Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Podsumuj 40

Tak samo siuraka wiem po 40, jak i po 15...

Rozpoczęte przez ~Sinuhe, 13 sty 2019
  • ~Sinuhe
    ~Sinuhe
    Napisane 13 stycznia 2019 - 00:28
    Mam po 40. Nic nowego, co? Jak i reszta...
    Ja piernicze po tej 40 (42 skończone) mam wrażenie, że w głębi ducha tak samo niewiele wiem, co w wieku nastoletnim. Tyle, że teraz zdaję sobie z tego sprawę i mam wrażenie, że czasu zostało niewiele.
    Jak to wielu w tym kraju DDA. Miałem 8 lat, jak przyszli milicjanci i zakomunikowali, że mój papa się powiesił. Pamiętam tego pijaczka, jak lał mamę, jak zataczał się po wsi z jakimiś lujami.
    Od jakoś 16, czy 17 roku życia 10-letnia depresja (wtedy mi się wydawało, że to ok. 10 lat - na dziś ok. 25). Na koniec akcji (to był chyba 2003)("związek" z babskiem pierdykniętym do bólu. Zeusie, jak kto ma ochotę na panią po przejściach, z przeszłością, poranioną, to niech się dobrze zastanowi, czy ma siły na to.
    O dziecka jakieś dziwactwa z samopoczuciem - mrowienia, drętwienia, pamięć, koncentracja. W 2014 badania... Albo stwardnienie rozsiane, albo wieloletnia infekcja, albo choroba reumatyczna. dziury w mózgu, stan zapalny w PMR, prążki oligoklonalne. Specjalisty nic nie wiedzą. Na dziś wciąż coś. Bóle mieśni, wahania nastroju. Mam brać kredyt, kupić dom. I co? Pakować się. Jest żona, dwójka dzieci i antydepresanty. Kiedyś myślałem, że przynajmniej IQ coś pomoże a to tylko zdolność do rozwiązywania testów na IQ. Nie wierzę w nic, nie mam złudzeń, marzeń, dążeń. Tylko wrażenie, że trzeba dowegetować, że nic się nie zmieni, niczego nie osiągnę. Że jestem tylko jakimś szarakiem bez znaczenia na tle lepszych ode mnie. mam wrażenie, że niczego ciekawego nie wiem, nie mam nic do powiedzenia, że coś mnie zablokowało, albo nic we mnie nigdy nie było poza złudzeniami. Czuję się głupkiem, zerem, przegranym, kimś mogącym tylko przeżuwać i przezywać klęski... Nie mam pojęcia, kim jestem, czego chcę, co robić, czym się zająć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Robert1971
    ~Robert1971
    Napisane 18 stycznia 2019 - 15:59
    ~Sinuhe napisał:
    (42 skończone) mam wrażenie, że w głębi ducha tak samo niewiele wiem, co w wieku nastoletnim. Tyle, że teraz zdaję sobie z tego sprawę
    (...)
    DDA. Miałem 8 lat, jak przyszli milicjanci i zakomunikowali, że mój papa się powiesił.
    (...) pijaczka, jak lał mamę, jak zataczał się po wsi z jakimiś lujami.(...) depresja
    (...) ("związek" z babskiem pierdykniętym do bólu.
    (...) jak kto ma ochotę na panią po przejściach, z przeszłością, poranioną, to niech się dobrze zastanowi, czy ma siły na to.
    (...) Czuję się głupkiem, zerem, przegranym, kimś mogącym tylko przeżuwać i przezywać klęski... Nie mam pojęcia, kim jestem, czego chcę, co robić, czym się zająć.


    No weź... ;-)
    A może na jakieś studia się zapisz... Mnie pomogło - idę na następne hehe...

    Z panią po przejściach. Też zależy na kogo trafisz. Wszystkich do jednego wora nie ma co wsadzać. Chociaż i tu pewnym być nie możesz. A z drugiej strony... Kogo Ty byś chciał po 40...? Dziewicę...? 8-D... To byś się dopiero dowiedział gdzie zimują raki.

    Daj spokój. Po prostu się czymś zajmij, zainteresuj, świat dookoła taki ciekawy. Może dziedzina wiedzy jaka, albo podróże, sport, modelarstwo, krótkofalarstwo i inny czort.

    Wszystkim można się zajmować i interesować. Jak chcesz być głupkiem, to i takim się czujesz. Ja tam głupkiem się nie czuję. ;-) A też nieciekawe mnie rzeczy w życiu spotkały.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sinuhe
    ~Sinuhe
    Napisane 20 stycznia 2019 - 14:40
    Miałem zaczynać doktorat, ale ożeniłem się i jakoś odsunąłem wszystko. Ostatnie kilka lat, to najpierw walka z pamięcią i koncentracją - brain fog na całego. A potem potencjalne stwardnienie rozsiane bardziej mi zaprzątało głowę, niż edukacja.

    Póki co chcę kupić dom. Zaryzykować, bo skoro od ponad 20 lat mam jakieś objawy a wciąż chodzę i nie miałem ruchowych problemów, to może ich ni będzie...

    Tamta pani była lat temu 15, ale do dziś mnie otrząsa na samą myśl. Pozytyw jest taki: wiedza, że należy słuchać siebie i nie przełamywać się do czegoś na siłę.

    Z hobby mam ten problem, że skaczę od jednego do drugiego. Póki co chyba leki działają, bo nie katuję się dołowaniem. Wiele rzeczy widzę. Też i swoje błędy, ale jakoś nie potrafię się przełamać. Patrzę na kolegów z doktoratami - darowałem sobie. Patrzę na ludzi z własnymi firmami - po czasie widzę, jak ktoś realizuje taki sam pomysł, jaki miałem a nie ruszyłem. Patrzę po znajomych robiących fajne rzeczy - np. roczna wędrówka rowerem z południa na wschód Azj, kontrakty za granicą, rozwijanie hobby i tylko widzę, jak czas mija a ja nie robię nic.

    Jakoś ten dom mnie trzyma, bo liczę na trochę przestrzeni, gdzie można muzyki posłuchać, poczytać książkę, gdzie dzieci mogą się zabawić. Jakiś warsztacik, żeby chwycić za lutownicę i ogród, żeby zjeść obiad w zieleni.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Sinuhe
    ~Sinuhe
    Napisane 20 stycznia 2019 - 14:43
    Ba! Trzy gitary elektryczne, wzmacniacz i kupa sprzętu - a po 28 latach z gitarą zagram jeden, dwa utwory a i tak nierówno. Niestety jednym z objawów są "miękkie" palce i niezbyt zgrabne dlonie...

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1
Strona 1 z 1
Strona 1 z 1

Gorące tematy

facebook