Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

40- letni life balance

Podsumuj 40

Podsumuj 40 40- letni life balance

Tekst nadesłany przez użytkownika.

Tagi: konkurs , faceci do piór , opowiadanie , konkurs literacki , aparat

Podsumuj 40 40- letni life balance

Istnieją takie demotywatory, w których się pisze, że pierwsze 40 lat to dzieciństwo, a potem to już starość. Otóż nieprawda. Wbrew pozorom życie po 40. wcale się nie kończy, a dopiero zaczyna. Dzieci odchowane, dom postawiony, drzewo zasadzone więc w końcu można poświęcić się swoim pasjom. Z drugiej strony wcale nie oznacza to całkowitego odseparowania się od rodziny. Zamiast zmieniać pieluchy można przejść na stopę kumpelską z dziećmi i zarazić je swoim hobby. A jest nim fotografia i spływy kajakowe. Dopiero po 40. tak naprawdę odczułem swój life balance i mogę odetchnąć pełną piersią. Praca już mnie tak nie stresuje jak kiedyś, bo już dawno odpuściłem sobie ten zakichany wyścig szczurów. Stwierdziłem, że nie warto. Pogoń za pieniądzem mam już dawno za sobą.

Wracając do moich pasji, dostałem na 40. urodziny extra aparat fotograficzny od dzieci. One to dopiero potrafią mnie rozpieścić. Trafiły z tym prezentem w 10. Tak naprawdę to one rozbudziły we mnie tę podnietę do fotografii. Wcześniej też coś tam pstrykałem, ale dopiero z takim sprzętem wziąłem sprawę na poważnie. Z upływem czasu nabrałem wprawy i wychodzi mi to coraz lepiej. Do mistrzostwa jeszcze mi trochę brakuje, ale w końcu jeszcze tyle lat przede mną, że jak dobrnę do 50. opublikują moje zdjęcie w jakimś magazynie przyrodniczym. To będzie mój cel na półwiecze :)

Druga pasja to kajakarstwo, którą zaraziłem się od mojego taty, i którą zaniedbałem. Teraz próbuję nią zarazić mojego syna, bo dziewczyny są zbyt wygodne. A tu trzeba spać pod namiotami, myć się w jeziorze, taplać w błocie i pływać w strugach deszczu. Dla mnie to coś wspaniałego – taki oddech od cywilizacji, z dala od wszystkiego. Tylko ja, syn i kajak – taki nasz męski wypad. Liswarta, Biebrza i inne kręte meandry wywołują uśmiech na mojej twarzy jak u małego dziecka. A ja przecież mam już 40 lat. Widać nawet 40-latek może się poczuć jak dziecko i mogę się wyszaleć.

blackpearl200

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty