Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Gdy kumple żrą się w pracy

Kariera

Kariera Gdy kumple żrą się w pracy

Jakby praca nie była stresem sama w sobie, teraz musisz sobie poradzić ze współpracownikami bez przerwy walczącymi ze sobą. Powinieneś zostawić to im samym, czy też jakoś zareagować?

Tagi: praca , konflikt , koledzy , mediator , postawa , koncert

Kariera Gdy kumple żrą się w pracy

Umiejętność skutecznej współpracy z innymi jest podstawową cechą dla naszej kariery. Niestety, nie oznacza to, że te podstawy posiada każdy absolwent podstawówki. Jeśli będziesz postrzegany jako naturalny lider i rozjemca dla kolegów, to twoje notowania w firmie wyraźnie wzrosną. Natomiast wciskanie nosa w biurowe potyczki może się odbić czkawką i wyrządzić nieodwracalne straty dla twoich relacji z kolegami z pracy.

Niezależnie od tego, czy chodzi o zwykłe nielubienie się, nerwową pracę lub konkurencyjną atmosferę w pracy, trudno wszystkim dogodzić. Zresztą, to nie twoja rola. W końcu to nie ty jesteś ich szefem.

Jeśli jednak napięcia w pracy, wyzwiska i kopanie dołków wpływają na produktywność, obniżają morale twojego działu albo szkodzą twoim wynikom, może dojść do tego, że będziesz zmuszony zrobić coś z tym problemem. Czasami wystarczy trochę humoru, żeby zwrócić uwagę na zachowania, które są nie na miejscu, nie są produktywne lub są po prostu dziecinne.

Możesz też odmówić, jeśli widzisz, że ktoś cię wciąga jako stronę w swoim konflikcie i powiedzieć: „To sprawa między wami”. Unikniesz wtedy niepotrzebnych plotek, noży w plecach i długich sesji narzekania.

Czasem jednak walczące strony mogą zasugerować, że chciałyby skorzystać z pomocy z kogoś, kto pomoże im załatwić ich problem. Oto, co powinieneś wziąć pod uwagę w takiej sytuacji:

Co z tym zrobić?

Obiektywnie oceń sytuację Czy jesteś pewien, że w ten konflikt nie jesteś osobiście zaangażowany? Jeśli to jest sprawa między dwiema, przynajmniej teoretycznie, dorosłymi osobami, ciebie ta sprawa nie dotyczy i nie jesteś w nią wmieszany jako zwierzchnik, to być może najlepszym rozwiązaniem będzie wyłączenie się, jak tylko zaczną swoje zabawy. Zignorowanie ich zachowania nie pomoże im w załatwieniu ich problemów, ale może być najbezpieczniejszą strategią dla twojej kariery.

Ustal, czy twoje zaangażowanie pomoże, czy zaszkodzi

Wkraczanie między dwóch kolegów, którzy robią sobie pod górkę, to bardzo delikatna sprawa, która może się dla ciebie źle skończyć. Przemyśl jeszcze raz, jak dobrym jesteś mediatorem i jak wysokie są twoje zdolności interdyscyplinarne. To, czy dasz radę, czy nie, w dużej mierze zależy od tego, jak cię odbierają ci, którym masz pomóc. Jeśli darzą cię szacunkiem, to być może dasz sobie radę jako mediator. Na pewno przydałby ci się wizerunek tego, który nie owija w bawełnę i mówi, co myśli. Jako mediator musisz być pozbawiony uprzedzeń, uważnie słuchać i kreatywnie szukać pozytywnych rozwiązań. A co najważniejsze, musisz być godny zaufania, dyskretny i szczery.

Umów spotkanie rozjemcze

Zaproś obie strony sporu na spotkanie na neutralnym terytorium. Dobra może być sala konferencyjna lub zamknięte biuro. Jeszcze lepsza będzie ustronna kawiarnia, a to dlatego, że w miejscu publicznym mniej prawdopodobne jest, że komuś puszczą nerwy. Zastanów się dobrze, czy powinieneś się z nimi spotkać sam. Może lepiej będzie pójść na to spotkanie z zaufanym kolegą, który będzie w nim uczestniczył jako cichy obserwator i świadek.

Ustal podstawowe zasady

Rozpocznij spotkanie od jasnego określenia swojej roli. Nie będziesz brał niczyjej strony, nie przyszliście na debatę i nie ma sensu przekonywanie cię, że ktoś ma rację, a ktoś jej nie ma. Poproś obie strony o przedstawienie ich punktu widzenia i ich problemu. Podkreśl, że bardzo ważne jest, by nikt nie przerywał aktualnie mówiącemu. Żeby ta komunikacja była tak konstruktywna, jak możliwe, każdy – z mediatorem włącznie – musi zachowywać się cierpliwie i okazywać szacunek, jeśli nie dla drugiej strony, to przynajmniej dla procesu. Nie dopuszczaj żadnych wtrętów osobistych i uogólnień. Wytłumacz uczestnikom spotkania, żeby skupili się na problemie, a nie na prehistorii.

Skupiaj uwagę na tym, co ważne

Ważne jest, by obie strony miały poczucie, że zostały wysłuchane. Unikaj wchodzenia w rolę sędziego. Bądź obiektywny, powtarzaj, co jest ważne dla obu stron i staraj się, by było jasne, że problemy są precyzyjnie nazwane i zrozumiałe.

Uznaj uczucia

„Rozumiem, że frustruje cię to, że raporty Jurka są spóźnione, przez co masz mało czasu na włączeniu ich do swojej prezentacji”. Wtedy i tylko wtedy możesz brać się za zagadnienia biznesowe, takie jak terminy, możliwość polegania na danej osobie, jej wkład w pracę lub odpowiedzialność.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

Podoba Ci się serwis?
Kliknij "Lubię to".

Zamknij
facebook
raporty
Raporty