Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Nietrzymanie moczu – problem, który można rozwiązać

Klinika ciała i ducha

To może dotknąć każdego faceta. Nawet jeśli ciebie to nie dotyczy, może przytrafić się w rodzinie – u ojca. Trzeba po męsku stawić temu czoła. Bez opieszałości. Zobacz jak to zrobić!

Tagi: prostata , badania kontrolne , zdrowie faceta po 40. , nietrzymanie moczu , popuszczanie

Klinika ciała i ducha Nietrzymanie moczu – problem, który można rozwiązać

Nietrzymanie moczu to wstydliwy problem, który może wystąpić u każdego. Pomimo, że dolegliwość częściej występuje u kobiet, mężczyźni nie są od niej wolni. Według raportu „Polacy o nawykach zdrowotnych” boryka się z nią znaczna grupa facetów w dojrzałym wieku. Statystycznie dotyczy to 5% mężczyzn do 30 roku życia,10–15% mężczyzn w wieku 40–80 lat oraz 50% mężczyzn w wieku powyżej 80 roku życia (według portalu wyleczto.pl). Co gorsza, większość z nas nie odwiedza lekarza, gdy odczuwa pierwsze problemy zdrowotne. Idziemy, gdy już nie mamy wyjścia. W tym przypadku dochodzi jeszcze element wstydu i męskiej dumy, chociaż faktycznie wstydzić się nie ma czego. Z chorobą – trzeba rzecz nazwać po imieniu – można radzić sobie na różne sposoby.

Co powoduje nietrzymanie moczu?

Aby wyleczyć chorobę, należy poznać jej przyczyny. Warto zwrócić uwagę na poniższe potencjalne powody wystąpienia problemu:

  • Niezdrowy tryb pracy (osoby wykonujące pracę siedzącą, np. w biurze czy przy komputerze są bardziej narażone od pracowników fizycznych). Oczywiście nie można wszystkiego zrzucić na karb pracy. Robota - robotą – nikt nie każe jej zmieniać. W takiej sytuacji (i nie tylko!) powinno się prowadzić aktywny tryb życia w wolnych godzinach. Brak czasu nie jest wymówką, dla zachowania formy wystarczy bowiem ćwiczyć 15-30 minut dziennie.
  • Nadwaga oraz otyłość (to przyczyny wielu dolegliwości – również tych poważniejszych dla zdrowia oraz życia).
  • Zapalenie pęcherza i dróg moczowych.
  • Rozrost prostaty oraz etap męskiego przekwitania. To częste problemy u facetów, chociaż nie można ich traktować jako „naturalnej kolei rzeczy”.

Problem może potęgować brak regularnych wizyt u lekarza i wykonywania pakietu „badań po 40.” (mężczyźni często wolą leczyć się sami).

Jakie badania wykonać?

Najlepszym rozwiązaniem – mimo niechęci (tak – zdajemy sobie z tego sprawę) jest wizyta u urologa. Diagnostyka obejmuje m.in. badanie podmiotowe (wywiad), próbę kaszlu, sprawdzenie krwi i moczu oraz badanie przedmiotowe (per rectum). Nie chcemy cię tutaj zadręczać fachową medyczną terminologią a jedynie przekonać do wykonania tego ważnego kroku. Tu niezbędny jest specjalista. To nieprzyjemne i może wstydliwe, ale konieczne. Stawienie czoła problemowi może zaradzić przykrym konsekwencjom. Warto jak najszybciej załatwić tę sprawę, aby później mieć spokój, inaczej objawy nie ustąpią, a z czasem będą się nasilać. Jeśli dotyczy to twojego ojca, to powinieneś wykazać się darem przekonywania i dużą dozą elokwencji. Nie ma co się oszukiwać, rozmowa na takie tematy zawsze jest niekomfortowa. Tak już zostaliśmy „zaprogramowani”, aby nie okazywać słabości niezależnie od wieku.

Co dalej? Ćwiczenia i dobre planowanie

Z dolegliwością można radzić sobie (po części) wykonując odpowiednie ćwiczenia. Lekarze zalecają, aby regularnie zaciskać mięśnie „dna miednicy” (czyli zwieracze). Początkowo na 1-2 sekundy (do 10 powtórzeń), z biegiem czasu wydłużając ćwiczenie do 10 sekund (przy jednorazowym zaciśnięciu). W ten sposób można poprawić siłę i wytrzymałość mięśni, co zwiększy szansę na zapobieganie nietrzymaniu moczu. Najtrudniej jest w pierwszych dniach – później ćwiczenia stają się rutyną.

Po pewnym czasie można je wzmocnić przed dodatkowy ucisk podbrzusza (np.: napieranie ręką).

Ponadto warto sprawdzać częstotliwość wyjść do toalety po spożywaniu napojów. Nie można przy tym popadać w skrajność – po wypiciu 1,5 l wody kilka „wizyt” to sprawa normalna. Lekarze niekiedy odradzają spożywanie napojów moczopędnych w dużych ilościach.

Sama przypadłość i sposoby radzenia sobie z nią to nie powód do wstydu. Wstydem jest natomiast udawanie, że problem nie istnieje i niepodjęcie żadnych działań, by temu zaradzić.

Michał Mazik

Wejdź na FORUM!
Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty