Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Razem od podstawówki

Związek

Związek Razem od podstawówki

Prawie każdy z nas zna taką parę, która była ze sobą "od zawsze". Znają się od podstawówki, czasem od przedszkola. A my zastanawiamy się, jak to jest być z kimś, kogo zna się całe życie i nigdy nie miało się innego partnera?

Tagi: związek , małżeństwo , od podstawówki , długoletni związek , związek z pierwszą partnerką

Związek Razem od podstawówki

Kiedy rozmawiałam z parami, które znają się i są ze sobą "od zawsze", czyli od podstawówki, przyznawali, że nic w tym nadzwyczajnego, po prostu się kochają - tak było zawsze i mają nadzieję, że tak będzie. Niektórzy nigdy nie zastanawiali się, jak to by było być z kimś innym.

Miłość od zawsze

Cieszą się, że poznali się tak szybko i nie musieli "marnować czasu" na poszukiwanie drugiej połowy. Niektórzy z nich przyznają, że mieli dużo szczęścia, poznając swojego partnera lub partnerkę już w dzieciństwie.

Snują refleksje, że gdyby miłość nie przytrafiła im się od razu, to być może mieliby obecnie poważne problemy ze znalezieniem swojej bratniej duszy, może byliby singlami. Część z nich dostrzega w swoim środowisku wiele osób, które nie mogą ułożyć sobie prywatnego życia, mimo że tego bardzo pragną. Przyznają, że ich to ominęło, bo nigdy nie starali się szukać miłości w życiu, bo od razu ją mieli. I bardzo to doceniają.

Podkreślają w swoich wypowiedziach, że nie wyobrażają sobie życia z kimś innym, bo parter lub partnerka są nie tylko ich miłością, ale także najlepszym przyjacielem lub przyjaciółką. Dzielą z nimi całe życie, od początku, nie było specjalnego etapu poznawania się, bo od zawsze wiedzą o sobie wszystko i to ułatwia codzienne komunikowanie się i rozumienie się "bez słów". Tak ich zdaniem jest po prostu o wiele prościej.

- Ja swoją żonę znam od przedszkola. Od zawsze wiedziałem, że będziemy razem - mówi Robert, obecnie 39 lat. - Nawet w liceum, jak się umawiała z innymi, to mówiłem, o, moja żona idzie. Wtedy jej się to nie podobało. Uważała, że żartuję, ale ja byłem wytrwały. Na studiach się to zmieniło. Zamieszkaliśmy razem. Pobraliśmy się, pojawiły się dzieci. Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Jestem z nią symbiotycznie związany. Jak się dłużej nie widzimy, to nie funkcjonuję poprawnie, staje się nerwowy, roztrzepany, nie pamiętam wielu rzeczy, które mam do załatwienia. Ostatnio mój znajomy powiedział mojej żonie, żeby mnie nie zostawiała na tak długo jak tydzień, bo się nie idzie ze mną dogadać. To jest moja druga połowa. Kiedy jej przy mnie nie ma, to czuję, że nie ma części mnie – dodaje Robert.

Historie "z przerwą"

Zdarzają się także historie z tak zwaną "przerwą". Byli parą w podstawówce, czasem i w liceum, a potem ich drogi się rozeszły. Potem spotkali się po latach, by znowu w sobie zakochać lub jak niektórzy mówią "być może nigdy się nie odkochaliśmy".

Pierwsza miłość jest bardzo silnym uczuciem. Kiedy się ma naście lat i przeżywa się zakochanie pierwszy raz w życiu, wszystko jest intensywniejsze, świeże, nowe i zapada w pamięć na zawsze. Po latach odżywają wspomnienia i emocje. Dochodzi większa świadomość uczuć i dojrzałość. Dla wielu osób wspólna przeszłość stanowi bazę do budowania wspólnej przyszłości. 

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty