Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Rozwód w oczach mężczyzny

Rozwód
|
14.08.2014
Rozwód Rozwód w oczach mężczyzny

To nieprawda, że rozwód wywołuje u kobiet silniejszy stres i większą samotność niż u mężczyzn. Faceci równie silnie przeżywają rozpad małżeństwa i tak samo czują się zagubieni i samotni. Jak mężczyzna może wykorzystać przeżycia związane z rozwodem, by w przyszłości być gotowym na nowy związek?

Tagi: rozwód , koniec małżeństwa , jak sobie poradzić z rozwodem

Rozwód Rozwód w oczach mężczyzny

Rozwód po męsku

Wbrew powszechnym przekonaniom, rozpad małżeństwa wywołuje większy szok emocjonalny u mężczyzny. Kobiety długo dojrzewają do podjęcia decyzji o rozstaniu, analizują w myślach swoje uczucia lub wyobrażają sobie, jak będzie wyglądać ich przyszłe życie, kiedy już nie będą żonami. Mężczyźni natomiast długo nie zauważają negatywnych wskazówek świadczących o kryzysie w związku, nawet gdy decyzja o rozwodzie jest już podjęta, częściej niż kobiety snują nierealne marzenia o powrocie do dawnej sytuacji i możliwości naprawy tego, co było złe w relacji. Ta nagła samotność jest dla mężczyzny zwykle sporym zaskoczeniem.

Jak pokazują wyniki badań psychologicznych (np. Kressel, 1986), mężczyźni w sytuacji rozwodu unikają szczerej konfrontacji ze swoimi uczuciami. Może to być przyczyną błędnego rozpoznawania własnych potrzeb, np. nie radzą sobie z obowiązkami domowymi, co jest interpretowane jako tęsknota za bliskością z kobietą. Wynika to głównie z przekazywanych w dzieciństwie wzorców społecznych, zgodnie z którymi analizowanie własnych emocji jest uznawane za zachowanie „niemęskie”.

Samotne serca

W celu zwalczenia stresu związanego z rozwodem, mężczyźni angażują się w różne formy aktywności: rozwijają porzucone wcześniej zainteresowania lub intensywnie poświęcają się pracy zawodowej. Dlatego też zewnętrznym obserwatorom może się wydawać, że rozwód dla mężczyzny nie jest tak mocnym przeżyciem jak dla kobiety, która często, by poczuć ulgę, wyraża swoje emocje otwarcie przed otoczeniem. W rzeczywistości jest inaczej - męskie samotne serca są tak samo zranione jak kobiece, a może nawet bardziej?

Sytuacja mężczyzny jest w istocie o wiele trudniejsza, często nie potrafi on wyobrazić sobie, jak będzie wyglądało jego życie po rozwodzie, myśli, że poczucie samotności będzie towarzyszyło mu już zawsze. Jeśli nie nastąpi konfrontacja z własnymi uczuciami, niemożliwe będzie zakończenie kryzysu i wykorzystanie szansy, jaką może dać rozwód.

Jak przetrwać rozpad małżeństwa?

Oto kilka wskazówek dla tych, którzy chcą przejść tę drogę zwycięsko. Zostały one opracowane na podstawie informacji zawartych w książce Judith S. Wallenstein i Sandry Blakeslee pt. „Druga szansa. Mężczyźni, kobiety i dzieci 10 lat po rozwodzie”.

  • Zakończ swoje małżeństwo
    Dotyczy to zwłaszcza sfery emocjonalnej. Już nie jesteś mężem, co nie znaczy, że nie możesz być sobą. Ciągle masz wiele pasji i celów, które możesz realizować. Zakończenie małżeństwa oznacza także pozbycie się pragnienia zemsty na partnerce, obarczania jej lub samego siebie całą winą za rozpad związku.
     
  • Pozwól sobie na żałobę po stracie
    Być może wydaje ci się to stratą czasu i myślisz, że lepszym rozwiązaniem byłoby zajęcie się czymś innym, co pozwoliłoby ci zapomnieć. Jeśli jednak nie pozwolisz sobie samemu na uświadomienie straty i przeżycie bólu, odbierzesz sobie samemu szansę na uwolnienie się od tego, co było złe w twojej przeszłości.
     
  • Stopniowo opanuj negatywne emocje
    Poczucie krzywdy i żalu jest w twojej sytuacji zupełnie zrozumiałe. Twoje życie nie stanęło jednak w miejscu - ciągle trwa i masz szansę odnaleźć w nim wiele satysfakcjonujących chwil. Pozwól sobie czasem na optymizm. Pretensje do byłej partnerki lub innych osób nic nie pomogą. Przeszłość jest już za tobą, a ty masz szansę sprawić, by twoje kolejne relacje były dobre.
     
  • Odbuduj samego siebie
    Według J.S. Wallenstein i S. Blakeslee jest to najważniejsze psychologiczne zadanie rozwodu. Polega ono na zbudowaniu nowego, niezależnego od małżeństwa obrazu siebie i wiary w to, że życie po rozwodzie może być szczęśliwe. By to uczynić, powinieneś sięgnąć do swoich wcześniejszych przeżyć, korzeni oraz odnaleźć nowe cele. Jeśli obwiniasz się, w pełni lub częściowo, za rozpad małżeństwa, spróbuj stopniowo uwalniać się od tego uczucia. Jeżeli natomiast będziesz ciągle uważał samego siebie za „nieodpowiedniego mężczyznę”, istnieje niebezpieczeństwo, że takie oczekiwania wobec samego siebie nieświadomie wniesiesz do nowego związku. Może tutaj zadziałać tzw. efekt samospełniającej się przepowiedni i w nowej relacji powtórzysz poprzednie błędy.

Czas na nowy związek

Wiele osób tuż po rozwodzie ma wrażenie, że już nigdy nie zbuduje nowego związku, że rozpad małżeństwa oznacza koniec dalszych relacji z płcią przeciwną, a życie po rozwodzie to samotność i smutek. U mężczyzn pojawiają się tutaj dodatkowe obawy, wynikające z popularnego przekonania, że kobiety wolą nie wiązać się z partnerami, których poprzednie małżeństwo zakończyło się rozwodem. Należy pamiętać, że jest to jednak tylko stereotyp, a dowodem na jego nieprawdziwość jest chociażby fakt, iż wielu mężczyzn po rozwodzie naprawdę buduje szczęśliwe relacje z nową partnerką. Niewątpliwie wymaga to czasu. Niektórzy popełniają duży błąd, wchodząc w nowy związek tuż po rozwodzie. W tym przypadku wiąże się to zazwyczaj z tym, że pragną odzyskać utracone niedawno poczucie bliskości i przynależności. Pozostające jednak ciągle intensywne uczucia żalu, złości czy straty oraz brak analizy błędów popełnionych w małżeństwie, mogą sprawić, że nowy związek szybko się zakończy, a przekonanie o braku umiejętności budowania szczęścia z druga osobą wzrośnie jeszcze bardziej.

Zanim zdecydujesz się na nowy związek:

  • Pozbądź się poczucia lęku
    Może to być dla ciebie trudne, ponieważ mężczyźni często wypierają ze swojej świadomości fakt odczuwania przez nich lęku. Jeśli jednak doświadczyłeś porażki w życiu małżeńskim, zupełnie naturalne jest, jeśli odczuwasz obawę przed kolejną próbą wejścia w bliską relację. Być może nie chciałbyś, by ktoś znów doznał zawodu z twojego powodu. Praca nad lękiem wymaga czasu, rozmów z bliskimi osobami, które pomogą ci wzmocnić nadwątlone poczucie twojej wartości jako partnera w związku.
     
  • Nie oczekuj od nowej partnerki, by była idealna
    Często zdarza się, że osoby po rozwodzie, obwiniające byłego partnera o rozstanie, spodziewają się, że nowo poznana osoba będzie dokładnie taka, jaką chcieliby ją widzieć. Pamiętaj, że nie ma ideałów, a wspólne szczęście zawsze wymaga czasu i wysiłku obu stron. Skorzystaj ze swojego doświadczenia.
     
  • Nie neguj swoich doświadczeń
    Nie odrzucaj poprzedniego małżeństwa jako wydarzenia, które należałoby na zawsze usunąć z pamięci. Masz już coś, czego nie mają inni ludzie - doświadczenie i wiedzę o tym, co niszczy związek. Dlatego tak ważne jest przeanalizowanie przyczyn rozwodu, najlepiej bez silnych emocji. Gdy uświadomisz sobie na czym polegały błędy, twoje szanse na naprawdę szczęśliwy związek będą o wiele większe.

Mówi się, że wszystko ma swoje złe i dobre strony. Często wydaje się, że rozwód niesie ze sobą tylko niekorzystne aspekty. Wszystko jednak zmieni się, gdy po opadnięciu emocji zaczniesz traktować rozwód jako szansę. Zapewne jako prawdziwy mężczyzna jesteś zdolny podjąć najważniejsze w życiu wyzwanie - znów zacząć dawać i brać miłość.

Jowita Wójcik, psycholog

Artykuł ukazał się w serwisie

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (12) / skomentuj / zobacz wszystkie

Assassins
20 listopada 2021 o 22:59
Odpowiedz

Rozwód.....hymmmm....dobry sposób na realizowanie własnych potrzeb. Dziwne...wcale nie! Jestem od pięciu miesięcy rozwodnikiem. Dzieci widzę co dwa tygodnie, płacę ex 2000pln co miesiąc.....i co w związku z tym.....a no to że poświęcenie się pieniądzom to nie wszystko. Kwestia rozbiła się o to że nie mam zamiaru budować domu i że nie myślę o przyszłości dzieci....Budowa domu to kolosalne wydatki a 3000 pln to nie jest super pozycja wyjściowa do budowy i do tego z kredytem....

~Assassins

20.11.2021 22:59
rozsadek
21 marca 2020 o 18:16
Odpowiedz

To się mylisz, pies wierniejszy niż człowiek, psu się wierzy.

~rozsadek

21.03.2020 18:16
tymek
09 lutego 2019 o 03:35
Odpowiedz

nie mialem zadnej traumy po rozwodzie bo nigdy nie kochalem mojej ex zony.dzieci mnie zdradzily bo to co zeznaly na rozprawie to bylo jednoznaczne ze po takich klamstwach raczej kontakty z nimi bede mial zadne.wyrok to byl szok dla mojej ex chciala alimentow na jedno dziecko 3.700 zl i na siebie 500zl.skonczylo sie na tym ze alimenty na dziecko 1000zl a ona ma isc do pracy i nie pasozytowac na mnie.oczywiscie stracili tez mieszkanie i zostali dziadami.zmienilo mi sie to na + ze po rozwodzie rocznie odloze okolo 40.000 tys na rok a jak bylismy razem to zylismy z miesiaca na miesiac.reasumujac zaluje jak tak pozno moja ex zdecydowala sie na rozwod.teraz mam dziewczyne tylko szkoda ze troche za mloda ale nie jest zle.

~tymek

09.02.2019 03:35
Maro
24 stycznia 2019 o 02:41
Odpowiedz

Jesteś nawiedzona

~Maro

24.01.2019 02:41
kuba
15 sierpnia 2018 o 14:02
Odpowiedz

u mnie to samo nadal ja kocham i wyrznalbym c aly swiat aby mi dala szanse...ale boli ze ona mnie wyrzucila...teraz niemam dzieci i spie na ulicy

~kuba

15.08.2018 14:02
uy76
15 maja 2018 o 22:44
Odpowiedz

Rozwód jest okropnym doświadczeniem, ale należy jeszcze też brać pod uwagę to, że po prostu facet także może mieć nie tak do końca różowo. Ja mam dziecko i sam je wychowuję, mnie przyznano opieke. Była żona ma płacić alimenty, widzicie, jaki to los jest przewrotny...nigdy nic nie jest czarno-biale. No i miałem problem z egzekwowaniem ich. Koniec końców z pomocą komornika Mariana Piaseckiego z tarnowa sie udało. Dziecko ma już pieniądze

~uy76

15.05.2018 22:44
arcadio75
23 stycznia 2018 o 19:33
Odpowiedz

u mnie na odwrót żona nie widzi już NAS jest tylko ona i ja bez prób na ratowanie miłości która mnie opętała a teraz nie daje spokoju.

~arcadio75

23.01.2018 19:33
ela
15 września 2017 o 10:26
Odpowiedz

Ludzie za szybko rozwodzą się. Coś mi się nie podoba i....rozwód. Nie ma związków , tak jak życia, bez problemów. Jeżeli stawiamy na pierwszym miejscu dobro swoje a na drugim związku, to krach murowany; para koni też musi nauczyć się chodzić w zaprzęgu żeby wozu nie wywrócić ale chcemy z reguły, żeby w związku miało być milo i przyjemnie i żeby działo się tak samo z siebie albo druga strona to zapewniła. Wchodząc w związek nie mamy z reguły wiedzy o jego dynamice. Do tego lansowana przez media moda na łatwe życie i zaspakajanie głównie własnych potrzeb. Problem w związku? Do widzenia, szukam łatwiejszego i bardziej przyjemnego życia; ja jestem O.K. ty nie, znajdę sobie lepszą, lepszego i ...., z reguły rozczarowanie i historia powtarza się. Niektórzy młodzi, decydują się na ślub kościelny chyba bardziej dla jego atmosfery i otoczki z pompą, którą można pochwalić się przed rodziną i znajomymi, zamieścić zdjęcia na facebooku, dla zdjęciowej sesji ślubnej niż dla powagi przysięgi, którą wyklepują jako mało istotny składnik ślubnej ceremonii. Nie ma z reguły uczciwej rozmowy narzeczonych o wizji związku, własnych oczekiwaniach, wartościach, no bo po co??? Przecież my się kochamy ale czy zdajemy sobie sprawę z tego czym jest miłość? Seks i motylki w brzuchu? Kto żeniąc się zna fazy miłości? Kto zna podstawy budowania związku? Żeby zbudować dom (jako budynek), trzeba mieć wiedzę. Która para zastanawia się nad tym, na jakim fundamencie chce zbudować swój związek? 1- sza faza miłości czyli zauroczenie nie jest fundamentem. Bardzo wielu pewnie panów wychowanych na medialnej mizerii piorącej mózgi oczekuje u swojego boku kobiety zawsze atrakcyjnej, seksownej, zadowolonej, czarującej, uśmiechniętej, ładnej, zgrabnej i powabnej i do tego zawsze gotowej "mamy"do jego obsługi Jej ciało nieco zmieniło się po porodzie - no to sobie wymienię. Związek może doskonałą okazją do własnego rozwoju bo w nim mogę poznać co we mnie siedzi, co mam u siebie przepracować. Do tego jednak potrzebna jest duża samoświadomość i chęć pracy nad sobą dla dobra związku.

~ela

15.09.2017 10:26
Michał
19 września 2016 o 23:18
Odpowiedz

Wierzę ci -... jak psu.. czyli wcale.

~Michał

19.09.2016 23:18
Janusz
30 lipca 2015 o 10:39
Odpowiedz

Nie wiem czy istnieje jakaś metoda na poradzenie sobie z rozwodem, po moim rozstaniu z żoną czytałem wiele takich artykułów jak sobie z tym poradzić, ale średnio pomagały. Trzeba to przejść w odpowiednim dla siebie tempie, a później zacząć nowe życie. Pomogło mi w tym Aspire Matchmaking, znalazłem, kobietę, która wie czego chce, a co najważniejsze, chce tego samego co ja.

~Janusz

30.07.2015 10:39