Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Półka kolekcjonera: Siekiera – „Nowa Aleksandria”

Muzyka
|
15.11.2021

Płyta „Nowa Aleksandria”, która ukazała się w 1986 roku, uznawana jest za jedną z najważniejszych w całej historii polskiego rocka. Skąd taki kult oraz dlaczego okoliczności jej powstania są tak wyjątkowe? O tym (i wielu innych sprawach) dowiedziecie się z poniższego tekstu!

Tagi: rock , punk rock

„Nowa Aleksandria” - okładka płyty Siekiery
Charakterystyczna okładka płyty „Nowa Aleksandria”

Historia zespołu Siekiera, który wykonywał muzykę punkrockową i nowofalową, sięga 1983 roku. Wtedy to w Puławach sformowano grupę o nazwie Trafo, którą założyli gitarzysta Tomasz „Dzwon” Adamski, wokalista Tomasz „Budzy” Budzyński, basista Jerzy „Sex” Janeczek i perkusista Ireneusz „Borys” Czerniak. Niedługo później zmienili nazwę na tę wspomnianą na początku. Rozpoczynali jak większość młodych zespołów – od grania coverów znanych i lubianych (Discharge, Exploited czy UK Subs) oraz występów na mniejszych scenach. Pojawiali się w Puławach, Lublinie, a w końcu w Warszawie czy Krakowie. Ponieważ dostrzegli zainteresowanie swoją twórczością, szybko zajęli się przygotowywaniem premierowego materiału. Początkowo ogrywali go jedynie na koncertach.

Aż do wydania debiutanckiej płyty w zespole Siekiera dochodziło do licznych zmian personalnych. Bez wątpienia najważniejszą było odejście Tomasza Budzyńskiego, który w 1984 roku założył zespół Armia. W pracach nad studyjnym debiutem wzięli ostatecznie udział wokalista i gitarzysta Tomasz Adamski, wokalista i basista Dariusz Malinowski, klawiszowiec Paweł Młynarczyk oraz perkusista Zbigniew Musiński. Wydawcą płyty „Nowa Aleksandria” – bo tak ją nazwano – był oczywiście Tonpress, realizacją nagrań zajął się Włodzimierz Kowalczyk, a rejestracji materiału dokonano w niewielkim studiu nagraniowym mieszczącym się na warszawskim Wawrzyszewie.

Magiczne dwa tygodnie

Tonpress dostrzegł potencjał w twórczości zespołu Siekiera, ale nie chciał za bardzo inwestować w zespół, który równie dobrze mógł nie podołać z przygotowaniem longplaya. Dlatego właśnie muzycy otrzymali tylko dwa tygodnie, które mogli spędzić w studiu nagraniowym. Musieli w tym czasie zarejestrować materiał na cały album. W latach 70. i 80. w Polsce był to jednak standard – debiutujące, młode zespoły otrzymywały po kilka, kilkanaście dni, żeby przygotować swoją pierwszą płytę. Historia pokazała, że takim kultowym obecnie formacjom jak Perfect, Lady Pank czy TSA to wystarczało. Siekierze również wystarczyło.

Śmiało można powiedzieć, że „Nowa Aleksandria” była autorskim projektem Tomasza Adamskiego. Choć pozostali muzycy mieli wkład w powstawanie utworów, które znalazły się na płycie, większość pracy wykonał jednak lider puławskiej formacji. Również on zdecydował, że po odejściu Budzyńskiego swoje wokalne możliwości zaprezentuje Malinowski. Basista wybitnym głosem nie dysponował, ale doskonale wpisał się w klimat utworów nagrywanych w 1986 roku. Raczej recytował, a nie śpiewał, ale to dodało całej płycie głębi i sprawiło, że stała się ona jeszcze bardziej nieoczywista. Podobnie było z surowym, zimnym brzmieniem, które jest zasługą klawiszowca Pawła Młynarczyka. Może złagodził on nieco muzyczny przekaz, ale jego melodie sprawiły, że debiut Siekiery to coś więcej, niż tylko punkrockowe granie. To znane z Joy Diviosn czy Bauhaus nowofalowe brzmienie – nieprzyjazne, momentami niepokojące, ale tworzące niesamowity klimat. Potęgowany przez psychodeliczne teksty autorstwa Adamskiego. Siekiera na płycie nie walczyła z systemem; hipnotyzowała, szokowała, dawała do myślenia. Twórcy uznali, że lepiej stworzyć coś nieoczywistego i oryginalnego, niż wykrzyczeć to, co ma się do powiedzenia na temat polityki i świata. Okazało się to dobrym wyborem.

Ostatecznie na album „Nowa Aleksandria” trafiło dziesięć kompozycji, wśród których znalazły się również utwory instrumentalne („Na zewnątrz” i „Czerwony pejzaż”). Przełożyło się to na ponad 38 minut materiału, który trafił na dwustronną płytę winylową. Siekiera podczas dwutygodniowej sesji nagrała więcej utworów, ale nie starczyło dla nich miejsca. Ujrzały światło dzienne dopiero w 1992 roku, gdy reedycję płyty przygotowało wydawnictwo Sonic – „Nowa Aleksandria” pojawiła się wówczas po raz pierwszy na CD, a materiał był dłuższy aż o 20 minut. W 2012 ukazało się kolejne, jeszcze obszerniejsze wznowienie płyty.

Kariera błyskawiczna

Album „Nowa Aleksandria” ukazał się pod koniec 1986 roku. Spotkał się z pozytywnym odbiorem ze strony krytyków oraz fanów punk rocka i nowej fali. Wizja Adamskiego została doceniona, choć – powiedzmy sobie szczerze – nie była niczym nowym. Na świecie zespoły nowofalowe już dawno przeszły do mainstreamu, dlatego nie można w tym wypadku mówić o żadnej rewolucji. Płyta zaskakiwała jednak przekazem i sposobem prezentacji – w Polsce nigdy wcześniej nie pojawiła się muzyka tak niejednoznaczna i na swój sposób mroczna. Tak sugestywna i nieoczywista.

Branżowy miesięcznik „Tylko Rock” przyznał w 2000 roku „Nowej Aleksandrii” najwyższą możliwą ocenę – 5 gwiazdek. W późniejszych zestawieniach najważniejszych polskich rockowych wydawnictw przygotowywanych przez różne czasopisma i portale debiut Siekiery zawsze miał swoje miejsce, zwykle w okolicach czołówki. Warto jednocześnie nadmienić, że Siekiera rozpadła się już rok po wydaniu pierwszej płyty. Później następowały krótkie reaktywacje i pojawiały się okolicznościowe płyty, ale zespół nigdy na dobre nie powrócił. Pojawił się, nagrał genialną płytę i odszedł do historii polskiego rocka. Choć istniał krótko, zapisał się w niej złotymi zgłoskami.

Michał Grzybowski

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie