Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Obowiązuje strój...

Męska szafa

Męska szafa Obowiązuje strój...

Poprzez ubiór wyrażamy siebie i swój stosunek do otoczenia. Na podstawie naszego wyglądu otoczenie definiuje nas. Decyzje w tym względzie mogą więc nam w życiu bardzo pomagać albo poważnie szkodzić.

Tagi: styl , moda

Męska szafa Obowiązuje strój...

Kiedy wejdziesz między wrony...

Wiele osób na wymóg dostosowania się strojem do danych okoliczności reaguje jak na dokuczliwą wysypkę. Kojarząc jakby z automatu jego konsekwencje z groźbą utraty osobowości i brakiem szansy na oryginalne zaistnienie, skłonne są stawić opór każdemu, kto będzie ich namawiał do podporządkowania się. Jednak bliższe przyjrzenie się sprawie pokazuje, że bunt ten jest niczym innym, jak tylko efektem niewłaściwej interpretacji bardzo rozsądnej, skądinąd, zasady.

Chodzi tu bowiem o postawienie na wspólny dla wszystkich ogólny charakter ubioru, a nie na jego szczegóły. Wieczorowy, sportowy, wizytowy, koktajlowy, nieformalny... Jest ich na tyle dużo i są od siebie tak odmienne, że fakt, na który z nich w danej sytuacji się zdecydujemy, ma niebanalne znaczenie.

Po ustaleniu więc stylu, najbardziej odpowiadającego danym okolicznościom, przyjmijmy określoną linię działania, pamiętając, że w jego obrębie mamy do dyspozycji niezmierzoną ilość detali, które z powodzeniem podkreślą naszą indywidualność, wyczucie smaku i oryginalność.

Upiór w operze

Ignorowanie potrzeby skorelowania ubioru z charakterem spotkania i jego miejsca sprawia, że dość często w złoconych stylowych salach teatrów i pięknych wnętrzach filharmonii z "wyfraczonym" dyrygentem w tle, widzimy publikę w dziurawych dżinsach, flanelowych koszulach, sportowych butach i zmechaconych swetrach.

Raz nawet miałam tę nieprzyjemność dzielenia operowej loży z mężczyzną w myśliwskiej kamizelce i, jakby tego było mało, ze śladami olejnej farby na niej. Na jednym z najwytworniejszych balów Warszawy widziałam pana w smokingu stojącego w kółku naprzeciw pana w tzw. polówce.

Powie ktoś - istotą teatru jest pielęgnowanie i upowszechnianie kultury we wszystkich społecznych środowiskach, a więc jej dostępność nie tylko dla osób zamożnych, lecz także tych biednych.

Trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić. Oznaczałoby to więc, że do osób niestosownie ubranych należy zawsze podchodzić ze zrozumieniem. Czy jednak nie jest tak, że z tą empatią dla nich nieco przesadzamy? Czy naszych bliskich i dalszych, ignorujących pewne kanony dobrego smaku, nie obdarzamy przesadną, czy wręcz nienależną wyrozumiałością? Czy nie jest w końcu i tak, że każdy, bez względu na swoją ogólną sytuację finansową, przechowuje jednak w szafie - obok skromnych, mało wyjściowych ubrań codziennych – przynajmniej jedno - dwa, tak zwane odświętne? Praktycznie więc, różnica między bogatymi i tymi biednymi w temacie strojów polega raczej na tym, że ci drudzy mają ich po prostu mniej i że są one niższej jakości.

O ile więc, o tę niską jakość ich wizytowych kreacji nie można mieć pretensji, o tyle już fakt wyboru szmizjerki, "flanelki" czy traperów jako stroju do teatru, uznać można za:

  • przejaw abnegacji lub lenistwa,
  • brak znajomości rzeczy,
  • prowokację lub chęć wzbudzenia sensacji,
  • dowód lekceważenia nie tylko aktorskiego czy muzycznego zespołu, lecz także samych widzów.

Niezależnie od tego, który z czynników najsilniej zaważył o takim, a nie innym wyborze stroju, mamy w efekcie spektakl, który recenzenci określili sztuką przez duże "S" i jego odbiorców, o których można pisać jedynie przez małe "o".

Pamiętajmy więc, że będąc w miejscu publicznym, nie jesteśmy sami, a co za tym idzie, musimy liczyć się z odczuciami otoczenia.

Tak, jak – z uwagi na estetyczne i węchowe wrażenia będących w naszym towarzystwie ludzi - nie wolno nam roztaczać wokół siebie zapachu brudnej odzieży, potu i mieć nieświeżego lub czosnkowego oddechu, tak samo nie wypada nam

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (1) / skomentuj / zobacz wszystkie

Piotr
01 kwietnia 2014 o 08:57
Odpowiedz

Szanowna autorka artykułu. Nie wskazała różnicy w męskim stroju wizytówki a koktajlowe. Co więcej wymieniła pani takie same cechy!! Czyli według wskazówek nie ma różnicy między wizytówki a koktajlowe. Bravo. Super opis profesjonalistów. ...

~Piotr

01.04.2014 08:57
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty