Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Ujawnienie romansu pomaga, czy szkodzi?

Zdrada i romans

Zdrada i romans Ujawnienie romansu pomaga, czy szkodzi?

Czy ten, kto zdradził, powinien przyznać się do winy, żeby uratować małżeństwo? Terapeuci nie są w tym temacie zgodni – wyjawienie prawdy może bowiem zarówno poprawić jak i ostatecznie zrujnować relacje w związku.

Tagi: małżeństwo , interes , akt

Zdrada i romans Ujawnienie romansu pomaga, czy szkodzi?

Do poradni małżeńskiej przyszła para, która borykała się z poważnymi problemami. Małżonkowie kłócili się ze sobą. On stale krytykował żonę. Ona prawie nic nie mówiła, aż w połowie terapii wybuchła i przyznała, że ma romans. Mąż był zdruzgotany. Jednak gdy oboje zaczęli szczerze rozmawiać na ten temat, wreszcie otworzyli się przed sobą, co nie zdarzyło im się od wielu lat. Wbrew pozorom to bolesne wyznanie pomogło im uratować małżeństwo.

Pary, w których doszło do zdrady, mogą skorzystać na terapii małżeńskiej bardziej niż inne — pod warunkiem, że ten, kto zdradził, przyzna się do winy jeszcze przed terapią lub w jej trakcie. Niedawno przeprowadzono badania na ten temat: okazało się, że jeśli jeden z małżonków miał romans i ukrywał ten fakt przed partnerem, terapia przynosiła niewielkie skutki. W tych przypadkach terapia nie zadziałała prawdopodobnie dlatego, że jeden z partnerów nie był w pełni zaangażowany w proces naprawy małżeństwa. Nawet jeśli już zakończył swój romans, trzymanie go w tajemnicy świadczy o braku zaufania i chęci do otworzenia się przed współmałżonkiem.

Statystyki mówią, że co najmniej 25 procent mężczyzn i 15 procent kobiet przynajmniej raz w życiu miało romans. W środowisku terapeutów od lat trwa debata na temat tego, czy ujawnienie tej przykrej prawdy jest jedynym sposobem na uratowanie małżeństwa.

 
Czy powiedziałbyś partnerce o zakończonym romansie?
Zagłosuj!

Niektórzy uważają, że bardzo trudno jest odbudować związek, gdy jeden z partnerów okłamuje drugiego. Zdradzający partner nie jest w stanie w pełni zaangażować się w związek, ponieważ część swojej energii traci na strzeżenie sekretu, który jego zdaniem jest niebezpieczny.

Oczywiście nie każda sytuacja sprzyja ujawnieniu prawdy. Jeżeli żona, która dopuściła się zdrady, zostanie o to zapytana wprost przez męża, który jest po paru drinkach i trzyma w dłoni pistolet, bez wahania powinna skłamać. Niektórzy ludzie 

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (7) / skomentuj / zobacz wszystkie

ehh
31 stycznia 2017 o 21:33
Odpowiedz

moja żona wie o kilku moich zdradach, mimo to jesteśmy ze sobą od 16 lat i nie wiem czemu? ani nie zarabiam nadzwyczajnie, myślę tez że jestem przeciętnej urody jak na faceta, nie wiem o co chodzi...

~ehh

31.01.2017 21:33
Pytonik63
21 listopada 2016 o 10:10
Odpowiedz

Zrobiłam to w nd 13 listopada 2016!. Tęsknię za nim ale przerwałam ten romans. Zranił mnie ogromnie! Żona wie. Traktuję go jak powietrze. Nie odejdzie, bo lubi jego kasę i wygodne życie. Nie sądziłam że będzie tak boleć

~Pytonik63

21.11.2016 10:10
ciapek
21 listopada 2016 o 01:01
Odpowiedz

...a on się na,toni odegra. Będzie ping pong. Glyoia jesteś

~ciapek

21.11.2016 01:01
Zwierzaczek24021965
27 października 2016 o 20:03
Odpowiedz

Mam romans z żonatym, 30 lat starszym facetem, od ponad roku. Kiedy to zakończę, zadzwonie do jego żony i wyśle jej trochę zdjęć. Całe życie ja zdradA, w końcu trzeba ją uświadomić.

~Zwierzaczek24021965

27.10.2016 20:03
emir
04 maja 2016 o 19:32
Odpowiedz

Moja dziewczyna mnie zdradza. Nie wiem tylko na jakim poziomie: "migdalenia się", "druga baza", czy szybkie numerki w pracy. Poza pracą raczej nie - facet ma narzeczoną i nie zależy mu na niczym więcej tylko przyjemności w pracy. O zdradzie wiem, staram się dać mojej dziewczynie do zrozumienia, staram się wyjaśnić że on sobie z nią tylko pogrywa, a ona (naiwna idiotka - tego nie dodaję) się na to łapie i to jej bardziej zależy na czymś więcej z tamtym (tak, wiem - moja wina skoro woli tamtego - swoją drogą półgłówka, ale to jej wybór). I co? I kłamie mi w żywe oczy, choć zaczęła się wreszcie starać w naszym związku... oczywiście wymagając dwa razy więcej ode mnie. I co z tym zrobić?

Skoro wiem że zdradza, to niech się przyzna, przeprosi (nawet tłumacząc że to moja wina), przestanie i zobaczymy jak nam się ułoży.

~emir

04.05.2016 19:32
On
18 grudnia 2013 o 19:25
Odpowiedz

Swoim skromnym zdaniem sadze, iz mezczyznie z jakichs wzgledow jest "latwiej" przyznac sie do bledow. Kobieta nawet jak "zdrada" jest ewidentna i bezsporna klamie wypierajac sie bezsensownie. Ot roznice w psyche:)

~On

18.12.2013 19:25
tenesee
11 sierpnia 2013 o 00:05
Odpowiedz

zagłosowałam i wnioskuję ze te 71% na "nie" pochodzi od mężczyzn... kobiety bardziej chcą wyjaśniać, rozmawiać, ratować, mając nadzieję, że wstrząs spowoduje poprawę związku. Faceci robią to dla przyjemności i zamykają temat. Okrutna prawda.

~tenesee

11.08.2013 00:05
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty