżyłem, niestety tak jak u przedmówcy jest problem bo obydwoje jesteśmy w związkach małżeńskich i nie możemy rozbijać naszych rodzin. W pewnym momencie był taki plan ale pewne sprawy to pokrzyżowały a później trochę oprzytomnieliśmy i jednak nie można niszczyć czyjegoś życia i trzeba się pogodzić z tym że nie będzie to do końca spełniona miłość. Ale gdy się widzimy to serce tak wali jak by człowiek miał 20 lat i jest tylko smutek że to wcześniej nas nie spotkało. Wspaniałe uczucie.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~R.......
    ~R.......
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 18:20
    do Ekspert..........jak nie chcesz/nie potrafisz zrezygnowac z tego, w czym tkwisz, to znaczy, ZE JEDNAK NIE KOCHASZ
    Nie zgodzę się z Tobą, może nie wiesz jak to jest to nie chodzi o to czy chcesz czy nie lub czy nie potrafisz.......chodzi o to że są rodziny, dzieci.....przede wszystkim one już nie chodzi o samego partnera w małżeństwie ale właśnie o dzieci, nie ma człowiek serca żeby im rozwalić życie, owszem są tacy co na to nie patrzą znam takie przykłady......ale no niestety nie można ot tak wywracać im świat do góry nogami. Gdybyśmy byli wolni....tak jak to też powiedział przedmówca nie wahał by się człowiek ani chwili bo to jest ta osoba na którą się czekało całe życie ale los ją postawił przed nami w takim momencie........ironia losu ?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ja
    ~Ja
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 18:22
    ~R....... napisał:
    Oczywiście że jest możliwa taka miłość po 40, wiem bo taką przeżyłem, niestety tak jak u przedmówcy jest problem bo obydwoje jesteśmy w związkach małżeńskich i nie możemy rozbijać naszych rodzin. W pewnym momencie był taki plan ale pewne sprawy to pokrzyżowały a później trochę oprzytomnieliśmy i jednak nie można niszczyć czyjegoś życia i trzeba się pogodzić z tym że nie będzie to do końca spełniona miłość. Ale gdy się widzimy to serce tak wali jak by człowiek miał 20 lat i jest tylko smutek że to wcześniej nas nie spotkało. Wspaniałe uczucie.


    Właśnie - otóż to. Ja nie mam co prawda jeszcze 40-tki ale się zbliżam. Powiem wam, że w tym roku zakochałem się na zabój - i to w koleżance z pracy, którą znam od kilku lat, jednak dopiero od kilku miesięcy dosłownie mnie olśniła. Przez kilka miesięcy ciągle o niej myślałem, ciągle zastanawiałem się co to zrobić żeby mnie zauważyła i chyba w końcu zauważyła, jakieś fluidy się pojawiły, ale czym bardziej chciałem coś konkretnego w tym kierunku zrobić, tym bardziej narastało we mnie przeczucie że jednak tego robić nie powinienem. Ja żonaty od 14 lat, Ona mężatka od 12 lat. Oboje mamy po dwójce dzieci i swoje drugie prawowite połówki. Długo coś wisiało w powietrzu, ale stwierdziłem że nie mogę i nie chcę rozwalać jej rodzinnego życia, choć czułem że gdybym się odważył otwarcie jej o tym powiedzieć, pewnie coś by z tego wyszło. Powiem tyle - człowiek doświadczony znacznie bardziej zakochuje się niż 20 letni młokos i znacznie bardziej to przeżywa ( zwłaszcza że moja znajoma jest naprawdę przepiękną kobietą, jaką rzadko można spotkać). Ale trzeba mieć zdrowy rozsądek i nad własne żądze i pragnienia trzeba zawsze przełożyć także inne uwarunkowania. Ja zostawiłem tą miłość dla siebie. Pewnie zawszę będę ją kochał, ale zostawiam to dla siebie. Powiem wam szczerze, że nawet powiedziałem o swoim uczuciu mojej żonie. Postanowiłem tego nie ukrywać. Żona przyjęła to tak jak zwykle może przyjąć to kobieta, czyli rozpłakała się, ale postanowiła zawalczyć o mnie. A ja to doceniłem.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 19:20
    ...powinnam chyba Tobie trochę współczuć @Ja.....ale ;>....." wiesz , kocham się od kilku m-cy w koleżance z pracy, z Tobą Żabciu bzykam się z "urzędu".;p finezja ;p;p....jeśli zdarzy się ,że którego dnia wrócisz do ......pustego domu....to koniecznie pomyśl o koleżance z pracy :):)...,ale życzę Wam Wszystkiego Naj :):).....wiem , wiem drodzy Koledzy....teraz mnie zagryziecie;p.....te perwersje;);)...pozdrawiam Szaleńców;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ja
    ~Ja
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 19:41
    ~_zołza_ napisał:
    ...powinnam chyba Tobie trochę współczuć @Ja.....ale ;>....." wiesz , kocham się od kilku m-cy w koleżance z pracy, z Tobą Żabciu bzykam się z "urzędu".;p finezja ;p;p....jeśli zdarzy się ,że którego dnia wrócisz do ......pustego domu....to koniecznie pomyśl o koleżance z pracy :):)...,ale życzę Wam Wszystkiego Naj :):).....wiem , wiem drodzy Koledzy....teraz mnie zagryziecie;p.....te perwersje;);)...pozdrawiam Szaleńców;)


    Chyba źle odczytałaś mój post. Nie bzykam się z nikim poza swoją żoną. Napisałem o miłości a nie o bzykaniu. Napisałem o uczuciu, ale niestety takie fizie jak ty, pewne rzeczy sprowadzają do tzw "bzykania". To naprawdę żenujące...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~46
    ~46
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 20:07
    ~ekspert napisał:

    jak nie chcesz/nie potrafisz zrezygnowac z tego, w czym tkwisz, to znaczy, ZE JEDNAK NIE KOCHASZ

    Albo krótko żyjesz i nie masz pojęcia, jak życie potrafi być skomplikowane, albo masz strasznie uproszczone widzenie świata. Tylko się nie obrażaj. Ale takie postawienie sprawy, jak to zrobiłeś, trudno mi inaczej ocenić.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 20:08
    @Ja....napisałam .."w koleżance , a nie z koleżanką"...czytaj dokładnie:)..."Nie bzykam się z nikim poza swoją żoną. Napisałem o miłości a nie o bzykaniu. "....oczywiście,że żenujące :)....ech, to gdzie ta miłość do żony?? bo kochasz przecież koleżankę :)
    @Ja....przeczytaj dokładnie ,zanim wystawisz "ząbki" :) ...ups;p

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ja
    ~Ja
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 21:13
    ~_zołza_ napisał:
    @Ja....napisałam .."w koleżance , a nie z koleżanką"...czytaj dokładnie:)..."Nie bzykam się z nikim poza swoją żoną. Napisałem o miłości a nie o bzykaniu. "....oczywiście,że żenujące :)....ech, to gdzie ta miłość do żony?? bo kochasz przecież koleżankę :)
    @Ja....przeczytaj dokładnie ,zanim wystawisz "ząbki" :) ...ups;p

    zołza ja naprawdę nie jestem kaszalotem ani nie mam imienia na A :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 21:15
    @ Ja...ależ nikt tak nie twierdzi :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ja
    ~Ja
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 21:18
    ~_zołza_ napisał:
    @ Ja...ależ nikt tak nie twierdzi :)


    rozumiem, ale 2 użyte ważne frazy w 2 różnych postach mówią wszystko :). Tak więc nie ma możliwości żebyśmy się nie znali :) Nie wierzę w zbiegi okoliczności :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Ja
    ~Ja
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 21:19
    ~Ja napisał:
    ~_zołza_ napisał:
    @ Ja...ależ nikt tak nie twierdzi :)


    rozumiem, ale 2 użyte ważne frazy w 2 różnych postach mówią wszystko :). Tak więc nie ma możliwości żebyśmy się nie znali :) Nie wierzę w zbiegi okoliczności :)


    Warszawa ;) ehh,

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~_zołza_
    ~_zołza_
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 22:53
    @ Ja...możesz spać spokojnie, nie znamy się:)...a co z tą Warszawą? bo chyba zgubiłam wątek..;p;p;p

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~eM
    ~eM
    Napisane 11 sierpnia 2012 - 23:12
    o jakiej mówisz miłości ??? bedąc z kobietą której nie kochasz !!!...Miłość musi spełniać 3 warunki :zaufanie(1) ,które budzi szacunek(2) i dalej pozwala na intymną więż(3)...myślę ,że w Twoim pragnieniu czegoś innego niz masz nie ma miłości -jest złudzenie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~czarownica
    ~czarownica
    Napisane 14 sierpnia 2012 - 08:52
    O czym wy ludzie mówicie?Jaka milość, skoro ważniejsze dla was to, co posiadacie, czego się dorobiliście....To ma być miłość?Jeśli naprawdę kogoś kochasz, to chcesz z nim być, bez względu na okolicznosci, trudności, przeszkody....Pokochałam po 40-tce.I nie wystraszyłam się kłopotów....I kocham nadal, choć ON wybrał dorobek.Kocham, bo kocha się człowieka, nie wobec niego oczekiwania...Niedobrze się robi, czytając takie teksty.Hipokryzja,konformizm....Gratuluję udanego życia!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1 2 3 4 5 6 7
Strona 1 z 7
następna
Strona 1 z 7 następna

Gorące tematy

facebook