Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

samochód dla faceta

Alpina B7 - królowa luksusowych sedanów

Samochody

Współpracująca z bawarskim producentem Alpina pokazuje właśnie bazujący na „siódemce” model B7. Kontrowersyjny wygląd przedniej części auta z wielkimi nerkami idzie w parze z osiągami supersamochodu - to najszybszy luksusowy sedan na świecie.

więcej »

Chevrolet Silverado HD

Samochody

Śledzenie nowości motoryzacyjnych zza oceanu pozwala nam wierzyć w to, że prawdziwa motoryzacja oparta na silnikach o wielkiej pojemności skokowej jeszcze nie umarła. Nowy Chevy Silverado HD jest tego najlepszym przykładem.

więcej »

Carmen – tajemnicza i szybka piękność

Samochody

Słyszeliście kiedyś o autach Hispano Suiza? Aktywność tej hiszpańskiej firmy produkującej m.in. samochody była skoncentrowana głównie w okresie międzywojennym. Wygląda na to, że niebawem będziemy mieli okazję podziwiać kolejny jej produkt - elektryczny samochód Carmen.

więcej »

Aspark Owl - najlepiej przyspieszające auto świata?

Samochody

Japończycy mają chrapkę na rekord Nurburgringu. Szykują się do jego pobicia autem elektrycznym, a narzędziem, które im w tym pomoże ma być supercar - Aspark Owl.

więcej »

Terenówki do 30 tys. zł

Samochody

Wielu z nas marzy o zakupie własnej terenówki i spróbowaniu swoich sił w offroadzie. Dziś przyglądamy się samochodom, które mogą dać dużo frajdy w jeździe poza utwardzonymi szlakami, a które nie zrujnują kieszeni zarówno zakupem jak i eksploatacją. Oto nasze propozycje samochodów do offroadu do ok. 30 tys. zł.

więcej »

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line – test i wrażenia z jazdy

Samochody

Ford prezentując nowego Focusa pokazał, że ma duże ambicje. Auto ma zostać królem segmentu kompaktów. I jak pokazał nasz test, są ku temu solidne argumenty. Oto 150-konny Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line.

więcej »

Kolekcjonerska wersja DBS Superleggera

Samochody

Kiedy dwóch producentów dóbr luksusowych łączy swoje siły, jest duża szansa, że powstanie coś wyjątkowego. I z czymś bardzo wyjątkowym właśnie mamy do czynienia w przypadku Astona Martina DBS Superleggera Tag Heuer Edition.

więcej »

Aston Martin Valkyrie jeszcze szybszy

Samochody

Jeżeli komuś nie wystarczy standardowa odmiana Astona Martina Valkyrie, będzie mógł do niego zamówić pakiet AMR Track Performance. Dzięki temu, według zapewnień producenta, ten hipersamochód na torze będzie o 8 procent szybszy.

więcej »

Nowe Maserati Levante

Samochody

Miłośnicy szybkich SUV-ów mają okazję do zakupu wyjątkowego auta. Oto Maserati wypuszcza na rynek limitowaną do 150 egzemplarzy wersję Levante Vulcano. Samochody mają trafić na rynki europejskie i azjatyckie.

więcej »

McLaren 720S Spider

Samochody

Klienci z Bliskiego Wschodu rozkochani w supersamochodach mają okazję do kolejnych zakupów - oto na salonie samochodowym w Kuwejcie debiutuje McLaren 720S Spider. To pierwszy pokaz tego auta w regionie.

więcej »

Skoda Karoq 1.0 TSI - test i wrażenia z jazdy

Samochody

Moda na SUV-y zmusza producentów do wprowadzania kolejnych modeli na rynek. Z racji tego, że auta te rzadko zjeżdżają z utwardzonych dróg, wiele z nich nie jest wyposażona w napęd na 4 koła. Takim przykładem jest Skoda Karoq 1.0 TSI z manualną skrzynią biegów.

więcej »

Nowy RAM HD

Samochody

Podczas gdy w Europie ekolodzy i unijni urzędnicy wymyślają coraz to nowe zakazy i ograniczenia dotyczące ruchu samochodowego, w Stanach Zjednoczonych właśnie debiutuje nowy Ram HD. Jest niesamowity!

więcej »

Skoda Kodiaq. Czeski niedźwiedź z charakterem

Samochody

Sięgając po daleką, pochodzącą rodem z Alaski inspirację dla nazwy swojego nowego modelu Skoda udowodniła, że nie boi się poruszać z dala od utartych schematów i utwardzonych dróg. W zupełnie nowy dla siebie segment SUV-ów weszła dość późno, ale za to od razu z impetem, szybko podbijając serca i portfele zwolenników marki. Z perspektywy czasu Kodiaq okazał się autem z charakterem, ale dającym się łatwo oswoić. Nic dziwnego, że szybko się zadomowił.

więcej »

Suzuki Ignis – test i pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

To auto wywołuje skrajne emocje. Jedni twierdzą, że jest paskudne, inni są zachwyceni jego wyglądem. Faktem jest, że obok Suzuki Ignis nie da się przejść obojętnie. W redakcyjnym teście wersja 1.2 DualJet SVHS Elegance z napędem na przednie koła.

więcej »

Przegląd aut elektrycznych

Samochody

Auta elektryczne powoli, ale konsekwentnie zdobywają coraz większą popularność. Wszyscy zainteresowani zakupem takiego pojazdu mają też coraz szerszą ofertę rynkową. Sprawdzamy, jakie samochody na prąd można w tej chwili kupić w Polsce.

więcej »

Skoda Superb Combi Sportline 2.0 TDI (190 KM) 4x4 7-automat-DSG - wrażenia z jazdy

Samochody

‘Są dwa tematy: Superb i Kodiaq. Reflektujesz?’ – mail o takiej treści przyszedł pewnego dnia z redakcji. A że czeską markę darzę wielkim sentymentem, nie wahałem się nawet przez chwilę. Potem pożałowałem, bo nie mogę przecież dwa razy napisać tego samego. Musiałem więc skupić się na tym, za czym nieszczególnie przepadam: na szukaniu dziury w całym. Łatwo nie było. Zwłaszcza, że na pierwszy ogień poszedł egzemplarz Superba.

więcej »

Nissan Qashqai i nowe jednostki napędowe – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

Każdy z nas widział już Qashqai’a na ulicy i wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie nie zawita na rynek nowa generacja tego popularnego crossovera. Co nie oznacza, że nie będziemy świadkami żadnych modyfikacji. Nissan Qashqai będzie od teraz dostępny wyłącznie z jedną jednostką napędową, silnikiem benzynowym 1.3 (w trzech wersjach) i tym samym zastapi dwa inne, dotychczas montowane w Qashqai’u: 1,2 (115 KM) i 1,6 litra (163 KM).

więcej »

Skoda Octavia 2.0 TDI DSG 4x4 Laurin&Klement – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

Trudno znaleźć auto, które było by bardziej wtopione w krajobraz polskich dróg niż Skoda Octavia. Ta liderka statystyk sprzedaży chętnie wybierana zarówno przez floty jak i klientów zaparkowała też na naszym redakcyjnym parkingu. Oto wrażenia z jazdy wersją 2.0 TDI DSG 4x4 Laurin&Klement.

więcej »

Subaru Outback 2018 – pierwsze wrażenia z jazdy

Samochody

Poniższy opis Subaru Outback z całą pewnością nie będzie w 100% obiektywny. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: poprzednią wersją jeździłem prawie 4 lata, a kto raz miał do czynienia z silnikiem typu Boxer i z symetrycznym napędem na wszystkie koła, ten już na zawsze zapamięta wrażenia z tym związane.

więcej »

Subaru XV - niespodziewane uzależnienie

Samochody

Jeśli w swoim życiu dbasz o to, żeby minusy nie przesłaniały ci plusów, a od jazdy samochodem oczekujesz przede wszystkim przyjemności, być może powinieneś się przyjrzeć z bliska odnowionemu Subaru XV. To samochód pełen sprzeczności, który zdaje się toczyć codzienną walkę z samym sobą. I którą wygrywa.

więcej »

Sprawdź, czy Niemiec faktycznie płakał, jak sprzedawał

Samochody

Znalazłeś za granicą wymarzone, używane auto, które masz zamiar sprowadzić do Polski, ale chcesz mieć pewność, że nie kupujesz kota w worku? Dziś to łatwiejsze niż myślisz. Za pomocą specjalnego serwisu stworzonego przez Ministerstwo Cyfryzacji możesz nie tylko sprawdzić historię kupowanego auta, ale też uzyskać wiarygodne informacje na temat tego, czy wcześniej nie było złomowane, miało przekręcany licznik, a nawet czy było bardzo intensywnie eksploatowane jako taksówka.

więcej »

Zdobądź hybrydowego Lexusa z Mobil 1

Samochody

Producent syntetycznych olejów silnikowych Mobil 1 zorganizował zabawę, w której nagrodą główną jest Hybrydowy Lexus CT200h. Warte podkreślenia jest to, że aby wziąć udział w akcji, nie musisz nic kupować. Liczy się tylko twoja wyobraźnia!

więcej »

Porsche Driving Experience - poczuj moc na torze

Samochody

Na torze Silesia Ring, który został wybrany przez markę Porsche jako oficjalne centrum drivingowe tej marki w Polsce, dwa razy w roku organizowana jest impreza, podczas której kierowcy mają okazję poznać możliwości tych samochodów na torze wyścigowym.

więcej »

Muscle car – marzenie do spełnienia

Samochody

Dla wielu są ucieleśnieniem mocy, charakteru i szalonych minionych lat. Lat, w których o downsizingu nikt nie słyszał, a moc pochodziła nie z licznych turbosprężarek, a z „odpowiedniej” pojemności skokowej ośmiocylindrowych silników, których zużyciem paliwa nikt się nie przejmował. To dlatego dziś znajdują się w oczywistym kręgu zainteresowań facetów po czterdziestce. Mowa o muscle carach.

więcej »

Youngtimer w wersji cabrio – kultowe kabriolety

Samochody

Tegoroczne ciepłe i słoneczne lato może skutecznie zachęcać miłośników motoryzacji do poczucia wiatru we włosach. Zapewne z tego powodu możesz zacząć przeglądać ogłoszenia z używanymi kabrioletami. Wybraliśmy 10 klasycznych aut bez dachu, które dadzą ci wiele frajdy z jazdy w ciepłe dni, a oprócz tego podkreślą twój styl i dobry gust.

więcej »

Renault Talisman 1.6 TCe150 4 Control

Samochody

Komfort. Dynamika. Bezpieczeństwo. Przyjemność z jazdy. To cechy, którymi określiłbym to auto po tygodniu testowania w różnych warunkach drogowych. To duży, elegancki i komfortowy sedan.

więcej »

Suzuki SX4 S-Cross - wyjątkowo uniwersalny

Samochody

Mówi się, że jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego. I w większości przypadków to jest prawda. Ale od tej reguły są wyjątki – należy do nich Suzuki SX4 S-Cross.

więcej »

Honda Civic 4D Sedan – wrażenia z pierwszej jazdy

Samochody

O Civicu nigdy nie można było powiedzieć, że jest nudny. Honda zawsze starała się, by każda kolejna generacja tego auta zaskakiwała designem i rozwiązaniami technicznymi. Nie inaczej jest tym razem – Honda Civic ponownie przeszła całkowitą metamorfozę.

więcej »

Suzuki Swift 1.0 Boosterjet SHVS Elegance – pierwsza jazda

Samochody

Już od kwietnia 2017 na rynkach europejskich dostępna jest najnowsza wersja Suzuki Swift.
Mieliśmy okazję przejechać się i dokonać krótkiego testu najbogatszej wersji Swifta: 1.0 Boosterjet SHVS (5MT) Elegance.

więcej »

Trudny wybór

Samochody

Pamiętacie bajkę Aleksandra Fredry o osiołku, który nie mógł się zdecydować między sianem i owsem? Potencjalni nabywcy nowego Porsche Panamera mają jeszcze trudniej. W teorii sprawa jest prosta – na szczycie gamy jest wersja Turbo, więc wybór wydaje się oczywisty. I ta decyzja broni się, ale tylko do czasu przejażdżki innymi wersjami.

więcej »

Mercedes-Benz Klasa E All-Terrain - inteligent w terenie

Samochody

Pozwól sobie czasem zjechać z nudnej drogi na nieutwardzony szlak i przeżyć terenową przygodę z nową Klasą E All-Terrain! Uterenowione kombi Mercedesa poradzi sobie doskonale na nieutwardzonych lub ośnieżonych trasach dzięki większemu prześwitowi i seryjnemu napędowi na obie osie.

więcej »

Jak sprowadzić auto z USA?

Samochody

Jeśli stać cię na auto kosztujące powyżej 100 tysięcy złotych, to zastanów się, czy nie warto go sprowadzić go z USA. Dojdą inne koszty, związane m.in. z transportem, cłem, podatkiem, przeróbkami czy badaniami, ale i tak będzie ci się to opłacało.

więcej » 4

Test: Mercedes GLE 350 D – lepszy po zmroku

Samochody

Czy tzw. nocną jazdę bez celu, która nastawiona jest na odczuwanie przyjemności z prowadzenia, spokojne poznawanie wszystkich tajemnic samochodu bez zgiełku dnia oraz elegancki lans w mieście można trenować w ogromnym i monumentalnym SUV-ie z gwiazdą na masce? By to sprawdzić, na nocną przejażdżkę zabrałem Mercedesa GLE.

więcej »

Elegancki buntownik. Pierwsza jazda DS 5

Samochody

Oglądając na ulicy samochody lubię się czasem zastanawiać, co dany model mówi o jego użytkowniku. I chociaż mam świadomość, że ten sposób myślenia jest niczym innym, jak oddaniem się stereotypom, trudno mu się czasem oprzeć. Widzę więc samochody pragmatyków, nudziarzy, dresiarzy, pozerów, biznesmenów, sklepikarzy, ojców rodzin i samotnych matek. I wiele innych. Kiedy jednak spojrzałem na DS5 sprawa okazała się trudniejsza. Do czasu, aż poznałem go bliżej.

więcej »

Test: Volvo XC60 D5 Ocean Race – być sobą

Samochody

Kto by pomyślał, że na wielu europejskich rynkach - w tym w Polsce - Volvo utrze nosa BMW, Mercedesowi i Audi. A jednak. Popularne nad Wisłą, uniwersalne XC60 sprzedaje się dużo lepiej niż konkurencyjne X3 czy Q5. Wszystko dzięki dopracowanej konstrukcji, funkcjonalności, bogatemu wyposażeniu i komfortowi jazdy. Co takiego oferuje wielozadaniowe Volvo, które, o zgrozo, nie jest foremnym kombi?

więcej » 3

Dostojny pan ze Stuttgartu – test Mercedesa E350 Bluetec

Samochody

Choć klasa E to samochód umiejscowiony przez markę Mercedes pomiędzy nie za dużą klasą C, a bardzo prestiżową klasą S, w moje ręce trafiła specjalna wersja E350 Bluetec, która zdaje się aspirować do miana limuzyny „tuż za klasą S”. Wyraźnym tego sygnałem są chociażby dwa przepastne fotele zamiast tylnej kanapy. A jak jeździ się E-klasą z symptomami prezesowskiej limuzyny? Zapraszam do lektury…

więcej »

Test: Nissan Qashqai 1.2 DIG-T

Samochody

Moda na auta 4×4 z potężnymi silnikami to już przeszłość. Swoją zieloną łapę położyła na niej ekologia. Teraz mamy więc modę na przednionapędowe, napompowane samochody z silnikami rodem z kosiarek spalinowych. Nowy Qashqai w pełni się w nią wpisuje i w zasadzie można by tymi słowami test zakończyć, ale nie. Mimo małej mocy i ospałego charakteru auta, polubiłem je od pierwszej minuty. Chcecie wiedzieć dlaczego?

więcej » 1

Test: Infiniti Q50 2.0T Sport AT

Samochody

Infiniti to w tłumaczeniu „nieskończoność”, a ta kojarzy mi się brakiem barier i wolnością. Pytanie tylko, na ile wolnym można poczuć się w luksusowym Nissanie z silnikiem Mercedesa, przekonstruowanym przez Japończyków, a finalnie wytwarzanym w fabrykach Renault? Ostry weekend w towarzystwie Q50 udowodnił, że bardzo. Zapraszam na test!

więcej » 1

Jeep Grand Cherokee - jedzie nowe

Samochody

Ameryka kocha duże auta. Jej obywatele doceniali samochody typu SUV na długo zanim my, Europejczycy postanowiliśmy wydawać na te w sumie nijakie auta ciężko zarobione pieniądze. Bo SUV to przecież nic innego jak połączenie pozorów terenówki, z luksusem, wygodą i przestronnością limuzyny. Często przy zachowaniu niezłych osiągów.

więcej » 1

Volvo S80 T5 – atrakcyjny konserwatysta

Samochody

Prestiż dla wielu z nas jest jednym z kluczowych kryteriów decydujących o wyborze środka lokomocji. Większość kierowców oczekujących czegoś więcej niż zwykłej funkcjonalności, od wielu lat sięga po auta premiowanych marek. Audi, BMW i Mercedes zdominowały rynek bezapelacyjnie. Na całe szczęście jest jeszcze alternatywa w postaci chociażby Volvo.

więcej »

Test: BMW 328i xDrive GT

Samochody

Mocno zarysowane niegdyś klasy samochodów ulegają rozdrobnieniu. Po BMW 5 GT przyszedł czas na mniejsze 3 GT, czyli coś dla kierowców, którzy szukają kombi klasy średniej, ale nie potrafią rozstać się z limuzyną. Taki miszmasz. Sprawdźmy, na ile udany.

więcej »

Renault Megane GT 220 – bez kompromisów

Samochody

Nie od dziś wiadomo że Francuzi potrafią zadziwić świat swoją twórczością i postępowaniem. Zrzucając w ramach pomocy militarnej ulotki, lansując niepraktyczne ubrania, czy też co jakiś czas pokonując Niemców – oczywiście na motoryzacyjnym froncie. Nie wiedzieć czemu większość kierowców postrzega samochody znad Sekwany jako produkty drugiej kategorii, zawsze ustępujące VW, Oplowi i spółce. Jednym z popisów francuskich możliwości są modele Renault sygnowane przez dział Sport.

więcej »

Piękna i Bestia w jednym

Samochody

Na ten samochód czekałem, jak na żaden inny dotychczas. Odliczałem dni, godziny… Nigdy aż tak bardzo nie cieszyłem się z nadchodzącego testu! W dniu odbioru nerwowo spoglądałem na zegarek i wyczekiwałem momentu, w którym dostanę kluczyki do mojego Samochodu–Boga!

więcej »

BMW 535i X-Drive M – wyższa szkoła prestiżu

Samochody

Zdecydowana większość polskich kierowców postrzega BMW jako ulubioną markę dresiarzy i innych elementów społecznych, żyjących w symbiozie z ortalionową garderobą i tanimi napojami wyskokowymi. Nie możemy zapomnieć że dotyczy to wyłącznie używanych, nastoletnich modeli zmęczonych życiem. Kupując nowy, konfigurowany własnoręcznie egzemplarz otrzymujemy cenną lekcję prestiżu.

więcej » 3
array(44) { [0]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2894" ["slug"]=> string(37) "alpina-b7-krolowa-luksusowych-sedanow" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(41) "Alpina B7 - królowa luksusowych sedanów" ["avatar_description"]=> string(48) "Alpina B7 po liftingu prezentuje się znakomicie" ["avatar_alt_text"]=> string(9) "Alpina B7" ["lead"]=> string(258) "Współpracująca z bawarskim producentem Alpina pokazuje właśnie bazujący na „siódemce” model B7. Kontrowersyjny wygląd przedniej części auta z wielkimi nerkami idzie w parze z osiągami supersamochodu - to najszybszy luksusowy sedan na świecie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(258) "Współpracująca z bawarskim producentem Alpina pokazuje właśnie bazujący na „siódemce” model B7. Kontrowersyjny wygląd przedniej części auta z wielkimi nerkami idzie w parze z osiągami supersamochodu - to najszybszy luksusowy sedan na świecie." ["superbox_title"]=> string(9) "Alpina B7" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2894" ["body"]=> string(2445) "

[powiazane]Dyskusja nad rozmiarem nerek w nowej „siódemce” wywołała poruszenie podobne do tego, które powstało po zaprezentowaniu w 2001 roku flagowego modelu BMW zaprojektowanego przez Chrisa Bangle’a. O ile estetyka może budzić mieszane odczucia zagorzałych fanów marki, o tyle rzut oka na tabelę z danymi technicznymi nowej Alpiny B7 nie pozostawia wątpliwości - mamy nowego króla luksusowych sedanów.

[rekmob1]

Alpina B7

4,4-litrowy silnik V8 biturbo generuje 608 KM i 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego, co pozwala na rozpędzenie tej limuzyny 0-100 km/h w czasie 3,6 sekundy. To o 0,2 s szybciej niż flagowa M760Li xDrive napędzana silnikiem V12. Alpina B7 maksymalnie osiąga 330 km/h. To osiągi godne supersamochodu.

Producent zmodernizował 8-biegową przekładnię automatyczną sygnowaną logo ZF. Jej konstrukcję wzmocniono i wprowadzono nowe oprogramowanie, które z jednej strony pozwala na wyjątkowo aksamitną jazdę przy niskich prędkościach, z drugiej zaś błyskawicznie reaguje na polecenia wydawane prawą stopą kierowcy.

Alpina B7

[rek]

W standardowym wyposażeniu auto stoi na 20-calowych felgach z ogumieniem mieszanym - z przodu 255/40 R20, z tyłu 295/40 R20. Alpina poprawiła wyciszenie kabiny pasażerskiej w okolicy nadkoli i środkowych słupków, zmieniła hamulce i układ wydechowy. Zamontowano też inne zderzaki i nakładki progowe. Całość prezentuje się wyjątkowo elegancko i dyskretnie.

Alpina zajmuje się przerabianiem BMW od lat 60. XX w. Od 1983 r. funkcjonuje jako producent samochodów, a nie firma tuningowa. Z tego powodu auta opuszczające manufakturę w Buchloe mają nadany swój numer VIN, inny niż auta z Monachium. Nowa B7 ma być dostępna po wakacjach 2019, a jej cena (na rynku amerykańskim) ma wynosić ok. 140 000 dolarów.

Alpina B7

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1550074370" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2894" ["visits_counter"]=> string(3) "570" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [1]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2892" ["slug"]=> string(22) "chevrolet-silverado-hd" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(22) "Chevrolet Silverado HD" ["avatar_description"]=> string(22) "Chevrolet Silverado HD" ["avatar_alt_text"]=> string(22) "Chevrolet Silverado HD" ["lead"]=> string(231) "Śledzenie nowości motoryzacyjnych zza oceanu pozwala nam wierzyć w to, że prawdziwa motoryzacja oparta na silnikach o wielkiej pojemności skokowej jeszcze nie umarła. Nowy Chevy Silverado HD jest tego najlepszym przykładem. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(231) "Śledzenie nowości motoryzacyjnych zza oceanu pozwala nam wierzyć w to, że prawdziwa motoryzacja oparta na silnikach o wielkiej pojemności skokowej jeszcze nie umarła. Nowy Chevy Silverado HD jest tego najlepszym przykładem. " ["superbox_title"]=> string(12) "Silverado HD" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2892" ["body"]=> string(2536) "

[powiazane]Niedawno pisaliśmy o nowym RAM-ie HD, dziś kolejne newsy ze świata amerykańskich pickupów - oto właśnie Chevrolet ujawnił dane techniczne nowego Silverado HD, model roku 2020.

Do wyboru dwa silniki - oba o pojemności 6,6 l w układzie V8. Wolnossący benzynowy dostarczy moc 406 KM i 628 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Jest wyposażony we wtrysk bezpośredni i zmienne fazy rozrządu. Standardowo jest łączony z 6-stopniową automatyczną skrzynią biegów, a za dopłatą może mieć napęd na 4 koła. Producent nie określa średniego zużycia paliwa, ale nietrudno się domyślić, że zawodów jazdy o kropelce tym autem nie wygramy.

Chevrolet Silverado HD

[rekmob1]

Alternatywnie można zamówić ośmiocylindrowego turbodiesla generującego 445 KM i 1232 Nm momentu obrotowego. Producent zapewnia, że parametry te wystarczą do pociągnięcia przyczepy o masie przeszło 16 ton. Ten rezultat udało się zwiększyć względem poprzednika o 52% - m.in. dzięki zmienionej konstrukcji osi oraz dodatkowym wzmocnieniom w obrębie ramy skrzyni ładunkowej.

Chociaż nie znamy jeszcze dokładnych specyfikacji wyposażenia, to producent informuje o pięciu wersjach Silverado HD - Work, Custom, LT, LTZ i High Country. Za dopłatą ma być dostępny system asystujący jeździe z przyczepą, oparty na 15 kamerach pokazujących całe otoczenie zestawu.

Chevrolet Silverado HD

[rek]

Na ujawnionych zdjęciach największe wrażenie robi potężny przód tego pickupa z masywnym, podzielonym na dwie części grillem. We wnętrzu dość zachowawczo - pionowy kokpit z dużym ekranem centralnym i szeroki tunel środkowy. W najbogatszych wersjach skórzana tapicerka i inkrustacje na tablicy przyrządów. Nowy Chevy zadebiutuje na salonie samochodowym w Chicago w nadchodzącym tygodniu, wtedy być może poznamy też ceny nowego modelu. Pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów latem.

[gallery_bare]368[/gallery_bare]

Jakub Mielniczak

[rekmob2]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1549612470" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2892" ["visits_counter"]=> string(3) "521" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [2]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2890" ["slug"]=> string(35) "carmen-tajemnicza-i-szybka-pieknosc" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(42) "Carmen – tajemnicza i szybka piękność" ["avatar_description"]=> string(20) "Carmen Hispano Suiza" ["avatar_alt_text"]=> string(20) "Carmen Hispano Suiza" ["lead"]=> string(286) "Słyszeliście kiedyś o autach Hispano Suiza? Aktywność tej hiszpańskiej firmy produkującej m.in. samochody była skoncentrowana głównie w okresie międzywojennym. Wygląda na to, że niebawem będziemy mieli okazję podziwiać kolejny jej produkt - elektryczny samochód Carmen." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(286) "Słyszeliście kiedyś o autach Hispano Suiza? Aktywność tej hiszpańskiej firmy produkującej m.in. samochody była skoncentrowana głównie w okresie międzywojennym. Wygląda na to, że niebawem będziemy mieli okazję podziwiać kolejny jej produkt - elektryczny samochód Carmen." ["superbox_title"]=> string(42) "Carmen – tajemnicza i szybka piękność" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2890" ["body"]=> string(2437) "

[powiazane]Premiera tego Gran Turismo ma się odbyć na salonie samochodowym w Genewie. Póki co, producent uchylił rąbka tajemnicy prezentując zdjęcia jego karbonowej karoserii.

Nazwa Carmen jest nawiązaniem do Carmen Mateau - wnuczki założyciela firmy, Hispano Suiza. Nadwozie auta jest zapowiadane jako super sztywny, poręczny, karbonowy monokok.

 

Carmen Hispano Suiza

[rekmob1]

Auto zostało zaprojektowane i będzie budowane ręcznie w Barcelonie. Na podstawie ujawnionych zdjęć możemy wywnioskować, że może ono mieć geny międzywojennych modeli stworzonych według filozofii streamline - np. historycznego modelu H6 Dubonnet Xenia - coupe zbudowanego w 1938 r.

H6 Dubonnet Xenia coupe 1938
Dubonnet Xenia coupe 1938

Auto to powstało z inicjatywy francuskiego pilota, inżyniera i kierowcy rajdowego Andre Dubboneta, wyróżniało się mocno przeszkloną kabiną i drzwiami, które odsuwały się podobnie jak w dzisiejszych minivanach. Samochód, który jest uważany za jedno z najpiękniejszych aut okresu międzywojennego napędzał rzędowy, 6-cylindrowy silnik o pojemności 6,7 l i mocy 160 KM, który pozwalał na rozpędzenie się maksymalnie do 177 km/h.

[rek]

Na razie nie są znane parametry modelu Carmen, wiadomo jednak, że napęd auta powstanie we współpracy z QEV Technologies, firmą produkującą napędy elektryczne, zarządzającą m.in. zespołem Formuły E Mahindra. Należy przypuszczać zatem, że Carmen będzie bardzo szybka!

Założona w 1904 roku firma Hispano Suiza wyprodukowała łącznie ok. 12 tys. samochodów. Pracowano nawet nad autem elektrycznym, ale nigdy nie wyszło ono z fazy projektu. Poza samochodami, wytwarzano również silniki lotnicze oraz same samoloty, m.in. popularny w latach 30. dwupłatowiec E30. W 1946 roku oddział produkujący auta został sprzedany hiszpańskiemu koncernowi ENASA, produkującemu m.in. ciężarówki Pegaso.

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1549403931" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2890" ["visits_counter"]=> string(3) "461" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [3]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2887" ["slug"]=> string(48) "aspark-owl-najlepiej-przyspieszajace-auto-swiata" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(53) "Aspark Owl - najlepiej przyspieszające auto świata?" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(170) "Japończycy mają chrapkę na rekord Nurburgringu. Szykują się do jego pobicia autem elektrycznym, a narzędziem, które im w tym pomoże ma być supercar - Aspark Owl." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(170) "Japończycy mają chrapkę na rekord Nurburgringu. Szykują się do jego pobicia autem elektrycznym, a narzędziem, które im w tym pomoże ma być supercar - Aspark Owl." ["superbox_title"]=> string(10) "Aspark Owl" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2887" ["body"]=> string(2491) "

[powiazane]Obecnie berło króla aut elektrycznych na Nurburgringu dzierży NIO EP9. 12 maja 2017 roku okrążył on północną pętlę toru w czasie 6 min 45,9 s. Aspark Owl ma wszelkie predyspozycje, by ten stan rzeczy zmienić. Co to właściwie jest za auto?

Owl został po raz pierwszy zaprezentowany na salonie samochodowym we Frankfurcie w 2017 r. Założeniem jego konstruktorów było stworzenie najlepiej przyspieszającego auta świata. Jego nadwozie jest wykonane w większości z karbonu, dzięki czemu udało się uzyskać niską masę - nieco ponad 1400 kg.

[rekmob1]

Aspark Owl

[rek]

Pierwotna specyfikacja samochodu, którą przedstawiono dziennikarzom w momencie debiutu, mówiła o mocy 430 KM. Tymczasem na ostatnim salonie w Paryżu jesienią 2018 r. koncern Aspark ujawnił, że Owl będzie miał 1150 KM, a więc ponad dwa razy więcej niż pierwotnie zakładano! Imponuje też maksymalny moment obrotowy wynoszący 885 Nm. Napędzany czterema silnikami elektrycznymi Aspark Owl rozpędza się do 100 km/h w czasie poniżej 2 sekund i maksymalnie osiąga 280 km/h. Producent obiecuje zasięg na poziomie 300 km po pełnym naładowaniu akumulatorów.

We wnętrzu tego supersamochodu dominuje skóra i wszechobecne wyświetlacze LCD. Zwraca uwagę brak lusterek zewnętrznych - taki zabieg pozwala na obniżenie współczynnika oporu powietrza, co z kolei ma wpływ na poprawę osiągów.

Planowane jest wyprodukowanie zaledwie 50 egzemplarzy, z których każdy będzie kosztował 3,1 mln euro. Przy zamówieniu pobierana jest bezzwrotna zaliczka w wysokości 1 mln euro. Pierwsze egzemplarze tego elektrycznego supersamochodu mają być dostarczone do klientów w połowie 2020 r.

Aspark Owl

W przeciwieństwie do obecnego rekordzisty Nurburgringu, którym można się poruszać wyłącznie po zamkniętym torze, Aspark Owl ma mieć homologację drogową, więc pojechanie nim po bułki do sklepu nie powinno stanowić problemu.

[gallery_bare]367[/gallery_bare]

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1549030979" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2887" ["visits_counter"]=> string(3) "847" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [4]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2886" ["slug"]=> string(22) "terenowki-do-30-tys-zl" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(25) "Terenówki do 30 tys. zł" ["avatar_description"]=> string(31) "Wybieramy pierwszą terenówkę" ["avatar_alt_text"]=> string(13) "Nissan Patrol" ["lead"]=> string(330) "Wielu z nas marzy o zakupie własnej terenówki i spróbowaniu swoich sił w offroadzie. Dziś przyglądamy się samochodom, które mogą dać dużo frajdy w jeździe poza utwardzonymi szlakami, a które nie zrujnują kieszeni zarówno zakupem jak i eksploatacją. Oto nasze propozycje samochodów do offroadu do ok. 30 tys. zł. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(330) "Wielu z nas marzy o zakupie własnej terenówki i spróbowaniu swoich sił w offroadzie. Dziś przyglądamy się samochodom, które mogą dać dużo frajdy w jeździe poza utwardzonymi szlakami, a które nie zrujnują kieszeni zarówno zakupem jak i eksploatacją. Oto nasze propozycje samochodów do offroadu do ok. 30 tys. zł. " ["superbox_title"]=> string(25) "Terenówki do 30 tys. zł" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2886" ["body"]=> string(11161) "

Suzuki Jimny

W tej chwili na rynek wchodzi nowa generacja Jimny. Poprzednia, produkowana przez 10 lat, jest atrakcyjną propozycją dla wszystkich, którzy chcą kupić swoją pierwszą terenówkę. Samochód nie ma mocnych silników, jego osiągi na asfalcie są ograniczone. Nie ma to wielkiego znaczenia w terenie, gdzie Jimny radzi sobie świetnie.

Auto dostępne jest z dwoma silnikami - 1,3-litrowym benzynowym i 1,5-litrowym wysokoprężnym. Polecamy ten pierwszy. Ma prostą konstrukcję, 82 KM i poza zdarzającymi się czasami awariami osprzętu (głównie alternatora), jest trwały. W mieście zużyje ok. 10 l/100 km. Diesel pochodzący z Renault bywa awaryjny - często przy przebiegu ok. 200 tys. km obracają się w nim panewki, usterkowy bywa też układ wtryskowy i turbosprężarka.

Suzuki Jimny

Układ napędowy jest trwały, ale przed zakupem warto dokładnie obejrzeć auto od spodu, zwracając uwagę na stan przegubów (w czasie jazdy próbnej trzeba sprawdzić, czy nie stukają), przewodów hamulcowych i paliwowych oraz przejrzeć auto pod kątem korozji.

Jimny nigdy nie miało wyjątkowo dobrego zabezpieczenia antykorozyjnego, dlatego po zakupie warto je poprawić. 30 tys. zł wystarczy na egzemplarz z lat 2009-2011 z przebiegiem ok 150 tys. km. Przy odrobinie szczęścia można trafić na auto pochodzące z polskiego salonu i serwisowane do końca w ASO.

Jeep Grand Cherokee WJ

Chociaż Grand Cherokee WJ nie ma ramy, to bez problemu możemy go zakwalifikować do naszego zestawienia. Pod warunkiem, że ma napęd na 4 koła (co nie jest rzeczą oczywistą), auto dostarczy dużo radości poza drogami utwardzonymi, daje też duże możliwości modyfikacji pod kątem off roadu.

Występują dwa rodzaje napędu 4x4 - Quadra Drive, w którym moc stale przenoszona jest na tylne koła, a w razie potrzeby dołączana jest przednia oś, oraz Selec-Trac, który daje możliwość wyboru trybów jazdy - po asfalcie (napędzane tylko tylne koła), 4WD z zablokowanym mechanizmem różnicowym oraz stały z możliwością jazdy po asfalcie.

Jeep Grand Cherokee WJ

Przy kupowaniu Grand Cherokee WJ trzeba zachować jednak dużą ostrożność. Po pierwsze, wiele egzemplarzy jest sprowadzonych zza oceanu. Zdecydowana większość z nich ma za sobą powypadkową przeszłość lub inne przygody (np. zalanie). Po drugie, nie wszystkie wersje silnikowe są godne polecenia. Z całą stanowczością odradzam motor wysokoprężny produkcji włoskiej firmy VM o pojemności 3,1 l. Zdecydowanie lepiej wybrać mercedesowski 2,7 CRD, albo którąś z jednostek benzynowych. V8 pięknie brzmią, nie sprawiają dużych problemów eksploatacyjnych, ale dużo palą. Rozwiązaniem jest montaż instalacji LPG.

Lepiej też poszukać jednej z wyższych wersji wyposażenia - oznaczonych jako Overland i Limited. Bazowe Laredo nie imponuje pod tym względem - nie ma np. klimatyzacji automatycznej.

Toyota Land Cruiser J9

30 tys. zł wystarczy, by wejść w posiadanie legendy off roadu. Za takie pieniądze możemy kupić Toyotę Land Cruiser produkowaną w latach 1996-2002. Najpopularniejsze na rynku wtórnym są silniki 3.0 TD o mocy 125 KM i 3.0 D-4D generujące 163 KM. Oba są trwałe, chociaż nie czynią z terenowej Toyoty króla autostrady. Jeżeli komuś zależy na lepszych osiągach, może poszukać Land Cruisera z benzynowym V6 o pojemności 3,4 l. Motor ma 178 KM i spala przeciętnie ok 15 l/100 km.

Diesle są wrażliwe na przegrzanie, dlatego trzeba szczególnie pilnować stanu układu chłodzenia - zaniedbania w tym temacie mogą mieć kosztowne skutki (np. pęknięcie głowicy).

Toyota Land Cruiser J9

Do słabych punktów auta należy przekładnia kierownicza, która często wymaga wymiany lub regeneracji. Zabezpieczenie przed korozją jest relatywnie niezłe, ale po latach warto je poprawić w specjalistycznym zakładzie. Większość aut ma stały napęd na 4 koła z centralnym mechanizmem różnicowym. W przełożeniu drogowym istnieje możliwość blokady dyferencjału, w terenowym zaś jest on blokowany zawsze. Plastiki w kabinie są dość twarde, ale nieźle znoszą próbę czasu i wysokie przebiegi.

Land Rover Discovery II

Jeżeli pragniesz poczuć się jak brytyjski arystokrata jadący na polowanie, możesz zainteresować się Land Roverem Discovery. Zanim to zrobisz, powinieneś schować do kieszeni ewentualne uprzedzenia dotyczące awaryjności produktów motoryzacyjnych brytyjskiego pochodzenia. „Disco” wymaga specjalistycznego warsztatu do prawidłowej obsługi, ale patrząc obiektywnie nie jest bardziej awaryjny od innych terenówek z tego zestawienia. Najbardziej problematyczne jest pneumatyczne zawieszenie oraz system ACE, który reguluje i dopasowuje do sytuacji drogowej sztywność stabilizatorów.

Land Rover Discovery II

Najpopularniejszy na rynku wtórnym silnik TD5 nie zapewnia temu ciężkiemu samochodowi dobrej dynamiki, a jednostki V8, chociaż świetnie brzmią, są wyjątkowo paliwożerne. Na szczęście nieźle dogadują się z instalacją LPG. Wiele egzemplarzy ma bogate wyposażenie - do rzadkości nie należy skórzana tapicerka, system audio harman/kardon, czy elektryczne fotele. Dwa sztywne mosty w zawieszeniu pomagają w offroadowych modyfikacjach, a obecność wersji 7-osobowych pozwala na zabranie w teren większej liczby znajomych.

Nissan Patrol GR Y60

Klasyczna propozycja naszego zestawienia. Nissan GR to legenda off roadu, a 30 tys. zł powinno wystarczyć na egzemplarz w niezłym stanie. Auto było oferowane w wersji krótkiej (trzydrzwiowej) i długiej (pięciodrzwiowej). Do napędu terenówki służą wyłącznie jednostki sześciocylindrowe - zarówno benzynowe jak i diesle. Najpopularniejszy w Europie jest 2,8-litrowy motor wysokoprężny występujący zarówno w wersji wolnossącej jak i doładowanej. Nie jest to silnik wysilony i ma niezłą trwałość. Z racji tego, że jest wrażliwy na przegrzanie, trzeba dbać o dobry stan układu chłodzenia. Poza Europą były dostępne silniki o pojemności 4,2 l - zarówno benzynowe jak i diesle. Z powodu małej podaży, propozycję tę należy traktować jako niszową.

Nissan Patrol GR Y60

Patrol to dość siermiężne auto, które znakomicie radzi sobie w terenie. Pod względem trwałości napędu samochód ten jest w czołówce terenówek dostępnych na rynku. Przy zakupie koniecznie trzeba zwrócić uwagę na korozję - karoseria i rama lubią rdzewieć. Nie powinno być problemu z zakupem i serwisowaniem Patrola - podaż aut na rynku jest spora, jest to też jedna z najpopularniejszych terenówek w naszym kraju.

Łada Niva

Jeżeli szukasz czegoś mniej prestiżowego od powyższych propozycji, możesz swoje zainteresowania offroadowe skierować w stronę radzieckiej myśli technicznej. Oto Łada Niva, która, co ciekawe, produkowana jest nieprzerwanie od 1977 roku i wciąż można ją kupić jako fabrycznie nowe auto! Z racji tego, że taka opcja przekracza założony budżet, patrzymy na egzemplarze używane - okazuje się, że dobry egzemplarz można kupić już za 10-15 tys. zł.

Łada Niva

Niva ma 82-konny silnik benzynowy o pojemności 1,7 l, który nieźle dogaduje się nawet z prostymi instalacjami gazowymi. Ten siermiężny samochód nie będzie drogi w utrzymaniu, a ze względu na prostą konstrukcję naprawi go każdy mechanik. Nie ma co liczyć na bezawaryjność Nivy, ani na to, że będzie dzielnie opierała się korozji. Dodatkowe zabezpieczenie będzie tu bardzo na miejscu.

UAZ 469B

Kolejne auto ze wschodu jest jeszcze bardziej siermiężne od Nivy. Podobnie jak ona jest produkowane od lat 70. do dziś! Kilka tysięcy złotych wystarczy, by kupić UAZ-a wyprodukowanego w latach 80., który jest sprawny technicznie i pozwoli na zabawę w terenie.

UAZ 469B

Wiele egzemplarzy ma nadwozie otwarte przykryte plandeką. We wnętrzu próżno szukać plastikowych wykończeń, a skrzynia biegów nie ma synchronizacji 1 i 2 biegu. To wszystko w połączeniu z brakiem jakichkolwiek wspomagaczy sprawia, że samochód ten jest przeznaczony dla prawdziwego twardziela, który będzie umiał go ujarzmić. W zamian za to UAZ poradzi sobie niemal w każdych warunkach, a w razie awarii jego naprawa będzie tania. Warto zadbać o regularną obsługę - smarowanie i konserwację. Większość aut napędza 2,4-litrowy benzynowy silnik, który bez problemu będzie pracował na paliwie nawet najgorszej jakości.

KIA Retona

Retona nie jest popularną terenówką na naszym rynku, ale można ją kupić już poniżej 10 tys. zł. Chociaż stylistyką przypomina nieco Jeepa Wranglera, to jest oparta na wojskowym aucie KM420 z domieszką techniki modelu Sportage. Auto występuje tylko w wersji trzydrzwiowej, a pod jego maską znaleźć można jeden z dwóch silników dwulitrowych – diesla o mocy 83 KM lub 128-konnego benzyniaka.

KIA Retona

Pokrewieństwo ze Sportagem sprawia, że z zakupem części eksploatacyjnych nie powinno być problemu. Gorzej, jeżeli przyjdzie nam kupić np. błotnik. Użytkownicy skarżą się na słabą trwałość oryginalnych sprężyn i amortyzatorów, ale zastosowanie markowych zamienników rozwiązuje ten problem.

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1549026633" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2886" ["visits_counter"]=> string(4) "1789" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [5]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2882" ["slug"]=> string(59) "ford-focus-1-5-ecoboost-at8-st-line-test-i-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(64) "Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line – test i wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(42) "Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line - test" ["avatar_alt_text"]=> string(24) "Ford Focus ST-Line 2018 " ["lead"]=> string(216) "Ford prezentując nowego Focusa pokazał, że ma duże ambicje. Auto ma zostać królem segmentu kompaktów. I jak pokazał nasz test, są ku temu solidne argumenty. Oto 150-konny Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(216) "Ford prezentując nowego Focusa pokazał, że ma duże ambicje. Auto ma zostać królem segmentu kompaktów. I jak pokazał nasz test, są ku temu solidne argumenty. Oto 150-konny Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line." ["superbox_title"]=> string(35) "Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2882" ["body"]=> string(8244) "

[powiazane]

Nadwozie/wnętrze

Nowa generacja Focusa zaprezentowana wiosną 2018 roku została zaprojektowana „od czystej kartki”. Począwszy od płyty podłogowej, przez nadwozie, na napędzie kończąc - każdy aspekt auta opracowano na nowo. Wizualnie osiągnięto efekt dynamicznej sylwetki, niższej od poprzednika, optycznie także szerszej (choć tabela wymiarów temu przeczy).

[rekmob1]

Agresywność wyglądu auta dodatkowo podkreśla sportowy pakiet ST-Line. Większy rozstaw osi pozwolił na wygospodarowanie większej ilości miejsca na kolana pasażerów tylnej kanapy. Z przodu też jest luźniej, dzięki czemu podróż czterech dorosłych osób o wzroście ok. 185 cm przebiegnie w komfortowych warunkach.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line

W stosunku do poprzedniej generacji dość znacząco uproszczono kokpit Focusa. Wyeliminowano zbędną i skomplikowaną „klawiszologię” na rzecz prostego w obsłudze systemu inforozrywki. Dobrze, że nie zdecydowano się na usunięcie fizycznego panelu sterowania klimatyzacją - takie rozwiązanie jest lepsze, niż to stosowane w niektórych autach francuskich, gdzie zmiana temperatury we wnętrzu wymaga zagłębiania się w menu.

Testowe auto było wyposażone w automatyczną przekładnię, której tryby pracy wybiera się za pomocą pokrętła umieszczonego na tunelu środkowym. Obok niego wygospodarowano miejsce na napoje oraz niewielką półkę na smartfona. Zdecydowanie spodobał nam się system audio B&O - jakość dźwięku była znakomita i jest to opcja warta 2000 zł.

Materiały wykończeniowe są niezłe, chociaż we wnętrzu nie brakuje twardych tworzyw. Spasowanie elementów robi natomiast znakomite wrażenie. Nieco gorsze zdanie mamy na temat bagażnika - 375 l to wartość niezbyt imponująca w segmencie C.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line

[rek]

Napęd/prowadzenie

Focus od zawsze był jednym z najlepiej prowadzących się kompaktów. Nie inaczej jest w obecnej generacji. Zawieszenie jest z jednej strony sztywne, ale równocześnie też przyjemnie sprężyste. Nasza testówka została wyposażona w adaptacyjne amortyzatory (3900 zł dopłaty), dzięki którym można dopasować twardość układu jezdnego do swoich preferencji i drogi, po której aktualnie jedziemy.

Najwięcej przyjemności daje prowadzenie auta po zakrętach. Tam można docenić chirurgiczną wręcz precyzję układu kierowniczego o stosunkowo małym przełożeniu, który znakomicie współgra z zawieszeniem, co daje poczucie jedności kierowcy i samochodu. W odróżnieniu od wielu nowoczesnych aut, w prowadzeniu Focusa jest coś mechanicznego, analogowego, coś, co przywołuje uśmiech na twarzy każdego, kto usiądzie za jego kierownicą.

Trzycylindrowy motor napędzający redakcyjne auto pozostawił po sobie dobre wrażenie. Podobał nam się charakter dźwięku jego pracy - był przyjemnie chrypliwy podczas przyspieszania, ale jego odgłos nie był natarczywy. Kabina auta jest doskonale wyciszona.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line wnętrze

Maksymalny moment obrotowy 240 Nm jest dostępny już przy 1600 obr/min, dlatego auto jest przyjemnie elastyczne bez konieczności wprowadzania wskazówki obrotomierza na koniec skali. Przyspieszenie 0-100 km/h wynoszące 8,9 s określamy jako wystarczające, chociaż przy dynamicznej jeździe w górnych rejestrach obrotów czasami brakuje mocy.

Życzylibyśmy sobie natomiast niższego zużycia paliwa - obecnie trudno zejść poniżej 8 l/100 km (średnio), na autostradzie dość łatwo zbliżyć się do 9 l/100 km, a podczas spokojnej jazdy pozamiejskiej być może uda się zobaczyć na wyświetlaczu komputera wynik poniżej 6 l/100 km.
Ośmiobiegowa przekładnia wymaga dopłaty prawie 10 tys. zł. Działa poprawnie, ale jak widać nie jest ona receptą na obniżenie spalania. Cóż, pozostaje albo pogodzić się z takimi rezultatami, albo wybrać litrowego Ecoboosta, który bez wątpienia będzie oszczędniejszy.

Bezpieczeństwo

Jak przystało na nowoczesne auto, także Focus jest wyposażony w szereg systemów wspomagających kierowcę w prowadzeniu. Układy działają perfekcyjnie - połączenie aktywnego tempomatu i asystenta pasa ruchu z systemem utrzymującym auto na środku pasa pozwalają na wielokilometrową, zrelaksowaną podróż. Do tego stopnia, że kierowca ma wrażenie, że auto jedzie samo, wymagając od prowadzącego jedynie trzymania rąk na kierownicy. Całości dopełniają genialnie oświetlające drogę reflektory wykonane w technologii LED.

Ford Focus 1,5 EcoBoost AT8 ST-Line

Ceny

Ceny nowego Focusa zaczynają się z poziomu 63 900 zł za podstawową wersję Trend napędzaną litrowym, 100 konnym silnikiem. Układ napędowy taki, jak w testowanym aucie, w odmianie ST-Line oznacza wydatek przynajmniej 92 450 zł. Do tego dochodzą opcje - Ford daje możliwość dokupienia wielu dodatków zarówno z zakresu komfortu jak i bezpieczeństwa, więc przekroczenie granicy 100 tys. zł nie jest specjalnie trudne.

Podsumowanie

Nowy Focus w doskonały sposób łączy nowoczesność z prawdziwą frajdą z jazdy. Auto jest w pełni dojrzałą konstrukcją, która dobrze sprawdzi się zarówno w mieście jak i na trasie. Oczywiście, samochód ten nie jest pozbawiony wad, ale da się je zaakceptować i z nimi żyć. Biorąc pod uwagę, że auto wprowadza nową jakość do segmentu kompaktów, będziemy bacznie obserwowali odpowiedź Volkswagena w postaci Golfa 8. generacji, która już niedługo pojawi się w salonach. Walka może być zacięta!

Dane techniczne

Model: Ford Focus 1.5 Ecoboost ST-Line

Masy i wymiary

Osiągi

Cena testowanego modelu: od 92 450 zł (ST-Line)

[gallery_bare]366[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

 

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1548846032" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2882" ["visits_counter"]=> string(3) "738" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [6]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2874" ["slug"]=> string(38) "kolekcjonerska-wersja-dbs-superleggera" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(38) "Kolekcjonerska wersja DBS Superleggera" ["avatar_description"]=> string(39) "Aston Martin DBS Superleggera Tag Heuer" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(238) "Kiedy dwóch producentów dóbr luksusowych łączy swoje siły, jest duża szansa, że powstanie coś wyjątkowego. I z czymś bardzo wyjątkowym właśnie mamy do czynienia w przypadku Astona Martina DBS Superleggera Tag Heuer Edition. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(238) "Kiedy dwóch producentów dóbr luksusowych łączy swoje siły, jest duża szansa, że powstanie coś wyjątkowego. I z czymś bardzo wyjątkowym właśnie mamy do czynienia w przypadku Astona Martina DBS Superleggera Tag Heuer Edition. " ["superbox_title"]=> string(38) "Kolekcjonerska wersja DBS Superleggera" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2874" ["body"]=> string(2725) "

[powiazane]

Samochód ten to owoc współpracy brytyjskiej marki z producentem ekskluzywnych zegarków Tag Heuer. Współpraca ta ma swoje podwaliny w Formule 1, gdzie Aston Martin jest sponsorem zespołu Red Bulla, a Tag Heuer oficjalnym partnerem serii tych prestiżowych zawodów.

[rekmob1]

Produkcja auta będzie limitowana do 50 egzemplarzy. Nadwozie każdego z nich będzie polakierowane w kolorze Monaco Black. Nie zabraknie w nim elementów wykonanych z włókna węglowego - materiał ten znajdziemy na tylnym spojlerze, dyfuzorze, osłonach lusterek. Na błotnikach umieszczono logo Tag Heuer. Opony Pirelli P Zero mają na ścianach bocznych czerwone akcenty, na ten kolor polakierowano też zaciski hamulcowe. Kolorystyka zewnętrzna ma swoją kontynuację w kabinie pasażerskiej - dominujące zestawienie czarnej skóry i alkantary ożywiają czerwone przeszycia na fotelach, boczkach drzwiowych i w kokpicie.

Aston Martin DBS Superleggera Tag Heuer

[rek]

Limitowanego Astona będzie napędzała 5,2-litrowa, podwójnie doładowana jednostka V12, zapewniająca moc 715 KM i 900 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego w zakresie 1800-5000 obr/min. Silnik ten jest znany z „podstawowej” wersji Superleggera. Napęd trafi na tylne koła za pomocą 8-stopniowej skrzyni biegów produkcji ZF. W tylnym dyferencjale zastosowano mechaniczną szperę, samochód wyposażono też w układ wektorowania momentu obrotowego. Wszystko to pozwoli rozpędzić auto maksymalnie do 340 km/h, a pierwsza „setka” pojawi się na prędkościomierzu po 3,4 s.

Aston Martin DBS Superleggera Tag Heuer

Do auta każdy klient otrzyma zegarek Tag Heuer. Póki co nie wiemy, jak będzie wyglądał, nie jest też znana cena tego superauta. W tej chwili podstawowa wersja DBS Superleggera kosztuje nieco poniżej 300 tys. euro, więc z pewnością tanio nie będzie.

Jak to często bywa w przypadku limitowanych serii supersamochodów, należy założyć, że limitowane, kolekcjonerskie auto, jakim bez wątpienia jest DBS Superleggera Tag Heuer Edition, z biegiem lat będzie zyskiwać na wartości.

[gallery_bare]365[/gallery_bare]

Jakub Mielniczak

[rekmob2]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1548332955" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2874" ["visits_counter"]=> string(3) "572" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [7]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2873" ["slug"]=> string(37) "aston-martin-valkyrie-jeszcze-szybszy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(37) "Aston Martin Valkyrie jeszcze szybszy" ["avatar_description"]=> string(21) "Aston Martin Valkyrie" ["avatar_alt_text"]=> string(21) "Aston Martin Valkyrie" ["lead"]=> string(241) "Jeżeli komuś nie wystarczy standardowa odmiana Astona Martina Valkyrie, będzie mógł do niego zamówić pakiet AMR Track Performance. Dzięki temu, według zapewnień producenta, ten hipersamochód na torze będzie o 8 procent szybszy. " ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(241) "Jeżeli komuś nie wystarczy standardowa odmiana Astona Martina Valkyrie, będzie mógł do niego zamówić pakiet AMR Track Performance. Dzięki temu, według zapewnień producenta, ten hipersamochód na torze będzie o 8 procent szybszy. " ["superbox_title"]=> string(37) "Aston Martin Valkyrie jeszcze szybszy" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2873" ["body"]=> string(2600) "

Pakiet będzie zawierał inaczej ukształtowany przedni spojler, wykończone czarnym matowym lakierem, magnezowe felgi, lekkie, tytanowe hamulce i inne nastawy zawieszenia pomagające w wykręcaniu lepszych czasów okrążeń.

[rekmob1]

Aston Martin Valkyrie

Prezentowany pakiet będzie ogniwem pośrednim między cywilną, drogową wersją Valkyrie a odmianą torową AMR Pro. Z racji tego, że elementy pakietu nie są homologowane do użytku na drogach publicznych, każdy klient zamawiający auto z tą opcją otrzyma „drogowe” części na podmianę, gdyby zapragnął jechać swoim Astonem po bułki do sklepu.

Jak przystało na hipersamochód, Valkyrie będzie miał praktycznie nieskończone możliwości personalizacji. Poczynając od ograniczonej jedynie wyobraźnią palety kolorów wewnętrznych i zewnętrznych, po różne rodzaje skóry (także tkanej) i alkantary. Na życzenie auto będzie mogło mieć tytanowe logo Astona Martina. Z tego samego materiału mogą być wykonane przełączniki we wnętrzu. Klient będzie mógł zdecydować, które partie karbonowego nadwozia będą wyeksponowane i niepolakierowane. Jedną z najciekawszych opcji jest liść wykonany z 24-karatowego złota zatopiony pod warstwą lakieru.

Aston Martin Valkyrie

[rek]

Dostawy wersji drogowej do klientów mają ruszyć w tym roku, na przyszły zaplanowano dostarczanie samochodów w specyfikacji AMR Pro. Zostanie wyprodukowanych zaledwie 175 egzemplarzy tego auta (w tym 25 AMR Pro), wszystkie już zostały sprzedane.

Napędzane wolnossącym 6,5-litrowym V12 auto ma mieć 1146 KM, co przy masie własnej niewiele przekraczającej tonę pozwoli na przyspieszenie 0-100 km/h w czasie poniżej 3 sekund. Prędkość maksymalna odmiany torowej będzie przekraczała 400 km/h. Przy opracowaniu silnika brała udział brytyjska firma Cosworth. Valkyrie będzie wyposażony w znany z bolidów Formuły 1 system odzyskiwania energii KERS.

Bazowa cena drogowej wersji auta wynosi 3,2 mln dolarów.

[gallery_bare]364[/gallery_bare]

Jakub Mielniczak

[rekmob2]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1548323967" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2873" ["visits_counter"]=> string(3) "542" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [8]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2872" ["slug"]=> string(21) "nowe-maserati-levante" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(21) "Nowe Maserati Levante" ["avatar_description"]=> string(24) "Maserati Levante Vulcano" ["avatar_alt_text"]=> string(33) "Maserati Levante Vulcano interior" ["lead"]=> string(219) "Miłośnicy szybkich SUV-ów mają okazję do zakupu wyjątkowego auta. Oto Maserati wypuszcza na rynek limitowaną do 150 egzemplarzy wersję Levante Vulcano. Samochody mają trafić na rynki europejskie i azjatyckie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(219) "Miłośnicy szybkich SUV-ów mają okazję do zakupu wyjątkowego auta. Oto Maserati wypuszcza na rynek limitowaną do 150 egzemplarzy wersję Levante Vulcano. Samochody mają trafić na rynki europejskie i azjatyckie." ["superbox_title"]=> string(21) "Nowe Maserati Levante" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2872" ["body"]=> string(2603) "

Nowa odmiana będzie współdzieliła z pozostałymi jednostki napędowe, co oznacza że pod maskami tego SUV-a znajdziemy podwójnie doładowane benzynowe V6, zależnie od wersji generujące 350 lub 430 KM, połączone z ośmiobiegową, automatyczną skrzynią biegów i napędem na cztery koła.

Maserati Levante Vulcano
Maserati Levante Vulcano

[rekmob1]

Nie przewidziano Vulcano z silnikiem diesla. Cechą wyróżniającą będą dodatki charakterystyczne tylko dla odmiany limitowanej. W ich skład wchodzi specjalny lakier Grigio Lava i pakiet stylistyczny Nerissimo. Ten ostatni zawiera w sobie błyszczące obramowania bocznych szyb, listwę grilla z logo, czarne końcówki układu wydechowego oraz klamki drzwiowe, 21-calowe felgi, czerwone, sześciotłoczkowe zaciski hamulcowe firmowane przez Brembo oraz dodatkowo przyciemnione tylne szyby.

Maserati Levante Vulcano
Maserati Levante Vulcano

[rek]

Zmiany także we wnętrzu. Do wyboru są dwie opcje kolorystyczne tapicerki - czerwona skóra z czarnymi przeszyciami lub czarna z czerwonymi. Poza tym uwagę zwracają elementy karbonowe - na konsoli środkowej, na wybieraku automatycznej skrzyni biegów i sportowej kierownicy. Z materiału tego wykonano też łopatki służące do zmiany przełożeń.

Vulcano charakteryzuje się też bogatym wyposażeniem - w standardzie auto ma reflektory przednie w technologii Matrix LED, system nagłośnieniowy Bowers&Wilkins, podgrzewane, wentylowane, elektrycznie sterowane fotele i elektrycznie podgrzewaną i regulowaną kierownicę. Całość dopełnia system wspomagający zamykanie drzwi, dociągający je. Każde Vulcano otrzyma też plakietkę informującą o tym, że auto pochodzi z limitowanej do 150 egzemplarzy serii, umieszczoną na konsoli środkowej.

Osiągi, jak na dużego SUV-a są imponujące - w słabszej wersji sprint do „setki” zajmuje 6 sekund, a w mocniejszej o 0,8 sekundy mniej. Ceny Levante Vulcano zaczynają się od ok 96 tys. euro za odmianę 350-konną i 105 tys. euro za 430-konną.

[gallery_bare]363[/gallery_bare]

Jakub Mielniczak

[rekmob2]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1548243878" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2872" ["visits_counter"]=> string(3) "999" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [9]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2869" ["slug"]=> string(19) "mclaren-720s-spider" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(19) "McLaren 720S Spider" ["avatar_description"]=> string(19) "McLaren 720S Spider" ["avatar_alt_text"]=> string(19) "McLaren 720S Spider" ["lead"]=> string(208) "Klienci z Bliskiego Wschodu rozkochani w supersamochodach mają okazję do kolejnych zakupów - oto na salonie samochodowym w Kuwejcie debiutuje McLaren 720S Spider. To pierwszy pokaz tego auta w regionie. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(208) "Klienci z Bliskiego Wschodu rozkochani w supersamochodach mają okazję do kolejnych zakupów - oto na salonie samochodowym w Kuwejcie debiutuje McLaren 720S Spider. To pierwszy pokaz tego auta w regionie. " ["superbox_title"]=> string(19) "McLaren 720S Spider" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2869" ["body"]=> string(2989) "

[powiazane]

Patrząc na dane techniczne nowego samochodu można przypuszczać, że spodoba się on bliskowschodniej klienteli. Mało które auto łączy tak genialne osiągi z możliwością podróżowania z odkrytym dachem.

Osiem cylindrów, dwie turbosprężarki, 720 KM i 770 Nm maksymalnego momentu obrotowego pozwalają na sprint 0-100 km/h w 2,9 sekundy. A to wszystko z letnim wiatrem we włosach.

[rekmob1]

Aby McLaren 720S Spider przekształcił się w kabriolet, wystarczy 11 sekund - tyle czasu zajmuje proces składania dachu i można go przeprowadzić poruszając się z prędkością do 50 km/h.

 McLaren 720S Spider

W stosunku do odmiany Coupe, nowy model jest cięższy zaledwie o 49 kg. Masa własna wersji Spider to 1332 kg, co sprawia, że jest to jeden z najlżejszych samochodów w klasie. Rozkład mas to optymalne 42% na przód i 58% na tył.

Producent pozostawił drzwi unoszone do góry, zmieniono natomiast ich konstrukcję stosując bezramkowe szyby. Na życzenie klienta w dachu może być umieszczony elektrochromatyczny panel, który za naciśnięciem przycisku ściemnia się lub rozjaśnia, regulując dopływ światła do wnętrza auta.

Aktywny tylny spoiler dopasowuje swoją pozycję do prędkości, a w razie potrzeby działa jak hamulec aerodynamiczny, wspomagając zasadniczy układ hamulcowy. Skuteczność tego ostatniego jest znakomita - do wyhamowania z prędkości 100 km/h do zera potrzebuje zaledwie 30 m.

McLaren 720S Spider

[rek]

Do wyboru są dwie wersje 720S Spider - Luxury i Performance. Obie można doposażyć w wiele dodatków. Konfigurator na stronie producenta proponuje np. kilka rodzajów pakietów dodatków karbonowych wewnętrznych i zewnętrznych, 12-głośnikowy system audio Bowers&Wilkins, system kamer 360 stopni, wyścigowe karbonowe siedzenia oraz system telemetrii z dodatkowymi kamerami, który pomaga wykręcać lepsze rezultaty na torze. A jest o co walczyć - oprócz wspomnianego przyspieszenia do 100 km/h równie duże wrażenie robią wyniki sprintu do 200 km/h - 7,9 s i do 300 km/h - 22,4 s. Prędkościomierz zatrzymuje się na 341 km/h z zamkniętym dachem i 325 km/h w konfiguracji otwartej.

Nowe auto można już zamawiać, chociaż pierwsze egzemplarze mają trafić do klientów dopiero na wiosnę. Cena tego cacka zaczyna się od ok 1,1 mln zł (w przeliczeniu).

[gallery_bare]362[/gallery_bare]

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1547829731" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2869" ["visits_counter"]=> string(3) "472" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [10]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2865" ["slug"]=> string(43) "skoda-karoq-1-0-tsi-test-i-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(46) "Skoda Karoq 1.0 TSI - test i wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(20) "Skoda Karoq 1.0 TSI " ["avatar_alt_text"]=> string(20) "Skoda Karoq 1.0 TSI " ["lead"]=> string(276) "Moda na SUV-y zmusza producentów do wprowadzania kolejnych modeli na rynek. Z racji tego, że auta te rzadko zjeżdżają z utwardzonych dróg, wiele z nich nie jest wyposażona w napęd na 4 koła. Takim przykładem jest Skoda Karoq 1.0 TSI z manualną skrzynią biegów. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(276) "Moda na SUV-y zmusza producentów do wprowadzania kolejnych modeli na rynek. Z racji tego, że auta te rzadko zjeżdżają z utwardzonych dróg, wiele z nich nie jest wyposażona w napęd na 4 koła. Takim przykładem jest Skoda Karoq 1.0 TSI z manualną skrzynią biegów. " ["superbox_title"]=> string(20) "Skoda Karoq 1.0 TSI " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2865" ["body"]=> string(7556) "

[powiazane]

Samochód, który otrzymaliśmy do testu to kolejny po Seacie Ateca, Volkswagenie Tiguanie i Skodzie Kodiaq SUV zbudowany na platformie MQB. Karoq został zaprezentowany wiosną 2017 roku w Sztokholmie i od tej pory jest jedną z głównych sił napędowych sprzedaży aut czeskiej marki.

W Polsce samochód jest dostępny z dwiema jednostkami benzynowymi (1.0 TSI i 1.5 TSI) oraz z dwoma dieslami (1.6 TDI i 2.0 TDI) występującymi w różnych wariantach mocy. Do naszej redakcji trafił egzemplarz napędzany najmniejszym silnikiem benzynowym o mocy 115 KM, połączonym z 6-stopniową, manualną skrzynią biegów. Taka konfiguracja to najtańszy sposób na wejście w posiadanie Skody Karoq.

Skoda Karoq

[rekmob1]

Nadwozie / wnętrze

Patrząc na Karoq z zewnątrz, nie można oprzeć się wrażeniu, że auto wygląda jak zmniejszony Kodiaq. Podobna jest bryła, kształt przednich lamp, rysunek przedniej i tylnej części nadwozia. Oba auta różnią się detalami (jak np. tylne lampy), które w przypadku Karoqa mają podkreślać jego nieco bardziej dynamiczny charakter.

W żadnym momencie Karoq nie pozostawia wątpliwości, że jest Skodą. Nic nie zaskakuje także we wnętrzu - wszystko jest podporządkowane funkcjonalności i ergonomii. Bez żadnych wątpliwości - obsługa Karoqa jest prosta i intuicyjna. Chociaż wnętrze auta jest mniejsze niż w Kodiaq, to na brak przestrzeni narzekać nie można. Na przednich, wygodnych fotelach o szerokim zakresie regulacji wygodnie usiądą nawet wysokie osoby, tym z tyłu będzie nieco ciaśniej dopiero wówczas, gdy przednie siedzenia ustawimy do osób o wzroście powyżej 190 cm.

Skoda Karoq wnętrze

Materiały wykończeniowe generalnie nie są złe, chociaż szkoda, że nie zastosowano bardziej miękkich tworzyw do wykończenia boczków i uchwytów do zamykania drzwi. Cieszą obszerne kieszenie w drzwiach, na tunelu środkowym są dwa uchwyty na napoje, a przed pasażerem sporych rozmiarów schowek. Schowek znajduje się też w górnej części tablicy rozdzielczej.

Testowe auto było wyposażone w system aranżacji VarioFlex. W tym rozwiązaniu tylna kanapa składa się z trzech oddzielnych siedzeń, które osobno można przesuwać, a w razie potrzeby wymontować je z pojazdu. Standardowa pojemność bagażnika to 521 litrów. Po złożeniu oparcia tylnej kanapy przestrzeń bagażowa rośnie do 1630 litrów. VarioFlex pozwala na regulowanie pojemności bagażnika w zakresie od 479 do 588 litrów. Gdy tylne siedzenia zostaną wyjęte, do dyspozycji jest bagażnik o pojemności 1810 l.

Skoda Karoq bagażnik

Sam bagażnik jest wyposażony w trzy małe schowki na drobne przedmioty. Ciekawym rozwiązaniem jest roleta przymocowana do klapy bagażnika, która razem z nią się unosi. Wisienką na torcie jest lampka LED, którą można wymontować i nocą używać jako latarki - simply clever w każdym calu!

Napęd

115-konny wariant silnika 1.0 TSI napędza wiele aut koncernu Volkswagena. O ile trzycylindrowiec ten żwawo napędza mniejsze samochody (np. Volkswagena Up! GTI), to w Skodzie Karoq jednostka ma nieco więcej pracy. Przyspieszenie 0-100 km/h zajmuje 10,6 s. Do prędkości dozwolonych na polskich drogach nabieranie prędkości jest w miarę sprawne, przybywanie kolejnych kilometrów na godzinę na prędkościomierzu trwa już zdecydowanie dłużej. Wpływ na to niewątpliwie ma duża powierzchnia czołowa auta - praw aerodynamiki się nie oszuka. Dobrze, że skrzynia biegów działa precyzyjnie - mimo że drogi prowadzenia drążka nie są wyjątkowo krótkie, to nigdy nie zdarza się haczenie.

Skoda Karoq

Karoq dobrze wypada też pod względem spalania - podczas spokojnej jazdy pozamiejskiej z prędkościami 90-100 km/h możliwe jest osiągnięcie 5,5-6 l/100 km. W czasie jazdy miejskiej należy przygotować się na ok 8 l/100 km, podobny rezultat osiągniemy na autostradzie.

Podwozie

Zawieszenie Skody Karoq zestrojono dość komfortowo - nierówności są dobrze tłumione, a z układu jezdnego nie dochodzą żadne podejrzane odgłosy. O żadnym podskakiwaniu czy kołysaniu nadwozia nie ma mowy. Układ kierowniczy działa raczej lekko - mimo tego daje dość niezłe wyczucie tego, co dzieje się z przednimi kołami. Brak napędu na 4 koła nie będzie doskwierał, dopóki nawierzchnia będzie sucha, ewentualnie do momentu wjazdu na bardziej grząski grunt.

Podsumowanie

Wszyscy ci, którzy zdecydują się na taką konfigurację Skody Karoq, jaką prezentujemy w naszym teście, powinni być zadowoleni. Owszem, auto niczym nie prowokuje do dynamicznej jazdy, ale z całą pewnością dobrze sprawdzi się jako pojazd rodzinny, przydatny zarówno w mieście jak i podczas pokonywania tysięcy kilometrów wakacyjnych tras. Karoq łączy konserwatywność wyglądu auta z funkcjonalnością rozwiązań, które jego właściciel bezapelacyjnie doceni w codziennym użytkowaniu.

 

Dane techniczne

Model: Skoda Karoq 1.0 TSI Ambition

Masy i wymiary

Osiągi

Cena testowanego modelu: ok. 90 tys. zł.

[gallery_bare]348[/gallery_bare]

PLUSY

MINUSY

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "80" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1547660682" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2865" ["visits_counter"]=> string(3) "856" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [11]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2862" ["slug"]=> string(11) "nowy-ram-hd" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(11) "Nowy RAM HD" ["avatar_description"]=> string(53) "Nowy RAM HD ma 16 ton uciągu i 3,5 tony ładowności" ["avatar_alt_text"]=> string(19) "RAM HD z przyczepą" ["lead"]=> string(205) "Podczas gdy w Europie ekolodzy i unijni urzędnicy wymyślają coraz to nowe zakazy i ograniczenia dotyczące ruchu samochodowego, w Stanach Zjednoczonych właśnie debiutuje nowy Ram HD. Jest niesamowity!" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(205) "Podczas gdy w Europie ekolodzy i unijni urzędnicy wymyślają coraz to nowe zakazy i ograniczenia dotyczące ruchu samochodowego, w Stanach Zjednoczonych właśnie debiutuje nowy Ram HD. Jest niesamowity!" ["superbox_title"]=> string(11) "Nowy RAM HD" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2862" ["body"]=> string(2574) "

Wystarczy spojrzeć na liczby - 6,7 l pojemności skokowej, 400 KM i 1356 Nm. To parametry pracującego pod maską tego wielkiego pick-upa silnika wysokoprężnego produkowanego przez firmę Cummins.

Ram HD przód

W wersji podstawowej, RAM HD będzie napędzać benzynowe V8 6,4 l HEMI generujące 410 KM. Dostępny będzie też słabszy, 370-konny wariant turbodiesla. Za przeniesienie tej mocy na koła odpowiadać będą 6-stopniowe automatyczne skrzynie biegów produkcji firm Aisin i ZF.

Nowy RAM Heavy Duty będzie dostępny w wersjach 2500 i 3500. Ostatnia z nich ma na tylnej osi zamontowane bliźniaki. RAM zapewnia, że zawieszenie tego pick-upa zostało tak skonstruowane, by zapewnić lepsze tłumienie nierówności i przyczepność do drogi także niezaładowanego auta. Obie wersje są wyposażone w pneumatyczne zawieszenie tylnej osi, które można obniżyć, by łatwiej podpiąć do samochodu przyczepę. A możliwości transportowe robią wrażenie - duży jacht czy dwuosiowa przyczepa do transportu koni nie stanowią zadnego problemu — w topowej wersji RAM HD ma 16 ton (!) uciągu i 3,5 tony ładowności.

RAM HD tył

Nowy RAM HD ma na pokładzie wiele systemów poprawiających komfort jazdy i jej bezpieczeństwo. Znajdziemy tu m.in znany z innych produktów koncernu FCA system inforozrywki Uconnect z 12-calowym ekranem, obsługujący Apple CarPlay i Android Auto, jest system kamer 360 stopni, adaptacyjne reflektory wykonane w technologii LED, układ zapobiegający kolizjom oraz asystent jazdy z przyczepą. Auto można skonfigurować też ze skórzaną tapicerką w wielu kolorach, z rozbudowanym systemem audio.

RAM HD wnętrze

Wielki pickup o wielkich możliwościach - chciałoby się powiedzieć. RAM HD łączy w sobie użyteczność, najnowocześniejsze technologie oraz jest kontynuatorem dziedzictwa amerykańskiej motoryzacji. Jak może się nie podobać prawdziwemu fanowi motoryzacji?
Nowy RAM HD pojawi się w salonach sprzedaży wiosną.

[gallery_bare]361[/gallery_bare]

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1547483859" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2862" ["visits_counter"]=> string(4) "1759" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [12]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2858" ["slug"]=> string(44) "skoda-kodiaq-czeski-niedzwiedz-z-charakterem" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(47) "Skoda Kodiaq. Czeski niedźwiedź z charakterem" ["avatar_description"]=> string(19) "Skoda Kodiaq - test" ["avatar_alt_text"]=> string(19) "biała Skoda Kodiaq" ["lead"]=> string(482) "Sięgając po daleką, pochodzącą rodem z Alaski inspirację dla nazwy swojego nowego modelu Skoda udowodniła, że nie boi się poruszać z dala od utartych schematów i utwardzonych dróg. W zupełnie nowy dla siebie segment SUV-ów weszła dość późno, ale za to od razu z impetem, szybko podbijając serca i portfele zwolenników marki. Z perspektywy czasu Kodiaq okazał się autem z charakterem, ale dającym się łatwo oswoić. Nic dziwnego, że szybko się zadomowił." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(482) "Sięgając po daleką, pochodzącą rodem z Alaski inspirację dla nazwy swojego nowego modelu Skoda udowodniła, że nie boi się poruszać z dala od utartych schematów i utwardzonych dróg. W zupełnie nowy dla siebie segment SUV-ów weszła dość późno, ale za to od razu z impetem, szybko podbijając serca i portfele zwolenników marki. Z perspektywy czasu Kodiaq okazał się autem z charakterem, ale dającym się łatwo oswoić. Nic dziwnego, że szybko się zadomowił." ["superbox_title"]=> string(19) "Skoda Kodiaq - test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2858" ["body"]=> string(17843) "

[powiazane]W pewnej zaprzyjaźnionej korporacji obowiązuje dość prosta i przyjazna polityka wyboru samochodów służbowych: można wybrać dowolny 5-osobowy model dowolnego producenta, byle tylko zmieścić się w miesięcznym limicie raty leasingowej. Rzecz wygodna i przyjemna, zresztą coraz częściej spotykana w dużych firmach, posiadających sporą flotę pojazdów.

[rekmob1]

Na parkingu wspomnianej korporacji można więc spotkać niemal cały przekrój rynku samochodów klasy średniej i wyższej, wśród których zdecydowanie dominują auta niemieckich producentów: Audi, BMW i Mercedesa. Między nimi stoi jeden rodzynek: Skoda Kodiaq. Osoba, która się na niego zdecydowała, początkowo spotykała się ze spojrzeniami pełnymi dobrotliwego politowania, które z dnia na dzień zmieniały się w słabo skrywaną zazdrość. O ile bowiem znakomita większość firmowej floty to dość ubogo wyposażone i na ogół najsłabsze wersje silnikowe prestiżowych marek, o tyle Kodiaq wyróżnia się na ich tle i gabarytami, i dynamicznym silnikiem, i znakomitym wyposażeniem.

Potrzeba prestiżu zdecydowanie uległa w tym przypadku praktyczności. I nie ma chyba takiej charakterystyki czeskiej marki, która by lepiej oddawała istotę tego, co Kodiaq ma do zaoferowania: niemal wszystko poza splendorem. Choć wiele wskazuje na to, że Czechom nieszczególnie na nim zależy, bo ich pierwszy w historii SUV sprzedaje się na pniu, a na realizację zamówień trzeba było w pewnym momencie czekać ładnych kilka miesięcy.

Krok w nieznane

Skoda po raz pierwszy zaprezentowała światu Kodiaqa 1 września 2016 roku w Berlinie, a nieco ponad miesiąc później auto mogli z bliska obejrzeć widzowie targów w Paryżu. I można śmiało powiedzieć, że publika zakochała się w nowym SUV-ie od pierwszego wejrzenia.

Trudno się dziwić: samochód wizualnie prezentuje się znakomicie, sprawiając przez liczne przetłoczenia linii bocznej wrażenie masywnego i dość „atletycznego”, a jednocześnie mającego w sobie pewną lekkość. Niektórym nadwozie może wydawać się nieco zbyt „kanciaste” – rzecz gustu, choć sądząc po szturmie zainteresowanych nabyciem czeskiej nowości, jakiego niemal natychmiast po premierze doświadczyli dealerzy Skody, większości użytkowników zdawało się to zupełnie nie przeszkadzać.

Trwające blisko 4 lata prace projektowe przyniosły znakomite rezultaty: Skodę Kodiaq trudno pomylić z jakimkolwiek innym samochodem. Z przodu króluje masywny grill, zgrabnie skomponowany z dużymi i mocno wciętymi w boki samochodu kloszami reflektorów, nieco niżej budzący respekt zderzak, a całość przykryta solidną pokrywą silnika, która domyka przód pojazdu, jednocześnie zlewając się z kształtem przetłoczeń przednich drzwi. Nie ma tu żadnych przerw i kłopotliwych spasowań: maska jest wycięta z jednego kawałka blachy, nachodzącego po obu stronach tuż nad nadkola.

Skoda Kodiaq

Tył również może się podobać. Tu również zastosowano duże i mocno wcinające się w boki pojazdu klosze tylnych lamp, które zwężając się wchodzą w atrakcyjnie wyprofilowaną pokrywę bagażnika. Ta zaś oferuje bardzo wygodny i szeroki dostęp do ogromnej przestrzeni bagażowej, choć od ideału dzieli Kodiaqa dość wysoki próg, przez który trzeba przerzucić bagaże podczas ładowania. Bywa uciążliwy tym bardziej, że auto nie należy do niskich, a pod podłogą bagażnika schowane jest sporych rozmiarów zapasowe koło, więc czasami cięższe walizki trzeba unieść dość wysoko, by je wsunąć w przepastne wnętrze czeskiego SUV-a. Tę jedną uciążliwość bagażnik Skody rekompensuje za to objętością, oferując aż 650 litrów (licząc do linii okien), które w testowanej przez nas 5-osobowej wersji Style można powiększyć aż do 835 litrów, przesuwając do przodu rząd tylnych siedzeń.

Skoda Kodiaq tył

[rek]

Zaproszenie w długą podróż

A skoro już znaleźliśmy się we wnętrzu, to tutaj czescy projektanci również wspięli się na wyżyny swoich możliwości, choć na ergonomię i brak przestrzeni trudno narzekać nawet w mniejszych modelach Skody. W Kodiaqu miejsca jest pod dostatkiem. Pozycja za kierownicą pozwala na spędzenie w podróży wielu godzin bez żadnych dolegliwości dla nóg lub kręgosłupa, a regulowany elektrycznie fotel z dość wysoko ustawionym siedziskiem można bez problemu ustawić w najbardziej optymalnej pozycji, nawet dla rosłego kierowcy.

Pasażerowie też nie znajdą tutaj powodów do narzekań. Niektórym siedzisko tylnej kanapy może się wydawać zbyt krótkie (to jedna ze „sztuczek” czeskich projektantów, dzięki której udaje im się wygospodarować tak dużo miejsca), ale za to oparcia tylnych foteli można pochylać w taki sposób, by znaleźć dla siebie najwygodniejszą pozycję do podróży.

Skoda Kodiaq wnętrze

W kokpicie panuje iście niemiecki porządek: wszystkie funkcje są w zasięgu ręki, wszystko logicznie poukładane. Większość informacji o stanie pojazdu jest dostępna bezpośrednio z wielofunkcyjnej kierownicy, niektórymi funkcjami (np. wyborem trybu jazdy lub działania systemu start-stop) operuje się za pomocą przycisków rozmieszczonych w okolicy dźwigni zmiany biegów. Wszelkie bardziej zaawansowane ustawienia są dostępne w obsługiwanym dotykowo multimedialnym centrum zarządzania, oferującym duży, 8-calowy ekran i wygodny, intuicyjny interfejs.

Skoda Kodiaq kokpit

Całość jest wizualnie znakomicie wkomponowana w przedni panel. Podobno nad tym elementem prace designerów trwały najdłużej, ale najwyraźniej ten wysiłek nie poszedł na marne. Wnętrze Kodiaqa jest po prostu przyjazne dla kierowcy i pasażerów.


[powiazane]

Pomruk zadowolenia

Ale prawdziwa frajda zaczyna się dopiero w momencie uruchomienia silnika. Mieliśmy okazję jeździć dwoma egzemplarzami Kodiaqa: z dwulitrowym silnikiem TSI, generującym 180 KM oraz 190-konnym dieslem. Oba zestrojone z 7-biegowym automatem. I w obu przypadkach całość pracuje znakomicie. Do mocy i potężnego momentu obrotowego diesla Skody nie trzeba nikogo przekonywać, ale dla kogoś, kto nie jeździł wcześniej samochodem z jednostką benzynową, jej dynamika może być pewnym zaskoczeniem. Konstruktorzy mocno przyłożyli się do tego, by uniknąć potrzeby rozkręcania silnika na wysokie obroty, żeby sięgnąć po największą moc. Efekt? 320 Nm dostępne jest w zakresie od 1400 do 3940 obrotów. I tę właściwość silnika czuć od pierwszej chwili: duży i ciężki SUV (Kodiaq waży ponad 1700 kg) przyspiesza znakomicie, płynnie zmienia przełożenia i pierwszą „setkę” osiąga w niecałe 8 sekund. Paradoksalnie: to diesel potrzebuje tutaj nieco wyższych obrotów, by sięgnąć po dostępne mu 400 Nm momentu obrotowego, ale przyspiesza tylko odrobinę wolniej.

[rekmob1]

Co ważne: bez względu na rodzaj silnika samochód nie traci swojej dynamiki przy wyższych prędkościach. Nawet podczas jazdy autostradą kierujący może mieć pewność, że w razie potrzeby pod nogą ma jeszcze spory zapas mocy do wykorzystania. I chociaż jazda autostradą bywa czasem koniecznością – w Kodiaqu dość przyjemną, bo we wnętrzu nawet przy „autostradowych” prędkościach jest przyjemnie cicho, zwłaszcza w przypadku silnika TSI – to mimo wszystko ten model zdecydowanie najlepiej czuje się na wąskich, krętych, górskich drogach. Miałem przyjemność jeździć Kodiaqiem po drogach Chorwacji i Czarnogóry, miałem też okazję sprawdzić go na solidnie zaśnieżonych podjazdach w Beskidach – wszędzie oferuje taką samą przyjemność, łatwość prowadzenia i poczucie bezpieczeństwa.

Skoda Kodiaq przód

Do wyboru mamy kilka trybów jazdy, które w Skodzie zdecydowanie nie są wyłącznie marketingową zagrywką. W trybie sportowym dynamiczne na co dzień auto przyspiesza jeszcze agresywniej, zmieniając przełożenia znacznie później i wyciskając z silnika niemal całą oferowaną moc. Wyprzedzanie na krótkich prostych nie stanowi wówczas najmniejszego problemu, chociaż nie odbywa się bez konsekwencji przy dystrybutorze: trzeba się liczyć z dwucyfrowym wynikiem na wskaźniku spalania.

Jeśli dla odmiany chcielibyśmy pocieszyć oko widokami za oknem, podróżując spokojnie na przykład wzdłuż brzegu Adriatyku, przełączamy silnik w tryb „eco” i spalanie spada w okolice 6,5 litra (benzyna). Tyle, że jazda wówczas jest naprawdę spokojna i na gwałtowne przyspieszanie raczej nie powinniśmy liczyć.

A jeśli przyjdzie nam do głowy wybrać się na spokojny weekend do zasypanej śniegiem górskiej chaty, ustawiamy tryb jazdy „snow” i spokojnie pokonujemy nawet strome i mocno zaśnieżone drogi. Nad bezpieczeństwem i komfortem podróży czuwa wówczas kilku elektronicznych „strażników”, mających w Kodiaqu tę właściwość, że nie wtrącają się do jazdy w wyczuwalny sposób, reagując tylko wtedy, gdy jest to naprawdę niezbędne.

Napęd 4x4 w Skodzie Kodiaq działa na zasadzie sprzęgła elektromagnetycznego, rozdzielając napęd automatycznie w taki sposób, żeby zagwarantować możliwie najlepszą przyczepność. W razie potrzeby do pracy włącza się również blokada mechanizmu różnicowego, sterowana elektronicznym systemem XDS+. Kodiaq rzecz jasna jest typowym SUV-em, a nie pojazdem terenowym, więc do ekstremalnie terenowych wyzwań raczej nie powinien być zaprzęgany. Ale jazda nieutwardzonymi, górskimi drogami nie stanowi dla niego większego problemu – tu możemy być niemal pewni dotarcia za każdym razem do celu. Zresztą nie bez powodu nazwa modelu nawiązuje do zamieszkującego wybrzeże Alaski niedźwiedzia kodiackiego.

Niedopowiedzenia

Konstruktorom Skody nie udało się uniknąć kilku drobnych niedociągnięć, które nieco obniżają przyjemność podróżowania Kodiaqiem. Jednym z nich jest trochę nadgorliwe działanie mechanizmu start-stop, który aktywuje się często tam, gdzie ruch jest bardzo powolny, ale mimo wszystko płynny, na przykład na dojeździe do bramek na autostradzie. Wyłączanie silnika i jego ponowne uruchamianie co kilka sekund robi się po dłuższej chwili dość irytujące. Żeby oddać sprawiedliwość: w modelach wyposażonych w adaptacyjny tempomat ten sam system start-stop ma dla odmiany znakomitą funkcjonalność, która uruchamia silnik w momencie, gdy poprzedzający nas pojazd się poruszy. Ale najwyraźniej nie można mieć wszystkiego.

Innym irytującym drobiazgiem (zresztą często spotykanym również w innych modelach Skody) jest resetowanie pamięci komputera pokładowego po kilku godzinach postoju. Nie byłoby w tym nic szczególnie dziwnego, gdyby przy okazji system nie kasował z pamięci ustawień odtwarzania muzyki z zewnętrznego źródła, co mu się dość często zdarza. System multimedialny współpracuje wprawdzie z aplikacjami Apple Car Play i Android Auto, ale działa dość kapryśnie i nader często zdarza mu się żyć własnym życiem: gdy wraca się do pojazdu i ponownie podłącza telefon, muzyka nie jest odtwarzana od miejsca, w którym przerwaliśmy słuchanie, ale bywa, że włącza się zupełnie przypadkowo, wedle widzimisię systemu: raz alfabetycznie utworami, innym razem według albumów, a czasami zupełnie losowo wybraną playlistą. Nie jest to może szczególnie uciążliwe, ale jeśli ktoś lubi sobie umilać podróż np. słuchaniem audiobooków, musi czasami poświęcić dłuższą chwilę na odnalezienie fragmentu, w którym słuchowisko zostało przerwane. Przez jakiś czas sądziłem, że jest to kwestia ustawień telefonu, ale multimedia w Kodiaqu zachowują się podobnie kapryśnie w parze z różnymi urządzeniami, które w innych pojazdach zachowują się bez zarzutu.

Niedźwiedź z charakterem

Te drobne niedociągnięcia nie psują jednak ogólnego obrazu Kodiaqa jako samochodu dobrze przemyślanego, znakomicie wykonanego i oferującego wysoki komfort i dużą przyjemność z jazdy. Konstruktorzy Skody na zupełnie nowy dla siebie segment rynku wkroczyli z rozmachem, w ciągu pierwszych sześciu miesięcy po premierze sprzedając w Europie ponad 27 tysięcy egzemplarzy Kodiaqa – niemal zrównując wyniki ze sprzedażą dobrze już znanego i popularnego zwłaszcza w ofercie flotowej Superba. I wiele wskazuje na to, że ten rynkowy debiut należał do bardzo udanych, bo Kodiaq wciąż zbiera znakomite recenzje zarówno ekspertów jak i użytkowników, a Skoda konsekwentnie uzupełnia ofertę o nowe, coraz mocniejsze odmiany flagowego SUV-a (wersje: SportLine, GT, czy zaprezentowany pod koniec 2018 roku 240-konny model RS).

Skoda Kodiaq RS
Skoda Kodiaq RS

Trudno się Czechom ze Skody dziwić. Stworzyli model, który potrafi zadowolić nawet bardzo wybrednych użytkowników i pozytywnie zaskoczyć tych, którzy większą wagę niż do komfortu i użyteczności przywiązują do samej marki. Zdecydowana większość ludzi, którzy dziwili się „nietypowemu” wyborowi wspomnianej na początku tej opowieści znajomej, zmieniła zdanie już po pierwszej przejażdżce.

Testowane egzemplarze:

Skoda Kodiaq 2.0 TSI, 180 KM

Skoda Kodiaq 2.0 TDI, 190 KM

Wymiary:

Wybrane elementy wyposażenia wersji Style:

Cena: ok. 170.000 – 180.000 zł (wersja 2.0 TSI chwilowo niedostępna w sprzedaży)

[gallery_bare]359[/gallery_bare]

Mariusz Czykier

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1547048425" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2858" ["visits_counter"]=> string(3) "714" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [13]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2854" ["slug"]=> string(45) "suzuki-ignis-test-i-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(50) "Suzuki Ignis – test i pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(30) "Suzuki Ignis - mały spryciarz" ["avatar_alt_text"]=> string(13) "Suzuki Ignis " ["lead"]=> string(259) "To auto wywołuje skrajne emocje. Jedni twierdzą, że jest paskudne, inni są zachwyceni jego wyglądem. Faktem jest, że obok Suzuki Ignis nie da się przejść obojętnie. W redakcyjnym teście wersja 1.2 DualJet SVHS Elegance z napędem na przednie koła." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(259) "To auto wywołuje skrajne emocje. Jedni twierdzą, że jest paskudne, inni są zachwyceni jego wyglądem. Faktem jest, że obok Suzuki Ignis nie da się przejść obojętnie. W redakcyjnym teście wersja 1.2 DualJet SVHS Elegance z napędem na przednie koła." ["superbox_title"]=> string(50) "Suzuki Ignis – test i pierwsze wrażenia z jazdy" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2854" ["body"]=> string(7530) "

[powiazane]We współczesnym świecie motoryzacji coraz trudniej jest się wyróżnić. W sytuacji, gdy kolejne nisze są zapełniane przez nowo debiutujące modele, a wiele aut jest podobnych do siebie, producenci szukają coraz to nowych sposobów do przyciągnięcia uwagi klientów. Suzuki, jako marka od lat specjalizująca się w małych, miejskich autach i lekkich terenówkach uznaje, że trzeba robić to, co się umie najlepiej. Jednym z przykładów tej filozofii jest Ignis - crossover segmentu A. Pojazdowi temu trudno odmówić nowoczesności, ale nie brakuje w nim też odniesień do dziedzictwa marki.

Suzuki Ignis

[rekmob1]

Nadwozie/wnętrze

Chociaż model Ignis wskrzeszono po 8 latach nieobecności na rynku, to w nadwoziu aktualnej generacji trudno znaleźć nawiązania stylistyczne do dwóch poprzednich. Co innego, jeśli cofniemy się do lat 70. i przyjrzymy produkowanemu wtedy Suzuki Fronte. Znalezienie inspiracji, które wykorzystano w obecnym Ignisie nie będzie trudne - podcięta linia tylnej bocznej szyby, przetłoczenia w słupku C, czy duże, tylne lampy - to rzuca się w oczy natychmiast.

Sylwetka Ignisa może przywodzić na myśl japońskie kei-cary z dawnych lat - auto jest dość krótkie (3,7 m) i stosunkowo wysokie (1,6 m), przez co manewrowanie nim w ciasnych uliczkach dużych miast nie sprawia problemu.

Ignis to miejski spryciarz - na 16-calowych felgach montowanych standardowo w topowej wersji Elegance są założone opony o rozsądnym profilu, przez co nie należy się obawiać zarysowania czy zniszczenia obręczy na każdym napotkanym krawężniku. W atakowaniu wyższych krawężników i w pokonywaniu nieutwardzonych dróg pomaga 18-centymetrowy prześwit.

Suzuki Ignis

Rozstaw osi wynoszący ponad 2,4 m sugeruje całkiem przestronne wnętrze. I rzeczywiście - jak na auto segmentu A jest naprawdę nieźle. Chociaż pasażerowie siedzą blisko siebie, to podróż w 4 dorosłe osoby jest możliwa i nie musi wiązać się z traumą dla tych, którzy usiądą na tylnej kanapie.

Dwukolorowe tworzywa z czerwonymi wstawkami zauważalnie ożywiają kabinę pasażerską. Zegary są czytelne, a rozplanowanie urządzeń sterowania dość intuicyjne - szybko można się przyzwyczaić też do architektury menu systemu inforozrywki. Chociaż kokpit wykonano z twardych materiałów, to jakość ich spasowania nie budzi zastrzeżeń - w testowym aucie podczas jazdy po wybojach nic nie trzeszczało. Pojemność bagażnika to 260 l, co jest wynikiem powyżej przeciętnej segmentu A. Szkoda, że nie zamontowano w nim oświetlenia ani haczyków na torby z zakupami.

Wersja Elegance to topowa odmiana Ignisa. Z tego powodu oferowane w niej wyposażenie jest dość bogate - producent seryjnie montuje tu dostęp bezkluczykowy, system multimedialny z 7-calowym ekranem, system zapobiegania kolizjom, układ ostrzegający o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, czy podgrzewane przednie fotele.

Suzuki Ignis wnętrze

Napęd/prowadzenie

Zespół napędowy Ignisa SVHS składa się z 1,2-litrowego silnika benzynowego o mocy 90 KM i układu elektrycznego generującego 2,3 kW i 50 Nm momentu obrotowego. Jest to tzw. „miękka hybryda”, co oznacza, że nie ma możliwości jazdy wyłącznie w trybie elektrycznym, a głównym zadaniem „elektryki” jest wspomaganie konwencjonalnego silnika przy przyspieszaniu.

Subiektywnie mały Ignis nie jest autem wolnym, chociaż przyspieszenie 0-100 km/h wynoszące niecałe 12 s „na papierze” nie imponuje. Prędkość maksymalna to 170 km/h. Realne zużycie paliwa Ignisa to ok 6 l/100 km w mieście i nawet poniżej 5 l/100 km w trasie. Silnik wolnossący, jaki napędza Ignisa, ma zdecydowanie mniejsze amplitudy rezultatów zużycia paliwa od jednostek turbodoładowanych. Praca dźwigni zmiany biegów jest precyzyjna, chociaż są na rynku lżej pracujące przekładnie. Ignis nie udaje pożeracza autostrad - jest autem miejskim i tam sprawdza się najlepiej.

Suzuki Ignis

Ceny/podsumowanie

Topowa wersja Ignisa SVHS, którą testowaliśmy, kosztuje 71 100 zł. Jeżeli ktoś zamiast układu hybrydowego woli napęd na cztery koła, może zdecydować się na kosztującą tyle samo odmianę 4WD. Rezygnacja z obu tych opcji pozwala na zaoszczędzenie 7 tys. zł - „zwykły” Ignis 2WD Elegance kosztuje 64 100 zł. Dla porównania, pięciodrzwiowy, 90-konny Volkswagen up! Highline to wydatek przynajmniej 54 250 zł, jednak auto to ma uboższe wyposażenie od Ignisa Elegance. Po doposażeniu do poziomu testowanej wersji Suzuki, różnica cenowa maleje do ok. 2 tys. zł.

Ignis spodoba się wszystkim tym, którzy szukają miejskiego, wyróżniającego się auta. To małe Suzuki niewiele pali, jest zwinne i ma ciekawą stylistykę. Po jego kilkudniowym teście chciałoby się powiedzieć producentowi - dobra robota!

Dane techniczne:

Masy i wymiary:

Osiągi:

Cena testowanego modelu: 71 100 zł + 2 090 zł dopłaty za lakier metalizowany.

[gallery_bare]358[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1546957860" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2854" ["visits_counter"]=> string(3) "420" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [14]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2852" ["slug"]=> string(26) "przeglad-aut-elektrycznych" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(27) "Przegląd aut elektrycznych" ["avatar_description"]=> string(34) "Jaguar I-PACE - elektryczny luksus" ["avatar_alt_text"]=> string(13) "Jaguar I-PACE" ["lead"]=> string(249) "Auta elektryczne powoli, ale konsekwentnie zdobywają coraz większą popularność. Wszyscy zainteresowani zakupem takiego pojazdu mają też coraz szerszą ofertę rynkową. Sprawdzamy, jakie samochody na prąd można w tej chwili kupić w Polsce." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(249) "Auta elektryczne powoli, ale konsekwentnie zdobywają coraz większą popularność. Wszyscy zainteresowani zakupem takiego pojazdu mają też coraz szerszą ofertę rynkową. Sprawdzamy, jakie samochody na prąd można w tej chwili kupić w Polsce." ["superbox_title"]=> string(27) "Przegląd aut elektrycznych" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2852" ["body"]=> string(12691) "

[powiazane]

Audi e-tron

Pierwszy w pełni elektryczny samochód spod znaku czterech pierścieni pojawi się w sprzedaży na początku 2019 roku. Debiutancki model jest SUV-em, rozwija moc 408 KM, przyspiesza 0-100 km/h w 6 sekund i według zapewnień producenta po pełnym naładowaniu baterii może przejechać ponad 400 km.

Audi e-tron
Audi e-tron

E-tron to pierwszy model Audi z wirtualnymi lusterkami - zamiast fizycznych szkieł zastosowano kamery, z których obraz wyświetlany jest na ekranach w przedniej części drzwi. Ten zabieg ma pomóc obniżyć współczynnik oporu powietrza. Oficjalna cena Audi e-tron (po przeliczeniu) wynosi ok. 337 tys. zł.

[rekmob1]

BMW i3

i3 to stary wyjadacz na rynku elektryków. Auto jest dostępne w sprzedaży od 2013 roku. W 2017 roku ten model BMW był drugim najchętniej kupowanym elektrycznym autem w Polsce. Obecnie samochód dostępny jest w dwóch wariantach - jako i3 (170 KM, 359 km zasięgu) i i3S (184 KM, 345 km zasięgu). Mocniejszy z nich rozpędza się do „setki” w 6,9 s.

BMW i3
BMW i3

[rek]

Mimo „pudełkowatego” wyglądu, auto zapewnia doznania jazdy zbliżone do innych modeli BMW. Ciekawym faktem jest brak środkowego słupka i sposób otwierania tylnych drzwi przeciwstawnie do przednich. Do budowy i3 wykorzystuje się dużo materiałów pochodzących z recyklingu. Cena i3 zaczyna się od 172 800 zł.

Renault Twizy

Twizy to miejski mikrosamochód dostępny w dwóch wersjach - Cargo to odmiana towarowa, Life - osobowa, w której dwoje pasażerów siedzi jeden za drugim. Pojazd nie ma ani bagażnika, ani bocznych szyb. W realiach ciasnych uliczek centrów miast auto pod względem zwinności nie ma sobie równych - to wszystko dzięki długości niewiele ponad 2,3 m i szerokości niecałych 1,4 m. Nie jest problemem parkowanie go w poprzek pomiędzy samochodami ustawionymi wzdłuż ulicy.

Renault Twizy
Renault Twizy

Twizy ma zasięg dochodzący do 100 km, a moc jego silnika wynosi 17 KM. Osiągi nie powalają, ale w warunkach miejskich są wystarczające - prędkość maksymalna to 80 km/h, a przyspieszenie 0-45 km/h wynosi 6,1 s. Cena Renault Twizy zaczyna się od 53 200 zł.

Renault Zoe

Kolejny elektryk francuskiego producenta jest już pełnoprawnym samochodem segmentu B, który zabierze na pokład pięć osób i 338 l bagażu. Zoe występuje w trzech wersjach - R90, R110 i Q90 różniących się mocą (92-109 KM) i czasem ładowania. Zależnie od odmiany, producent deklaruje zasięg 280-300 km. Auto rozpędza się do 100 km/h w czasie 13,5 s, a jego prędkość maksymalna wynosi 135 km/h.

Renault Zoe
Renault Zoe

Małe Renault to auto ciekawe stylistycznie, można w nim znaleźć pewne podobieństwa do Clio, jak np. ukryte klamki tylnych drzwi. Rozpiętość cenowa - od 100 500 zł do 112 500 zł plus ewentualne opcje. W cenie jest zawarty pakiet darmowego ładowania ze stacji GreenWay pozwalający na przejechanie ok 15 000 km.

Smart EQ Fortwo

Smart Fortwo to klasyka gatunku miejskich samochodów. Jego wersja elektryczna kosztuje od 94 500 zł i jest dostępna zarówno w wersji z nadwoziem zamkniętym oraz jako kabriolet. 11,5 sekundy w sprincie 0-100 km/h oraz prędkość maksymalna wynosząca 130 km/h to wartości w zupełności wystarczające do sprawnego poruszania się po mieście i jego okolicach. Producent deklaruje ok 150-160 km zasięgu, ale jak w przypadku wszystkich „elektryków” realnie jest on mniejszy.

Smart EQ Fortwo
Smart EQ Fortwo

Jak na swoje niewielkie wymiary, Smart ma całkiem duży bagażnik - 260-350 l to wartość pozwalająca na bezproblemowe zapakowanie nawet sporych zakupów. Producent daje duże możliwości personalizacji auta, dzięki czemu możesz stworzyć model jedyny w swoim rodzaju.


[powiazane]

Smart EQ Forfour

Elektryczna odmiana bliźniaka Renault Twingo dzieli układ napędowy ze Smartem EQ ForTwo. Samochód zadowoli wszystkich lubiących modne gadżety, którzy czasami potrzebują przewieźć 4 osoby lub więcej bagażu i dla których dwuosobowa odmiana Smarta jest za mała.

Smart EQ Forfour
Smart EQ Forfour

Co prawda bazowo kufer wersji ForFour nie imponuje pojemnością (185 l), ale można go powiększyć do 975 l. Deklarowany przez producenta zasięg auta w cyklu mieszanym to 150 km - podobny do głównego konkurenta - Volkswagena e-up! Cena czteroosobowej odmiany elektrycznego Smarta zaczyna się od 94 500 zł.

[rekmob1]

Nissan Leaf

Druga generacja tego elektrycznego bestsellera zrywa z kontrowersyjnym designem swojego poprzednika. Walory użytkowe tego auta zachęcają do wypadów poza miasto - 435 l bagażnik zmieści weekendowy ekwipunek czteroosobowej rodziny. Planując wyjazd powinieneś uwzględnić zasięg Leafa - producent zapewnia o 389 km w cyklu miejskim i 270 km w cyklu mieszanym.

Nissan Leaf
Nissan Leaf

[rek]

150-konny silnik Nissana zapewnia też niezłą dynamikę - 7,9 s w sprincie 0-100 km/h to wynik pozwalający na sprawną jazdę także poza miastem. Ładowanie akumulatora do pełna z domowego wallbox’a zajmie 7,5 godziny, a do 80% z miejskiej stacji ładowania - ok 1 godziny. Cena nowego Leafa zaczyna się od 155 500 zł.

Volkswagen e-Golf

Wzorzec auta kompaktowego dostępny jest także w wersji elektrycznej. Droższy od Leafa (od 165 690 zł), ma podobny zasięg - ok 300 km w cyklu mieszanym. Auto jest napędzane energią elektryczną pochodzącą z akumulatora o pojemności 35,8 kWh. Jego silnik generuje moc 136 KM i pozwala na rozpędzenie się do „setki” w czasie poniżej 10 sekund.

Volkswagen e-Golf
Volkswagen e-Golf
 

Golf jest dopracowany, podobnie jak jego bliźniak o konwencjonalnym napędzie. Nie wszystkim spodoba się natomiast jego nudna i zachowawcza stylistyka. To wszystko w zestawieniu z mało atrakcyjną ceną powoduje, że kompaktowy Volkswagen musi uznać wyższość Nissana w tabelach statystyk sprzedaży.

Volkswagen e-up!

Jeżeli dla kogoś Golf jest za duży, może zdecydować się na miejskiego malucha - e-up! Auto kosztuje co najmniej 117 190 zł i znakomicie czuje się w swoim naturalnym środowisku wąskich ulic i ciasnych parkingów. Deklarowany zasięg to 160 km, potem trzeba przygotować się na 7-9-godzinne ładowanie akumulatora o pojemności 18,7 kWh.

Volkswagen e-up!
Volkswagen e-up!

E-up przyspiesza 0-100 km/h w 12,4 s i rozwija maksymalnie 130 km/h. To auto jest alternatywą dla Smarta EQ ForFour, który bazowo jest tańszy, zapewnia też ciekawszy od Volkswagena design.

Jaguar i-Pace

Pierwszy w pełni elektryczny Jaguar to sportowy SUV o dynamicznej sylwetce. Trudno nie zauważyć tego auta na ulicy. Wrażenie robią też walory trakcyjne - 400 KM i 4,8 s 0-100 km/h to parametry, jakich nie powstydziłby się niejeden samochód sportowy. Deklarowany przez producenta zasięg wynoszący 480 km pozwala na planowanie dłuższych tras.

Jaguar i-Pace
Jaguar i-Pace

We wnętrzu jakość klasy premium połączona z wszechstronnością - auto ma napęd na cztery koła, dlatego zjazd z utwardzonych dróg nie jest dla niego problemem. O komfort podróżnych dba pneumatyczne zawieszenie, a nisko umieszczony środek ciężkości gwarantuje pewne prowadzenie. Cena i-Pace zaczyna się od 354 900 zł.


[powiazane]

Mercedes-Benz EQC

Elektryczna nowość Mercedesa pokazuje, jak marka ze Stuttgartu widzi przyszłość motoryzacji. Nowy SUV będzie łączył codzienną funkcjonalność z wyjątkowymi osiągami. Na pokładzie samochodu będą też dostępne wszystkie aktualnie dostępne systemy - te z zakresu komfortu jak i bezpieczeństwa.

Mercedes-Benz EQC
Mercedes-Benz EQC

[rek]

Dwa silniki elektryczne o łącznej mocy ponad 400 KM i maksymalnym momencie obrotowym 756 Nm zapewniają przyspieszenie do 100 km/h w 5,1 s, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Deklarowany przez producenta zasięg to 450 km, a po jego wyczerpaniu trzeba zaplanować 40-minutowy postój przy ładowarce 110 kWh. Taki czas jest potrzebny, by naładować akumulator do 80% maksymalnej pojemności. Co ciekawe, Mercedes EQC będzie mógł ciągnąć przyczepę o maksymalnej masie do 1800 kg. Mercedes EQC ma wejść do sprzedaży w połowie 2019 roku.

[rekmob1]

Hyundai Kona Electric

Chociaż w momencie pisania tego tekstu auto jest jeszcze niedostępne w Polsce (ma to się wkrótce zmienić) to już można je kupić w niektórych krajach europejskich. Producent proponuje dwie wersje samochodu - słabszą o mocy 136 KM i pojemności akumulatora 39,2 kWh i mocniejszą - odpowiednio 204 KM i 64 kWh. Ta druga rozpędza się do 100 km/h w 7,6 s i zapewnia ok 500 km zasięgu.

Hyundai Kona Electric
Hyundai Kona Electric

Wygląd samochodu został podporządkowany aerodynamice - Kona Electric ma m.in. charakterystyczny pełny grill. Bagażnik o pojemności 332 l jest o 29 l mniejszy niż w wersji spalinowej. U naszych zachodnich sąsiadów cena tego auta zaczyna się od 34 600 euro za wariant słabszy. Mocniejszy jest droższy o 4 500 euro.

Hyundai IONIQ Electric

157 500 zł wystarczy, by wejść w posiadanie tego elektrycznego Hyundaia. Auto ma 120 KM mocy i rozpędza się do 100 km/h w 9,9 s. Deklarowany zasięg wynosi 280 km. Kabina pasażerska tego liftbacka jest przestronna, a bagażnik o pojemności 455 l pozwala na wykorzystanie samochodu także do wypadów poza miasto.

Hyundai IONIQ Electric
Hyundai IONIQ Electric

Czas ładowania do pełna z domowego gniazdka wynosi 12 godzin, a zaledwie 30 min wystarczy do uzupełnienia pojemności baterii do poziomu 80% przy pomocy szybkiej ładowarki. Ciekawostką jest układ VESS imitujący odgłosy „prawdziwego” samochodu mające zwrócić uwagę przechodniów przyzwyczajonych do aut spalinowych na bezgłośnie poruszającego się „elektryka”.

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "80" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1546862583" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2852" ["visits_counter"]=> string(4) "1116" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [15]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2845" ["slug"]=> string(28) "skoda-superb-combi-sportline" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(83) "Skoda Superb Combi Sportline 2.0 TDI (190 KM) 4x4 7-automat-DSG - wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(63) "Skoda Superb Combi Sportline 2.0 TDI (190 KM) 4x4 7-automat-DSG" ["avatar_alt_text"]=> string(28) "Skoda Superb Kombi Sportline" ["lead"]=> string(461) "‘Są dwa tematy: Superb i Kodiaq. Reflektujesz?’ – mail o takiej treści przyszedł pewnego dnia z redakcji. A że czeską markę darzę wielkim sentymentem, nie wahałem się nawet przez chwilę. Potem pożałowałem, bo nie mogę przecież dwa razy napisać tego samego. Musiałem więc skupić się na tym, za czym nieszczególnie przepadam: na szukaniu dziury w całym. Łatwo nie było. Zwłaszcza, że na pierwszy ogień poszedł egzemplarz Superba." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(461) "‘Są dwa tematy: Superb i Kodiaq. Reflektujesz?’ – mail o takiej treści przyszedł pewnego dnia z redakcji. A że czeską markę darzę wielkim sentymentem, nie wahałem się nawet przez chwilę. Potem pożałowałem, bo nie mogę przecież dwa razy napisać tego samego. Musiałem więc skupić się na tym, za czym nieszczególnie przepadam: na szukaniu dziury w całym. Łatwo nie było. Zwłaszcza, że na pierwszy ogień poszedł egzemplarz Superba." ["superbox_title"]=> string(35) "Skoda Superb Kombi Sportline - test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2845" ["body"]=> string(15542) "

[powiazane]Złośliwi powiadają, że kupując nowego Superba kupujesz tak naprawdę kilkuletnie Audi A6. Coś w tym jest, bo istotnie podobieństwa między tymi dwoma samochodami są duże, a Audi w obszarze rozmaitych innowacji wyprzedza nie tylko Skodę, ale często cały rynek. Pragmatycy na ten zarzut odpowiadają, że dostają auto dojrzałe, do którego wsiadają bez poczucia, że są częścią jakiegoś motoryzacyjnego eksperymentu. I co najważniejsze: dostają te wszystkie sprawdzone rozwiązania w bardzo rozsądnej cenie. A Skoda Suberb jest samochodem dla pragmatyków.

[rekmob1]

Model, nawiązujący ideowo do flagowej produkcji czeskiej marki z lat 30. XX wieku, pokazano światu po raz pierwszy w 2001 roku. Początkowo przypominał popularnego Passata B5, co nie powinno dziwić, gdyż był skonstruowany na tym samym podwoziu. Na pierwszy rzut oka wydawał się jednak znacznie większy, nieco bardziej komfortowy i lepiej wyposażony. Akcentowane w reklamach reflektory biksenonowe i długa lista trzyliterowych skrótów nazw systemów bezpieczeństwa brzmiały w 2001 roku jak zaproszenie do jakiegoś lepszego świata. A wszystko to oferowane było w cenie tak atrakcyjnej, że branża motoryzacyjna zachodziła w głowę, czy Volkswagen właśnie nie zaprosił lisa do własnego kurnika?

Skoda Superb Kombi Sportline

Zdobywanie zaufania

Prawdopodobnie jednak szefowie koncernu wiedzieli, na co się decydują, bo choć nowa pozycja w ofercie wydawała się niezwykle kusząca, to przy jej zakupie trzeba było pokonać pewien rodzaj zażenowania, towarzyszącego wówczas marce Skoda, wciąż traktowanej przez wielu jako ubogi krewny, przygarnięty przez firmę z Wolsfburga. Skoda dopiero budowała swoją osobowość. Rok przed premierą pokazała światu Fabię, która szybko podbiła rynek, od pięciu lat po drogach jeździły reaktywowane Octavie. Ale były to modele adresowane do klienteli, która aspirowała do klasy średniej. Skoda chciała wjechać na nieco wyższą półkę.

Stąd właśnie Superb: samochód z wyższej półki, ale nie budzący zazdrości sąsiadów. Chwilę trwało, aż motoryzacyjna klientela przekonała się do Superba, ale wśród tych, którzy wówczas zaryzykowali, trudno znaleźć kogoś, kto nie byłby zadowolony. Marce Skoda brakowało wówczas odrobiny prestiżu. Samemu Superbowi nie brakowało niczego. I nie brakuje do dzisiaj.

[rek]

Przez 17 lat, które upłynęły od premiery, model dojrzał, jeszcze bardziej urósł, a pod jego maską zagościły nowe, bardzo dynamiczne i oszczędne silniki. W 2015 roku pokazano światu trzecią generację Superba, która udowodniła, że Skodzie udało się coś, na co na początku stulecia nikt nie postawiłby złamanego grosza: dzisiaj to Passat, ze swoim konserwatywnym designem, zdaje się przy Superbie robić wrażenie uboższego krewnego. Skoda zyskała prestiż i charakter. A wraz z nimi rzesze zagorzałych wielbicieli i zadowolonych klientów. Bo do Superba, mimo usilnych starań, naprawdę trudno jest o cokolwiek mieć pretensję. Kiedy więc na parkingu stanął biały egzemplarz, w nadwoziu kombi, ze specyfikacją Sportline i 190-konnym dieslem pod maską, byłem pewien, że czeka mnie kilka dni przyjemnej zabawy.

Skoda Superb Kombi Sportline

Skąd tutaj się wzięło tyle miejsca?

Pierwsze wrażenie: Superb jest naprawdę ogromny. Ilość oferowanej tutaj przestrzeni dla kierowcy i pasażerów mogłaby zawstydzić niejedną limuzynę wyższej klasy. W gruncie rzeczy nie powinno to dziwić, w końcu do pięciu metrów długości brakuje tutaj ledwie kilku centymetrów, ale mimo wszystko konstruktorom Skody od lat udaje się tak planować wnętrze, by pasażerowie mogli spędzać podróż niemal z wyprostowanymi nogami.

Siadam za kierownicą i niemal natychmiast jestem gotów do podróży. Wszystko tu jest na swoim miejscu, ułożone tak intuicyjnie i ergonomicznie, jak to tylko możliwe. Nikt tu nie eksperymentuje z niezliczoną ilością przycisków i pokręteł. Jedyna rzecz, nad którą przez ułamek sekundy się zastanawiam, to przyciski do regulacji głośności systemu audio. Lata przyzwyczajenia do szukania pokrętła robią swoje.

Tu umieszczone są na 8-calowym, dotykowym panelu, stanowiącym centrum sterowania większością funkcji samochodu. Jego interfejs jest przejrzysty i intuicyjny, więc nie stwarza żadnych trudności w obsłudze. Ma tylko jeden mankament: jest umieszczony stosunkowo nisko, więc próba zmiany ustawień w czasie jazdy oznacza konieczność oderwania wzroku od tego, co się dzieje przed maską. Ale patrząc na rozwiązania zastosowane w Skali – niedawno zaprezentowanym nowym modelu w ofercie Skody, to zapewne i w Superbie ta niedogodność zniknie przy najbliższej okazji.

Wieloma funkcjami można też z powodzeniem sterować bezpośrednio z koła kierownicy, więc ostatecznie opanowanie podstawowych ustawień pojazdu nie powinno sprawiać najmniejszych trudności, nawet mniej doświadczonemu użytkownikowi. Co ciekawe: Superb Sportline oferuje bogate możliwości personalizacji pojazdu i stworzenie kilku profili kierowców, więc w przypadku częstych zmian prowadzącego przywrócenie swoich preferencji następuje w mgnieniu oka (możliwość wyboru profilu pojawia się już w momencie uruchomienia samochodu).

Skoda Superb Kombi Sportline wnętrze

To, co ma pomagać – pomaga, a nie rozprasza

Kokpit jest czytelny i przejrzysty – jak to zwykle bywa w samochodach z grupy Volkswagena. Duże zegary, między nimi kolorowy wyświetlacz, na który jednym ruchem kciuka możemy przywołać mnóstwo przydatnych informacji z komputera pokładowego, nawigacji, systemu audio i innych źródeł.

Jako opcję można zamówić tzw. virtual cockpit, gdzie wszystkie informacje wyświetlane są na dużym ekranie, zastępującym klasyczne zegary. Skoda nie stosuje rozwiązań typu head-up display, czyli wyświetlania informacji na przedniej szybie, ale sposób prezentacji wskazań nawigacji i informacji o dopuszczalnej prędkości (testowany egzemplarz był wyposażony w system rozpoznawania znaków) nie wymaga odrywania wzroku od drogi na zbyt długo.

Centralna konsola też nie sprawia problemów: kilka łatwo dostępnych przycisków: otwieranie bagażnika, wybór trybu jazdy, czujniki parkowania, elektroniczny hamulec postojowy i system auto-stop, który może działać w dwóch trybach: silnik może się uruchamiać natychmiast po zdjęciu nogi z pedału hamulca lub dopiero po naciśnięciu pedału gazu.

Skoda Superb Kombi Sporline zegary

Model, który miałem okazję testować, był wyposażony w 7-stopniową, automatyczną skrzynię DSG. I w tym miejscu pojawia się chyba jedyny element całego samochodu, który nie pasuje do całej, bardzo dobrze przemyślanej konstrukcji: dźwignia, którą obsługuje się automat, wydaje się być niepotrzebnie za długa i psuje całe wrażenie harmonii wnętrza pojazdu. Jednak to naprawdę drobny mankament, który może razić niektórych estetów. Ale oni na pocieszenie mogą sobie wybrać oświetlenie wnętrza typu ambiente, które sprawia, że gdy robi się ciemno, wnętrze Superba staje się wizualnie cieplejsze (lub chłodniejsze – zależnie od nastroju i wybranego koloru oświetlenia). Wersja Sportline oferuje w standardzie czarną podsufitkę, co wizualnie również przenosi użytkowników na nieco wyższy poziom przyjemności.


[powiazane]

Jazda. Największa przyjemność

Ale ta największa jest podczas jazdy i to już od pierwszego naciśnięcia pedału gazu. Dwulitrowy diesel z 7-biegową skrzynią DSG i napędem 4x4 przyspiesza znakomicie (wg danych producenta osiąga 100 km/h już w 7,7 sekundy), ale co ważniejsze: doskonałą dynamikę oferuje niemal w każdym zakresie prędkości i obrotów. Trudno sobie wyobrazić sytuację w normalnych warunkach drogowych, w której Skodzie Superb w testowanej specyfikacji, brakowałoby mocy i przyspieszenia.

Wersja Sportline zawieszona jest odrobinę niżej niż Superb w „klasycznych” wariantach wyposażenia, co może w pewien sposób wpływać na wrażenia z prowadzenia auta, a te – mimo odczuwalnie większej sztywności zawieszenia – wydają się znakomite. Samochód prowadzi się bardzo pewnie, mimo sporych rozmiarów nie odczuwa się wrażliwości na boczne podmuchy wiatru, wyprzedzanie ciężarówek lub wyjeżdżanie ze strefy ekranów dźwiękochłonnych nie wywołuje nieprzyjemnego bujania pojazdem.

Skoda Superb Kombi Sportline

Superb oferuje bardzo bogatą paletę rozmaitych elektronicznych „asystentów”, pomagających w prowadzeniu samochodu (od systemów antykolizyjnych w mieście, przez aktywny tempomat, po asystenta pasa ruchu i przypomnienie o zalecanej przerwie w podróży), ale z całej gamy technologicznych udogodnień mnie najbardziej przypadł do gustu asystent świateł drogowych. Testowany egzemplarz wyposażony był w system stałych świateł drogowych, dynamicznie przesłanianych, by nie oślepiać kierowców jadących z przeciwnej strony.

[rekmob2]

To rozwiązanie działa znakomicie, a zdecydowanie najlepiej sprawdza się w jeździe za innym pojazdem w trudnych warunkach, np. podczas deszczu. Reflektory oświetlają wówczas mocno obszar pobocza po obu stronach drogi, tworząc jednocześnie wokół jadącego przed nami samochodu specyficzny cień, dzięki czemu jego kierowca nie jest oślepiany. Przy dużym natężeniu ruchu z przeciwka, albo po wjeździe w oświetlony latarniami obszar zabudowany, system automatycznie się wyłącza, po czym samodzielnie aktywuje się w ciemności. Trzeba się z tym rozwiązaniem chwilę oswoić, ale już po chwili doceniamy to udogodnienie, dzięki któremu ubranego w ciemny strój pieszego, maszerującego poboczem, mamy szansę zobaczyć znacznie wcześniej, niż przy standardowym oświetleniu.

Nie dla rozrzutnych, ale też nie dla skąpych

Wspomniałem na początku, że Superb jest samochodem dla pragmatyków, którzy mniejszą wagę przywiązują do samej marki (choć Skoda już dawno zapracowała na szacunek i lojalność klientów), większą natomiast do użyteczności, niskich kosztów eksploatacji i atrakcyjnej ceny. Sądząc po ilości zamówień czeska marka raczej nie ma powodów do zmartwień, bo te wszystkie cechy skupiają się w Superbie w dość mocnym natężeniu, przez co model nawet trzy lata po premierze ostatniej generacji cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem, mimo bardzo silnej konkurencji w segmencie.

[rekmob1]

Ale trudno się dziwić, skoro samochód z ogromną przestrzenią pasażerską i gigantycznym bagażnikiem (w wersji kombi: 660 litrów i aż 1950 litrów ze złożonymi siedzeniami), przy znakomitej dynamice zadowala się niespełna siedmioma litrami oleju napędowego, oferując przy tym naprawdę dużo frajdy z jazdy.

Skoda Superb Kombi Sportline

Co prawda za najlepiej wyposażone egzemplarze trzeba czasem nieco głębiej sięgnąć do portfela (testowany egzemplarz kosztuje według cennika około 180.000 zł), ale to wciąż o wiele mniej, niż za porównywalne pod względem wyposażenia i komfortu produkcje z nieco wyższej półki.

Skoda wypracowała sobie bowiem pewną unikalną kategorię, w której wydaje się być niekwestionowanym liderem: stosunek jakości do ceny. Superb dodaje do tego jeszcze dwa elementy: gabaryty i komfort. Jeśli szukasz tego wszystkiego, a wciąż nie zamierzasz razić sąsiadów – Superb wydaje się być idealnym rozwiązaniem. Choć prawdopodobnie sąsiedzi i tak poczują ukłucie zazdrości. Bo ten samochód, i tak mający niewiarygodnie wiele zalet, teraz również znakomicie wygląda.

Dane techniczne:

Testowany egzemplarz: Skoda Superb Combi Sportline 2.0 TDI (190 KM) 4x4 7-automat-DSG

Parametry:

Cena testowanego modelu: ok. 180 000 zł

Wybrane elementy wyposażenia wersji Sportline:

[gallery_bare]357[/gallery_bare]

Mariusz Czykier

[rekmob2]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1545985878" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2845" ["visits_counter"]=> string(3) "991" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [16]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2836" ["slug"]=> string(68) "nissan-quashquai-i-nowe-jednostki-napedowe-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(73) " Nissan Qashqai i nowe jednostki napędowe – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(465) "Każdy z nas widział już Qashqai’a na ulicy i wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie nie zawita na rynek nowa generacja tego popularnego crossovera. Co nie oznacza, że nie będziemy świadkami żadnych modyfikacji. Nissan Qashqai będzie od teraz dostępny wyłącznie z jedną jednostką napędową, silnikiem benzynowym 1.3 (w trzech wersjach) i tym samym zastapi dwa inne, dotychczas montowane w Qashqai’u: 1,2 (115 KM) i 1,6 litra (163 KM). " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(465) "Każdy z nas widział już Qashqai’a na ulicy i wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie nie zawita na rynek nowa generacja tego popularnego crossovera. Co nie oznacza, że nie będziemy świadkami żadnych modyfikacji. Nissan Qashqai będzie od teraz dostępny wyłącznie z jedną jednostką napędową, silnikiem benzynowym 1.3 (w trzech wersjach) i tym samym zastapi dwa inne, dotychczas montowane w Qashqai’u: 1,2 (115 KM) i 1,6 litra (163 KM). " ["superbox_title"]=> string(23) "Nissan Qashqai – test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2836" ["body"]=> string(13313) "

[powiazane]Przeciwnicy downsizingu podniosą zaraz larum, że montaż silnika 1.3 w skorupie Qashqai’a to jakaś zbrodnia lub co najmniej poroniony pomysł. Jednak takie wzburzenie nie miałoby sensu, gdyż nowe silniki generują moc 140 KM i moment obrotowy 240 Nm lub 160 KM i moment obrotowy 260 Nm lub 270 Nm w przypadku zastosowania skrzyni DCT. Napęd przenoszony jest na przednią oś. Wyraźnie odczuwalna jest poprawa elastyczności i dynamiki dzięki większej mocy, wyższemu momentowi obrotowemu i lepszej kulturze pracy silników, które teraz są również bardziej ciche (to dzięki uzyskaniu wyższego momentu obrotowego przy niższych obrotach). Wszystkie nowe zespoły napędowe spełniają najnowszą normę emisji spalin Euro 6d-Temp.

Nissan Qashqai

[rekmob1]

Jakie cechy posiada nowy silnik 1.3? Nietrudno zgadnąć, że podstawowym motywem wprowadzenia nowej jednostki napędowej, jak w wielu innych podobnych przypadkach, była mniejsza emisja CO2, niższe zużycie paliwa i oczywiście większa dynamika jazdy.

Nowy silnik został skonstruowany w ramach współpracy aliansu strategicznego Renault-Nissan- Mitsubishi a firmą Daimler, która będzie wykorzystywała tę jednostkę napędową w modelach Mercedesa klasy A.

Z nowym silnikiem połączone są: manualna sześciobiegowa skrzynia biegów lub automatyczna, siedmiobiegowa i dwusprzęgłowa przekładnia (DCT). Zastosowano tu tzw. mokre sprzęgło, co ma się przekładać na lepsze wrażenia z jazdy. Nowa skrzynia biegów została wyposażona w nadzorowany elektrycznie system chłodzenia oraz elektro-mechaniczne sterowanie zmianą biegów, poprawiające efektywność całego systemu.

Kierowcy z pewnością docenią błyskawiczną zmianę biegów, bez zbędnych opóźnień w przekazywaniu mocy, podczas gdy podwójne sprzęgło mokre zapewnia bardziej bezpośrednie wrażenia z jazdy. Wydaje się, że skrzynia DCT dużo płynniej przekazuje moc i pomaga w lepszym przyspieszaniu przy starcie.

Gdybyśmy mieli porównać nowe jednostki napędowe (1.3) z poprzednimi (1.2 i 1.6) to zestawienie wyglądałoby następująco:

porównanie silników Nissan Quasquai

Porównanie silników Nissan Quashquai

Porównując obie jednostki napędowe poprawie uległo także przyspieszenie. Czas, w którym auto rozpędza się od 0 do 100 km/h jest prawie ten sam, co w wersji 1.2 (10,6 s w silniku 1.2 kontra 10,5 s w 1.3), ale za to przyspieszenie na 4. biegu w zakresie 80-100 km/h jest lepsze aż o 21% - z 5,7 do 4,5 sekundy. Osiągi na 6. biegu w zakresie 100-120 km/h są jeszcze lepsze – poprawiono je o 35%.

Nissan Qashqai

[rek]

A oto, co mówi producent na temat szczegółów konstrukcji silnika:

Głowica cylindrowa

Powierzchnia gładzi cylindra

Nissan Qashqai

Turbosprężarka

Wtryskiwacze

[rekmob2]

Zmienne fazy rozrządu i dźwigienki zaworowe


[powiazane]

Dane techniczne testowanego modelu NISSAN QASHQAI

Napęd:

[rekmob1]

Masy i wymiary:

Osiągi:

Nissan Quashquai wnętrze

Bezpieczeństwo (standardowe wyposażenie):

Nissan Quashquai tylne siedzenia

Komfort (wyposażenie standardowe)

Nissan Qashqai może być również wyposażony w system wspomagający ProPILOT współpracujący z układem kierowniczym, sterowaniem przyspieszeniem oraz hamulcami, który ułatwia prowadzenie samochodu. Wspomaga on poruszanie się autostradą bez zmiany pasa i jest zoptymalizowany zarówno pod kątem dużego natężenia ruchu, jak i szybkiej jazdy. Pisaliśmy również o ProPILOT tutaj

[rek]

Multimedia:

Cena: od 84.490 zł

[gallery_bare]353[/gallery_bare]

PLUSY

MINUSY

Marek Wiśniewski

[rekmob2]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "80" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1545217692" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2836" ["visits_counter"]=> string(3) "486" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [17]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2829" ["slug"]=> string(70) "skoda-octavia-2-0-tdi-dsg-4x4-laurin-klement-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(75) "Skoda Octavia 2.0 TDI DSG 4x4 Laurin&Klement – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(303) "Trudno znaleźć auto, które było by bardziej wtopione w krajobraz polskich dróg niż Skoda Octavia. Ta liderka statystyk sprzedaży chętnie wybierana zarówno przez floty jak i klientów zaparkowała też na naszym redakcyjnym parkingu. Oto wrażenia z jazdy wersją 2.0 TDI DSG 4x4 Laurin&Klement." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(303) "Trudno znaleźć auto, które było by bardziej wtopione w krajobraz polskich dróg niż Skoda Octavia. Ta liderka statystyk sprzedaży chętnie wybierana zarówno przez floty jak i klientów zaparkowała też na naszym redakcyjnym parkingu. Oto wrażenia z jazdy wersją 2.0 TDI DSG 4x4 Laurin&Klement." ["superbox_title"]=> string(26) "Skoda Octavia 2.0 – test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2829" ["body"]=> string(6825) "

Kluczem do sukcesu Octavii jest bez wątpienia dobra jakość, funkcjonalność i dopracowanie całości za rozsądnie skalkulowaną cenę. To auto znane i cenione za to, że niczego nie udaje, a zadania do których zostało stworzone, wypełnia rzetelnie.

[rekmob1]

Przy wszystkich zaletach tego czeskiego samochodu, Octavia (poza wersją RS) do tej pory nie budziła skojarzeń ze szczególnymi emocjami - ani sportowymi, ani tymi związanymi z komfortem jazdy czy prestiżem. Jednak testowana przez nas wersja próbuje zerwać z tym stereotypem proponując coś szczególnego. Logo Laurin&Klement oznacza odmianę, która próbuje Octavię skierować w stronę segmentu premium. Sprawdźmy, na ile się to udało.

Skoda Octavia

Nadwozie i wnętrze

Trzecia generacja Octavii jest obecna na rynku od 2012 roku. Dwa lata temu auto przeszło facelifting, po którym zmieniono wygląd przednich lamp oraz dodano nowe elementy dostępnego wyposażenia.

Sylwetka samochodu jest schludna, a stojącą najwyżej w hierarchii wersję Laurin&Klement z zewnątrz wyróżniają m.in. 18-calowe felgi o turbinowym wzorze. Jeżeli zależy wam na dyskrecji, wybór tego auta będzie słuszny.

We wnętrzu docenicie przestrzeń pozwalającą na wygodną podróż czterech dorosłych osób (piąty pasażer będzie miał nieco ograniczony komfort), a obcowanie z tapicerką o fakturze zbliżonej do alkantary poprawi wasze samopoczucie za każdym razem, gdy będziecie zajmowali miejsce w kabinie.

Skoda Octavia

O ergonomii trudno powiedzieć coś więcej niż to, że jest dobra, a nawet bardzo dobra. Skoda garściami czerpie z rozwiązań Volkswagena, którym w większości przypadków trudno cokolwiek zarzucić. Obsługa dotykowego systemu inforozrywki jest intuicyjna, ekran ma zaskakująco dobrą jakość i jest responsywny. Jedyny zarzut może dotyczyć braku fizycznego pokrętła do regulacji głośności - mimo postępu technicznego to wciąż najszybszy i najprostszy sposób zmiany siły głosu i szkoda, że wielu producentów od tego odchodzi.

Same pochwały kierujemy za to w stronę bagażnika - 610 l przestrzeni ładunkowej to wartość niedostępna dla wielu rywali nawet wyższych klas. Kufer ma regularne kształty, niski próg załadunku i bez trudu pomieści wakacyjny ekwipunek całej rodziny.

Jazda

Naturalnym środowiskiem dla napędu zastosowanego w testowym egzemplarzu jest trasa. W mieście zapotrzebowanie na moment obrotowy (tu wynoszący 380 Nm) i moc (184 KM) nie jest aż tak wielkie. Połączenie oszczędnego, dwulitrowego TDI z napędem na cztery koła idealnie spisuje się zarówno podczas setek kilometrów pokonywanych autostradami, jak i podczas jazdy krętymi drogami krajowymi.

Niewiele ponad 7 sekund sprintu 0-100 km/h to wynik satysfakcjonujący nawet malkontentów, a wysoka elastyczność układu napędowego pozwala na bezstresowe wyprzedanie nawet kilku aut naraz. Duża w tym zasługa dobrze znanej i szybkiej dwusprzęgłowej 7-stopniowej skrzyni biegów DSG.

Skoda Octavia

To, co zaskakuje pozytywnie, to prowadzenie - auto wyjątkowo stabilnie pokonuje zakręty, a układ kierowniczy daje dobrą informację zwrotną o tym, co w danej chwili dzieje się z przednimi kolami. Czy cierpi na tym komfort? Otóż nie. Fotele są wygodne, a inżynierowie dopracowali układ jezdny na tyle, że ta rodzinna Skoda wyboje pokonuje bez większych problemów, a izolacja pasażerów od informacji o stanie nawierzchni, po której aktualnie podróżują, jest bardzo dobra.

Kropką nad i jest oszczędność - za osiągi i komfort nie trzeba płacić wysokiej ceny przy dystrybutorze - poniżej 6 l/100 km podczas jazdy pozamiejskiej to dobry wynik, w zakorkowanej metropolii trzeba do niego dodać ok 2-2,5 l/100 km, co jest wciąż poziomem akceptowalnym - konkurenci nie są w tej kwestii lepsi. Octavia w testowanej wersji udowadnia, że przy całej obecnej „nagonce” na silniki wysokoprężne trudno znaleźć dla nich alternatywę w sytuacji, gdy potrzebne jest auto do jazdy w trasie.

Podsumowanie

Czeskie kombi po kilkudniowym pobycie w naszej redakcji pozostawiło po sobie dobre wrażenie. W żadnym razie nie jesteśmy tym faktem zaskoczeni - przecież tysiące osób decydujących się na zakup tego auta nie może się mylić. Laurin&Klement to wersja dla tych, którzy nie chcą, albo nie mogą jeździć samochodem stricte segmentu premium, a z drugiej strony nie chcą odmawiać sobie odrobiny luksusu w codziennej podróży.

Dane techniczne:

Model: Skoda Octavia Combi L&K 2.0 TDI DSG 4x4

Masy i wymiary:

Osiągi:

Cena testowanego modelu: ok 140 tys. zł

[gallery_bare]352[/gallery_bare]

PLUSY

MINUSY

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1545142583" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2829" ["visits_counter"]=> string(3) "698" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [18]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2815" ["slug"]=> string(45) "subaru-outback-2018-pierwsze-wrazenia-z-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(50) "Subaru Outback 2018 – pierwsze wrażenia z jazdy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(317) "Poniższy opis Subaru Outback z całą pewnością nie będzie w 100% obiektywny. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: poprzednią wersją jeździłem prawie 4 lata, a kto raz miał do czynienia z silnikiem typu Boxer i z symetrycznym napędem na wszystkie koła, ten już na zawsze zapamięta wrażenia z tym związane." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(317) "Poniższy opis Subaru Outback z całą pewnością nie będzie w 100% obiektywny. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: poprzednią wersją jeździłem prawie 4 lata, a kto raz miał do czynienia z silnikiem typu Boxer i z symetrycznym napędem na wszystkie koła, ten już na zawsze zapamięta wrażenia z tym związane." ["superbox_title"]=> string(28) "Subaru Outback 2018 – test" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2815" ["body"]=> string(8959) "

[powiazane]W zasadzie nie popełnimy błędu, jeśli powiemy, że to właśnie Subaru zapoczątkował erę crossoverów, tak bardzo dziś popularnych.  Przez lata Subaru Outbacka wybierali kierowcy, którzy cenią sobie przestronne wnętrza, komfortową jazdę i gotowość pojazdu na każdą pogodę i warunki drogowe.

W roczniku modelowym 2018 w Subaru Outback znajdziemy kilka modyfikacji, zarówno w stylistyce nadwozia, nadającej mu świeżego wyglądu, jak i w zastosowanej technologii, szczególnie tej dotyczącej komfortu i bezpieczeństwa kierowcy i pasażerów.

Dostrzeżemy nowy grill, nowo zaprojektowany przedni zderzak, reflektory, felgi aluminiowe i lusterka boczne oraz reflektory LED z funkcją doświetlania zakrętów (SRH) i światłami do jazdy dziennej, dźwiękoszczelnymi szybami w przednich bocznych oknach. Z zewnątrz relingi dachowe, spojler na tylnej klapie i prześwit 20 cm nadają nowemu Outbackowi surowego, masywnego charakteru. Z pewnością spodoba się wielu kierowcom.

Napęd

Testowane auto wyposażone jest w silnik benzynowy typu boxer o pojemności 2,5 litra, mocy 175 KM i momencie obrotowym wynoszącym 235 Nm. Boxer w Outbacku to pozioma, przeciwsobna konfiguracja, charakteryzująca się ułożeniem sąsiadujących cylindrów naprzeciw siebie, czyli rozstawieniem o 180 stopni. Dzięki takiej konstrukcji uzyskujemy niższy, bardziej płaski profil silnika i tym samym jednostka napędowa i całe auto mają niżej położony środek ciężkości.

Subaru Outback przód

Przeciwsobne ruchy tłoków powodują znoszenie siły bezwładności w układzie korbowym, a tym samym ograniczają drgania. Bezstopniowa skrzynia biegów LINEATRONIC sprawia, że jazda tym autem jest płynna. Szkoda tylko, że nie ma szybkiego kickdown’u, który przydałby się w momencie, gdybyśmy chcieli gwałtownie przyspieszyć.

Jazdę Outbackiem można prowadzić w dwóch trybach: sport mode i inteligent mode. Ten pierwszy dedykowany jest do jazdy na autostradzie oraz krętych zakrętach. Drugi oferuje łagodny przyrost mocy i pomaga oszczędzać paliwo. Umożliwia również płynne sterowanie, potrzebne na przykład podczas jazdy w deszczu lub na zaśnieżonej nawierzchni.

Silnik typu boxer w połączeniu z symetrycznym napędem na wszystkie koła (Symmetrical AWD) to dwie najważniejsze cechy, które zawsze wyróżniały samochody tej marki. W ostatnim czasie dodatkową cechą, na którą mocno stawia koncern, jest również bezpieczeństwo, ale o tym niżej w tekście.

Wnętrze

Kabina charakteryzuje się bardziej luksusowym wyglądem dzięki czarnym powierzchniom o wysokim połysku i przeszyciom wzdłuż miękkiej deski rozdzielczej. Wewnątrz Outbacka w wersji 2018 mamy również przeprojektowany środkowy panel deski rozdzielczej z ekranem dotykowym wraz z Apple CarPlay / Android Auto.

Subaru Outback wnętrze

Fotele przednie jak i tylne zapewniają komfortową jazdę. Cztery osoby dorosłe będą podróżować w tym aucie bardzo wygodnie. Auto jest oczywiście pięcioosobowe. Widoczność dla kierowcy – wyśmienita. Podgrzewane fotele przednie są dostępne we wszystkich opcjach (Active, Comfort, Exclusive), natomiast tylne podgrzewane fotele są oferowane wyłącznie w wersji najbogatszej.

W wersji Exclusive jest również dostępna moja ulubiona i bardzo pożądana funkcja – podgrzewana kierownica ;). Podoba mi się również prosty i bardzo intuicyjny system multimedialny STARLINK. Całość komfortowego wyposażenia uzupełniają system audio HARMAN / KARDON i dwustrefowa klimatyzacja.


Bezpieczeństwo

[powiazane]Zwiększono także bezpieczeństwo, wyposażając wszystkie wersje Outback w system wspomagania kierowcy trzeciej generacji EyeSight, który dodaje asystę do utrzymywania pasa ruchu wraz z ulepszonym unikaniem pieszych i wspomaganiem hamowania przed kolizją. Adaptacyjny tempomat rozpoznaje teraz światła hamowania i widzi pojazdy z większej odległości i szerszych kątów, dzięki czemu jest jeszcze bezpieczniejszy na wielopasmowych drogach lub podczas zmiany pasa ruchu, a także zapewnia autonomiczne hamowanie awaryjne (AEB).

[rekmob1]

Prowadzenie Outbacka sprawia kierowcy sporą frajdę (jak wspomniałem na początku tekstu użytkowałem Outbacka blisko cztery lata, więc moja opinia może być lekko subiektywna), a dzięki S-AWD kierowca ma lepszą kontrolę nad pojazdem niezależnie od nawierzchni i warunków drogowych. Warto poważnie rozważyć ten model, jeśli pragnie się posiadać solidnego, sprawnego crossovera.

Subaru Outback grill reflektory

Dane techniczne

Subaru Outback (wersja 2018)

Napęd:

Masy i wymiary:

[rek]

Osiągi:

Bezpieczeństwo (niektóre funkcje):

Komfort (niektóre funkcje):

Cena: testowany model kosztuje w salonie około 170 tys. złotych

[gallery_bare]351[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1544720275" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2815" ["visits_counter"]=> string(3) "762" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [19]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2791" ["slug"]=> string(37) "subaru-xv-niespodziewane-uzaleznienie" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(40) "Subaru XV - niespodziewane uzależnienie" ["avatar_description"]=> string(26) "Subaru XV - test samochodu" ["avatar_alt_text"]=> string(9) "Subaru XV" ["lead"]=> string(326) "Jeśli w swoim życiu dbasz o to, żeby minusy nie przesłaniały ci plusów, a od jazdy samochodem oczekujesz przede wszystkim przyjemności, być może powinieneś się przyjrzeć z bliska odnowionemu Subaru XV. To samochód pełen sprzeczności, który zdaje się toczyć codzienną walkę z samym sobą. I którą wygrywa." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(326) "Jeśli w swoim życiu dbasz o to, żeby minusy nie przesłaniały ci plusów, a od jazdy samochodem oczekujesz przede wszystkim przyjemności, być może powinieneś się przyjrzeć z bliska odnowionemu Subaru XV. To samochód pełen sprzeczności, który zdaje się toczyć codzienną walkę z samym sobą. I którą wygrywa." ["superbox_title"]=> string(40) "Subaru XV - niespodziewane uzależnienie" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2791" ["body"]=> string(18428) "

Na początek muszę się do czegoś przyznać: do niedawna zupełnie nie rozumiałem idei crossoverów. Tworzenie nieco bardziej „nadmuchanych” wersji aut, które na ogół są odpowiednikami standardowych hatchbacków tylko po to, żeby nieco lepiej sobie radzić z wjeżdżaniem na krawężniki, wydawało mi się na dłuższą metę pozbawione sensu. Przecież w zdecydowanej większości przypadków najbardziej naturalnym terenem, w którym takie pojazdy się poruszają, jest miasto. Do terenowych wypraw z prawdziwego zdarzenia się nie nadają, a zakup takiego samochodu, żeby raz na jakiś czas zjechać gdzieś z asfaltowej drogi, to trochę jak kupowanie browaru, żeby się od czasu do czasu napić piwa.

Subaru XV

[article_adv]

Z drugiej strony… mam też w sobie odrobinę pokory, bo pamiętam, że jeszcze kilka lat temu należałem do grona tych, którzy skrycie podśmiechiwali się z kategorii SAV (sport-activity vehicle), czyli nadwozia typu coupe, rozbudowanego do wymiarów SUV-a. „Super absurd vecicle” – mówiliśmy wówczas. Czas pokazał, że producenci mają chyba nieco większą wiedzę o zamiłowaniach swoich klientów (albo po prostu dużo pieniędzy na marketing), bo jak się dziś rozejrzeć po naszych drogach, to pojazdów tego typu już jeździ całkiem sporo i z każdym dniem zdaje się ich przybywać. W każdym razie do odświeżonego Subaru XV podchodziłem dość nieufnie i z bardzo mieszanymi uczuciami. Zupełnie niepotrzebnie.

Spojrzenie z zewnątrz

Na pierwszy rzut oka XV jest nieco łagodniejszą, podniesioną wersją Imprezy, co samo w sobie budzi mimowolne uczucie niedowierzania, że ktoś w ogóle mógł wpaść na pomysł zaklęcia drogowej bestii w formie crossovera. Tylko najprawdopodobniej w tym pierwszym odruchu większość z nas zapomina, że Subaru już jakiś czas temu zerwało więzy łączące markę ze sportem, a Impreza stała się solidnym, ale mimo wszystko całkowicie „zwyczajnym”, cywilnym samochodem, które przeciętny Kowalski może po prostu nabyć w salonie, bez obowiązkowego kursu poskramiania jej dzikiej natury.

Subaru XV z boku

Nowy XV jest naturalnie nieco wyższy, pozbawiony ostrych przetłoczeń na masce i z nieco łagodniej ukształtowanym przodem, ale za to z bliźniaczo podobnym do Imprezy tyłem. Do bryły tego auta trzeba się po prostu przyzwyczaić, co w moim przypadku zajęło jakieś pół minuty. Jeśli naszym celem nie jest budzenie zazdrości sąsiadów, ani występ w konkursie motoryzacyjnych piękności, z kształtami nowego XV polubimy się szybko. Podobno najlepiej wygląda w kolorze pomarańczowym, ale… de gustibus. Ja na ten przykład preferuję konserwatywną klasykę: może być w każdym kolorze, byle był biały lub czarny.

Subaru XV z tyłu

Tak czy inaczej, trzeba oddać XV, że względem poprzedniej wersji, która nie podbiła specjalnie serc polskich kierowców i niezbyt często można ją spotkać na naszych drogach, nowe oblicze samochodu zyskało charakter i pazur. Może się podobać.

Zajrzyjmy do środka

Równie szybko, co zaprzyjaźnić się z bryłą samochodu, przyszło mi zmienić zdanie odnośnie sensu istnienia crossoverów. Bezdyskusyjnie jest nim wygoda. Na co dzień jeżdżę sporym SUV-em, więc cenię sobie siedzącą, a nie na wpół leżącą pozycję za kierownicą. XV oferuje mi praktycznie to samo, ale jednocześnie nie sprawia wrażenia, że środek ciężkości wędruje do góry, co podczas jazdy przekłada się na wrażenie mocnego trzymania się drogi (co jest również zasługą nisko umieszczonego silnika typu Boxer).

Nad głową pozostaje sporo miejsca, również na tylnej kanapie, na której spędzenie długiej podróży nie powinno stanowić problemu nawet dla rosłego pasażera. Miejsca jest po prostu w sam raz. Jeśli do tego dodać wysoką jakość materiałów, użytych do wykończenia wnętrza, czas spędzony w Subaru XV trudno będzie uznać za zmarnowany.

Subaru XV wnętrze

Wiele elementów wykończonych jest czarną skórą, przeszytą pomarańczową nicią, co wzmacnia wrażenie, że Japończycy wykonali tu kawał porządnej roboty, żeby wszyscy podróżujący XV czuli się dopieszczeni i chyba jedyną rzeczą, do której można się przyczepić w odniesieniu do wnętrza, jest stosunkowo niewielki bagażnik. 385 litrów odrobinę pachnie malizną…

Pod względem ergonomii wnętrze Subaru XV zaprojektowane jest niemal perfekcyjnie: wszystko jest pod ręką, żadne z ustawień nie wymaga przebijania się przez skomplikowane menu, wszystkie najważniejsze funkcje dostępne są natychmiast po naciśnięciu odpowiedniego przycisku, z których część umieszczona jest na bardzo wygodnej kierownicy, o stosunkowo małej średnicy wieńca.

Subaru XV zegary

Przed sobą masz czytelne zegary, z kolorowym wyświetlaczem pośrodku, na którym znajdują się podstawowe informacje o aktualnych parametrach jazdy. XV jest wyposażone ponadto w dwa ekrany: większy, umieszczony w centralnej konsoli i wyświetlający mapę nawigacji lub dane z aplikacji (system współpracuje z Apple Car Play i Android Auto) oraz mniejszy, zlokalizowany tuż pod przednią szybą, na środku deski rozdzielczej, na którym wyświetlać możemy rozmaite informacje, pochodzące z różnych systemów, w które wyposażony jest samochód. I choć dzięki Apple Car Play miałem do dyspozycji aż trzy różnego rodzaju rozwiązania nawigacyjne, bez chwili wahania wybrałem fabryczne, oparte o system TomTom-a, do którego nie dość, że mam duży sentyment (z aplikacyjnej wersji nawigacji TomTom Go korzystam na co dzień), to jeszcze system znakomicie współpracuje z owymi dwoma ekranami, wyświetlając na górnym, pozostającym cały czas w zasięgu wzroku, wszystkie ważne wskazówki, dotyczące trasy.


W ruchu

Na wygodę jazdy nowym XV ogromny wpływ mają rozwiązania w zakresie bezpieczeństwa, oparte o system EyeSight, który jest chyba najmocniejszą stroną oferty Subaru. Rozwiązanie EyeSight to skomplikowany system kamer i czujników, monitorujących przestrzeń przed samochodem i wokół niego. Na jego bazie działa adaptacyjny tempomat, którego czułość (odległość do poprzedzającego samochodu) możemy regulować.

Subaru XV EyeSight

Na EyeSight oparte jest również funkcjonowanie asystenta pasa ruchu, który stale monitoruje pozycję auta między liniami i w przypadku niesygnalizowanego kierunkowskazem przesunięcia pojazdu względem osi pasa, natychmiast ostrzega kierowcę sygnałem dźwiękowym i informacją na desce rozdzielczej. W przypadku długiej jazdy na wprost, gdy kierownica pozostaje w stałej pozycji, aktywowany jest system, który samodzielnie koryguje tor jazdy i w przypadku zbliżania się do którejś z krawędzi jezdni samoczynnie powraca na właściwą trajektorię.

[article_adv]

Na szerokich i dobrze oznakowanych drogach system działa bez zarzutu. Nieco gorzej radzi sobie na drogach niższej kategorii, gdzie linie wyznaczające krawędzie nie zawsze są odpowiednio wyraźne lub nie ma ich wcale – tam system ma tendencję do chwilowego wyłączania się, o czym informuje dość irytującym dźwiękiem. Podobnie działa w przypadku omijania wysepek na środku drogi – system EyeSight niezbyt dobrze radzi sobie z nagłą zmianą kierunku, bo prawdopodobnie w momencie ruchu kierownicą w celu ominięcia przeszkody, system „widzi” już drogę za wysepką i kierunki przestają mu się zgadzać. Jeśli nie chcemy, by jazdę zakłócało nam częste informowanie o dezaktywacji systemu, możemy samodzielnie tę funkcję wyłączyć.

Do rozwiązań z zakresu systemów bezpieczeństwa należy również tzw. asystent martwego pola, dość powszechnie już dziś stosowany. W Subaru zwraca na siebie uwagę dwoma elementami: umieszczeniem dużego zestawu diod ostrzegawczych po wewnętrznej części obudowy lusterek (zamiast ikony na samym lustrze, co spotykamy najczęściej) oraz faktem, że system nie tylko ostrzega przed pojazdem, znajdującym się w obrębie tzw. martwego pola, ale działa również wtedy, gdy pojazd na sąsiednim pasie znajduje się jeszcze daleko, ale zbliża się z dużą prędkością.

System ostrzeżeń aktywuje się również podczas cofania, gdy za naszym samochodem niespodziewanie znajdzie się pieszy lub rowerzysta. Działa to wszystko na tyle sprawnie i nienachalnie, że choć na co dzień nie jestem szczególnym zwolennikiem przejmowania przez samochody funkcji, które kierującego mogą zwolnić z myślenia i zachowania ostrożności, to w tym przypadku działanie tego rodzaju wsparcia wydało mi się nad wyraz pomocne.

Wrażenia z jazdy

Cóż… wygoda ponad wszystko, choć to uczucie mogło być też potęgowane faktem, że model, który miałem okazję testować, był wyposażony w silnik o pojemności 1600 cm3 i zaledwie 114 KM. A to zdecydowanie za mało, jak na samochód ważący blisko 1,5 tony. Niezbyt mocny silnik w połączeniu z bezstopniową skrzynią biegów CVT, nazwaną przez Subaru Lineartronic, o której można powiedzieć wiele, ale nie to, że ma jakąś charakterystykę (do jej działania trzeba się po prostu przyzwyczaić, by uwolnić się od wrażenia, że za każdym razem działa inaczej) – to wszystko sprawiało, że jazdę XV należy traktować jako przyjemną, pod warunkiem, że nie ma się wygórowanych wymagań względem dynamiki.

Subaru XV grill

Jeśli ktoś lubi szybkie starty spod świateł, powinien się raczej rozejrzeć za wersją z silnikiem 2.0. Ale jeśli jesteś facetem po 40., który już się w życiu wyszalał, a teraz wiedzie spokojne, wygodne i ustabilizowane życie, jazda XV będzie po prostu pasować do tej układanki. Jeśli jesteś wystarczająco cierpliwy, żeby poczekać kilkanaście sekund, aż auto rozpędzi się do prędkości dopuszczalnej na autostradzie, lub nie przeszkadzają ci wysokie obroty podczas pokonywania wzniesienia, resztę drogi przejedziesz z pewnością komfortowo i z dużą przyjemnością.

Mimo dosyć dużego prześwitu XV doskonale trzyma się drogi, cały układ jezdny wydaje się być dość sztywny, a elektryczne wspomaganie, w które od czasu do czasu wtrąca się działanie asystenta pasa ruchu, daje poczucie ciągłego panowania nad pojazdem. Poczucie pewności prowadzenia wzmacnia też stały napęd na wszystkie koła, który domyślnie rozkłada napęd w proporcji 60% - przód i 40% - tył, ale potrafi błyskawicznie zareagować na zmianę warunków i utratę przyczepności. I rzecz nie bez znaczenia: przy 140 km/h w kabinie jest nadzwyczajnie cicho.

Subaru XV

A kiedy już tym zgrabnym i solidnie wyposażonym crossoverem zjedziesz z autostrady i zdarzy ci się wjechać na polną drogę, prawdopodobnie na twojej twarzy zagości szeroki uśmiech, bo oto znajdziesz się w okolicznościach, dla których w ogóle wymyślono te dziwne pojazdy. XV, dysponujący dużym prześwitem i znakomicie zestrojonym zawieszeniem, na nierównym gruncie czuje się jak ryba w wodzie. Pewnie nie zabrałbym go na żadną przeprawę przez błota, ale na górskich ścieżkach radził sobie znakomicie.

Skrzynię biegów można ustawić w pozycji L, która wedle zapewnień producenta ma pomagać podczas ostrych zjazdów. I rzeczywiście: silnik wchodzi wówczas na odrobinę większe obroty, ale w środku samochodu odnosi się wrażenie, że pokonuje wówczas zdecydowanie większy opór – auto podczas zjazdu utrzymuje stałą prędkość i pozwala się pewnie prowadzić w dół. To ustawienie skrzyni biegów można też od czasu do czasu wykorzystać w razie potrzeby nagłego przyspieszenia na prostej drodze, choć trzeba się liczyć z gwałtownym wzrostem apetytu na paliwo.

No i właśnie: ile XV właściwie spala?

Według zapewnień producenta jazda w cyklu mieszanym powinna móc być zaspokojona 6,5 litrami paliwa na 100 km. W praktyce udało mi się osiągnąć – przy naprawdę spokojnej jeździe – wynik o 1 litr wyższy. Przy nieco bardziej dynamicznej jeździe (oczywiście w zakresie tego, na co pozwala ów niezbyt mocarny silnik) trzeba się liczyć ze spalaniem w zakresie 8 litrów / 100 km. Sporo, jak na mimo wszystko nie największy samochód.

Subaru XV spalanie

Na pociechę dostajemy dwa ciekawe gadżety, związane ze spalaniem: działanie systemu autostop jest prezentowane na wyświetlaczu w dwóch formach: czasu, który samochód spędził w korkach z wyłączonym silnikiem oraz ilości paliwa, które zostało w tym czasie zaoszczędzone. Świadomość, że 55 minut korków jest równoznaczne ze spaleniem 1 litra benzyny działa na wyobraźnię.

Drugi „gadżet” to dość interesujące rozwiązanie samego systemu wyłączania silnika podczas postoju, które aktywuje się dopiero przy mocniejszym naciśnięciu pedału hamulca. Rzecz bardzo pomocna np. przy wyjeździe za miasto podczas weekendowego szczytu: powolne przesuwanie się metr po metrze w sznurze samochodów nie powoduje każdorazowo wyłączenia i włączenia silnika, co na dłuższą metę potrafi być dość irytujące.


A ile kosztuje?

Najbogatsza wersja Subaru XV kosztuje niewiele ponad 100 tysięcy złotych. Niewiele, jeśli wziąć pod uwagę, że fabrycznie wyposażona jest w większość elektronicznych systemów bezpieczeństwa, za które inne marki życzą sobie sporych dopłat. I jednocześnie dość dużo, jak za samochód, który przy dość dużych gabarytach dysponuje relatywnie niezbyt mocnym silnikiem i nieproporcjonalnie do niego dużym apetytem na paliwo.

Ale jest jeden element, który usprawiedliwia tego rzędu wydatek: niebywała frajda z jazdy. To jest coś, co było najbardziej zaskakujące w kilkudniowej przygodzie z XV: chociaż to auto nie oferowało niemal żadnego skoku adrenaliny w momencie uruchomienia silnika, nie mogłem się oprzeć pokusie, by nieustannie nim gdzieś jeździć. Jeśli Subaru pragnęło stworzyć samochód, którym się jeździ dla samej przyjemności, to z XV w tym zakresie osiągnęli bardzo, bardzo dużo: zbudowali absolutnie zwyczajny, solidny, choć niczym szczególnie nie wyróżniający się pojazd, z którego się nie chce wysiadać.

Dane techniczne

Masy i wymiary

[article_adv]

Osiągi

Cena testowanego modelu: 23.800 € / 102.425 zł (wg cennika listopad 2018)

[gallery_bare]344[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

Mariusz Czykier

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1542963503" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2791" ["visits_counter"]=> string(3) "847" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [20]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2787" ["slug"]=> string(52) "sprawdz-czy-niemiec-faktycznie-plakal-jak-sprzedawal" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(58) "Sprawdź, czy Niemiec faktycznie płakał, jak sprzedawał" ["avatar_description"]=> string(53) "Sprowadzasz auto? Sprawdź je bezpłatnie w cepik 2.0" ["avatar_alt_text"]=> string(28) "Sprowadzanie auta z Niemiec " ["lead"]=> string(505) "Znalazłeś za granicą wymarzone, używane auto, które masz zamiar sprowadzić do Polski, ale chcesz mieć pewność, że nie kupujesz kota w worku? Dziś to łatwiejsze niż myślisz. Za pomocą specjalnego serwisu stworzonego przez Ministerstwo Cyfryzacji możesz nie tylko sprawdzić historię kupowanego auta, ale też uzyskać wiarygodne informacje na temat tego, czy wcześniej nie było złomowane, miało przekręcany licznik, a nawet czy było bardzo intensywnie eksploatowane jako taksówka. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(505) "Znalazłeś za granicą wymarzone, używane auto, które masz zamiar sprowadzić do Polski, ale chcesz mieć pewność, że nie kupujesz kota w worku? Dziś to łatwiejsze niż myślisz. Za pomocą specjalnego serwisu stworzonego przez Ministerstwo Cyfryzacji możesz nie tylko sprawdzić historię kupowanego auta, ale też uzyskać wiarygodne informacje na temat tego, czy wcześniej nie było złomowane, miało przekręcany licznik, a nawet czy było bardzo intensywnie eksploatowane jako taksówka. " ["superbox_title"]=> string(38) "Czy Niemiec płakał, jak sprzedawał?" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2787" ["body"]=> string(4528) "

Sprowadzanie auta z innego kraju jest teraz bezpieczniejsze

[powiazane]Wcześniej do pełnych danych pojazdu mieli dostęp wyłącznie urzędnicy. Dziś dzięki portalowi historiapojazdu.gov.pl przejrzeć historię każdego auta może dowolny kupujący mający dostęp do numeru rejestracyjnego, numeru VIN oraz daty pierwszej rejestracji. Co ważne, cała procedura jest bezpłatna i ma w zamyśle twórców - poprzez uświadamianie kierowców co do faktycznego stanu sprowadzanych samochodów - służyć poprawieniu stanu bezpieczeństwa na krajowych drogach.

[article_adv]

Teraz w systemie są także auta jeszcze nie zarejstrowane w Polsce

Obcnie w systemie mozna sprawdzać nie tylko auta już zarejestrowane w naszym kraju, ale także wystawione na sprzedaż w wielu państwach Europy i Ameryki.

W przypadku pojazdów wcześniej sprowadzonych do Polski i tu zarejstrowanych, by zyskać dostep do systemu wystarczą wymienione wcześniej podstawowe informacje (numer rejestracyjny, numer VIN i data pierwszej rejestracji), natomiast jeśli auto nie zostało jeszcze zarejstrowane, by uzyskać wgląd do bazy danych konieczne jest utworzenie profilu zaufanego (można to zrobić błyskawicznie, na przykład poprzez specjalną usługę systemu bankowości internetowej wybranych banków oferujących taką funkcjonalność, m.in. PKO, ING, Pekao, mBanku czy Millennium).

W tej chwili w systemie dostępne są informacje dotyczące aut pochodzących z wybranych krajów europejskich (m.in. z Francji, Holandii, Włoch, Szwecji, Czech) a także z USA i Kanady. W przyszłości planowane jest rozszerzenie usługi o kolejne państwa.

Jakie informacje uzyskasz dzięki systemowi?

Bez utworzenia profilu zaufanego każdy może sprawdzić podstawowe dane pojazdu zarejstrowanego w Polsce:

Natomiast po utworzeniu profilu zaufanego użytkownik uzyskuje dostęp do wielu interesujących informacji na temat konkretnego auta, nawet jeśli nie zostało ono jeszcze u nas zarejestrowane. Dane te z pewnością mogą pomóc w podjęciu decyzji o jego zakupie bądź rezygnacji z niej. W zakładce „Dane zagraniczne” pojawią się bowiem rozszerzone informacje w siedmiu kategoriach:

Jeśli któraś z kategorii będzie zawierać informację dotyczącą interesującego nas samochodu, na przykład będzie on figurował w bazie jako kradziony lub niedopuszczony do ruchu, pojawi się przy odpowiedniej kategorii specjalny alert oznaczony czerwonym symbolem. W przypadku, w którym nie będzie żadnej dodatkowej informacji (czyli auto nie będzie kradzione ani np. używane wcześniej jako taksówka), w systemie dana kategoria wyswietlać się będzie na zielono. Jeśli natomiast sprawdzanego pojazdu w ogóle nie ma jeszcze w bazie, wyświetli się przy nim odpowiedni komunikat informujący o tym fakcie.

Sam system ma być jeszcze rozwijany i z czasem będzie uzupełniany o nowe kraje i kategorie, tak aby zawierać pełne informacje na temat każdego auta.

Tomasz Sławiński

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1542730275" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(94) "sprowadzanie auta z Niemiec, sprowadzanie aua z USA, cepik, sprawdzenie samochodu przed kupnem" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2787" ["visits_counter"]=> string(4) "1992" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [21]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2753" ["slug"]=> string(36) "zdobadz-hybrydowego-lexusa-z-mobil-1" ["dont_use_tags"]=> string(9) "porządek" ["title"]=> string(38) "Zdobądź hybrydowego Lexusa z Mobil 1" ["avatar_description"]=> string(47) "Lexus CT 200h jest nagrodą w konkursie Mobil 1" ["avatar_alt_text"]=> string(23) "Lexus CT 200h i Mobil 1" ["lead"]=> string(255) "Producent syntetycznych olejów silnikowych Mobil 1 zorganizował zabawę, w której nagrodą główną jest Hybrydowy Lexus CT200h. Warte podkreślenia jest to, że aby wziąć udział w akcji, nie musisz nic kupować. Liczy się tylko twoja wyobraźnia!" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(255) "Producent syntetycznych olejów silnikowych Mobil 1 zorganizował zabawę, w której nagrodą główną jest Hybrydowy Lexus CT200h. Warte podkreślenia jest to, że aby wziąć udział w akcji, nie musisz nic kupować. Liczy się tylko twoja wyobraźnia!" ["superbox_title"]=> string(38) "Zdobądź hybrydowego Lexusa z Mobil 1" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2753" ["body"]=> string(3735) "

Zasady konkursu organizowanego przez Mobil 1 są proste: należy opisać, jak będzie wyglądała podróż marzeń nowym Lexusem od Mobil 1. Konkurs trwa do 31 października. Formularz konkursowy oraz regulamin zabawy znajdują się tutaj. Co ważne: nie musisz nic kupować, aby wziąć udział w zabawie!

Lexus CT 200h przód

Lexus CT 200h

Jaka będzie twoja podróż hybrydowym Lexusem CT?

Lexus CT 200h – nagroda w konkursie Mobil 1 – to kompaktowy hatchback z napędem hybrydowym. Silnik elektryczny o mocy 82 KM w połączeniu z jednostką benzynową generującą 99 KM dając w efekcie układ całkowitej mocy 136 KM i momencie obrotowym na poziomie 207 Nm.

Auto przyspiesza do 100 km/h w 10,3 s i, wg deklaracji producenta, spala w cyklu mieszanym 3,8l paliwa na 100 km. I jak, potrafisz wyobrazić sobie siebie za kierownicą tego auta?

Lexus CT 200h tył

Lexus CT 200h

Olej silnikowy do zadań specjalnych

Syntetyczne oleje silnikowe Mobil 1 sprawdzają się doskonale w autach hybrydowych. Zapewniają wysoką skuteczność ochrony silnika przed zużyciem i tworzeniem się osadów, niezależnie od konfiguracji napędu. Więcej informacji na temat olejów Mobil 1 można znaleźć na tutaj

Lexus CT 200h wnętrze

Lexus CT 200h

[article_adv]

Skrót informacji o konkursie:

Konkursowi towarzyszy również promocja w wybranych punktach sprzedaży – przy zakupie 4-litrowego oleju Mobil 1 lub usługi wymiany oleju z użyciem Mobil 1 można otrzymać czapkę baseballową.

źródło: Mobil 1 , Lexus Polska

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1539694689" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2753" ["visits_counter"]=> string(3) "746" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [22]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2715" ["slug"]=> string(46) "porsche-driving-experience-poczuj-moc-na-torze" ["dont_use_tags"]=> string(28) "akcja , ćwiczenia , badanie" ["title"]=> string(48) "Porsche Driving Experience - poczuj moc na torze" ["avatar_description"]=> string(48) "Porsche Driving Experience na torze Silesia Ring" ["avatar_alt_text"]=> string(48) "Porsche Driving Experience na torze Silesia Ring" ["lead"]=> string(263) "Na torze Silesia Ring, który został wybrany przez markę Porsche jako oficjalne centrum drivingowe tej marki w Polsce, dwa razy w roku organizowana jest impreza, podczas której kierowcy mają okazję poznać możliwości tych samochodów na torze wyścigowym. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(254) "Na torze Silesia Ring, który został wybrany przez markę Porsche jako oficjalne centrum drivingowe tej marki, dwa razy w roku organizowana jest impreza, podczas której kierowcy mają okazję poznać możliwości tych samochodów na torze wyścigowym. " ["superbox_title"]=> string(26) "Porsche Driving Experience" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2715" ["body"]=> string(4696) "

[powiazane]Dwa razy w roku na 3 tygodnie tor Silesia Ring w Kamieniu Śląskim zamienia się w Porsche Experience Center, gdzie do dyspozycji kierowców staje 30 sportowych samochodów i kilkunastu wykwalifikowanych instruktorów. Wśród modeli aut znajdują się m.in.: 718 Boxster GTS, 911 Carrera GTS Cabriolet, 911 Carrera T, 911 GT3, 911 GT3 RS, 911 Turbo S, Cayenne Turbo, Macan GTS, Macan Turbo z pakietem Performance, Panamera Turbo Executive czy Panamera Turbo S E-Hybrid Sport Turismo. Wartość aut – od 500 tys. zł do ponad 1 mln. zł.

Porsche 718 Boxter GTS Porsche Driving Experience
Porsche 718 Boxter GTS

[article_adv]

Uczestnicy PDE mogą wybrać jeden z czterech programów szkoleniowych, które, zależnie od potrzeb, pozwalają im doskonalić technikę jazdy sportowym autem, prowadzić bezpiecznie w trudnych warunkach czy zdobyć dodatkowe umiejętności. Przede wszystkim jednak jest to znakomita zabawa i możliwość przetestowania wielu samochodów i ich rozwiązań technologicznych w bezpiecznych warunkach profesjonalnego toru wyścigowego, pod okiem doświadczonych instruktorów.

Porsche Panamera Porsche Driving Experience
Lead and follow na torze Silesia Ring
 

Programy szkoleniowe zostały przygotowane tak, by usatysfakcjonować zarówno kierowców rozpoczynających przygodę z autami sportowymi, jak i tych bardziej doświadczonych w sportowej jeździe, a nawet zawodników imprez motorsportowych:

  1. Porsche On Track – 1-dniowa impreza, umożliwiająca przetestowanie w towarzystwie instruktorów wszystkich modeli aut na torze oraz w warunkach terenowych czy w poślizgu.
    Cena: 1230 EUR za osobę
  2. Porsche Sport Driving School: Precision – szkolenie dla osób, które już mają jakieś doświadczenie ze sportowymi samochodami, pozwala szlifować umiejętności praktyczne i zdobycie doświadczenia podczas jazd dynamicznych. Tu również uczestnicy korzystają całej gamy modelowej Porsche.
    Cena: 1845 EUR za osobę
  3. Porsche Sport Driving School: Performance - to dwudniowa formuła dla wymagających pasjonatów motorsportu, którzy dysponują co najmniej średnio zaawansowanymi umiejętnościami i chcą je dalej rozwijać. Tylko w ramach tej formuły uczestnicy mogą zasiąść za kierownicą Porsche 911 GT3 oraz Porsche 911 GT3 RS.
    Cena: 3075 EUR za osobę
  4. Porsche Track Day – to program stworzony specjalnie dla właścicieli aut Porsche, którzy chcieliby wyzwolić ich pełny potencjał i szlifować swoje umiejętności jazdy pod okiem profesjonalistów. Tu cena i plan szkolenia są ustalane indywidualnie, zależnie od samochodu i potrzeb kierowcy.

Lead and follow Porsche Driving Experience
Lead and follow na torze Silesia Ring

Już podstawowy program, „Porsche On Track” to pełna emocji, całodniowa impreza, podczas której niemal przez cały czas siedzisz za kierownicą, wysiadając z samochodu właściwie tylko po to, by wsiąść do kolejnego modelu. Doświadczony instruktor jest z tobą w kontakcie radiowym – nie masz go na siedzeniu obok lecz przed sobą, w innym aucie. Przed każdym kolejnym modułem masz krótkie wprowadzenie teoretyczne, które pozwala lepiej zrozumieć fizykę jazdy sportowym samochodem.

Testy terenowe Porsche Driving Experience
Testy terenowe Porsche Driving Experience

Więcej informacji i możliwość zgłoszenia chęci uczestnictwa w jednym z programów znajdziesz na oficjalnej stronie Porsche Driving Experience

[gallery_bare]338[/gallery_bare]

Brunon Nowakowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1535365495" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2715" ["visits_counter"]=> string(3) "499" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [23]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2692" ["slug"]=> string(10) "muscle-car" ["dont_use_tags"]=> string(27) "badanie , działanie , cena" ["title"]=> string(38) "Muscle car – marzenie do spełnienia" ["avatar_description"]=> string(31) "Ford Mustang Boss 302 z 1969 r." ["avatar_alt_text"]=> string(32) "muscle car Ford Mustang Boss 302" ["lead"]=> string(417) "Dla wielu są ucieleśnieniem mocy, charakteru i szalonych minionych lat. Lat, w których o downsizingu nikt nie słyszał, a moc pochodziła nie z licznych turbosprężarek, a z „odpowiedniej” pojemności skokowej ośmiocylindrowych silników, których zużyciem paliwa nikt się nie przejmował. To dlatego dziś znajdują się w oczywistym kręgu zainteresowań facetów po czterdziestce. Mowa o muscle carach." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(417) "Dla wielu są ucieleśnieniem mocy, charakteru i szalonych minionych lat. Lat, w których o downsizingu nikt nie słyszał, a moc pochodziła nie z licznych turbosprężarek, a z „odpowiedniej” pojemności skokowej ośmiocylindrowych silników, których zużyciem paliwa nikt się nie przejmował. To dlatego dziś znajdują się w oczywistym kręgu zainteresowań facetów po czterdziestce. Mowa o muscle carach." ["superbox_title"]=> string(11) "Muscle cary" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2692" ["body"]=> string(7344) "

[powiazane]

Czym są muscle cary?

Z pewnością spotkasz się z kilkoma definicjami krążącymi w internecie, czym muscle car tak naprawdę jest. Najprościej rzecz biorąc, jest to średniej wielkości samochód z lat 60. lub 70. XX w. , najczęściej w dwudrzwiowym nadwoziu typu sedan lub fastback, zasilany silnikiem V8 napędzającym tylne koła.

Ideą, która przyświecała twórcom muscle carów, było włożenie bardzo mocnego silnika do relatywnie niewielkiego nadwozia, dlatego osiągi tych samochodów zdecydowanie wyróżniają się na tle innych, bardziej „cywilnych” wersji danego auta. Muscle car, w odróżnieniu od mocnych samochodów produkcji europejskiej, nie ma zaawansowanego zawieszenia mającego poprawić prowadzenie przy wyższych prędkościach na krętych drogach - jego żywiołem są płaskie i równe szosy przecinające Stany Zjednoczone we wszystkich kierunkach.

Shelby 1967
Shelby 1967

Czym się kierować przy sprowadzaniu muscle cara do Polski?

„Najmocniejsze wersje Forda Mustanga i Chevroleta Camaro to najpopularniejsze w Polsce modele muscle carów. Pontiac Trans Am i Dodge Challenger są spotykane znacznie rzadziej” - mówi Antoni Walkowski z magazynu Classicauto.

[article_adv]

Najwięcej jest modeli z lat 70., te starsze są rzadkością. Z punktu widzenia praktyczności i łatwości eksploatacji (o ile w przypadku muscle carów ma to jakiekolwiek znaczenie), obowiązuje zasada: im młodsze auto, tym łatwiejszy dostęp do części zamiennych - w niektórych przypadkach części eksploatacyjne można kupować w ogólnodostępnych hurtowniach motoryzacyjnych.

Starsze lub bardziej nietypowe modele wymuszą na właścicielach sprowadzanie elementów z USA - dobrym pomysłem jest ich poszukiwanie na aukcjach internetowych, np. amerykańskim ebayu.

Na pytanie, czy lepiej kupić auto do remontu, po remoncie, czy w oryginalnym stanie, Walkowski ma jasną odpowiedź: „najlepszym rozwiązaniem jest zakup egzemplarza do remontu i odbudowanie go w Polsce na własnych warunkach (choć taka operacja niesie za sobą spore ryzyko wydania dużych pieniędzy), albo w dobrym oryginalnym stanie, niż zakup już wyremontowanego wozu.” Dlaczego? Na podstawie zdjęć ciężko stwierdzić, czy interesujące nas auto zostało za granicą wyremontowane w sposób właściwy. Amerykanie często robią remonty czysto kosmetyczne, na niewłaściwych częściach i niskiej jakości zamiennikach. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy samochód pochodzi od uznanego w środowisku kolekcjonera bądź osoby, której wiarygodność można w jakiś sposób potwierdzić.

Różnice w cenach aut do remontu i po renowacji są znaczne - można przyjąć, że egzemplarz jeżdżący, ale wymagający odbudowy blacharskiej, lakierniczej, ze zniszczonym wnętrzem może kosztować ok. 1/2 ceny identycznego auta po remoncie.

Przykłady? Proszę bardzo - Pontiac GTO z 1969 roku, po odbudowie w USA, na portalu autotrader.com jest wystawiony za 45 tys. dolarów. Podobne auto, jeżdżące, ale do remontu, można kupić za niecałe 25 tys. dolarów.

Pontiac GTO 1970
Pontiac GTO 1970

Gdzie szukać swojego muscle cara?

Wspomniany portal autotrader.com jest dobrym miejscem poszukiwań wymarzonego auta. Oprócz niego warto przejrzeć aukcje internetowe i strony specjalistyczne, np. hemmings.com.


[powiazane]Jeżeli wybierzesz już swój wymarzony muscle car, pewnie będziesz się zastanawiał, czy sprowadzić go do Polski samodzielnie, czy zlecić to wyspecjalizowanej firmie. Z powodu dużej liczby formalności (kontakt, zakup, transport do portu, fracht morski, ubezpieczenie, wycena, cło i akcyza, dokumenty do rejestracji, opinia rzeczoznawcy), znacznie wygodniejsze będzie drugie z rozwiązań. Ma ono kolejną zaletę, jeśli zdecydujesz się na auto do remontu - do kontenera warto załadować jak najwięcej części zamiennych potrzebnych do renowacji - dzięki temu oszczędzisz czas i pieniądze, a koszt transportu się nie zmieni.

Chevrolet Corvette C1
Chevrolet Corvette C1, By Ralf Roletschek - Own work, GFDL 1.2, Link

Jeśli jednak zdecydujesz się samodzielnie przeprowadzić całą operację, skorzystaj z naszych porad, jak sprowadzić auto z USA

[article_adv]

Czy to się w ogóle opłaca?

Czy zakup muscle cara może być dobrą inwestycją? „I tak, i nie” - mówi Antoni Walkowski. „W ostatnich latach rynek zabytków rozwija się bardzo dynamicznie, a wiele aut podrożało kilkukrotnie. Z "mięśniakami" nie jest inaczej, a sztandarowe wozy (np. wszelkie Shelby do 1970 r. włącznie, Mustangi Boss i wozy z silnikami 427, rzadsze wersje Camaro jak LT1, ZL1, Chevrolety Corvette od C1 do C3, auta robione przez dilerów-tunerów typu Grand Spaulding Dodge, Yenko Chevrolet, Royal Pontiac itp.) szybko zyskują na wartości. Problem jednak w tym, że wkrótce ta "górka" może się skończyć, a potencjał spekulacyjny tego rynku się zmniejszy, bo ci, którzy w te auta zainwestowali mnóstwo pieniędzy, będą wkrótce chcieli upłynnić swoje inwestycje. Już teraz widać korekty na aukcjach takich wozów jak Porsche czy Jaguary. Jestem dziwnie spokojny, że podobnie będzie w przypadku muscle cars, acz korekty nie będą aż tak poważne” - dodaje nasz rozmówca.

Ford Mustang Boss 302
Ford Mustang Boss 302

Z całą pewnością muscle cary to samochody, które często kupuje się sercem, nie rozumem. Przy decyzji o zakupie i wyborze egzemplarza warto zachować jednak resztki rozumu, by ewentualny zły zakup nie spowodował u właściciela auta palpitacji serca.

Jakub Mielniczak
fot. materiały producentów

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1533658365" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2692" ["visits_counter"]=> string(4) "2336" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [24]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2662" ["slug"]=> string(45) "youngtimer-w-wersji-cabrio-kultowe-kabriolety" ["dont_use_tags"]=> string(38) "forma , kondycja , badanie , atmosfera" ["title"]=> string(49) "Youngtimer w wersji cabrio – kultowe kabriolety" ["avatar_description"]=> string(22) "Saab 900 Cabrio (1992)" ["avatar_alt_text"]=> string(42) "Saab 900 Cabrio (1992) - kultowy kabriolet" ["lead"]=> string(360) "Tegoroczne ciepłe i słoneczne lato może skutecznie zachęcać miłośników motoryzacji do poczucia wiatru we włosach. Zapewne z tego powodu możesz zacząć przeglądać ogłoszenia z używanymi kabrioletami. Wybraliśmy 10 klasycznych aut bez dachu, które dadzą ci wiele frajdy z jazdy w ciepłe dni, a oprócz tego podkreślą twój styl i dobry gust." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(360) "Tegoroczne ciepłe i słoneczne lato może skutecznie zachęcać miłośników motoryzacji do poczucia wiatru we włosach. Zapewne z tego powodu możesz zacząć przeglądać ogłoszenia z używanymi kabrioletami. Wybraliśmy 10 klasycznych aut bez dachu, które dadzą ci wiele frajdy z jazdy w ciepłe dni, a oprócz tego podkreślą twój styl i dobry gust." ["superbox_title"]=> string(18) "Kultowe kabriolety" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2662" ["body"]=> string(12150) "

1. Mercedes SL R129 (1989-2001)

Mercedes SL R129 - kultowy kabriolet

Mercedes SL jest prawdziwą ikoną w świecie roadsterów. Czwarta generacja tego modelu łączy niezłą użyteczność na co dzień z niepowtarzalnym klimatem lat 90. Może też być dobrą inwestycją, bo ceny zadbanych egzemplarzy już dawno przestały spadać. Masz do wyboru silniki sześcio- i ośmiocylindrowe, a także monstrualne V12, także w wersjach AMG (do 525 KM). Niezależnie od decyzji, docenisz świetną dostępność części zamiennych, licz się jednak z wysokimi kosztami eksploatacji.

Model jest dość popularny na rynku wtórnym. W ostatnich latach do Polski trafiło sporo egzemplarzy R129 z Japonii oraz USA - w każdym przypadku zalecamy dużą ostrożność przy zakupie i dokładne zweryfikowanie w serwisie zapewnień sprzedawców o idealnym stanie auta.

2. BMW serii 3 E30 cabrio (1985-1993)

BMW serii 3 E30 cabrio - kultowy kabriolet

[article_adv]

Obecne hasło reklamowe BMW - „Radość z jazdy” jest wielce aktualne nawet w przypadku tego modelu sprzed trzech dekad. Warunkiem jest dobry stan blacharski i techniczny. E30 to dobrze prowadzące się, zwinne i zwarte auto, które w odpowiednich rękach odwdzięczy się bezawaryjnością. Na pytanie, jaki silnik wybrać, odpowiedź jest prosta - sześciocylindrowy. Masz do wyboru pojemności 2,0 i 2,5 litra (odpowiednio 129 i 170 KM) o zachwycającej nawet dziś kulturze pracy. Mniejszy, czterocylindrowy sinik 1,8 (113 KM) lepiej pominąć.

Cięższa od zamkniętej wersji nadwoziowej E30 cabrio nie będzie demonem przy ruszaniu spod świateł, ale czy to jest najważniejsze w kabriolecie? Warto powiedzieć o dobrej dostępności części zamiennych i egzemplarzy po domorosłym tuningu - tych ostatnich lepiej się wystrzegać. Tylko E30 w oryginalnym stanie będzie dobrą inwestycją i da frajdę z jazdy, którą docenisz.

Które z tych aut chętnie widziałbyś w swoim garażu? Możesz zagłosować na nie 

3. Audi Cabriolet (1991-2000)

Audi Cabriolet - kultowy kabriolet

Bazujące na Audi B4 Coupe auto jest tańsze w zakupie niż proponowane wcześniej modele. Już za 15 - 20 tys. zł można wejść w posiadanie w miarę zadbanego egzemplarza do dopieszczenia. Samochód jest oparty o technikę znaną z Audi 80, będzie więc w miarę tani w eksploatacji. Wprawne oko dostrzeże chromowaną ramkę przedniej szyby - dyskretny, ale charakterystyczny detal wyróżniający ten model. Ciekawostka dla oszczędnych - auto było oferowane z dieslem pod maską - na życzenie klienta mógł tam pracować 90-konny silnik 1,9 TDI znany m.in. z Volkswagena Golfa i Passata.

Tylko dwie najmocniejsze jednostki V6 o pojemnościach 2,6 i 2,8 l (odpowiednio 150 i 174 KM) zapewnią niezłe osiągi. Słabsze, których podaż w ogłoszeniach jest większa, wystarczą do dumnego pokonywania ulic miast i nadmorskich bulwarów. Ale czy nie do tego właśnie służy takie auto?


4. Renault 19 Cabriolet (1991-1997)

Renault 19 Cabriolet - kultowy kabriolet

[article_adv]

Jeżeli chciałbyś mieć samochód, który dostarczy dużo przyjemności z jazdy w słoneczny dzień, nie zrujnuje kieszeni i pozwoli się wyróżnić na zlocie youngtimerów, rozważ Renault 19 Cabrio. W nadwoziu produkowanym przez niemiecką firmę Karmann kryje się technika znana z innych odmian tego francuskiego kompakta, więc pod względem mechanicznym nic nie powinno cię zaskoczyć. Samochód ma pod maską silnik 1,8 o różnych wariantach mocy (88-135 KM).

Głównym problemem Renault 19 Cabrio jest niezbyt trwałe poszycie dachu, więc należy założyć, że po zakupie trzeba je będzie wymienić. W Polsce podaż tego auta jest niewielka, po zakup lepiej udać się do Niemiec lub Francji, gdzie często za 2 - 4 tys. Euro możesz kupić egzemplarz z niewielkim (60-100 tys. km) przebiegiem pochodzący od pierwszego właściciela.

5. Mazda MX-5 (NA) (1989-1998)

Mazda MX-5 (NA) - kultowy kabriolet

To pierwsza generacja światowej ikony roadsterów. Dzięki niewielkim rozmiarom, niskiej masie własnej i napędowi na tył, samochód daje ogromną frajdę z jazdy. Otwierane lampy przednie przeniosą cię w klimat lat 80. i 90., a jadąc po górskiej, krętej drodze docenisz idealny rozkład mas 50:50. Wysokoobrotowe silniki 1,6 l i 1,8 l. (117 i 133 KM) wystarczają, by sprawnie napędzać ten bardzo lekki (940-990 kg) samochód. Model NA sprzedał się w liczbie ponad 400 000 egzemplarzy. Nawet po latach warto mieć jeden z nich.

Wady? Ciasne wnętrze, skromne wyposażenie i sporo egzemplarzy skrajnie wyeksploatowanych.

Które z tych aut chętnie widziałbyś w swoim garażu? Możesz zagłosować na nie 

6. Saab 900 Cabrio (1986-1993)

Saab 900 Cabrio - kultowy kabriolet

Klasyczny „krokodyl” w otwartym wydaniu to rozwiązanie dla każdego, kto lubi się wyróżniać i kto umie zadbać o niecodzienne rozwiązania techniczne, które kryją się w tym aucie. W zamian za okazaną troskę otrzymasz wiele spojrzeń przechodniów i innych kierowców. Dzięki dość mocnym silnikom (128-175 KM) auto jest stosunkowo dynamiczne. Zanim kupisz „krokodyla”, dokładnie go obejrzyj pod kątem korozji. Walka z nią to syzyfowa praca - kosztowna i o wątpliwym efekcie. Po zakupie, poza małymi wyjątkami, nie powinieneś mieć problemów z dostępnością części zamiennych. Ważne, by auto serwisować u mechanika dobrze obeznanego ze szwedzką techniką sprzed lat.


7. Volkswagen Golf I Cabriolet (1979-1993)

Volkswagen Golf I Cabriolet - kultowy kabriolet

[article_adv]

24 lata produkcji tego kabrioletu sprawiły, że podaż tych samochodów na rynku wtórnym jest duża. Niestety, wiele aut jest poddanych wątpliwej jakości tuningowi, stan innych pozostawia wiele do życzenia. Jak znaleźć dobry egzemplarz? Przede wszystkim kluczowa jest oryginalność kompletacji fabrycznej i możliwie jak najlepszy stan, głównie blacharski. Mechanika jest prosta i trwała, chociaż po latach problemy może stwarzać mechaniczny wtrysk paliwa Bosch K-Jetronic - znalezienie rzetelnego warsztatu umiejącego go właściwie serwisować może być trudne. Z tego powodu warto poszukać późniejszego egzemplarza z w pełni elektronicznym wtryskiem. Rozstrzał cen jest ogromny, ale najtańsze egzemplarze należy omijać szerokim łukiem.

 

 

 

8. Opel Kadett Cabrio (1987-1993)

Opel Kadett Cabrio - kultowy kabriolet

Tańsza alternatywa dla Volkswagena Golfa. Mimo tego, coraz trudniej kupić dobry egzemplarz, ponieważ ich podaż na rynku jest dość mała. Nadwozie tego auta zostało opracowane i zbudowane przez studio Bertone. Pod maską silniki znane z innych modeli Kadetta E - najczęściej spotykane są 1,6-litrowe o mocy 75 KM oraz 115-konne dwulitrówki - oba niezbyt dynamiczne, ale tanie w naprawach. Nie ma co liczyć na wzrost cen tego auta, ale jeżeli znajdziesz zadbany egzemplarz, z pewnością przyniesie ci on dużo radości z jazdy pod gołym niebem.

9. Porsche 911 Cabriolet (993) (1994 - 1997)

Porsche 911 Cabriolet (993) - kultowy kabriolet

Ostatnie chłodzone powietrzem Porsche 911 występowało także w wersji cabrio. To auto idealnie wpisuje się w nasze zestawienie - jest szybkie, pożądane, pięknie brzmi, a wartość zadbanego egzemplarza będzie tylko rosła. Do samochodu montowano wyłącznie sześciocylindrowe boksery o pojemnościach 3,6 i 3,8 l. W czasie, gdy 993 była nowa, królowała w rankingach niezawodności. Po latach mogą się pojawić problemy, m.in z wyciekami - głównie w wyniku zaniedbań poprzednich właścicieli. Dostępność części jest dobra, ale nie są one tanie. Ciekawostka - wyprodukowano 14 egzemplarzy modelu Cabriolet Turbo, a jeden z nich trafił do sułtana Brunei.

10. Alfa Romeo Spider seria 3 (1983-1989)

Alfa Romeo Spider seria 3 - kultowy kabriolet

Alfa Romeo Spider to najdłużej produkowany kabriolet w naszym zestawieniu. Przez prawie trzy dekady dokonano tylko niewielkich zmian w wyglądzie nadwozia auta i w jego mechanice. W tym czasie z taśm zjechało ponad 124 tys. egzemplarzy tego samochodu w czterech seriach. Trzecia z nich jest najpopularniejsza na rynku wtórnym. Jeżeli wybaczysz temu roadsterowi pewne kaprysy i nienajlepszą jakość wykonania, ta Włoszka odwdzięczy ci się niepowtarzalnym stylem.

 

Które z tych aut chętnie widziałbyś w swoim garażu? Możesz zagłosować na nie 

 

Jakub Mielniczak

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1529932460" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2662" ["visits_counter"]=> string(4) "3140" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [25]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2638" ["slug"]=> string(37) "renault-talisman-1-6-tce150-4-control" ["dont_use_tags"]=> string(32) " forma , cel , porządek , blant" ["title"]=> string(38) "Renault Talisman 1.6 TCe150 4 Control " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(195) "Komfort. Dynamika. Bezpieczeństwo. Przyjemność z jazdy. To cechy, którymi określiłbym to auto po tygodniu testowania w różnych warunkach drogowych. To duży, elegancki i komfortowy sedan." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(195) "Komfort. Dynamika. Bezpieczeństwo. Przyjemność z jazdy. To cechy, którymi określiłbym to auto po tygodniu testowania w różnych warunkach drogowych. To duży, elegancki i komfortowy sedan." ["superbox_title"]=> string(38) "Renault Talisman 1.6 TCe150 4 Control " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2638" ["body"]=> string(10644) "

[powiazane]Niewątpliwie Renault Talisman (również w wersji Grandtour, czyli kombi) to jeden z tych modeli w swoim segmencie, który mocno wyróżnia się na plus niebanalną sylwetką. Typowe dla renówek bogate wyposażenie (testowaliśmy wersję Initiale Paris) i przestronne wnętrze sprawiają, że w porównaniu do kilku innych aut z klasy średniej, np. Kia Optima, Mazda 6 lub chociażby Toyoty Avensis, kusi, by przypisać Talismana do segmentu wyżej.

 

[ext_img=s]3412[/ext_img]

[article_adv]

Wystarczy spojrzeć na zdjęcia - z całą pewnością ten reprezentacyjny, elegancki sedan osadzony na 19-calowych kołach będzie się długo wyróżniał na drogach, a jego właścicielom dostarczał ogromnej radości z jazdy.

Talisman od środka

Wnętrze pojazdu wykończone jest w jakościową skórzaną tapicerkę i tworzywa, a rozmieszczenie wszystkich wskaźników i przełączników na efektownej desce rozdzielczej sprawia wrażenie, że całość jest zaprojektowana pod rygorystycznym nadzorem specjalistów od ergonomii. Kierownica (podgrzewana!) z lekkim D-Shape’m, sterownik audio (nie obraca się podczas skrętu wraz z kierownicą), R-Link (więcej o tym systemie poniżej), sterowanie większością funkcji z pomocą kilkucalowego tabletu, liczne schowki, elektrycznie regulowane fotele (w wersji Initiale Paris) wraz z funkcjami podgrzewania i chłodzenia oraz (!) funkcją masażu sprawią, że kierowca nawet w dłuższych trasach będzie czuł się komfortowo. Należy również zaznaczyć, że fotele wyposażone są w aktywne zagłówki zapobiegające urazom kręgów szyjnych.

Przestronność wnętrza również zaliczam na plus Talismanowi. Podróżowanie pięciu osób tym blisko pięciometrowym sedanem (długość 487 cm, wysokość 146 cm, szerokość, 187 cm i rozstaw osi 281 cm) na pewno nie będzie udręką. Przy takiej konfiguracji nie bez znaczenia jest również wielkość bagażnika. Ten w Talismanie ma aż 608 litrów, znajdziemy w nim klamry do mocowania pakunków, a pod podłogą skrytki i pełnowymiarowe koło zapasowe.

[ext_img=s]3416[/ext_img]

Ale wróćmy jeszcze na chwilę do sterowania wieloma funkcjami w tym aucie, czyli do R-Link 2. Co to takiego? To w zasadzie centrum/panel zarządzania większością funkcji auta, który ma postać 8,7-calowego wbudowanego tabletu, co dla osób na co dzień korzystających ze smartfona jest dużym ułatwieniem w obsłudze auta. Wybór pożądanych opcji poprzez scrollowanie, swipowanie i klikanie w ekran jest bardzo intuicyjne i ułatwia szybkie ich uruchamianie. Do sterowania mamy również dodatkowo kontroler, coś w rodzaju joysticka.


[powiazane]W interfejsie mamy również możliwość ustawienia spersonalizowanych preferencji pod własne potrzeby. Dla gadżeciarzy i lubiących kolorowe deski rozdzielcze Renault przewidział możliwość dokonania wyboru indywidualnych skórek (teł) cyfrowych zegarów i ekranu dotykowego, wraz ze świecącymi, wbudowanymi w deskę rozdzielczą (kolor można zmieniać w menu) paskami LED. Tym samym kierowca może zakodować kolor dla każdego trybu jazdy.

 

[ext_img=s]3415[/ext_img]

[article_adv]System pozwala ustawić i zarządzać charakterem prowadzenia auta pomiędzy trybami Eco, Comfort, Neutral, Sport i Perso (każdy możemy dodatkowo doregulować wg własnych wymogów), które, rzecz jasna, można zmieniać nawet podczas prowadzenia auta. Poszczególne tryby różnią się m.in. siłą tłumienia nierówności na drodze, zużyciem paliwa, siłą wspomagania, szybkością działania skrzyni biegów.

Na pokładzie (z tyłu i z przodu pojazdu) Talismana znajdziemy również 4 gniazda typu USB i 2 zasilania. Cieszy, że producent dostrzega coraz częstszą potrzebę ładowania telefonów, tabletów, czytników i innych urządzeń, z których podczas jazdy korzystamy.

Na koniec opisu wnętrza dodam tylko, że Talisman posiada również funkcję podgrzewania kierownicy. Niby coraz częściej funkcja dostępna w wyposażeniu standardowym, a mimo to cieszy. Ciepło na kierownicy docenią w zimie nie tylko panie. Bezkluczykowy system dostępu do auta (hands free) i dwustrefowa, automatyczna klimatyzacja działająca w dwóch trybach: soft i fast oraz w opcji mono dopełniają całej gamy niezbędnych i wygodnych funkcji w aucie.

Komfort, bezpieczeństwo i manewry ułatwiają dodatkowe systemy i funkcje:

[ext_img=s]3414[/ext_img]

Układ jezdny

W Talismanie zastosowano aktywne zawieszenie, charakteryzujące się zmienną twardością amortyzatorów. System ten permanentnie dostosowuje sposób ich reakcji do rodzaju nawierzchni, decyzji kierowcy (zmiana pasa ruchu, skręt, przyspieszanie, hamowanie) i parametrów dynamicznych auta.

W trybie Comfort system wygasza drgania, a przy trybie Sport wyczuwamy większą sztywność i szybszą reakcję skrzyni biegów i silnika.


[powiazane]Auto trzyma się pewnie toru jazdy zarówno przy wyższych prędkościach, jak i przy potrzebie nagłego ominięcia przeszkody na drodze.

Renault Talisman Initale Paris posiada system 4Control, charakteryzujący się czterema kołami skrętnymi, sterowanymi podczas zakrętów elektrycznymi siłownikami. Jak to działa? Przy prędkości do 50 km/h system tylne koła skręca o 1 stopień w przeciwnym kierunku na każde 15 stopni skrętu kół przednich, a powyżej 50km/h w zgodnym kierunku. Takie działanie ma poprawiać stabilność auta na drodze i pewność wchodzenia w zakręty, a przy mniejszych prędkościach ułatwić manewry i średnicę zawracania.

[ext_img=s]3417[/ext_img]

Silnik

Zwolennicy dużych silników muszą zaakceptować fakt, że wyśrubowane normy ekologiczne powodują, iż w palecie silników oferowanych przez wielu producentów znajdziemy w większości przypadków tylko te czterocylindrowe, o mniejszej pojemności. Era downsizingu.

[article_adv]Renault do Talismana oferuje:

W testach jeździliśmy modelem wyposażonym w jednostkę benzynową 1.6 TCe o mocy 150 KM. W naszej ocenie ta wersja dla osób w większości przypadków jeżdżących po mieście a tylko kilka razy w roku w dłuższą trasę jest w zupełności wystarczająca. Jednostka napędowa sprzężona jest z siedmiobiegową, dwusprzęgłową automatyczną skrzynią EDC, pracującą bez opóźnień.

Z całą pewnością Talisman wyróżnia się wśród konkurentów w swoim segmencie. Nieprzeciętna sylwetka, bogate wyposażenie i absolutnie zadowalające osiągi są niewątpliwymi atutami tego modelu.

Dane techniczne

RENAULT TALISMAN 1.6 TCe 150 4 Control

Masy i wymiary

Osiągi

Cena modelu: od 92.900 zł

Cena testowanego modelu: 154.000 zł

[gallery_bare]328[/gallery_bare]

PLUSY:

MINUSY:

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1527263293" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2638" ["visits_counter"]=> string(4) "2764" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [26]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2413" ["slug"]=> string(40) "suzuki-sx4-s-cross-wyjatkowo-uniwersalny" ["dont_use_tags"]=> string(22) " forma , motor , urlop" ["title"]=> string(43) "Suzuki SX4 S-Cross - wyjątkowo uniwersalny" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(185) "Mówi się, że jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego. I w większości przypadków to jest prawda. Ale od tej reguły są wyjątki – należy do nich Suzuki SX4 S-Cross. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(185) "Mówi się, że jeśli coś jest do wszystkiego to jest do niczego. I w większości przypadków to jest prawda. Ale od tej reguły są wyjątki – należy do nich Suzuki SX4 S-Cross. " ["superbox_title"]=> string(43) "Suzuki SX4 S-Cross - wyjątkowo uniwersalny" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2413" ["body"]=> string(7617) "

Auto o dość skomplikowanej nazwie zastąpiło w gamie Suzuki model produkowany od 2006 roku. S-Cross świetnie czuje się w mieście, ale i poza nim radzi sobie równie dobrze. Napęd na cztery koła sprawia, że nie trzeba oglądać się na drogowców nawet podczas opadów śniegu. Kto już spróbował jazdy 4x4 niełatwo przesiądzie się na auto z napędem na jedną oś. Jedyne, co w samochodzie uniwersalnym mogłoby być nieco większe, to bagażnik. 430 l do codziennej jazdy z pewnością wystarczy, ale już na wakacje z pięcioosobową rodziną trzeba będzie się trochę ograniczyć z bagażami lub zamontować boks dachowy. Ale pamiętajmy, że SX4 to kompaktowy crossover, więc siłą rzeczy ma ograniczoną przestrzeń bagażową. Za to bagażnik w S-Crossie ma podwójną podłogę, przegródki na drobiazgi i haczyk na zakupy, co znacznie zwiększa wygodę przewożenia mniejszych przedmiotów.

[ext_img=s]3180[/ext_img]

[article_adv]

Crossover Suzuki w każdej dziedzinie jest lepszy od swojego protoplasty. Rozstaw osi jest większy o 10 cm, co wyraźnie przekłada się na przestrzeń w kabinie i własności jezdne. Wnętrze jest znacznie lepiej wykończone, choć deska rozdzielcza jest wykonana wciąż z twardego tworzywa. Jest na tyle dobrze, że po testowym egzemplarzu nie było widać absolutnie żadnego zużycia, mimo przebiegu powyżej 40 tys. km. Cóż to za dystans - powie ktoś i będzie miał trochę racji. Ale tylko trochę, bo żywot testowych aut z pewnością nie należy do lekkich. Podsumowując – kokpit jest ergonomiczny, przejrzysty i całkiem sensownie poukładany, co sprawia, że jazda, szczególnie w dalekie trasy, jest po prostu przyjemna.

[ext_img=s]3183[/ext_img]

Skoro już jesteśmy we wnętrzu – w odmianie Elegance do standardu należy system multimedialny z nawigacją satelitarną. Gra to nieźle, ale obsługa, odbywająca się bez przycisków i pokręteł, mogłaby być nieco mniej skomplikowana. Miałem również problem z podłączeniem iPhone’a do systemu. Niezbyt łatwa jest także obsługa komputera pokładowego. Aż się prosi, by wykorzystać do tego jeden z przycisków na kierownicy – nic z tego, służy do tego guzik przy wskaźnikach. Szkoda też, że nie pomyślano, by na dużym wyświetlaczu między prędkościomierzem a obrotomierzem można było obserwować aktualną prędkość. Jeszcze jedna rzecz wygląda dość zaskakująco – uchwyty na kubki czy puszki z napojami mają kształt… kwadratowy. Przyznaję, że pierwszy raz spotkałem się z takim kształtem holderów. Kabina jest dość przestrronna. Podobnie jak w poprzednim modelu SX4, pasażerowie z przodu mają sporo miejsca. Ci na tylnych siedzeniach również, pod warunkiem, że nie mają więcej niż 180 cm wzrostu.

Wracając do listy wyposażenia – w tej klasie aut aktywny tempomat z funkcją hamowania awaryjnego to wciąż rzadkość, tymczasem w S-Crossie Elegance jest standardem. Czasem przesadza z szybkością reakcji – włącza się sygnał dźwiękowy, a ekran komputera pokładowego zmienia kolor na czerwony, ale ważne, że jest. Bez dopłaty są także czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamera cofania, 17-calowe felgi z lekkich stopów, dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, system keyless-go czy reflektory LED(!).


Wróćmy do nadwozia – w 2016 roku poddano je modernizacji. I właśnie jej efekt jest chyba najbardziej kontrowersyjnym elementem S-Crossa. Wydatny grill sprawia, że auto wzbudza zdecydowane uczucia – albo się ktoś w nim zakocha, albo… poszuka innego auta. Mnie przód SX4, z wyraźnym, masywnym grillem na razie nie przekonał, ale kto wie, może to po prostu kwestia przyzwyczajenia?

[ext_img=s]3182[/ext_img]

[article_adv]

Do zdecydowanych plusów auta należy dynamiczny silnik. 140 KM ma ochotę do pracy i czuć to niemal przy każdych obrotach. S-Cross z mocniejszą z dostępnych jednostek (w gamie jest jeszcze 110-konna) jest naprawdę szybki, prędkość maksymalna to imponujące 200 km/h, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa nieco ponad 10 s. Jeśli mieliście okazję jeździć oferowanym wcześniej silnikiem 1.6 to… zapomnijcie o tym. Jednostka 1.4 Boosterjet bije poprzednika na głowę. Przede wszystkim osiągami, ale jeśli chodzi o zużycie paliwa także nie ma się czego wstydzić. W mieście zależnie od sposobu jazdy można uzyskać wynik między 7 a 8 l/100 km, w trasie – między 5 a 6. Czyli – zważywszy na sporą moc – całkiem nieźle.

Pora zajrzeć do cennika – bazowy S-Cross kosztuje 66 900 zł. To odmiana przednionapędowa, ze 111-konnym silnikiem 1.0 Boosterjet i wyposażeniem Comfort. Testowana wersja 1.4 Boosterjet Elegance jest dostępna wyłącznie z napędem 4x4, co tłumaczy jej dość wysoką cenę – 94 900 zł. Nieco taniej można kupić np. Opla Mokkę 4x4 z silnikiem o identycznej mocy, ale – trzeba to podkreślić – wyraźnie uboższym wyposażeniem. Dopłaty w Oplu wymagają m.in. nawigacja, reflektory LED czy kamera cofania. Atutem Suzuki jest także dłuższa, bo 3-letnia gwarancja z możliwością przedłużenia.

[ext_img=s]3181[/ext_img]

Dane techniczne

Suzuki SX4 S-Cross 1.4 Boosterjet AllGrip Elegance

Silnik benzynowy, turbodoładowany

Masy i wymiary

Osiągi

Cena: 94 900 zł

Plusy:

Minusy:

[gallery_bare]304[/gallery_bare]

Witold Blady

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1510236674" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2413" ["visits_counter"]=> string(4) "3798" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [27]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2328" ["slug"]=> string(47) "honda-civic-4d-sedan-wrazenia-z-pierwszej-jazdy" ["dont_use_tags"]=> string(50) "design , relacje , magazyn , firma, forma , awans" ["title"]=> string(52) "Honda Civic 4D Sedan – wrażenia z pierwszej jazdy" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(267) "O Civicu nigdy nie można było powiedzieć, że jest nudny. Honda zawsze starała się, by każda kolejna generacja tego auta zaskakiwała designem i rozwiązaniami technicznymi. Nie inaczej jest tym razem – Honda Civic ponownie przeszła całkowitą metamorfozę." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(267) "O Civicu nigdy nie można było powiedzieć, że jest nudny. Honda zawsze starała się, by każda kolejna generacja tego auta zaskakiwała designem i rozwiązaniami technicznymi. Nie inaczej jest tym razem – Honda Civic ponownie przeszła całkowitą metamorfozę." ["superbox_title"]=> string(52) "Honda Civic 4D Sedan – wrażenia z pierwszej jazdy" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2328" ["body"]=> string(4774) "

[powiazane]X generacja Hondy Civic w wersji sedan z wyglądu bardziej przypomina liftback – brakuje tu charakterystycznej dla sedanów wyraźnie widocznej części bagażowej, jednak bagażnik otwiera się jak w każdym sedanie.

Sportowy, trochę drapieżny wygląd nowa Civic zawdzięcza dużemu wlotowi powietrza i charakterystycznym, podłużnym reflektorom. Najnowsza wersja tego modelu Hondy jest bardziej obszerna niż starsze modele. Auto jest szersze o 46 mm i aż o 74 mm dłuższe, co w powiązaniu z niskim nadwoziem (1416 mm) podkreśla atletyczną naturę Civica. Dynamiczna sylwetka sprawia wrażenie, że nie mamy do czynienia ze standardowym kompaktowym modelem, ale z jego sportową wersją.

[ext_img=s]3056[/ext_img]

[article_adv]

Większe gabaryty auta pozwoliły nie tylko na wygospodarowanie większej przestrzeni wewnątrz (wzrosła ilość miejsca na nogi i nad głową pasażerów), ale również uzyskanie znacznie większej przestrzeni bagażowej. W standardowym położeniu bagażnik ma pojemność 478 l, a po złożeniu tylnej kanapy możemy uzyskać 1245 litrów.

Nowe, większe i szersze koła oraz opony dodatkowo podkreślają szeroką bryłę auta, natomiast zwiększony rozstaw osi, skrócone zwisy i pochylona kabina pasażerska potęgują jego sportowy charakter i poprawiają dynamikę układu jezdnego.

Kokpit nowej Hondy Civic jest ergonomiczny i przyjemnie zaskakuje eleganckim, wysokogatunkowym wykończeniem. W miejscu „zegarów” został zainstalowany kolorowy, 7-calowy wyświetlacz interface’u kierowcy. Znalazł się na nim duży, cyfrowy obrotomierz z analogową lub cyfrową wskazówką¬ – w zależności od wersji – oraz cyfrowy prędkościomierz. Wyświetlacz pokazuje również wskazówki nawigacyjne, informacje na temat przebiegu dziennego czy dotyczące obsługi samochodu, ale również kontakty zapisane w pamięci smartfona, tekst wiadomości SMS czy e-maili, informacje na temat odtwarzanej muzyki itp.

Na konsoli centralnej umieszczono ekran dotykowy, obsługujący zestaw audio, kamerę cofania i nawigację Garmin.

[ext_img=s]3057[/ext_img]

Honda naszpikowała nowego Civica wieloma systemami bezpieczeństwa, dostępnymi w kilku pakietach. Jednym z ciekawszych jest Honda Sensing, w którego skład wchodzi m.in. system ostrzegania przed kolizją, system ostrzegania o zjeżdżaniu z pasa ruchu, system ostrzegania o zbliżającym się pojeździe podczas cofania czy system ograniczający skutki kolizji. W testowanym modelu mieliśmy również okazję do sprawdzenia, jak się zachowuje system zabezpieczający przed zjechaniem z pasa – auto samodzielnie koryguje tor jazdy w momencie najechania na pas.

Nowa Honda Civic dostępna jest z silnikiem benzynowym VTEC TURBO o pojemności 1,5 l i mocy 182 KM. Jednostka wyposażona jest w turbodoładowanie i system zmiennych faz rozrządu.

Do wyboru są dwie przekładnie: sześciobiegowa skrzynia manualna oraz automatyczna skrzynia CVT. Wersje z silnikiem wysokoprężnym ze skrzynią manualną oraz 9-biegową skrzynią automatyczną mają pojawić się na rynku w ciągu najbliższych miesięcy.

My w czasie testu wypróbowaliśmy model 1.5 z automatyczną przekładnią. I możemy potwierdzić to, czym szczyci się Honda – skrzynia wydaje przyjemny dźwięk przypominający zmianę biegów zamiast standardowego wycia. Przy niektórych prędkościach chciałoby się jednak nieco szybszej reakcji na wciśnięcie gazu – zdarza się, że wyraźnie odczuwalny jest moment oczekiwania na przyspieszenie auta.

[ext_img=s]3058[/ext_img]

Dane techniczne testowanego modelu:

[gallery_bare]289[/gallery_bare]

Brunon Nowakowski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1502449691" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2328" ["visits_counter"]=> string(4) "4684" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [28]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2245" ["slug"]=> string(56) "suzuki-swift-1-0-boosterjet-shvs-elegance-pierwsza-jazda" ["dont_use_tags"]=> string(38) " forma , autorytet , firma , porządek" ["title"]=> string(60) "Suzuki Swift 1.0 Boosterjet SHVS Elegance – pierwsza jazda" ["avatar_description"]=> string(60) "Suzuki Swift 1.0 Boosterjet SHVS Elegance, Fot. Facetpo40.pl" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(220) "Już od kwietnia 2017 na rynkach europejskich dostępna jest najnowsza wersja Suzuki Swift. Mieliśmy okazję przejechać się i dokonać krótkiego testu najbogatszej wersji Swifta: 1.0 Boosterjet SHVS (5MT) Elegance." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(220) "Już od kwietnia 2017 na rynkach europejskich dostępna jest najnowsza wersja Suzuki Swift. Mieliśmy okazję przejechać się i dokonać krótkiego testu najbogatszej wersji Swifta: 1.0 Boosterjet SHVS (5MT) Elegance." ["superbox_title"]=> string(60) "Suzuki Swift 1.0 Boosterjet SHVS Elegance – pierwsza jazda" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2245" ["body"]=> string(9351) "

Nowy Swift ma wiele wspólnych cech z poprzednimi generacjami, jednakże najnowszy model jest o 10 mm krótszy, a rozstaw osi poszerzono o 20 mm. Auto jest niższe o 15 mm i 40 mm szersze, co znacznie obniżyło jego środek ciężkości, co przy jednoczesnym zmniejszeniu masy w niektórych wersjach Swifta nawet o 120 kg (testowana wersja waży 875 kg) powoduje, że korzyści są oczywiste: więcej swobody we wnętrzu oraz pewne, stabilne i zwinne prowadzenie pojazdu zarówno na krętych drogach, jak i autostradzie.

[article_adv]

Nadwozie

Sylwetka nowego Suzuki Swift opiera się na wyraźnie zaznaczonych liniach poszerzonej bryły karoserii, lakierowanych na czarno słupkach i pionowo ustawionych lampach z przodu i z tyłu. Krótsze, szersze i niższe nadwozie nadaje mu muskularności, wyrazistości i sportowego charakteru. Spośród wielu aut z tego segmentu projekt nadwozia Swifta wyraźnie się wyróżnia i może się podobać wielu odbiorcom.

Inne elementy nadwozia:

[ext_img=s]2878[/ext_img]

[ext_img=s]2848[/ext_img]

Bagażnik ma pojemność 265 l, czyli o 54 l więcej niż poprzednia generacja Swifta. Fot. Facetpo40.pl

Mimo, że na co dzień jeżdżę raczej dużo większymi samochodami – wrażenia po zajęciu miejsca za kierownicą są naprawdę bardzo pozytywne. Na bardziej obszerne wnętrze wpływ mają również fotele, które w tym modelu Swifta umocowane są niżej (o 10mm) i oddalone od siebie o kolejne 20 mm w porównaniu do poprzedniej wersji.

Obniżenie pozycji siedzeń pozwoliło na wygospodarowanie odpowiedniej przestrzeni nad głowami podróżnych siedzących z przodu (taka sama jak w dotychczas oferowanym modelu), ale o 23 mm powiększono przestrzeń w płaszczyźnie pionowej dla pasażerów kanapy. Podczas testowej jazdy, w której jechaliśmy w trzy osoby, pasażer z tyłu (wzrost 181 cm) miał wystarczająco dużo miejsca nad głową i na nogi, nie pogarszając ani trochę komfortu jazdy zarówno kierowcy jak i pasażera na przednim siedzeniu.

[ext_img=s]2849[/ext_img]

Fot. Facetpo40.pl

[ext_img=s]2850[/ext_img]

Fot. Suzuki / materiały producenta

[ext_img=s]2851[/ext_img]

Fot. Suzuki / materiały producenta


Wnętrze

Przestrzenna tablica przyrządów nawiązuje stylem do dynamiki i sportowego charakteru auta. Panel wskaźników składa się z kolorowego wyświetlacza LCD ulokowanego centralnie. Segmentowe wskaźniki zawarte w nim pokazują temperaturę cieczy chłodzącej oraz ilości paliwa. Po obu stronach znajdują się konwencjonalne zegary prędkościomierza i obrotomierza.

[ext_img=s]2852[/ext_img]

Fot. Suzuki / materiały producenta

Pozostałe elementy kokpitu:

[article_adv]

Silnik

1.0 BOOSTERJET turbodoładowany silnik z bezpośrednim wtryskiem paliwa. To benzynowa jednostka zapewniająca całkiem niezłe osiągi i niewysoki apetyt na paliwo. Dzięki turbodoładowaniu wartość momentu obrotowego generowanego z zaledwie 1 l. pojemności jest porównywalna z tą, jaką niektóre auta osiągają dopiero przy pojemności powyżej 1,6 l. Mimo uzyskiwanych parametrów mocy współczynnik NVH (noise, vibration, harshness – hałas, wibracje, kultura pracy) jest bardzo korzystny, a mówiąc prościej: jazda zarówno po mieście, jak i drogach szybkiego ruchu nie jest męcząca.

Testowany model Swifta posiadał pięciobiegową skrzynię manualną i kompaktowy układ „mild hybrid” SHVS (Smart Hybrid Vehicle by Suzuki) wyposażony w układ ISG (Integrated Starter Generator), pełniący rolę rozrusznika, prądnicy i silnika elektrycznego, uzupełniony 12V akumulatorem litowo-jonowym. W sytuacjach wymagających zwiększonej dawki mocy, np. podczas ruszania czy też przyspieszania, SHVS pomaga ograniczyć zużycie paliwa wykorzystując energię elektryczną, skumulowaną w baterii podczas procesu hamowania. ISG wykorzystując napęd pasowy, zamiast tradycyjnego rozrusznika, pozwala płynnie uruchamiać silnik benzynowy w trybie automatycznego wyłączania go podczas postoju.

Producent zapewnia, że akumulator litowo-jonowy ma doskonałą skuteczność regeneracji, co pozwala na jak najczęstsze wspomaganie jednostki spalinowej. System zasila także cały układ elektryczny samochodu – czujniki, oświetlenie i system audio.

Dane techniczne:

Wymiary:

Bezpieczeństwo:

Auto lekko się prowadzi, gładko pokonuje nierówności mimo niewielkich rozmiarów pojazdu, co może być szczególnie istotne dla pań, stanowiących dla tego modelu ważną część rynku.

Od 2004 roku sprzedało się ponad 5 mln sztuk tego modelu. Nowa generacja Swifta z pewnością przypadnie do gustu wielu odbiorcom, bo od wielu lat Suzuki wsłuchuje się w potrzeby swoich klientów, stawia na sprawdzone, ale również innowacyjne i nowoczesne rozwiązania, co w połączeniu z wyjątkową linią nadwozia wydaje się, że jest gotową receptą na sukces sprzedażowy.

Cena testowanej wersji: 79.000 zł

[gallery_bare]258[/gallery_bare]

Marek Wiśniewski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1493044634" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2245" ["visits_counter"]=> string(4) "7027" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [29]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2223" ["slug"]=> string(12) "trudny-wybor" ["dont_use_tags"]=> string(28) "firma , alkohol , jadłospis" ["title"]=> string(13) "Trudny wybór" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> NULL ["lead"]=> string(354) "Pamiętacie bajkę Aleksandra Fredry o osiołku, który nie mógł się zdecydować między sianem i owsem? Potencjalni nabywcy nowego Porsche Panamera mają jeszcze trudniej. W teorii sprawa jest prosta – na szczycie gamy jest wersja Turbo, więc wybór wydaje się oczywisty. I ta decyzja broni się, ale tylko do czasu przejażdżki innymi wersjami." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(13) "Trudny wybór" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2223" ["body"]=> string(3958) "

[powiazane]Dlaczego? Bo wszystkie trzy odmiany (początkowo właśnie tyle trafi do sprzedaży) są po prostu genialne – prowadzą się świetnie, są bardzo szybkie i – co chyba najbardziej zaskakujące, niemal równie doskonale brzmią. Chwila, przecież w gamie jest także auto z silnikiem wysokoprężnym. Tak, i to właśnie ono jest chyba największym zaskoczeniem.

[article_adv]

Widlasty, ośmiocylindrowy diesel brzmi… lepiej niż jednostka w benzynowej odmianie 4S, w ogóle nie słychać charakterystycznego klekotu. W sumie nic w tym dziwnego – 4S ma o dwa cylindry mniej od diesla. No i wreszcie klienci w Polsce doczekali się na napędu na cztery koła. Choć, między nami mówiąc, nie jest on do końca niezbędny. Poprzednia Panamera Diesel była świetnym autem do dalekich podróży, a że nie bardzo nadawała się do wizyt na torze wyścigowym? Przecież Porsche ma w ofercie auta zdecydowanie lepiej pasujące do takiego środowiska – np. 911 czy Caymana.

[ext_img=s]2817[/ext_img]

Wracając do nowej Panamery – 422-konny 4S Diesel nie tylko świetnie brzmi, ale ma osiągi niemal dokładnie takie, jak mocniejsza o 18 KM wersja 4S. By nie być gołosłownym – różnice na korzyść benzyny to 0,1 s przy sprincie od 0 do 100 km/h, 4 km/h w prędkości maksymalnej i cena niższa o 20 tys. zł. Tu warto dodać, że Panamera 4S Diesel jest najszybszym autem z silnikiem wysokoprężnym na świecie. Stawiam, że to właśnie 4S Diesel, obok Turbo, będzie najchętniej kupowaną odmianą nowego Porsche w naszym kraju. Ta ostatnia wersja gra w swojej lidze, prędkość maksymalna 550-konnego monstrum to 306 km/h, sprint od 0 do 100 km/h trwa 3,6 s (z pakietem Sport Chrono). Tylko ta cena…

Wszystkie silniki Panamery, podobnie jak stało się to w 911, są doładowane. Czy to źle? Takie czasy po prostu. Za to mamy piorunującą reakcję na gaz niemal przy każdych obrotach, a jeśli auto jest wyposażone także w pakiet Sport Chrono na kierownicy jest do dyspozycji „magiczny” przycisk Sport Response, który na 20 sekund zmienia stateczne na pozór auto w prawdziwą bestię.

[ext_img=s]2818[/ext_img]

Czy Panamera jest zatem autem idealnym? Niestety, takie nie istnieją. W nowym Porsche nie do końca spodobała mi się konsola środkowa. Owszem, gładka czarna powierzchnia wygląda świetnie, ale już obsługa poszczególnych elementów wyposażenia wymaga przyzwyczajenia. To samo jest z nowym systemem PCM, czyli centrum multimedialnym. Ekran jest ogromny, ale by biegle poruszać się po menu trzeba sporo czasu. Wystarczy chyba powiedzieć, że środkową kratką nawiewu do kabiny steruje się… tak, zgadliście, przy pomocy ekranu dotykowego. Chęć uzyskania idealnej symetrii na konsoli sprawiła, że pokrętło głośności systemu audio wylądowało w niezbyt szczęśliwym miejscu – tuż za dźwignią zmiany biegów. Ale od czego wielofunkcyjna kierownica?

[ext_img=s]2819[/ext_img]

Z drugiej strony można zrozumieć projektantów – likwidując przyciski z konsoli środkowej sprawili, że posiadacze tańszych wersji bez mnóstwa dodatków nie będą musieli się „męczyć” z licznymi zaślepkami wokół dźwigni zmiany biegów.

A jeśli dla kogoś nowa Panamera wciąż wydaje się mało rodzinna mam dla niego dobrą wiadomość – wkrótce pojawi się na rynku wersja Sport Turismo, z nieco większym bagażnikiem i trzema miejscami w tylnym rzędzie.

[gallery_bare]249[/gallery_bare]

Witold Blady

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1489595155" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2223" ["visits_counter"]=> string(4) "3214" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [30]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2215" ["slug"]=> string(54) "mercedes-benz-klasa-e-all-terrain-inteligent-w-terenie" ["dont_use_tags"]=> string(67) "elegancja , design , motor , akt, forma , awans , charakter, dowcip" ["title"]=> string(56) "Mercedes-Benz Klasa E All-Terrain - inteligent w terenie" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(295) "Pozwól sobie czasem zjechać z nudnej drogi na nieutwardzony szlak i przeżyć terenową przygodę z nową Klasą E All-Terrain! Uterenowione kombi Mercedesa poradzi sobie doskonale na nieutwardzonych lub ośnieżonych trasach dzięki większemu prześwitowi i seryjnemu napędowi na obie osie." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(297) "Pozwól sobie czasem zjechać z nudnej drogi na nieutwardzony szlak i przeżyć terenową przygodę z nową Klasą E All-Terrain! Uterenowione kombi Mercedesa poradzi sobie doskonale na nieutwardzonych lub ośnieżonych trasach dzięki większemu prześwitowi i seryjnemu napędowi na obie osie." ["superbox_title"]=> string(27) "Mercedes Benz E All-Terrain" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2215" ["body"]=> string(3510) "

To wszechstronne kombi dostarczy ci tyleż samo emocji co przyjemności. Luksusowe wnętrze łączy się w nim z przestronnością i naprawdę dużą ładownością, a nowe właściwości terenowe auta podkreślone zostały „off roadowym” designem.

Klasa z charakterem

Styliści Mercedesa zadbali o zaznaczenie wytrzymałości tego modelu, zachowując jednocześnie jego elegancję. Oto najciekawsze elementy designu tej wersji:

Komfortowo po bezdrożach

Napęd 4Matic na obie osie zamontowany został tu w standardzie. Możesz wybierać spośród pięciu trybów jazdy, różniących się ustawieniami silnika, przekładni, ESP® oraz układu kierowniczego. Wśród nich jest specjalny program All-Terrain, pochodzący z modelu GLE. Został on zestrojony pod kątem jazdy terenowej.

[ext_img=s]2792[/ext_img]

W trybie All-Terrain zawieszenie pneumatyczne podnosi się o 20 mm. Odpowiednio zmodyfikowane zostają także progi aktywności systemu ESP®, aktywnej kontroli przechyłów i kontroli trakcji (ASR). Zawieszeniem możesz też sterować ręcznie, podnosząc je nawet o 35 mm.

Na wyświetlaczu możesz kontrolować aktualny kąt skrętu przednich kół, prześwit, kąt nachylenia zbocza, kąt przechyłu bocznego oraz pozycję pedału gazu i hamulca. Masz nawet kompas.

[ext_img=s]2790[/ext_img]

[article_adv]

Inteligencja w standardzie

Nowy model przejął wszystkie inteligentne rozwiązania transportowe znane z Klasy E Kombi, takie jak oparcia kanapy ustawiane w pozycji cargo i składane w proporcji 40:20:40. Obie te funkcje należą do wyposażenia standardowego. Dostępne są tu także wszelkie innowacje z dziedziny bezpieczeństwa i komfortu oferowane w Klasie E, m.in. pół-autonomiczną jazdę, parkowanie przy pomocy telefonu komórkowego czy samodzielną zmianę pasa ruchu. System Intelligent Drive sprawia, że auto zmienia się w „myślącego partnera”: kompleksowo rozpoznaje zagrożenia i wspomaga kierowcę, wysyłając sygnały wizualne, akustyczne i/lub dotykowe oraz wzmacniając reakcje kierowcy.

[ext_img=s]2789[/ext_img]

[ext_img=s]2791[/ext_img]

Dane techniczne E 220 d 4MATIC:

Dane dla wersji z przekładnią 9G-Tronic.

[gallery_bare]245[/gallery_bare]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1488375187" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2215" ["visits_counter"]=> string(4) "6491" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [31]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2189" ["slug"]=> string(25) "jak-sprowadzic-auto-z-usa" ["dont_use_tags"]=> string(32) "forma , cena , mediator , biznes" ["title"]=> string(28) "Jak sprowadzić auto z USA? " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(265) "Jeśli stać cię na auto kosztujące powyżej 100 tysięcy złotych, to zastanów się, czy nie warto go sprowadzić go z USA. Dojdą inne koszty, związane m.in. z transportem, cłem, podatkiem, przeróbkami czy badaniami, ale i tak będzie ci się to opłacało." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "Jak sprowadzić auto z USA? " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2189" ["body"]=> string(11884) "

[powiazane]Choć największy boom na kupowanie aut w Stanach Zjednoczonych już minął, to nadal warto rozejrzeć się na tamtejszym rynku motoryzacyjnym. Praktycznie znajdziesz tam każdą markę oraz model, o jakim tylko zamarzysz. Konkurencja jest ogromna, opodatkowanie mniejsze, więc łatwiej tam o korzystny upust cenowy. Zaoszczędzić możesz naprawdę sporo sięgając po markę z tzw. górnej półki. Tak naprawdę sprowadzenie tylko takiego samochodu zza oceanu jest opłacalne, biorąc pod uwagę formalności oraz koszty transportu do Polski. Jeśli przeliczysz koszty zakupu wybranej marki i modelu w Polsce (o ile będzie ona u nas dostępna) oraz w Stanach, to zapewne okaże się, że to drugie rozwiązanie będzie atrakcyjniejsze cenowo. Poważne oszczędzanie zacznie się, gdy sprowadzisz auto warte ponad 100 tysięcy złotych. Przy takich za 50 tys. zł, w ostatecznym rozrachunku, gra nie jest warta świeczki.

Różnice cenowe między wybranymi markami w USA i w Polsce (roczniki 2016/2017)

Marka/model

USA

Polska

Ford Ranger (wersja podstawowa) ok. 20 000 USD ok. 120 000 zł
Jeep Grand Cherokee ok. 30 000 USD ok. 230 000 zł
Lexus RX 450h F SPORT ok. 56 500 USD ok. 378 000 zł
BMW X5 ok. 52 000 USD ok. 253 000 zł

 

 

Dodajmy, że czasami dany model w USA a w Europie to tylko ten sam emblemat na masce samochodu, bo pod nią kryje się zupełnie co innego, stąd spore różnice cenowe.

 

[article_adv]

Niezbędne przeróbki

Mniej opłacalne będzie sprowadzenie do kraju samochodu, który jest produkowany typowo pod Amerykanów, bo możesz mieć potem problemy z serwisem, naprawą, częściami zamiennymi lub ewentualną odsprzedażą. Musisz też mieć na uwadze kilka technicznych detali, którymi różnią wozy przeznaczone na amerykańskie drogi od tych europejskich, jak m.in.:

Zatem, aby twój sprowadzony z USA samochód został dopuszczony do ruchu w Polsce, będzie potrzebował kilku przeróbek.

Używany? Uszkodzony?

Bardzo często Polacy sprowadzają zza oceanu samochody uszkodzone, a to ze względu na dużą różnicę w cenie. Amerykanie chętnie sprzedają tanio takie auta, bo ich naprawa jest dla nich nieopłacalna. Jeśli zdecydujesz się na taki krok, to wówczas skorzystaj najlepiej z aukcji internetowych firm ubezpieczeniowych. Oczywiście za pośrednictwem licytacji możesz też nabyć używany pojazd w dobrym stanie technicznym. Aukcje w sieci możesz śledzić m.in. na:

Znajdziesz tam olbrzymi wybór samochodów wystawianych nie tylko przez firmy ubezpieczeniowe, ale także dealerów oraz inne firmy.

[ext_img=s]2739[/ext_img]

U dealera, pośrednika lub prywatnie

Kiedy zdecydujesz się na zakup auta bezpośrednio u dealera, musisz liczyć się z jego prowizją, co ponosi koszt o ok. 20-30%, niż gdybyś kupował auto od osoby prywatnej. Jednak wówczas to dealer zajmie się przygotowaniem większości wymaganych dokumentów, co zaoszczędzi ci sporo czasu i nerwów. Możesz też liczyć na gwarancję sprawności technicznej, wykonanie smog testu oraz obowiązkowe udostępnienie raportu historii pojazdu, tzw. Carefax (o nim poniżej). A jeśli zdecydujesz się na dealera z Kalifornii, to za niewielką dodatkową opłatą będziesz miał też możliwość zwrócenia samochodu.


[powiazane]Najwygodniejszy będzie zakup, gdy skorzystasz z usług firmy zajmującej się importem samochodów z USA. Wiąże się to także z prowizją (kilkaset dolarów), ale wybrane przez ciebie auto trafi w Polsce pod wskazany adres, a tobie zostaną do załatwienia formalności związane z przeróbkami oraz z rejestracją. Pośrednik zajmie się całą logistyką związaną z transportem, a także formalnościami celno-skarbowymi.

Jeżeli zdecydujesz się na zakup bezpośrednio u osoby prywatnej, to wyjdzie ci to pozornie taniej, ale takie auto nie będzie miało gwarancji. Zrobienie smog testu także spada wówczas na ciebie. Całą wymaganą dokumentację będziesz musiał skompletować oraz sprawdzić sam.

Zresztą, jeśli nie kupujesz auta od osoby zaufanej, to taki prywatny zakup powinien wiązać się z osobistym pofatygowaniem do Stanów, by nie kupić przysłowiowego kota w worku. Dochodzą więc wtedy koszty podróży, wizy, itp.

[ext_img=s]2740[/ext_img]

[article_adv]

Jak uniknąć kłopotów

Mówi się, że zdjęcia przekłamują, bo na nich samochód zawsze wygląda lepiej niż w rzeczywistości. Dlatego warto sprawdzić raport historii pojazdu, tzw. Carefax, który obejmuje m.in.: najważniejsze wypadki, ślady cofania licznika, remonty, właścicieli (i okresy własności), szacunkowy przebieg roczny (w milach), informacje o gwarancji, danych dotyczących serwisowania i napraw, historię rejestracji. Za opłatą (ok. 30 euro), na https://www.carfax.eu/pl będziesz mógł sprawdzić jeszcze więcej detali dotyczących wybranego przez ciebie samochodu.

Auto musi posiadać akt własności tzw. Title, który otrzymujesz od sprzedającego (w USA nie podpisuje się umowy sprzedaży). Ważne, aby nie było w nim wpisów, które spowodują, że nie zarejestrujesz takiego pojazdu w Polsce, jak m.in.:

Co gorsza, jeśli samochód zostanie zakwalifikowany jako odpad (uszkodzenia przekraczają 70%), to za jego sprowadzenie do kraju grozi kara w wysokości 50 tysięcy złotych.

Od sprzedającego otrzymujemy też tzw. Bill of sale, czyli rachunek sprzedaży. Oprócz tych dokumentów konieczne jest też sprawdzenie VIN (vehicle identification number), czyli numeru identyfikacyjnego pojazdu (na ramie lub nadwoziu).

To wszystko pozwoli uniknąć kłopotów podczas odprawy.

[ext_img=s]2741[/ext_img]

Bezpieczeństwo finansowe transakcji

Dokonując zakupu za pośrednictwem internetu pamiętaj, aby przejrzeć opinie użytkowników na temat sprzedawcy. Co prawda najkorzystniej zapłacić gotówką, zwłaszcza jeżeli chcesz uzyskać rabat, ale co zrobić, jeśli nie pojedziesz do USA? Fachowcy odradzają przelewy wysokich kwot na rzecz anonimowego odbiorcy, np. za pośrednictwem Western Union czy PayPal. Możesz dokonać przelewu z banku do banku, ale najbezpieczniejszą metodą płatności będzie firma pośrednicząca, która wypłaci pieniądze sprzedawcy dopiero w momencie odbioru samochodu do transportu na statek.


Niezbędne wydatki

Jak wspomniałem, gdy skorzystasz z firmy pośredniczącej, wówczas wybrane auto zobaczysz pod wskazanym adresem. Wiąże się to z opłatami: prowizją dla pośrednika, zapłatą dla firmy za poprowadzenie licytacji i transportem od miejsca zakupu do portu w USA. Jeżeli wybierzesz samodzielny zakup auta i transport, to oczywiście także poniesiesz koszty, a przy okazji zajmie ci to mnóstwo czasu, aby dopełnić wszelkich formalności.

Jeśli twoje auto dostarczono do Polski, to odprawy dokonujesz w izbie celnej, a to też wiąże się z następującymi opłatami:

Po opłaceniu tych należności twój samochód zostanie dopuszczony do obrotu. Przy okazji dodajmy, że taniej jest dostarczyć samochód do Niemiec (np. Bremerhaven) i tam zapłacić niższy VAT oraz skorzystać z szybkich oraz łatwych procedur, niż wybrać port w naszym kraju.

To nie jedyne wydatki. Musisz jeszcze zapłacić za przeróbki (wspominane już wcześniej), które dostosują auto do polskich przepisów, a bez nich nie wykonasz koniecznych badań technicznych – także płatnych (ok. 150-200 zł). Do uiszczenia zostaje jeszcze opłata recyklingowa na konto Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (500 zł – zabezpieczające koszty demontażu pojazdu w przyszłości).

[ext_img=s]2742[/ext_img]

By zarejestrować auto z USA

Na koniec pozostanie ci tylko zarejestrowanie samochodu. Do tego będziesz potrzebował następujących dokumentów (w języku polskim, z tłumaczeniem tłumacza przysięgłego lub właściwego konsula):

No i wreszcie możesz ruszyć swoją wymarzoną bryką zza oceanu. Radość z prowadzenia takiej fury jest bezcenna :-)

Marek Kowalski

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1485882315" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2189" ["visits_counter"]=> string(4) "9194" ["comments_counter"]=> string(1) "4" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [32]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2073" ["slug"]=> string(40) "test-mercedes-gle-350-d-lepszy-po-zmroku" ["dont_use_tags"]=> string(75) "badanie , forma , kondycja , relacje, porządek , motocykl , motor , design" ["title"]=> string(45) "Test: Mercedes GLE 350 D – lepszy po zmroku" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(337) "Czy tzw. nocną jazdę bez celu, która nastawiona jest na odczuwanie przyjemności z prowadzenia, spokojne poznawanie wszystkich tajemnic samochodu bez zgiełku dnia oraz elegancki lans w mieście można trenować w ogromnym i monumentalnym SUV-ie z gwiazdą na masce? By to sprawdzić, na nocną przejażdżkę zabrałem Mercedesa GLE." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "Test: Mercedes GLE 350 D" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2073" ["body"]=> string(8714) "

[powiazane] Tak, właśnie o tym będzie ten tekst. O poznawaniu auta nocą i obcowania z dużym miastem po zmroku, gdy nie ma pośpiechu, tłumów i niepotrzebnej nagonki na pracę, pieniądze i sukces. W blasku księżyca, który pięknie podkreśla kształty GLE, przy okazji zakrywając wszelkie niedogodności i krągłości trochę otyłej figury, czas zacząć ten niestandardowy felietonowy test.

Nie będę tłumaczyć o co chodzi w cruisingu, ponieważ każdy fan motoryzacji zapewne wie, czym taki styl jazdy się wyróżnia. Moim zdaniem to jeden z ciekawszych modeli jazdy, który oprócz tego, że jest relaksujący to nikomu nie szkodzi, ponieważ jest bardzo bezpieczny. Czasem go stosuję, ponieważ samotna jazda bez celu dobrze odstresowuje po szarym i monotonnym tygodniu pracy i obowiązków. Poza tym stosując go w fajnym samochodzie można dopieścić swoje ego.

[ext_img=s]2577[/ext_img]

[article_adv]

Używając do tego celu 4,8-metrowego nadwozia o wysokości prawie średniego wzrostu mężczyzny (1,8 metra) ciężko nie zwrócić na siebie uwagi. W dzień to kolosalne nadwozie o geometrycznych kształtach wielkiego kontenera nie przynosi wizualnych uniesień, ale po zmroku ciemno granatowy lakier z 20-calowymi felgami AMG cudownie połyskuje. Testowany egzemplarz ubogacono w niestandardowe zderzaki, które dodają lekkiego pazura, a facjata GLE 350 D bije wielką gwiazdą na grillu. Całość dopełniają bardzo wydajne oraz doskonale prezentujące się reflektory LED-owe, których proces włączania to designerski majstersztyk. Oczywiście znamy je również z innych modeli, ale GLE po liftingu, jako następca ML-a, moim zdaniem wygląda lepiej niż poprzednik, ale tak jak mówiłem na początku – lepiej obcować z nim w nocy.

Gdy za oknem ciemno, ciekawie robi się również w środku Mercedesa GLE. Różnokolorowe oświetlenie ambientowe pięknie uatrakcyjnia spokojne i eleganckie wnętrze tego dużego SUVa. Nie brak w nim materiałów doskonałej jakości, takich jak skórzana tapicerka foteli czy trochę oldschoolowe wstawki drewna w desce rozdzielczej (przypominają się lata 90. ubiegłego wieku). Niestety, to co dobrze wygląda, trochę inaczej brzmi. Dlaczego? Otóż spasowanie tych materiałów jest typowo „współczesno-mercedesowskie”, co oznacza, że pod pewnym naciskiem palców niesamowicie trzeszczy i piszczy. Na szczęście podczas jazdy tego nie słychać, a testowany egzemplarz dobijał już do 40 tysięcy przejechanych kilometrów. Po tym czasie testowe auta często są już trochę zużyte – GLE wyglądał jak nówka.

[ext_img=s]2579[/ext_img]

To, co zadowoli miłośnika cruisingu we wnętrzu, to na pewno mała i dobrze leżąca w dłoniach kierownica oraz wyposażenie dodatkowe Mercedesa. Dwustrefowa klimatyzacja z jonizacją wnętrza, podgrzewane i wentylowane fotele oraz doskonały system audio (Harman Kardon) umili wielogodzinne, nocne podróżowanie. Oczywiście w aucie za 390 tys. złotych mogłoby się chcieć masaży i innych udogodnień, jak pamięć ustawień foteli lub bezkluczykowy dostęp do auta, ale te opcje zawsze można domówić (szkoda, że za sporą sumę).


[powiazane]

Gdy samochodem podróżuje się bez zbędnego terminu na karku, można poznać jego wszelakie zakamarki, a takich nasz Mercedes GLE miał sporo. Jednym z nich jest na pewno ekran systemu infomedialnego (uwaga! niedotykowy), który umiejscowiony w konsoli centralnej nie wygląda już komicznie jak w reszcie gamy. W jego ustawieniach możemy sprawdzić wszystkie dane na temat samochodu (od promieniu skrętu kół do mocy wciśniętego pedału hamulca) lub poczuć przynajmniej odrobinę sportu przez wyświetlenie dodatkowych zegarów z iście niecodziennymi wskaźnikami. Co ciekawe, tą wielością opcji można sterować za pomocą standardowych przycisków lub myszki/pokrętła z gładzikiem na konsoli centralnej. W każdym razie jego obsługa jest prosta, więc każdy znajdzie sposób dla siebie.

[article_adv]

Każdy, kto podróżował dużym Mercedesem, na pewno kojarzy komfort, z jakim takie auta się poruszają. Nie inaczej było w tym przypadku, ponieważ Mercedes GLE to mistrz cruisingu i tras. Już dawno nie jechałem w tak komfortowym i bujającym samochodem. Taki stan rzeczy to wielka zasługa pneumatycznego zawieszenia o trzech wysokościach prześwitu, które w zależności od wybranego trybu obniży (sport) lub podwyższy (offroad – do 100 km/h) nadwozie. Tryby wpływają również na inne ustawienia auta, jak szybkość działania skrzyni biegów, obroty silnika, sztywność zawieszenia. Do nocnych objazdów po mieście zdecydowanie polecam tryb komfortowy, który pięknie wybiera nierówności oraz przyjemnie kołysze. Mercedes zostawił użytkownikowi w opcji również ustawienie indywidualne, więc zawsze auto można dostosować pod siebie.

[ext_img=s]2578[/ext_img]

To, co dane jest od producenta, to motor. Trzylitrowy diesel V6 o mocy 258 KM to silnik, na który nie można narzekać. Gwarantuje niezłe osiągi oraz elastyczność dla tego ponad 2-tonowego potwora. Teoretycznie w spokojniej jeździe nie powinno mnie to interesować, ale v-max tego auta to 225 km/h, a do setki samochód dojeżdża w 7,1 sekund i robi to w dość widowiskowy sposób. Wciśnięcie pedału gazu powoduje kickdown 9-biegowego automatu (trochę późny) i już po chwili jesteśmy lekko wgniatani w fotel przez 620 NM maksymalnego momentu obrotowego. Ciekawe uczucie, które może zaskoczyć na światłach niejednego amatora domowego tuningu Civica lub Golfa, których na pewno spotkacie podczas nocnego cruisingu. Poza tym GLE posiada napęd na cztery koła, więc sprint jest bezpieczny.

Sama skrzynia biegów działa dostojnie i sprawnie. Nie jest demonem prędkości, ale również nie przeszkadza w normalnej eksploatacji. Po prostu doskonale radzi sobie z tym wielkim samochodem. To samo można powiedzieć o układzie kierowniczym, który sprawia, że wielki Mercedes GLE jest zwrotny i nie przeraża kierowcy w mieście. I nie tylko w nocy, gdy ulice i parkingi są puste. Również w godzinach szczytu. Jednakże gabaryty samochodu dają się we znaki i czasem parkowanie jest po prostu bardziej nerwowe (w zapasie mamy kamerę cofania dobrej jakości oraz pakiet czujników, które wyświetlają się na szczycie deski rozdzielczej i koło tylnej szyby – kto to wymyślił?).

Byłoby cudownie, gdyby takie nocne ”wożonko” nie było przeplatane żadnymi problemami. I owszem 93-litrowy bak wystarczy, by przejechać sporo kilometrów (ok. 700), ale też by nieraz opróżnić portfel. Zatankowanie pod korek ON wymaga sporej kwoty, a trzeba będzie robić to często, ponieważ, będę szczery – GLE nie jest ekonomicznym samochodem. W trasie auto jest w stanie spalić około 10 litrów – lecz w mieście to średnio wartość 15 litrów. Patrząc jednak na gabaryty samochodu takie wartości jakoś nie dziwią.

[ext_img=s]2580[/ext_img]

Nie dziwi też wspomniana cena samochodu. Po prostu spory i reprezentatywny SUV Premium musi kosztować. Za swą cenę oferuje jednak bardzo dużo i wspomniany cruising to tylko jeden z rzadszych sposobów wykorzystania tego auta. Świetnie sprawdzi się w pokonywaniu długich tras, jak i cięższych, pozaasfaltowych destynacji waszych wędrówek. A to, że nie chwyta za serce wyglądem? Nie on pierwszy, a przecież wygląd nie zawsze jest najważniejszy! I tak – GLE nadaje się do cruisingu (ale chyba jeszcze bardziej kontrowersyjne GLE Coupe).

Dane techniczne:

Konrad Stopa
fot. Drive4Fashion
[ext_img=o]1410[/ext_img]

 

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1471520247" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2073" ["visits_counter"]=> string(4) "5530" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [33]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "2071" ["slug"]=> string(39) "elegancki-buntownik-pierwsza-jazda-ds-5" ["dont_use_tags"]=> string(42) "forma , charakter , doświadczenie , awans" ["title"]=> string(40) "Elegancki buntownik. Pierwsza jazda DS 5" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(488) "Oglądając na ulicy samochody lubię się czasem zastanawiać, co dany model mówi o jego użytkowniku. I chociaż mam świadomość, że ten sposób myślenia jest niczym innym, jak oddaniem się stereotypom, trudno mu się czasem oprzeć. Widzę więc samochody pragmatyków, nudziarzy, dresiarzy, pozerów, biznesmenów, sklepikarzy, ojców rodzin i samotnych matek. I wiele innych. Kiedy jednak spojrzałem na DS5 sprawa okazała się trudniejsza. Do czasu, aż poznałem go bliżej." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(true) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "DS 5 - elegancki buntownik" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_2071" ["body"]=> string(7942) "

Na marce DS ciąży tylko jeden stereotyp: Citroena, przebranego w eleganckie ciuchy. Reszta jest kartą dopiero do zapisania, choć korzenie marki sięgają połowy lat 50. ubiegłego wieku, a jej właściciele chętnie do tamtej chwalebnej historii wracają. Mam co prawda wątpliwości, czy skutecznie – trudno jest obudzić sentyment za motoryzacją tamtych czasów w kraju, w którym niepodzielnie rządziły wówczas Warszawy, Syreny i Mikrusy, ale dla osób, które interesują się takimi historiami, rzecz z pewnością będzie ciekawa.

Wychodząc od ciekawej legendy, DS stara się nas przekonać do swoich walorów: elegancji, szyku, stylu i niepowtarzalnego designu. Wychodzę mu więc na spotkanie, spodziewając się zobaczyć odpowiednik faceta w dobrze skrojonym garniturze. I tu pierwsze zaskoczenie (ale nie rozczarowanie!), bo okazuje się, że chętniej nosi jeansy, tenisówki, marynarkę i nonszalancko rozpiętą koszulę. Styl – na pewno. Design – interesujący. Elegancja – raczej w stylu casual. Pierwsze wrażenie zdecydowanie na plus. Można odetchnąć, że nie ma się do czynienia z dumnym sztywniakiem.

[ext_img=s]2570[/ext_img]

Ale jego nieco buntownicza natura sprawia, że przełamanie pierwszych lodów nie należy do zadań łatwych. Do wielu rzeczy we flagowym DS trzeba się po prostu przyzwyczaić: do otwierania okien przyciskami w środkowej konsoli, do nietypowego rozmieszczenia sterowania klimatyzacją, konieczności dość mocnego wychylenia się do przodu, by dosięgnąć dotykowego ekranu nawigacji, czy do schowków na okulary, umieszczonych w konsoli pod sufitem, ale w mało wygodnym miejscu, tuż nad głową kierowcy, co wymaga pewnej ekwilibrystyki na fotelu. Również wieniec kierownicy wydaje się być odrobinę za duży, spłaszczony u dołu staje się mało wygodny przy manewrach na parkingu, ale przede wszystkim jest zupełnie niepotrzebnie zwężony w miejscu, w którym oparcie dla dłoni powinno być najsolidniejsze. Tak, jakby ktoś wyszedł z założenia, że wszyscy mamy nieproporcjonalnie grube kciuki.

[article_adv]

Jeśli cenisz francuskie poczucie humoru, szybko polubisz DS-a za sposób, w jaki rozwiązał problem zmęczenia za kierownicą. Zamiast instalowania irytujących alarmów i mrugających ikon, w DS 5 po prostu… zlikwidowano uchwyty na napoje. Już nie oszukasz organizmu szybkim podjazdem do okienka McDrive. Chcesz się napić kawy – musisz wysiąść, przespacerować się do kawiarni i skonsumować kawę na miejscu. Przewrotne i sprytne zarazem ;-)

Tych kilka drobiazgów początkowo irytuje, ale po krótkiej chwili okazuje się, że łatwo do nich przywyknąć. Znacznie więcej w DS-ie jest rozwiązań, za które go naprawdę szybko polubisz: od solidnej, masywnej i charakterystycznie ukształtowanej dźwigni zmiany biegów począwszy, na zasłonach szklanego dachu, regulowanych oddzielnie dla kierowcy, prawego fotela i tylnej kanapy skończywszy.

Jednym z patentów, które natychmiast polubiłem, jest działający zupełnie niezauważalnie system start-stop oraz zegar, który mierzy czas, kiedy silnik nie pracuje. Kiedy po półgodzinnej podróży przez miasto widzisz, że silnik stał zupełnie bezczynnie przez ponad 10 minut, zaczynasz się zastanawiać, czy aby na pewno jazda samochodem po mieście ma jakiś większy sens. No i – oczywiście – ile kosztowała by cię ta podróż, gdyby silnik wciąż pracował, jak to ma miejsce w większości jeżdżących po naszych drogach samochodów?

[ext_img=s]2571[/ext_img]

Tyle tylko, że DS5 nie jest samochodem dla mieszczucha. Trzeba go zabrać na wycieczkę za miasto, żeby zrozumieć, po co to auto zostało skonstruowane. Wszystkie mniej lub bardziej irytujące drobiazgi tracą w tej chwili na znaczeniu: największą zaletą tego samochodu jest to, że on po prostu znakomicie jeździ.


[article_adv]

150-konny diesel bardzo żywo reaguje na pedał gazu, mocno przyspieszając już od 1000 obrotów. Wyprzedzanie na krótkich odcinkach nie stanowi żadnego problemu, bo kierowca ma poczucie, że w każdej chwili ma pod stopą duży zapas mocy do dyspozycji. Masywna i sprawiająca wrażenie nieco zbyt muskularnej sylwetka nie prowokuje innych kierowców do zaczepek, ale kiedy potrzeba, to DS5 potrafi pokazać pazur.

Najprzyjemniejsze wrażenie odniosłem wtedy, gdy wyjechałem z Warszawy i w miarę równym, spokojnym tempem, przemierzałem drogę do Krakowa. Czym dłużej jechałem i czym więcej kilometrów zostawiałem za sobą, tym dłuższą przyjemność mi DS5 obiecywał, do pewnego momentu regularnie informując o wciąż zwiększającym się zasięgu. Na jednym zbiorniku przejechałem w trybie mieszanym grubo ponad 900 kilometrów, ze średnią poniżej sześciu litrów. Bardzo dobry wynik jak na samochód, który do jazdy w każdej chwili zachęca zarówno swoją dynamiką, jak i wygodą, z której zresztą słynie francuska motoryzacja. Auto jest w idealnym stopniu twarde, doskonale trzyma się drogi, a kierownica wraz ze wzrostem prędkości sprawia wrażenie cięższej i pewniejszej. Nie zrobisz tutaj żadnego zbędnego ruchu.

[ext_img=s]2572[/ext_img]

Ten samochód sprawia wrażenie doskonale dopasowanego. Kokpit w części dla pasażera – miejsce, o którym wielu konstruktorów często zapomina, wychodząc z założenia, że najważniejsze to dogodzić wygodzie kierowcy – sprawia wrażenie odlanego z jednej formy i przyjemnie zamyka pasażera w bezpiecznej kapsule. Można się spierać o jakość materiałów użytych w modelu, którym jeździłem, ale przyjemność z jazdy szybko rekompensuje nie najlepsze pierwsze wrażenie, wywołane przez chropowate i twarde tworzywo. Może gdyby marka nie podkreślała tak mocno swojej elegancji i nie kierowała skojarzeń i oczekiwań w stronę luksusu, ten dysonans byłby znacznie mniejszy. W DS 5 prawdziwą przyjemność odczuwa się podczas jazdy.

No i head-up display. To powinno być w każdym aucie! Nic tak nie działa na wyobraźnię kierowcy, niż moment, w którym wjeżdża na przejście dla pieszych i widzi na nim prędkość, z jaką się porusza. Cofnięcie nogi z pedału gazu staje się odruchowe.

[ext_img=s]2573[/ext_img]

Trudno DS-owi wypominać poważne mankamenty, co najwyżej kilka nie do końca spełnionych obietnic. Ale też trudno odmówić mu charakteru, wyrazistego stylu oraz sukcesywnie odkrywanego uroku. Kiedy więc znowu spotkam go na ulicy, pomyślę sobie zapewne: ten facet ma charakter i niespecjalnie przejmuje się tym, co mówią inni. Po prostu robi to, co sprawia mu frajdę. Trochę jak ja sam - może właśnie dlatego tak szybko się polubiliśmy?

Dane techniczne:

[gallery_bare]208[/gallery_bare]

Mariusz Czykier

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1471446391" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_2071" ["visits_counter"]=> string(4) "6957" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [34]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1865" ["slug"]=> string(38) "test-volvo-xc60-d5-ocean-race-byc-soba" ["dont_use_tags"]=> string(60) " postawa , badanie , kondycja , alkohol, odporność , forma" ["title"]=> string(45) "Test: Volvo XC60 D5 Ocean Race – być sobą" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(408) "Kto by pomyślał, że na wielu europejskich rynkach - w tym w Polsce - Volvo utrze nosa BMW, Mercedesowi i Audi. A jednak. Popularne nad Wisłą, uniwersalne XC60 sprzedaje się dużo lepiej niż konkurencyjne X3 czy Q5. Wszystko dzięki dopracowanej konstrukcji, funkcjonalności, bogatemu wyposażeniu i komfortowi jazdy. Co takiego oferuje wielozadaniowe Volvo, które, o zgrozo, nie jest foremnym kombi?" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "Volvo XC60 D5 Ocean Race" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1865" ["body"]=> string(5836) "

[powiazane]W obliczu nieustannie rosnącej popularności segmentu prestiżowych SUV-ów ugięło się także Volvo, wprowadzając na rynek XC60 w 2008 roku - lifting przeprowadzono w 2014 roku. Jak przystało na szwedzką markę, o prezencji możemy powiedzieć tylko tyle, że "jest estetyczna". Nie znajdziemy tutaj wydatnych przetłoczeń czy tym podobnych designerskich atrakcji, wszystko składa się na stonowany wizerunek. Jakikolwiek zadziorny charakter XC60 zyskuje dopiero z pakietem "R". Pytanie tylko, po co? Prezentowany egzemplarz opuścił linię montażową z pakietem Ocean Race, podkreślającym wieloletni związek Volvo z prestiżowymi regatami. W zamian za słoną dopłatę otrzymujemy LED-owe światła do jazdy dziennej, biksenonowe skrętne reflektory oraz gustowne 18" felgi z lekkich stopów.

[article_adv]

Wewnętrzy spokój

We wnętrzu każdego współczesnego Volvo uwagę zwraca wyłącznie perfekcyjna ergonomia i minimalizm. Szwedzi jak ognia od zawsze unikali przerostu formy nad treścią, co niezbyt udaje się niemeckiej konkurencji. Za dużą, rzecz jasna obszytą skórą kierownicą spotkamy zestaw zegarów rodem z pozostałych modeli marki. Składa się z kolorowych ekranów, środkowy wyświetla prędkościomierz - w trzech konfiguracjach, od eleganckiego cyferblatu po wściekle czerwony cyfrowy wskaźnik.

[ext_img=s]1765[/ext_img]

Na szczycie konsoli centralnej zadomowił się ekran nawigacji obsługujący także multimedia i dwustrefową automatyczną klimatyzację. Poniżej wkomponowano niezwykle charakterystyczny panel z przyciskami sterującymi pokładowymi systemami. Całość wzbogacają ozdobne elementy wersji Ocean Race. Eleganckie przeszycia na tapicerce, liczne logotypy jak i wypisane na panelu centralnym miasta leżące na trasie regat Sydney - Hobart.

Wysoka pozycja za kierownicą tylko potęguje poczucie bezpieczeństwa w szwedzkim SUV-ie. Fotele pokryte obowiązkowo skórzaną tapicerką wyposażono we wszechstronną regulację, docenimy je zwłaszcza w czasie kilkugodzinnych wojaży. Osobiście mam do nich tylko jedno zastrzeżenie: zbyt słabo podpierają ciało w zakrętach. Tylna kanapa XC60 z łatwością mieści dwie dorosłe osoby, nie zabraknie im miejsca na głowę jak i na nogi.

Diesel + automat = sprawdzony zestaw

W statystykach sprzedaży w segmencie SUV-ów przeważają wersje wysokoprężne, najczęściej łączone z opcjonalnymi automatycznymi skrzyniami biegów. Taką też konfigurację otrzymaliśmy do dyspozycji. Pod maską XC60 zagościł dobrze znany pięciocylindrowy diesel D5. Z pojemności 2,4-litra wydobyto 220 KM i 420 Nm. Standardowo moc trafia na asfalt poprzez manualną przekładnię. W naszym przypadku pracuje jednak sześciobiegowy leciwy automat, który sprawnie dba o dobór idealnego przełożenia. W mieście jak i w czasie spokojnej jazdy w trasie, skrzynia zmienia biegi niemal niezauważalnie. O wieku konstrukcji dowiemy się dopiero przy pierwszej próbie wyprzedzania, dynamicznej jazdy. Reakcja na gaz jest nieco opóźniona, przekładnia gwałtownie redukuje - szarpiąc całym samochodem.

[ext_img=s]1766[/ext_img]

Miłośnicy oszczędnej jazdy autem z dieslem będą mocno rozczarowani zużyciem oleju napędowego. Pięciocylindrowy diesel Volvo nie należy do oszczędnych, spalając około 9-10 litrów ON w ruchu miejskim i 8 jednostek poza nim. W zamian dostarcza kierowcy wielu pozytywnych doznań, także akustycznych - generuje basowy pomruk, zupełnie inny niż konkurencja. Nie bez znaczenia pozostaje trwałość tego silnika, zdolnego bez większych przygód pokonać ponad pól miliona kilometrów.

W wielu konkurencyjnych modelach klienci mogą zdecydować się na opcjonalne, aktywne zawieszenie dostosowujące twardość i sztywność do warunków jazdy. Volvo pozostaje niewzruszone, oferując jedną konfigurację konwencjonalnego układu jezdnego. Skalibrowano je nad wyraz kompromisowo. Typowe polskie nierówności i drogi szutrowe pokonuje równie łatwo, co szybkie sekwencje zakrętów.

Volvo XC60 D5 to bez wątpienia propozycja godna uwagi – tę opinię podziela wielu kierowców nad Wisłą, wybierając właśnie szwedzką propozycję zamiast BMW X3 czy też Audi Q5. Atrakcyjna cena i niebanalny styl mają w tej materii ogromne znaczenie.

Dane techniczne:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

Cena:

[gallery_slider]165[/gallery_slider]

 

Maciej Mokwiński  
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1438845806" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1865" ["visits_counter"]=> string(4) "8454" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [35]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1747" ["slug"]=> string(54) "dostojny-pan-ze-stuttgartu-test-mercedesa-e350-bluetec" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(58) "Dostojny pan ze Stuttgartu – test Mercedesa E350 Bluetec" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(426) "Choć klasa E to samochód umiejscowiony przez markę Mercedes pomiędzy nie za dużą klasą C, a bardzo prestiżową klasą S, w moje ręce trafiła specjalna wersja E350 Bluetec, która zdaje się aspirować do miana limuzyny „tuż za klasą S”. Wyraźnym tego sygnałem są chociażby dwa przepastne fotele zamiast tylnej kanapy. A jak jeździ się E-klasą z symptomami prezesowskiej limuzyny? Zapraszam do lektury…" ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(28) "Test: Mercedesa E350 Bluetec" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1747" ["body"]=> string(6797) "

[powiazane] Zacznijmy może od walorów zewnętrznych. Samochód budzi szacunek – jest duży, masywny z wyglądu, a jego okraszenie 19-calowymi aluminiowymi obręczami czy nietypowym kolorem, będącym specyficznym odcieniem brązu, dodaje mu więcej charakteru. Uważam, że to najładniejsza z dotychczasowych odsłon klasy E. Nie jest nachalna, patrząc na nią nie widzimy nadmiernego efektu „bling-bling”. Jest po prostu bardzo elegancka!

Już z zewnątrz widać równie eleganckie wykończenie wnętrza. Jak przystało na „prezydencką” wersję, tapicerka jest w pełni skórzana ze wszystkimi możliwymi dodatkowymi obszyciami, na przykład deski rozdzielczej. Przepastne, przeobszerne i mega wygodne fotele obszyto grubą i niezwykle miękką tapicerką skórzaną w kolorze kremowo-beżowym (bardzo możliwe, że kobiety znają jakieś fantastyczne określenie tego rodzaju koloru, jednak ja nie znam). Wygląda to bardzo efektownie. Elementy wnętrza wykończono jasnobrązowym drewnem, co daje dość specyficzne zestawienie. Roztacza to atmosferę luksusu, a o to na pewno chodziło jego twórcom. Zastanawiam się tylko czy pasują tu elementy wykończone metalicznie wyglądającym materiałem. Chodzi tu o obwódki nawiewów i detale na kierownicy. Moim zdaniem „co za dużo, to nie zdrowo” i takie wykończenia można było po prostu zrobić czarne. A tak mamy we wnętrzu aż cztery kolory: kremowo-beżowy, jasnobrązowy, metaliczny i czarny. Jak dla mnie za dużo. Ale to tylko szczegół. Są rzeczy ważniejsze. Jak na przykład aspekty bardziej związane z samą jazdą tym wehikułem…

[ext_img=s]1637[/ext_img]

Na pewno wyróżnikiem nowej E350 Bluetec jest dziewięciobiegowa (sic!) automatyczna skrzynia biegów. Pracuje ona niezwykle płynnie, a podczas normalnej jazdy kierowca właściwie nie zwraca uwagi i nie wyczuwa aż takiej ilości przełożeń, którymi operuje zamontowana przekładnia. Nie można jej nic zarzucić pod względem samej pracy. Natomiast tak duża ilość dostępnych przełożeń niczego nowego nie wnosi – przynajmniej dla mnie. Po co więc mnożono bez opamiętania owe przełożenia? Tego do końca nie wiem, ale wydaje się, że mogło chodzić po prostu o zaimponowanie klientowi. Zaraz to wyjaśnię, natomiast zacznijmy od małej przypowieści.

[article_adv]

Pamiętam jeden ze swoich pierwszych samochodów, jakie posiadałem. Była to wspaniała i niezapomniana Honda Legend z 1994 roku, oczywiście ze skrzynią automatyczną. Miała ona cztery biegi i przy mocy ponad dwustu koni mechanicznych rzeczywiście dało się odczuć, że brakuje mi kolejnej „przerzutki” do pełni szczęścia. Następne bliskie mi auto z automatem to BMW E46 Coupe. Ten samochód miał z kolei już 5 przełożeń i jeździło się zdecydowanie lepiej. Biegi nie były „przeciągnięte”, a ich dobór był ułatwiony dzięki samemu oprogramowaniu skrzyni. Prawie idealnie. Prawie? No tak, ale to dało się odczuć dopiero kiedy większość marek przeszła wraz z upływem kolejnych lat XXI wieku na sześcio-przełożeniowe skrzynie automatyczne. Wtedy zrozumieliśmy (my kierowcy), że zwiększenie ilości dostępnych biegów naprawdę dobrze wpływa na nasz komfort jazdy – czy to tej miejskiej, czy to tej w trasie, czy nawet tej nieco bardziej szalonej. I tak, żyliśmy sobie w błogiej utopii, jeżdżąc z ilością przełożeń zgodną z ilością kucharek w znanym powiedzeniu.


[powiazane]

Jednak tendencja ta spodobała się producentom samochodów i sam Mercedes zaczął wypuszczać samochody z siedmiobiegowymi skrzyniami automatycznymi (7G Tronic). Był to bardzo udany zabieg marketingowy, bo o tym stało się swego czasu naprawdę głośno. Każdy chciał się przejechać, zobaczyć – jak to jest mieć te siedem biegów?! Okazało się, że fajnie wszystko działa, ale różnicy między sześcioma a siedmioma przełożeniami dla zwykłego kierowcy właściwie nie ma. Zwłaszcza, że cały ten wywód dotyczy skrzyń automatycznych. Nie ma odczuwalnych różnic w jeździe, również przy zainstalowanych dziewięciu przełożeniach w najnowszej skrzyni 9G Tronic, którą posiada testowany egzemplarz. Po co więc to było? Mam wrażenie, że Mercedes znów liczył na wielki rozgłos. Niestety jednak ten sam zabieg marketingowy zazwyczaj drugi raz nie działa tak samo mocno na rynek. Przecież, czy ktoś oprócz mnie pamięta, że już w 2007 roku Lexus IS-F miał osiem biegów?! Nie! Bo to już nie działa…

[ext_img=s]1636[/ext_img]

Lecz nie popadajmy w złą atmosferę. Samochód jeździ naprawdę zacnie. Dobrze trzyma się drogi, a jego osiągi są poprawne. Poprawne, gdyż mógłby nieco lepiej przyspieszać. Trzylitrowy turbodoładowany silnik diesla generuje 252 KM, jednak przy tak ciężkim aucie rozpędzanie jest właśnie poprawne. Nie powala, ale też nie „zamula”. Zawieszenie zestrojono zdecydowanie komfortowo, ale tego właśnie oczekują klienci decydujący się na zakup takiego samochodu. Wszystko jest bardzo ciche, ułożone i wygodne. Bardzo dobrze sprawdza się też rozwiązanie „prezesowskie” z dwoma fotelami. Na tyle samochodu jest naprawdę wygodnie i przestrzennie. Chcącym się rozerwać pomogą na pewno dwa oddzielne ekrany wmontowane w tylną cześć foteli przednich. Można sobie coś pooglądać, by nie nudzić się podczas dalekiej podróży. Osobiście jednak wolę sam jeździć samochodem, niż być wożony, więc nie będę was oszukiwał, że testowałem jakoś specjalnie te tylne fotele. Jeździłem raczej jako kierowca i tu E-klasa sprawdza się bardzo dobrze.

[article_adv]

Wnętrze otula i rozpieszcza, budzi też wewnętrzny spokój. A przecież o to chodzi w limuzynach. Na koniec muszę podać również cenę, choć bardzo nie chciałem tego robić. Auto w specyfikacji jak to testowe kosztuje aż 520 tysięcy złotych. To bardzo dużo. A nie jest to odmiana AMG, czy nawet 500. Za taką kwotę można śmiało kupić S-klasę. Samochód jest więc naprawdę bardzo ciekawy i daje wiele radości, lecz jest po prostu bardzo drogi. Ale kto bogatemu zabroni!

[gallery_bare]159[/gallery_bare]

Artur Ostaszewski
fot. Adam Gieras
[ext_img=o]1410[/ext_img]
 

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1424967739" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1747" ["visits_counter"]=> string(4) "5625" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [36]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1746" ["slug"]=> string(29) "test-nissan-qashqai-1-2-dig-t" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(30) "Test: Nissan Qashqai 1.2 DIG-T" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(442) "Moda na auta 4×4 z potężnymi silnikami to już przeszłość. Swoją zieloną łapę położyła na niej ekologia. Teraz mamy więc modę na przednionapędowe, napompowane samochody z silnikami rodem z kosiarek spalinowych. Nowy Qashqai w pełni się w nią wpisuje i w zasadzie można by tymi słowami test zakończyć, ale nie. Mimo małej mocy i ospałego charakteru auta, polubiłem je od pierwszej minuty. Chcecie wiedzieć dlaczego? " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(30) "Test: Nissan Qashqai 1.2 DIG-T" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1746" ["body"]=> string(9849) "

[powiazane] Nissan Qashqai pierwszej generacji, jako następca dwóch modeli jednocześnie – Almery i Primery, a w reklamach przedstawiany jako „miastoodporny” crossover, wywołał erupcję pożądania. Kierowcy, którzy do tej pory wozili swoje cztery litery blisko ziemi, w samochodach o przeciętnych kształtach i jeszcze bardziej przeciętnych walorach jezdnych – mówię o Almerze i Primerze – dostali możliwość podróżowania o wiele wyżej, o wiele dostojniej i – co by tu nie pisać – modniej. Epoka crossoverów dzięki temu podwyższonemu kompaktowemu Nissanowi rozhulała się więc na dobre. Qashqai I miał jednak dwie poważne wady. Mimo sporych rozmiarów karoserii miał dość ciasne wnętrze. A także bardzo nieciekawy projekt deski rozdzielczej wykonanej z zupełnie przeciętnych materiałów. Zupełnie tak, jakby odbiorcą miał być ten sam właściciel zabłoconych butów, spłowiałych jeansów i koszuli w kratę, który raz na kilka lat wybiera w salonie Navarrę.

[ext_img=s]1633[/ext_img]

Nowy znaczy lepszy?

Na szczęście nowy Nissan Qashqai, co rzadko się zdarza, w niczym nie przypomina poprzednika. Powiem więcej. Gdyby zasłonić mu plakietkę i spytać pierwszą lepszą średnio zorientowaną osobę o to, czy rozpoznaje jakiej marki jest to auto, każda odpowiedź brzmiałaby: „to jak jakiś koreaniec”. Czy to źle? Biorąc pod uwagę rozmach, z jakim Kia czy Hyundai weszły na europejskie salony, na pewno nie. Dzięki kompletnie nowemu designowi: ostrej linii, licznym przetłoczeniom i bardzo ciekawie zaprojektowanemu i schludnie wykonanemu wnętrzu Qashqai naprawdę zasługuje na uwagę. Nie wpisuje się bowiem w nissanowskie standardy wdzięku (lub jego braku? hmm…).

[article_adv]

Należę do tych kierowców, którzy w samochodzie największą uwagę, poza oczywiście tym co ma pod maską, przywiązują do deski rozdzielczej i pozycji za kierownicą. W poprzednim Qashqaiu, o czym już pisałem wyżej, deska rozdzielcza bardzo rozczarowywała, a stanowisko pracy kierowcy było jedynie poprawne. W dwójce jest zupełnie inaczej. Tablica przyrządów została zaprojektowana z polotem i wykonano ją z miękkich materiałów. Siedzenia są bardzo wygodne i dobrze wyprofilowane, obszyta miłą w dotyku skórą kierownica pewnie leży w rękach, a drążek zmiany biegów umiejscowiony jest dokładnie tam, gdzie powinien być. To, do czego mógłbym się przyczepić, to fortepianowy plastik tak lubiany przez japońskich projektantów (przeze mnie niespecjalnie) i średniej urody interfejs systemu multimedialnego, ale to naprawdę drobiazgi i… pewnie kwestia gustu.


[powiazane]

Gdzie jest moc?

Przejdźmy do jazdy. Zacznę od tego, na co najbardziej pewnie czekacie, czyli silnika. W poprzednim Qashqaiu, jako bazowy montowany był klasowy przeciętniak – czterocylindrowy 117 konny silnik, którego moc pompowało wolnossące serce o pojemności 1.6-litra. Od prezentacji pierwszego Qashqaia minęło jednak sporo czasu. Teraz mamy modę na downsizing, która z zieloną siłą trafiła także pod maskę drugiej odsłony japońskiego auta. 1.2-litrowy silniczek jest o 2 KM słabszy od poprzednika, a jego 115 KM osiągane jest teraz przy 4 tys. obr./min., ale nie to jest ważne. Najważniejsze jest to, że pod maskę trafiło turbodoładowanie, które 190 Nm pcha na koła już od 2 tys. obr./min.

[ext_img=s]1634[/ext_img]

Szkoda tylko, że pcha bardzo cherlawym pychem. Bo choć Qashqai w danych technicznych prezentuje się zachęcająco (11,3 sekundy do 100 km/h i aż 185 km/h prędkości maksymalnej), w praktyce wypada bardzo słabo. O dynamice w jego przypadku można bowiem mówić tylko w mieście i tylko pod warunkiem, że w środku podróżuje jedna osoba. Gdy liczba pasażerów rośnie, robi się coraz mniej wesoło – szczególnie na autostradzie, gdzie autu wyraźnie brakuje pary. Osiągnięcie 140 km/h z czterema osobami i bagażem to naprawdę poważne wyzwanie, okupione w dodatku średnim spalaniem na poziomie 9,5 litra. I to przy niecałych 3 tys. obr./min. – tyle przy tej prędkości wskazuje obrotomierz. Prędkości maksymalnej w ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić – no chyba, że na naprawdę długiej i lekko spadzistej prostej. Dużo pochwał należy się za to 6-biegowej skrzyni biegów, która pracuje bardzo płynnie i bez żadnego haczenia.

[article_adv]

Cisza, spokój, opanowanie…

Plusem samego silnika jest za to niesamowicie cicha praca – słychać nawet szum wiatru owiewający lusterka. W trakcie przyspieszania, w zakresie 2-3 tys. obr./min. czułem się, jakbym miał do czynienia z autem elektrycznym. Dzięki temu Qashqai bardzo uspokaja, zdecydowanie temperując zapędy kierowcy. Za jego kierownicą po raz pierwszy od dawna pomyślałem o podziwianiu krajobrazów przez szybę. Prowadząc go czułem też, jakby czas powoli, ale systematycznie zwalniał. Ale to wcale nie jest przytyk. To stanowi o uroku tego auta. Japoński crossover prowadzi się bowiem nad wyraz dobrze. Pewnie pokonuje zakręty i nie jest podatny na wiatr boczny. Przeszkadza jedynie lekko „przewspomagany” układ kierowniczy – odczucie jest takie, jakby stanowił połączenie hydrauliki i próbującej powstrzymać jej pracę elektroniki, oraz dość głośne i dobijające na wertepach zawieszenie.


[powiazane]

Skoro jesteśmy przy wertepach, warto dodać, że crossovery, jak i mniejsze SUV-y coraz rzadziej mają napęd na cztery koła. W Qashqaiu można go póki co zamówić tylko z dieslem o pojemności 1.6-litra i mocy 130 KM. Miałem okazję przetestować ten silnik pod maską Renault Fluence i jestem ciekawy, czy równie sprawnie radzi sobie z niewielkim, ale mocno napakowanym nadwoziem crossovera. W testowanym Nissanie cała moc przekazywana jest na koła przednie. Nie spodziewajcie się więc, że Qashqai poradzi sobie w choćby lekkim terenie. Nie poradził sobie nawet z kałużą ze zdjęcia poniżej– dość długo musiałem się namęczyć, żeby stamtąd wyjechać. To jedynie kompakt z wyższym prześwitem. Niestraszne mu więc poprzeczne przeszkody, wysokie krawężniki czy szutry. I tyle. Resztę zastosowań docenicie na pewno w mieście, szczególnie, że nowy Qashqai spokojnie pomieści całą 4-osobową rodzinę z psem i nie ma mowy o dotykaniu się łokciami.

[ext_img=s]1635[/ext_img]

Przed przystąpieniem do podsumowania chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na system start&stop, który niestety wymaga wyłączenia za każdym razem po przekręceniu kluczyka, a czasami się o tym zapomina. Miałem dwie nieprzyjemne sytuacje związane z tym uwielbianym przez ekoświrów z UE dodatkiem. Obie takie same i obie – gdyby doszło do nich na drodze podporządkowanej – równie niebezpieczne. Dwukrotnie dojeżdżając bowiem do skrzyżowania, a w zasadzie tocząc się pomału w jego stronę, stawałem dopiero na sekundę przed włączającym się zielonym światłem. W tym czasie system zdążył wyłączyć silnik i coś się zacinało. Musiałem wrzucić luz i jeszcze raz bieg, a za drugim razem wyłączyć i włączyć silnik, żeby móc ruszyć. Gdy system wyłączał silnik w normalnych okolicznościach, czyli przy postoju dłuższym niż kilka sekund, nic złego się nie działo. Coś wymaga tu ewidentnie sprawdzenia.


[powiazane]

Podsumowanie

Nissan Qashqai nieźle się prowadzi, przy spokojnej jeździe, z tym silnikiem pod maską, nie zużywa też dużo paliwa – średnio w mieście ok. 7 litrów. Obiektywnie dodam też, że jest po prostu ładny. Z dieslem o mocy 130 KM i napędem na 4 koła może stanowić bardzo ciekawą alternatywę dla czteronapędowych kombi. Ja jednak poczekałbym na silnik 1.6DIG-T o mocy 163 KM, który ma zadebiutować w „Kaszkiecie” już w przyszłym roku. Czy zatem warto w ogóle interesować się tym crossoverem z silnikiem o mocy 115 KM? Warto, ale tylko warunkowo. Bo choć z ceną 87 900 zł za testowaną, drugą od dołu wersję wyposażeniową Acenta (ma w zasadzie wszystko, co jest potrzebne na co dzień, a nawet więcej) Qashqai wydaje się bardzo sensowną ofertą, to przed zakupem dobrze przemyślcie sobie, czy naprawdę nie lubicie czasami mocniej przycisnąć. Jeżeli tak, to trafiliście pod zły adres…

[article_adv]

Nissan Quashqai 1.2 DIG-T dane techniczne:

Osiągi:

Cena:

[gallery_bare]158[/gallery_bare]

Adam Gieras
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1424965324" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1746" ["visits_counter"]=> string(4) "8400" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [37]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1745" ["slug"]=> string(31) "test-infiniti-q50-2-0t-sport-at" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(32) "Test: Infiniti Q50 2.0T Sport AT" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(356) "Infiniti to w tłumaczeniu „nieskończoność”, a ta kojarzy mi się brakiem barier i wolnością. Pytanie tylko, na ile wolnym można poczuć się w luksusowym Nissanie z silnikiem Mercedesa, przekonstruowanym przez Japończyków, a finalnie wytwarzanym w fabrykach Renault? Ostry weekend w towarzystwie Q50 udowodnił, że bardzo. Zapraszam na test! " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(32) "Test: Infiniti Q50 2.0T Sport AT" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1745" ["body"]=> string(10953) "

[powiazane] Zgodnie z obowiązującą do niedawna nomenklaturą, Infiniti Q50 powinno mieć potężny, 5-litrowy silnik pod maską. Ale nic bardziej mylnego. Począwszy od roku modelowego 2014, Q50 to po prostu przedstawiciel średniej klasy Premium, czyli konkurent Mercedesa Klasy C, Audi A4, BMW 3 czy Lexusa IS. I choć pod jego maską może pracować jeden z trzech silników, z których żaden nie jest widlastą ósemką, wcale nie jest to powodem do narzekań.

[ext_img=s]1630[/ext_img]

Japończycy bardzo postarali się bowiem o to, żeby Q50 trafiło w europejskie gusta, ale jednocześnie, żeby jego wygląd nie kojarzył się z nudnym sedanem dyrektora niższego szczebla w korporacji. Oba warunki zostały spełnione. Widać to już po pierwszym spojrzeniu w jego stronę – ostre i pewnie poprowadzone linie nadwozia, agresywny przód z ogromnym chromowanym grillem i trochę spokojniejszy, ale bardzo harmonijnie ułożony tył pojazdu ozdobione są licznymi przetłoczeniami. 19-calowe felgi oraz podwójny wydech, skomponowane z czarnym lakierem (moim zdaniem najlepszy wybór do tego auta), uzupełniają doskonały wygląd auta, dodając Q50 zadziorności. Jednak nie jest to zadziorność wylewająca się spod kół na asfalt i krzycząca „patrz na mnie”. Q50, choć nawet pozostawione po długiej podróży w ciemnym garażu wygląda, jakby aż kipiało, żeby jechać dalej, to raczej dystyngowany Japończyk, nienarzucający się swoim temperamentem ponad miarę.

[article_adv]

Rzadko mi się to zdarza, ale przyznaję Q50 najwyższą ocenę za wygląd. Jest to bowiem moim zdaniem aktualnie najatrakcyjniejszy projekt sedana w tej klasie, a jedyne auto, które może mu ten tytuł w moich oczach odebrać, to Alfa Romeo Giulia, której premiery powinniśmy spodziewać się w okolicach wakacji. Póki co, Infiniti zaprojektowane przez Kubańczyka (ciekawe, bo na Kubie do dziś jeżdżą głównie amerykańskie krążowniki z lat 60-tych), pogodnego Alfonso Albaisa, może jednak spać spokojnie.


[powiazane] Dla tych, którzy obawiają się tego, że w środku Infiniti Q50 wygląda gorzej niż na zewnątrz, mam dobre wieści. Atmosfera po otwarciu drzwi karmi w równym stopniu zmysły: wzroku, dobrego smaku i dotyku. Aluminiowe przetłoczenia są bowiem aluminiowymi przetłoczeniami (pięknie wyglądają aluminiowe panele wokół klamek), skórzane okleiny naprawdę zostały wykonane ze skóry, a wszystko zaprojektowano bardzo przyjemnie dla oka. Masywne, świetnie trzymające na boki fotele pokryto mięsistą skórą, a możliwości ich regulacji są w pełni wystarczające. Również miejsca pod nogami z przodu jest bardzo dużo, dzięki czemu dalsze podróże znosi się wyjątkowo wygodnie. Na ilość miejsca mogą narzekać jedynie pasażerowie drugiego rzędu – tylny napęd wymusił pewne ograniczenia.

[ext_img=s]1631[/ext_img]

Deska rozdzielcza, po zajęciu miejsca za kierownicą pierwszy raz, może wydawać się nieco przeładowana przyciskami i wyświetlaczami, ale już po krótkim kontakcie przestaje kojarzyć się z bałaganem, a zaczyna przywodzić na myśl łatwe do ułożenia puzzle. W środkowym panelu zamontowano dwa duże ekrany, górny wyświetlający nawigację obsługiwaną pokrętłem mocno przypominającym system i-Drive z BMW oraz dolny, czyli Infiniti in Touch – nowoczesny, wysokiej rozdzielczości tablet z systemem dotykowym. Umożliwia on, poza obsługą świetnie grającego audio sygnowanego przez firmę BOSE, także obsługę układu klimatyzacji, podgrzewania foteli oraz aktywacji systemów wspomagających kierowcę, sprawdzenie maila, zaprogramowanej wcześniej na Google maps trasy czy konta na Facebooku.

[article_adv]

Także to, co skrywa Q50 pod nadwoziem, prezentuje się ciekawie. Do wysokowytrzymałej platformy wykonanej ze stali i aluminium zamocowano nowoczesne zawieszenie składające się z podwójnych wahaczy poprzecznych z przodu i wielowahaczowego układu z tyłu pojazdu. Ale to nie wszystko. Infiniti ma w zanadrzu jeszcze coś wyjątkowego – system Direct Adaptive Steering, który zastąpił elektroniką mechaniczne połączenie kierownicy z kołami w kolumnie kierowniczej. Tłumacząc najprościej jak się da – kręcąc kierownicą możemy poczuć się jak gracz komputerowy, bo za skręt każdego koła odpowiedzialny jest impuls elektryczny w zwojach kabli… I to podobno jest bezpieczne rozwiązanie, bo w razie braku prądu lub jakiejkolwiek awarii, z kolumny kierowniczej wyskakuje specjalny bolec, który łączy koła z kierownicą.


[powiazane] Zastosowanie Direct Adaptive Steering powoduje, że do prowadzenia samochodu trzeba się przyzwyczaić, ale już po chwili dostrzegalne są plusy jego zastosowania. Układ kierowniczy jest bowiem o wiele bardziej bezpośredni, a na wieniec kierownicy nie przenoszą się żadne drgania spod kół samochodu. Infiniti Q50 wyposażono również w tarczę bezpieczeństwa monitorującą pracę kierowcy. Może ona pracować w trybie uśpionym, wkraczając do akcji jedynie w ostateczności, tuż przed wykrytym niebezpieczeństwem, może być też ustawiona w tryb czuły, monitorując na bieżąco poczynania kierowcy. Tarcza bezpieczeństwa współpracuje też z aktywnym tempomatem, więc po włączeniu obu urządzeń można rozsiąść się wygodnie w fotelu – Q50 będzie bowiem samo hamowało, samo przyspieszało, a gdy zajdzie taka potrzeba – może również samo pokonywać lekkie zakręty (sprawdzone przy 120 km/h na drodze szybkiego ruchu i… działa).

[ext_img=s]1632[/ext_img]

Mimo całej tej elektroniki, w którą dozbrojono Q50, Infiniti postarało się o coś najważniejszego. A mianowicie o przyjemność z jazdy samochodem na co dzień. Sercem auta jest, jak już wspominałem wyżej, silnik zapożyczony z Mercedesa, ale Japończycy trochę przy nim pogrzebali i wyszła im naprawdę niesamowicie dynamiczna jednostka. Moc 211 koni mechanicznych pchana jest za pośrednictwem jednosprzęgłowej skrzyni automatycznej na koła tylne. Osiągi? Bardzo wystarczające. 7,2 sekundy do setki i prędkość maksymalna 245 km/h. Czy trzeba chcieć czegoś więcej? Nie sądzę, tym bardziej, że 220 km/h na liczniku pojawia się niesamowicie szybko, a samochód chętnie przyspiesza dalej. 7-biegowa przekładnia, choć na rynku są już nowocześniejsze konstrukcje, całkiem przyjemnie radzi sobie z autem i tylko czasami, po wciśnięciu kick-down, lekko opóźnia zrzucenie biegu na niższy. Nie ma jednak żadnych problemów z wyprzedzaniem kilku tirów na raz. Powiem szczerze, że po przeczytaniu kilku negatywnych opinii o jej działaniu obawiałem się zamulania, ale nic takiego nie miało miejsca. Poważnie!


[powiazane] Napęd na tył i mocna, chętnie wkręcająca się na obroty jednostka pozwalają na sporo szaleństw za kierownicą Q50. Co ciekawe silnik, mimo „uturbienia”, został ustawiony tak, że przypomina bardziej jednostkę wolnossącą – zbiera się przeciętnie z dołu, w środku pola obrotów idzie już jak burza, natomiast pod koniec strzela piorunem. Wejście z dużą szybkością w zakręt, gdy w pogotowiu mamy cały wachlarz systemów wspomagających, odbywa się gładko i bezstresowo, a samochód zdaje się oszukiwać momentami prawa fizyki. Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak po wyłączeniu ESP i kontroli trakcji (producent przewidział i to). Infiniti staje się wtedy przyjemnie nadsterowne, a pewność, z jaką działa układ kierowniczy w porozumieniu z zawieszeniem ani przez chwilę nie „zdejmuje” uśmiechu z twarzy.

Miłe zaskoczenie czeka też na kierowcę przy dystrybutorze na stacji paliw. Spalanie Q50 na trasie kształtuje się w przedziale 5,9 – 8,8 litra, natomiast w mieście 8,5 -11,5 litra. Mimo, że dane fabryczne mocno te wartości zaniżają, jak na moc i możliwości auta i tak jest bardzo dobrze!

[article_adv]

Podsumowując, gdybym szukał samochodu klasy średniej Premium, to ominąłbym salony Audi, Mercedesa, BMW, postałbym chwilę przed salonem Lexusa, ale ostatecznie wszedłbym tylko do salonu Infiniti. Q50 to mega dopracowany samochód pod każdym względem – zaczynając od pieczołowitego wykonania i agresywnego wyglądu, a na perfekcyjnym prowadzeniu kończąc. Malkontenci pewnie dostrzegą minimalnie mniejszą przestrzeń na nogi pasażerów tylnej kanapy, ale ja na takie rzeczy kompletnie nie zwracam uwagi. Infiniti to także elektroniczny bajer na kołach, który docenią miłośnicy wszelkiej maści iphonów, smartphonów, smartwatchy i całego tego ustrojstwa. Ważne jednak jest to, że te wszystkie wodotryski nie odbierają kierowcy najważniejszego – przyjemności z jazdy. Infiniti Q50 utkwiło mocno w mojej pamięci. I nie sądzę, żeby któryś z klasowych rywali wymazał te dobre wspomnienia w najbliższym czasie…

[gallery_slider]157[/gallery_slider]

Infiniti Q50 2.0 Turbo Sport AT – dane techniczne

Silnik i napęd:

Nadwozie:

Osiągi:

Cena:

 

Adam Gieras
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1424959953" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1745" ["visits_counter"]=> string(4) "8432" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [38]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1728" ["slug"]=> string(31) "jeep-grand-cherokee-jedzie-nowe" ["dont_use_tags"]=> string(24) "cena , badanie , postawa" ["title"]=> string(33) "Jeep Grand Cherokee - jedzie nowe" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(348) "Ameryka kocha duże auta. Jej obywatele doceniali samochody typu SUV na długo zanim my, Europejczycy postanowiliśmy wydawać na te w sumie nijakie auta ciężko zarobione pieniądze. Bo SUV to przecież nic innego jak połączenie pozorów terenówki, z luksusem, wygodą i przestronnością limuzyny. Często przy zachowaniu niezłych osiągów." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(19) "Jeep Grand Cherokee" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1728" ["body"]=> string(8082) "

Samochód łączący w sobie wiele cech różnych segmentów, przez wielu uznawany był za samochód bez charakteru. Wedle zasady „jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”. I jest w tym wiele racji. Ale co z tego, skoro już od kilku dobrych lat to właśnie ten segment samochodów jest najszybciej rozwijającym się i bijącym rekordy sprzedaży? I to na całym świecie!

SUV-y są w modzie

Amerykanie pierwsi zachwycali się tym połączeniem, jednak to Europejczycy wynieśli ten rodzaj samochodu na piedestał. BMW X5, Mercedes ML, Audi Q7, ba – nawet Porsche wprowadziło SUV-a do swojej oferty! W tej eksplozji rozwoju wyżej zawieszonych luksusowych samochodów producenci zza oceanu zostali gdzieś w tyle. Sztandarowy i zeuropeizowany produkt inżynierów ze Stanów Zjednoczonych, czyli Jeep Grand Cherokee, starał się rywalizować z coraz to nowszymi konkurentami ze Starego Kontynentu jedynie dzięki cenie. Pod względem jakości wykonania, użytych materiałów czy prowadzenia amerykański prekursor był bez szans. A wiemy wszyscy, że klient niemiecki, francuski czy brytyjski jest o wiele bardziej wymagający, niż klient z Teksasu czy Nowego Jorku.

[article_adv]

Każda kolejna generacja „Granda” była coraz bardziej europejska i coraz doskonalsza jakościowo. Niestety jednak cały czas widać było, że wobec „naszych” samochodów jest to odpowiedź na generację wstecz. Jednak przy okazji ostatniej generacji amerykańskiego SUV-a wreszcie nadgoniono te braki. Samochód nie wydaje się już odstawać od konkurencji na naszym rynku. A do tego nie jest taki drogi. Egzemplarz, jaki przyszło mi testować, to najnowszy – poliftowy – Jeep Grand Cherokee, wyposażony w trzylitrowy silnik diesla o mocy 250 KM. Wersja wyposażeniowa jest z najwyższej półki. Overland Summit to najbogatsza linia wyposażenia w Jeepie. Taki zestaw to koszt niespełna 300 tysięcy złotych. Dużo? Jasne, że dużo. Ale cennik na przykład Mercedesa klasy M zaczyna się dokładnie od takiej kwoty. A kolejne dziesiątki czy nawet setki tysięcy musimy wydać na doposażenie takiego Mercedesa. Czy wobec takiego „handicapu” cenowego najnowszy „Grand” zawojuje europejski rynek? Być może ten właśnie test pomoże odpowiedzieć na to pytanie…

[ext_img=s]1587[/ext_img]

Z zewnątrz Jeep jest bardzo nowocześnie wyglądającym samochodem. Robi też wrażenie swoim monumentalnym wyglądem. Okraszony został typowo amerykańskim elementem – chromowanymi felgami, które w Jeepie mi zupełnie nie przeszkadzają. Za to w BMW X5 wyglądałyby komicznie. Gangsterski wizerunek tworzą również bardzo mocno przyciemniane szyby w tylnej części nadwozia. Całość wygląda ciekawie, modnie i nowocześnie. Czarny kolor zdecydowanie służy temu modelowi.


Wnętrze zupełnie inne niż u poprzedników. Widać pozytywne efekty wchłonięcia marki Jeep przez koncern Fiata. W tym samochodzie pojawiło się bardzo dużo elementów takich samych lub podobnych do tych z Lancii Themy. Są to na przykład: kolorystyka i charakterystyka materiałów, którymi wykończono wnętrze auta, dotykowy ekran nawigacji i obsługi wszystkich potrzebnych ustawień auta, lewarek skrzyni biegów, kierownica z podgrzewanym kołem i wiele innych detali. Wszystko wygląda solidnie, a skóra na fotelach jest bardzo mięsista i na pewno nie wytrze się po kilkudziesięciu tysiącach przejechanych kilometrów. Co nie było dotychczas takie oczywiste w poprzednich generacjach.

[article_adv]

Jedyny niepasujący element, który jednocześnie jest pozostałością i symbolem „plastikowej” i tandetnej amerykańskiej motoryzacji (mówię o wnętrzach aut), to wątpliwej jakości plastik na konsoli środkowej. W dodatku jego złotawy kolor podbija efekt tandety. Pojawia się on również na wykończeniach nawiewów czy w elementach kierownicy. Szkoda, że pozostał jeden taki element, który nie przypadnie do gustu europejskim kierowcom, ale nie ma co się na nim specjalnie skupiać. Przecież to tylko detal. Reszta jest na prawdę na plus. Wreszcie mam poczucie, że nie siedzę w samochodzie odstającym swoim wnętrzem od bliższych nam standardów. Wręcz przeciwnie. Dodatkowego klimatu dodaje mięciutka, bardzo mięsista podsufitka w kolorze dominującym we wnętrzu, czyli ciemnoczekoladowym.

[ext_img=s]1588[/ext_img]

W prowadzeniu się tego dużego SUV-a widać, że inżynierowie szukali kompromisu między „sportowo” nastawioną Europą a „kanapowym” stylem USA. Samochód prowadzi się bardziej precyzyjnie i zdecydowanie pewniej niż poprzednie generacje tego modelu. Jednak nadal daleko mu do Mercedesa M czy BMW X5. Nie wspominając w ogóle już o Cayenne. Nadwozie buja się w zakrętach i nerwowo reaguje przy szybkich ruchach kierownicą. Nie mam jednak wrażenia, że się wywrócę na bok, jak bywało przed laty. Jest progres. Dodatkowo auto posiada regulację wysokości pneumatycznego zawieszenia oraz rodzaju jego zestrojenia. Na specjalnym panelu nieopodal dźwigni zmiany biegów ustawić możemy wszystko sami lub przełączyć w tryb automatyczny, gdzie samochód sam „ustawi się” pod to, co dzieje się na drodze lub poza nią. Jeep, jak to Jeep, całkiem nieźle jak na SUV-a radzi sobie poza utwardzonym gruntem. Oczywiście nie jest to rasowa terenówka, jednak nie musimy obawiać się mniej cywilizowanych przestrzeni.


Samochód przyspiesza całkiem nieźle, choć nie jest za bardzo elastyczny. Pozytywnie należy ocenić pracę nowej, ośmiobiegowej skrzyni biegów, która pozwala na pracę w optymalnym zakresie obrotów przez cały czas jazdy, niezależnie od szybkości czy warunków. Przełożenia zmieniają się bardzo płynnie, choć czasem miałem wrażenie, że odrobinę za wcześnie. Zwłaszcza przy próbach przyspieszenia. Reakcja na szybkie wciśnięcie pedału gazu też mogłaby być szybsza. Dwu i pół tonowy kolos przyspiesza wg danych producenta w 8,2 sek. do 100 km/h. To dobry wynik, jak na 3-litrowy silnik wysokoprężny.

[ext_img=s]1589[/ext_img]

Tu muszę zaznaczyć, że testowy egzemplarz posiadał mocniejszą wersję sześciocylindrowego diesla o mocy 250 KM. W ofercie jest jeszcze 190-konny „ropniak”, ale osłabienie testowanej wersji o 60 KM i 130 Nm, może być zabójcze dla dynamiki tego samochodu. Raczej nie poleciłbym tej słabszej wersji. Do wyboru mamy również trzy silniki benzynowe, o pojemnościach 3.6 i 5.7 litra. Do tego, Jeep oferuje też elektryzujący silnik o pojemności 6.4 litra i mocy 468 KM. Oferta wygląda więc ciekawie i każdy znajdzie coś dla siebie.

[article_adv]

Podsumowując, nie da się nie zauważyć pozytywnych zmian, jakie zaszły w modelu Grand Cherokee. Może nie jest on aż tak wysublimowany, jak europejskie SUV-y, jednak zasługuje na uwagę – zwłaszcza patrząc na dużo atrakcyjniejszą cenę. Samochód zdecydowanie bardziej dopracowany i ucywilizowany niż poprzednie generacje, nie stracił jednak swojego amerykańskiego, niepokornego charakteru. I bardzo dobrze. Czas spędzony w testowanym modelu wspominam bardzo dobrze, a sam samochód pozytywnie mnie zaskoczył.

[gallery_slider]156[/gallery_slider]

Artur Ostaszewski
Fot.: Maciej Gis
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1422966049" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1728" ["visits_counter"]=> string(4) "6689" ["comments_counter"]=> string(1) "1" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [39]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1698" ["slug"]=> string(37) "volvo-s80-t5-atrakcyjny-konserwatysta" ["dont_use_tags"]=> string(56) " akcesoria , forma , postawa , kondycja, badania , firma" ["title"]=> string(42) "Volvo S80 T5 – atrakcyjny konserwatysta " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(368) "Prestiż dla wielu z nas jest jednym z kluczowych kryteriów decydujących o wyborze środka lokomocji. Większość kierowców oczekujących czegoś więcej niż zwykłej funkcjonalności, od wielu lat sięga po auta premiowanych marek. Audi, BMW i Mercedes zdominowały rynek bezapelacyjnie. Na całe szczęście jest jeszcze alternatywa w postaci chociażby Volvo. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(12) "Volvo S80 T5" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1698" ["body"]=> string(9057) "

[powiazane] Szwedzki producent na pierwszym miejscu stawiający bezpieczeństwo bierne i aktywne, oferuje klientom komfort w skandynawskim - minimalistycznym wykonaniu. Wedle Szwedów, designerskie dodatki w postaci wymyślnych przetłoczeń karoserii, chromowanych ozdób i tym podobnego zgiełku nie są potrzebne. Wystarczy spojrzeć na flagowy model marki - S80 - pozostający w ofercie już ponad dekadę. Przez lata poddawany nieustannym modernizacjom, umożliwiającym dalszą walkę o klienta.

[article_adv]

Szwedzki minimalizm

Długa obecność na rynku nie przeszkadza szwedzkiemu sedanowi w przyciąganiu konserwatywnych klientów, znudzonych niemieckimi konkurentami. Z drugiej jednak strony S80 prezentuje zgoła odmienny charakter niż uwielbiana przez polskich kierowców seria 5 od BMW. Stateczna prezencja pozbawiona wymyślnych kształtów nawet przez chwilę nie zdradza swojego wieku. Przód auta nadal zdominowany jest przez potężny, chromowany grill z logo producenta, skryto w nim także głowicę radaru aktywnego tempomatu. Przechodząc obok, nawet zagorzały esteta nie doszuka się sprzecznych linii czy przetłoczeń. Eleganckie usposobienie modelu subtelnie podkreślają tylko chromowane listwy wokół bocznych okien oraz progi. Z tyłu również nie doszukamy się sportowych akcentów, a nawet delikatnej sugestii, że mamy do czynienia z przeszło 245-konnym samochodem.

[ext_img=s]1563[/ext_img]

Dla prezesa z innymi wymaganiami

W ofercie konkurencyjnego BMW serii 5 i Audi A6 znajdziemy mnóstwo płatnych opcjonalnych dodatków, mijających uprzyjemniać codzienne życie kierowcy. Internet na pokładzie, wentylowane fotele z funkcją masażu oraz masa innych w gruncie rzeczy bezużytecznych funkcji cieszą użytkowników ceniących nowinki techniczne. Projektanci wnętrza S80 postawili także tutaj na skandynawski minimalizm, oddając kierowcy do użytku banalnie prostą w obsłudze całość. Po zaznaczeniu kilku pakietów wyposażeniowych, właściciel topowego Volvo dostaje wszystko, czego mu potrzeba.

Siadając na bez mała ortopedycznych fotelach z elektryczną regulacją (pokrytych rzecz jasną skórą wysokiej jakości) w kilka chwil odnajdziemy dogodną pozycję do jazdy. Niektórym z początku przeszkadzać będzie zbyt wysoka pozycja za sterami - dobitnie świadcząca o niesportowym nastawieniu.

Za regulowaną w dwóch poziomach kierownicą umieszczono, o dziwo, elektroniczny zestaw wskaźników. To od preferencji kierowcy zależy, jaki motyw przyjmą „zegary". Warto jednak dodać, że w przeciwieństwie do podobnych rozwiązań konkurencji, cyfrowe wskaźniki Volvo chwalą się wzorową czytelnością.

[ext_img=s]1564[/ext_img]

Panel centralny to kolejny przejaw odmiennego podejścia Szwedów do budowy samochodów. Jak w innych modelach marki, na prostym panelu rozlokowano tylko najpotrzebniejsze przyciski i pokrętła. Na szczycie deski rozdzielczej znalazł swoje miejsce kolorowy ekran obsługujący nawigację i inne systemy pokładowe. Właściwie to tylko on zdradza wiek S80. Kiepska jakość dostępnych map, jak i niewielki i słaby ekran tylko to potwierdzają.

Wróćmy jeszcze na chwilę do wnętrza S80. O ilość miejsca i komfort jazdy na przednich fotelach nie mamy się co obawiać. Jak przystało na etatowe auto prezesa, również tylna kanapa zapewnia należyte warunki. Krótko mówiąc, mamy do dyspozycji więcej przestrzeni niż we wspomnianej "piątce". Aby w rzeczywistości sprawdzić zapewnienia producenta o komforcie i wyciszeniu kabiny, postanowiliśmy w ciągu jednego dnia pokonać trasę Łódź - Szczecin - Łódź z czterema osobami na pokładzie (obowiązkowo z bagażem). Tak dociążone Volvo nawet przy prędkościach autostradowych nie generowało uciążliwego hałasu. Sytuacja nie uległa pogorszeniu nawet na dziurawych drogach krajowych, pełnych kolein i mundurowych wyskakujących zza śmietników. Po kilkunastu godzinach relaksacyjnej podróży załoga zgodnie potwierdziła słowa speców od marketingu Volvo.

Nowe podejście, nowy napęd

Ostatnimi czasy szwedzka marka wprowadza szereg zmian w swojej palecie modelowej i silnikowej. Legendarne jednostki pięciocylindrowe odchodzą do lamusa. W ich miejsce pojawiają się dwulitrowe konstrukcje z nowej serii. Taki właśnie silnik znalazł się pod maską testowanego S80 - T5. Inżynierowie wydobyli z niego 245 KM i 350 Nm, które póki co trafiać mogą tylko na przednią oś - opcjonalnie za pośrednictwem ośmiobiegowego automatu. Po uruchomieniu jednostka jest ledwo słyszalna w kabinie, co całkowicie wpisuje się w charakterystykę Volvo - autora statecznych i rozsądnych konstrukcji.


[powiazane]

Komfortowy ekspres

Zdecydowana większość kierowców szukających limuzyny klasy średniej wyższej oczekuje od samochodu nie tylko niezawodności. Komfort jazdy, bogate wyposażenie umilające kilkugodzinne podróże biznesowe, jak i godna uwagi jednostka napędowa. Nie możemy zapomnieć o równie ważnym komforcie akustycznym, cisza w kokpicie jest przecież na wagę złota. Wszystkie wspomniane wymogi z łatwością spełnia S80 T5.

Naciskając przycisk START usłyszymy wyłącznie delikatny szmer kompaktowego silnika. Przestawiamy dźwignię wybieraka automatycznej skrzyni w pozycję D, puszczamy pedał hamulca i ruszamy. Wysoki moment obrotowy we współpracy z dopracowaną przekładnią pozwala płynnie, niemal bezszelestnie przemierzać miejskie arterie.

[ext_img=s]1565[/ext_img]

W takich warunkach zużycie paliwa wyniesie 9-10 litrów na 100 km. Naturalnym środowiskiem flagowego Volvo są bez wątpienia trasy szybkiego ruchu - drogi powiatowe również nie zrobią wrażenia na S80. Podróżując spokojnie, w ramach ograniczeń prędkości, nawet przez chwilę nie usłyszymy silnika pracującego z niskimi obrotami - dzięki ośmiobiegowej przekładni ograniczenie spalania do 6,5-7 litrów na setkę nie sprawi żadnego problemu.

[article_adv]

Wystarczy jednak...

...zdecydowanie wciskając pedał gazu obudzimy drugą, ukrytą osobowość dwulitrowej jednostki. Automatyczna skrzynia w mgnieniu oka, bez chwili zawahania, zredukuje jeden, dwa a nawet trzy biegi wkręcając silnik w okolice czerwonego pola. Paradoksalnie największym ograniczeniem w agresywnej jeździe nie jest komfortowo zestrojone zawieszenie, a jedynie przedni napęd. Wystarczy odrobina wilgoci na jezdni, aby każdemu przyspieszaniu towarzyszyła migająca kontrolka systemu kontroli trakcji. Nawet korzystając z pełnych możliwości zespołu napędowego, jednostka nie zużyje więcej niż 15 jednostek. Niemniej jednak za pierwszym dynamicznie pokonanym zakrętem kierowca zrozumie, że S80 stworzono do zupełnie innej eksploatacji.

Nowy silnik benzynowy 2,0 Turbo jest ciekawą alternatywą dla znanego od lat pięciocylindrowego diesla 2,4 D – niższa cena zakupu i niemal identyczne zużycie paliwa przemawiają na jego korzyść. Co więcej, S80 T5 pomimo wielu lat spędzonych na rynku nadal prezentuje się świeżo, oferując szereg elektronicznych systemów dbających o nasze bezpieczeństwo i komfort użytkowania. A to wszystko taniej niż BMW, Mercedes i spółka.

Dane techniczne:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

Cena:

[gallery_slider]155[/gallery_slider]

Maciej Mokwiński  
artykuł ukazał się w serwisie:
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1421939482" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1698" ["visits_counter"]=> string(4) "6895" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [40]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1659" ["slug"]=> string(23) "test-bmw-328i-xdrive-gt" ["dont_use_tags"]=> string(6) "design" ["title"]=> string(24) "Test: BMW 328i xDrive GT" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(266) "Mocno zarysowane niegdyś klasy samochodów ulegają rozdrobnieniu. Po BMW 5 GT przyszedł czas na mniejsze 3 GT, czyli coś dla kierowców, którzy szukają kombi klasy średniej, ale nie potrafią rozstać się z limuzyną. Taki miszmasz. Sprawdźmy, na ile udany." ["has_superbox"]=> bool(false) ["has_superbox_main"]=> bool(false) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(24) "Test: BMW 328i xDrive GT" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1659" ["body"]=> string(8808) "

[powiazane] Patrząc na 3 GT do przednich drzwi widzimy zwykłą trójkę. Siedzi się w nim jednak ciut wyżej, a powiększony o 11 cm rozstaw osi powoduje, że miejsca wewnątrz jest więcej, niż w BMW 5. Z jakim autem mamy więc do czynienia? Kombi? Nie. Sedan? Też nie. To może SUV? Znowu pudło.

BMW 3 GT to tak naprawdę mocno przerośnięty hatchback. Wyższy od BMW 3 kombi o 8 cm i dłuższy od niego aż o 20 cm. Takie parametry miały przełożyć się na bardziej proporcjonalne kształty nadwozia GT. Jak mówi stare przysłowie – o gustach się nie dyskutuje, ale mnie wygląd „lekkiego” Gran Turismo zupełnie nie urzeka. Bardzo ładnie zaprojektowany, zawadiacko przełamany przód auta (standard w modelu F30 i F31) z charakterystycznymi w tej wersji „nerkami”, kończy się ociężałym tyłem bez wyrazu. Moim zdaniem do jego zaprojektowania zużyto za dużo metalu. Nie pasują też mocno zachodzące na tylne błotniki, nieproporcjonalnych rozmiarów lampy. Pocieszające jest to, że w 5 GT wygląda to jeszcze gorzej.

[ext_img=s]1469[/ext_img]

[article_adv] Szczypty stylistycznej pikanterii dodaje jedynie spoiler. Szybko zrozumiałem jednak, że poza walorami estetycznymi i silnymi nawiązaniami do motosportu, nie pełni on żadnej istotnej funkcji. Niby ma dociskać „tyłek” auta do jezdni powyżej 110 km/h, ale w praktyce kompletnie tego nie czuć. Miłośnicy lansu docenią zapewne fakt, że jednym magicznym przyciskiem można ów spojler wysunąć na stałe. Taka jest dzisiejsza motoryzacja – dźwięki rzędowych „szóstek” płyną z dobrej klasy głośników, a doczepione spoilery przywołują wspomnienia z serii konsolowych gier Gran Turismo (zbieżność nazwy przypadkowa). Trzeba się przyzwyczaić.

BMW 3 GT jest więc wyższe, dłuższe i mimo, że miało być lżejsze – bardziej ociężałe. W dodatku, do tak przerośniętego nadwozia nie pasują 17-calowe felgi, które wyglądają, jakby były pożyczone z mniejszej jedynki. Żeby nie wyszło, że tylko narzekam, znalazłem też coś na obronę tego nadwozia. A mianowicie – pozbawione ramek drzwi. Mamy więc trochę z hatchbacka i jak widać – stylowego coupe. Szkoda, że w tak kiepskim stylistycznie wydaniu.

Przejdźmy do wnętrza. Tutaj od razu widać sens przedłużania karoserii. Miejsca zarówno z przodu jak i z tyłu jest pod dostatkiem. Do tego przepastny i bardzo ustawny bagażnik o pojemności 520 litrów sugeruje, że za kierownicą tego auta możemy myśleć o dalszym, rodzinnym wyjeździe. Fotele są bardzo wygodne. Mogłyby tylko minimalnie lepiej trzymać ciało na zakrętach. Porównując GT do wcześniej testowanych przez Artura Ostaszewskiego trójek – w wersji sedan i kombi – wnętrze tej porównywalne jest chyba tylko z możliwościami większej piątki.


[powiazane] Jakość użytych przez BMW materiałów do wykończenia wnętrza urzeka. Odniosłem wręcz wrażenie, że wszystko – każdy, nawet najmniejszy detal powstawał oddzielnie, by później, na linii produkcyjnej monterzy w miękkich rękawiczkach mogli go z nieprzesadnym pietyzmem zamontować. Kokpit BMW 3 GT urządzono w typowym dla marki ascetycznym stylu – wszystko ma swoje miejsce, a liczne schowki pozwolą utrzymać we wnętrzu porządek. Mnie się ta niemiecka nuta stylistyczna nawet podoba.

Wreszcie warto wspomnieć w samych superlatywach o systemie iDrive. Przyciski wokół touchpada są logicznie rozplanowane, a prostota obsługi całości bardzo miło zaskakuje. Najnowszy iDrive zyskał też nową funkcję. Górną częścią pokrętła możemy sterować jak komputerową myszką. Możemy też po nim pisać palcem, dzięki czemu system rozpoznawania pisma odręcznego pozwala na całkiem sprawne odnalezienie numeru telefonu czy adresu w nawigacji. Można? Można!

[ext_img=s]1471[/ext_img]

Możliwości personalizacji auta (szczególnie, jeżeli jest ono wyposażone w adaptacyjne zawieszenie) są tak ogromne, że wywołują zawrót głowy. Nawet cały dzień można spędzić przy ustawianiu trójki GT pod siebie. Trochę to nawet przytłacza. Pod tym względem oferowany w Audi system Audi Select jest o wiele prostszy – wszystko załatwia tam jeden przycisk na desce rozdzielczej. Jeżdżąc 328i GT używałem tylko dwóch trybów. Sport+, w którym kierowca otrzymuje dozowaną dożylnie dawkę adrenaliny oraz Eco Pro, po włączeniu którego 245 konny silnik uspokaja się, a auto łagodnieje niczym baranek.

[article_adv] Zresztą tym 245 koniom mechanicznym, generowanym przez (i niech was nie zwiedzie napis 328i na tylnej klapie) dwulitrową, turbodoładowaną jednostkę, zdecydowanie bliżej do ekologii, niż sportu. Ten silnik przy przyspieszaniu brzmi fatalnie, a brak klimatu BMW i charakterystycznej pracy sześciocylindrowej rzędówki, wprost wylewa się spod maski. Przyspieszenie do pierwszej setki w okolicach 6 sekund wgniata w fotel, ale 4 cylindry informują nas o tym, że wcale nie lubią szybkiej jazdy. Silnik jest za to bardzo elastyczny. 350 Nm czeka tylko, by móc torpedować nas do przodu już przy 1250 obr./min. To imponujący wynik. Dzięki temu, nawet podczas bardzo dynamicznie pokonywanych kilometrów po mieście, udało mi się utrzymać konie na wodzy i uzyskać bardzo przyzwoite spalanie na poziomie 11 litrów. 8-biegowy automat w standardowym trybie nie zachwyca, ale po przełączeniu w tryb sport bardzo ożywa. Zdecydowanie polecam więc jazdę ze sportowym ustawieniem.


[powiazane]Testowane 328i GT wyposażono w napęd na cztery koła xDrive. Odnoszę wrażenie, że powinien być on na pokładzie tego samochodu montowany seryjnie. Dlaczego? Już tłumaczę. Uwielbiam napęd na tył BMW. I jak w zwykłej trójce F30 nie wyobrażam sobie literki „x” – choćby po to, żeby móc czasami pozamiatać „tyłkiem” – tak w dostojne jeżdżącym GT, odpowiadające za napęd cztery „łapy” sprawdzają się rewelacyjnie. Trójka GT prowadzi się bardzo pewnie, ale wyższa karoseria i inaczej położony środek ciężkości powodują, że na zakrętach samochód zdecydowanie mocniej się przechyla. Nadal jest fenomenalnie, ale „zwykła” „F-trzydziestka” rozprawia się z zakrętami lepiej. Fizyki nie da się po prostu oszukać.

[ext_img=s]1472[/ext_img]

[article_adv] BMW 328i GT jakoś mnie nie zachwyciło. Z jednej strony przekombinowana stylistyka nadwozia, mocny, ale słabo brzmiący silnik, z drugiej – rewelacyjnie wykończone, bardzo duże wnętrze i więcej niż przyzwoite prowadzenie. Nie zrozumcie mnie źle. To nie tak, że ten samochód jest zły. Są po prostu lepsze – np. zwykła „trójka” w wersji sedan lub kombi. W dodatku prawie 300 tys. zł., które przyjdzie wam wydać na prezentowany egzemplarz, to wręcz kosmiczne pieniądze. Można się za nie rozejrzeć za nieźle wyposażonym egzemplarzem BMW 5. Jeżeli więc 3 GT to w wersji 320D xDrive – 184 KM zupełnie wystarczą. Ja jednak polecam standardową „trójkę”.

Dane techniczne:

Silnik:

Koła

Osiągi

[gallery_slider]145[/gallery_slider]

Adam Gieras
fot.: Maciej Gis

[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1417619674" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1659" ["visits_counter"]=> string(4) "7446" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [41]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1636" ["slug"]=> string(37) "renault-megane-gt-220-bez-kompromisow" ["dont_use_tags"]=> string(0) "" ["title"]=> string(43) "Renault Megane GT 220 – bez kompromisów " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(512) "Nie od dziś wiadomo że Francuzi potrafią zadziwić świat swoją twórczością i postępowaniem. Zrzucając w ramach pomocy militarnej ulotki, lansując niepraktyczne ubrania, czy też co jakiś czas pokonując Niemców – oczywiście na motoryzacyjnym froncie. Nie wiedzieć czemu większość kierowców postrzega samochody znad Sekwany jako produkty drugiej kategorii, zawsze ustępujące VW, Oplowi i spółce. Jednym z popisów francuskich możliwości są modele Renault sygnowane przez dział Sport. " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(43) "Renault Megane GT 220 – bez kompromisów " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1636" ["body"]=> string(7379) "

Słabe wykonanie, awaryjna elektryka, miękkie zawieszenie zmuszające do modlitwy przed każdym zakrętem – to tylko kilka pierwszych punktów ze stereotypowej opinii o samochodach z Francji. Ku rozczarowaniu zażartych fanów niemieckiej technologii, głównie spod znaku VW, konstrukcje wychodzące spod ręki inżynierów PSA i Renault niejednokrotnie przewyższają konkurencję bez najmniejszego wysiłku. Długo nie trzeba szukać, wystarczy baczniej przyjrzeć się opiniom użytkowników i mechaników o nowoczesnych wysokoprężnych jednostkach serii TDI i HDI. Te pierwsze w ciężkich bólach, po latach modernizacji wreszcie osiągnęły przyzwoity poziom trwałości, zaś silniki francuskie zbierają same pochlebne oceny od samego początku.

[article_adv]Przejdźmy jednak do dzisiejszego tematu – sportu w rozsądnej cenie. Wielu kierowców przymierzających się do zakupu sportowego auta za przyzwoite pieniądze, skupia swoją uwagę na mocnych wersjach kompaktowych modeli. Na pierwszym planie pojawiają się zatem VW Golf GTI, Skoda Octavia (V)RS tudzież Renault Megane GT. O ile niemiecka konkurencja stara się obok sportowych cech, serwować kierowcom także komfort i funkcjonalność, o tyle wyraźnie tańsze Megane GT stawia prawie wszystko na jedną kartę.

Po pierwsze: wygląd ma znaczenie

Samochody kupujemy w większości oczami – ten nad wyraz oczywisty fakt nie wymaga objaśnień. Z tego założenia wychodzą twórcy wielu usportowionych i nie tylko maszyn, fundując klientom liczne stylistyczne dodatki. Już bazowe Megane może się podobać, przyciągając wzrok niebanalnymi liniami. W przypadku niemalże topowej odmiany GT 220, designerzy pokusili się o puszczenie wodzy fantazji. Pod pokaźnym logo Renault doklejono subtelne oznaczenie GT, powtarzające się także w innych częściach nadwozia – nic dziwnego że wielu kierowców innych samochodów od razu wie że ma do czynienia z „czymś” poważnym.

[ext_img=s]1434[/ext_img]

Największym wyróżnikiem przedniej części nadwozia, względem słabszych wersji, jest nisko umieszczona dokładka pod zderzak. Zerwanie jej o zbyt wysoki krawężnik czy leżącego policjanta to kwestia chwili nieuwagi. Tył niefunkcjonalnego nadwozia trzydrzwiowego Megane urozmaicono delikatną lotką oraz dokładką pod zderzak z niewielkim dyfuzorem. Całości dopełniają 17-calowe obręcze z niskoprofilowymi oponami, jak i lusterka w kontrastującym kolorze.


[article_adv]Po drugie: komfortu tu nie zaznasz

O ergonomii i ciekawym designie wnętrza Megane nie będziemy się rozwodzić –nie w tym teście bynajmniej. W aucie z ponad dwustukonnym silnikiem, dopracowanym układem jezdnym i kierowniczym, komfort i funkcjonalność tracą na znaczeniu niemal w zupełności. Masywne kubełkowe fotele przednie ograniczają już i tak niewielką przestrzeń na tylnej kanapie, co więcej – mocno opadająca linia dachu nie pozwoli się wyprostować osobom powyżej 180 cm wzrostu. Kogo to jednak obchodzi? Ważne, że wspomniane fotele gwarantują perfekcyjne podparcie ciała w zakrętach, pozwalając kierowcy niemalże czuć fakturę nawierzchni. Poza siedziskami, względem seryjnej wersji różnic jest więcej. Cyfrowy prędkościomierz zastąpiono analogowym, na desce rozdzielczej pojawił się emblemat działu Sport, zmieniono także kierownicę.

Po trzecie: 220 KM, 340 Nm i 6-biegowy manual

Jeszcze kilka lat temu wszyscy kierowcy pozostający przy zdrowych zmysłach pukali się w czoło na wieść o przednionapędowym aucie z mocą znacznie przekraczającą 200 KM. Dziś, z pomocą elektroniki, mechanicznych rozwiązań i dopracowanych układów jezdnych, bez trudu zapanujemy również nad większą mocą. Inżynierowie z działu Sport Renault w odmianie GT zastosowali dwulitrowy turbodoładowany silnik, taki sam jak w topowym RS. Czterocylindrowy benzyniak krzesa 220 KM i 340 Nm, trafiające na przednią oś poprzez jedyną słuszną manualną przekładnię o sześciu przełożeniach.

[ext_img=s]1435[/ext_img]

O dziwo, w czasie jazdy ciśnienie podnoszą osiągi, a nie znikoma precyzja ręcznej przekładni – poszczególne biegi wchodzą stosunkowo pewnie, bez zgrzytów i zbyt długiej drogi prowadzenia lewarka. Co więcej, pomimo wspomnianych sześciu przełożeń, w trasie silnik pracuje na wysokich obrotach – cóż, Megane GT nikt nie kupuje z myślą o dalekich eskapadach. Wedle katalogowych danych pierwsza setka pojawia się na prędkościomierzu po 7,6 s. zaś prędkość maksymalna wynosi 240 km/h.


[article_adv]Po czwarte: jak to jeździ?

W trakcie codziennej jazdy po mieście i poza nim, kilkukrotnie zdążymy znienawidzić Megane. Niemiłosiernie sztywne zawieszenie przekazuje na nasze plecy każdą, nawet najmniejszą nierówność (o torowiskach nawet nie wspominam). Twardo pracujące sprzęgło okaże się przekleństwem w każdym korku, natomiast sportowa charakterystyka silnika - winowajcą wysokiego zużycia paliwa. Przepalenie 12-14 litrów w zwyczajmym, miejskim ruchu to norma, osiągnięcie ósemki w trasie uznałem za niemały sukces.

Puste ulice, boczne kręte drogi są prawdziwym żywiołem Megane GT. Dopiero na nich wszystkie dotychczasowe przywary w jednej chwili stają się zaletami, bez których zakup tego auta nie miałby sensu. Szybkie wyjścia z zakrętów, opóźnione dohamowania i ten dźwięk generowany przez 220 KM. Jedynym ograniczeniem jest pojemność baku – o czym zdążyliśmy się dotkliwie przekonać (cóż prawie 1400 kg to jednak nie mało). A to wszystko za niespełna 90 tysięcy złotych.

Dane techniczne:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

Cena:

[gallery_slider]141[/gallery_slider]

Maciej Mokwiński
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1416388589" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1636" ["visits_counter"]=> string(4) "7122" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [42]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1616" ["slug"]=> string(24) "piekna-i-bestia-w-jednym" ["dont_use_tags"]=> string(25) "forma , autorytet , awans" ["title"]=> string(26) "Piękna i Bestia w jednym " ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(281) "Na ten samochód czekałem, jak na żaden inny dotychczas. Odliczałem dni, godziny… Nigdy aż tak bardzo nie cieszyłem się z nadchodzącego testu! W dniu odbioru nerwowo spoglądałem na zegarek i wyczekiwałem momentu, w którym dostanę kluczyki do mojego Samochodu–Boga! " ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(26) "Piękna i Bestia w jednym " ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1616" ["body"]=> string(7541) "

Od dziecka Porsche 911 to był mój ulubiony model. Wersja Turbo, w generacji o oznaczeniu 993, pobudzała moją wyobraźnię bardziej niż popularna wówczas Cindy Crawford czy Pamela Anderson. To było piękno skończone. Bez wad! Niedościgniony wzór! Mimo to, Porsche przez kolejne generacje i kolejne lata dokładało do tych aut jeszcze, jeszcze i jeszcze mocy, trakcji, momentu – ach! wszystkiego! I tak dopieszczone, najnowsze 911 Turbo S stanęło wreszcie naprzeciw mnie. Zaczęło się… 

[article_adv]Oglądam go z zewnątrz. Zafascynowany chłonę piękny, „żabi” kształt. Stoi – czyściutka, piękna, wyglądająca jak marzenie nastolatka „Turbina”. Ten samochód pobudza dużo więcej niż tylko fascynację czysto motoryzacyjną. To auto pobudza również pewne zakamarki męskiej seksualności. Jest jak kobieta idealna – piękna, zgrabna i mająca w sobie coś nieposkromionego, coś fascynującego, intrygującego i budzącego niepewność za razem. Nie do opisania! Te felgi, te niedające się nie zauważyć ceramiczne tarcze hamulcowe, te zaciski w jaskrawożółtym kolorze! Te wloty powietrza, te progi, te wydechy! Arcydzieło! Jedyne, co mi tu nie pasuje to białe lampy tylne. Po co?! Rozumiem, że Turbo S musi się wyróżniać, ale wyglądają nieco plastikowo w tak wykwintnym samochodzie. Zwykłe wyglądają o niebo lepiej.

[ext_img=s]1402[/ext_img]

Wsiadam. Fotele są doskonałe. Mimo, że wyraźnie o sportowym charakterze, to jednak wygodne. Jechałem w ponad czterystukilometrową trasę i nie odczułem jej na plecach wcale. Wnętrze wykończone jest oczywiście najlepszymi materiałami. Szara, skórzana tapicerka nie jest tak miękka i „puchata”, jak choćby w Maserati Quattroporte czy Mercedesach AMG, ale sprawia wrażenie bardzo solidnej i wytrzymałej.


Siedząc bardzo nisko, widzę przed sobą kierownicę. Jej obręcz idealnie leży w dłoniach, a tuż za nią dostrzegam zegary. Centralnie umieszczony obrotomierz zdradza, że nie ma tu żartów. Ale to wrażenie potęguje widniejący na nim napis „Turbo S”. Ta wersja to aktualnie najwyższy możliwy model 911. Taki zestaw kosztuje ponad milion złotych! Za co tyle pieniędzy?! Za najwyższą jakość wszystkiego, co jesteście w stanie wymyślić, za prestiż emanujący z tego samochodu na wszystkie strony, no i przede wszystkim za osiągi! Samochód napędza niebotycznie mocny i elastyczny silnik typu boxer, o pojemności 3.8 litra, doładowany wielką turbosprężarką. Moc generowana i przenoszona na wszystkie cztery koła (choć większość na tył) to aż 560 KM. Moment obrotowy sięga niebios i wynosi aż 750 Nm. To wszystko pozwala rozpędzić się od 0 do 100 km/h w… O tym powiem później. Wróćmy do wrażeń estetycznych.

[ext_img=s]1403[/ext_img]

Jakby jeszcze tego było mało, testowane Porsche to wersja cabrio. Jak przystało na samochód o prawdziwym charakterze, posiada on „miękki” dach. Osobiście wolałbym taką 911-stkę w wersji coupe, gdyż jej linia jest według mnie po prostu idealna, jednak cabrio również ma swoje uroki. Zwłaszcza w tunelach – można chłonąć jego dźwięk jeszcze bardziej! Jak potwierdzi wam jednak każdy właściciel kabrioletu – nie ważne, czy to starej Mazdy MX-5, czy najnowszego 911 Turbo S – przyjemność jazdy bez dachu kończy się przy 120-140 km/h, czyli w przypadku opisywanego dziś samochodu… Po kilku sekundach : -)

[article_adv]Czas na wrażenia z jazdy. Najbardziej imponujące w tym samochodzie jest jego przyspieszenie. Rozpędzenie „Turbinki” do 100 km/h zajmuje zaledwie 3,1 sek! To szybciej – skupcie się! – niż Lamborghini Hurac á n LP 610-4, niż Ferrari Enzo, niż wszystkie wersje Pagani Zonda, niż SLS AMG, to szybciej niż prawie wszystkie super-samochody, jakie przychodzą wam do głowy! Co więcej, odbywa się to w bardzo cywilizowanych warunkach, w aucie z klimatyzacją, wentylowaniem foteli, nawigacją itp. To nie jest auto wyczynowe. To drogowy potwór, którego nie da się zatrzymać! Przyspieszanie 911 Turbo S uzależnia. Śmiem twierdzić, że bardziej niż jakikolwiek narkotyk. Dla pasjonata motoryzacji, jest to coś więcej niż zdobycie Mistrzostwa Świata w piłce nożnej dla piłkarza. To uczucie porównywalne do orgazmu. I to nie byle jakiego!

No ale nie samym przyspieszeniem się jeździ. Poza tym, jak już się rozpędzimy, to trzeba zahamować. A to jest kolejna rzecz, jakiej nie uświadczycie w żadnej M3-ce, czy innym S4. To inna liga. Kosmos. Ceramiczne tarcze i ogromne zaciski pozwalają temu potworowi wytracić prędkość ze 100 km/h do zera na dystansie zaledwie 31 metrów!


Turbo S posiada oczywiście siedmiobiegową skrzynię sekwencyjną PDK. Ta skrzynia zbiera same pochlebne opinie. I słusznie. Jej praca jest bardzo dynamiczna, nie posiada ona w ogóle momentów zawahania, jest po prostu perfekcyjna.

[ext_img=s]1404[/ext_img]

Przejdźmy do pracy zawieszenia. Samochód jest przyklejony do drogi. Czy jedziesz 50, 100, czy 250 km/h – masz wrażenie, że nie da się stracić przyczepności. Żaden inny samochód, który prowadziłem nie dawał aż takiego poczucia stabilności. Niesamowite uczucie! Oczywiście można sobie regulować nastawy zawieszenia – od bardziej komfortowego, po bardzo sztywne, ale nie ma to znaczenia. Na każdym jest nieziemsko.

[article_adv]Regulować można również tryb pracy całego samochodu – od zwykłego, który dobrze sprawdza się na co dzień – zarówno w trasie, jak i w mieście – przez tryb Sport, który pozwala na nieco szybsze i żwawsze reakcje skrzyni biegów, trzyma wyższe obroty silnika, po tryb Sport Plus, który jest kwintesencją sportowej jazdy. Niesamowity ryk, mocne szarpnięcia skrzyni, sięganie kresów możliwości silnika – to jest to! Na jazdę codzienną oczywiście ten najbardziej ekstremalny tryb pracy samochodu się po prostu nie nadaje, ale raz włączony – nie daje o sobie zapomnieć. Nie pozwala puścić w niepamięć żadnego ułamka sekundy przejechanego „na maxa” tym samochodem. To potwór! To nie „Piękna i Bestia”, to piękna bestia – bez „i”. I do tego uzależniająca…

Fenomen tego samochodu polega na tym, że daje ekstremalne osiągi, perfekcyjne prowadzenie się i niesamowite hamowanie – rzeczy zarezerwowane dla ekstremalnych aut wyczynowych – w samochodzie, którym w razie potrzeby pojedzie wasza mama. I wcale nie będzie narzekać! I to jest to, za co trzeba zapłacić ponad milion złotych. Powiecie „dużo!” – jasne, że dużo! Ale po kilku minutach w 911 Turbo S zrozumiecie, że każdy wydany grosz się zwraca. W rzeczach niepoliczalnych – w pięknie, w przeżyciach, w dumie!

[gallery_bare]133[/gallery_bare]

Artur Ostaszewski
Fot.: Jarosław Nogal / Servimedia  
[ext_img=o]1410[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1415188917" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(false) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1616" ["visits_counter"]=> string(4) "6426" ["comments_counter"]=> string(1) "0" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } [43]=> array(49) { ["id"]=> string(4) "1591" ["slug"]=> string(41) "bmw-535i-x-drive-m-wyzsza-szkola-prestizu" ["dont_use_tags"]=> string(25) "motor , forma , elegancja" ["title"]=> string(48) "BMW 535i X-Drive M – wyższa szkoła prestiżu" ["avatar_description"]=> string(0) "" ["avatar_alt_text"]=> string(0) "" ["lead"]=> string(401) "Zdecydowana większość polskich kierowców postrzega BMW jako ulubioną markę dresiarzy i innych elementów społecznych, żyjących w symbiozie z ortalionową garderobą i tanimi napojami wyskokowymi. Nie możemy zapomnieć że dotyczy to wyłącznie używanych, nastoletnich modeli zmęczonych życiem. Kupując nowy, konfigurowany własnoręcznie egzemplarz otrzymujemy cenną lekcję prestiżu." ["has_superbox"]=> bool(true) ["has_superbox_main"]=> bool(true) ["has_superbox_sticker"]=> bool(false) ["superbox_content"]=> string(0) "" ["superbox_title"]=> string(18) "BMW 535i X-Drive M" ["superbox_avatar"]=> string(20) "superbox_avatar_1591" ["body"]=> string(7217) "

[powiazane] Jednym ze współczesnych modeli BMW, spotykanych niezwykle często na naszych ulicach, jest seria 5 (F10) trafiająca w ręce zarówno kadry zarządzającej, jak i „zwykłych” ojców rodzin poszukujących komfortowego i reprezentacyjnego pojazdu. Szeroka paleta jednostek napędowych pozwala wybrać odpowiednie serce, względem własnych potrzeb, oczekiwań tudzież fascynacji.

Dziś zajmiemy się „piątką”, która z rozsądkiem, ekonomiką użytkowania czy dyskrecją nie ma wiele wspólnego. Dla kierowców rządnych mocniejszych wrażeń czeka rzecz jasna topowa odmiana M5, krzesająca obłędne 560 KM, jednakże przeznaczając na auto kilka walizek pieniędzy mniej, kupimy arcyciekawe 535i X-Drive.

[article_adv]

Ciężkie początki elegancji

Panowie z BMW po ciężkiej lekcji designu z poprzednią generacją serii 5, tym razem skorzystali z mniej krzykliwego projektu, emanującego elegancją rodem z flagowej serii 7. Zachodzące na błotniki biksenonowe (opcjonalne) reflektory tradycyjnie wzbogacono ringami, zaś charakterystyczne nerki pokryto chromowaną powłoką.

Piątka w bazowej szacie prezentuje się nad wyraz łagodnie, wystarczy jednak zaznaczyć na liście opcji pakiet spod znaku M, aby nadać jej wizualnej agresji. Wydatnie podkreślone zderzaki, nieznacznie zmodyfikowane progi jak i kilka dodatków wewnątrz składają się na chwytającą – za portfel – całość. Wprawne oko dostrzeże subtelną lotkę wieńczącą pokrywę 520-litrowego bagażnika. Byłbym zapomniał, 19-calowe obręcze z lekkich stopów także są integralną częścią Mpakietu – wyraźnie prezentując potężne tarcze i zaciski hamulcowe.

Wnętrze dla każdego

Klasa premium zobowiązuje, między innymi do ogromnych możliwości personalizacji, rozpasania i komfortu. Interior serii 5 spełnia wszystkie te wymogi aż nadto. Perfekcyjnie wykonaną deskę rozdzielczą, w przypadku której o ergonomii nawet nie wypada wspominać, możemy wykończyć na dziesiątki różnych sposobów. Począwszy od rozmaitych odcieni, faktur drewnianych paneli, skończywszy na prawdziwym aluminium.

[ext_img=s]1386[/ext_img]

Bez względu na wybraną kolorystykę, centrum dowodzenia okazuje się przejrzyste i łatwe w obsłudze – nawet osławiony I-Drive sterujący szeregiem systemów samochodu (wyposażony został także w touchpad ułatwiający wpisywanie adresów w nawigacji lub serfowanie w sieci www). Nadal na szczycie deski rozdzielczej skrywa się potężny kolorowy ekran, tuż pod nim zgrupowano banalnie proste w obsłudze pokrętła klimatyzacji jak i radia.


[powiazane]

Komfort na 5

Brnąc przez system konfiguracyjny serii 5, w pewnym momencie przyjdzie nam zmierzyć się z trudnym wyborem koloru i rodzaju siedzeń. Już standardowe fotele przednie gwarantują wygodę i szeroki zakres regulacji, to jednak nie jest ważne, skoro wśród płatnych opcji znajdziemy iście ortopedyczne siedziska. Zajmujemy miejsce za trójramienną kierownicą, by po kilku minutach zabawy przyciskami uzyskać idealną pozycję i podparcie ciała w każdej płaszczyźnie. Również na tylnej kanapie wygodnie rozsiądą się dwie dorosłe osoby, niestety wysocy pasażerowie mierzący więcej niż 190 cm zgłaszać będą pewne zażalenia.

[article_adv]

R6 306 KM i 400 Nm – kwintesencja marki

Jeszcze kilka lat temu konserwatywni fani BMW wpadali w rozpacz i histerię na wieść o nadejściu doładowanych jednostek R6, przez lata stanowiących wizytówkę marki. Czasy się jednak zmieniają, dziś jedną z najciekawszych jednostek napędowych w magazynach Bawarczyków jest trzylitrowa rzędowa szóstka, wspomagana turbosprężarką.

Za sprawą sprawnej turbiny, silnik z łatwością generuje 306 KM i 400 Nm (w innych modelach niekiedy więcej), zapewniając zapierające dech osiągi.

Oczywiście, pomimo wysokiej wydajności, puryści nadal wymieniają wady jednostki. Z przykrością musimy przyznać, ale z jedną z nich się zgadzamy – dźwięk silnika jest stanowczo za grzeczny, można by zaryzykować stwierdzenie: „bez wyrazu”. Któż by się jednak aż tak przejmował niemrawą symfonią sześciu cylindrów w obliczu wrażeń jakie dostarczają podczas jazdy.

[ext_img=s]1387[/ext_img]

Znana z innych modeli BMW ośmiobiegowa automatyczna skrzynia biegów, wspólnie z inteligentnym napędem na cztery koła X-Drive spisuje się wyśmienicie. W trybie EcoPro istotnie przyczynia się do redukcji spalania, o którym później, natomiast w trybie Sport lub Sport+ wydobywa z silnika wszystko co najlepsze. Poszczególne zmiany biegów odbywają się w mgnieniu oka. Przy dynamicznej jeździe każdą czynność skrzyni czujemy na plecach silnym szarpnięciem. Agresywne wejście w zakręt, zakończone wyjściem pełnym ogniem? Żaden problem, opcjonalny napęd na cztery koła praktycznie uniemożliwia utratę przyczepności na suchej nawierzchni.


[powiazane] BMW 535i X-Drive, poza ceną wynoszącą ponad 400 tysięcy złotych w prezentowanej konfiguracji, ma jeszcze jedną przypadłość w standardzie – zużycie paliwa. Między bajki możemy wsadzić producenckie deklaracje, których nie sposób zrealizować. W ruchu miejskim spalanie oscyluje wokół 14 litrów, natomiast w trasie przy odrobinie zaangażowania zejdziemy nawet poniżej 8 jednostek.

[article_adv]

Dane techniczne:

Osiągi:

Wymiary:

Zużycie paliwa:

Cena:

[gallery_slider]131[/gallery_slider]

Maciej Mokwiński
[ext_img=o]1057[/ext_img]

" ["ancestor_id"]=> string(2) "15" ["advimg"]=> string(0) "" ["lead_on_first"]=> bool(true) ["ctime"]=> string(10) "1412266173" ["gradation"]=> string(1) "0" ["gradation_sub"]=> string(1) "0" ["adv"]=> bool(false) ["signin"]=> bool(false) ["after18"]=> bool(false) ["art_category_id"]=> string(2) "28" ["is_gadget"]=> bool(false) ["vote_title"]=> string(0) "" ["with_advbox"]=> bool(false) ["advbox"]=> string(0) "" ["link_url"]=> string(27) "https://facetpo40.pl/forum/" ["link_info"]=> string(16) "Wejdź na FORUM!" ["link_alt"]=> string(0) "" ["download_file"]=> string(0) "" ["seo_title"]=> string(0) "" ["seo_description"]=> string(0) "" ["seo_keywords"]=> string(0) "" ["show_recommend"]=> bool(true) ["show_random"]=> string(1) "3" ["show_other_random"]=> string(1) "3" ["avatar"]=> string(19) "/avatar/avatar_1591" ["visits_counter"]=> string(4) "8037" ["comments_counter"]=> string(1) "3" ["published_active"]=> bool(true) ["published_start"]=> string(1) "0" ["published_end"]=> string(1) "0" ["recommended_end"]=> string(1) "0" ["like_counter"]=> string(1) "0" ["unlike_counter"]=> string(1) "0" ["photos_counter"]=> NULL ["ArtCategory"]=> array(18) { ["id"]=> string(2) "28" ["name"]=> string(9) "Samochody" ["root_id"]=> string(1) "0" ["isleaf"]=> bool(true) ["video_gradation"]=> string(1) "0" ["gallery_gradation"]=> string(1) "0" ["index_gradation"]=> string(1) "0" ["isactive"]=> bool(true) ["position"]=> string(1) "6" ["superbox_counter"]=> string(1) "0" ["title"]=> string(9) "Samochody" ["about"]=> string(227) "Idealny samochód dla mężczyzny istnieje w głowie każdego z nas. Limuzyny, auta sportowe, samochody terenowe – każdy ma swoje wymarzone modele. Jakie auto wybrać, a jakie podziwiać? Wszystko o samochodach dla facetów." ["keywords"]=> string(0) "" ["use_gradation"]=> bool(true) ["slug"]=> string(11) "0-samochody" ["lft"]=> string(2) "69" ["rgt"]=> string(2) "70" ["level"]=> string(1) "2" } } } array(0) { }

Gorące tematy

facebook