Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

BMW 535i X-Drive M – wyższa szkoła prestiżu

Samochody

Samochody BMW 535i X-Drive M – wyższa szkoła prestiżu

Zdecydowana większość polskich kierowców postrzega BMW jako ulubioną markę dresiarzy i innych elementów społecznych, żyjących w symbiozie z ortalionową garderobą i tanimi napojami wyskokowymi. Nie możemy zapomnieć że dotyczy to wyłącznie używanych, nastoletnich modeli zmęczonych życiem. Kupując nowy, konfigurowany własnoręcznie egzemplarz otrzymujemy cenną lekcję prestiżu.

Tagi: auto , test , bmw , limuzyna , samochód dla faceta

Samochody BMW 535i X-Drive M – wyższa szkoła prestiżu

Jednym ze współczesnych modeli BMW, spotykanych niezwykle często na naszych ulicach, jest seria 5 (F10) trafiająca w ręce zarówno kadry zarządzającej, jak i „zwykłych” ojców rodzin poszukujących komfortowego i reprezentacyjnego pojazdu. Szeroka paleta jednostek napędowych pozwala wybrać odpowiednie serce, względem własnych potrzeb, oczekiwań tudzież fascynacji.

Dziś zajmiemy się „piątką”, która z rozsądkiem, ekonomiką użytkowania czy dyskrecją nie ma wiele wspólnego. Dla kierowców rządnych mocniejszych wrażeń czeka rzecz jasna topowa odmiana M5, krzesająca obłędne 560 KM, jednakże przeznaczając na auto kilka walizek pieniędzy mniej, kupimy arcyciekawe 535i X-Drive.

Ciężkie początki elegancji

Panowie z BMW po ciężkiej lekcji designu z poprzednią generacją serii 5, tym razem skorzystali z mniej krzykliwego projektu, emanującego elegancją rodem z flagowej serii 7. Zachodzące na błotniki biksenonowe (opcjonalne) reflektory tradycyjnie wzbogacono ringami, zaś charakterystyczne nerki pokryto chromowaną powłoką.

Piątka w bazowej szacie prezentuje się nad wyraz łagodnie, wystarczy jednak zaznaczyć na liście opcji pakiet spod znaku M, aby nadać jej wizualnej agresji. Wydatnie podkreślone zderzaki, nieznacznie zmodyfikowane progi jak i kilka dodatków wewnątrz składają się na chwytającą – za portfel – całość. Wprawne oko dostrzeże subtelną lotkę wieńczącą pokrywę 520-litrowego bagażnika. Byłbym zapomniał, 19-calowe obręcze z lekkich stopów także są integralną częścią Mpakietu – wyraźnie prezentując potężne tarcze i zaciski hamulcowe.

Wnętrze dla każdego

Klasa premium zobowiązuje, między innymi do ogromnych możliwości personalizacji, rozpasania i komfortu. Interior serii 5 spełnia wszystkie te wymogi aż nadto. Perfekcyjnie wykonaną deskę rozdzielczą, w przypadku której o ergonomii nawet nie wypada wspominać, możemy wykończyć na dziesiątki różnych sposobów. Począwszy od rozmaitych odcieni, faktur drewnianych paneli, skończywszy na prawdziwym aluminium.

Bez względu na wybraną kolorystykę, centrum dowodzenia okazuje się przejrzyste i łatwe w obsłudze – nawet osławiony I-Drive sterujący szeregiem systemów samochodu (wyposażony został także w touchpad ułatwiający wpisywanie adresów w nawigacji lub serfowanie w sieci www). Nadal na szczycie deski rozdzielczej skrywa się potężny kolorowy ekran, tuż pod nim zgrupowano banalnie proste w obsłudze pokrętła klimatyzacji jak i radia.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (3) / skomentuj / zobacz wszystkie

zender
09 grudnia 2014 o 16:17
Odpowiedz

dobrze ze sa ludzie kotrzy kupuja takie auta wtedy mozna sie wyroznic jakism innym nietuzinkowym pojazdem I odciac od "rzeszy"

~zender

09.12.2014 16:17
Pema
04 października 2014 o 21:14
Odpowiedz

Akurat nie zgodzę się z przedmówcą, bo niestety tak marka ma takie, a nie inne postrzeganie. Szkoda, ale właśnie tacy ortalionowcy na to pracują. Sam jeżdżę takim modelem, ale przedliftowym 550xi.

~Pema

04.10.2014 21:14
Ja
03 października 2014 o 14:19
Odpowiedz

Jeżdżę nastoletnim,używanym choć niekoniecznie zmęczonym życiem BMW 730. Jestem facetem po 40 i jakoś nie uważam żeby nastoletnimi BMW poruszali się jak to ujął autor "żyjący w symbiozie z ortalionową garderobą i tanimi napojami wyskokowymi" "elementy społeczne"....
Autorze artykułu zastanów się zanim coś napiszesz , bo być może Twoje obserwacje pochodzą z lat kiedy sam jeździłeś w ortalionie i "paliłeś głupa" na "zimny łokieć"... Pozdrawiam

~Ja

03.10.2014 14:19
1

Gorące tematy

facebook