Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Braun Series 7 – inteligentna golarka

Dobry wygląd

Takich cech można wskazać całe mnóstwo, ale skupię się tylko na tych moim zdaniem najważniejszych.

Mężczyzna z pewnością powinien zawsze być oparciem dla swojej rodziny. Nie mówię tylko o żonie/partnerce/dziewczynie oraz ewentualnie dzieciach, ale także o rodzicach czy rodzinie nieco dalszej. Nie wyobrażam sobie odmówienia pomocy komuś bliskiemu, bo przecież nasi rodzice czy wujkowie nie młodnieją, więc trzeba się przecież liczyć z tym, że będą potrzebować pomocy.

Bycie oparciem powiązałbym z zaradnością życiową. Nie chodzi oczywiście o zdobycie ogromnego majątku (choć kto by tym pogardził :)), ale o podejmowanie w życiu takich decyzji i działań, aby zapewnić rodzinie byt na rozsądnym poziomie.

Kolejną cechą, którą bym wyróżnił jest odpowiedzialność. Twarde stąpanie po ziemi, podejmowanie decyzji i dzielne ponoszenie ich nie zawsze miłych konsekwencji. Moim zdaniem wszelkiego rodzaju “uniki” przed nieciekawymi życiowymi sytuacjami świadczą o skrajnej niedojrzałości.

Bardzo ważne jest moim zdaniem opiekuńczość i troskliwość, bo każdy czasem potrzebuje pociechy, przytulenia i pocieszającego buziaka :) Nieodzowną cechą jest także inteligencja, szacunek dla innych ludzi, cierpliwość oraz szczerość.

Niezmiernie istotne jest także to, by umieć odnaleźć w sobie "małe dziecko". Wszystkie wyżej wymienione cechy świadczą o dojrzałości i pewnej powadze, która powinna bić od mężczyzny. Jaka kobieta chciałaby jednak mieć baaaardzo odpowiedzialnego, ale nudnego partnera? Podobnie dzieci - potrzebują oparcia i pomocy od swojego taty - ale przecież kiedyś musi być czas na zabawę!

Dlatego według mnie bardzo ważne jest, aby znaleźć czas na zabawę z dzieciakami - czy będzie to układania klocków lego czy zabawa dronem; na zaproszenie żony/partnerki na imprezę czy też pozwolenie, aby raz na jakiś czas na pół dnia pochłonęło nas nasze hobby.

Tomasz

***

Pytanie wydaje się banalne, ale czy takie jest rzeczywiście? Żyjemy w czasach, w którym „tradycyjny” model z podziałem na mężczyznę jako żywiciela rodziny oraz kobietę jako matkę i gospodyni przestał istnieć. Maczugę możemy więc odstawić w kąt. Niektóre kobiety chciałyby, abyśmy stali się bardziej wrażliwi, otwarci i mówili o swoich uczuciach. Czy jednak mamy się zmieć w tym kierunku, który oczekuje od nas płeć przeciwna? Czy spełnianie czyichkolwiek oczekiwań ma determinować nasz charakter, zachowanie, a więc – nas?

Nie. Zdecydowanie nie. Umiejętność samodzielnego myślenia i definiowania siebie powinna być domijaca cechą współczesnego mężczyzny. Żyjemy w świecie otwartym jak nigdy wcześniej, mamy mozliwoscie, których nie posiadały pokolenia przed nami. Musimy jednak sami dla siebie znaleźć, czego oczekujemy od siebie i naszego życia. Tylko w ten sposób możemy znaleźć prawdziwe szczęście. I piękna rzeczą jest to, że każdy z nas definiuje to szczęście inaczej. Niektórzy z nas pragną zmienić świat i widzą w sobie następnego Nikola Teslę. Dobrze! Dla innych całym światem jest ich potomstwo, chcą pomóc małemu człowiekowi w dorastaniu i jego szczęście jest ich szczęściem. Dobrze! Jeszcze inni od małego marzą o swoim własnym domku w lesie, i całą karierę i życie ustawiają pod ten cel. Też dobrze! Jednak to nie tylko nasze cele nas definiują, lecz także, a raczej przede wszystkim, nasze wartości. Rodzina, ojczyzna, przyroda, gruby portfel. Musimy sami wiedzieć, co jest dla nas ważne. Tak, wiem, portfel nie wygląda tutaj zbyt korzystnie. Lecz moim zdaniem możemy robić, co chcemy, dopóki tym nie szkodzimy innym ludziom. Mamy także prawo do (zdrowego) egoizmu. Nie musimy tego uważać za dobre, jeśli nasz kolega stawia swoje 911 ponad wszystko. Lecz co w tym złego, jeśli weźmie także dziecko sąsiada na przejażdżkę, zamiast je gonić gdy strzela sobie z jego rakietą „selfie”? Chcę przez to powiedzieć, że musimy wiedzieć sami, jak chcemy być ukształtowanie. Nie mogą to być tylko nakazy rodziców, oczekiwania dziewczyny czy obecna moda. Mogą to być dla nas wskazówki, lecz nic więcej. Jesteśmy Panami własnego losu.

To jest dla mnie cecha, którą powinien mieć współczesny mężczyzna. Wszelkie inne, jak determinacja, racjonalność, poczucie odpowiedzialności za innych są konsekwencją tego, jak siebie zdefiniujemy. Dla mnie nie istnieje jeden idealny typ współczesnego mężczyzny. Każdy z nas może być idealny na swój sposób, lecz stawiam przy tym jeden warunek – nasze szczęście nie może być osiągane kosztem innych. Nigdy!

Marcin

***

Stawiam na wzorzec faceta tradycyjnego, jaki sprawdziłby się 50, 100 i 500 lat temu. Faceta któremu obce jest pojęcie chandry i lajka, żyjącego w małżeństwie a nie związku partnerskim, który odcinka programu Beara Grylls'a nigdy nie zamieni na godzinkę na fejsie, pijącego czystą wódkę a nie koktajl proteinowy i wreszcie który da w mordę, zamiast nadstawiać drugi policzek.

Tak więc współczesny mężczyzna powinien być:

Odpowiedzialny - bo facet odpowiedzialny z siebie i innych to pewnik stabilności i bezpieczeństwa. Jakimż byłby mężem czy ojcem, jeśli swoim najbliższym nie dawałby pewności, że zawsze mogą na niego liczyć. Aura bezpieczeństwa jaką roztacza sprawia, że lgną do niego jak owieczki do swego pasterza wszyscy, którym to uczucie jest obce.

Słowny i uczciwy - bo facet, który ze swojej gęby robi d..., to d... nie facet. Uczciwość zaś, to cecha postrzegana obecnie jak klątwa, przez co niemal nie spotykana. Jej "posiadacz" staje się unikalny i wyjątkowy przez co intrygujący i interesujący..., a tak poważnie to dobrze jest wyróżniać się z wszechogarniającego nas morza fałszu i zakłamania.

Stanowczy, pewny siebie i łatwo podejmujący - bo chociaż kobiety lubią kiedy się z nimi rozmawia i doradza w kwestiach różnych wyborów, to najczęściej cieszą się z jednoznacznej, krótkiej odpowiedzi urywającej niekończący się słowotok: "ale to, czy to?". Poza tym, cechy te pozwalają na oszczędność czasu (a czas to pieniądz) i zdrowia (szczególnie psychicznego) oraz z automatu stawiają "nosiciciela" na pozycji słuchanego, a nie słuchającego. Co za tym idzie determinują do bycia szefem, a nie podwładnym.

Niezależny - bo chociaż "pan domu" i "utrzymanek" to obecnie popularne formy przystosowania do życia, osobiście nie znam żadnej kobiety, która jeśli już miałaby wybierać, to upierałaby się przy zamianie tego, być może nieco szowinistycznego podziału.

Zabawny i dowcipny - bo trudno współżyć z ponurym gburem, a dobry żart potrafi rozładować atmosferę, przełamać lody , czy nawiązać znajomości. Humor pomaga w biznesie, urzędzie i miłości. Wiadomo też, że kto się nie śmieje i nie pije ten donosi.

Cierpliwy i wyrozumiały - to bodaj najważniejsza para cech współczesnego faceta. Bez nich "umarł w butach". Stanowią swoisty wentyl bezpieczeństwa wobec bezmiaru głupoty, arogancji i niekompetencji które zewsząd nas otaczają. Są też jedynym skutecznym systemem obronnym, przed bezwarunkowym odruchem "trzaśnięcia drzwiami" w jaki natura nieopatrznie wyposażyła mężczyzn. Odruch tyleż pożyteczny co niebezpieczny, gdyż od niego wszystko się zaczyna lub na nim kończy.

Szlachetny - szlachetność zawsze była "cenna", bo kto słyszał o szlachetnym "kmiocie", jeśli już to o "Panu". Ze szlachetnością jest trochę podobnie jak z uczciwością, tylko bardziej. Niestety szlachetność ma też swoje wady, często przejawiające się spontanicznym dzieleniem się swoim mieniem z innymi. Niejaką rekompensatą tego dzielenia jest nieuzasadnione i niewytłumaczalne ciepełko odczuwane w trzewiach połączone z odczuciem, że tak po prostu trzeba...

Sebastian

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty