Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Czy rzeczywiście przechlapałeś swoją młodość?

Podsumuj 40

Podsumuj 40 Czy rzeczywiście przechlapałeś swoją młodość?

Czy wykorzystałem wszystkie możliwości, które podsunęło mi życie? – zastanawiasz się coraz częściej. Jeśli trudno ci dojść do jasnych wniosków, pomogę ci: przechlapałeś swoją młodość. Teraz musisz chwilę pomyśleć i odpowiedzieć sobie na pytanie: jak bardzo. Ja zapytałem o to kilku przyjaciół.

Pobierz raport z ankiety:

Raport: Bilans

Tagi: kryzys , nowe życie , czterdziestka , podsumowanie , badanie

Podsumuj 40 Czy rzeczywiście przechlapałeś swoją młodość?

Stare przysłowie pszczół mówi: im dalej w las, tym więcej drzew. Podobnie: im więcej ma się lat, tym częściej nachodzi cię, człowieku, na sumowanie. Pamiętacie bohatera filmu "Porno" Marka Koterskiego (chodziło się, chodziło!), który, gdy miał problem z zaśnięciem, liczył dupy? Nie mówię, że każdy z nas tak ma, ale coś w tym jest. A gdy po raz pierwszy, na przykład podczas jazdy środkami miejskiej komunikacji, wyrwie ci się, brachu: "ech, ta dzisiejsza młodzież", wiedz, że jest bliżej niż dalej. I że młodość minęła. Jaka była? – będziesz się zastanawiał coraz częściej. Czy wykorzystałem wszystkie okazje,

możliwości, które podsunął mi los? Odpowiedź mogę dać ci już dzisiaj! Nie! Nie wykorzystałeś. Spójrzmy prawdzie w oczy. Przechlapałeś swoją młodość. Teraz jednak, czterdziestolatku, czy jakoś tak niedługo, musisz chwilę pomyśleć i odpowiedzieć sobie na pytanie: jak bardzo.

Kilka dni temu nadarzyła się okazja do takich rozważań: zlot absolwentów liceum w dwudziestolecie matury. Udało się nam nawet dokładnie wycelować w ten dzień. Towarzystwo przyjechało zwarte i gotowe. Że siwych włosów przybyło, albo na głowie nie ma już prawie nic, że jednego z drugim łatwiej przeskoczyć niż obejść – o tym wspominać nie trzeba, bo to wie każdy, komu zdarzyło się choć raz uczestniczyć w podobnej wspomnieniowej imprezie. Między wódką a zakąską przyszedł czas na refleksję, na podsumowania, pytania, na czele z tym jednym: czy lepiej było teraz czy wtedy? – Zdecydowanie wolę swoje obecne życie – zdeklarował się Jurek K., a na moje pytanie, dlaczego, odpowiedział: – Kiedyś było biednie, nie miałem kasy, gnieździliśmy się w małym mieszkaniu. A młody czuję się wciąż! – zakończył ze swadą.

Inny z kolegów, Robert S., świetny chirurg, nie musiał nic mówić, żebym z kolei ja mógł stwierdzić, że jest OK. Schudł, gęstego wąsa zamienił na lekką bródkę-hiszpankę, jakby pojaśniał. U boku druga żona. Nie czas i miejsce, by go oceniać, dywagować: skrzywdził czy nie skrzywdził poprzednią. Nie byłem przy tym, nie moja sprawa, Ale patrzę, widzę, wyciągam

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (4) / skomentuj / zobacz wszystkie

Łukasz
02 sierpnia 2018 o 21:50
Odpowiedz

W punkt ! 100%

~Łukasz

02.08.2018 21:50
Kuba
22 października 2014 o 21:41
Odpowiedz

słabe!

~Kuba

22.10.2014 21:41
Wiewiór
21 października 2011 o 23:43
Odpowiedz

Bycie dobrym mężem, Kolego, nie zawsze popłaca i niektórzy faceci dostrzegaja to niestety za późno. Niewielu z nich może powiedzieć, że są szczęśliwi, awielu z nich nic nie bierze dla siebie o życia. Zobacz, jak kobiety postrzegają facetów. Najbardziej pożądani to ci z grubym portfelem, stanowiskiem, wykształceniem itp. One nas mierzący taką miarą. Koledzy, dba cię o swó interes ( nomen omen) i bierzcie, ile się wam nalezy

~Wiewiór

21.10.2011 23:43
40latek
20 października 2011 o 08:31
Odpowiedz

Tekst prezentuje typowe niestety dla wielu egoistyczne podejście do życia. Przechwałki na temat swoich osiągnięć, zdobytych pieniędzy, eksponowanych stanowisk, kolejnych (coraz młodszych) żon itp. Zastanawia jednak fakt, że takie wartości jak wierność, uczciwość, oddanie rodzinie, czyli bycie dobrym mężem, kochającym i czułym ojcem nie są specjalnie powodem do chwały. Bo co? Bo to takie "niemęskie"? Bo nie można wpisać do CV? A może zwyczajnie niemodne w tym chorym na pieniądze świecie? Za kilka lat dzieci, których niczego nie nauczyłeś poza gonitwą za kasą pójdą swoją drogą, będą miały własne dzieci którym dadzą tyle, ile otrzymały od Ciebie. Ty będziesz już starym niedołęgą i nie dziw się, że "zapomną" (nigdy nie pamiętały) zadzwonić z życzeniami urodzinowymi (może ostatnimi) do starego ojca.

~40latek

20.10.2011 08:31
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty