Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Dyplom po dyplomie

Edukacja i rozwój

Edukacja i rozwój Dyplom po dyplomie

Zewsząd słychać, że sytuacja na rynku pracy jest trudna i nic nie zapowiada gwałtownych zmian na lepsze. Samo doświadczenie zawodowe już dzisiaj nie wystarcza. Nie bardzo wiadomo, co robić? Ależ - wiadomo! Nadszedł najwyższy czas, by wrócić na studia, albo przynajmniej rozejrzeć się za szkoleniami.

Tagi: kariera , edukacja , biznes

Edukacja i rozwój Dyplom po dyplomie

Nie musisz mieć wyrzutów sumienia, że Jaś za młodu czegoś nie zrobił lub coś zaniedbał. Po prostu - zmieniły się wymagania pracodawców. Kto więcej wie i umie, ma większe szanse na dobrą pracę.

Zyski i straty

Badania potwierdzają, że głównymi powodami, dla których dziś się nie kształcimy, jest brak czasu i pieniędzy. Wymówki? Nie zawsze, ale dla chcącego nie ma rzeczy niemożliwych. Czas można wygospodarować w miarę w prosty sposób - rezygnując z nudnych i nijakich zajęć weekendowych (np. przesiadywania godzinami przed telewizorem) lub niedzielnego obiadu u teściowej. Wyjdzie na dobre zarówno nam, jak i teściowej. Z finansami - rzeczywiście - jest nieco trudniej, ale odkąd płyną do naszego kraju pieniądze z Unii Europejskiej, na twoją naukę firma może dostać dofinansowanie. Jeśli sam jesteś szefem, także możesz skorzystać z oferty częściowo refundowanych szkoleń i studiów.

- Śmieją się ze mnie w rodzinie, że jestem wiecznym studentem. – mówi Jacek (49 lat) – Ale jako menadżer 10-osobowego zespołu muszę nadążać za trendami na rynku, rozumieć, o co chodzi w nowoczesnym zarządzaniu. Staram się, by być dla swoich pracowników autorytetem, bo za chwilę mnie prześcigną i zostanę na lodzie. Poza tym - jak tu się nie uczyć, gdy jest tyle możliwości?

Dobrym sposobem są studia podyplomowe, które pozwalają na szybkie uzupełnienie wiedzy. Zdobycie dyplomu wymaga wysiłku, ale jak twierdzą nasi rozmówcy - przynosi im to wiele korzyści.

- Minusem na pewno jest to, że dwa weekendy w miesiącu mam "z głowy". Czasem zajęcia trwają od rana do późnego wieczora, a wolałbym ten czas spędzić z córką na placu zabaw, w kinie, czy choćby w domu, grając z nią w scrabble – żali się Jacek. – Jednak widzę też wiele plusów. Poza tym, że zdobywam wiedzę i walczę o dyplom, poznaję nowości z branży, ale przede wszystkim automatycznie i samoistnie tworzy się sieć kontaktów zawodowych, które są niezwykle cenne.

Wady i zalety studiowania po 40-tce dostrzega również Adam (42 lata). – Czasem wkurza mnie, że na wykładach dostaję głównie informacje o tym, co muszę przeczytać. Jednak wiedza o tym, które publikacje są wartościowe też jest ważna. Nie muszę marnować czasu na przekopywanie się przez sterty podręczników, z których niewiele wynika. Poza tym właśnie rozmawiam o zmianie pracy z dyrektorem w dużej korporacji, którego poznałem na zajęciach z planowania operacyjnego. Dostrzegł moje zaangażowanie i celne pytania do wykładowcy. Mogę uznać, że tym samym przynajmniej jedną rozmowę kwalifikacyjną mam za sobą.

Dobrze obrany kierunek

Jak wybrać odpowiednie studia, by dyplom pomógł ci w karierze? Cóż, tego nigdy nie będziesz wiedział ze stuprocentową pewnością. Ale możesz zmniejszyć ryzyko, rozmawiając np. z doradcą zawodowym. Jeśli masz kogoś zaprzyjaźnionego

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty