Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję
Informacja o leku

Skazani na zdradę

Zdrada i romans

Zdrada i romans Skazani na zdradę

Bardzo często i bardzo chętnie mężczyźni przyjmują jako pewnik teorię, że skłonność do zdrady wynika z natury. To męska biologia i tysiące lat tradycyjnych patriarchalnych stosunków społecznych mają być usprawiedliwieniem dla faceta poszukującego kontaktów seksualnych poza stałym związkiem. I on z tego korzysta. Wierzymy w swoje naturalne przesłanie i w ten sposób łagodzimy wyrzuty sumienia. Czy słusznie? O zdradzie, jej przyczynach i skutkach rozmawiamy z Arkadiuszem Bilejczykiem, psychologiem, seksuologiem i terapeutą.

Zobacz raport z badań

Zdrada9

Tagi: zdrada , romans , seksuolog , kobieta , kondycja , frustracja

- Dlaczego zdradzamy?

Zdrada u mężczyzny jest spowodowana wieloma motywacjami. Co ciekawe, własne zaspokojenie seksualne to tylko jedna z nich, niekoniecznie najważniejsza. Mężczyzna zdradza przede wszystkim po to, by potwierdzić swoją wartość jako samca i łowcy, by udowodnić swoją atrakcyjność. Chęć potwierdzenia swojej wartości przenosi się na sam akt seksualny. Ponieważ mężczyźni w akcie tym są skoncentrowani na dążeniu do orgazmu, to tę właśnie wartość starają się dostarczyć również partnerce. Największą satysfakcję daje im doprowadzenie do szczytowania kobiety, co jest dowodem na ich sprawność jako kochanka, a co za tym idzie – pełnowartościowego mężczyzny.

- Często mężczyźni twierdzą, że zdradzają, bo są uzależnieni od seksu i jedna partnerka im nie wystarcza. Czy rzeczywiście seksoholizm to powszechne zjawisko?

Wbrew pozorom seks jest znacznie mniejszą motywacją do zdrady niż mogłoby się nam wydawać. Potrzeby seksualne mężczyzny po czterdziestce są znacznie słabsze od potrzeb np. trzydziestolatka. Już po 28. roku życia popęd seksualny mężczyzny zaczyna spadać i można przyjąć, że pan po 40. potrzebuje seksu nawet 3 razy mniej niż osiemnastolatek. Kiedy mężczyzna mówi swojej partnerce, że jest seksoholikiem, zwykle chce w ten sposób zaznaczyć swoje potrzeby seksualne, które uważa za bardzo duże. Często też mówimy kochance, że jesteśmy seksoholikami, by nadać właściwe ramy związkowi i zasygnalizować, czego od tej relacji oczekujemy, a czego nie (nie planujemy na przykład budowania z nią rodziny). Jednak z rzeczywistym uzależnieniem od seksu nie ma ten stan wiele wspólnego. Prawdziwy seksoholik to udręczony, zniewolony przez swoje uzależnienie nieszczęśliwy człowiek.

- Podobno najczęściej zdradzają mężczyźni w wieku 40-50 lat. Dlaczego facet po 40. zdradza?

W parach po czterdziestce pojawia się wiele problemów – partnerzy powoli tracą zainteresowanie sobą, przestają dbać o siebie nawzajem, skoncentrowani są na problemach dnia codziennego. Nasilają się konflikty, niespełnienie oczekiwań – w efekcie mężczyzna przestaje budzić w kobiecie poczucie bezpieczeństwa, przestaje być dla niej oparciem. Konsekwencją

1 2 3
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (21) / skomentuj / zobacz wszystkie

Andrzej
17 listopada 2016 o 23:01
Odpowiedz

Mężczyźni mogą zdradzać z wolnymi kobietami. Wtedy zdradza tylko mężczyzna. Więc z punktu widzenia matematyki nie ma problemu nawet aby 100% mężczyzn zdradzało i 0%,kobiet.

~Andrzej
Dziadek Józek
31 października 2016 o 20:48
Odpowiedz

Jak to jest zdradza 30% mężczyzn a tylko 25% kobiet, to z kim te pozostałe 5% mężczyzn zdradza z kotem, psem? Z moich doświadczeń jako wieloletniego kadrowca
/ a kadry to taki konfesjonał w zakładzie pracy/ wynika,że to większość kobiet zdradza. A dlaczego ponieważ zwykle szukają atrakcyjnego mężczyzny i nieważne czy miał on już 100 czy o kilka setek więcej kobiet one też muszą go zaliczyć.Na nieatrakcyjnego żonatego mężczyznę żadna nie poleci.Tak więc śmiało można założyć, że 70-80%
kobiet a tylko 20-25% mężczyzn reszta to się tylko przechwala. To jest cała prawda o zdradach. Najnowsze badania mówią o tym, że 30% mężczyzn wychowuje nie swoje dzieci a w praktyce ten odsetek jest dużo większy. Jeszcze 10 lat temu tylko 10% mężatek przyznawało się do tego że ich mąż nie jest biologicznym ojcem ich dziecka dzisiaj przy zmianie mentalności już przyznaje się 30% a ile to będzie za następnych 10 lat?

~Dziadek Józek
celica vvti
01 marca 2014 o 15:56
Odpowiedz

Myśl o sobie. Ona i tak traktuje Cię jako lek finansowy w trudnych dniach. Żal mi Ciebie i tylko dlatego nie napiszę definicji pod jaką określam takie przypadki jak Ty. Przestań być podporą dla innych i skoncentruj się na własnym życiu. Pozdrawiam.

~celica vvti
smutak
14 listopada 2013 o 19:29
Odpowiedz

No dobra wszystko ok.Powiedzcie mi proszę co w sytuacji kiedy wiążesz się z kobietą po przejściach,kiedy jeszcze jest w fazie dokańczania spraw alimentacyjnych oraz rozwodowych z byłym mężem,płace za jego błędy czyli no ma foha.Ja ma swoje potrzeby a ona nie chce się kochać ze mną bo ma problemy.Utrzymuje ją i jej dzieci haruję 28 dni w miesiącu by móc zaspokoić potrzeby tej niby rodziny.Czy to jest zdrada ja pójdę sobie do agencji? nie chcę od niej odchodzić bo ją kocham.Chce tylko się zaspokoić z kobietą nic więcej.

~smutak
wiedzminska
09 czerwca 2013 o 12:42
Odpowiedz

przepraszam za literówki.

~wiedzminska
wiedzminska
09 czerwca 2013 o 12:40
Odpowiedz

@korek
Jeżeli ludzie chcą ze sobą być, to chyba(??????) zakłądają,że na dobre i na złe. Oznacza to,ze jak jest trochę gorzej - to się rozmawia i informuj,ę ze nie jest tak, jakby miało być. W praktyce oznacza to,ze jak jest wykańczające zmęczenie - to się odciążą partnera/rkę.Jeżeli tabletki ant obniżają libido - to się idzie do ginekologa i zmienia tabletki.Przecież może zaistnieć i odwrotna sytuacja - partner wykonczony projektem i nie ma ochoty na hopsasaski, a patnerka robi się na bóstwo i pyta co jest z Twoją męskością? Ja mówię o innej sytuacji.Trudne momenty mogą bardzo przybliżyć partnerów do siebie, bo są razem w prawdziwym życiu.To rodzi zaufanie - takie poza sytuacja i czasem.Ono jest bezcenne.

A zdrada? Nieważne czy seksikowanie, czy długotrwały romans - to sygnał,żę 'stara ' partnerka nie dorasta do sytuacji.Prościej - ignorujesz siebie, ją i wasze wspólne wcześniejsze decyzje. Decyzja o rozstaniu bywa(?) oczyszczająca.
Tak, po prostu.:)))

~wiedzminska
korek
08 czerwca 2013 o 19:25
Odpowiedz

wiedzminska, różnie definiujemy wszyscy zdradę. Nie każdy skok w bok to powód do wyrzutów sumienia, separacji i rozwodu. Nawet kobiety przyznają w większości, że nie każdy rodzaj zdrady jest sobie rówwny. Czy innym jednorazowy numerek, czym innym romans. Jeśli kobieta ma coraz mniejsze libido (zmęczenie, tabletki antykoncepcyjne itp.) i oddaje się swojemu partnerowi z musu to nie może się później dziwić, że zdrowy, zadbany facet próbuje ugasić swoje żądze poza związkiem. No, po prostu...

~korek
wiedzminska
07 czerwca 2013 o 18:32
Odpowiedz

A może wcześniej sygnały dotyczące 'sex-appealu' były...hm niezauważane, do tego odrobinka sarkazmu, czy 'olewactwa stosowanego' i wszystko przestaje mieć sens?
Naprawianie relacji, zaufania to bardzo trudne zadanie, wręcz ciężka praca, ale warto ja wykonać,jeżeli zależy na małżeństwie....

Jeżeli już wszystko stracone - to należy wszystko zakończyć.Oznacza to rozwód lub separację, ale nie zdradę.W ten sposób osoba zostawiona może zachować resztki szacunku dla samej siebie i zacząć budować swoja przyszłość na nowo.

Próbowanie - czyli zdrada - oznacza tez asekuranctwo w tej, czy innej sprawie...i mimo woli pojawia się pytanie- jak tu zaufać takiemu człowiekowi????

~wiedzminska
korek
07 czerwca 2013 o 15:54
Odpowiedz

a może jednak zdrada jest wynikiem poszukiwania tych lepszych wrażeń? Dlaczego facetowi miałoby się chcieć wymyślać nowe sposoby zainteresowania swojej połówki, która już dawno przestała się starać o swój sex appeal? Wcale nie powiedziałbym, że zdrada to głupota. Każdy "wchodzi w to" z absolutnie pełną świadomością ewentualnych konsekwencji.

~korek
wiedzminska
04 czerwca 2013 o 21:52
Odpowiedz

Zdrada jest wynikiem głupoty....ale przeciez jestesmy tylko ludźmi.
Trzeba by bylo energię wykorzystaną na zdrade wykorzystac inaczej. Na wymyślanie sposobów zainteresowania swojej połówki.:)) Po prostu - takie wymyślanie randek we dwoje...

Ale przecież to jest takie trudne organizacyjnie....
i....
sprawdza aktualny poziom męskości/kobiecości....

~wiedzminska
1 2 3

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty