Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Forum

Dodaj temat

Podsumuj 40

"Facet po 40", a świat

Rozpoczęte przez ~kardigan@o2.pl, 28 paź 2011
  • ~kardigan@o2.pl
    ~kardigan@o2.pl
    Napisane 03 marca 2012 - 20:40
    No CZAD!!! Szanowna Pani :D :D . A ja już po obiedzie. Dla mojego plutonu wojska ugotowałem gar kartofli, usmażyłem filety z całej piersi (w panierce z przyprawą "staropolską" - pycha!, spróbuj), i drugi gar - ze szpargałową (do tego podsmażona bułeczka tarta na masełku, oczywiście). Pewnie nic nadzwyczajnego, ale się cieszę, jak im smakuje :)
    Przechodzę teraz do rzeczy (też się nie bój). Właśnie, że jest sens być sobą, a nie rzeźnym przeżuwaczem, nawet jeśli przed ubojem jeszcze kilka razy tylko cię ogolą. Jest sens pokazać rogi i takiemu samozwańczemu pastuchowi parę razy wjechać w d..., bo to niezależność myślenia, czyli człowieczeństwo. Oczywiście "nasza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka", ale nie znaczy to, że ten drugi będzie mógł robić z nami, co chce, np. zabierać nam gaz łupkowy, czy stawiać cerkiew na Polach Mokotowskich. Teraz najważniejsze: JA to JA i to ma znaczenie - przede wszystkim w wychowaniu dzieci. Dzieci się pyta: "co o tym myślisz?", "a jak sądzisz?". Oczywiście, że koledzy w szkole mają psp, więc "są lepsi", ale to do niego przychodzą po pomoc z angielskiego. Rozmawianie poważne z dzieckiem, jak z dorosłym, daje to, że 21-letni syn przyjdzie z dylematem pogadać "jak to z tymi dziewczynami jest, tatusiu", i że nikt się przedwcześnie z domu nie wyprowadza, ani nie zostaje np. nastoletnią samotną matką. Tak, ten świat narzuca nam "wartości" (ten portal w szczególności), ale to my decydujemy, czy będzie pierwsza komunia na 200-300 osób w wynajętej restauracji, z bóg-wie-jakimi prezentami - bo wszyscy koledzy tak mają ("i będę gorszy"), czy dziecko pójdzie na lekcje religii - bo wszyscy przecież chodzą, czy obejrzy pełen przemocy film - bo przecież chłopaki go widzieli i mówili, że jest fajny, albo czy zagra w topową grę, gdzie oszukuje się i strzela do ludzi - w końcu to nic takiego, wszyscy w klasie w to grają. To wszystko nasze - rodzicielskie wybory. Wystarczy, zamiast iść na łatwiznę (np. zostawić dziecko samo z komputerem - niech się bawi i da nam spokój), wyłączyć jednak telewizor z popularnym filmem akcji, czy horrorem, porozmawiać co było trudnego dziś w szkole, a co ucieszyło, razem lekcje poodrabiać, pośmiać się razem przy kąpieli, położyć samemu dziecko do łóżeczka, samemu "z głowy" opowiedzieć mu bajkę (to dla ambitnych), lub poczytać opowieści biblijne - gdzie uczy się odróżniać zło od dobra samemu. To jest wychowywanie - na niezależnego myślowo, odpornego na trendy i mody, zdrowego moralnie, ciekawego człowieka. Taki ktoś nie będzie miał dylematu, "co zrobić z kochanką", ani nawet czy mieć kochankę. Nie będzie zapierniczał na Stadion Narodowy, "bo koledzy idą", a wpadnie do swojej dziewczyny, albo weźmie kolegów na imprezę do siebie. Dlatego ma znaczenie, czy u ciebie telewizor gra, czy nie (dobrze, że nie) Q... przepraszam, ale to taki truizm. Meni, nie chcę "sprzątać" gdzie indziej, nie chcę wychodzić poza ten kąt, gdzie mnie Rumburak wepchnął - ludzie i tak czytają. A to się liczy. Ty mówisz: "mówię dzieciom tak, a one widzą, że właśnie nie tak". Nie ma co mówić. Robić trzeba! Na dzieci najlepiej działają przykłady, za to kłamstwa (odróżniać co rodzice mówią, a co inaczej robią) uczą się bardzo szybko - taka, cholera, prawda i kolejny dylemat rodzicielski. Przyznawanie się dzieciom do własnych pomyłek też jest ważne - pokazujesz, że traktujesz je jak równorzędnego partnera, dajesz szanse na wytworzenie prawidłowych, opanowanych reakcji w dorosłym życiu na błędy (swoje i innych). A swoją szosą, to nie wiem "jak podnieść wacka przy obiedzie" (wiem za to, że faceci o imieniu Wacław mają dziś przes...e). Poza tym jak chcę synka złapać i wyłachotać, to mu mówię "Ja jestem Sprite, a ty pragnienie", albo "Teraz ja, to aspiryna, a ty- stan zapalny". Uważam, że na tym kontakt z dzisiejszą telewizją powinien się skończyć. Dość dużo pisałem o tym 15 lutego (tak mi głupio cytować sam siebie, przepraszam). Poza tym nikt Cię tu nie będzie oddawał do uśpienia. Nie czuj się gorsza, że myślisz inaczej. Problem mają ci, co nie potrafią Cię zaakceptować, bo "światu" na tym zależy, żebyś tak się czuła - i dzięki temu dawała się łatwiej sterować i golić. A na Rysy od słowackiej - to nie wiedziałem. Dobree! :D A teraz a propos "mamy to na co się godzimy lub godzimy się na to co mamy". Otóż NIE godzimy się na to, co mamy (co nam dają) i jednak możemy/musimy/powinniśmy/wypadałoby coś z tym zrobić ,bo (znowu cytat) "diabłu wystarczy, żeby tzw. 'dobrzy ludzie' nic nie robili" - jemu to wystarczy do sterowania tym światem. Jak chcesz od tego świata dostawać jego "wartości", czyli najnowsze modele z reklam, czy urlopy na wyspach, to musisz się jakoś dać uzależnić (nawet poprzez kredyt), musisz "oddać mu pokłon" (ew.Mateusza 4:8-10). Przykro mi, Meni, ale on nie mógłby proponować Chrystusowi czegoś, czego by nie posiadał. To w jego mocy żyjemy - o ile się na to godzimy, o ile np. zależy nam na "wartosciach", które nam pcha przed oczy. Dlatego pewnie, że Tatry ładniejsze :) . Co do tzw. sponsoringu: przed II wojną światową jedynie w okręgu śląskim (COP) istniało lokalne prawo wsadzające do więzienia "klienta", który połasił się na płatną miłość, dlatego prawie nie było tam prostytucji (największa była w Warszawie). I znowu powrót do rodzicielstwa, do miłości w domu rodzinnym, do zrozumienia, do pytania "co się stało, córeczko?". System wartości jest dziś taki: pewna młoda dziewczyna wstawiła "like" dla ORANGE (ona i jeszcze parę osób). Ja się pytam, czy im na mózg padło, a ona mi na to, że jak wstawia im "like'a" to jej pokazują jakieś nowe promocje i może skorzystać. Ale przecież "like" oznacza lubienie, tak? Ale nie dziś. To tylko B&B (business is business). Wyczuwasz o co mi tu biega? Wiesz, dlaczego każda ku... chciałaby to kiedyś skończyć? Inaczej, po prostu nie mogłaby znieść tego, co robi. Taka ludzka natura. Dinozaury nazywają to SUMIENIEM. Życie jest proste. To tylko ludzie je komplikują.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~meni
    ~meni
    Napisane 03 marca 2012 - 21:45
    nic dodać nic ując, może tylko, że owszem życie było proste dla mnie kiedyś teraz niestety już nie i tylko dlatego że brakuje mi normalności i tak naprawdę nie wiem czy kiedykolwiek będzie bo to nie moja bajka sorry za zanudzanie ale zawsze piszę jak jest

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kardigan@o2.pl
    ~kardigan@o2.pl
    Napisane 03 marca 2012 - 22:33
    Będzie, będzie, dziewczynko :). Trzeba tylko nieco to życie sobie przewartościować i samo zacznie się układać. Powoli, bo powoli, ale wierz mi, wielu już się ułożyło. Z powrotem można kochać męża/żonę, z powrotem cieszyć się z ludzkiej obecności, z brania udziału w rozwiązywaniu "nierozwiązywalnych" problemów dziecięcych, nie męczyć się wieczorem z rodziną. Jeżeli nie odpowiadasz złem na zło, jeżeli skupiasz się na intencjach (czyli starasz się zobaczyć dobro), jeżeli bezwarunkowo kochasz tych, z którymi Ci czasem najciężej - najbliższych, a jeżeli jeszcze potrafisz w tym wytrwać (na początku ciężko, potem coraz lżej), to wszytko "się samo" naprostuje. Najważniejsze dziś przykazanie, to przykazanie miłości. Tego większości brakuje (więc tworzą różna "zapchaj-dziury"). Dasz radę! Tylko chcij dłużej, niż chwilę, a będzie to też Twoja bajka. Życie ma sens :)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~meni
    ~meni
    Napisane 03 marca 2012 - 22:54
    kardigan dzięki właśnie o taką normalność chodzi, to jak stary Andersen dzięki jeszcze raz i pozdrawiam(mój pradziadek opowiadał tylko bajki z głowy były najpiękniejsze i zawsze dobrze się kończyły) ja czytałam dzieciom od zawsze, później one czytały mi ,bardzo szybko nauczyły się czytać oczywiście ze zrozumieniem wychowały się na Harrym, ale tam chociaż jest o prawdziwej przyjaźni.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kardigan@o2.pl
    ~kardigan@o2.pl
    Napisane 03 marca 2012 - 23:45
    O miłości, Meni, o miłości. Dekalog mojżeszowy się już skończył. Tu to znajdziesz: ew. Jana 15:12, najsłynniejsze - 1 list do Koryntian 13:4-7, list do Kolosan 3:12-14 (dla facetów jest - też Kolosan, tyle, że 3:19), 1 list Piotra 3:8:11, 1 list Jana 4:8 i 4:18 (miłość, a tchórzostwo). Ale się naszukałem :) To nie Andersen, to Biblia (czyli Bóg). No idę świadczyć miłość mojej żonie :D . Dobranoc

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~meni
    ~meni
    Napisane 04 marca 2012 - 00:12
    kardigan no to teraz ja się naszukałam, ale żeby od razu egzorcyzm, że to niby zła kobieta była.Tak na serio zawsze byłam cierpliwa ale to pasuje jak najbardziej -w miłości nie ma lęku ten zaś,kto się lęka nie wydoskonalił się w miłości.Dobranoc-świadcz to co obu wam miłe.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~margoos
    ~margoos
    Napisane 04 marca 2012 - 03:05
    jestem tu nowy ale ku....a przepraszam czy tojest forum czy agitacja kosciola nie wiem czego wezwania

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~meni
    ~meni
    Napisane 04 marca 2012 - 12:56
    pod wezwaniem faceta po 40 oczywiście, a co też potrzebny egzorcyzm:)))

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kardigan@o2.pl
    ~kardigan@o2.pl
    Napisane 04 marca 2012 - 20:54
    Tak, to widać, że jesteś... :) Wiesz, jeśli chcesz się dowiedzieć, o co biega, najlepiej zacząć czytać od początku ;) (o ile nie przeszkadza ci "proza" w większych kawałkach). Ten kawałek jest a propos głównych wartości w życiu, a w tym wypadku miłości, ale główna teza przewija się tu co wypowiedź więc spoko wyłapiesz. Wierzymy w Ciebie, prawda Meni? ;)

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~meni
    ~meni
    Napisane 04 marca 2012 - 21:35
    wiesz kardigan że ja wierzę tylko sobie nie wiem może kiedyś ..........za 100 lat będą już inne bajki ale na to popatrzymy z góry no cóż wartości przewartościowane np.3-tami to nadal miłość

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kardigan@o2.pl
    ~kardigan@o2.pl
    Napisane 04 marca 2012 - 22:05
    Nie popatrzymy z góry. Nie ma "reload". Nie ma nawet "save game". Żyjemy tu i teraz, i to, jakimi ludźmi jesteśmy liczy się nie tylko dla nas (i dla naszych dzieci). Usankcjonowana lewizna, poglądowe tchórzostwo (dzień dobry panie Rumburak!) też znajdzie się na rachunku. Nie odkładaj tego "na jutro". Tu nie "Przeminęło z Wiatrem". Kochaj, ale pilnuj. Wspieraj, ale nie rób za. Bądź gotów na porażki, ale nie trać optymizmu. Tylko tyle i... ,q..., aż tyle. Nie cierpię tego patosu, sorry.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kardigan@o2.pl
    ~kardigan@o2.pl
    Napisane 04 marca 2012 - 22:08
    Podstawowe wartości NIGDY SIĘ NIE ZMIENIAJĄ. Przynajmniej te ponad 3 tys. lat temu były takie same. To ludzie robią wszystko, żeby je ominąć.

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~paker po 40stce
    ~paker po 40stce
    Napisane 04 marca 2012 - 22:15
    No widze że szybko przekreślacie ludzi chociaż twierdzicie że jesteście okej >? Kardiagan czy jak ci tam nigdy cię nie obraziłem a ty po mnie jedziesz i uważasz że jesteś okey? czy bycie dobrym to dla was grzech>? Wiem że niby chcecie dobrze ale to wy narzucacie ludzią swój tok myślenia tak jak to robił cały czas ten śmieszny człowieczek sześciopak ? Skazujecie ludzi z góry na przegraną i to też jest okey? Wygłaszacie swoje teorie życowe po co? żeby kogoś zgnoić>?nie ładnie polacy nie ładnie......... Dlaczego musimy uciekać z Polski żeby było nam lepiej no dlaczego ? Bo większość tych niby tak mądrych nie umie żyć w zgodzie ze sobą tylko głosują na lepsze zło i to jest okey ?No Kochani jeżeli tak jest w Polsce to nie dziwie się ze ludzie są tak wredni dla innych dziękuje wam za to że daliście mi szkołe wredności i nie wiary w ludzi pozdrawiam

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~paker po 40stce
    ~paker po 40stce
    Napisane 04 marca 2012 - 22:30
    A i jeszcze jedno Ja życze każdemu szczęścia w życiu i w miłości a Wy tzn, sześciopak i Ty Kardigan chcecie tylko wprowadzać w życie tych ludzi swoje teorie życiowe wyzsane z palca więc tym się właśnie różnimy życze wam szczęścia w życiu ale zmieńcie swoje podejście do ludzi którzy wam chcą wierzyć...........Czasami lepiej przemilczeć niż chorą teorią krzywdzić pozdrawiam Was i wieszajcie Na mnie dalej psy Polacy............

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~paker po 40stce
    ~paker po 40stce
    Napisane 04 marca 2012 - 23:09
    ~kardigan@o2.pl napisał:
    Tak, to widać, że jesteś... :) Wiesz, jeśli chcesz się dowiedzieć, o co biega, najlepiej zacząć czytać od początku ;) (o ile nie przeszkadza ci "proza" w większych kawałkach). Ten kawałek jest a propos głównych wartości w życiu, a w tym wypadku miłości, ale główna teza przewija się tu co wypowiedź więc spoko wyłapiesz. Wierzymy w Ciebie, prawda Meni? ;)

    I kto to mówi?znasz ten film prawda?Czy ty też przeleciałeś w wojsku dziewczyne kolegi i byłeś z tego dumny jak Sześciopak? Bo to właśnie dla mnie jest chore a dla niego duma i tym się różnimy ja nie obrażam ludzi a wy TAK..............

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~meni
    ~meni
    Napisane 04 marca 2012 - 23:11
    no to teraz ja się pogubiłam o co chodzi, panowie rozumie emocje, które towarzyszą każdej dyskusji ale czy tutaj ktoś komuś coś NARZUCA sądzę że każdy z nas jest na tyle dorosły żeby decydować o sobie sam ja piszę , czytam i wyciągam wnioski nic poza tym i chyba każdy robi to samo na swój sposób,a jak kto żyje to już jego osobista sprawa. Tak na marginesie WARTOŚCI tak jak pisze kardigan są zawsze takie same czytaj wartości a jeżeli dla kogoś to słowo prehistoryczne a też ma prawo tak uważać to nie znaczy że każdemu ma się to podobać.Przeczytałam dzisiaj-Bez Sentymentów Ericha Segala polecam wszystkim ale przede wszystkim tym którzy tak naprawdę chcieli by coś ze sobą zrobić tylko nie wiedzą w którą stronę pozdrawiam kardigan pisz dalej bo zawsze piszesz mądrze ja muszę trochę odpocząć od tego

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~kardigan@o2.pl
    ~kardigan@o2.pl
    Napisane 04 marca 2012 - 23:13
    O witam, witam! Kogo ja tu, powtórnie, widzę? To co uważasz za jechanie, to wskazanie, jak można posługiwać się instrumentalnie człowiekiem oddanym rodzinie, z prawdziwą pasją i pozytywnym nastawieniem do rzeczywistości, żeby kręćić własne lody, choćby był to człowiek "tylko po studiach a nie inteligentny", jak sam mnie (i siebie) tu określiłeś - to a propos, że podobno nigdy po mnie nie jechałeś. Wiesz, jak jakieś 20 lat temu zapier...łem, wtedy nielegalnie, na budowach w Londynie, to też Irlandczycy z brygady patrzyli krzywo, jak się coś od siebie powiedziało. Też się "zadzierało nosa" w ich mniemaniu i "pokazywało, że jest się lepszym" od nich. Doskonale wiesz, że nikt tu nikogo (poza Rumburakiem oczywiście) się nie skreśla. Sześciopak nie jest śmieszny! On też czegoś chce, poszukuje w życiu - i ma do tego prawo. Ja go nie przekreślam, a Ty? A kto jest tu niby skazany na przegraną? Czyżbyś, po wygłoszeniu tylu własnych teorii życiowych na sąsiednich forach, chciał kogoś zgnoić? Czy poczułeś się dotknięty, tym, że "miłość nie prowadzi rachunku krzywd", czy tym, że "mężowie zawsze miłujcie swoje żony i nie bądźcie na nie gorzko zagniewani". Jak tak, to walnij maila do apostoła Pawła. On te listy pisał. Poza tym proszę, przeczytaj uważnie CAŁĄ rozmowę z Sześciopakiem i nie wiń mnie za myśli innych, tylko DYSKUTUJ Z NIMI. :) To, dlaczego musimy uciekać z Polski (choć wcale nie musimy) jest właśnie wynikiem głosowania na kogoś z fajnym nazwiskiem, lub na kolegę z pracy - czyli politycznego tchórzostwa, zgadza się? Powtórzę też jedną z ważniejszych myśli: DIABŁU WYSTARCZY ABY "DOBRZY LUDZIE" NIC NIE ROBILI. Doszło? Niech uciekną wreszcie ci, którzy tylko dzięki temu tchórzostwu doszli do władzy (i spieprzyli sprawę, bo się do tego nie nadawali i nie nadają). Nikt tu nie trysnął jeszcze tyloma "wrednymi" emocjami. O to Ci chodziło? Nikt, kto ma własne, odmienne zdanie, nie może być okej dla "mainstream'u myślowego". Czy dlatego to napisałeś?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~paker po 40stce
    ~paker po 40stce
    Napisane 04 marca 2012 - 23:15
    Brawo Meni szybko się uczysz dobry kąs dobry

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~paker po 40stceN
    ~paker po 40stceN
    Napisane 04 marca 2012 - 23:22
    NIe Kardigan po prostu boli mnie że zamiast sobie pomagać jesteśmy zimni i nie słuchamy drugiej osoby. Może jestem już stary ale czy to grzech że kocham i wierze ludziom ?Taki jestem i nikt tego nie zmieni.........Ale nie moge słuchać jak mnie obrażają nie znając mnie bo nie chce żle dla nikogo.Tylko o to walcze Ja życze każdemu dobrze i to jest k.... grzech?

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

  • ~karigan@o2.pl
    ~karigan@o2.pl
    Napisane 04 marca 2012 - 23:24
    ...a w wojsku nigdy nie byłem (wystarczyły opowieści kolegów). Sezon się zaczął, więc, Paker, nie piernicz dłużej po godzinach, tylko przyjdź na trening, to cię do młyna wstawimy. Zabawa będzie (bo ja na filarze). :D Ledwo przez Ciebie dzieci uśpiłem - dwie bajki więcej jesteś winien :D

    Udostępnij  |  Dodaj wpis |  Cytuj |  Link bezpośredni |  Zgłoś naruszenie

» odpowiedz » do góry

Gorące tematy

facebook