Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Wino, kobiety i seks

Barek

Barek Wino, kobiety i seks

Historia wina już od czasów starożytnej Grecji podszyta jest erotyzmem i rozwiązłością. Starożytne obrzędy ku czci Bachusa ewoluowały od święta ognia, wody, urodzaju, płodności i miłości do rozpustnych orgii z udziałem wianuszka nadużywających wina satyrów i bachantek, tańczących w ekstatycznym szale w orszaku greckiego boga.

Tagi: alkohol , zdrowie , potencja , wino , afrodyzjak , wino na potencję , wpływ wina na zdrowie

Barek Wino, kobiety i seks

Kiepska reputacja bachantek na stałe zapisała się w historii i kulturze. Wyuzdane menady nie uszły pędzlom Tycjana, Rubensa czy Levêque’a, by ostatecznie zestarzeć się, pomarszczyć i przycupnąć po cichu w słowniku jako ładniejsze określenie kobiety rozwiązłej. Same bachanalia stały się natomiast symbolem zbytniego rozpasania i zostały zakazane.

Wino było napojem miłosnym, uwalniającym zmysły od zbytniego skrępowania, symbolem emocjonalnego wyzwolenia. Dlaczego? Prawdopodobnie dlatego, że poprawia ukrwienie mózgu, wywołuje stan euforii i osłabia reakcje obronne związane ze wstydem. Stąd wszystkie, jakkolwiek dość zabawne, przepisy na miłosne eliksiry bazują na czerwonym winie. Towarzyszą im, rzecz jasna, odpowiednie zaklęcia, zawsze intensywnie pachnące szaleństwem.

Ten historyczny tandem wciąż na nowo inspiruje. O winie i miłości tworzy się wiersze, opery i udane piosenki, że wspomnę tylko Red, Red Wine Boba Marleya czy Vino, dinero y amor pośmiertnie panującego Elvisa Presleya.

Toast za libido…

Może więc coś w tym jest? Pędząca z postępem enologia, być może nieumyślnie, odziera wino z tego przyjemnego woalu. Słowa: namiętność, pożądanie czy rozwiązłość w nauce zastępowane są brutalnymi: libido, popęd, potencja, narządy. Kilka miesięcy temu The Journal of Sexual Medicine opublikował wyniki ciekawych badań dotyczących wpływu wina na poprawę libido. Pojawiło się mnóstwo głosów oburzenia, że nauka zajmuje się czymś tak błahym jak seks, ale ostatecznie według Zygmunta Freuda seks to przecież jeden z głównych motorów wszelkich działań Homo sapiens.

Naukowcy z Uniwersytetu we Florencji postawili hipotezę, że jedna czy dwie lampki czerwonego wina dziennie podwyższają poziom kobiecego libido i zwiększają satysfakcję z życia erotycznego. O pozytywnej korelacji między umiarkowanym spożyciem czerwonego wina a zdrowiem seksualnym wspominano już wielokrotnie, dotąd jednak zajmowano się wyłącznie płcią brzydką. Jak się okazuje, korzystne działanie szlachetnego wina nie omija kobiet: przeciwutleniacze w nim zawarte mają istotny wpływ na układ naczyniowy i poprawiają ukrwienie kluczowych dla seksualności narządów. Z mózgiem na czele, oczywiście.

Florenccy naukowcy ze szpitala Santa Maria Annunziata poddali eksperymentowi 798 kobiet w wieku od 18 do 50 lat. Wszystkie pochodziły z jednego regionu geograficznego i nie deklarowały problemów związanych ze zdrowiem seksualnym. Spośród wszystkich pań wydzielono trzy grupy: pierwszą stanowiły kobiety spożywające 1–2 kieliszki czerwonego wina dziennie, drugą – kobiety pijące sporadycznie oraz pijące więcej niż te w grupie pierwszej, a trzecią – abstynentki. Każda uczestniczka badania dostała do wypełnienia standardową ankietę, służącą do oceny jakości życia seksualnego kobiet. Za odpowiedzi na dziewiętnaście pytań o pobudzenie, orgazm, ból i ogólną satysfakcję seksualną można otrzymać od 2 do 36 

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (0) / skomentuj / zobacz wszystkie

Gorące tematy

facebook