Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Neoseksualny – nowy, idealny mężczyzna?

Wolne myśli

Wolne myśli Neoseksualny – nowy, idealny mężczyzna?

Neoseksualny dba o siebie, jest pewny siebie, ale nie egoistyczny. Nie uważa się za pępek świata, stara się zrozumieć kobiety, ale nie upodabniać się do nich. Jest zdecydowany i osiąga swoje cele. To powrót macho w nieco bardziej okrzesanej wersji.

Tagi: styl , psychologia , forma , postawa

Wolne myśli Neoseksualny – nowy, idealny mężczyzna?

Czy współczesne trendy to tylko wymysły projektantów mody i ludzi napędzających koniunkturę, mówiących nam, że chcemy czegoś nowego, innego, chcemy więcej, niż potrzebujemy? Czy to tylko świat usług i przemysłu, czy naprawdę przenosi się to na życie społeczne i na naszą rzeczywistość?

W Polsce nie odczuwamy tych wpływów tak mocno, ale wystarczy przejść się brytyjską ulicą, by zauważyć – także tych dojrzałych – mężczyzn z fantazyjnymi fryzurami, idealnie wyczesanymi, którzy są zadbani, czasem o wiele bardziej niż ich partnerki czy koleżanki. Świat wielkich kreatorów mody i stylu życia wchodzi do domów zwykłych mężczyzn. Chcą być atrakcyjni, chcą być na czasie.

Model atrakcyjności szybko się zmienia. Dawniej to metroseksualny David Beckham wyznaczał trendy, dziś częściej mówi się o innym - neoseksualnym mężczyźnie. Czy to kolejny wymysł speców od marketingu, czy naprawdę potrzebna nam jest alternatywa?

Mieszanina cech

W ostatnich latach wciąż i na nowo definiuje się pojęcia męskości i kobiecości. Ponieważ nie mamy zbyt wielu możliwości, pozostaje nam mieszanie pojęć. Współczesny mężczyzna może więc dziś być metroseksualny, retroseksualny, neoseksualny etc.

Czasem w pojęciach tych przeważa domieszka maskulinizmu, a czasem feminizmu w męskości. To, że człowiek jest mieszaniną cech, nie jest żadnym odkryciem. Filozofia dalekiego wschodu od wielu wieków głosi, że świat potrzebuje równowagi pomiędzy tym, co męskie i żeńskie (Ying-Yang).

Trudno być mężczyzną

Rewolucję feministyczną mamy już za sobą. Czasy szokującej Coco Chanel – która wkładała spodnie i paliła papierosy – minęły bezpowrotnie. Dziś nikogo nie gorszy kobieta w spodniach na przystanku autobusowym z papierosem w dłoni. Panie weszły w większość sfer zarezerwowanych dla mężczyzn. Panowie, choć czasem jeszcze dość nieśmiało, wkraczają w pewne sfery typowe dla płci pięknej (np. kosmetyki).

O ile kobietom nie zależało na zachowaniu wizerunku słodkiej, potulnej, pełnej ciepła, a przy tym niewinnej i pokornej kandydatki na żonę, o tyle mężczyźni niechętnie oddają swój wizerunek silnego, władczego, dominującego pana wszechświata – nawet, jeśli miałyby być to tylko pozory. Kobiety na co dzień bez chwili zastanowienia wkładają spodnie, panowie - nawet od święta - nie chcą założyć mini. Choć więc mamy równouprawnienie, to faceci chcą nadal być bardziej męscy niż kobiecy.

Mimo to czasy typowego macho już dawno przeminęły. Współcześnie bycie mężczyzną – w sensie spełniania społecznych oczekiwań i "bycia na czasie" – okazuje się o wiele trudniejsze niż bycie kobietą. A może po prostu kobiety są w tym trenowane od dzieciństwa, dlatego przychodzi im to łatwiej?

Zresztą oczekiwania mężczyzn w stosunku do współczesnych kobiet aż tak szybko się nie zmieniają. Dla facetów to jest bardzo proste: albo ona jest fajną laską, albo nie. W modzie są chude z blond balejażem i już. A jak nie blond, to inny kolor – zmiana tego szczegółu jest prosta i w zasadzie mało istotna. Wizerunek pozostaje ten sam. Kobieta ma być kobieca. Mężczyzna… mężczyzna zaś ma być nowoczesny.

Kobiety mają o wiele większe wymagania co do tego, jaki ma być ich idealny partner i to wykorzystywane jest przez specjalistów od marketingu. Z lubością badają nasze upodobania, budując na ich podstawie najnowsze trendy.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (2) / skomentuj / zobacz wszystkie

wh
29 listopada 2013 o 12:34
Odpowiedz

A ja myślę, że wszystkie (podkreślam wszystkie) problemy z poczuciem męskości wynikają z feminizacji okresu edukacji. Życie domowe to jedno: tutaj tatuś, tato, ojciec spełnia się w ten lub inny sposób (gabinet kosmetyczny, sala SPA, sala treningowa, czy pionierskie życie w lasie lub górach). Inną częścią życia chłopca, młodego mężczyzny jest szkoła gdzie nauczycielki (kobiety) mówią naszym synom, że mają być GRZECZNI i SŁUCHAĆ. Grzeczne to może są dziewczynki - celowo nie piszę KOBIETY - chłopcy nie są grzeczni, nie leży to w naszej naturze. Chłopcy, młodzieńcy, mężczyźni robią to co powinni (patrz komentarz ~Beloun i jego akapit o "Żelaznym Janie"). Gdzie jest złoty środek - TU PRAWDZIWY mężczyzna powinien się wykazać. Z całą pewnością nie w gabinecie kosmetycznym ale też nie w jaskini neandertalczyka ....
PANOWIE - chcemy być MĘSCY przestańmy pytać o zdanie kobiet i zachowywać się jak one, nigdy nie będziemy tacy, nasz mózg jest inny. Jest też alternatywa - która zakończy się tym, że będziemy zmieniali poczucie naszej wartości co dwa tygodnie .... a tego to chyba nie chcemy ...

~wh

29.11.2013 12:34
Beloun
22 czerwca 2012 o 10:12
Odpowiedz

To nie wymysł marketingowców, tylko autentyczny życiowy problem. W momencie kiedy kobiety przestały akceptować mężczyzn w typie neandertalskim, roszczących sobie prawa do dzielenia i rządzenia wszystkim włącznie z życiem kobiet, panowie nagle i gwałtownie skapitulowali lub może totalnie zagubili się, nowej drogi szukając w upodobnieniu się do kobiet. Jest cała literatura poświęcona temu zjawisku, wywodząca się z USA, które ten problem przeżywało kilkadziesiąt lat temu. Dodam, że typ mężczyzny, szeroko rozpowszechniony (nadal) u nas na prowincji, w Stanach zakończył swój żywot w latach 60-tych. Potem była u nich era hippie a następnie powrót do jakiej takiej równowagi. Liczę, że to zjawisko dotrze do nas po krótkiej epoce mężczyzn zniewieściałych. Generalnie nie można wymyślić nowego modelu mężczyzny. Ma być po prostu mężczyzna, dojrzała osobowość reagująca elastycznie na spotykające ją sytuacje. Czytelnicy "Żelaznego Jana" wiedzą o czym piszę: jak atakują, mężczyzna wyciąga broń, jak kobieta płacze, wyciąga chusteczkę. Nigdy odwrotnie

~Beloun

22.06.2012 10:12
1

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty