Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Być ojcem

Tata na medal

Tata na medal Być ojcem
Jaki jesteś, ojcze?

Być ojcem – to coś, co jeszcze pokolenie wcześniej definiowało prawdziwego mężczyznę. Dzisiaj to już kwestia wolnego wyboru, jedna z wielu życiowych dróg, jaką możesz pójść. Jednak to właśnie dziś ojcostwo jest w centrum uwagi. Co oznacza współcześnie bycie ojcem?

Tagi: ojciec , dziecko , ojcostwo , syn , córka , dowcip , atmosfera , forma , nauka

Tata na medal Być ojcem

Kiedyś zasady były jasne: ojciec to był "ktoś"! Zwykle wielki nieobecny, przychodził do domu, przynosił pieniądze i chował się za gazetą. Jak miał dobry humor, zabierał starsze dzieci na wycieczkę, a z młodszymi bawił się klockami. Wiadomo było, że zadaniem ojca jest objaśnianie świata: to tata tłumaczył, gdzie leży Afryka i dlaczego ziemia kręci się wokół słońca, pomagał w odrabianiu trudniejszych lekcji. Teraz taki świat został już tylko w niektórych czytankach ze szkolnych podręczników. Co go zastąpiło?

Advertisement
Od tyrana do kumpla

Współczesny ojciec nie ma już władzy absolutnej nad dzieckiem. I coraz rzadziej mu tego brakuje... Zamiast żelaznej pięści do karcenia niepokornego potomka woli mieć naturalny autorytet. Zamiast pasa preferuje wychowawczą rozmowę. I to nie tylko dlatego, że klapsy zostały wyjęte spod prawa. Po prostu - zdecydowanie zmienił się klimat w rodzinie. Konflikt pokoleń w zasadzie przestał istnieć. Ty sam pamiętasz jeszcze pewnie wojny, jakie toczyłeś ze swoim ojcem o styl ubierania się, słuchaną muzykę, czy wakacyjne wypady pod namiot lub na koncert. A dzisiaj? W popularnych sieciówkach ubierają się nastolatki i ich rodzice, a na fali stylu retro możesz ze zdumieniem zaobserwować, jak twój nastoletni syn prezentuje fryzurę, której nie powstydziłbyś się w Jarocinie w… 1981 roku! Rodzice współczesnych nastolatków to buntownicze dzieci lat 60. i 70., które kontrkulturę mają we krwi i pewnie pamiętają jeszcze młodzieńcze zapewnienia, że nigdy w życiu nie zostaną „zgredami”. W efekcie współczesny ojciec coraz częściej jest dla swojego dziecka po prostu dobrym kumplem. Świetnie, gdy objawia się to dobrymi relacjami, wzajemnym zainteresowaniem i wspólnym spędzaniem czasu. Gorzej, gdy ośmieszysz się przed kolegami syna, udając luzaka i gadając slangiem, a syn będzie przechodził na drugą stronę ulicy, udając, że nie poznaje tego "starszego pana" w różowych trampkach. Zachowaj zdrowe proporcje, a wszystko będzie dobrze.

Tata na etacie

Wbrew obiegowym opiniom, zaangażowanie współczesnych ojców w opiekę nad dziećmi i ich wychowanie jest nieporównywalnie większe niż w poprzednich pokoleniach. Zacznijmy od początku. Gdybyś został szczęśliwym ojcem w latach trzydziestych XX wieku to na czas porodu pozostawiłbyś swoją małżonkę w domu i hucznie świętował narodziny potomka przez kilka dni. W zasadzie jeszcze dwadzieścia lat temu taki zwyczaj był powszechny. Dziś przyszły tata rozpoczyna 

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (2) / skomentuj / zobacz wszystkie

m32
27 stycznia 2012 o 18:25
Odpowiedz

:))) nie ma jak to być 45 letnim informatykiem - technologia w najmniejszym palcu - androidy/iphon/wm :)
No i wiek - tatuś co nie boi się pilota do telewizora, a jest z zeszłej dekady - jest jakby stary i nowy

~m32

27.01.2012 18:25
Tata
27 stycznia 2012 o 15:34
Odpowiedz

Nie takie to wszystko proste, ale warto się uczyć od dzieci.

~Tata

27.01.2012 15:34
1
Advertisement

Gorące tematy

facebook
raporty
Raporty