Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Książka: Królowa mafii

Książka, film

Książka, film Książka: Królowa mafii

Tajemnicza i ekscytująca Monika Banasiak, czyli Słowikowa. Oskarżono ją o kierowanie gangiem. Po wyjściu z aresztu zdecydowała się przerwać milczenie i opowiedzieć o swoim niezwykłym życiu.

Tagi: konkurs , biografia , mafia , książki faceta po 40. , książki dla facetów , dowcip , motor

Książka, film Książka: Królowa mafii

Była żoną słynnego gangstera Słowika. Mówiono, że to związek aż po grób. Słowik budził wśród innych gangsterów strach, Monika – szacunek i podziw. Piękna dziewczyna z dobrego domu, studentka medycyny, weszła do egzotycznego dla niej świata narkotyków i zbrodni i wspięła się na sam szczyt.

Kochała i była wierna, nawet kiedy Słowik trafił na wiele lat za kraty. Ale w końcu spotkała innego, dla którego straciła głowę. Słowik mógłby wybaczyć jej wszystko, ale nie zdradę. Związek najsłynniejszej pary polskiej mafii się rozpadł.

Monika Banasiak fascynująco opowiada o swoim życiu w mafii, o złych mężczyznach, którzy ją otaczali, o ich żonach i kochankach, o miłości i zbrodni. To pierwsza tak szczera relacja najważniejszej kobiety w gangu pruszkowskim. Nie ma dla niej tematów tabu. Ujawnia wszystko aż do bólu.

Piotr Pytlakowski – dziennikarz, scenarzysta, autor i współautor książek Republika MSW, Czekając na kata, Alfabet mafii, Śmierć za 300 tys., Agent Tomasz i inni, Wszystkie ręce umyte, Biuro tajnych spraw, Nowy alfabet mafii, Wojny kobiet, Szkoła szpiegów i Mój agent Masa. Nakręcił kilka filmów dokumentalnych i kilkanaście reportaży telewizyjnych. Współautor scenariusza serialu Odwróceni i cyklu telewizyjnego Alfabet mafii. Jako reporter pracował m.in. w „Przeglądzie Tygodniowym”, „Spotkaniach”, „Gazecie Wyborczej” i „Życiu Warszawy”. Od 1997 r. jest dziennikarzem tygodnika „Polityka”. Nagrodzony m.in. „Polskim Pulitzerem” w kategorii „dziennikarstwo śledcze” i nagrodą Adwokatury Polskiej „Złota Waga”.

Wywiad z autorem książki

Z tego, co Pan pisze, wynika, że ta książka tak naprawdę nie powstała z Pana inicjatywy i że zaproponowano Panu jej napisanie. Jakie było Pana pierwsze wrażenie po usłyszeniu tej propozycji? Czy zastanawiał się Pan, dlaczego spośród licznych dziennikarzy słynna żona gangstera Słowika zaakceptowała właśnie Pana?

Ona mnie nie zaakceptowała, ale po prostu wybrała. Nie wiem dlaczego. Może podpowiedział jej moje nazwisko mecenas, który ją reprezentował, a którego znałem już wcześniej. A może czytając moje poprzednie publikacje uznała, że nie będę napastliwy i zechcę wysłuchać jej wersji zdarzeń. Kiedy rozmawiam z bohaterami moich książek, nigdy ich nie osądzam. To pozostawiam czytelnikom. Interesują mnie motywacje tych ludzi, przyczyny dla których dokonali swoich wyborów. Ta książka jest subiektywną opowieścią Moniki. Ja tylko czasami dopytuję, aby lepiej zrozumieć tło.

Wspomina Pan, że Monika Banasiak zburzyła Pana obraz kobiety z pruszkowskiego świata. Jest ona elegancką, elokwentną, oczytaną kobietą pochodzącą z dobrego domu, która brylowała w przestępczym, gangsterskim środowisku. Czy po wspólnym napisaniu książki lepiej Pan rozumie jej postępowanie i dokonane przez nią wybory życiowe?

Myślę, że znacznie lepiej. Oczywiście łatwo popaść w ton dydaktyczny – zbłądziła, źle wybrała, przystała do świata niedobrych ludzi i powinna prosić o przebaczenie. Ale świat jest bardziej skomplikowany, nie ma tylko dwóch barw. Temperament Moniki, ta życiowa energia z którą weszła w dorosłość, dokonały wyboru za nią. Kiedy spotkała Słowika przestał się liczyć rozum, a wyboru dokonało serce. Niektóre kobiety lgną do złych chłopców. Monika była właśnie taka. I teraz za stare błędy płaci cenę.

Książka, którą napisał Pan z Piotrem Wróblem, nosiła tytuł „Mój agent Masa”, chociaż pan Wróbel podczas wywiadu kilka razy zaznaczał, że według policyjnej procedury Masa był raczej informatorem, a nie agentem. Książka o Monice Banasiak nosi tytuł „Królowa mafii”, chociaż z wywiadu wynika, że nikim takim ona nie była, nie stała na czele mafii i nie wydawała poleceń. Skąd ta przekora w doborze tytułów Pańskich książek?

Tytuł to rzecz techniczna, nie powinien łopatologicznie streszczać treści książki, ale zachęcać po sięgnięcie po nią. Sądzę, że lepiej brzmi „Mój agent Masa” od „Mój informator Masa”. W gruncie rzeczy to nieistotny szczegół. W języku potocznym współpracownik policji, czy służb jest przecież agentem. „Królowa mafii” nie oznacza, że to będzie opowieść o kobiecie, która kieruje gangiem, ale że wśród mafiosów zajmowała szczególną pozycję. No i była żoną króla.

Monika Banasiak opowiada o tym, że w więzieniu zwanym Kamczatką z lubością czytano książkę „Nowy alfabet mafii”, którą napisał Pan wraz z Ewa Ornacką. Niektórzy czytelnicy mogą niewątpliwie podziwiać i pragnąć naśladować opisywane przez Pana postaci przestępców, niezależnie do Pana konsekwentnej dziennikarskiej bezstronności. Czy nagłaśnianie działalności osób stojących na bakier z prawem może pociągnąć za sobą negatywne skutki?

Nie mam takich dylematów. Tym bardziej, że losy bohaterów moich książek nie zachęcają do naśladownictwa, bo przeważnie ci ludzie przegrali swoje życie, a niektórzy je nawet stracili. Im nie ma czego zazdrościć. Piszę o nich wyłącznie dlatego, że są obok nas i warto wiedzieć kim są, oraz dlaczego poszli w złą stronę.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty