Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

O piekle, wojnie i amerykańskim szpiegu

Kawały

- To Pana troszeczkę zaboli - mówi dentysta do pacjenta
- Od dłuższego czasu mam romans z pana żoną.

Tagi: dowcipy , kawały o kobietach , kawały

Kawały O piekle, wojnie i amerykańskim szpiegu

Szkoła muzyczna, egzamin końcowy, ogromna sala, mnóstwo słuchaczy, na środku siedzi egzaminator - profesor przy fortepianie. Wchodzi pierwszy student, gitarzysta. Egzaminator gra trzy dźwięki.
- Jest to dźwięk C, E, G razem tworzą akord C dur.
- Brawo, gratuluję wspaniałego słuchu, egzamin zaliczony na 5.
Kolejny do sali wchodzi student, saksofonista. Egzaminator znowu gra trzy dźwięki.
- Jest to dźwięk C, F, A i razem tworzą jeden z przewrotów akordu F dur.
- Brawo, jest pan bardzo zdolny, oczywiście egzamin na 5.
Wreszcie do sali wchodzi perkusista. Egzaminator gra trzy dźwięki.
- Przepraszam, czy może pan zagrać jeszcze raz dla pewności?
- Oczywiście - odpowiada egzaminator i gra te same dźwięki.
- Nie wiem, pianino?

***

- Panie doktorze mój mąż zaraził się rzeżączką. Co robić? CO ROBIĆ?!
- A czemu on a sam do mnie nie przyszedł?
- Bo jeszcze o tym nie wie.

***

Środek Zimnej Wojny. USA, obawiając się ataku ZSRR, szkolą szpiegów, by zdobyli informacje. Kurs kończy najlepszy z najlepszych wśród najlepszych. Dzień odprawy.
- Listen! - mówi dowódca - Twoja mission jest top secret i very fuckin' important. Twoim celem jest dotrzeć do Moscow i zdobyć top secret information na temat planowanej invasion! Potem nasz łącznik we Vladivostok załatwi ci powrót do USA. Zrozumiałeś?
- Yes, sir! Znaczy... Da, tawariszcz kamandir!
Zrzucają agenta na totalnym zadupiu. Po kilku godzinach znajduje wioskę - kilka chałupek na krzyż. Myśli sobie:
- OK. Teoria teorią, time for practise.
Dostrzega babulkę na ławeczce, podchodzi doń:
- Zdrastwujcie, babciu.
- Zdrastwujcie, amerikanski szpiegu.
- Szto?
- Zdrastwujcie, amerikanski szpiegu.
- Szto? Ja nie amerikanski szpieg, ja ruski!
- Niet, wy nie ruski, wy amerikanski szpieg.
- Ja nie ruski? Nu pagadi!
Odśpiewuje babulce hymn ZSRR, Katiuszę, Kalinkę, Pust wsiegda budziet sonce.
- I szto? Ja nie ruski?
- Niet, wy amerikanski szpieg.
- To patrzcie teraz!
Odtańcowuje jej kazaczoka i to tak jakby nic nie robił od dziecka, tylko nak***iał kazaczoki.
- I szto? Ja nie ruski?
- Niet, wy amerikanski szpieg.
Facet myśli sobie:
- Damn it. Jak ona? Yeah, w sumie mówić, śpiewać i tańczyć każdy się nauczy. Ale tego nie da rady...
Tu wyciąga zza pazuchy pół litra. Otwiera i obala flaszkę w rekordowym tempie.
- I szto? Ja nie ruski?
- Niet, wy amerikanski szpieg. - Ale, kak wy? Gawarim kak ruski...
- Da.
- Śpiewam kak ruski...
- Da.
- Tańczę kak ruski...
- Da.
- Nawet piję kak ruski!
- Da.
- To kak wy poznali, ze ja amerikanski szpieg?
- Panimajesz, u nas w Sajuzie czornych niet.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty