Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Związek

Nowy zwiazek?

Rozpoczęte przez ~Lokis, 02 lis 2013
  • ~Lokis
    ~Lokis
    Napisane 02 listopada 2013 - 07:57
    Witam,

    chciałbym zasięgnąć waszych opinii, na temat nowego zwiazku, po rozwodzie. Mój rozwód był bardzo bolesny, dowiedziałem sie o sobie takich rzeczy, że gdyby wszystko było prawdą, byłbym o niebo lepszy od Henryka VII czy Casanovy. Kuba Rozpruwacz ównież czegośby się mógł ode mnie nauczyć, jeżeli wierzyć zeznaniom. Po tym wszystkim ogarniają mnie czarne myśli wieczorami, przy kominku czy też rano w wielkim, pustym łóżku. Czy weszliście w nowe zwiazki zaraz po rozxwodzie? Jezlei tak to ajk się one toczyły?? Myslę, że wartościowa, pełna czaru kobieta mogłaby diametralnie zmienić mój obecny stan jednak trochę boję się zwiazku, szczególnie usankcjonaowanego.. czekam na wasze opinie, Lokis z Warszawy

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gracja
    ~Gracja
    Napisane 02 listopada 2013 - 13:29
    Mam nadzieję, że chcesz poznać zdanie nie tylko mężczyzn ale i kobiet. Rozwody (w sensie sprawy w sądzie) bywają różne mniej i bardziej bolesne, rozstania bolą zawsze.
    Ja wniosłam pozew o rozwód dopiero po 3 latach od rozstania, dopiero wówczas byłam na to gotowa i miałam tez pewność ze nic mnie już z tym człowiekiem nie łączy poza przeszłością. Przez te 3 lata natomiast żyłam w przeświadczeniu , że rozwód nie jest mi potrzebny, bo i tak już z nikim się nie zwiąże i nikogo nie pokocham. Bardzo się myliłam, zakochałam się i postanowiłam wyjść ze skorupy w której tkwiłam przez 3 lata. Wniosłam o rozwód bez orzekania o winie i od prawie roku jestem wolna i zakochana.
    Warto, nie bój się spróbować, samotnie jest źle !!!!

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Gracja
    ~Gracja
    Napisane 02 listopada 2013 - 13:32
    I jeszcze jedno. Teraz myślę , że szkoda mi tych straconych 3 lat. Więc nie czekaj, rozwód masz za sobą, zamknij tamten rozdział i spróbuj żyć od nowa.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~jackulus
    ~jackulus
    Napisane 02 listopada 2013 - 18:43
    Generalnie, pośpiech jest dobrym doradcą wiesz kiedy - Twój przypadek się raczej do tej kategorii nie zalicza. Zauważ, że kiedy przyjmujesz postawę taką, że to kobieta (czarująca, piękna, madra, seksowna, łotewer) ma ciebie postawić na nogi, to dajesz jej w ręce cholerną sprawczość. Teraz cię postawi na nogi, a jutro rzuci na kolana. Tak to w praktyce (i pośpiechu) wygląda.

    Zanim zaczniesz nowy związek, spróbuj na spokojnie ogarnąć co się stało. Co poszło źle, dlaczego ? Czego nie rozumiesz ? Może warto poszukać, wyciągnąć wnioski ? I stanąć na nogi - ale samemu. Wówczas masz siłę i możliwość na nich stać, a nie zdawać się na kogoś innego, w szczególności na nowo poznaną kobietę. W szybkim związku możesz w zasadzie szukać tylko pocieszenia i zapomnienie, ale to co chcesz zapomnieć i zagłuszyć, zawsze przyjdzie, dopóki się z tym nie rozprawisz. A kiedy to będzie - zależy od ciebie. Sam zobaczysz.

    Związek zaczynaj, kiedy czujesz się dobrze, a nie źle.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~mała
    ~mała
    Napisane 03 listopada 2013 - 20:11
    Lokis, a czy to wszystko czego dowiedziałeś się o sobie podczas rozprawy to prawda? - NIE, nie jest to prawdą... pamiętaj, że tylko Ty w głębi serca wiesz jaki jesteś naprawdę ! Ja bym nie traciła czasu i tak jak pisze Gracja wreszcie zaczęła żyć - jak najszybciej zapomniała o tym koszmarze przez który przeszedłeś. Nie wiadomo czy nowy związek okaże się strzałem w dziesiątkę czy też kompletną porażką.... ale tego nigdy niestety nie wiemy... nie pozwól tylko żeby ominęło Cię coś pięknego czego w żaden sposób nie przywrócisz

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~miro3108
    ~miro3108
    Napisane 03 listopada 2013 - 21:24
    Panowie i Panie
    Wszyscy doradzamy i chcemy dobrze ale tez wiemy ze nigdy nie bylo takich samych przypadkow ,wiec ? Sami dbajmy o siebie

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~niunia
    ~niunia
    Napisane 03 listopada 2013 - 21:34
    trzeba poczekać bo inaczej nic z tego nie będzie,Będziesz szukał w nowej partnerce ukojenia i nie będzie to szczęśliwy związek,Zajmij się czymś nowym ,Wyładuj na siłowni rowerze itp

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~tez_40latek
    ~tez_40latek
    Napisane 03 listopada 2013 - 21:46
    Witajcie :)
    Podobnie jak Lokis podczas rozprawy dowiedziałem się o sobie róznych(czytaj najgorszych ) rzeczy, ale to akurat nie ma związku z nową znajomośćią.
    Z obecną partnerką zacząłem się spotykać w najgorszym dla siebie momencie, tuz po wniesieniu przez żonę pozwu, właściwie kilka miesięcy po rozstaniu. Nowa dziewczyna postawiła mnie na nogi i nie żałuje tej decyzji, po co się męczyć samemu jak można mieć kogoś obok siebie i żyć w szczęściu.. Teraz, z perspektywy tych prawie trzech lat muszę stwierdzić, że była to dobra decyzja.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~Krtek
    ~Krtek
    Napisane 03 listopada 2013 - 22:56
    słuchaj @jackulusa...wie, co mówi. To dobre rady.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~cygan
    ~cygan
    Napisane 04 listopada 2013 - 06:06
    Po wyjściu z wody rozsądniej jest się osuszyć, ochłonąć, czasem może nawet zatęsknić za tą zmyślną cieczą żeby kolejny raz się w niej zanurzyć......wskoczenie z zimnego prysznica pod ciepły strumień wody to nic innego jak tylko zmiana w celu najczęściej ukojenia...Można by rzec że to czasem hartuje ale czy warto kaleczyć siebie i drugą stronę, szukając spokoju i poczucia bezpieczeństwa. Po wieloletnim (28 l.) związku, odpocząłem w zupełnej abstynencji erotycznej przez kilka miesięcy, emocje i nastroje opadły, powoli wyszedłem do świata wiedząc czego chcę a czego sobie nie życzę, miałem już przeanalizowane swoje błędy i plan jak ich kolejny raz nie popełnić. Najważniejsze przestałem porównywać i oceniać z perspektywy przeszłości, poznałem kilka nowych kobiet do granic koleżeństwa, dopiero z biegiem czasu wśród tych miłych istot sama wyłoniła się ta NAJ. Dziś tworzymy szczęśliwy związek na bazie wszelkich wartości rodzinnych. Byłej partnerce pozostaje wdzięczny za przeżyte lata, a najbardziej za to że pozwoliła mi dostrzec wiele spraw z innego punktu widzenia dzięki temu że żeśmy się rozstali.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry
1
Strona 1 z 1
Strona 1 z 1

Gorące tematy

facebook