Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Seria „Halloween”. Oceniamy wszystkie horrory z Michaelem Myersem!

Książka, film
|
30.10.2021

John Carpenter w 1978 roku zapoczątkował chyba jedną z najważniejszych filmowych serii utrzymanych w ramach gatunkowych horroru. Michael Myers, w różnych odsłonach i odmianach, straszy nieprzerwanie od ponad czterech dekad. Postanowiliśmy przypomnieć sobie wszystkie 12 filmów z „Halloween” w tytule!

Tagi: film dla faceta po 40.

Michael Myers - kadr z filmu "Halloween"
Michael Myers straszy od ponad 40 lat

Bezwzględny, brutalny i zawsze zamaskowany Michael Myers nie tylko straszy od 1978 roku, ale również fascynuje twórców horrorów. Doprowadziło to do powstania ponad 10 filmów, które skupiają się na postaci psychopatycznego mordercy z siekierą. Co jednak ciekawe, seria doczekała się już dwóch reebotów, a jej trzon stanowi osiem części, które pojawiały się w latach 1978-2002. Warto mieć jednak świadomość, że im dalej w las, tym było zwyczajnie gorzej i nie wszystkie filmy z „Halloween” w tytule zasługują na większe uznanie.

To jednak fascynujący kawał amerykańskiego kina grozy, dlatego postanowiłem sobie nie tylko przypomnieć wszystkie te produkcje, ale również uszeregować je w kolejności do najlepszej. Krew będzie się lała... Zaczynajmy!

12. Halloween: Powrót / Halloween: Resurrection (2002)

W 2002 roku Rick Rosenthal postanowił powrócić z kolejnym filmem ze świata „Halloween” i, niestety, nie był to powrót udany. W poprzednim, czyli „Halloween: 20 lat później” pojawiła się Jamie Lee Curtis, ale tym razem nie udało się przekonać aktorki do udziału w projekcie. Film zawodzi jako horror, ale również jako film fabularny. Historia opowiedziana w produkcji z XXI wieku jest wtórna i mało intersująca.

11. Halloween 6: Przekleństwo Michaela Myersa / Halloween 6: The Curse of Michael Myers (1995)

Szósta odsłona oryginalnego cyklu również – takie można odnieść wrażenie – była kręcona nieco na siłę, próbując wycisnąć jeszcze parę groszy od fanów uniwersum. Reżyser Joe Chappelle nie przygotował niczego, czego miłośnicy „Halloween” by już nie widzieli. Film zebrał kiepskie recenzje i nie zarobił zbyt wiele. Szybko o nim, całe szczęście, zapomniano. Wielu twierdziło nawet, że „Halloween 6” mógł pogrzebać całą serię, ale dziś wiemy, że tak się nie stało.

10. Halloween II (2009)

Teraz sprawa się komplikuje. „Halloween II” z 2009 to druga odsłona pierwszego rebootu, na którego stworzenie zdecydował się Rob Zombie. Pierwszy film, o którym niżej, okazał się sukcesem, dlatego kontrowersyjny reżyser poszedł za ciosem, ale nie było to dzieło udane. Pełen klisz, utrzymany w klimacie slashera film nie porywał, a krwawe sceny, których w nim nie brakowało, miały chyba tylko przykryć niedoskonałości fabularne. Nie udało się.

9. Halloween 5: Zemsta Michaela Myersa / Halloween 5: The Revenge of Michael Myers (1989)

Równia pochyła w oryginalnej serii. Wspominaliśmy już o kiepskiej „szóstce”, a teraz przyszła kolej na niewiele lepszą „piątkę”. Dominique Othenin-Girard pod koniec lat 80. zaserwował nam odgrzewany kotlet, który niespecjalnie zachwycał. Efekty specjalne nie były na najwyższym poziomie, a fabularnie film nie dawał wiele satysfakcji. Warto wyróżnić go jedynie za klimat, który w niektórych momentach zbliżony był do oryginału. To mimo wszystko trochę zbyt mało, żeby „Zemstę Michaela Myersa” umieszczać na lepszym miejscu.

8. Halloween Zabija / Halloween Kills (2021)

Najnowsza odsłona filmów o Myersie, która swoją premierę miała pod koniec października 2021 roku. To druga część drugiego rebootu. Po sukcesie filmu z 2018 roku szybko zdecydowano o stworzeniu kontynuacji. David Gordon Green ponownie zaprosił do współpracy Jamie Lee Curtis (to ona pojawiła się w oryginalnym filmie Carpentera), ale tym razem nie wszystko w filmie zagrało. Fabularnie nie zachwyca, a sama historia nie jest już tak fascynująca, jak ta opowiedziana kilka lat wcześniej. Albo granie na nostalgii się nie udało, albo dostaliśmy zwyczajnie przeciętny film. Raczej to drugie...

7. Halloween: 20 lat później / Halloween H20 (1998)

Chronologicznie był to trzeci film, w którym pojawiła się Jamie Lee Curtis. Aktorka powróciła do uniwersum po dwóch filmach z 1978 i 1981 roku. Był to impuls do tego, żeby faktycznie odświeżyć serię o Michaelu Myersie i to się zwyczajnie udało. Poprzednie filmy – opisywane już „piątka” i „szóstka” – zawodziły na całej linii. Niewielu miało nadzieję, że w 1998 roku sytuacja się poprawi, ale Steve Miner stanął na wysokości zadania. Fani uwierzyli, że w świecie „Halloween” nie wszystko zostało jeszcze powiedziane. Film czerpał z pierwszych, klasycznych części, ale dokładał do uniwersum sporo nowego. Równie ciekawego.

6. Halloween (2007)

Pierwszy reboot serii rozpoczął się właśnie w 2007 roku za sprawą wspomnianego już Roba Zombie. Reżyser udowodnił, że ma pomysł na odświeżenie świata Myersa i zrobił to naprawdę nieźle. Opowiedział historię psychopatycznego zabójcy niejako od nowa i na własnych warunkach. Wizji Carpentera nie przebił, ale na pewno dał nam solidny horror, który ma kilka naprawdę dobrych momentów. Po tym sukcesie uznano, że Zombie powinien zrobić część drugą, ale o tej było wyżej – reżyser nie udźwignął ciężaru i stworzył zwyczajnie kiepską kontynuację niezłego slashera.

5. Halloween 4: Powrót Michaela Myersa / Halloween 4: The Return of Michael Myers (1988)

10 lat po premierze oryginalnej, pierwszej odsłony, powstała „czwórka”. Jamie Lee Curtis już wypisała się ze świata „Halloween”, a za film zabrał się Dwight H. Little. Inspirował się przede wszystkim tym, co stworzono w dwóch pierwszych odsłonach serii i to była bez wątpienia dobra decyzja. Fabularnie film trzyma poziom, choć nie brakuje w nim kilku absurdów. Na pewno jednak jest to horror, do którego warto wrócić nawet teraz – szczególnie, jak ktoś lubi niepodrabialny klimat filmów grozy z lat 80. Tego w „Halloween 4: Powrót Michaela Myersa” nie brakuje!

4. Halloween 3: Sezon czarownic / Halloween III: Season of the Witch (1982)

Bardzo dobry horror, klimatyczny i krwawy, ale... bez wątku Michaela Myersa! Początkowo założono, że seria „Halloween” będzie skupiać się na różnych postaciach i wątkach, dlatego „trójka” opowiada o okrutnej sekcie, która usiłuje przejąć władzę nad mieszkańcami niewielkiego miasteczka – Santa Mira. Fani Myersa byli wściekli, co ostatecznie doprowadziło do powrotu kultowego antagonisty w kolejnych filmach, ale oceniając obiektywnie – „Halloween 3: Sezon czarownic” to kawał dobrego horroru.

3. Halloween 2 (1981)

Film z 1978 roku szybko zyskał status kultowego, dlatego stworzenie kontynuacji nie było proste. Presja oczekiwań wpłynęła jednak na twórców motywująco i w 1981 roku zaprezentowali światu naprawdę udany sequel. Choć nie jest to film w reżyserii Carpentera, a Ricka Rosenthala, to klimat znany z oryginału został zachowany. Michael Myers wciąż sieje grozę i straszy na wiele sposobów, a protagoniści nie mają wyjścia – muszą walczyć o swoje życie. Prosta historia z „Halloween 2” podoba się nawet dziś, a wiele rozwiązań realizatorskich zastosowanych w produkcji pojawia się w filmach grozy nawet dziś. Niektórzy mówią, że dzieło z 1981 roku to „ostatni dobry film z Myersem”. Nic z tych rzeczy...

2. Halloween (2018)

Bo reboot zaproponowany w 2018 roku okazał się strzałem w dziesiątkę! David Gordon Green zaprosił do współpracy Jamie Lee Curtis i poinformował, że podczas tworzenia filmu zapomina o wszystkim, co wydarzyło się po 1978 roku. Jego film miał być bezpośrednią kontynuacją kultowego oryginału. Mimo, że rzecz dzieje się cztery dekady później, historia naprawdę trzyma się kupy, a sama realizacja daje wiele przyjemności podczas oglądania. Fabuła została świetnie dopracowana i pełno w niej nawiązań do pierwszej odsłony serii. To niezwykle sprawne połączenie tego, co najlepsze w filmie „Halloween” i nowych pomysłów. Trafionych i wykonanych zgodnie ze współczesnymi standardami.

1. Halloween (1978)

Nie mogło być inaczej! John Carpenter, dysponując minimalnym budżetem, stworzył pod koniec lat 70. XX wieku jeden z najlepszych horrorów w historii gatunku. Produkcja, której początkowo nikt nie reklamował, szybko została doceniona i nazwana dziełem przełomowym. Główne role w „Halloween” zagrali Donald Pleasence i Jamie Lee Curtis. Historia Michaela Myersa, który ucieka ze szpitala psychiatrycznego, by odnaleźć młodszą siostrę Laurie i pozostawia po sobie tylko zgliszcza, zyskała uznanie wśród fanów filmów grozy. Uznanie tak duże, że antagonista uznawany jest obecnie za postać definiującą popkulturę tamtych czasów. Również fakt, że ostatecznie powstało 11 kolejnych filmów osadzonych w uniwersum „Halloween”, chyba jest najlepszym dowodem na to, jak duży i ważny krok wykonał Carpenter w 1978 roku.

Michał Grzybowski

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie