Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Ile wart jest facet po czterdziestce?

Podsumuj 40

Podsumuj 40 Ile wart jest facet po czterdziestce?

Urodziny z czwórką z przodu. Wszyscy składają życzenia, klepią po ramieniu, żartują, że teraz masz już z górki… Urządzasz wielką imprezę, przyjmujesz uściski i prezenty i trzymasz fason do rana, w końcu jesteś dojrzałym, odpowiedzialnym mężczyzną w średnim wieku. Tymczasem przez duszę przewala ci się prawdziwe tsunami uczuć i wątpliwości…

Pobierz raport z ankiety:

Raport: Bilans

Tagi: kryzys , nowe życie , czterdziestka , motocykl

Podsumuj 40 Ile wart jest facet po czterdziestce?

Mówimy tu o urodzinach, ale ten stan zaczął się jakiś czas przed nimi i potrwa pewnie jeszcze parę lat. To czas przełomu, zmian w twoim sposobie myślenia i innego spojrzenia na sprawy dotąd tak proste i nieskomplikowane… Teraz, czy chcesz tego, czy nie, zaczynasz definiować znane ci rzeczy na nowo, odkrywasz nowe wymiary uczuć i obszary życia, których do tej pory nie brałeś pod uwagę. To moment, w którym podsumowujesz swoją pierwszą połowę życia.

Próbujesz rozliczyć się sam ze sobą. Zastanawiasz się, czy dobrze pokierowałeś swoim życiem. Czy punkt, w którym teraz jesteś, zadowala cię, czy może wolałbyś być gdzieś indziej. Czy ludzie wokół ciebie to ci, których rzeczywiście chcesz mieć blisko siebie. Czy dobrze zainwestowałeś swoje uczucia. Czy gdybyś podjął 20 lat temu inną decyzję – byłbyś w innym, lepszym miejscu. Czy… czy… czy… Milion pytań. Odpowiedzi na nie są niełatwe i bywa, że nie znajdziesz ich wcale. Jednak już samo ich poszukiwanie sprawia, że powoli zaczynasz kreślić własną, unikatową, pełną znaczeń i emocji, dobrych i złych dróg, mapę swojego życia. Obraz tego, kim naprawdę jesteś dziś, jako facet po czterdziestce.

To ważne, abyś nie unikał tych poszukiwań, abyś próbował znaleźć nowe znaczenia, definicje siebie, abyś nie ustawał w próbach dowiedzenia się, kim rzeczywiście jesteś i dokąd zmierzasz. Jest ci to potrzebne na drugą połowę życia. Bowiem po podsumowaniu nadejdzie moment, gdy spojrzysz w przód i zastanowisz się, jak możesz wykorzystać tę mapę, by odnaleźć to, czego ci potrzeba.

Zatem – ile jesteś wart? Świat chciałby narzucić ci schemat wartości, szablon, według którego wszyscy powinniśmy się mierzyć. Oszałamiająca kariera, parę zer na koncie, dobre auto w garażu, szerokie kontakty, piękna kobieta u boku, wakacje w tropikach, jakieś wysublimowane hobby. Ach, jeszcze syn, posadzone drzewo i wybudowany dom, najlepiej w luksusowej dzielnicy.

Czy naprawdę tak chcesz się wartościować? Czy faktycznie ten oklepany i bezrefleksyjnie powielany wzorzec jest na tyle atrakcyjny, by chcieć do niego równać? Czy rzeczywiście uroda twojej kobiety, marka auta i suma na koncie mogą cokolwiek powiedzieć o tobie jako człowieku? To wszystko rzeczy przyjemne, owszem, nie ma w nich nic złego. Ale czy to wystarczy?

Soichiro Honda, założyciel Honda Motor Company, powiedział, że wartość życia mierzy się ilością głębokich poruszeń, jakich doświadczyła nasza dusza. A ty? Jakich poruszeń doświadczyłeś do tej pory? Jakie wyjątkowe momenty twojego życia

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (51) / skomentuj / zobacz wszystkie

Moon
04 listopada 2015 o 14:32
Odpowiedz

Rozmawia kolega z kolega.
Chłopie dlaczego ty mając 80 lat wziąłeś sobie za druga żonę 30 latkę
Kolega odpowiada, ze starą to było ciągle, tabletki podaj, kocyk podaj, wodę podaj, nogi przykryj, książkę podaj, w nocy w dzień cały czas. Z nowa jest zupełnie inaczej o 22 idzie na dyskotekę wraca rano nie wcześniej niż o 12 przynajmniej się mogę wyspać i śniadanie w spokoju zjeść...

~Moon

04.11.2015 14:32
X
07 października 2015 o 14:27
Odpowiedz

Nic dziwnego że faceci szukają młodszych kobiet, z nami czuje że wszystko przed nimi, że ma jeszcze długie życie, my śmierci facetom nie wpajamy i nie uważamy że jesteśmy jedyne mądre tak jak wy baby zakładające forum,to jest po prostu żenada-"ja jestem taka mądra,a młodsze to nie sięgają mi do pięt",jakbym była facetem to bym wolała być sama niż z taką albo zostałabym gejem.A i żebym nie zapomniała.-)dla zwracających uwagę na moje błędy ortograficzne,teksty w stylu że nawet wypowiadać się nie potrafię- to ja nie mam czasu po prostu na takie pierdoły jak wy żeby się roztkliwiać nad pisownią.

~X

07.10.2015 14:27
Tomasz
07 października 2015 o 01:30
Odpowiedz

Mam pytanie do płci męskiej(jakby się chciało komuś wysłać sms-a to to jest mój nr: 532 157 322 ). Czy znacie jakieś miejsca w Polsce,gdzie przychodzą tylko faceci, lub stworzone tylko dla mężczyzn,bo jak na razie odkryłem tylko siłownie męskie, kluby dla gejów,a więcej nie znam.Miejsca w których można posiedzieć w spokoju bez bab.

~Tomasz

07.10.2015 01:30
Maciej 43
31 sierpnia 2015 o 07:51
Odpowiedz

Wszystkiego dobrego :)

~Maciej 43

31.08.2015 07:51
Tomek
31 sierpnia 2015 o 00:53
Odpowiedz

Miało być "przez dłuuuuuugie lata" ,a nie "przez 2 lata" !!! :) :) :)

~Tomek

31.08.2015 00:53
Tomek
31 sierpnia 2015 o 00:48
Odpowiedz

Mam 42 lata.
Dziękuję , nie narzekam.
Za 6 dni biorę ślub :) z młodszą o 13 lat partnerką. Planujemy wspólne dziecko - wspólne, bo 1 już mam ze śp partnerką.
Po 40 moje życie raczej w ogóle się nie zmieniło. Zawsze byłem rozsądny, ostrożny i dobrze dobierałem sobie znajomych (przyjaciół nie mam) ,no i dzięki temu żyje mi się w miarę dobrze.
Teraz tylko jeszcze muszę popracować nad moją sytuacją finansową żeby czuć 100% spełnienie.
Niech nikt nie przejmuje się swoim wiekiem. Dbajcie o zdrowie to wszystko będzie OK jeszcze przez 2 lata.
Acha! i odpuszczajcie sobie wszystko co Was wkur... , bo szkoda na to życia/czasu/a nawet myślenia.

Przede mną w najbliższy weekend 2 wyzwania :)
- skok spadochronowy 03.09
- ślub 05.09.
Nie pozwól, by Twoje życie było nudne i nijakie!!!

Miłego życia! :)

~Tomek

31.08.2015 00:48
megge
05 kwietnia 2015 o 20:14
Odpowiedz

Nie mysl tak prosze tyle ciekawych rzeczy przrd Toba

~megge

05.04.2015 20:14
PL
05 kwietnia 2015 o 09:22
Odpowiedz

Budujący tekst. Dzięki....

~PL

05.04.2015 09:22
Kriss
05 kwietnia 2015 o 08:52
Odpowiedz

Dla mnie osobiście najlepsze życie zaczęło się właśnie po czterdziestce. Przestałem narzekać i zabrałem się za siebie. Założyłem firmę i poznałem wspaniałą kobietę, która wkrótce będzie moją żoną. Powiedziałem sobie: teraz albo nigdy i nie wyobrażacie sobie ile może wyciągnąć z siebie FacetPo40 :-)

~Kriss

05.04.2015 08:52
qwery
04 kwietnia 2015 o 22:49
Odpowiedz

Nie lamentuj chłopie... Mnie stuknęło 45 i od ładnych kilku lat zastanawiam się jaki cel obrac na dalsze zycie i co spaprałem... ale to bez sensu mielenie tego samego w tym samym sosie... Da się jeszcze z tego życia coś wyłuskać. Trzeba miec nadzieję i robic swoje. Autokoniec nie jest pomysłem na życie, mnie też takie myśli się przewijaly ale wziąłem się garśc... Powoli, powoli towarzyszu niedoli ;-)

~qwery

04.04.2015 22:49
Po40-stce
04 kwietnia 2015 o 22:07
Odpowiedz

Jestem po 40 i myslę tylko o jednym .... o samobójstwie , życie w tym wieku jest bez sensu

~Po40-stce

04.04.2015 22:07
exDracula
15 kwietnia 2014 o 10:47
Odpowiedz

chciałbym, aby faceci facetom okazywali szacunek. Nikt nie jest leszy...Nie jesteśmy lepsi - gorsi w zależności, jaki wykonujemy zawód i jakim dysponujemy majątkiem. Dla mnie każdy facet, który wykonuje sumiennie swoją robotę i ma poczucie przynależności do społeczeństwa zasługuje na uznanie i szacunek. Takich będę zawsze wspierał.

~exDracula

15.04.2014 10:47
haox
16 marca 2014 o 20:30
Odpowiedz

pięknie napisane z wielką doza optymizmu i nadziei.....zazdroszczę..

~haox

16.03.2014 20:30
czytelnik
19 lutego 2014 o 22:45
Odpowiedz

Ja mam kochaną żonę, dwójkę udanych dzieci, ciężko pracuję i nie dałbym rady gdyby nie świadomość, że na żonę zawsze mogę liczyć nawet jeśli podwinie mi się noga, że chociaż się spieramy to jesteśmy razem i nikt nie bierze pod uwagę nigdy rozwodu. Staraliśmy się wszystko robić po kolei, dbamy o siebie, nawet tak bardzo się nie zestarzeliśmy, żona czasami zrobi sobie jakiś zabieg, ćwiczy, ja na siwiejące wlosy napsiukuje Natural Efekt, biegam, razem lubimy gotować, wyjeżdżać czy nawet chodzic na kijki. W sprawach intymnych jest nam ze sobą dobrze a jak czujemy przesyt sobą to staramy sie mniej ze soba przebywać, spać oddzielnie w oddzielnych pomieszczeniach...

~czytelnik

19.02.2014 22:45
homo_viator
12 listopada 2013 o 13:46
Odpowiedz

No tak Panie Misio, tylko czy Panu wystracza na tyle wyobrazni, ze ludzie daja z siebie wszystko-serce i rozum, cieplo by wlasnie to otrzymac z nawiazka na starsze lata? Wtedy syty portfel zapewni Panu byc moze opieke , a ta polega na tym, by zwykle ludzkie czynnosci i potrzeby byly zaspokojone, ale nie uswiadczysz Pan szczerego, serdecznego usmiechu, rozmow , czulych chwil ani tez nie pozyskasz Pan wspomnien, ktorymi bedziesz Pan sie dzielil z kims, kto serce wlozyl w scenariusz Pana zycia. I wtedy to poczujesz Pan zal, ze nie zyskales Pan czegos wiecej od zycia, a tylko portfel moze na stare lata lezec na pustej drugiej polowce lozka, a ten ciepla dla duszy nie daje.

~homo_viator

12.11.2013 13:46
lenkawroc
15 lutego 2012 o 17:02
Odpowiedz

Panowie dośc użalania, spróbujcie przez chwilę byc kobieta po 40-stce która jest matką waszych dzieci wiecznie przy boku nie jesteśmy ideałami ale któż jest...... i budzi sie ktoregoś dnia a on wymienia ją na młodszy model ......dla was powinnismy już trafić do muzeum, zamiast sie użalac że życie wam uciekło, przemijanie dotyczy nas wszystkich, my także mamy swoje frustracje

~lenkawroc

15.02.2012 17:02
40latek
30 stycznia 2012 o 19:39
Odpowiedz

Mam wrażenie, że tzw. kryzys wieku średniego jest w dużym stopniu mitem. Być może dlatego, że sam go nie doświadczyłem. Wiem natomiast, że nieustanna gonitwa za czymś najczęściej prowadzi do frustracji. Wszak kto wiele pragnie, z reguły niewiele dostaje i nigdy nie będzie zadowolony przez nieustanny niedosyt. Ja biorę życie takim jakie jest. Cieszę się z tego co mam i nie narzekam że czegoś mieć nie mogę. W końcu nikt nie obiecywał że będzie raj, a i nie wszystko jest dla każdego. Po co więc zadręczać siebie i innych? Może warto zatrzymać się w pędzie i zastanowić?

~40latek

30.01.2012 19:39
Walenty
08 stycznia 2012 o 20:29
Odpowiedz

@J - bo 40tka to taka umowna połowa. Czas, w którym najwyższy czas podsumowywać wszystkie za i przeciw. Nawet jeśli poddajemy się takim refleksjom na bieżąco to po 40tce należy dokonać swoistego bilansu. Czy wszystkie cele sa realne, czy wokół mnie zebrałem wartościowych ludzi. Co daję światu i co świat daje mnie, czy jestem szczęśliwy... Itd. To czas, w którym zdajemy sobie sprawę, ile jest warte również uczucie kobiety, która nas kocha bez względu na wszystko. To czas, w którym zaczynamy bardzo doceniać to, co było nam dane.

~Walenty

08.01.2012 20:29
J.
14 grudnia 2011 o 21:18
Odpowiedz

A niby dlaczego ma przez waszą duszę pzrewalić się prawdziwe tsunami uczuć i wątpliwości?? czym różnią się 40 urodziny od 30 czy 50??? niby dlaczego wiek 40 lat ma czynić was dojrzałym i odpowiedzialnym facetem, przecież wy tacy jesteście i wieku lat 30 i 35 i 40 i 60. kochamy was bez względu na to ile macie lat!

~J.

14.12.2011 21:18
Basia
14 listopada 2011 o 09:49
Odpowiedz

Droga Pani
Mylisz się, że kobiety nie przechodza takich kryzysów. Również nam zdazaja sie okresy kiedy narzekamy i szukamy szczescia gdzie indziej. Decyzje o slubie, moim zdaniem, podejmujemy wspolnie i nie robimy facetom "wielkiej Laski" tylko dlatego ze padaja przed nami na kolana. Z czasem mija fascynacja również z naszej strony. Tak samo jak różni sa faceci, tak samo rozne sa kobiety. Nieraz trudno nam wracac do domu w ktorym czeka na nas "dziadek mróz", nieraz zamykamy oczy i przezywamy wspaniale chwile ze swoimi mezami myslac o kim innym. Każdy człowiek powinien czuc sie dowartosciowany i kazdy ma prawo do szczescia.

~Basia

14.11.2011 09:49
Pani
10 listopada 2011 o 16:59
Odpowiedz

Prosta sprawa:po co się żenił??? Nikt mu nie kazał,to facet prosi kobietę o rękę na kolanach wręcz,a potem wielce nieszczęśliwy wiecznie narzeka. No to po co,pytam się?Nigdy tego nie zrozumiem.A wszystkich na około .tzn żona i dzieci.Bo mu się młodej d...zachciało i innych takich tam.Szkoda,że kobiety takich kryzysów nie przechodzą,oj dostalibyście po waszej cholernej dumie.I poczulibyście się tak jak wasze żony teraz.I dzieci. Najwięcej cierpią,bo tatuś nagle zaczął żałować,że je ma ze swoją okropną żoną i dochodzi do wniosku,że jednak nie tego w życiu chciał.A te wasze panie po paru latach staną się takie jak wasze żony teraz i tyle na temat.Prosta sprawa,trzeba było się nie żenić ,tylko fruwać z kwiatka na kwiatek i być wiecznie dowartościowanym.Skończyłam. Dowiedzenia.

~Pani

10.11.2011 16:59
FigoFago
10 listopada 2011 o 08:59
Odpowiedz

cierpią wszyscy na około... Co to za uogolnienie!? Rozumiem, że cierpieć ma tylko facet. Zapieprzać od rana do nocy, nie być traktowanym przez żonę jako partner tylko jako żywiciel, siedzieć z nią na kanapie i stawać się stopniowo stetryczałym, nieznośnym dziadem. Nie! Jeśli facet, jak mówisz, w kryzysie wieku średniego, odnajduje się na nowo, stara się być szczęśliwy, zmienia się - to jednocześnie daje znak otoczeniu (swojej żonie również) - "Ty się też zmień". Tymczasem większość kobiet otaczających dzisiejszych dojrzałych mężczyzn jest "zmęęęęczooona" zaniedbana i często nadal pruderyjna. Sorry...Nic dziwnego, że faceci później są mało odporni na "przelotne" (albo i nie) przygody miłosne i otwarci na okazje...

~FigoFago

10.11.2011 08:59
Pani
10 listopada 2011 o 08:01
Odpowiedz

Bez różnicy? Tylko szkoda,że przez to wasze podumowywanie cierpią wszyscy na około.

~Pani

10.11.2011 08:01
FigoFago
09 listopada 2011 o 14:18
Odpowiedz

a ma nie podsumowywać? Nie poddawać się refleksjom? Niech to się nazywa nawet kryzys wieku średniego. Bez różnicy.

~FigoFago

09.11.2011 14:18
Pani
09 listopada 2011 o 13:57
Odpowiedz

Jak się facet po 40-dziestce zaczyna zastanawiać nad swoim dotychczasowym życiem,nad wyborami jakich dokonał i czy zrobił dobrze oraz czy nie pora na zmiany,to jak się to Panowie nazywa? No jak? Taaak! KRYZYS WIEKU ŚREDNIEGO:)

~Pani

09.11.2011 13:57
Gnuś
06 listopada 2011 o 22:18
Odpowiedz

@darek41 - A jednak głupiutka Izabel owinęła sobie wokó palca jednego takiego Kazimierza.

~Gnuś

06.11.2011 22:18
Darek41
31 października 2011 o 20:14
Odpowiedz

Jak lecą niewybredne epitety, to znak , że dyskusja schodzi na psy. Co do meritum - to z własnego doświadczenia wiem, że kobiety "lecą" raczej na dobry styl, dystans do rzeczywistości i spójność zachowań z deklaracjami. Oczywiście trudno to osiągnąć nie mając władzy, kasy i paru innych drobnych rzeczy, ale podobno to możliwe. Poza tym "owinąć wokół palca" to można sobie 20-to latka lub niewiele starszego. No chyba, że taki 40-to latek nie ma za bardzo doświadczenia z kobietami, a dotychczas, to tylko praca, dom, TV i piwo i w końcu wyrwał się żeby zaszaleć.

~Darek41

31.10.2011 20:14
30 latek
30 października 2011 o 11:48
Odpowiedz

Panowie popieram i wyrażam zachwyt poziomem i trafnością waszych wypowiedzi! Pozdrawiam

~30 latek

30.10.2011 11:48
filar
20 października 2011 o 18:12
Odpowiedz

Teraz dalaś :) zapewniam cię, że każdy prawdziwy facet na kilometr wyczuje takie ścierwo jakie opisujesz. Oczywiście nie sądzę, że opisujesz siebie ale jeśli tak to facet, z którym jestes to zwykły zbieracz odpadków :)

~filar

20.10.2011 18:12
40latek
20 października 2011 o 11:57
Odpowiedz

Szanowna Jago. Bez urazy, ale przypomnij wszystkim, proszę, jak nazywa się kobieta która idzie z facetem do łóżka dla korzyści materialnej. Niestety kobiety dalej tkwią w przekonaniu, że facet jest prymitywem z rozumem w rozporku, nie będącym w stanie pojąć tak wyjątkowej istoty jaką w waszym (i tylko waszym) mniemaniu jest kobieta. Kiedy zaś facet w końcu nie pozwoli dłużej wodzić się za nos, podnosicie lament jaki to z niego drań, jak to rzekomo zostałyście skrzywdzone itp. Konkludując, szanujmy się wzajemnie, bądźmy szczerzy w relacjach i nie wymagajmy więcej, niż sami dajemy. Amen.

~40latek

20.10.2011 11:57
Jaga
20 października 2011 o 09:41
Odpowiedz

Z tą nieufnością to duża przesada. Wystarczy, że zakręci się koło was jakaś laska i wy to uznajecie jako dowód na to jacy jesteście wspaniali i wyjątkowi. Zapewniam, że kazdego z was można owinąć w około małego palca użyawjąc kobiecego uroku. Ładna bielizna, wino, zalotny wzrok a potem tańczycie jak chemy. I kupujecie, finansujecie co chcemy, więc nie sprzedawajcie tu takich bzdur.

~Jaga

20.10.2011 09:41
Jason
19 października 2011 o 21:31
Odpowiedz

i dlatego jest tyle singielek polujących na facetów, najlepiej już ustawionych. Z daleka widać, jakie motywy ma taka laska. Mają tą desperację wypisaną na czole. A fececi coraz bardziej nieufni

~Jason

19.10.2011 21:31
40latek
19 października 2011 o 14:16
Odpowiedz

A kto Ci takich rzeczy naopowiadał, że facet ma Ci wszystko zapewnić? Masz głowę na karku i ręce, pokaż co potrafisz a nie licz na darmochę od faceta. Za pieniądze mężczyzna może mieć każdą (kwestia ceny), a jeśli facet będzie chciał mieć utrzymankę, to nie musi się z nią żenić. Taki konsumpcyjny i roszczeniowy stosunek do mężczyzn jest nie tylko niesmaczny ale też urągający wartości samej kobiety. Walczycie panie o równouprawnienie ale jak widać tylko tam, gdzie jest to wam wygodne. Żenada.

~40latek

19.10.2011 14:16
Snake
19 października 2011 o 10:27
Odpowiedz

To się kobitkom oberwało od Misia :)

~Snake

19.10.2011 10:27
Misio
19 października 2011 o 00:42
Odpowiedz

Po 40-stce facet z kasą nie chce stałych związków . Głupoty mu w głowie i tyle . Wiem o tym :)Chyba raczej po 50-tce będzie potrzebował - opieki :)Tak myślę :)
O czym piszecie dziewczyny ? O wnętrzu mężczyzny żeby was nosił na rękach kolacyjki itp itd ????Tak bardzo proszę na trochę. Proszę nie facet po czterdziestce .
Cielesność kobiety- zadbana 28 do 30 kilku szczupła zgrabna . Samotny facet po czterdziestce jest wart tyle co nic a raczej tyle ile ma w portfelu :)
A i w przypadku mężczyzny w takim wieku wygląd się nie liczy tylko kasa kasa kasa
Może być gruby łysys i tak jest sex-i bo ma to coś KASA . Mam wiele przykładów. A bardziej szpetny musi mieć więcej K A S Y. To tragiczne :( Wiem o tym .

~Misio

19.10.2011 00:42
Baba
11 października 2011 o 00:25
Odpowiedz

Hans, nie zgodze sie z Toba. Jesli facet w wieku 40 lat nie dorobil sie niczego, to jak zamierza udowodnic swojej kobiecie, ze jest w stanie o nia zadbac? Panowie, czego Wy oczekujecie? dwudziestolatka mozna kochac tylko za piekne oczy, bo jeszcze nie zdazyl udowodnic, czy ma w zyciu jaja, ale jesli czterdziestolatek nadal liczy, ze jego wdziek zalatwia wszystko, to jest po prostu duzym chlopcem. Nie umiesz dzialac, nie masz swoich wlasnych pomyslow, nie bierzesz spraw w swoje rece - dlaczego mam Ci powierzyc swoje zycie?

~Baba

11.10.2011 00:25
Hans
08 października 2011 o 18:30
Odpowiedz

ArekZ ma rację - kobiety wzdychają dziś tylko do facetów sukcesu, świetnie zarabiających, mających władzę. Mierzący wartość faceta przez grubość jego portfela. I coraz częściej to faceci zauważają i coraz więcej mamy singli. Coraz rzadziej faceci ufają kobietom. Boją się, że ich uczucia nie są szczere.

~Hans

08.10.2011 18:30
Viktoria
20 lipca 2011 o 12:03
Odpowiedz

ArkuZ.,
fajne to wszystko co piszesz i prawdziwe tylko gdzie w ytm wszystkim miłość, czułość, namiętność? Obiad, wyjście do kina to takie ogólniki. A gdzie ciepłe słowo i gest, gdzie podziw dla ukochanej osoby, dostrzeganie i podkreslanie jej atutów itd
Wydaje mi się, że w tej codzienności zapominamy o tek drugiej połówce jabłka, bo ciągle coś nas gna. A przecież gdyby nie ona, życie byłoby pozbawione głębszego sensu.
Zgadzam się z Tobą absolutnie, że ciągła rywalizacja jest nie zdrowa i zapominamy się cieszyć tym, co mamy. Pozdrawiam Cię serdecznie!

~Viktoria

20.07.2011 12:03
ArekZ
20 lipca 2011 o 10:45
Odpowiedz

"Małe rzeczy", to w moim rozumieniu zwykła, szara codzienność. Poranna kawa z przyjaciółmi w pracy, obiad z rodziną, wyjście do kina z partnerką, zabawa z dzieckiem, fotel, piwo i mecz w TV. To, że potrafimy w domu się dogadać, a nie warczeć na siebie, to że mamy do kogo wracać. Jak dla mnie, jest to cały motor napędowy, dzięki któremu możemy robić większe rzeczy. A jeśli one nam nawet nie wyjdą, to i tak nadal mamy wszystko, co daje nam radość. Trochę jak z bajki, prawda? Czy to jest możliwe w dzisiejszej rzeczywistości? W rzeczywistości, w której wszyscy się prześcigamy, kto ma lepszą pracę, większe zarobki, wpływy, większy dom i droższy samochód. Które dzieci chodzą do lepszych szkół i gdzie to w tym roku jedziemy na narty, albo jaki egzotyczny kraj odwiedzimy. Wszysko to fajne, ale czy często nie za dużym kosztem? Kosztem zwykłego, prawdziwego szczęścia codzienności.
Czy istnieje idealny samochód? Taki, który jest pojemny, ale wszędzie się zmieści, który wszędzie wjedzie bo ma napęd na cztery koła i jest wysoko zawieszony, ale można poszaleć nim także w zakrętach? Taki, który osiąga setkę poniżej 9 sekund i pali 5 litrów? Nie, bo to jest sprzeczne z prawami fizyki. Nie ma też idealnych mężczyzn, bo to jest sprzeczne z naszą naturą. Bo nas powinnyście kochać nie za coś, ale pomimo czegoś droga Viktorio.

~ArekZ

20.07.2011 10:45
Viktoria
19 lipca 2011 o 19:12
Odpowiedz

Arku Z., a czy idealny i męski musza się wykluczać?
Wy też chcecie w nas widzieć idealne kobiety w każdej roli tj. matki, żony i kochanki. Niekoniecznie w tej kolejności.
A jakie "małe rzeczy" masz na myśli?

~Viktoria

19.07.2011 19:12
ArekZ
19 lipca 2011 o 14:06
Odpowiedz

Jest taka piosenka Sylwi Grzeszczak "Małe rzeczy". Myślę, że słowa tej piosenki bardzo pasują do tego artykułu. Zastanówcie się drogie panie, czy nie jest tak rzeczywiście, iż umiejętność czerpania radości z owych "małych rzeczy" jest receptą na szczęcie. Czy to jest patetyczne?
W ostatnim filmie Woody Allena "Co nas kręci, co nas podnieca", padły takie słowa: "nie jest ważne co robisz w życiu, ważne aby to cię kręciło". Jeśli kogoś "kręcą" "małe rzeczy" i jest szczęśliwy, to chyba dobrze. I niekoniecznie osoba taka musi być małostkowa. A nasze panie nie wiedzą, czy wolą faceta idealnego, czy prawdziwego. I chyba prawdą jest, jak usłyszałem na wykładzie z psychologii, że "kobiety nigdy nie wiedzą czego chcą, ale wiedzą, czego nie chcą".

~ArekZ

19.07.2011 14:06
Rumburak
07 lipca 2011 o 16:38
Odpowiedz

mnie też się ten tekst podoba. I tyle.

~Rumburak

07.07.2011 16:38
Maryjan
29 czerwca 2011 o 09:59
Odpowiedz

możesz mieć rację, Kasia

~Maryjan

29.06.2011 09:59
Kasia
16 czerwca 2011 o 14:38
Odpowiedz

Panowie! A czy Wy przez to "zamknięcie się w sobie", obawą przed narażeniem się na śmieszność nie tracicie zbyt dużo?

~Kasia

16.06.2011 14:38
Swój
15 czerwca 2011 o 20:18
Odpowiedz

ludzie,... jakie to prawdziwe...

~Swój

15.06.2011 20:18
Gregory
15 czerwca 2011 o 15:03
Odpowiedz

Mnie też się wydaje, że podobnie myśli więcej facetów, ale, rzeczywiście, nie przyznają się do tego nikomu, bo boją się narazić na śmieszność. A poza tym komu o tym powiedzieć, z kim porozmawiać? Z żoną? Kochanką? Kumplami? Faceci nie są skorzy do takich zwierzeń, co nie oznacza, że tak nie myślą.

~Gregory

15.06.2011 15:03
Kasia
14 czerwca 2011 o 19:19
Odpowiedz

Podejrzewam, że nie tylko się nie przyzna, ale i mało który facet jest na tyle refleksyjny, żeby się nad tym głębiej zastanawiać.
Czy ten tekst pisał mężczyzna? Trochę on idealistyczny z jednej strony a z drugiej przemawia przez niego jakaś martyrologia

~Kasia

14.06.2011 19:19
Michał M
08 czerwca 2011 o 22:01
Odpowiedz

patetyczne? hmmm.... każdy facet w tym wieku jest / chciałby być po trochu idealistą, bohaterem, romantykiem, filantropem etc., etc. Te tsunami wątpliwości, uczuć i refleksji, o których pisze autor tekstu rzeczywiście występują...Ale żaden facet się do tego nie przyzna...

Michał M

08.06.2011 22:01
Victoria
08 czerwca 2011 o 21:04
Odpowiedz

Fajne, prawdziwe, ale trochę patetyczne w tych fragmentach o wartościach. Myślałam, ze o facetach wiem wszystko ;);)

Victoria

08.06.2011 21:04
ArekZ
29 kwietnia 2011 o 09:45
Odpowiedz

Dobre, bardzo dobre, a nawet świetne! Myślę, że najważniejsze, uwierzyć w te słowa, bo rzeczywiście jest tak, jak w tym tekście. Na potwierdzenie: ostatnie badania psychologów amerykańskich wykazały, iż ubogie społeczeństwa np. w Afryce wykazują większą radość i zadowolenie z życia, niż bogate społeczeństwa zachdnioeuropejskie, czy amerykańskie. Teza jaką wysnuli: podobno za mało się przytulamy, a człowiek bardzo tego potrzebuje, czy jest bogaty, czy biedny. Słowa tego gościa od Hondy uważam
za ZŁOTE!
Z tego jasno wynika, że musimy częściej wywoływać "głębokie poruszania w naszych duszach" spotykając się na przykład przy wódeczce z okazji męskiego wyjazdu na narty. :-)

ArekZ

29.04.2011 09:45
Michał M
28 kwietnia 2011 o 10:41
Odpowiedz

nic dodać, nic ująć...

Michał M

28.04.2011 10:41

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty