Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Męskość przetrwa!

Podsumuj 40

Podsumuj 40 Męskość przetrwa!

Niedawno wspólnie zastanawialiśmy się nad tym, jaki jest dzisiejszy mężczyzna. Ba! Obawialiśmy się nawet, że grozi mu los dinozaurów. Nasza troska nie jest wydumana - coraz częściej sami narzekamy, że faceci nie spełniają męskich wymagań, co nie podoba się ani nam samym, ani, co gorsza, kobietom. I co z nami będzie?

Tagi: role męskie , metroseksualny , koncert , design , dowcip

Podsumuj 40 Męskość przetrwa!

Zgroza! Podobno mężczyźni niewieścieją! Takie opinie można wyczytać zarówno w prasie jak i w Internecie. Najróżniejsi publicyści płci obojga, a także blogerzy i blogerki zastanawiają się nad upadkiem męskiego ducha. Bodaj najbardziej płodne w tej dziedzinie są panie. Prezentują zdecydowane poglądy: współczesny facet to baba, niezdecydowany, rozmemłany (cokolwiek to znaczy), a w dodatku metroseksualny i nierzadko - mało zamożny. To ostatnie to rzeczywiście grzech, ale czy świadczy o zniewieścieniu męskiego rodu? Czy naprawdę mężczyźni zniewieścieli i nie ma od tej sytuacji odwrotu?

O opinię poprosiliśmy psychologa Małgorzatę Czerkawską, która prowadzi terapie, szkolenia oraz coaching m.in. dla kadry menadżerskiej.

- Czy rzeczywiście współczesny mężczyzna jest zniewieściały?

Moim zdaniem - nie bardziej niż jego przodkowie z XVIII wieku, którzy na dworze królów francuskich Ludwika XIV, czy XV i naszego króla Stanisława Augusta, ulegając modzie (dzisiaj powiedzielibyśmy ówczesnym trendom), nosili długie peruki, pończochy, misternie zdobione buty na podwyższonym obcasie, obwieszali się biżuterią i zawzięcie pudrowali twarze. Te żaboty, koronki, chusteczki, azjatyckie pachnidła… Czyż to nie było zniewieścienie?! A przecież i wówczas byli panowie, którzy, by podkreślić swoją męskość, zakładali zbroje, mundury i dawali popis siły w walce.

- Skąd więc wzięło się współczesne pojęcie „mężczyzna metroseksualny”, czy mężczyzna o osobowości „emo”? Czy to nie są objawy zniewieścienia?

Pojęcie „metroseksualny” wprowadził w 1994 roku angielski felietonista Mark Simpson. W ten sposób określił „dandysa zakochanego w sobie i stylu życia, jaki prowadzi”, żyjącego w metropolii, czyli w wielkim mieście. Dzisiaj tak określa się mężczyzn, wyraźnie, żeby nie powiedzieć - ostentacyjnie dbających o wygląd swój i swojego otoczenia. I nie ma chyba w tym niczego niemęskiego do chwili, kiedy ta dbałość nie zaczyna być przesadą. Jeśli mężczyzna zachowuje umiar i rozsądek, jeśli wygląd i ubiór nie stanowią wyłącznej treści jego życia, w moim pojęciu nie jest to nie męskie.

Wśród facetów po 40. raczej niewielu jest prawdziwie metroseksualnych. Choć z pewnością się zdarzają, najczęściej, jak sądzę, w sferach, gdzie wygląd jest elementem uprawianego zawodu. Można zaryzykować twierdzenie, że współcześni panowie określani jako metroseksualni są niejako w prostej linii potomkami tych miłych dżentelmenów, których spotkać można było na osiemnastowiecznych dworach. Z tą różnicą, że współcześni zużywają znacznie więcej mydła…

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty