Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Ojciec i córka – więź i miłość czy więźniowie miłości?

Wspólny czas

ojciec i córka
Relacja ojca z córką – więź i miłość czy więźniowie miłości?

W relacjach międzypokoleniowych relacja ojca i córki stanowi przykład związku najmocniejszego ze wszystkich występujących w przyrodzie. Przy czym to wcale nie musi być jego zaletą. Zbudowany na największych emocjach albo trwa całe życie, albo... rozpada się z hukiem większym, niż podczas narodzin Wszechświata. Jeśli nie wiesz, co i jak – ten związek będzie zawsze toksyczny!

Tagi: dzieci , wychowanie , ojcostwo , ojciec i córka , zostałem ojcem , surowy ojciec , córeczka tatusia

ojciec i córka

W zgodnej opinii psychologów to właśnie ojciec wprowadza swoją córkę w dorosły świat. Ale pamiętaj – albo zrobisz to mądrze, albo... źle. Innej możliwości niestety nie ma.

Zostałem ojcem

Tu szczególnych więzi jeszcze nie ma. Trudno ci, jako dorosłemu facetowi, zachwycać się małą i pomarszczona istotką, a „gugać” do niej nie masz nawet zamiaru. Ale musisz wiedzieć o jednym – jesteś i zawsze będziesz pierwszym mężczyzną, z którym twoja córka ma kontakt. A dobre relacje, także te między-płciowe, można kształtować już od momentu narodzin. Na szczęście na tym etapie wystarczy, abyś najczęściej jak tylko możesz, był blisko niej.

Początek relacji ojciec - córka

Już wspomniałem; jesteś i zawsze będziesz w jej życiu „pierwszym facetem”. Kiedy twoja córka zacznie stawiać pierwsze kroki i nosić sukienki – zakochasz się na całe życie. Znajomi mogą nawet dojść do wniosku, że ci kompletnie odbiło. Będziesz w niej widział osobę delikatną i kruchą, a to w świecie, gdzie dominacja kobiet w wielu dziedzinach staje się faktem, jest dla ciebie wyrazem jej prawdziwej kobiecości. A przecież ona ma dopiero kilka lat... I tu pojawia się pierwszy trudny moment w waszym wspólnym życiu, czyli...

Córeczka tatusia

Jesteś zakochany w swojej córce i gotów stanąć na rzęsach na każde jej najmniejsze skinienie. Zalewasz ją swoimi ojcowskimi uczuciami, rozpieszczasz, chuchasz i dmuchasz. I w ten sposób chowasz rozpieszczoną córeczkę tatusia - małego potwora, który w dorosłym wieku (jeśli w porę się nie opamiętasz) będzie innych mężczyzn traktował tak, jak ciebie teraz. Przy czym, o ile dziecku wiele rzeczy uchodzi i czasami trudno je podejrzewać o perfidię i wyrachowanie, o tyle podrastającej pannicy czy wręcz dorosłej kobiecie – już 

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (9) / skomentuj / zobacz wszystkie

anka
05 maja 2018 o 19:46
Odpowiedz

Naruszenie i nie powinno mieć miejsca. Zaburzenie relacji na maksa.

~anka

05.05.2018 19:46
M.m.
05 maja 2018 o 12:56
Odpowiedz

Naruszenie granicy i to konkretne.

~M.m.

05.05.2018 12:56
hela
15 lipca 2017 o 11:54
Odpowiedz

A co sądzicie o więzi ojca z nastolatką, kiedy śpią razem w jednym łóżku? Czy to naruszenie granicy czy może mieści się w ramach miłości ojcowskiej?

~hela

15.07.2017 11:54
jasiupierdasiu
07 czerwca 2016 o 07:53
Odpowiedz

czyli duzo pisania ze cokolwiek sie nie zrobi i tak wyjdzie zle.
pierdu pierdu.
Gosc przeintelekowal.

~jasiupierdasiu

07.06.2016 07:53
Mari
16 października 2014 o 11:27
Odpowiedz

A ja mam 29 lat i wciąż płaczę jak małe dziecko przez mojego ojca. Wiecznie krzyczał, wymagał, nie czułam się nigdy przez neigo akceptowana, nigdy nie miałam ochoty się do niego przytulić, zawsze się go bałam, on pierwszy raz powiedział mi, że mnie kocha, kiedy był ze swoją drugą żoną, a ja miałam wtedy 24 lata. On ode mnie tego nigdy nie usłyszał. Nie potrafię zrozumieć jego zachowania. ah... szkoda gadać ;( a ja jak glupia choć cały czas mnie rani i najchętniej chciałabym żeby zniknął, to wciąż płacze, że mi kolejny numer wykręcił...

~Mari

16.10.2014 11:27
kemot
26 marca 2014 o 12:43
Odpowiedz

moja księżniczka ma już 16 lat i trudny to okres, czasem nie chce rozmawiać tak zwany foch, czasem buzia jej się nie zamyka, ale zawsze jak jest problem przytula się jak mała dziewczynka bez słowa, a my ojcowie zawsze ale to zawsze musimy mieć na to czas

~kemot

26.03.2014 12:43
Zuzi mama
15 lipca 2013 o 20:38
Odpowiedz

no tak, mój mąż to zdecydowanie pierwszy typ...nie dość, że nasza córka (3,5l) czuje się księżniczką, zachowuje się jak księżniczka to jeszcze tatuś jej w tym przytakuje...i jej zachowanie można śmiało określić jako "nieznośne"...i zawsze słyszę: "z księżniczką się nie dyskutuje"....wrrr....

~Zuzi mama

15.07.2013 20:38
mama
06 października 2011 o 17:02
Odpowiedz

A czy kiedyś naprawdę łatwiej było się dogadywać? Myślę, że podobne kłopoty i konflikty międzypokoleniowe występowały zawsze. Warto przypomnieć sobie swoje MŁODE CZASY!!!!

~mama

06.10.2011 17:02
tata
07 lipca 2011 o 16:40
Odpowiedz

nie tak łatwo dogadać się z dzisiejszą młodzieżą, wychowywaną na bzdurnych programach telewizyjnych i w czasach, gdzie liczy się tylko pieniądz. Coś wiem o tym.

~tata

07.07.2011 16:40
1

Gorące tematy

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
alt
Jakimi jesteśmy ojcami? Raport z badań

Ulegamy zachciankom swoich dzieci i chcemy spędzać z nimi więcej czasu nawet kosztem pracy. A gdy już mamy czas dla nich to... rozmawiamy. A... więcej

Zamknij
facebook
raporty
Raporty