Strona używa cookies. Jeśli nie wyrażasz zgody na używanie cookies, zawsze możesz wyłączyć ich obsługę w swojej przeglądarce internetowej. Polityka Cookies Akceptuję

Jak stworzyć udany związek, czyli z pustego i Salomon nie naleje…

Związek

Związek Jak stworzyć udany związek, czyli z pustego i Salomon nie naleje…

Odkąd pamiętam, wiele mówi się o relacjach i związkach, często w kontekście ich złożonej i kapryśnej natury. Dostępne są tysiące analiz i dobrych rad, które mają sprawić, że lepiej będziemy sobie w tychże związkach radzić. Zastanawiam się jednak, czy z tą komplikacją i złożonością zagadnienia nie jest przypadkiem tak, że nie chcemy widzieć jego prostej natury, ponieważ… wydaje się nam zbyt trudna?

Tagi: związek , relacje , uczucia

Związek Jak stworzyć udany związek, czyli z pustego i Salomon nie naleje…

Taki argument byłby dla mnie zrozumiały i łatwiej mógłbym się z nim pogodzić niż ze stwierdzeniem, że materia jest tak nieprawdopodobnie skomplikowana. Hołdując prostocie, chciałbym wspomnieć o bardzo prostej regule, której dotrzymanie lub nie ma kardynalny wpływ na losy związku dwojga ludzi. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że decyduje o jego powodzeniu. Zatem: co pozwala stworzyć udany związek?

Jeśli będąc sam, czuję się szczęśliwy, pełny, wolny i mam ochotę na życie, mam prawo oczekiwać, że mój związek z drugą osobą będzie udany, co oznacza, że będzie mi w nim (jeszcze) lepiej niż w samotności. Jeśli żyjąc sam, takiego poczucia nie mam, szanse na stworzenie szczęśliwego związku posiadam znikome, żeby nie powiedzieć żadne.

Skomplikowane? Ubierając regułę w bardziej obrazowe porównanie, można powiedzieć, że związek będzie udany, jeśli tworzące go osoby są na swój sposób pełne. Związek bowiem jest głównie po to, aby się wzajemnie obdarowywać i w ten sposób korzystać z dobrodziejstwa wspólnego życia z inną osobą, a nie wzajemnie od siebie żądać i oczekiwać. A kiedy mogę kogoś czymkolwiek obdarować? Ano wtedy, kiedy cokolwiek posiadam, najlepiej jeszcze w dużych ilościach, czyli jestem „pełny”, albowiem jak mówi biblijne przysłowie, „z pustego i Salomon nie naleje”.

Brutalna prawda

Reguła jest tak prosta, że do uznania jej za prawdziwą nie jest potrzebna żadna głęboka wiedza, a jedynie prosta logika. Jeśli nie jestem „samowystarczalny”, czyli zakładam, że szczęście i satysfakcję w życiu da mi druga osoba i po to zawieram z nią związek (oczywiście wszelkie tego typu intencje zazwyczaj żyją w głębokiej podświadomości), uzależniam się od czegoś, na co zupełnie nie mam wpływu.

W ogólnym przypadku nie jestem w stanie zmusić innej osoby do życia ze mną, jeśli zatem będzie ona dla mnie źródłem zaspokojenia którejkolwiek z ważnych, życiowych potrzeb, np. potrzeby bezpieczeństwa, siłą rzeczy nie mogę założonego celu osiągnąć. Albo mogę, jednak w zakresie i czasie zależnym nie ode mnie, ale od tejże osoby. Nie mogę czuć się bezpieczny, kiedy moje bezpieczeństwo uzależniłem od czegoś, co jest zupełnie poza mną, prawda? Jak wiele związków łamie tę zasadę?

Zupełnie podobnie dziać się może z wieloma innymi aspektami naszego funkcjonowania, np. możemy zostać uwiedzeni takimi przymiotami poznanej osoby jak poczucie humoru, energia, pomysłowość, spontaniczność, spokój, równowaga, itd., itd. I przy okazji wspólnego życia możemy mieć wielką ochotę z nich czerpać. Takie obdarowywanie bywa też atrakcyjne dla obdarowującego, albowiem… obdarowywanie samo w sobie jest piękne, daje więcej frajdy niż branie, co powoduje, że taki układ na początku związku zupełnie sprawnie funkcjonuje. Jednak w każdym momencie może się skończyć. Wówczas, pozbawiony własnego zaplecza obdarowywany budzi się… No właśnie, nie będę kończył gdzie lub z czym się budzi.

Linki artykułu
Kopiuj link:
Skopiowano do schowka

Wklej link na stronę:
Skopiowano do schowka

 

Komentarze (2) / skomentuj / zobacz wszystkie

kris
30 marca 2014 o 21:16
Odpowiedz

A co jezeli straci ukochana na wskutek wypadku lub choroby....a no wlasnie....

~kris

30.03.2014 21:16
Greg
15 marca 2014 o 13:36
Odpowiedz

Dojrzały facet po 40 tworzenie dobrego związku dawno ma za sobą. Teraz pozostaje mu tylko pielęgnowanie go do śmierci.

~Greg

15.03.2014 13:36
1

Gorące tematy

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:
alt
Jakimi jesteśmy ojcami? Raport z badań

Ulegamy zachciankom swoich dzieci i chcemy spędzać z nimi więcej czasu nawet kosztem pracy. A gdy już mamy czas dla nich to... rozmawiamy. A... więcej

Zamknij
facebook
raporty
Raporty