Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Trasy motocyklowe w Europie

Podróże

Podróże Trasy motocyklowe w Europie

Płyniesz autostradą, z braku lepszych zajęć zaczynasz nucić piosenki, wspominać wszystkie swoje eks i robisz wszystkie te dziwne rzeczy, które służą zabiciu nudy. I zastanawiasz się, co ty tutaj robisz, przecież autostrada to nie miejsce dla motocykla, chyba że lubisz bić rekordy prędkości, ale to nie sztuka być mistrzem manetki na prostej. Prawdziwym wyzwaniem są pełne winkli górskie drogi, a tych w Europie nie brakuje. Kilka spośród nich urosło do rangi prawdziwej legendy.

Tagi: motocykl , wakacje

Podróże Trasy motocyklowe w Europie

Großglockner Hochalpenstraße czyli 48 kilometrów alpejskiej przygody

Alpejska Droga Wysokogórska znajduje się na styku dwóch landów Austrii – Salzburga i Karyntii. Jak na poukładaną Austrię przystało, wszystko tu jest dograne w najdrobniejszych szczegółach, asfalt wyśmienity i już można by pomyśleć, że w związku z tym będzie nudno i chyba tylko fioletowa krowa wiadomej firmy będzie jedyną rozrywką, ale 36 naprawdę ostrych (nie licząc tych „łagodniejszych”) zakrętów zapewni wam zabawę na wysokim poziomie.

Dosłownie i w przenośni, ponieważ od najniższego do najwyższego punktu trasy pokonacie 1000 m przewyższenia, zaś końcowy punkt trasy znajduje się na wysokości 2504 m n.p.m. Nagrodą za dojechanie do samego końca jest widok na najwyższy szczyt Austrii – Großglockner oraz lodowiec Pasterze.

Großglockner Hochalpenstraße jest drogą czynną sezonowo oraz udostępnianą w określonych godzinach. Szczegółowe informacje o otwarciu drogi, cenach winiet i dodatkowych atrakcjach, a także aktualny widok z kamery internetowej znajdziecie na stronie: www.grossglockner.at.

Szosa Transfogaraska i Transalpina – z motocyklową wizytą w kraju Drakuli

Rumunia cieszy się niesłabnącą popularnością wśród turystów motocyklowych – zarówno tych lubiących zmaganie z błotem i offroadem w najczystszej postaci jak i zjadaczy asfaltu. Znana jest przede wszystkim z dwóch górskich tras.

DN7C, czyli Szosa Transfogaraska, którą śmiało można by okrzyknąć snem psychopaty, ponieważ jest wymysłem Nicolae Causescu. Jej kulminacja znajduje się na wysokości 2034 m n.p.m., a aby ją osiągnąć, przez kilkadziesiąt kilometrów czeka nas wspinanie górskimi serpentynami, które dają najczystszą radość z domykania opony.

Łączna długość trasy to 150km, przecina ona Góry Fogaraskie z północy na południe. Tak też kształtuje się jakość asfaltu – po północnej części szosy jest on zdecydowanie lepszej jakości niż po południowej stronie. Niemniej, nawet ten lepszy bliższy jest standardem do tego, co znamy z polskich dróg, ale nie zniechęcajcie się – naprawdę warto, choćby dlatego, że Rumunia jest celem znacznie ciekawszym niż przewidywalna Europa Zachodnia ;)

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook