Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Jak się skubie faceta

Rozwód
|
16.06.2021

Nic nie jest większym dyshonorem dla rycerza niż rozwód. Wystarczy spojrzeć na Sir Paula McCartneya, człowieka, którego kultowe nazwisko zostało zmieszane z błotem przy okazji rozpadu jego małżeństwa, gdzie pojawiły się oskarżenia o przemoc, szargające jego reputację. Ale on nie jest jedynym przypadkiem. Nic dziwnego, że rycerstwa już nie ma.

Tagi: rozwód

Jak udupić męża przy rozwodzie
Jak faceci przegrywają rozwody?

Siedem na dziesięć rozwodów inicjowanych jest przez kobiety. I, choć nie ma na to twardych danych statystycznych, to chyba wszyscy się zgodzą z poglądem, że być może nawet dziewięć na dziesięć spośród propozycji małżeństwa również inicjują panie.

Kobiety chętnie sięgają po instytucję rozwodu. Dlaczego miałoby być inaczej? To kobietom zazwyczaj daję się prawo do opieki nad dziećmi, pozostawia im się dom, psa, samochód i połowę majątku. I w dodatku to one rządzą. To oznacza, że faceci nie tylko są na straconej pozycji przy oświadczynach i decyzji o małżeństwie, ale nawet przy rozwodzie system wymiaru sprawiedliwości jest nastawiony zazwyczaj przeciwko nim. 

Każdy cierpi w trakcie rozwodu, ale mężczyźni mają kilka dodatkowych powodów do zmartwień, jak skutki ich emocjonalnej inwestycji, przegraną walkę o prawo do opieki nad dziećmi, konflikty o własność, nadszarpniętą reputację i na koniec wynikającą z tego wszystkiego depresję. Małżeństwo nie jest złą rzeczą, ale rozwód jest jak karambol dziesięciu samochodów w samym środku życia mężczyzny. Oto niektóre z przykrych doświadczeń rozwiedzionych, które dla swojego dobra poznaj i zapamiętaj, na wypadek, gdyby i tobie zdarzył się rozwód.

Zdrada

Oczywiście, nie wszystkie kobiety są urodzonymi poszukiwaczkami złota, ale rozwód - jak śmierć - może zmienić nawet dobrą skądinąd istotę w krwiożerczą bestię. Być może kilka kobiet-rekinów decyduje się na małżeństwo tylko i wyłącznie dla pieniędzy, ale dla większości kobiet małżeństwo staje się niezłym biznesem dopiero wtedy, kiedy upada jako związek emocjonalny.

Na początku miłość jest szczera, a to przychodzi łatwo, gdy mężczyzna ma tylko swoje marzenia. Do czasu, dopóki nie kupi swojego wymarzonego samochodu albo motocykla. Wtedy dreszczyk uniesienia mija, a zachłanna partnerka doznaje objawienia: „Mogłabym wyciągnąć z niego sporo kasy. Przecież ja też na nią zasługuję". Z perspektywy czasu podejmowanie przez faceta inicjatywy i ciężka praca nad pomnażaniem wspólnego majątku okazują się błędem. 

W pewnym sensie poczucie kobiety, że pieniądze jej się należą, to wynik wszechobecnej kulturowej propagandy, która zaczyna się już od dziecięcych bajek. Kobiety od dziecka uczy się, aby szukały mężczyzn z motywacją, wystarczy siegnąć po pierwsze z brzegu bajki, jak Kopciuszek (biedna dziewczyna w łachmanach zdobywa bogactwo pod przykrywką fałszywej tożsamości), Zakochany kundel (zarozumiała suczka ma nadzieję przerobić zmotywowanego kundelka) i Śpiąca Królewna (śpiący leń budzi się, aby stać się niesłusznie bogatą). Wielkie dzięki, panowie bajkopisarze.

Opieka nad dziećmi

Ojców, którzy zostali oddzieleni od życia swoich dzieci, nazywa się „wyrzuconymi tatusiami”. Sto lat temu dzieci uważano za własność ojców, ale historyczne zmiany, jakie zaszły w traktowaniu sprawy opieki nad dziećmi, zamieniły tatusia w potwora. Badania GUS pokazują, że 60% spraw o opiekę nad dziećmi kończy się przyznaniem praw w tym zakresie wyłącznie matkom. Ojcom sądy przyznajaą wyłączną opiekę w 4%. Pozostałe 36% to opieka wspólna. Jeszcze raz, żeby nie było wątpliwości – w sześciu sprawach na dziesięć mężczyzna nie ma nic do powiedzenia. Gdyby szanse w kasynie były tak duże, jak szanse kobiet na wygranie sprawy przed sądem rodzinnym, mężczyźni rzuciliby swoje zajęcia i nie wstawaliby od ruletki czy pokera. Idea „wyrzuconych tatusiów” wpływa na dzieci i na całe społeczeństwo. Prowadzi ona do coraz większej liczby niepełnych rodzin, w których brakuje ojców.

Dom

Rozsądek podpowiada, że do domu i samochodu ma prawo ten, kto za nie zapłacił. Ale mamy dwudziesty pierwszy wiek i zdrowy rozsądek jest takim samym ulubionym mitem jak Zeus czy Yeti. Sentyment i emocje mają dla sądu większą wartość niż 20 lat spłacania kredytu hipotecznego. Otwórz excela i sprawdź, czy są tam funkcje „uczucia i emocje”. Nie da się tego obliczyć, nawet Microsoft tego nie potrafi.

W związku z tym nie stos rachunków i faktur ale przesadne skarżenie się na własne krzywdy i hamletowskie aktorstwo w sądzie to najlepszy sposób wpływania na sędziów w trakcie rozwodu. Dosłownie, takie aktorstwo zdobywa serca stronniczych kobiet w czarnych togach (dodajmy, że stanowiących większość sędziów w polskich sądach rodzinnych).

Niech pozytywnym akcentem będzie tutaj chociaż fakt, że była żona najpewniej pozwoli nieszczęśnikowi zatrzymać stary motocykl, tye, że już reperować go przyjdzie pewnie pod chmurką.

Reputacja

Reputacja mężczyzny w czasie rozwodu jest jak piórko na wietrze, można ją zdmuchnąć w jednej chwili – wystarczy, że kobieta jedynie zasugeruje “przemoc”. I nic nie musi zostać udowodnione, a reputacja mężczyzny już jest ubabrana jak pielucha po przecierze z marchewki. Co gorsza, słowo „przemoc” może oznaczać praktycznie wszystko. Kłótnia małżeńska może stać się „słowną przemocą”, chociaż gazety najpewniej pominą to pierwsze słowo i zostanie tylko „przemoc”.

Oczywiście, niektórzy faceci rzeczywiście biją żony i zasługują na potępienie, ale niestety zarzut "przemocy" stał się tak uniwersalny, groźny i naładowany, jak słowo "terroryzm". Naruszenie nietykalności jest przestępstwem (jest i powinno nim być), ale przekrzykiwanie się dwojga normalnie zdenerwowanych ludzi nie może być porównywane do przemocy fizycznej.

A jakie Wy macie doświadczenia z rozwodami? Jak Was oskubano? Zapraszam do dyskusji!

 

Whiskey Whiskey

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (61) / skomentuj / zobacz wszystkie

Lens
12 marca 2017 o 20:56
Odpowiedz

Jak być wydojonym do zera??

~Lens

12.03.2017 20:56
Julek
02 marca 2017 o 21:35
Odpowiedz

Zostałem okradziony z domu, moja zona sfałszowała akty darowizn, sprawa jest w sadzie, dodam tylko że dom wybudowałem przed ślubem. 2 dzieci nie widzę ich, bo ciągle mnie izoluje przed nimi, np. zajęcia gry w piłkę , basen, psycholog ... itp. dzieć mają 15 mies. i 2,5 roku !!!! o alimentach to szkoda gadać , ma założonych łącznie 12 spraw w prokuraturze ... i na koniec ex kupiła sobie na otarcie łez BMW X3 ,.... dobre . Jak ktoś miałby pytania jak być wydojonym do zera piszcie , a i moja ex ma sędziego w okręgówce w Rzeszowie , no to tyle jak co to zapraszam

~Julek

02.03.2017 21:35
Mateo
10 października 2016 o 19:35
Odpowiedz

Witam.
Ja jestem świezo po analogicznej sytuacji tylko do tego mam przecudowną trzyletnia córke którą ta łachudra oczywiscie uprowadizła z naszego domu. Miała wszystko ale ciągle jej za mało pomagałem. Też się nie moge pozbierać, ciagle cos do niej czuje a straty dziecka nie jestem wstanie zakceptowaći pewnie nigdy nie zaakceptuje.

Pozdrawiam

Ps. Mi dużo pomaga moja wiara, inaczej już bym wyladował w psychiatryku.

~Mateo

10.10.2016 19:35
sssss
06 października 2015 o 09:12
Odpowiedz

nikomu nie polecam ratowania małżeństwa poprzez świeckie instytucje ,wystarczy że kobieta wie jak kłamać i macie problem panowie,jeśli już ratujecie małżeństwo to szukajcie pomocy księży (dobre stare zasady facet ma być facetem i kobieta również swoją role ma)
a wracając do tematu kolega mój poszedł na terapie małżeńską :) i teraz jest oskarżony o przemoc słowną :)) mimo że cała klatka schodowa jest za nim sądy kupują teraz takie rzeczy kłótnia małżeńska nie jest już sporem to przemoc słowna :)))

mamy przesrane jednym słowem faceci to gatunek powoli wymierający

~sssss

06.10.2015 09:12
wojtek
27 kwietnia 2015 o 10:00
Odpowiedz

tak się złożyło, że miałem wiedzę o przekrętach na vacie i zarazem dochodowym mojej ex. Tą wiedzą chętnie podzieliłem się nomen omen 12.12.2012r.
dopiero ok 27 kwietnia 2015r. US upomniał się o zaległe podatki za 2010r., i ma do zapłaty 38 000,00zł.+ odsetki zapewne drugie tyle oraz sprawę karną za VAT.
życzę jej pierdla na co najmniej dwa lata.

~wojtek

27.04.2015 10:00
spigi
25 kwietnia 2015 o 01:02
Odpowiedz

A wam jest źle ze chłop robi na chaupe zapierdala ile się da żeby było dobrze w domu a wam jest nie dobrze bo zaniedbane nie caluje zapomina o Was guano prawda chce żeby było jak najlepiej w domu a wy szukacie facetów którzy się wami zainteresują docenia przytula komplemencik i już macie mokro w majtkach o ile je macie na sobie taki to tylko chce podupczyc i szuka kolejnej

~spigi

25.04.2015 01:02
TakiJa
21 kwietnia 2015 o 23:02
Odpowiedz

Witam.
Również jestem po rozwodzie. Przyczyną był facet poznany przez moją żonę na wyjazdach służbowych. Obiecał jej wiele rzeczy, sam był w trakcie rozwodu. Żona zostawiła mnie na dzień przed wyjazdem na rocznicę naszego ślubu i poleciała z nim na wakacje. Później jeszcze przez kilka miesięcy spotykała się z nim, jeszcze mieszkając ze mną. Sama mi powiedziała, że jest zauroczona, bo taki wesoły i inny niż ja.
W trakcie rozwodu oczywiście przed sądem ona była biedną kobietą, razem z teściową próbowały zrobić ze mnie alkoholika i lenia. Oczywiście jest to nie prawdą, ale wiadomo jak jest. Sąd orzekł rozwód z orzekaniem o jej winie. Przykre jest to, że małżeństwo się rozpadło, chociaż wciąż ją kocham. Ale to co usłyszałem na swój temat podczas rozprawy, jaki to ja byłem, to że wyjazdy z obcym facetem to nic złego, to powiem Wam, że mamy dziwne czasy. Nie wiem jak można tak kłamać i co kobietom w tych głowach się dzieje. Czy to wina telewizji, prasy czy dziwnych czasów. Nigdy nie miałem sobie nic do zarzucenia, nie zdradziłem nigdy zony, nie flirtowałem, czasami oczywiście na imprezie zdarzyło się że wypiłem drinka za dużo. Prowadząc firmę oczywiście miałem dosyć wszystkiego, chciałem chwili spokoju i odpoczynku.
Wszystkie te wydarzenia sprawiły, iż nie potrafię nikomu zaufać. Kobiety teraz traktuję przedmiotowo. Po stosunku teraz denerwuje mnie jak kobieta zostaje na noc u mnie. Nic nie cieszy, nic nie napędza, nic nie motywuje.
Jedno co wiem, życie w tych czasach jest popaprane. Szkoda, że mało jest teraz wartościowych ludzi.
Ale na pocieszenie powiem Wam, że facet ją kopnął i już nie są razem. Teraz EX ma depresję i bardzo tęskni. Niestety z takim kimś, nie mam zamiaru spędzać czasu.

~TakiJa

21.04.2015 23:02
kobieta
16 kwietnia 2015 o 06:09
Odpowiedz

Bardzo kochałeś... ale tylko jej pieniądze i swoje przyszłe stanowisko... żałosny jesteś, że tak skamlesz

~kobieta

16.04.2015 06:09
Facetpo40
15 kwietnia 2015 o 09:41
Odpowiedz

Jak na rycerza to trochę za dużo epitetów.
Proponuję wyjść poza jedynie słuszny schemat najmojszej racji, każdy ma prawo do własnego spojrzenia na sprawę.

Facetpo40

15.04.2015 09:41
MariusG
14 kwietnia 2015 o 22:55
Odpowiedz

co to "mamy Cie " ? co za rozlallona lajza to napisala ? tez jestem facetem po rozwodzie ,ale nie becze ,umie sie godnie rozstac ,ale jestem w glebi duszy rycerzem i mam swoj honor ,moze i wygralem wszystko ,bo sie nie poddaje ,bo staje na wysokosci zadania (jako maz mi sie nie udalo-jednyna porazka w zyciu) zbyt dlugo by opowiadac ,w moim przypadku niezla ksiazka ,ale ten artykul napisala kobieta ktora prawdopodobnie chce wesprzec kogos z rodziny lub przyjaciela na duchu ,totalny szajs ,jestes fer mbyles fer ,mozesz sobie cos zarzucic ,za pozno jestes po rozwodzie mogles myslec wczasie trwania maluzenstwa ,byles dobry ,kochajacy ,robiles wszystko dla rodziny super "kobieta chce delikatnosci ale czasem potrzebuje mezczyzny ktory przycisnie ja do sciany ,przytrzyma mocniej za wlosy i namietnie pocaluje" .
Maminsynku nawet nie pisz ani slowa ,kochaj mamusie i lec na kazde zwolanie ,a znoa bedzie zawsze na Ciebie czekac ,zone nie jest druga tylko PIERWSZA .
BETONIE co chodz raz udezyles zone lub dziewczyne ,jak chcesz to daj namiar sie zmierzymy ,nawet nie nazywaj sie facetem bo jestes gorsza ciota niz lajza maminsynek ,brak Ci odwagi do mezczyzn i podnosisz reke na kobiete za Twoje niepowodzenia.
"a raz mi sie zdarzylo " raz za duzo -to nie jest wymowka to zwyly sarkazm , "bo bylem pijany " tocz Ci dopiero sarkazm -nie umisz pic nie pij ,jak kobieta ma sie czuc bezpieczna ,pojdzie do innego by ja chronil,to jest "rasa" ktora chce czuc bezpieczenstwo a tym bardziej jak sa dzieci ,jakie zapewniasz bezpieczenstwo ,jak Ciebie trzeba pilnowac ?

Myslimy z reguly po fakcie ,zawsze okazuje sie to niezbyt dobra ,ale wymyslilismy "kac moralny " i niech tak zostanie.

Co do tego tematu wszytko zalezy od punktu siedzenia do punktu lezenia ,ja moglbym napisac niezla ksiazke ,bo jest tak wiele przypadkow i tak wiele okolicznosci rozpadow maluzenstw,a tym bardziej biorac duzy przyklad z siebie.

Pozdrawaim

kontakt ; mariuszmyszkow@interia.pl

~MariusG

14.04.2015 22:55